TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1940–1941: Kampania wschodnioafrykańska

Włoska inwazja na Somali Brytyjskie

Daty:
3–19 sierpnia 1940
Front:
Afryka
Miejsce:
Protektorat Somali Brytyjskie nad Zatoką Adeńską: Zeila (Saylac) i droga nadbrzeżna, Hargejsa, przełęcz Karrim, Odweina i Adadle, przesmyk Tug Argan w górach Assa (wzgórza Black, Knobbly, Mill, Observation i Castle, przełęcz Mirgo), Barkasan, Nasiyeh i port BerberaNa mapie bitew →
Strony:
Włochy (z wojskami kolonialnymi z Erytrei, Somalii i Etiopii)Guglielmo Nasi, Carlo De Simone
Wielka Brytania (z oddziałami z Indii Brytyjskich, Afryki Wschodniej, Rodezji Północnej i Somali oraz krążownikiem australijskim)Archibald Wavell, Alfred Reade Godwin-Austen, Arthur Chater
Wynik:
Zwycięstwo Włoch. Po czterodniowej bitwie pod Tug Argan (11–15 sierpnia) Brytyjczycy wycofali się i ewakuowali morzem do Adenu 7140 osób, w tym 5690 żołnierzy. 19 sierpnia Włosi weszli do Berbery, a Mussolini przyłączył kolonię do Włoskiej Afryki Wschodniej.
Autor:
Łukasz
Tagi:
Włochy, Wielka Brytania, Etiopia, Winston Churchill
Mapa włoskiej inwazji na Somali Brytyjskie.
Mapa włoskiej inwazji na Somali Brytyjskie.Autor: Classical geographer · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

Włoska inwazja na Somali Brytyjskie była jedyną dużą ofensywą, którą wojska Włoskiej Afryki Wschodniej przeprowadziły w drugiej wojnie światowej, i jedynym przypadkiem, gdy Włosi bez niemieckiej pomocy zajęli całe brytyjskie terytorium. 3 sierpnia 1940 roku trzy kolumny generała Guglielma Nasiego przekroczyły granicę protektoratu. W ciągu dwóch tygodni, mając kilkukrotną przewagę liczebną i ogromną przewagę w artylerii, rozbiły obronę kilku tysięcy żołnierzy brytyjskich, indyjskich i afrykańskich w przesmyku Tug Argan, a 19 sierpnia weszły do opuszczonego portu Berbera. Brytyjczykom udało się jednak wywieźć morzem do Adenu prawie wszystkich żołnierzy. Dla faszystowskiej propagandy był to wielki triumf, dla Winstona Churchilla upokorzenie, którego nie wybaczył dowódcy na Bliskim Wschodzie, generałowi Archibaldowi Wavellowi. Strategicznie zwycięstwo niewiele zmieniło, a siedem miesięcy później Brytyjczycy odzyskali kolonię niemal bez walki.

Nazwa i daty

W literaturze anglojęzycznej mówi się o włoskiej inwazji lub włoskim podboju Somalilandu (Italian conquest of British Somaliland), we włoskiej o zdobyciu Somalilandu brytyjskiego (conquista del Somaliland britannico). Za początek uznaje się 3 sierpnia 1940 roku, dzień przekroczenia granicy przez wojska włoskie, za koniec 19 sierpnia, gdy Włosi weszli wieczorem do Berbery, stolicy i jedynego portu kolonii. Kampania była częścią szerszej kampanii wschodnioafrykańskiej.

Najważniejszym starciem była bitwa pod Tug Argan, którą wszystkie źródła datują na 11–15 sierpnia. Co do wcześniejszych dat relacje nieco się różnią. Brytyjska historia oficjalna Iana Playfaira podaje, że Zeila została zajęta 5 sierpnia, a obrońcy Hargejsy wycofali się tego samego dnia. Część opracowań pisze o zajęciu Hargejsy 6 sierpnia, inne o dotarciu kolumny zachodniej do Zeili dopiero około 10 sierpnia. Głównym źródłem do tych wydarzeń jest brytyjska historia oficjalna.

