Włosi najeżdżają Somali Brytyjskie
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Afryka
- Data:
- 4 sierpnia 1940
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Włochy, Wielka Brytania, Etiopia
W pierwszych dniach sierpnia 1940 roku wojska włoskie z Etiopii przekroczyły granicę Somali Brytyjskiego, protektoratu nad Zatoką Adeńską, którego broniło zaledwie kilka tysięcy żołnierzy imperium. Według brytyjskiej historii oficjalnej pierwsze oddziały weszły na terytorium brytyjskie 3 sierpnia. Wiele kronik podaje jednak 4 sierpnia, bo tego dnia rano główna kolumna ruszyła na Hargejsę i doszło do pierwszych starć z brytyjskimi patrolami, a wiadomość o inwazji obiegła świat. Ofensywą dowodził generał Guglielmo Nasi, zastępca wicekróla Włoskiej Afryki Wschodniej. Jego trzy kolumny w ciągu czterech dni zajęły port Zeilę przy granicy Somali Francuskiego, Hargejsę i Odweinę i stanęły przed główną pozycją brytyjską w górach, osłaniającą jedyny port i stolicę kolonii, Berberę. Była to jedyna duża ofensywa, na jaką Włosi zdobyli się w Afryce Wschodniej, i jedyny przypadek w całej wojnie, gdy bez pomocy Niemców zajęli całe terytorium brytyjskie.
Najuboższa posiadłość imperium
Somali Brytyjskie było protektoratem od lat osiemdziesiątych XIX wieku. Wielka Brytania zawarła wówczas układy z przywódcami somalijskich klanów, a wybrzeże naprzeciw Adenu interesowało ją przede wszystkim jako zaplecze tej bazy na szlaku do Indii: stąd sprowadzano bydło i owce dla garnizonu. W głąb kraju Brytyjczycy weszli dopiero po dwudziestu latach wojny z ruchem derwiszów Muhammada Abdullaha Hasana, którą zakończyła w 1920 roku kampania z udziałem samolotów Royal Air Force i upadek Państwa Derwiszów. Kolonia miała około 176 tysięcy kilometrów kwadratowych i około 320 tysięcy mieszkańców, prawie wyłącznie koczowniczych pasterzy. Wzdłuż wybrzeża ciągnęła się pustynna równina, za nią, w odległości kilkudziesięciu kilometrów od morza, wznosiło się pasmo gór, a dalej, ku granicy z Etiopią, wyżyna. Berbera, największe miasto, miała dobrą kotwicę, ale żadnych nabrzeży: statki rozładowywano barkami, a w lipcu i sierpniu silny i gorący wiatr kharif często w ogóle to uniemożliwiał.
Granica protektoratu liczyła ponad tysiąc dwieście kilometrów. Po podboju Etiopii w 1936 roku niemal na całej długości graniczyła z Włoską Afryką Wschodnią, a tylko krótki odcinek na zachodzie oddzielał ją od Somali Francuskiego. Brytyjskie plany długo zakładały, że kolonii nie da się utrzymać i w razie wojny należy ją opuścić. Jedyną siłą zbrojną był Korpus Wielbłądzi Somali (Somaliland Camel Corps), liczący nieco ponad sześciuset ludzi, głównie Somalijczyków pod brytyjskimi oficerami, uzbrojonych w karabiny jednostrzałowe i karabiny maszynowe, bez artylerii. W grudniu 1939 roku szefowie sztabów, na wniosek dowódcy na Bliskim Wschodzie gen. Archibalda Wavella, zmienili zdanie: ze względu na prestiż imperium Somali Brytyjskie miało być bronione, a Berbera utrzymywana jak najdłużej. Wszystkie plany opierały się na współpracy z Francuzami, którzy w Dżibuti mieli silniejszy garnizon i ufortyfikowali przejścia graniczne. Gen. Paul Legentilhomme, dowódca w Somali Francuskim, miał w razie wojny dowodzić siłami obu państw.
Po upadku Francji
Rozejm z czerwca 1940 roku przekreślił te założenia. Na mocy rozejmu francusko-włoskiego Somali Francuskie miało zostać zdemilitaryzowane, a Włosi uzyskali prawo korzystania z portu w Dżibuti i z francuskiego odcinka kolei do Addis Abeby. Paul Legentilhomme zapowiedział, że będzie walczył dalej u boku Brytyjczyków, i przez kilka tygodni grał na zwłokę, ale gubernator kolonii i dowódcy marynarki i lotnictwa opowiedzieli się za rządem Pétaina. W lipcu władze Vichy przysłały do Dżibuti nowego gubernatora, gen. Gaëtana Germaina, a Legentilhomme, by uniknąć rozlewu krwi, na początku sierpnia przedostał się do Adenu, a potem do Wolnych Francuzów. Somali Brytyjskie zostało samo, a jego zachodnia flanka, dotąd osłonięta przez Francuzów, stała otworem.
