1939: Aneksje i wojny przed wrześniem
Włoska inwazja na Albanię
- Daty:
- 7–12 kwietnia 1939
- Front:
- Bałkany
- Miejsce:
- Królestwo Albanii. Lądowania w portach Durrës, Wlora, Shëngjin i Saranda, marsz w głąb kraju na Tiranę, Szkodrę, Elbasan, Gjirokastër i KorczęNa mapie bitew →
- Strony:
- Królestwo WłochAlfredo Guzzoni, Giovanni MesseKrólestwo AlbaniiAhmed Zogu, Abaz Kupi
- Wynik:
- Zwycięstwo Włoch. Król Ahmed Zogu uciekł z kraju 7 kwietnia, 8 kwietnia Włosi zajęli Tiranę, a 12 kwietnia zgromadzenie w Tiranie ofiarowało koronę Albanii Wiktorowi Emanuelowi III. Albania straciła niepodległość.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Włochy, Albania, Benito Mussolini, faszyzm
Włoska inwazja na Albanię była krótką kampanią, w której faszystowskie Włochy w niespełna tydzień pozbawiły niepodległości małe bałkańskie królestwo po drugiej stronie Adriatyku. W Wielki Piątek, 7 kwietnia 1939 roku, o świcie, około 22 tysięcy włoskich żołnierzy pod dowództwem generała Alfreda Guzzoniego, wspieranych przez flotę i kilkaset samolotów, wylądowało jednocześnie w czterech albańskich portach. Poważny opór napotkali tylko w Durrës, gdzie garstka żandarmów, marynarzy i ochotników broniła nabrzeży przez kilka godzin. Król Ahmed Zogu, dwa dni wcześniej ojciec następcy tronu, jeszcze tego samego dnia wyjechał z rodziną do Grecji. Rankiem 8 kwietnia Włosi wkroczyli do Tirany, a 12 kwietnia zgromadzenie zwołane pod ich nadzorem ofiarowało koronę Albanii królowi Włoch Wiktorowi Emanuelowi III. Albania, członek Ligi Narodów, stała się częścią włoskiego imperium. Operacja była źle przygotowana i chaotycznie przeprowadzona, a udała się tylko dlatego, że państwo albańskie właściwie się nie broniło. Wyrównała jednak w oczach Benita Mussoliniego bilans z Hitlerem, który trzy tygodnie wcześniej zajął Pragę, i dała Włochom przyczółek, z którego półtora roku później zaatakowały Grecję.
Nazwa i daty
We Włoszech operację nazwano „Oltremare Tirana” (w skrócie O.M.T., „Za morzem – Tirana”), a wojska inwazyjne Korpusem Ekspedycyjnym O.M.T. W Albanii mówi się o włoskim najeździe lub agresji z 7 kwietnia (Pushtimi italian i Shqipërisë, agresioni fashist i 7 prillit). W polskiej literaturze używa się nazw „inwazja na Albanię”, „włoska agresja na Albanię” i „zajęcie Albanii przez Włochy”.
Za początek uznaje się 7 kwietnia 1939 roku, dzień lądowania. Za koniec – 12 kwietnia, dzień, w którym zgromadzenie konstytucyjne w Tiranie zdetronizowało Zogu i uchwaliło unię z Włochami. Tak datuje kampanię większość opracowań włoskich i albańskich. Polska Wikipedia podaje 7–10 kwietnia, licząc tylko główne działania, a niektóre opracowania przyjmują, że ostatnie miejscowości na północnym wschodzie kraju, jak Kukës, Włosi obsadzili dopiero około 14 kwietnia. Formalnie nowy stan rzeczy przypieczętował Wiktor Emanuel III, przyjmując koronę albańską w Rzymie 16 kwietnia.
Tło
Albania od chwili powstania w 1912 roku była dla Włoch sprawą strategiczną. Port we Wlorze i leżąca u wejścia do Zatoki Wlorskiej wysepka Sazan zamykały razem z Otranto po drugiej stronie wejście do Adriatyku, przez cieśninę Otranto szeroką na niespełna sto kilometrów. W czasie Wielkiej Wojny Włosi zajęli Wlorę i znaczną część kraju, ale w 1920 roku, po walkach z albańskimi oddziałami ochotniczymi, musieli się wycofać, zatrzymując tylko Sazan. Nacjonaliści, a potem faszyści, uważali to za upokorzenie. Gdy w sierpniu 1923 roku na albańsko-greckim pograniczu zamordowano włoskiego generała Enrica Telliniego, Mussolini odpowiedział ostrzelaniem i zajęciem Korfu.