Tło

Najbiedniejsza kolonia imperium

Somali Brytyjskie było protektoratem nad Zatoką Adeńską, położonym naprzeciw brytyjskiego Adenu i niedaleko cieśniny Bab al-Mandab, bramy Morza Czerwonego. Obszar około 176 tysięcy kilometrów kwadratowych zamieszkiwało około 320 tysięcy ludzi, w większości koczowniczych pasterzy Somalów. Od wybrzeża w głąb lądu ciągnęła się na kilkadziesiąt do stu kilometrów pustynna równina, za nią pasmo gór o wysokości przeciętnie około 1200 metrów. Berbera, największe miasto, liczyła w porze chłodnej około trzydziestu tysięcy mieszkańców, a latem o połowę mniej. Port miał dobre kotwicowisko, ale nie miał nabrzeży: statki rozładowywano barkami, co przy jednostce średniej wielkości trwało dziesięć dni, a w lipcu i sierpniu, gdy wiał gorący wiatr monsunowy, było prawie niemożliwe. Brytyjczycy panowali tu od końca XIX wieku, a opór ruchu derwiszów przełamali dopiero w 1920 roku, także dzięki lotnictwu.

Po podboju Etiopii w 1936 roku, w drugiej wojnie włosko-abisyńskiej, kolonia znalazła się prawie w całości otoczona przez Włoską Afrykę Wschodnią. Z ponad 1200 kilometrów granicy tylko około 70 kilometrów przypadało na sąsiednie Somali Francuskie, resztę stanowiła granica włoska. Brytyjskie plany długo zakładały, że w razie wojny kolonii nie będzie się bronić. Dopiero w grudniu 1939 roku szefowie sztabów, na wniosek Wavella, uznali, że należy jej bronić, a w ostateczności bronić Berbery, przede wszystkim ze względów prestiżowych. Spory między Ministerstwem Kolonii, Foreign Office i Ministerstwem Wojny o koszty sprawiły, że pierwszy batalion posiłków przybył dopiero w maju 1940 roku.

Upadek sojusznika w Dżibuti

Cała koncepcja obrony opierała się na współpracy z Francuzami. W Dżibuti stał silniejszy garnizon francuski pod dowództwem generała Paula Legentilhomme’a, który miał w razie wojny dowodzić siłami obu państw. Po kapitulacji Francji i rozejmie francusko-włoskim, który przewidywał demilitaryzację Somali Francuskiego i swobodny dostęp Włochów do portu i kolei do Addis Abeby, Legentilhomme próbował jeszcze przez kilka tygodni kontynuować walkę. Nie zdołał jednak przeciągnąć na swoją stronę marynarki, lotnictwa i administracji. Pod koniec lipca kolonię opanowali zwolennicy rządu w Vichy, a 5 sierpnia Legentilhomme wyjechał do Adenu. Brytyjczycy zostali w Somali sami, a Włosi uzyskali swobodę ruchów na zachodniej granicy protektoratu.

Wicekról Włoskiej Afryki Wschodniej, książę Aosty Amedeo Sabaudzki, od czerwca obawiał się, że Dżibuti stanie się przyczółkiem brytyjskiej ofensywy na Harer. Po włoskim wypowiedzeniu wojny Rzym zalecał w Afryce Wschodniej ostrożność, a w lipcu zgodził się tylko na ograniczone natarcia na pograniczu, takie jak zdobycie Kassali, Gallabatu i Moyale. Plan zajęcia Somali Brytyjskiego książę przedstawił Mussoliniemu już 18 czerwca, a zgodę otrzymał na przełomie lipca i sierpnia. Opanowanie protektoratu miało zamknąć Brytyjczykom drogę do Etiopii od wschodu, odsunąć ich od Dżibuti i dać reżimowi efektowne zwycięstwo w czasie, gdy Niemcy rozpoczynali bitwę o Anglię.

