Wojna grecko-włoska
- Daty:
- 28 października 1940 – 23 kwietnia 1941
- Front:
- Bałkany
- Miejsce:
- Epir i zachodnia Macedonia w Grecji oraz południowa Albania: góry Pindos, rzeka Kalamas i Kalpaki, Korcza, Pogradec, Gjirokastër, Saranda, Himarë, przełęcz Klisura (Këlcyrë) i Tepelena; wody Morza Jońskiego i Cieśniny OtrantoNa mapie bitew →
- Strony:
- Grecja (ze wsparciem lotnictwa i floty Wielkiej Brytanii)Aleksandros Papagos, Joanis MetaksasWłochy (z oddziałami albańskimi)Sebastiano Visconti Prasca, Ubaldo Soddu, Ugo Cavallero
- Wynik:
- Klęska Włoch w starciu z Grecją. Grecy zatrzymali włoską inwazję w Epirze i na Pindosie, wyparli Włochów z kraju i zajęli około jednej czwartej Albanii. Wojnę zakończyła dopiero niemiecka inwazja z 6 kwietnia 1941 roku: 20 kwietnia grecka armia Epiru skapitulowała przed Niemcami, a 23 kwietnia podpisano kapitulację wobec Niemiec i Włoch.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Grecja, Włochy, Albania, Benito Mussolini

W wojnie grecko-włoskiej małe państwo po raz pierwszy w tej wojnie nie tylko odparło napaść mocarstwa osi, ale przeniosło walkę na zajęte przez nie terytorium. 28 października 1940 roku, po ultimatum doręczonym nad ranem premierowi Joanisowi Metaksasowi, wojska włoskie stacjonujące w Albanii przekroczyły granicę grecką. Benito Mussolini spodziewał się marszu, który w ciągu kilku tygodni da mu Epir, Wyspy Jońskie i, w dalszej kolejności, Ateny. W ciągu dwóch tygodni ofensywa utknęła w błocie i śniegu gór Pindos i nad rzeką Kalamas, a w połowie listopada armia grecka pod dowództwem generała Aleksandrosa Papagosa przeszła do kontrofensywy, zajęła Korczę, Sarandę i Gjirokastër i przez całą zimę walczyła w głębi Albanii.
Włosi, choć z czasem zgromadzili w Albanii ponad pół miliona żołnierzy, nie zdołali odwrócić losów wojny, a ich wiosenna ofensywa z marca 1941 roku załamała się po kilkunastu dniach. Rozstrzygnęła dopiero interwencja niemiecka: 6 kwietnia 1941 roku Wehrmacht zaatakował Grecję od strony Bułgarii, a armia grecka, której główne siły stały w Albanii, została odcięta i skapitulowała. Dla Grecji wojna stała się narodową epopeją, „Epopeją 1940 roku”, dla Mussoliniego początkiem końca samodzielnej polityki wojennej Włoch.
Nazwa i daty
W Polsce używa się nazwy wojna grecko-włoska, we Włoszech mówi się o kampanii greckiej (campagna italiana di Grecia), w Grecji o wojnie 1940 roku lub „Epopei czterdziestego roku” (Έπος του ’40). Wojna zaczęła się 28 października 1940 roku: o trzeciej w nocy włoski poseł w Atenach wręczył Metaksasowi ultimatum, a nad ranem, o 5.30 według źródeł greckich lub o 6.00, po upływie terminu ultimatum, według włoskich, oddziały włoskie przekroczyły granicę grecko-albańską.