Polityka Rzymu wobec Albanii przez następne kilkanaście lat była jednak przede wszystkim ekonomiczna. Ahmed Zogu, który doszedł do władzy w grudniu 1924 roku z pomocą Jugosławii, szybko zamienił Belgrad na hojniejszy Rzym. W 1925 roku Włosi dostali koncesje na wydobycie surowców i założyli albański bank emisyjny, a w zamian udzielili pożyczek. Dwa traktaty zawarte w Tiranie, w 1926 i 1927 roku, przyjaźni i bezpieczeństwa oraz dwudziestoletni sojusz obronny, uczyniły z Albanii faktyczny protektorat. Armię szkolili włoscy instruktorzy, a włoskie pieniądze finansowały budowę dróg, portu w Durrës i znaczną część budżetu. W 1928 roku Zogu ogłosił się królem jako Zogu I. Próbował się bronić przed całkowitym uzależnieniem: w 1931 roku nie przedłużył pierwszego traktatu tirańskiego, a w latach 1932–1934 odrzucił żądania unii celnej i nauczania włoskiego we wszystkich szkołach, zwolnił część włoskich doradców i zawarł umowy handlowe z Jugosławią i Grecją. W czerwcu 1934 roku Mussolini odpowiedział demonstracją floty przed Durrës. Albania nie przystąpiła do Ententy Bałkańskiej i po kilku latach wróciła do włoskiej orbity.
Rozstrzygnięcia siłą chciał przede wszystkim minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano, zięć Mussoliniego. Po wizycie w Tiranie w kwietniu 1937 roku i podróży na ślub Zogu z węgierską hrabianką Geraldine Apponyi w kwietniu 1938 roku uznał, że król nigdy nie przyjmie protektoratu i że Albanię trzeba po prostu zabrać. 2 maja 1938 roku przedstawił Mussoliniemu memoriał z trzema możliwościami: dalsze wiązanie kraju gospodarczo, podział Albanii z Jugosławią albo aneksja przez unię personalną. Duce dał mu zielone światło na wiosnę następnego roku. Ludzie Ciano kupowali wpływy wśród albańskich polityków i wodzów plemiennych, a według włoskich dokumentów, na które powołuje się amerykański historyk Bernd Fischer, w Rzymie rozważano nawet zabicie króla i wywołanie zamieszek, które usprawiedliwiłyby interwencję. Na początku 1939 roku Zogu ogłosił wykrycie spisku na swoje życie i wydalił włoskiego agenta, który organizował profaszystowskie bojówki. Ciano próbował uzgodnić podział Albanii z premierem Jugosławii Milanem Stojadinoviciem, ale w lutym 1939 roku regent Paweł Karadziordziewić odprawił premiera, a jego następca Dragiša Cvetković nie był Włochom przychylny. Ciano zapisał wtedy, że bez Stojadinovicia trzeba będzie zająć Albanię bez Jugosławii, a w razie potrzeby wbrew niej.
Ultimatum
Bezpośrednim bodźcem okazało się zajęcie Czech przez Niemcy 15 marca 1939 roku. Hitler nie uprzedził o nim sojusznika, który po anszlusie Austrii i Monachium czuł się coraz bardziej młodszym partnerem osi. Ciano przekonywał teścia, że Włosi potrzebują „rekompensaty” i że jest nią Albania. 23 marca Mussolini kazał przyspieszyć przygotowania. Według Ciano król Wiktor Emanuel III był przeciwny i uważał, że ryzyko jest niewspółmierne do zysku: Albania i tak była w rękach Włoch. Pod koniec miesiąca, gdy wojna domowa w Hiszpanii dobiegała końca, a Berlin dał do zrozumienia, że nie będzie się wtrącał, Mussolini się zdecydował.