Siły i plany

Obrońcy

Wojskami w Somali dowodził początkowo podpułkownik, od lata brygadier Royal Marines Arthur Chater, dotychczasowy dowódca Korpusu Wielbłądziego Somali (Somaliland Camel Corps). Korpus liczył 631 ludzi, głównie Somalów pod brytyjskimi oficerami, uzbrojonych w stare jednostrzałowe karabiny, karabiny maszynowe i rusznice przeciwpancerne. Na początku sierpnia Chater miał pięć batalionów: 1 batalion pułku Rodezji Północnej, 2 (niasalandzki) batalion King’s African Rifles, dwa bataliony indyjskie z garnizonu Adenu, 1/2 i 3/15 pułku pendżabskiego, oraz szkocki 2 batalion Black Watch, który przysłano do Adenu z Egiptu jeszcze na prośbę Legentilhomme’a i który 8 sierpnia wylądował w Berberze. Artylerię stanowiła jedna bateria z Kenii z czterema lekkimi haubicami górskimi kalibru 3,7 cala. Zamiast dział przeciwpancernych obrońcy dostali od dowódcy australijskiego krążownika HMAS „Hobart” (typu Leander) salutacyjne działko kalibru 47 mm z trzyosobową obsługą i kilkudziesięcioma pociskami, a 13 sierpnia dotarły dwa działka Bofors. Brytyjska historia oficjalna pisze o „zbiorowisku jednostek czterech różnych ras” bez prawdziwej bazy, sztabu, łączności i transportu.

Wsparcie lotnicze mogło przychodzić tylko z Adenu, odległego o ponad trzysta kilometrów lotu. Dywizjony Blenheimów musiały jednocześnie osłaniać konwoje na Morzu Czerwonym i bronić samego Adenu, a kilka Gladiatorów przysłanych na polowe lotniska w Somali szybko zniszczono lub wycofano. Na morzu działały brytyjskie krążowniki „Ceres” i „Carlisle”, niszczyciel „Kimberley”, slup „Auckland” i australijski „Hobart”.

Chater uznał, że długiej i otwartej granicy nie da się bronić. Do Berbery prowadziły trzy drogi: nadbrzeżna z Zeili, główna z Hargejsy i wschodnia z Burao. Pojazdy mogły przejechać przez góry tylko dwiema ostatnimi: drogą z Hargejsy przez szeroki przesmyk Tug Argan i drogą z Burao przez wąski wąwóz Sheikh. Główne siły skupiono więc w Tug Argan, jeden batalion osłaniał pozostałe kierunki, a Korpus Wielbłądzi i patrole somalijskiej policji granicznej (illalo) tworzyły przed frontem cienką zasłonę, która miała obserwować i opóźniać nieprzyjaciela.

Napastnicy

Nasi, zastępca wicekróla i dowódca wschodniego sektora Włoskiej Afryki Wschodniej, dysponował według Playfaira siłami odpowiadającymi korpusowi armijnemu: trzema batalionami włoskimi (czarnych koszul) i dwudziestoma trzema batalionami kolonialnymi, dwudziestoma jeden bateriami artylerii, półkompanią czołgów średnich M11/39, szwadronem tankietek, samochodami pancernymi i pięcioma grupami oddziałów nieregularnych (bande). Wspierało je 57 samolotów Regia Aeronautica, skupionych w specjalnym dowództwie taktycznym w Dire Daua. Szacunki liczebności tych sił wahają się od dwudziestu kilku do około 35 tysięcy ludzi, w zdecydowanej większości askarysów z Erytrei, Somalii i Etiopii. Przewaga była więc co najmniej pięciokrotna, a w artylerii przytłaczająca.