Wavell uważał mimo to, że lepiej bronić podejść do Berbery, niż oddać kolonię bez walki. Do obrony potrzeba było jego zdaniem co najmniej pięciu batalionów. Zbierano je w pośpiechu, a spory między Ministerstwem Kolonii, Foreign Office i Ministerstwem Wojny o koszty opóźniały każdą decyzję. Na początku sierpnia dowódca garnizonu, oficer piechoty morskiej i dotychczasowy komendant Korpusu Wielbłądziego Arthur Chater, świeżo awansowany na brygadiera, miał 1 batalion pułku Rodezji Północnej i 2 batalion King’s African Rifles z Niasy, obydwa przysłane z Kenii, baterię czterech lekkich haubic górskich, dwa bataliony indyjskie z Adenu (1/2 i 3/15 pułku pendżabskiego) i Korpus Wielbłądzi, wzmocniony kilkudziesięcioma oficerami i podoficerami z Rodezji Południowej. 8 sierpnia z Adenu przypłynął piąty batalion, szkocki 2 batalion Black Watch. Łącznie było to około czterech, pięciu tysięcy ludzi z czterech części imperium, z różnymi zwyczajami i wyżywieniem, bez prawdziwego sztabu i bazy, prawie bez artylerii, transportu i łączności. Wsparcie lotnicze mogły dać tylko eskadry Bristol Blenheim z Adenu, ponad trzysta kilometrów lotu od pola walki, w dużej części nad morzem, związane też osłoną konwojów na Morzu Czerwonym.
Na drodze do Berbery przez góry prowadziły tylko trzy szlaki przejezdne dla pojazdów: z Zeili wzdłuż wybrzeża, z Hargejsy i z Burao (Burco). Najkrótszy, przez Hargejsę, przecinał góry w szerokiej przełęczy nad wyschniętym korytem Tug Argan. Tam Chater postawił dwa bataliony i baterię, jeden batalion osłaniał inne podejścia, a jeden był w odwodzie. Korpus Wielbłądzi i patrole somalijskiej policji granicznej, tak zwanych illalo, tworzyły przed pozycjami cienką zasłonę, która miała obserwować i opóźniać nieprzyjaciela.
Plan księcia Aosty
Wicekról Włoskiej Afryki Wschodniej, książę Aosty Amedeo d’Aosta, myślał o uderzeniu na Somali Brytyjskie i Dżibuti od chwili, gdy Włochy przystąpiły do wojny. Obawiał się, że Brytyjczycy i Francuzi wspólnie uderzą stąd na Harer, a zajęcie obu kolonii skróciłoby granicę, której musiał pilnować. Plan przedstawił Benito Mussoliniemu już 18 czerwca. Po rozejmie Dżibuti przestało być celem, ale Włosi nadal nie ufali Francuzom i obawiali się, że Brytyjczycy wykorzystają ich kolonię jako przyczółek. W Rzymie przeważała ostrożność, zgodę na ofensywę uzyskano dopiero pod koniec lipca. Po zdobyciu Kassali i Moyale w lipcu operacja przeciw Somali Brytyjskiemu miała przynieść reżimowi pierwszy prawdziwy podbój.
Dowództwo objął Guglielmo Nasi, generał z długim stażem kolonialnym, w latach 1936–1939 gubernator Hareru, a w 1940 roku dowódca sektora wschodniego i zastępca wicekróla. Miał siły równe korpusowi: 23 bataliony kolonialne złożone z askarysów z Erytrei, Somalii i Etiopii, trzy bataliony czarnych koszul (Milicji Faszystowskiej), oddziały nieregularne, 21 baterii artylerii, pół kompanii średnich czołgów M11/39, szwadron tankietek, samochody pancerne i około sześćdziesięciu samolotów. Liczebność tych wojsk źródła podają różnie, od około 24 do 35 tysięcy ludzi, w zdecydowanej większości żołnierzy afrykańskich. Przewaga była więc co najmniej kilkukrotna, a w artylerii przytłaczająca.