25 marca włoski poseł w Tiranie Francesco Jacomoni przedstawił królowi projekt układu, który oznaczał koniec albańskiej niepodległości: prawo Włoch do wprowadzenia wojsk i obsadzenia portów, lotnisk i dróg, unię celną, włoskich doradców w ministerstwach i równe prawa dla włoskich osadników. Zogu grał na zwłokę, powołując się na opór ministrów. Ponieważ armia nie była gotowa, Ciano przedstawił 31 marca złagodzony zestaw żądań, ale wciąż z prawem do zajęcia portów i dróg „w razie zagrożenia”. 2 kwietnia król odpowiedział kontrpropozycją, w której przyjmował część punktów, a odrzucał te, które naruszały suwerenność. Rzym ją zignorował. W pierwszych dniach kwietnia włoscy obywatele zaczęli opuszczać Albanię, co Ciano przedstawiał jako dowód, że ich życie jest zagrożone. 5 kwietnia królowa Geraldine urodziła syna, Lekę. Tego dnia i następnego w Tiranie i innych miastach odbyły się manifestacje: tłumy domagały się broni i wołały, że kraj jest sprzedawany. 6 kwietnia Zogu otrzymał telegram od Mussoliniego, że ostateczny termin mija w południe, a po południu nad Tiraną, Durrës i Wlorą przeleciały włoskie samoloty, zrzucając ulotki wzywające Albańczyków, by nie stawiali oporu. Wieczorem król i parlament odrzucili żądania, zarazem prosząc o dalsze rokowania. Zogu apelował do mocarstw zachodnich i do Ententy Bałkańskiej. Nikt nie odpowiedział.
Siły
Przygotowania wojskowe ruszyły w ostatniej chwili. Szef Sztabu Generalnego marszałek Pietro Badoglio dowiedział się o operacji 29 marca, generał Guzzoni 31 marca, a 3 kwietnia szef sztabu armii generał Alberto Pariani wydał tajny rozkaz operacyjny. Lotnictwo dostało instrukcje dwa dni przed lądowaniem. Pierwotnie zakładano użycie około 50 tysięcy ludzi. Ostatecznie w Apulii skoncentrowano większe siły, ale w samej inwazji wzięło udział około 22 tysięcy żołnierzy, w trzech rzutach, ze 125 tankietkami L3, kilkudziesięcioma działami, setkami samochodów i motocykli. Wspierało ich, zależnie od źródła, od 400 do 600 samolotów Regia Aeronautica.
Pierwszy rzut podzielono na cztery kolumny. Pułkownik Arturo Scattini miał wylądować w Shëngjin (wł. San Giovanni di Medua) i iść na Szkodrę. Najsilniejsza kolumna generała Giovanniego Messego, zastępcy Guzzoniego, licząca około 4700 ludzi – grenadierzy, bersalierzy, batalion 47 Pułku Piechoty i dwa bataliony tankietek – miała zająć Durrës i stamtąd pomaszerować na Tiranę. Pułkownik Giovanni Bernardi miał lądować we Wlorze, a pułkownik Carasi w Sarandzie i stamtąd ruszyć na Gjirokastër. Desant osłaniała Regia Marina pod dowództwem admirała Arturo Riccardiego: dwa pancerniki, „Giulio Cesare” i „Conte di Cavour”, kilka krążowników, kilkanaście niszczycieli i torpedowców oraz statki transportowe, w tym tankowce i transportowiec wodnosamolotów „Giuseppe Miraglia”, przerobione na okręty desantowe. Pod Durrës zespół czterech ciężkich krążowników (Zara, Pola, Fiume, Gorizia) prowadził admirał Ettore Sportiello.
Albańska armia liczyła na papierze około 13–15 tysięcy oficerów i żołnierzy, ale według włoskich ocen tylko około 8 tysięcy nadawało się do walki. Miała kilkadziesiąt starych dział, kilka samochodów pancernych i tankietek, a jej marynarka – cztery małe kutry patrolowe, z których zdjęto działa i ustawiono je na brzegu jako baterię nadbrzeżną. Do tego dochodziło około 3 tysięcy żandarmów, których przez lata szkolili brytyjscy oficerowie. Armię szkolili Włosi, a wielu z nich, jak pisze Fischer, pracowało raczej nad osłabieniem jej woli walki niż nad jej przygotowaniem. Plan Zogu zakładał pozostawienie portów i miast oraz opór w górach, ale nikt go nie wykonał. Nie było ani naczelnego dowództwa, ani rozkazów. Plemiona górskie, które mogły walczyć, Zogu sam wcześniej rozbroił. Ogłoszona kilka dni wcześniej mobilizacja rezerw załamała się, a część wyższych oficerów i ministrów, w tym minister spraw wewnętrznych Musa Juka, opuściła kraj jeszcze przed lądowaniem.