Plan przewidywał natarcie trzema kolumnami. Zachodnia, generała Sista Bertoldiego, miała zająć Zeilę (Saylac), odciąć kolonię od Somali Francuskiego, a potem posuwać się drogą nadbrzeżną na wschód. Wschodnia, generała Artura Bertella, złożona głównie z oddziałów nieregularnych, miała iść na Odweinę i Burao i osłaniać prawe skrzydło. Główną kolumnę, dywizję Harrar z jedenastoma batalionami kolonialnymi w trzech brygadach, batalionami czarnych koszul i czołgami, prowadził generał Carlo De Simone. Miał zająć Hargejsę, urządzić tam bazę, przełamać obronę w przesmyku i iść prosto na Berberę. W ocenie z 14 lipca książę Aosty i Nasi przewidywali, że decydująca walka rozegra się między przełęczami Karrim i Jerato, a jeśli obrońcy nie ustąpią, Włosi obejdą ich skrzydła. Ten przewidywany przebieg okazał się trafny.

Przebieg

Marsz na Hargejsę i Zeilę (3–10 sierpnia)

3 sierpnia 1940 roku brytyjski zwiad lotniczy zauważył Włochów przekraczających granicę. Wysunięte patrole Korpusu Wielbłądziego cofały się, nie tracąc kontaktu z kolumnami, i atakowały je, gdzie się dało. Pod Hargejsą zatrzymały na krótko główną kolumnę, ale 5 sierpnia De Simone ponowił natarcie z pomocą czołgów lekkich. Somalijscy żołnierze i kompania Rodezyjczyków unieszkodliwili z rusznic przeciwpancernych kilka wozów, po czym musieli się wycofać. Tego samego dnia Bertoldi zajął Zeilę i zaczął ostrożnie posuwać się na wschód drogą nadbrzeżną, nękany przez lotnictwo z Adenu, ostrzał okrętów i patrole Korpusu. Kolumna Bertella doszła 6 sierpnia do Odweiny, ale zamiast na Burao skręciła na północny zachód, w stronę Adadle nad korytem Tug Argan, czyli na skrzydło głównego zgrupowania.

Potem nastąpiła kilkudniowa przerwa. Włosi gromadzili zapasy w Hargejsie, a gdy książę Aosty ponaglał, Nasi odpowiadał, że jedyna droga jest w fatalnym stanie z powodu deszczów i nadzwyczajnego ruchu. Marsz wznowiono 8 sierpnia i przez dwa dni Włosi podchodzili przez przełęcz Karrim pod brytyjskie pozycje, a ich lotnictwo bombardowało Berberę, polowe lotniska i przełęcze. 8 sierpnia włoskie myśliwce zaskoczyły na ziemi Gladiatory w Berberze; jeden spłonął, drugi został uszkodzony, a pozostałe odesłano do Adenu. Odtąd obrońcy praktycznie nie mieli osłony myśliwskiej nad polem walki.

Gdy stało się jasne, że Włosi idą dużymi siłami, Wavell nakazał wysłać z Egiptu pułk artylerii polowej i dwa działa przeciwpancerne, a Indie poproszono o batalion, baterię i kompanię saperów z 5 Indyjskiej Dywizji Piechoty. Posiłki te nie zdążyły dotrzeć i skierowano je do Sudanu. Wavell wyznaczył też na dowódcę powiększonych sił generała Alfreda Reade’a Godwina-Austena, który jechał właśnie do Kenii, by objąć 2 Dywizję Afrykańską. Godwin-Austen miał zatrzymać Włochów na głównej pozycji, ale zarazem przygotować w tajemnicy plan ewakuacji. Przybył do Berbery 11 sierpnia i wieczorem objął dowództwo. Chater zachował kierowanie obroną w przesmyku. Sam Wavell od 7 sierpnia przebywał na rozmowach w Londynie, a w Kairze zastępował go generał Henry Maitland Wilson.