Plan przewidywał trzy kolumny. Lewa, gen. Sisto Bertoldiego, miała zająć Zeilę, odciąć Somali Francuskie i ruszyć wzdłuż wybrzeża na wschód. Prawa, gen. Arturo Bertella, złożona głównie z nieregularnych, miała dojść do Odweiny i Burao i osłaniać skrzydło. Główną, środkową kolumnę, czyli wzmocnioną dywizję „Harrar” z trzema brygadami kolonialnymi, czołgami i większością artylerii, prowadził gen. Carlo De Simone. Miała zająć Hargejsę, urządzić tam bazę i przez góry uderzyć na Berberę. W ocenie sytuacji z 14 lipca książę Aosty przewidywał, że rozstrzygające starcie nastąpi w przełęczach na drodze z Hargejsy i że jeśli Brytyjczycy nie ustąpią, Włosi obejdą ich skrzydła. Tak właśnie się stało.
Pierwsze dni inwazji
3 sierpnia brytyjski zwiad lotniczy zauważył kilkuset Włochów po brytyjskiej stronie granicy. Kolumny ruszyły jednocześnie, utrzymując łączność przez radio i samoloty łącznikowe. 4 sierpnia rano kolumna De Simonego posuwała się na Hargejsę, a patrole Korpusu Wielbłądziego przez cały dzień ją nękały i opóźniały. Tego samego dnia włoskie bombowce zaatakowały Berberę. W kolejnych dniach Regia Aeronautica bombardowała port, lotniska polowe i Aden, a brytyjskie Blenheimy atakowały kolumny na drogach i lotniska pod Dire Daua. Obie strony traciły samoloty, a brytyjskie myśliwce Gloster Gladiator, które próbowano trzymać na lotniskach w Berberze i Laferug, szybko zostały zniszczone lub wycofane do Adenu, bo lotniska te miały tylko obronę z broni ręcznej.
5 sierpnia Bertoldi zajął Zeilę (Saylac) i przeciął połączenie z Dżibuti. Jego dalszy marsz wzdłuż wybrzeża był powolny, nękany przez lotnictwo, okręty brytyjskie i patrole Korpusu Wielbłądziego. Tego samego dnia De Simone ponowił natarcie na Hargejsę większymi siłami, z tankietkami. Korpus Wielbłądzi i kompania batalionu północnorodezyjskiego, które broniły miasta, zniszczyły lub unieruchomiły ogniem karabinów przeciwpancernych kilka pojazdów, ale musiały się wycofać. Część źródeł podaje, że Włosi weszli do Hargejsy dopiero 6 sierpnia. Na wschodzie oddziały Bertella doszły 6 sierpnia do Odweiny, po czym nie poszły na Burao, lecz skręciły na północny zachód, ku Adadle nad Tug Argan, na kierunek natarcia głównej kolumny.
Potem nastąpiła kilkudniowa przerwa. Włosi gromadzili w Hargejsie zapasy, a deszcze i ruch ciężarówek rozmiękczyły jedyną drogę. Książę Aosty ponaglał, ale Nasi odpowiadał, że nie będzie się śpieszył po drodze, która się rozpada. Marsz wznowiono 8 sierpnia i przez dwa dni kolumna podchodziła przez przełęcz Karrim do brytyjskich pozycji nad Tug Argan, przygotowując natarcie.
Wzmocnienia, które nie zdążyły
Gdy stało się jasne, że Włosi uderzają dużymi siłami, Wavell, który 7 sierpnia przyleciał na rozmowy do Londynu, zarządził wysłanie z Egiptu specjalnym konwojem pułku artylerii polowej i dział przeciwpancernych z 4 Indyjskiej Dywizji Piechoty, a z Indii batalionu piechoty, baterii i kompanii saperów z 5 Indyjskiej Dywizji Piechoty. Żadne z tych wojsk nie zdążyło i ostatecznie skierowano je do Sudanu. Do dowodzenia powiększonymi siłami Wavell wyznaczył generała majora Alfreda Reade’a Godwina-Austena, który był właśnie w drodze do Kenii, by objąć dowództwo 2 Dywizji Afrykańskiej. Otrzymał rozkaz, by nie pozwolić Włochom przejść przez główną pozycję, ale zarazem, w tajemnicy, przygotować plan ewakuacji. Do Berbery przybył 11 sierpnia i wieczorem objął dowództwo, a Chater pozostał dowódcą na odcinku Tug Argan. Tego samego dnia zaczęła się bitwa o przełęcz.