Przebieg: 7 kwietnia
Okręty wojenne pojawiły się przed Durrës już po południu 6 kwietnia. Transportowce z kolumną Messego przypłynęły rankiem 7 kwietnia z półgodzinnym opóźnieniem z powodu mgły. Dane o godzinach różnią się w źródłach; lądowanie zaczęło się według większości z nich między 4:30 a 5:30. Miasto było oświetlone i wydawało się, że nikt nie zamierza się bronić. Wysłana przodem łódź z włoskimi oficerami nie została jednak przepuszczona, padły strzały, a gdy piechota i marynarze zaczęli schodzić na nabrzeża w zwartym szyku, z budynków portowych otworzono do nich ogień z karabinów i karabinów maszynowych.
Obroną dowodził komendant żandarmerii w Durrës major Abaz Kupi. Według źródeł albańskich miał około 360 żołnierzy straży granicznej, piechoty i saperów oraz 140 marynarzy, a także ochotników z karabinami. Razem było to najwyżej około 500 ludzi z trzema karabinami maszynowymi, wspieranych przez baterię nadbrzeżną z czterema działami 75 mm. Dwa pierwsze podejścia Włochów zostały odparte z wyraźnymi stratami. Przy jednym z karabinów maszynowych w centrum linii obrony walczył sierżant marynarki Mujo Ulqinaku, dowódca kutra „Tiranë”, rodem z Ulcinja w Czarnogórze. Według albańskiej tradycji ostatnią godzinę walczył sam, zanim zginął od pocisku z włoskiego okrętu. Pośmiertnie ogłoszono go Bohaterem Ludu, a jego pomnik stoi dziś przed murami twierdzy w Durrës. Trzecie natarcie, poprzedzone ogniem niszczycieli, które podeszły do samego portu, złamało obronę. Wyładunek tankietek opóźniał chaos w porcie: „Giuseppe Miraglia” przez wiele godzin nie mógł przybić, bo jego miejsce przy nabrzeżu zajął statek z oddziałami, które miały zejść na ląd na końcu. Około 9:00 Durrës było w rękach włoskich, choć pojedyncze strzały padały jeszcze przez kilka godzin. Kupi uciekł, by nie dostać się do niewoli.
W pozostałych portach opór był słabszy. We Wlorze lotnictwo rozproszyło zgrupowanie albańskie, a jedynych zabitych Włosi stracili w zasadzce na motocyklistów za miastem i w walkach koło wsi Bestrovë. W Shëngjin doszło do potyczki z około czterdziestoma Albańczykami, w której zginęło po kilku ludzi z każdej strony. W Sarandzie zginął jeden włoski oficer. Około 13:30 wszystkie albańskie porty były zajęte.
Tego samego dnia rodzina królewska opuściła kraj. Królowa Geraldine z dwudniowym synem wyjechała z Tirany na południe około 4:00 rano, półtorej godziny przed lądowaniem. Zogu został jeszcze kilka godzin, wygłosił przez radio wezwanie do walki do ostatniego człowieka, które słyszało niewielu Albańczyków, bo radioodbiorniki były rzadkością, i przez delegację próbował rozmawiać z Guzzonim. Potem pojechał za żoną do Grecji (część źródeł podaje, że granicę przekroczył dopiero 8 kwietnia). Zabrał ze sobą znaczną część rezerw złota Albańskiego Banku Narodowego, które gromadzono już wcześniej, a za nim wyjechała liczna świta dworzan, ministrów i oficerów. Gdy wiadomość o ucieczce rozeszła się po Tiranie, tłum otworzył więzienia i splądrował królewską rezydencję. Albania nie wypowiedziała Włochom wojny, a król nie zostawił w kraju nikogo, kto mógłby go zastąpić. Historycy albańscy, nawet przychylni Zogu, uważają to za polityczne samobójstwo, które pozbawiło Albanię rządu na uchodźstwie.