Koniec wojny wymaga wyjaśnienia, bo w źródłach pojawiają się trzy daty. 20 kwietnia 1941 roku generał Jeorjos Tsolakoglu, dowodzący jedną z armii na froncie albańskim, bez zgody naczelnego dowództwa zaproponował kapitulację dowódcy niemieckiej brygady SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler” Josefowi Dietrichowi i tego samego wieczoru podpisał z nim protokół poddania się wyłącznie Niemcom. Mussolini zaprotestował, więc 21 kwietnia feldmarszałek Wilhelm List narzucił Grekom nowy, ostrzejszy tekst, a 23 kwietnia podpisano ostateczny akt kapitulacji, tym razem w obecności przedstawiciela Włoch: za Grecję podpisał Tsolakoglu, za Niemcy generał Alfred Jodl, za Włochy generał Alberto Ferrero. Według większości opracowań stało się to w Salonikach, część włoskich podaje Janinę. Ponieważ dopiero ten akt zakończył stan wojny między Grecją a Włochami, za datę końcową uznaje się 23 kwietnia 1941 roku. Dalsze walki z Niemcami, na południu kraju i na Krecie, należą już do kampanii niemieckiej.
Grecka historia oficjalna dzieli wojnę na włoską ofensywę (do 13 listopada 1940), grecką kontrofensywę (do 6 stycznia 1941) i stabilizację frontu aż do niemieckiego ataku 6 kwietnia; po nim nastąpiły odwrót i kapitulacja.
Tło
Włochy i Grecja przed wojną
Spory między oboma państwami sięgały początków wieku. W 1912 roku Włosi zajęli zamieszkany głównie przez Greków Dodekanez i nigdy go nie oddali, a po pierwszej wojnie światowej rywalizowali z Grekami o wpływy w Anatolii, co pośrednio przyczyniło się do greckiej klęski w wojnie z Turcją. W 1923 roku Mussolini wykorzystał zabójstwo włoskiego generała Enrica Telliniego na pograniczu grecko-albańskim, by zbombardować i zająć Korfu; incydent na Korfu pokazał Grekom, czego mogą się spodziewać po faszystowskich Włoszech. Później Ateny próbowały ułożyć stosunki z Rzymem, a zarazem budowały system porozumień regionalnych, zwieńczony paktem bałkańskim z 1934 roku.
Od 1936 roku Grecją rządził generał Joanis Metaksas, premier i faktyczny dyktator reżimu 4 sierpnia, oparty na królu Jerzym II i wojsku. Reżim naśladował zewnętrzne formy faszyzmu, ale w polityce zagranicznej trzymał się Wielkiej Brytanii, z której pomocą przywrócono w 1935 roku monarchię. Gdy 7 kwietnia 1939 roku Włochy najechały Albanię, Grecja zyskała włoską granicę lądową w Epirze, a 13 kwietnia Wielka Brytania i Francja ogłosiły gwarancje jej niepodległości. We wrześniu 1939 roku Mussolini zapewnił jednak Metaksasa, że uszanuje grecką neutralność, i stosunki na kilka miesięcy się poprawiły.
„Wojna równoległa” Mussoliniego
Po przystąpieniu Włoch do wojny 10 czerwca 1940 roku Mussolini prowadził tak zwaną wojnę równoległą: u boku Niemiec, ale o własne cele i własnymi siłami. Chciał, zanim Hitler pokona Wielką Brytanię, zająć wszystko, co uważał za włoską przestrzeń życiową, także na Bałkanach. Berlin, któremu zależało na spokoju w regionie dostarczającym mu ropy i zboża, hamował te zamiary i latem 1940 roku wymógł odłożenie ataku na Jugosławię. Celem zastępczym stała się Grecja, oskarżana przez włoską prasę o tolerowanie brytyjskich okrętów na swoich wodach.
W sierpniu minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano, który traktował Albanię jak swoje prywatne lenno, rozpętał wraz z namiestnikiem Francesco Jacomonim kampanię prasową przeciw Grecji. Pretekstem było zabójstwo albańskiego bandyty Dauta Hodży, przedstawianego jako bojownik o „wyzwolenie” Czamerii, zamieszkanego częściowo przez Albańczyków pogranicza w greckim Epirze. 15 sierpnia włoski okręt podwodny zatopił krążownik „Elli” na redzie Tinos. Rząd grecki, choć znał sprawcę, mówił o „nieznanym” okręcie, ale zamach zjednoczył skłóconych Greków jak nic wcześniej. Pod naciskiem niemieckim i wobec przygotowań do ofensywy w Egipcie Mussolini odłożył jednak atak na Grecję.
