TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Śmierć Heydricha

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Europa Środkowo-Wschodnia
Data:
4 czerwca 1942
Autor:
Natalia
Tagi:
Reinhard Heydrich, Czechosłowacja, Heinrich Himmler, Zagłada Żydów

Rano 4 czerwca 1942 roku w praskim szpitalu Bulovka zmarł Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), zastępca protektora Rzeszy w Czechach i na Morawach i jeden z głównych organizatorów Zagłady Żydów. Miał 38 lat. Umierał przez ponad tydzień: 27 maja czechosłowaccy spadochroniarze Jozef Gabčík i Jan Kubiš zaatakowali jego samochód na zakręcie w praskiej dzielnicy Libeň, a odłamki granatu, razem z kawałkami blachy, tapicerki i munduru, wbiły mu się w lewy bok. Często pisze się, że zamach nastąpił „tydzień wcześniej”. Dokładnie minęło osiem dni.

Śmierć Heydricha nie zakończyła odwetu, który Niemcy zaczęli w dniu zamachu, lecz go zaostrzyła. W następnych tygodniach Czesi przeżyli najkrwawszy okres okupacji, nazwany przez nich drugą heydrichiadą.

Osiem dni w szpitalu

Rannego przywieziono do szpitala Bulovka przypadkowo zatrzymaną furgonetką. Jeszcze 27 maja zoperowali go niemieccy chirurdzy z Pragi, profesor Josef Hohlbaum i Walter Dick: usunęli śledzionę, w której tkwił odłamek, zszyli rozerwaną przeponę i oczyścili ranę klatki piersiowej i lewego płuca. Wieczorem przyleciał z Berlina osobisty lekarz Himmlera, Karl Gebhardt, który przejął nadzór nad leczeniem. Gdy lekarz Hitlera Theo Morell zaproponował podanie nowych leków przeciwbakteryjnych z grupy sulfonamidów, Gebhardt według powojennych relacji odmówił, przekonany, że pacjent wraca do zdrowia. Penicyliny Niemcy wówczas nie mieli.

Przez kilka dni stan Heydricha rzeczywiście wydawał się poprawiać, choć miał wysoką gorączkę i silne bóle. 2 czerwca odwiedził go Heinrich Himmler. Według późniejszych relacji Heydrich mówił mu o swoim losie słowami z opery swojego ojca, kompozytora Bruno Heydricha, o świecie jako katarynce, którą kręci sam Bóg. 3 czerwca w porze obiadu jego stan nagle się pogorszył i zapadł w śpiączkę, z której już się nie obudził. Zmarł wczesnym rankiem 4 czerwca; źródła podają różne godziny, najczęściej około 4.30.

Sekcja zwłok wskazała jako przyczynę śmierci zakażenie, czyli sepsę, wywołaną przez odłamki i resztki końskiego włosia z tapicerki samochodu, które wniknęły w głąb ciała. Część lekarzy i historyków, analizujących zachowaną dokumentację, uważa, że bezpośrednią przyczyną zgonu mogła być zatorowość płucna albo niedokrwienie mózgu na tle zakażenia. Krążąca od lat hipoteza, że granat Kubiša był zatruty toksyną botulinową, nie znalazła potwierdzenia w dokumentach. Śmierć Heydricha miała jeszcze jedno, ponure następstwo: według historyków to właśnie dla obrony swojej decyzji Gebhardt od lipca 1942 roku przeprowadzał w obozie Ravensbrück zbrodnicze doświadczenia z sulfonamidami na więźniarkach, głównie Polkach, którym zakażano sztucznie zadane rany. Po wojnie amerykański trybunał w Norymberdze skazał go za to na śmierć.

