TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Druga bitwa pod Syrtą

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
22 marca 1942
Autor:
Natalia
Bitwa:
Oblężenie Malty
Tagi:
Royal Navy, Włochy, Luftwaffe, Angelo Iachino

Po południu 22 marca 1942 roku, w sztormowej pogodzie na środkowym Morzu Śródziemnym, na północ od zatoki Wielka Syrta, cztery brytyjskie lekkie krążowniki i kilkanaście niszczycieli kontradm. Philipa Viana przez blisko pięć godzin zagradzały drogę znacznie silniejszemu zespołowi włoskiemu z nowoczesnym pancernikiem „Littorio”. Kryjąc się za zasłonami dymnymi i grożąc atakami torpedowymi, nie dopuściły Włochów do czterech statków konwoju MW 10, płynących z Aleksandrii na Maltę. Starcie przeszło do historii jako druga bitwa pod Syrtą i jest uważane za jeden z najzręczniejszych manewrów obronnych Royal Navy w czasie wojny. Konwoju jednak nie uratowało: w następnych dniach niemieckie i włoskie samoloty zatopiły wszystkie cztery statki, na morzu lub już w porcie, i na wyspę trafiła tylko niewielka część ładunku.

Popularne kalendaria zapisują pod 22 marca, że „rozbity konwój dociera na Maltę po ciężkich stratach zadanych przez Luftwaffe i włoskie siły morskie”, a wyspa jest dalej ciężko bombardowana przy słabym oporze RAF. Kolejność zdarzeń była nieco inna. 22 marca toczyła się bitwa, w której żaden statek konwoju nie został trafiony; włoska flota nie zatopiła żadnego z nich. Statki dotarły pod Maltę dopiero rano 23 marca, a straty zadało im lotnictwo, nie tylko niemieckie, w ciągu kolejnych pięciu dni.

Malta potrzebuje zaopatrzenia

Jesienią 1941 roku Malta była groźną bazą ofensywną: jej okręty w listopadzie rozbiły konwój „Duisburg”, a samoloty i okręty podwodne zatapiały znaczną część statków płynących do Libii. Właśnie dlatego Niemcy wrócili nad wyspę. Wiosną 1942 roku Malta zbliżała się do granicy wytrzymałości. Od grudnia 1941 roku jej lotniska, port i miasta bombardował z Sycylii II Korpus Lotniczy 2 Floty Powietrznej feldmarsz. Alberta Kesselringa, a od styczniowych nalotów obrona słabła z tygodnia na tydzień. Ostatni udany konwój dotarł na wyspę w styczniu. Lutowy konwój MW 9 został rozbity przez lotnictwo i do wyspy nie doszedł żaden z jego trzech statków, a utrata lotnisk zachodniej Cyrenajki po kontrofensywie Rommla sprawiła, że trasę z Aleksandrii trudno było osłaniać z powietrza. Brakowało paliwa, amunicji przeciwlotniczej i żywności.

Flota Śródziemnomorska adm. Andrew Cunninghama nie miała już pancerników: „Barham” zatonął w listopadzie, a „Queen Elizabeth” i „Valiant” leżały uszkodzone w Aleksandrii po ataku włoskich żywych torped w grudniu 1941 roku. Konwoje osłaniały więc tylko lekkie krążowniki i niszczyciele. 15 Eskadrą Krążowników dowodził Vian, ten sam, który w grudniu w pierwszej bitwie pod Syrtą przeprowadził na Maltę zaopatrzeniowiec „Breconshire” obok floty włoskiej. 11 marca, wracając z nieudanego wypadu, stracił swój okręt flagowy, krążownik „Naiad”, storpedowany przez niemiecki okręt podwodny U-565; przeniósł flagę na „Cleopatrę”.

Konwój MW 10

Rano 20 marca z Aleksandrii wyszły cztery statki: szybki zaopatrzeniowiec floty „Breconshire” z paliwem, brytyjskie frachtowce „Clan Campbell” i „Pampas” oraz norweski „Talabot”. Według brytyjskich danych wiozły około 26 tysięcy ton ładunku (inne zestawienia podają blisko 30 tysięcy ton). Osłaniały je krążowniki „Cleopatra”, „Dido” i „Euryalus” typu Dido, stary krążownik przeciwlotniczy „Carlisle” i niszczyciele; z Tobruku dołączyły niszczyciele eskortowe typu Hunt. Jeden z nich, „Heythrop”, zatonął już 20 marca, storpedowany przez U-652. Rano 22 marca przyłączyły się z Malty krążownik „Penelope” i niszczyciel „Legion”.