Decyzja o ataku
Impulsu dostarczyli Niemcy. Na spotkaniu na Brennerze 4 października Hitler nie wspomniał Mussoliniemu o planowanym wysłaniu wojsk do Rumunii, a gdy kilka dni później niemiecka misja wojskowa zaczęła zajmować się ochroną pól naftowych pod Ploeszti, Duce uznał to za wtargnięcie w swoją strefę wpływów. Według dziennika Ciana powiedział, że Hitler zawsze stawia go przed faktem dokonanym, i tym razem odpłaci mu się tym samym: o ataku na Grecję Niemcy dowiedzą się z gazet.
13 października Mussolini polecił szefowi sztabu generalnego marszałkowi Pietrowi Badoglio przygotować uderzenie na 26 października. 15 października w Palazzo Venezia zapadła ostateczna decyzja. Na naradę nie zaproszono szefów marynarki ani lotnictwa. Dowódca wojsk w Albanii generał Sebastiano Visconti Prasca zapewniał, że plan jest „doskonały, na ile to po ludzku możliwe”, a Epir zostanie zajęty w dziesięć–piętnaście dni. Ciano i Jacomoni przekonywali, że Grecy nie będą się bić. Badoglio i zastępca szefa sztabu armii generał Mario Roatta ostrzegali, że do zajęcia całego kraju potrzeba około dwudziestu dywizji i trzech miesięcy przygotowań, ale nie postawili sprawy ostro. Przyjęto plan „Emergenza G”: najpierw zajęcie Epiru i Wysp Jońskich, potem marsz na Ateny. Badoglio wywalczył jedynie przesunięcie terminu na 28 października, osiemnastą rocznicę marszu na Rzym. W tym samym czasie, zgodnie z rozkazem z początku października, armia włoska zwalniała do domów setki tysięcy żołnierzy na zimę.
Siły przeciwników
Włosi mieli w Albanii osiem dywizji, w tym 131 Dywizję Pancerną „Centauro” z lekkimi czołgami, i oddziały albańskie. W Epirze nacierał Korpus Czamerii z dywizjami „Ferrara”, „Siena” i „Centauro”, w rejonie Korczy stał XXVI Korpus z czterema dywizjami, a między nimi, w górach Pindos, 3 Dywizja Alpejska „Julia”. Liczebność sił włoskich na początku wojny różne opracowania podają różnie: od około 87 tysięcy żołnierzy w jednostkach liniowych do 140–150 tysięcy razem z tyłami. Regia Aeronautica dysponowała w Albanii i w Apulii około 380 samolotami, co dawało jej miażdżącą przewagę w powietrzu.
Armia grecka liczyła czternaście dywizji piechoty, dywizję kawalerii i trzy brygady, w większości częściowo zmobilizowane od sierpnia, ale uzbrojone w sprzęt z czasów pierwszej wojny światowej, pochodzący z Francji, Belgii, Austrii i Polski, i bez czołgów. Dywizje greckie miały za to po trzy pułki i były o połowę liczniejsze od włoskich dwupułkowych, a oficerowie mieli za sobą dekadę wojen, od bałkańskich po anatolijską. Główną fortyfikacją kraju była linia Metaksasa na granicy bułgarskiej, bo za głównego wroga uważano Bułgarię. W Epirze broniła się 8 Dywizja Piechoty generała Charalambosa Katsimitrosa, który wbrew planom sztabu, zakładającym odwrót w głąb kraju, postanowił przyjąć bitwę na linii Kalpaki nad rzeką Kalamas, gdzie bagna utrudniały ruch czołgów. Przełęcze Pindosu osłaniał zaledwie dwutysięczny oddział pułkownika Konstandinosa Dawakisa. Lotnictwo greckie miało niespełna 80 samolotów bojowych, w tym 24 polskie myśliwce PZL P.24.
