Włochy najeżdżają Albanię
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bałkany
- Data:
- 7 kwietnia 1939
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Włoska inwazja na Albanię
- Tagi:
- Włochy, Albania, Benito Mussolini, Wiktor Emanuel III
7 kwietnia 1939 roku, w Wielki Piątek, o świcie, przed albańskimi portami Durrës, Wlora, Shëngjin i Saranda pojawiły się włoskie okręty. Wojska generała Alfreda Guzzoniego zaczęły lądować na brzegu. Albania, członek Ligi Narodów i formalny sojusznik Włoch, nie miała szans się obronić. Opór stawiły tylko garstki żandarmów, marynarzy i ochotników, a do wczesnego popołudnia wszystkie porty były w rękach włoskich. Król Zogu I, który dwa dni wcześniej doczekał się syna i następcy tronu, jeszcze tego samego dnia uciekł z rodziną do Grecji. 8 kwietnia Włosi weszli do Tirany, a 12 kwietnia zgromadzenie zwołane pod ich nadzorem ogłosiło unię personalną z Włochami i ofiarowało koronę albańską królowi Wiktorowi Emanuelowi III. Po Austrii i Czechach w ciągu niewiele ponad roku zniknęło z mapy Europy trzecie niepodległe państwo, tym razem za sprawą Mussoliniego.
Ultimatum i ostatnie dni pokoju
Inwazja była zakończeniem trwającego dwa tygodnie kryzysu. 25 marca Rzym wysłał do Tirany projekt układu, który w praktyce czynił z Albanii włoski protektorat. Zogu grał na zwłokę, a 1 kwietnia dostał drugi, łagodniejszy w formie projekt, ale też go nie przyjął w całości. Benito Mussolini był już zdecydowany na rozwiązanie siłowe. Wojna domowa w Hiszpanii właśnie się skończyła, a Niemcy, którym 4 kwietnia przekazano informację o „nagłym pogorszeniu się” stosunków z Tiraną, zapewnili Rzym o pełnym zrozumieniu. Brytyjczycy, zajęci wtedy gwarancjami dla Polski, nie zamierzali umierać za Albanię. Minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano, który przygotował całą operację, planował nawet, by grupa faszystowskich bojówkarzy pod wodzą Ettore Mutiego wywołała w Tiranie zamieszki, które dałyby pretekst do interwencji. Plan porzucono, bo stolica była już pilnie strzeżona.
Pretekstem stała się więc ewakuacja Włochów. Na rozkaz z Rzymu włoscy cywile zjechali do Durrës i Wlory, skąd 5 i 6 kwietnia zabrały ich włoskie statki. Włoska propaganda twierdziła, że ich życiu zagrażały bandy nasłane przez króla. W Albanii wyjazd Włochów wywołał panikę. 5 kwietnia urodził się następca tronu, Leka, a na dźwięk armatnich salw, którymi to ogłoszono, zaniepokojeni mieszkańcy Tirany wylegli na ulice. Wiadomość o narodzinach ich uspokoiła, ale tego samego dnia doszło do manifestacji przeciw Włochom. Tego dnia Zogu zaapelował o pomoc do mocarstw zachodnich, a następnego dnia do państw Ententy Bałkańskiej, bez skutku. Mussolini odręcznym telegramem wyznaczył mu termin: ultimatum wygasało 6 kwietnia w południe.
6 kwietnia w największych miastach odbyły się manifestacje. Po południu nad Tiraną, Durrës i Wlorą przeleciało około stu włoskich samolotów, które zrzucały ulotki wzywające ludność, by nie stawiała oporu. W Tiranie tłum domagał się broni i krzyczał, że kraj został sprzedany. Część oficerów i polityków wyjechała za granicę, w tym minister spraw wewnętrznych Musa Juka. Król, z parlamentem zebranym na nadzwyczajnym posiedzeniu, odmówił przyjęcia warunków i zapowiedział obronę, ale jednocześnie prosił Rzym o dalsze rokowania. Około 16:00 Mussolini wydał rozkaz wypłynięcia floty z Apulii, a wieczorem potwierdził rozkaz ataku, zastrzegając, że lotnictwo ma oszczędzać miasta i ludność cywilną. Późnym wieczorem przyszła jeszcze propozycja albańska, by negocjować z generałem Albertem Parianim. Rzym odpowiedział, że Albańczycy mogą wysłać parlamentariuszy do Guzzoniego.