Vian przygotował plan na wypadek spotkania z flotą włoską. Swoje okręty podzielił na kilka grup. Na sygnał miały one wyjść naprzeciw nieprzyjacielowi, stawiać zasłony dymne między nim a konwojem i atakować z nich torpedami, podczas gdy „Carlisle” i niszczyciele eskortowe miały przy statkach odpierać ataki z powietrza.

Włosi wiedzieli o konwoju. W nocy z 21 na 22 marca z Tarentu wyszedł dowódca floty adm. Angelo Iachino na pancerniku „Littorio” z niszczycielami, a z Mesyny 3 Dywizja adm. Angela Parony: ciężkie krążowniki „Gorizia” i „Trento”, lekki krążownik „Giovanni delle Bande Nere” i niszczyciele. Pod względem siły ognia przewaga była przytłaczająca: działa 381 mm pancernika i 203 mm krążowników ciężkich przeciw działom 133 i 152 mm brytyjskich krążowników lekkich. Rano 22 marca włoskie samoloty torpedowe i bombowce zaczęły atakować konwój.

Bitwa w dymie

O 14.27 „Euryalus” dostrzegł na północy dymy okrętów. Konwój zawrócił na południowy zachód, a grupy Viana wyszły naprzeciw przeciwnikowi i postawiły zasłonę dymną. Pierwsze pojawiły się krążowniki Parony. Po krótkiej wymianie ognia odeszły na północ, by wciągnąć Brytyjczyków pod działa pancernika, ale Vian nie dał się odciągnąć od konwoju.

Wiatr wzmagał się do sztormu. Wiał z południowego wschodu, od Brytyjczyków w stronę Włochów, i niósł dym na nieprzyjaciela. Dla Viana był to sojusznik: zasłony utrzymywały się długo i zakrywały konwój, a włoscy artylerzyści widzieli cel tylko w chwilach, gdy brytyjskie okręty wychodziły z dymu. Fale utrudniały jednak strzelanie mniejszym okrętom brytyjskim bardziej niż ciężkim włoskim.

Około 16.40 wróciły włoskie krążowniki, tym razem z „Littorio”. Przez dwie i pół godziny trwała walka, w której brytyjskie krążowniki i niszczyciele wypadały z dymu, oddawały kilka salw i chowały się z powrotem, gdy pociski spadały zbyt blisko. Iachino próbował obejść zasłonę od zachodu, między konwojem a Maltą, ale za każdym razem natrafiał na dym i groźbę torped. O 16.44 pocisk trafił w mostek „Cleopatry”, zabijając szesnastu ludzi; według Brytyjczyków był to pocisk 152 mm z „Bande Nere”, według Iachina – z artylerii średniej „Littorio”. Niszczyciel „Havock”, uszkodzony bliskim wybuchem ciężkiego pocisku, stracił ośmiu ludzi i został odesłany do konwoju.

Po 18.30, gdy włoskie okręty podeszły najbliżej konwoju, Vian rzucił do ataku niszczyciele. Wystrzeliły torpedy z odległości około 5 tysięcy jardów (4,5 km). Żadna nie trafiła, ale Włosi zawrócili. Niszczyciel „Kingston” został trafiony pociskiem z pancernika, który zabił piętnastu ludzi i chwilowo go unieruchomił; „Lively” uszkodziły odłamki. „Littorio” otrzymał trafienie pociskiem 120 mm, które nie wyrządziło szkód; pożar jego wodnosamolotu, zapalonego podmuchem własnych dział, Brytyjczycy wzięli za trafienie torpedą. Około 19.00, o zmierzchu, Iachino przerwał bitwę i zawrócił na północ. Nie miał radaru, a pamięć nocnej klęski pod Matapanem w marcu 1941 roku sprawiała, że włoskie dowództwo unikało walki po ciemku.

Przez cały czas trwały ataki lotnicze na konwój. Statki manewrowały tak zręcznie, a artyleria przeciwlotnicza strzelała tak gęsto, że żaden nie został trafiony, choć eskorta zużyła przy tym dużą część amunicji. Według zestawień obu stron Włosi wystrzelili w bitwie około 1500 pocisków, Brytyjczycy – około 2800 i 38 torped. Według większości źródeł straty w ludziach od ognia przeciwnika poniosła w bitwie tylko strona brytyjska.

Zagłada konwoju

Bitwa miała jednak cenę, której nie dało się odrobić. Konwój, który zawrócił na południe, by uniknąć Włochów, stracił kilka godzin. Zamiast wejść do portu nocą, znalazł się pod Maltą dopiero w dzień, w zasięgu bombowców z Sycylii. Główna część eskorty Viana, z niewielką ilością paliwa i amunicji, wróciła do Aleksandrii. Statki rozproszono, by płynęły do wyspy różnymi drogami, z „Carlisle”, „Penelope”, „Legionem” i uszkodzonymi niszczycielami.