Przebieg
Ultimatum
Włoski poseł w Atenach Emanuele Grazzi był szczerym zwolennikiem przyjaźni grecko-włoskiej i przez cały czas był trzymany przez Ciana w niewiedzy. Tekst ultimatum, zredagowany przez Ciana już 20 października, otrzymał w ostatniej chwili. W nocy z 27 na 28 października, wprost z przyjęcia w poselstwie, pojechał do domu Metaksasa w Kifisii pod Atenami i około trzeciej zbudził premiera. Włochy, powołując się na rzekome greckie prowokacje na granicy (w rzeczywistości zaaranżowane przez stronę włoską), żądały prawa do zajęcia na czas wojny z Wielką Brytanią bliżej nieokreślonych „punktów strategicznych” na terytorium Grecji i dawały na odpowiedź trzy godziny. Metaksas odpowiedział po francusku: „Alors, c’est la guerre” („A więc wojna”). Legenda narodowa zamieniła tę odpowiedź w jedno słowo „ochi” („nie”), które następnego dnia powtarzały gazety i tłumy na ulicach Aten.
Metaksas natychmiast wezwał posła brytyjskiego Michaela Palairet i poprosił o pomoc floty i lotnictwa. Rano rząd ogłosił powszechną mobilizację. Pierwsze włoskie bomby spadły tego dnia m.in. na Patras. Kilka godzin po rozpoczęciu natarcia Mussolini witał we Florencji Adolfa Hitlera, który wracał ze spotkań z Franco i Pétainem i dowiedziawszy się o włoskich przygotowaniach, skierował pociąg do Florencji, ale przyjechał już po fakcie. Hitler, w duchu wściekły na samowolę sojusznika, nie okazał tego publicznie i zapewnił Mussoliniego o poparciu.
Włoska ofensywa (28 października – 13 listopada 1940)
Włosi uderzyli na froncie szerokim na około 150 kilometrów, od gór Gramos do morza. Od 26 października padały ulewne deszcze, które zamieniły drogi i ścieżki w błoto, wezbrały rzeki i uziemiły włoskie lotnictwo. Planowany desant na Korfu odwołano z powodu sztormu, a natarcie zamieniło się w czołowy marsz naprzód w terenie, który obrońcy znali dużo lepiej. Grecki sztab skorzystał z tego, że Bułgaria, mimo zaproszenia ze strony Mussoliniego, nie przyłączyła się do ataku, a Turcja dała do zrozumienia, że w razie bułgarskiej napaści stanie po stronie Grecji. Papagos, dotąd szef sztabu generalnego, a od 28 października naczelny wódz, mógł więc przerzucać na front albański dywizje znad granicy bułgarskiej i z odwodu. Na początku listopada brytyjskie oddziały obsadziły zatokę Suda na Krecie, dzięki czemu na kontynent mogła odejść także kreteńska 5 Dywizja.
W Epirze greckie oddziały osłonowe wycofały się na linię Kalpaki i rzeki Kalamas. Od 2 listopada dywizje „Ferrara” i „Centauro” atakowały wzgórza Grabala i przełęcz Kalpaki, raz przy wsparciu kilkudziesięciu czołgów, które ugrzęzły w błotnistym terenie. Wzgórza kilka razy przechodziły z rąk do rąk, ale greckiej linii nie przełamano, a 8 listopada Włosi przeszli do obrony. Tylko na wybrzeżu nadmorskie zgrupowanie i dywizja „Siena” przekroczyły Kalamas, 6 listopada zajęły Igumenitsę i doszły do Margariti. Był to najdalszy punkt włoskiej inwazji. Walki te nazywa się bitwą nad Elaią i Kalamasem.