Przebieg: 8–12 kwietnia
Kolumna z Durrës, ostrzelana po drodze, wstrzymała marsz na noc. Rankiem 8 kwietnia, według różnych źródeł między 9:30 a 10:30, Włosi bez walki weszli do Tirany. Albańska załoga stolicy złożyła broń na dziedzińcu włoskiego poselstwa. Ulice i ministerstwa były puste. Tego dnia do Tirany przyleciał Ciano. Wbrew propagandzie nie witały go tłumy, tylko generał Guzzoni, dowódca lotnictwa generał Giuseppe Valle i kilku albańskich dygnitarzy gotowych do współpracy. Po południu kolumny ruszyły dalej: na Elbasan, do którego czołgi dotarły wieczorem tego samego dnia, na Fier i na Szkodrę. Pod Szkodrą żołnierze batalionu „Tarabosh” i ochotnicy stawili kilkugodzinny opór. Miasto skapitulowało wieczorem 8 kwietnia lub, według części źródeł, 9 kwietnia, a podczas walk tłum uwolnił z tamtejszego więzienia około dwustu więźniów. 9 kwietnia kolumna z Sarandy zajęła Gjirokastër. W kolejnych dniach Włosi obsadzili Korczę, pogranicze z Jugosławią i Grecją i resztę kraju. Drugi i trzeci rzut, z artylerią, kawalerią i 23 Dywizją Piechoty „Murge”, lądowały 8 i 9 kwietnia już w zajętych portach.
Jednocześnie Ciano budował nowy porządek polityczny. W Tiranie powstał tymczasowy komitet administracyjny pod przewodnictwem Xhafera Ypiego, byłego premiera i dotychczasowego szefa królewskiego dworu, który 10 kwietnia przez radio dziękował Mussoliniemu za ocalenie kraju przed katastrofą. 12 kwietnia zebrało się w Tiranie zgromadzenie konstytucyjne, złożone w dużej mierze z ludzi opłacanych przez Włochów lub od nich zależnych. Ogłosiło detronizację Zogu, zniosło konstytucję z 1928 roku i postanowiło ofiarować koronę Albanii Wiktorowi Emanuelowi III i jego potomkom w unii personalnej z Włochami. Premierem został Shefqet Vërlaci, największy właściciel ziemski w kraju i dawny niedoszły teść Zogu, który od lat był wrogiem króla. Albańscy kolaboranci przekonywali, że nie doszło do żadnej okupacji, tylko do zmiany głowy państwa.
Straty
Dane o stratach znacznie się różnią. Włoskie dowództwo podało, że w całej operacji zginęło 12 Włochów, a 81 zostało rannych (agencja Stefani mówiła o 11 zabitych i 53 rannych pierwszego dnia, a poseł Jacomoni o 11 zabitych i 43 rannych w Durrës). Wewnętrzne meldunki włoskie mówiły jednak o 25 zabitych i 97 rannych w samym Durrës. Albańczycy twierdzili, że w Durrës zginęło do 400 Włochów, a Bernd Fischer pisze o około 200 zabitych w Durrës i około 700 zabitych i rannych w całej kampanii; te wyższe liczby nie są potwierdzone. Po stronie albańskiej w Durrës zginęło według albańskich danych 51 ludzi, a w całej kampanii około 160, przy kilkuset rannych.
Unia personalna i reakcje
13 kwietnia Wielka Rada Faszystowska zatwierdziła unię, a 16 kwietnia w Kwirynale delegacja albańska z Vërlacim ofiarowała koronę królowi, który przyjął tytuł „króla Włoch i Albanii, cesarza Etiopii”. Jacomoni został 23 kwietnia namiestnikiem (luogotenente generale) króla w Tiranie. Albania w połowie kwietnia wystąpiła z Ligi Narodów, z której Włochy wyszły w 1937 roku, w czerwcu jej ministerstwo spraw zagranicznych wcielono do włoskiego, a armię albańską podporządkowano włoskiemu dowództwu. Powstała Albańska Partia Faszystowska, unia celna otworzyła kraj dla włoskiego kapitału, a włoskie firmy przejęły monopol na ropę i inne surowce.