Bitwa pod Tug Argan (11–15 sierpnia)

Przesmyk Tug Argan, nazwany od wyschniętego piaszczystego koryta („tug” po somalijsku) przecinającego front, leżał tam, gdzie droga z Hargejsy przechodzi przez góry Assa i skręca na wschód. Jego dno było płaską, kamienistą równiną porośniętą rzadkimi krzakami ciernistymi, z kilkoma skalistymi wzgórzami oddalonymi od siebie o niespełna dwa kilometry. Obrońcy nazwali je, od północy, Black, Knobbly, Mill i Observation Hill; około trzech kilometrów za Mill Hill leżał Castle Hill. Każde było małą twierdzą z gniazdami karabinów maszynowych i skromnymi zasiekami. Na zachodnim krańcu gór Assa stał grzbiet nazwany Punjab Ridge, a na północ od drogi bronili się Pendżabczycy. Pozycja miała dobrą obserwację, ale była za szeroka dla czterech batalionów, nie miała głębi, a wzgórz można było przejść między nimi. Góry Assa na wschód od zakrętu drogi okazały się do przebycia dla piechoty ścieżkami wielbłądzimi przez przełęcze Mirgo i Jerato, co jeszcze wydłużało front.

11 sierpnia, po nalocie i ostrzale artyleryjskim, co najmniej brygada kolonialna uderzyła na Punjab Ridge, zepchnęła broniącą go kompanię 3/15 pułku pendżabskiego i odparła kontratak. Ataki na Mill i Knobbly Hill się nie powiodły. 12 sierpnia Włosi zaatakowali wszystkie główne punkty oporu jednocześnie. Pod wieczór, po ciężkiej walce, padło najsłabsze Mill Hill, którego bronili Rodezyjczycy; obsługi musiały porzucić, po unieruchomieniu, dwie z czterech bezcennych haubic. Groźniejsze od utraty wzgórza było to, że Włosi umocnili się w górach Assa i panowali odtąd nad południową częścią przesmyku. 13 sierpnia obrońcy Knobbly Hill odparli kolejne natarcie, ale małe oddziały włoskie przesączały się przez przełęcz Mirgo i w nocy zaatakowały z zasadzki konwój z wodą i amunicją jadący do Castle Hill, który zdołał się jednak przebić. 14 sierpnia Castle i Observation Hill były przez cały dzień bombardowane i ostrzeliwane, a kolejny szturm na Observation Hill załamał się. Kontratak dwóch kompanii King’s African Rifles w stronę przełęczy Mirgo przyniósł chwilowy sukces, po czym został odparty.

Tego samego dnia Mussolini depeszował do księcia Aosty, by rzucił do Somali wszystkie dostępne odwody i całe lotnictwo imperium. Godwin-Austen widział tymczasem, że Włosi są o krok od przecięcia jedynej drogi, którą dowożono wodę i amunicję, a ich artyleria, mająca większy zasięg niż jego haubice, może bezkarnie niszczyć punkty oporu jeden po drugim. Po czterech dniach walki żołnierze byli wyczerpani, a za Tug Argan nie było pozycji, której nie dałoby się łatwo obejść. 14 sierpnia zameldował Wilsonowi, że jeśli przesmyk padnie, jedynym wyjściem będzie ewakuacja, która pozwoli ocalić może 70 procent sił; był gotów walczyć do końca, jeśli taki będzie rozkaz. Wczesnym rankiem 15 sierpnia przekazał swoją ocenę, a wkrótce po południu otrzymał od Wilsona rozkaz ewakuacji. Wavell, poinformowany w Londynie, zaaprobował tę decyzję po fakcie.

15 sierpnia, po całodniowym ostrzale, włoska brygada zdobyła późnym popołudniem Observation Hill. Do końca, ranny w ramię i oko i chory na malarię, bronił się tam z somalijskimi obsługami karabinów maszynowych kapitan Eric Wilson z East Surrey Regiment, przydzielony do Korpusu Wielbłądziego. Jego stanowisko padło około piątej po południu. Uznany za poległego, otrzymał w październiku 1940 roku pośmiertnie Krzyż Wiktorii, choć w rzeczywistości przeżył w niewoli włoskiej w Erytrei. Po zmroku Rodezyjczycy opuścili Black, Knobbly i Castle Hill, a Pendżabczycy swoje pozycje na północ od drogi. Przesmyk przeszedł w ręce Włochów.