Znacznie groźniejsze dla Greków było natarcie dywizji alpejskiej „Julia” przez góry Pindos w kierunku Metsowa. Gdyby alpini opanowali tę przełęcz, odcięliby wojska w Epirze od armii w zachodniej Macedonii. Oddział Dawakisa musiał się cofać. W deszczu, a od 29 października w śniegu, „Julia” przeszła około 40 kilometrów i 2 listopada zajęła wieś Vovousa, około 30 kilometrów od Metsowa. Tego dnia ciężko ranny został Dawakis. Grecy ściągnęli jednak w rejon Pindosu posiłki, w tym 1 Dywizję i kawalerię, i zaczęli zamykać pierścień wokół włoskiego klina. Mieszkańcy górskich wsi, także kobiety, nosili na grzbietach amunicję i żywność na pozycje. 3–4 listopada Grecy odbili Samarinę i Vovousę, a odcięta i zaopatrywana tylko z powietrza „Julia” wydostała się z okrążenia za cenę utraty mniej więcej jednej piątej stanu. Do 13 listopada Grecy oczyścili cały odcinek Pindosu i masywy Gramos i Smolikas.
2 listopada nad Salonikami grecki pilot Marinos Mitraleksis, któremu skończyła się amunicja, staranował swoim PZL P.24 włoski bombowiec, co uczyniło go bohaterem narodowym. W pierwszych dniach listopada pod Atenami wylądowały pierwsze samoloty RAF, a za nimi kolejne dywizjony, w tym myśliwce Gloster Gladiator. W nocy z 11 na 12 listopada brytyjskie samoloty torpedowe z lotniskowca HMS „Illustrious” zatopiły lub uszkodziły trzy pancerniki w porcie w Tarencie. Atak na Tarent na wiele miesięcy związał ręce włoskiej flocie i zmniejszył ryzyko włoskiego desantu na greckie wybrzeże.
Klęska pierwszej ofensywy wywołała w Rzymie zmiany w dowództwie. 6 listopada utworzono w Albanii grupę armii z 9 Armią (Korcza i Pindos) i 11 Armią (Epir), a 9 listopada Visconti Prascę zastąpił na stanowisku głównodowodzącego generał Ubaldo Soddu. Visconti Prasca dostał jeszcze na krótko dowództwo 11 Armii, ale już 11 listopada przejął je generał Carlo Geloso, a pod koniec miesiąca pechowego dowódcę przeniesiono w stan spoczynku. Soddu nakazał przejście do obrony do czasu nadejścia posiłków.
Grecka kontrofensywa (14 listopada 1940 – 6 stycznia 1941)
14 listopada rano, bez przygotowania artyleryjskiego, by osiągnąć zaskoczenie, ruszyła ofensywa greckiej Armii Zachodniej Macedonii generała Joanisa Pitsikasa. III Korpus generała Tsolakoglu uderzył zbieżnie na płaskowyż Korczy, osłonięty górami Morava i Ivan. Pozbawieni czołgów Grecy trzymali się grzbietów górskich i nie schodzili w doliny. Po tygodniu ciężkich walk opanowali szczyt Morava. Soddu zarządził odwrót z doliny Devoll, a 22 listopada Korczę zajęła grecka 9 Dywizja. W całej Grecji świętowano pierwsze zwycięstwo. Na południu I i II Korpus do 23 listopada wyparły Włochów z całego terytorium greckiego i wkroczyły do Albanii, zajmując Ersekë i Leskovik. Tego samego dnia Mussolini odwołał wreszcie demobilizację.
Greckie naczelne dowództwo postanowiło teraz przenieść ciężar natarcia na lewe skrzydło i iść wzdłuż doliny Drinos na Tepelenę i port Wlora (Valona); jego utrata zostawiłaby Włochom jako główny port zaopatrzeniowy w Albanii tylko Durrës. Pod koniec listopada Grecy zajęli Voskopojë (po grecku Moskopolis) i Pogradec nad jeziorem Ochrydzkim. 5 grudnia padła Delvinë, 6 grudnia port Saranda, przemianowany przez Włochów na Porto Edda na cześć córki Mussoliniego, 8 grudnia Gjirokastër, a 22 grudnia nadmorska Himarë. W południowej Albanii, nazywanej przez Greków Epirem Północnym, witała ich miejscowa ludność grecka, a greckie aspiracje do tych ziem budziły nieufność Albańczyków.