Dwa pogrzeby

Nazistowskie kierownictwo zrobiło z Heydricha męczennika. Jego ciało przez dwa dni było wystawione na dziedzińcu Zamku Praskiego, gdzie przed trumną, w asyście esesmanów, defilowały tysiące ludzi, wśród nich spędzeni urzędnicy i pracownicy protektoratu. 7 czerwca odbyła się w Pradze uroczystość żałobna z udziałem okupacyjnych władz, członków rządu protektoratu i prezydenta Emila Háchy, a potem kondukt przeszedł przez miasto i trumnę przewieziono pociągiem do Berlina.

9 czerwca w sali mozaikowej Nowej Kancelarii Rzeszy odbyły się największe uroczystości żałobne III Rzeszy od pogrzebu prezydenta Hindenburga w 1934 roku. Przybyła cała wierchuszka reżimu, z Hermannem Göringiem na czele. Główną mowę wygłosił Himmler, który mówił, że Heydrich „wyczuł, zrozumiał i urzeczywistnił” światopogląd Hitlera. Adolf Hitler przemawiał krótko. Nazwał zmarłego „jednym z najlepszych narodowych socjalistów”, męczennikiem poległym w obronie Rzeszy i „człowiekiem o żelaznym sercu”, po czym pośmiertnie odznaczył go najwyższym stopniem Orderu Niemieckiego, najwyższego odznaczenia partii, nadanym wcześniej tylko zmarłemu w lutym ministrowi uzbrojenia Fritzowi Todtowi. Heydricha pochowano na Cmentarzu Inwalidów. Prywatnie, według zapisków z jego otoczenia, Hitler obwiniał go o lekkomyślność: jazdę otwartym samochodem bez eskorty nazwał głupotą, która niczemu nie służyła. Od tej pory dygnitarze Rzeszy na okupowanych terenach mieli jeździć w opancerzonych samochodach.

Według zachowanych relacji tego samego dnia Hitler przyjął w Berlinie Háchę i członków rządu protektoratu. Zagroził im, że jeśli zamachy i akty oporu się powtórzą, rozważy wysiedlenie Czechów. Także 9 czerwca zapadła decyzja o zniszczeniu wsi Lidice, którą Niemcy wykonali następnej nocy i następnego dnia.

Stan wyjątkowy i obława

Kierowanie protektoratem po zamachu objął z polecenia Hitlera generał policji Kurt Daluege, szef policji porządkowej Rzeszy, który jako zastępca protektora pozostał w Pradze do 1943 roku. Faktyczną władzę policyjną dalej sprawował sekretarz stanu Karl Hermann Frank. RSHA do stycznia 1943 roku kierował osobiście Himmler, a potem Ernst Kaltenbrunner.

Stan wyjątkowy, ogłoszony przez Franka wieczorem 27 maja, trwał. Sądy doraźne w Pradze i Brnie skazywały na śmierć za ukrywanie osób niezameldowanych, za posiadanie broni, za kontakty z ruchem oporu, a nawet za samo „pochwalanie zamachu”. Wyroki wykonywano natychmiast, zwykle na strzelnicy w praskich Kobylisach, a dwujęzyczne obwieszczenia i gazety codziennie podawały nazwiska straconych, często całych rodzin. Według zestawień przytaczanych w literaturze do dnia śmierci Heydricha stracono 157 osób, a do zniesienia stanu wyjątkowego 3 lipca, według czeskich historyków, około 1,6 tysiąca, w tym około 540 za „pochwalanie zamachu”. Jedną z ofiar był generał Alois Eliáš, były premier rządu protektoratu, trzymany przez Niemców jako zakładnik od jesieni 1941 roku i rozstrzelany 19 czerwca.

Obława nie przynosiła efektów. Kilkadziesiąt tysięcy policjantów, żołnierzy i esesmanów przeszukało dziesiątki tysięcy domów. Za wskazanie zamachowców wyznaczono nagrodę 10 milionów koron, podwojoną przez rząd protektoratu. W witrynie sklepu Baťa przy placu Wacława wystawiono porzucone na miejscu zamachu przedmioty, rower, teczkę i płaszcze, licząc, że ktoś je rozpozna. Spadochroniarze tymczasem ukrywali się w krypcie prawosławnej katedry Świętych Cyryla i Metodego na Nowym Mieście.