Desant w Wielki Piątek
Operacja nosiła kryptonim O.M.T. (Oltremare Tirana). Włosi zgromadzili do niej około 22 tysięcy żołnierzy pierwszego rzutu, wspieranych przez kilkaset samolotów i ponad sto tankietek L3; w odwodzie i w kolejnych rzutach stały dalsze dywizje. Trzon desantu stanowili bersalierzy, grenadierzy i piechota morska batalionu San Marco. Flota Regia Marina, dowodzona przez admirała Arturo Riccardiego, wystawiła dwa pancerniki, krążowniki, niszczyciele, torpedowce i statki transportowe. Okręty podzielono na cztery zespoły, z których każdy wysadzał „kolumnę” w jednym z portów: w Shëngjinie (wł. San Giovanni di Medua) z celem na Szkodrę, w Durrës z celem na Tiranę, we Wlorze z celem na Fier i w Sarandzie (wł. Santi Quaranta) z celem na Gjirokastrę.
Albańska armia liczyła według różnych obliczeń od kilku do kilkunastu tysięcy źle uzbrojonych żołnierzy. Szkolili ich włoscy instruktorzy, którzy w ostatnich miesiącach robili więcej dla osłabienia jej woli walki niż dla jej przygotowania. Plan króla przewidywał podobno obronę w górach i oddanie wybrzeża bez walki, ale w praktyce nikt nie dowodził całością obrony. Opór stawiła głównie żandarmeria i niewielkie grupy ochotników.
Najcięższe walki toczyły się w Durrës, głównym porcie kraju, gdzie lądowała kolumna generała Giovanniego Messego. Operacja zaczęła się około 4:30. Zamiast planowanego garnizonu z artylerią na miejscu było niespełna pięciuset ludzi, żandarmów i ochotników, z bronią ręczną, kilkoma karabinami maszynowymi i baterią nadbrzeżną. Dowodził nimi major Abaz Kupi, komendant żandarmerii w Durrës. Albańczycy ostrzelali żołnierzy stłoczonych na nabrzeżach, gdzie lądowanie odbywało się w zamieszaniu: oddziały, które miały lądować pierwsze, płynęły najwolniejszym statkiem, transportowiec zajął miejsce przy molo przeznaczone dla okrętu z czołgami, a niektóre statki miały zbyt duże zanurzenie, by podejść do brzegu. Szczególnie zapamiętany został sierżant albańskiej marynarki Mujo Ulqinaku, dowódca kutra patrolowego, który przez kilka godzin ostrzeliwał lądujących z karabinu maszynowego, aż zginął od pocisku z włoskiego okrętu. Dopiero ogień dział okrętowych i wyładowane wreszcie tankietki przełamały opór. Durrës zostało zajęte przed południem.
W pozostałych portach walk było niewiele. We Wlorze Włosi stracili kilku motocyklistów w zasadzce za miastem, w Shëngjinie doszło do krótkiej potyczki z kilkudziesięcioma Albańczykami, a Saranda została zajęta bez większego oporu. Około 13:30 wszystkie porty były w rękach Włochów. Ciano, który rano przeleciał nad Durrës i Tiraną, zachwycał się widokiem: morze jak lustro, zielona równina, ośnieżone góry, okręty na redzie.
Ucieczka króla
Zogu nie zorganizował obrony gór, na którą liczyli niektórzy jego zwolennicy. Królowa Geraldine z dwudniowym synem wyjechała z Tirany w stronę granicy greckiej jeszcze przed rozpoczęciem desantu. Król został kilka godzin dłużej: wygłosił przez radio orędzie wzywające do walki do końca, którego wysłuchało niewielu Albańczyków, bo mało kto miał odbiornik, i wysłał do Guzzoniego parlamentariuszy. W ciągu dnia ruszył za żoną i przekroczył granicę grecką. Wraz z rodziną wywiózł znaczną część rezerw złota Narodowego Banku Albanii, co później bardzo zaszkodziło jego reputacji. Gdy w Tiranie rozeszła się wiadomość o ucieczce, tłum otworzył więzienia i splądrował pałac królewski.
Przyjęcie królewskich parlamentariuszy miało zresztą dla Włochów nieprzyjemny skutek. Guzzoni wstrzymał na kilka godzin marsz w głąb lądu, czym rozwścieczył Mussoliniego, który potrzebował szybkiego zajęcia stolicy, by przeprowadzić swoją grę polityczną. Do opóźnienia przyczyniły się też braki w zaopatrzeniu i łączności: do Durrës przysłano beczki z olejem napędowym zamiast benzyny, a powołani z rezerwy radiotelegrafiści nie umieli obsługiwać sprzętu. Francuska prasa pisała, że Albańczycy zatrzymali Włochów.