Po stronie włoskiej narastał kryzys. Według części relacji na wieść o upadku Pogradca Mussolini rozważał nawet prośbę o rozejm za pośrednictwem Niemiec, w końcu jednak nakazał Soddu trzymać się za wszelką cenę. Za porażki zapłacili wysocy dowódcy: Badoglio, zaatakowany przez sekretarza partii faszystowskiej Roberta Farinacciego, złożył 26 listopada dymisję, a 4 grudnia zastąpił go na stanowisku szefa sztabu generalnego generał Ugo Cavallero. 29 grudnia Soddu odwołano do Rzymu, a od 30 grudnia Cavallero łączył funkcję szefa sztabu z bezpośrednim dowództwem w Albanii. Włoskie dywizje przysyłano do Albanii w pośpiechu, często częściami, prosto ze zwolnionych do domu rezerw, a ponieważ porty z trudem przyjmowały transporty, ludzi przerzucano także samolotami, m.in. niemieckimi Junkersami Ju 52.
Zima przyszła wcześnie i była bardzo ostra. Greccy żołnierze walczyli w letnich mundurach, a zaopatrzenie przenoszono na mułach i na plecach kobiet po górskich ścieżkach. Tysiące ludzi po obu stronach doznały odmrożeń. 28 grudnia greckie dowództwo postanowiło wstrzymać działania na dużą skalę, co weszło w życie 6 stycznia 1941 roku. Od tej pory miały się toczyć tylko lokalne natarcia.
Klisura i zimowy pat (styczeń – luty 1941)
Ostatnim wielkim sukcesem Greków było zdobycie przełęczy Klisura koło miasteczka Këlcyrë, otwierającej drogę do doliny rzeki Wjosa i ku Beratowi. II Korpus zaatakował 8 stycznia 1941 roku. Wyczerpana „Julia” ustąpiła po ciężkich walkach i 9–10 stycznia (daty w źródłach różnią się o jeden dzień) Grecy zajęli przełęcz. Rzucona na ratunek włoska 7 Dywizja „Lupi di Toscana”, odtworzona w pośpiechu po demobilizacji, weszła do boju prosto z marszu, bez artylerii i map, i w ciągu tygodnia się rozsypała. Pod koniec stycznia Grecy odparli włoski kontratak, a w pierwszej połowie lutego, w walkach o masyw Trebeshinë, przesunęli się nieco w stronę Tepeleny. Natarcia na samą Tepelenę i dalej na Wlorę, wspierane przez RAF, utknęły w połowie lutego w złej pogodzie i wobec rosnącego oporu. Front zastygł mniej więcej 50–60 kilometrów od dawnej granicy.
29 stycznia 1941 roku zmarł Joanis Metaksas. Jego następcą został prezes Narodowego Banku Grecji Aleksandros Korizis, ale faktyczne decyzje należały teraz do króla i Papagosa. Metaksas obawiał się, że brytyjskie wojska lądowe sprowokują Niemcy, i w połowie stycznia, po rozmowach z Wavellem w Atenach (13–15 stycznia), Grecy odrzucili propozycję wysłania niewielkiego kontyngentu. Po jego śmierci, wobec koncentracji wojsk niemieckich w Rumunii, Ateny zmieniły zdanie; w lutym rozmawiali tam o pomocy minister spraw zagranicznych Anthony Eden i generał Archibald Wavell. 1 marca Bułgaria przystąpiła do paktu trzech, a od 4 marca z Aleksandrii zaczęły wypływać konwoje operacji Lustre z brytyjskim, australijskim i nowozelandzkim korpusem ekspedycyjnym (W Force) generała Henry’ego Maitlanda Wilsona, liczącym w planach około 58 tysięcy ludzi.
Czternaście z dwudziestu greckich dywizji stało w Albanii. Brakowało amunicji, butów, mundurów i transportu, a oddziałów nie było czym zluzować. Włosi mieli tymczasem w Albanii 1 stycznia ponad 270 tysięcy ludzi, a w marcu dwadzieścia kilka dywizji.