Barkasan i ewakuacja z Berbery (16–19 sierpnia)

Godwin-Austen zaplanował odwrót przez dwie pozycje straży tylnej: pod Barkasanem i pod Nasiyeh, odpowiednio około 53 i 27 kilometrów od Berbery. Przez trzy kolejne noce miano zaokrętować najpierw cywilów, potem wojsko. Termin rozłożono na trzy doby, bo trzeba było zebrać statki, a monsun utrudniał przewożenie ludzi łodziami w nocy i przed południem. Pod Barkasanem stanął batalion Black Watch, wzmocniony dwiema kompaniami King’s African Rifles i częścią 1/2 pułku pendżabskiego. Przez ich pozycje wycofały się oddziały spod Tug Argan.

Włosi szli za nimi powoli i dopiero 17 sierpnia uderzyli na Barkasan. Główny ciężar walki wzięli na siebie Szkoci, którzy kilkakrotnie kontratakowali i utrzymali pozycję przez cały dzień, choć było jasne, że przeciwnik w końcu ją obejdzie. Tego samego dnia krążownik „Ceres” ostrzelał pod Bulharem, około 60 kilometrów na zachód od Berbery, kolumnę Bertoldiego i zatrzymał ją. Zaokrętowanie szło tymczasem szybciej, niż się spodziewano. Royal Navy zbudowała pomost dostępny przy każdym stanie wody, a myśliwskie Blenheimy z Adenu patrolowały nad portem i w dużej mierze chroniły go przed bombardowaniem. Godwin-Austen zrezygnował więc z pozycji pod Nasiyeh i po zmroku 17 sierpnia wycofał straż tylną spod Barkasanu.

Załadunek zakończono 18 sierpnia o drugiej po południu. Brytyjczycy niszczyli budynki, pojazdy, paliwo i zapasy, których nie mogli zabrać; porzucili około 350 pojazdów. Jedynym utraconym statkiem był holownik „Queen”, zatopiony przez własną załogę, który Włosi później podnieśli. HMAS „Hobart” ze sztabem na pokładzie czekał na maruderów do rana 19 sierpnia i dopiero wtedy odpłynął do Adenu. Według danych brytyjskich zaokrętowano 7140 osób: 5690 żołnierzy, 1266 cywilów i 184 chorych. Wieczorem 19 sierpnia wojska włoskie weszły do płonącej Berbery. Większość somalijskich żołnierzy Korpusu Wielbłądziego odesłano do domów, by czekali na powrót Brytyjczyków; porzucono wcześniejsze plany, by prowadzili wojnę partyzancką.

Włosi nie przeszkodzili poważnie w ewakuacji. Odwołano planowany desant około trzystu żołnierzy na lotnisko pod Berberą, gdy okazało się, że jest jeszcze obsadzone, a tempo pościgu hamowały deszcze i zniszczone drogi. Część autorów wiąże tę powściągliwość z rozkazem, który książę Aosty miał wydać Nasiemu 15 sierpnia: pozwolić Brytyjczykom odejść bez zbędnej walki, w nadziei na pokój zawarty za pośrednictwem Watykanu. Twierdzenie to nie jest jednak powszechnie przyjęte.

Straty

Według brytyjskiej historii oficjalnej obrona Somali kosztowała 260 ludzi, w większości z batalionu Rodezji Północnej i z obsług karabinów maszynowych Korpusu Wielbłądziego, które poniosły główny ciężar walk w przesmyku. Najczęściej podawany rozkład to 38 zabitych, 102 rannych i 120 zaginionych; niektórzy autorzy, jak Harold Raugh, piszą o 38 zabitych i 222 rannych. RAF stracił siedem samolotów, a dziesięć zostało ciężko uszkodzonych.

Straty włoskie Playfair oszacował na 2052 ludzi. Włoski historyk oficjalny Alberto Rovighi podał dla całej kampanii 465 zabitych, 1530 rannych i 34 zaginionych, łącznie 2029 ludzi, z czego tylko 161 Włochów, a 1868 askarysów. Wcześniejsze włoskie zestawienie z 1952 roku wymienia mniej, około 1100 zabitych, rannych i zaginionych, włącznie z lotnikami. Regia Aeronautica straciła według włoskich danych cztery samoloty. Nie są znane straty somalijskich oddziałów nieregularnych, które walczyły po obu stronach, ani ludności cywilnej.