Tirana i reszta kraju
Rankiem 8 kwietnia zmotoryzowana kolumna dotarła do Tirany i weszła do miasta bez walki. Żołnierze albańskiego garnizonu złożyli wcześniej broń w ogrodzie włoskiego poselstwa, gdzie przez noc bronił się poseł Francesco Jacomoni. Przed południem na lotnisku wylądował Ciano. Przyjmował delegacje albańskich notabli, zapewniał, że Włochy uszanują niepodległość Albanii, kazał wypuścić więźniów politycznych reżimu Zogu i rozdawać pieniądze biednym. W następnych dniach włoskie kolumny zajęły Szkodrę, Elbasan, Fier i Gjirokastrę. Opór był rozproszony i krótkotrwały. Wiadomość o ucieczce króla przekreśliła myśl o obronie w górach i żołnierze wracali do koszar.
Straty obu stron są sporne. Według włoskich meldunków pod Durrës zginęło 25 Włochów, a 97 zostało rannych; Jacomoni podawał jeszcze mniejsze liczby. Mieszkańcy miasta mówili nawet o kilkuset zabitych Włochach. Straty albańskie szacuje się zwykle na około 160 zabitych i kilkaset rannych. Wszystkie te liczby są niepewne.
Unia personalna
Mussolini przygotował projekt regencji, ale 9 kwietnia Ciano przekonał go do innego rozwiązania: utworzyć rząd tymczasowy, zwołać zgromadzenie konstytucyjne i kazać mu ofiarować koronę królowi Włoch. Na czele tymczasowej komisji administracyjnej stanął były premier Xhafer Ypi, który 10 kwietnia ogłosił przez radio, że tylko interwencja Mussoliniego uratowała Albanię przed katastrofą.
12 kwietnia w Tiranie zebrało się zgromadzenie złożone w dużej części z ludzi przychylnych Włochom lub opłacanych przez nich. Ciano zanotował, że przed głosowaniem wielu albańskich notabli sprzeciwiało się unii personalnej, rozumiejąc, że oznacza ona koniec niepodległości, a najbardziej oporni, ludzie ze Szkodry, zmieniali zdanie po otrzymaniu paczek albańskich franków. Zgromadzenie jednogłośnie ogłosiło detronizację Zogu, unię personalną z Włochami i ofiarowało koronę Wiktorowi Emanuelowi III. Premierem został największy właściciel ziemski w kraju, Shefqet Verlaçi, dawny niedoszły teść Zogu i jego zaprzysięgły wróg. Ciano przemawiał z balkonu poselstwa i widział, jak niektórym albańskim patriotom łzy płyną po twarzach. „Niepodległa Albania już nie istnieje” – zapisał tego dnia.
13 kwietnia uchwałę zatwierdziła Wielka Rada Faszyzmu, a 16 kwietnia Wiktor Emanuel III przyjął koronę albańską od delegacji, na której czele stał Verlaçi, w Pałacu Kwirynalskim. Był to ten sam król, który kilka tygodni wcześniej odradzał całą wyprawę jako ryzyko dla „czterech kamieni”. Do tytułów króla Włoch i cesarza Etiopii dołączył tytuł króla Albanii. Albania wystąpiła z Ligi Narodów, a jej skarga, przesłana przez przedstawiciela Zogu w Paryżu, została uznana przez sekretarza generalnego Ligi za nieważną, bo nie pochodziła od uznawanego rządu. 23 kwietnia Jacomoni został namiestnikiem króla, czyli faktycznie wicekrólem, a Włosi założyli Albańską Partię Faszystowską. W czerwcu zlikwidowano albańskie ministerstwo spraw zagranicznych, a albańską armię podporządkowano włoskiemu dowództwu. Unia celna oddała gospodarkę kraju w ręce włoskich firm, a ropa naftowa trafiała do państwowego koncernu AGIP.
Wyprawa, która niewiele kosztowała, a wiele pokazała
Włoska propaganda przedstawiała podbój Albanii jako arcydzieło organizacji i szybkości. W rzeczywistości był to pokaz improwizacji. Dowództwa dowiedziały się o operacji kilka dni wcześniej, żołnierzy przydzielano do oddziałów motocyklowych, choć nie umieli jeździć, a do łączności, choć nie znali alfabetu Morse’a. Marszałek Pietro Badoglio wytykał Mussoliniemu na piśmie błędy w załadunku i wyładunku statków. Ciano zanotował w dzienniku, że liczba dywizji rośnie tylko na papierze, magazyny są puste, artyleria przestarzała, a wojskowy „blef” oszukał samego Duce. Jego współpracownik Filippo Anfuso miał powiedzieć, że gdyby Albańczycy mieli porządnie uzbrojoną straż pożarną, zepchnęliby Włochów do Adriatyku.