Włoska ofensywa wiosenna (9–24 marca 1941)
Mussolini chciał przed spodziewaną interwencją niemiecką odnieść zwycięstwo własnymi siłami. 2 marca przybył do Albanii, by osobiście doglądać ofensywy. 9 marca, po ciężkim przygotowaniu artyleryjskim i lotniczym, korpusy włoskie uderzyły na odcinku około 30 kilometrów w centrum frontu z zamiarem odzyskania Klisury. Wzgórze 731 było atakowane kilkanaście razy, ale Grecy utrzymali pozycje. Po przerwie Włosi wznowili natarcie 19 marca, a ostatnie ataki przypuścili 24 marca. Część opracowań kończy ofensywę już 16 lub 19 marca, po pierwszej fazie. Wynik był znikomy przy wielkich stratach: według większości źródeł Włosi stracili około 12 tysięcy zabitych i rannych, Grecy około 1250 zabitych i ponad 4 tysiące rannych. Mussolini sam przyznał, że rezultat jest zerowy, i wkrótce wrócił do Rzymu.
Interwencja niemiecka i kapitulacja (6–23 kwietnia 1941)
Hitler planował wkroczenie do Grecji od jesieni 1940 roku, bo brytyjskie lotnictwo w Grecji zagrażało rumuńskim polom naftowym; dyrektywa nr 20 z 13 grudnia nadała operacji kryptonim „Marita”. Po zamachu stanu w Belgradzie 27 marca 1941 roku, który obalił rząd przyłączony dwa dni wcześniej do paktu trzech, Hitler postanowił uderzyć jednocześnie na Jugosławię. 6 kwietnia 12 Armia feldmarszałka Wilhelma Lista zaatakowała z Bułgarii. Linia Metaksasa, obsadzona przez mniej niż jedną trzecią przewidzianej załogi, broniła się dzielnie, ale niemieckie dywizje pancerne obeszły ją przez Jugosławię i 9 kwietnia zajęły Saloniki, a Armia Macedonii Wschodniej skapitulowała. W kolejnych dniach, w ramach kampanii bałkańskiej, Niemcy przeszli przez zachodnią Macedonię na tyły greckich armii w Albanii.
Papagos zwlekał z rozkazem odwrotu z Albanii, bo dowódcy frontowi nie chcieli oddawać zdobytego ciężko terenu, a brak samochodów i mułów oraz zła sieć dróg w Epirze czyniły odwrót niezwykle trudnym. Rozkaz wydał dopiero 12 kwietnia. Włosi ruszyli za cofającymi się Grekami: 14 kwietnia wkroczyli do Korczy, 17 kwietnia do Ersekë i Klisury, 18 kwietnia do Gjirokastëru. Morale greckich oddziałów szybko się załamywało. 18 kwietnia w Atenach popełnił samobójstwo premier Korizis. Dowódcy korpusów armii Epiru i metropolita Janiny naciskali na generała Pitsikasa, by poddał armię Niemcom, zanim rozpadnie się całkowicie, a gdy odmówił, sprawę wziął w swoje ręce generał Tsolakoglu. 20 kwietnia uzgodnił z Dietrichem kapitulację wobec Niemców, z pominięciem Włochów: greccy żołnierze mieli zostać zdemobilizowani i rozpuszczeni do domów, a oficerowie zachować broń osobistą. Mussolini zażądał udziału w kapitulacji i wymusił na Hitlerze nowe porozumienie. Ostateczny akt podpisano 23 kwietnia. Tego samego dnia król Jerzy II i rząd odlecieli z Aten na Kretę, a stamtąd do Egiptu; 27 kwietnia Niemcy weszli do Aten. Grecję podzielono na strefy okupacyjne: niemiecką, bułgarską i największą, włoską. Mussolini dostał ziemię, której jego armia nie zdołała zdobyć.