Znaczenie

Dysproporcja strat stała się źródłem jednego z najostrzejszych sporów brytyjskiego dowództwa w tej wojnie. Wiadomość o ewakuacji była dla brytyjskiej opinii wstrząsem: kolejna porażka, i to zadana przez Włochów, w tygodniach, gdy nad Anglią toczyły się decydujące walki powietrzne. Churchill uznał, że niewielkie straty dowodzą, iż kolonii nie broniono z dość dużą determinacją. Zażądał zawieszenia Godwina-Austena i komisji śledczej. Wavell odmówił. Pisał, że Godwin-Austen trafnie ocenił sytuację, a Wilson podjął słuszną decyzję, i że odwrót przed tak przeważającymi siłami przeprowadzono wzorowo. W depeszy do premiera dodał zdanie, które przeszło do historii: wysoki „rachunek rzeźnika” nie jest jeszcze dowodem dobrej taktyki. Według szefa Imperialnego Sztabu Generalnego, generała Johna Dilla, Churchill wpadł wtedy w gniew większy niż kiedykolwiek wcześniej. Wavell nie tylko obronił Godwina-Austena, lecz także we wrześniu powierzył mu dywizję w Kenii. Od tej chwili stosunki premiera z dowódcą na Bliskim Wschodzie były nieodwracalnie popsute, a w lipcu 1941 roku Churchill zastąpił Wavella generałem Claude’em Auchinleckiem. Część historyków ocenia dziś, że przy tak skromnych siłach obrońcy i tak bronili się dłużej, niż można było oczekiwać.

Dla Włoch zdobycie Somali Brytyjskiego było największym sukcesem kampanii wschodnioafrykańskiej. Mussolini przyłączył kolonię do Włoskiej Afryki Wschodniej i chwalił się, że Włochy zdobyły obszar wielkości Anglii, licząc razem z Somali przygraniczne zdobycze w Sudanie i Kenii: Kassalę, Gallabat, Kurmuk, Karorę, Moyale i Bunę. Kolumny włoskie wykazały, że potrafią koordynować działania na odległość setek kilometrów, a askarysi walczyli dzielnie. Zwycięstwo nie przyniosło jednak korzyści strategicznych. Morze Czerwone pozostało otwarte dla brytyjskich konwojów, a odcięta od metropolii armia zużyła paliwo, amunicję i części zamienne, których nie miała skąd uzupełnić. Po sierpniu 1940 roku wojska księcia Aosty przeszły do obrony i nie podjęły już żadnej większej ofensywy. Brytyjczycy stracili, jak to ujmowano złośliwie, głównie przywilej utrzymywania kosztownego garnizonu w najbiedniejszej ze swoich kolonii, a pięć ewakuowanych z Berbery batalionów ocalało do dalszej walki.

Okupacja trwała krótko. 16 marca 1941 roku, w czasie wielkiej ofensywy brytyjskiej na Włoską Afrykę Wschodnią, dwa bataliony indyjskie z Adenu wylądowały po obu stronach Berbery w operacji Appearance, napotykając niewielki opór, a w ciągu kilku tygodni Brytyjczycy odzyskali cały protektorat. Gubernatorem wojskowym został ponownie Chater. Eric Wilson, odnaleziony w obozie jenieckim, odebrał swój Krzyż Wiktorii w 1942 roku i zmarł jako ostatni żyjący kawaler tego odznaczenia z armii brytyjskiej z czasów drugiej wojny światowej. Guglielmo Nasi, uważany przez historyka Angela Del Boca za najlepszego oficera armii włoskiej w Afryce Wschodniej, bronił się jeszcze w Gonderze do końca listopada 1941 roku jako ostatni dowódca włoski w regionie. W 1960 roku dawne Somali Brytyjskie połączyło się z dawnym Somali Włoskim w niepodległą Somalię.

Na osi czasu

(03)