Ubóstwo obrony najlepiej oddaje jedna scena. Ponieważ obrońcy nie mieli żadnych dział przeciwpancernych, a meldunki mówiły o włoskich czołgach średnich, dowódca australijskiego krążownika HMAS Hobart, stojącego w Berberze, ofiarował trzyfuntowe działo salutacyjne z trzyosobową obsługą i trzydziestoma pociskami. Oferta została przyjęta z wdzięcznością.
Miejsce w wojnie
Inwazja na Somali Brytyjskie przyszła w chwili, gdy Wielka Brytania oczekiwała niemieckiego desantu, a nad jej południowymi hrabstwami trwała bitwa o Anglię. Wavell, odpowiedzialny jednocześnie za Egipt, Palestynę, Sudan, Kenię i Somali, nie mógł wysłać nad Zatokę Adeńską niczego więcej niż kilka batalionów. Pierwsze dni pokazały, że Włosi potrafią poprowadzić dobrze skoordynowaną operację kilku kolumn rozdzielonych setkami kilometrów pustyni, choć każdy dzień marszu zużywał paliwo, opony i amunicję, których odcięta od metropolii kampania wschodnioafrykańska nie mogła uzupełnić.
Losy kolonii rozstrzygnęły się w ciągu następnych dwóch tygodni w przełęczy Tug Argan i podczas ewakuacji z Berbery. 19 sierpnia Włosi zajęli opuszczony port, a Mussolini przyłączył Somali Brytyjskie do Włoskiej Afryki Wschodniej. Strata wywołała gniew Winstona Churchilla, który uznał, że kolonii broniono zbyt słabo, i była początkiem jego nieufności wobec Wavella, zakończonej odwołaniem generała w lipcu 1941 roku. Włoskie panowanie trwało niespełna siedem miesięcy. 16 marca 1941 roku brytyjski desant z Adenu odzyskał Berberę, a wkrótce cała kolonia wróciła pod władzę brytyjską. W 1960 roku Somali Brytyjskie uzyskało niepodległość i po kilku dniach połączyło się z dawnym Somali Włoskim w Republikę Somalii.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 2 sierpnia 1940 · PolitykaDe Gaulle skazany na śmierć2 sierpnia 1940 sąd wojskowy w Clermont-Ferrand zaocznie skazał gen. de Gaulle’a na śmierć za zdradę. Miesiąc wcześniej dostał w Tuluzie cztery lata więzienia.
- 1 sierpnia 1940 · Morze ŚródziemneOperacja „Hurry”2 sierpnia 1940 lotniskowiec „Argus” wysłał na Maltę dwanaście Hurricane'ów, a samoloty z „Ark Royal” zbombardowały lotnisko pod Cagliari na Sardynii.
- 1 sierpnia 1940 · AtlantykWłoska baza okrętów podwodnych w BordeauxLatem 1940 Regia Marina tworzyła w Bordeaux bazę BETASOM. Włoskie okręty podwodne weszły do bitwy o Atlantyk pod operacyjnym kierownictwem Dönitza.
- 1 sierpnia 1940 · Front zachodniDyrektywa nr 171 sierpnia 1940 Hitler kazał Luftwaffe jak najszybciej pokonać RAF. Desant „Lew Morski” miał być gotowy na 15 września, a decyzja zależała od wojny w powietrzu.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 19 sierpnia 1940 · AfrykaWłosi zajmują Berberę19 sierpnia 1940 Włosi weszli do opuszczonej Berbery. Okręty brytyjskie wywiozły wcześniej do Adenu około 7 tysięcy żołnierzy i cywilów.
- 4 lipca 1940 · AfrykaWłosi zdobywają Kassalę4 lipca 1940 wojska włoskie z Erytrei zajęły sudańską Kassalę i fort Gallabat. Garstka żołnierzy Sudan Defence Force wycofała się po kilku godzinach walki.
- 6 kwietnia 1941 · AfrykaBrytyjczycy wkraczają do Addis Abeby6 kwietnia 1941 wojska Cunninghama weszły do Addis Abeby, którą Włosi oddali bez walki. Pięć dni wcześniej poddała się Asmara, stolica Erytrei.
- 5 maja 1941 · AfrykaHajle Syllasje wraca do Addis Abeby5 maja 1941, w piątą rocznicę wkroczenia Włochów, cesarz Hajle Syllasje wrócił do Addis Abeby i wezwał Etiopczyków, by nie mścili się na Włochach.