Straty
Według włoskich danych urzędowych Włosi stracili w wojnie z Grecją 13 755 zabitych, 50 874 rannych i 25 067 zaginionych, z czego 21 153 trafiło do niewoli greckiej (uwolniono ich w kwietniu 1941 roku). Do tego doszło 12 368 przypadków odmrożeń i ponad 52 tysiące chorych. Uwzględniwszy zmarłych później w szpitalach, liczbę włoskich ofiar śmiertelnych szacuje się na ponad 20 tysięcy. Regia Aeronautica straciła 65 samolotów w walce i kilkanaście na ziemi. Łącznie przez Albanię przeszło 28 włoskich dywizji.
Straty greckie oficjalne źródła greckie podają na 13 325–13 408 zabitych i około 42 500 rannych, a także ponad tysiąc zaginionych i około 1500 jeńców. Odmrożeń doznało około 25 tysięcy żołnierzy, z których wielu straciło palce lub stopy. Szczątki od 6800 do 8000 greckich żołnierzy, pochowanych w pośpiechu na miejscu walk w Albanii, odnajdywano i identyfikowano jeszcze w XXI wieku.
Znaczenie
Brytyjski historyk Mark Mazower nazwał wojnę grecko-włoską pierwszym niepowodzeniem osi w całej wojnie. Mała, uboga Grecja, walcząca przestarzałą bronią, zatrzymała armię mocarstwa i przez całą zimę okupowała jedną czwartą Albanii. W okupowanej Europie i w Wielkiej Brytanii, która od upadku Francji walczyła sama, greckie zwycięstwa odbierano jako dowód, że faszystowskie armie można bić. Powiedzenie, że „to nie Grecy walczą jak bohaterowie, lecz bohaterowie walczą jak Grecy”, przypisuje się Winstonowi Churchillowi, choć jego autorstwo nie jest pewne.
Dla Włoch skutki były katastrofalne. Kampania, w którą zaangażowano pięć razy więcej ludzi niż w Afryce Północnej, odciągnęła siły, samoloty i statki od frontu egipskiego, gdzie w grudniu 1940 roku Brytyjczycy rozbili armię marszałka Rodolfa Grazianiego. Klęska w Albanii, atak na Tarent i utrata Cyrenajki zakończyły „wojnę równoległą” Mussoliniego: odtąd Włochy były w coraz większym stopniu zależne od Niemiec, a dymisja Badoglia i niezadowolenie społeczne wywołały najpoważniejszy kryzys reżimu od czasu zabójstwa Matteottiego w 1924 roku. Rosnąca niechęć do Duce w kręgach faszystowskich przygotowała grunt pod jego obalenie w lipcu 1943 roku.
Wojna z Włochami wciągnęła na Bałkany zarówno Brytyjczyków, jak i Niemców. Hitler musiał ratować sojusznika i zabezpieczyć południową flankę przed planowanym atakiem na ZSRR. W ostatnich tygodniach życia twierdził, że „idiotyczna kampania w Grecji” opóźniła operację Barbarossa o kilka tygodni i kosztowała go zwycięstwo na wschodzie. Większość historyków uważa to za próbę przerzucenia winy: datę ataku na ZSRR przesunęły przede wszystkim mokra wiosna 1941 roku i niedostatki przygotowań, a dywizje użyte w Grecji wróciły na czas. Bezsporne jest natomiast, że armia grecka, wykrwawiona i zaangażowana w Albanii, nie była w stanie stawić czoła Wehrmachtowi, a Grecja zapłaciła za swoje zwycięstwo trzyletnią okupacją, wielkim głodem zimy 1941–1942 i wojną domową.
W Grecji 28 października jest świętem narodowym, Dniem „Nie” (Epetios tu Ochi). Upamiętnia nie tyle początek wojny, ile odrzucenie ultimatum i jedność, z jaką Grecy stanęli wtedy do walki. Generał Papagos, zwycięzca spod Korczy, po wojnie został marszałkiem i premierem Grecji.