Liga Narodów nie zajęła się sprawą. Gdy albański chargé d’affaires w Paryżu na polecenie Zogu zażądał zwołania jej organów, sekretarz generalny Joseph Avenol uznał, że apel nie pochodzi od rządu albańskiego. Niemcy wyraziły „pełne zrozumienie” dla włoskich interesów. Jugosławia i Grecja, przestraszone, nie protestowały, Turcja nie uznała aneksji. Rząd Neville’a Chamberlaina nie wypowiedział porozumienia anglo-włoskiego z kwietnia 1938 roku, które zobowiązywało obie strony do zachowania status quo na Morzu Śródziemnym, bo nie chciał pchać Mussoliniego w ramiona Hitlera. W Londynie i Paryżu uznano jednak, że na słowie Duce nie można polegać, a Ateny obawiały się, że następny będzie Korfu. 13 kwietnia Chamberlain i Édouard Daladier ogłosili gwarancje niepodległości dla Grecji i Rumunii, uzupełniając gwarancję dla Polski z 31 marca.
Znaczenie
Zajęcie Albanii było ostatnim aktem wiosny 1939 roku, w której mocarstwa osi zniszczyły resztki ładu monachijskiego. Dla Mussoliniego było przede wszystkim sprawą prestiżu: miało pokazać Włochom, że sojusz z Hitlerem przynosi im zdobycze, a Londynowi i Paryżowi, że Rzym nie jest tylko satelitą Berlina. Propaganda przedstawiała kampanię jako arcydzieło organizacji i szybkości. W rzeczywistości ujawniła stan armii: oddziały złożone ad hoc, statki o zbyt dużym zanurzeniu do albańskich portów, żołnierzy przydzielonych do kompanii motocyklowych bez umiejętności jazdy, łącznościowców nieznających alfabetu Morse’a, a do bazy w Durrës przysłano beczki z olejem napędowym zamiast benzyny. Badoglio i Pariani wytknęli te błędy w raportach do Mussoliniego. Ciano pisał w dzienniku, że liczba dywizji jest sztucznie pomnożona, magazyny puste, a artyleria przestarzała, i że w sprawach wojskowych „zrobiono wiele blefu”. Jego współpracownik Filippo Anfuso skwitował to później zdaniem, że gdyby Albańczycy mieli choć dobrze uzbrojoną straż pożarną, zepchnęliby Włochów do Adriatyku.
Inwazja przyspieszyła zbliżenie Rzymu z Berlinem, zawieszone na czas sprawy albańskiej. 22 maja 1939 roku Ciano i Joachim von Ribbentrop podpisali pakt stalowy. Zarazem zamknęła w oczach Brytyjczyków i Francuzów okres prób odciągnięcia Mussoliniego od Hitlera i sprawiła, że brytyjskie gwarancje objęły cały wschód Europy, od Bałtyku po Morze Egejskie.
Albania stała się bazą włoskiej ekspansji na Bałkanach. Gdy 1 września 1939 roku Niemcy napadły na Polskę, Włochy ogłosiły „niewojowanie”, a do wojny weszły dopiero 10 czerwca 1940 roku, pociągając za sobą Albanię. 28 października 1940 roku włoskie wojska ruszyły z Albanii na Grecję, a w wojnie grecko-włoskiej Grecy odepchnęli je daleko w głąb kraju, zajmując Korczę i Gjirokastër. Z kłopotu wyciągnęli sojusznika Niemcy w kampanii bałkańskiej wiosną 1941 roku, a do Albanii przyłączono wtedy Kosowo i część zachodniej Macedonii, tworząc tak zwaną Wielką Albanię. Po kapitulacji Włoch we wrześniu 1943 roku kraj zajął Wehrmacht. Ruch oporu był podzielony: Abaz Kupi stanął na czele rojalistycznego ruchu Legaliteti, ale wojnę wygrali komuniści Envera Hodży, który jesienią 1944 roku przejął władzę na prawie pół wieku.
Ahmed Zogu nigdy nie wrócił do kraju. Z Grecji przez Turcję, Rumunię, Polskę i kraje skandynawskie dotarł do Francji, a w 1940 roku, po jej klęsce, do Anglii; później mieszkał w Egipcie i znów we Francji, gdzie zmarł w 1961 roku. Unia personalna z Włochami rozpadła się wraz z kapitulacją Włoch w 1943 roku. Kampania z kwietnia 1939 roku, w której liczono zabitych w dziesiątkach, była jednym z ostatnich zamachów na niepodległe państwo w Europie przed wybuchem wojny, która miała je liczyć w milionach.