Znaczenie
Inwazja na Albanię była włoską odpowiedzią na zajęcie Czech przez Hitlera. Mussolini chciał pokazać Włochom, że sojusz z Niemcami przynosi korzyści także im, a Europie, że Włochy nie są tylko młodszym partnerem Berlina. Zyskał na Adriatyku całkowitą przewagę: cieśnina Otranto znalazła się po obu stronach w rękach włoskich, a Jugosławia i Grecja miały teraz Włochów u granic. Dyplomatycznie efekt był jednak odwrotny od zamierzonego. W Londynie i Paryżu inwazja przekonała ostatnich zwolenników ułagodzenia Mussoliniego, że nie można mu ufać. 13 kwietnia Chamberlain i Daladier ogłosili gwarancje dla Grecji i Rumunii, w maju Wielka Brytania zawarła deklarację o wzajemnej pomocy z Turcją, a 14 kwietnia prezydent Roosevelt wymienił Albanię w swoim apelu do Hitlera i Mussoliniego. Liga Narodów nawet nie zajęła się sprawą. Rzym zbliżył się do Berlina i 22 maja Ciano podpisał z Ribbentropem pakt stalowy.
Dla Albanii zaczęło się pięć lat okupacji. 10 czerwca 1940 roku kraj, jako część imperium włoskiego, znalazł się w stanie wojny z Wielką Brytanią i Francją, a 28 października 1940 roku z jego terytorium Włosi uderzyli na Grecję, rozpoczynając wojnę grecko-włoską. Grecy odrzucili ich i zajęli część południowej Albanii. Po klęsce Jugosławii w 1941 roku Włosi przyłączyli do Albanii Kosowo i część Macedonii, spełniając na chwilę marzenie albańskich nacjonalistów o „Wielkiej Albanii”. We wrześniu 1943 roku, po kapitulacji Włoch, kraj zajęli Niemcy, a w listopadzie 1944 roku władzę przejęli komunistyczni partyzanci Envera Hodży, który nie wpuścił już króla do Albanii. Unia personalna, którą tak starannie ubrano w prawne formy, przetrwała cztery lata.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 3 kwietnia 1939 · WojskoPlan Fall Weiss3 kwietnia 1939 szef OKW Wilhelm Keitel rozesłał dyrektywę „Fall Weiss”. Wehrmacht miał być gotów do napaści na Polskę w każdej chwili od 1 września.
- 1 kwietnia 1939 · HiszpaniaKoniec hiszpańskiej wojny domowej1 kwietnia 1939 Franco ogłosił w ostatnim komunikacie, że wojna się skończyła. Republikę pogrążył pucz Casado, a zwycięzcy zaczęli rozliczać pokonanych.
- 31 marca 1939 · DyplomacjaBrytyjska gwarancja dla Polski31 marca 1939 Chamberlain ogłosił w Izbie Gmin, że Wielka Brytania i Francja pomogą Polsce, jeśli jej niepodległość będzie zagrożona. Appeasement się skończył.
- 31 marca 1939 · Europa Środkowo-WschodniaKoniec małej wojnyPod koniec marca 1939 ucichły walki węgiersko-słowackie. Rozejm zawarto pod naciskiem Niemiec już 24 marca, ale potyczki trwały do 31 marca.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 25 marca 1939 · DyplomacjaWłoskie ultimatum wobec Albanii25 marca 1939 Rzym wysłał do Tirany projekt układu, który odbierał Albanii niepodległość. Król Zogu I grał na zwłokę, a Mussolini szykował desant.
- 22 maja 1939 · DyplomacjaPakt stalowy22 maja 1939 w Berlinie Ciano i Ribbentrop podpisali sojusz Włoch i Niemiec. Już jawny tekst zobowiązywał do pomocy zbrojnej w każdej wojnie.
- 10 czerwca 1940 · PolitykaWłochy wypowiadają wojnę Francji i Wielkiej Brytanii10 czerwca 1940 Mussolini wypowiedział wojnę Francji i Wielkiej Brytanii, gdy armia francuska już się waliła. Roosevelt nazwał to ciosem sztyletu w plecy.
- 22 listopada 1940 · BałkanyGrecy zdobywają Korczę22 listopada 1940 roku grecka 9 Dywizja wkroczyła do Korczy w Albanii. Było to pierwsze większe miasto odebrane państwom Osi od początku wojny.