23 marca „Clan Campbell” zatonął od bomb około 20 mil morskich od Malty. „Breconshire”, unieruchomiony trafieniem kilka mil od wejścia do portu, rzucił kotwicę; sztorm zrywał holy, a niszczyciel „Southwold”, który próbował go holować, wszedł na minę i zatonął. Holowniki doprowadziły zaopatrzeniowiec 25 marca do zatoki Marsaxlokk. „Talabot” i „Pampas”, na który spadły dwie niewybuchłe bomby, weszły 23 marca do Wielkiego Portu.

Rozładunek szedł bardzo wolno: brakowało ludzi i sprzętu, a pracy nie zorganizowano tak, by trwała bez przerwy, co później zarzucano władzom wyspy. 24 i 25 marca naloty statków nie trafiły, ale 26 marca niemieckie bombowce nurkujące trafiły wszystkie trzy. „Talabot” i „Pampas” spłonęły i osiadły w porcie; „Talabot”, wiozący amunicję, według relacji zatopiono celowo, by nie wyleciał w powietrze. „Breconshire” przewrócił się 27 marca w zatoce Marsaxlokk; część paliwa wypompowano później przez otwór w kadłubie. W porcie zatonął też niszczyciel „Legion”. Według brytyjskich danych z około 26 tysięcy ton ładunku wyładowano niecałe 5 tysięcy.

Włosi również ponieśli straty, choć nie od ognia przeciwnika. W drodze powrotnej do baz sztorm zatopił 23 marca niszczyciele „Scirocco” i „Lanciere”, ze znaczną częścią załóg.

Na samej Malcie naloty jeszcze się nasiliły. Od 20 marca Kesselring uderzał przede wszystkim w lotniska, a obrona dysponowała tylko kilkunastoma Hurricane’ami i garstką Spitfire’ów przysłanych na początku marca. Myśliwce nie mogły osłonić statków w porcie, a te, które startowały, ginęły w walkach z przeważającymi Messerschmittami.

Ocena

W Wielkiej Brytanii bitwę przyjęto jako zwycięstwo. Cunningham miał ją określić jako jedną z najświetniejszych akcji wojny na morzu, Winston Churchill przesłał Vianowi gratulacje, a król nadał mu szlachectwo. Historycy brytyjscy podkreślają, że słabszy zespół, bez lotnictwa i pancerników, odparł pancernik i dwa ciężkie krążowniki, nie tracąc ani jednego okrętu w bitwie. Historycy włoscy i część zachodnich mówią o częściowym sukcesie Włochów: Iachino zadał przeciwnikowi straty, nie tracąc niczego od jego ognia, a zmuszając konwój do zwłoki, wydał go w ręce lotnictwa. Zarzuca mu się jednak, podobnie jak w pierwszej bitwie pod Syrtą i pod Matapanem, nadmierną ostrożność: z przewagą ognia mógł zaryzykować przejście przez dym ku statkom.

Strategicznie operacja była porażką Brytyjczyków. Malta, potrzebująca dziesiątek tysięcy ton zaopatrzenia miesięcznie, otrzymała kilka tysięcy. Niekiedy przypisuje się bitwie to, że państwa Osi zrezygnowały z desantu na Maltę, co jest nieścisłe: o odłożeniu operacji „Herkules” zadecydowano dopiero latem 1942 roku, po zwycięstwach Rommla.

Miejsce w wojnie

Klęska konwoju MW 10 otworzyła najcięższy okres oblężenia Malty. W kwietniu Luftwaffe zrzuciła na wyspę więcej bomb niż kiedykolwiek; uszkodzone w Wielkim Porcie okręty, wśród nich „Penelope”, „Kingston” i „Havock”, były bombardowane dalej, a „Havock” rozbił się w kwietniu na mieliźnie u wybrzeży Tunezji w drodze do Gibraltaru. Okręty podwodne opuściły wyspę, a dostawy dla armii Rommla, zatrzymanej pod Gazalą, docierały do Libii niemal bez strat.

Następna próba zaopatrzenia wyspy nastąpiła dopiero w czerwcu. Konwój z Aleksandrii pod osłoną Viana (operacja „Vigorous”) zawrócił przed flotą Iachina, a z konwoju z Gibraltaru („Harpoon”) dotarły na Maltę dwa statki. Dopiero sierpniowa operacja „Pedestal”, okupiona ciężkimi stratami, a potem odzyskanie lotnisk w Libii po El Alamein przerwały blokadę. Druga bitwa pod Syrtą pozostała dowodem, że Royal Navy potrafi przechytrzyć silniejszą flotę włoską, i zarazem przestrogą, że na środkowym Morzu Śródziemnym o losie konwojów decydowało w 1942 roku przede wszystkim panowanie w powietrzu.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.