Odwet nie ograniczył się do protektoratu. Pod koniec maja w Berlinie, gdzie gestapo ścigało też komunistyczną grupę młodych Żydów, która podpaliła antyradziecką wystawę propagandową, aresztowano około 500 Żydów. Według większości opracowań ponad 150 z nich rozstrzelano w obozie Sachsenhausen razem z grupą przetrzymywanych tam wcześniej więźniów żydowskich. Także w czerwcu z Pragi i z getta Theresienstadt odeszły na wschód transporty Żydów, które część historyków wiąże bezpośrednio z zamachem.

Akcja „Reinhardt”

Najtrwalszym „pomnikiem” Heydricha stała się nazwa. Mordowanie Żydów Generalnego Gubernatorstwa w obozach zagłady w Bełżcu, Sobiborze i Treblince, którym kierował dowódca SS i policji w dystrykcie lubelskim Odilo Globocnik, zaczęło się już w marcu 1942 roku, w Bełżcu. W dokumentach SS z drugiej połowy 1942 roku przedsięwzięcie występuje jednak pod kryptonimem „Einsatz Reinhardt” albo „Aktion Reinhardt”. Przez lata część historyków wiązała tę nazwę z sekretarzem stanu w ministerstwie finansów Fritzem Reinhardtem, odpowiedzialnym za przejmowanie mienia ofiar, bo w źródłach pojawia się pisownia z „dt”. Dziś przeważa pogląd, że kryptonim upamiętniał Heydricha, którego imię zapisywano w ten sposób nawet w korespondencji Himmlera. W ramach akcji „Reinhardt” zamordowano do jesieni 1943 roku około 1,7 miliona Żydów.

Śmierć Heydricha nie spowolniła Zagłady, którą jako szef RSHA współorganizował na podstawie upoważnienia Göringa z lipca 1941 roku. Machina, którą zbudował, działała bez niego. Latem 1942 roku deportacje z gett Generalnego Gubernatorstwa, z Europy Zachodniej i z Rzeszy przybrały największą skalę w całej wojnie, a w lipcu zaczęła się wielka akcja likwidacyjna w getcie warszawskim.

Miejsce w wojnie

Dla Czechów 4 czerwca był początkiem najcięższych tygodni okupacji. Pięć dni po śmierci Heydricha zapadła decyzja o zniszczeniu Lidic, a 10 czerwca wieś przestała istnieć: mężczyzn rozstrzelano, kobiety wywieziono do obozu w Ravensbrück, a większość dzieci zamordowano kilka tygodni później w obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem. 16 czerwca na gestapo zgłosił się jeden ze spadochroniarzy, Karel Čurda. Jego zeznania doprowadziły Niemców do kryjówki w katedrze, gdzie 18 czerwca, po kilkugodzinnej walce, zginęło siedmiu żołnierzy, w tym Gabčík i Kubiš. 24 czerwca Niemcy zniszczyli osadę Ležáky, w której ukrywano radiostację jednej z grup spadochronowych. Rodziny i pomocników spadochroniarzy, prawie trzysta osób, zamordowano później w obozie Mauthausen.

Dla nazistów Heydrich pozostał bohaterem. W Pradze powstała jego imienia fundacja naukowa, mająca uzasadniać germanizację Czech, a w pierwszą rocznicę zamachu na miejscu ataku stanęło jego popiersie, przed którym przechodnie musieli się kłaniać. Dla reszty świata stał się uosobieniem terroru SS. Zbrodnie popełnione w odwecie za jego śmierć, przede wszystkim Lidice, sprawiły, że Wielka Brytania w sierpniu 1942 roku uznała się za niezwiązaną układem monachijskim, a sprawa czechosłowacka zyskała na Zachodzie poparcie, o które Edvard Beneš zabiegał od początku wojny.

Źródła

  1. encyclopedia.ushmm.org · reinhard heydrich in depth

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.