TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa o konwój Duisburg

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
9 listopada 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Oblężenie Malty
Tagi:
Royal Navy, Włochy, Erwin Rommel

Krótko przed pierwszą w nocy 9 listopada 1941 roku, na Morzu Jońskim około 135 mil morskich na wschód od Syrakuz, cztery brytyjskie okręty z Malty – dwa lekkie krążowniki i dwa niszczyciele – zaatakowały z bliska włoski konwój płynący z zaopatrzeniem do Libii. W ciągu niespełna godziny, kierując ogień radarem, zatopiły wszystkie siedem statków konwoju i jeden niszczyciel eskorty, a kilka innych uszkodziły. Same wróciły do bazy niemal bez zadrapania, choć konwój osłaniały dwa włoskie ciężkie krążowniki i dziesięć niszczycieli. Włosi nazywali konwój „Beta”, w literaturze znany jest jednak od nazwy największego statku, niemieckiego parowca „Duisburg”. Rano tego samego dnia brytyjski okręt podwodny zatopił jeszcze jeden włoski niszczyciel, który ratował rozbitków.

Niekiedy podaje się, że Zespół K zatopił „7 statków handlowych, tankowiec i 1 niszczyciel”. Trzeba to nieco uściślić: konwój liczył siedem statków razem z dwoma zbiornikowcami, nie osiem, i wszystkie siedem poszły na dno. Drugi włoski niszczyciel, „Libeccio”, nie zginął w walce nocnej, lecz został storpedowany kilka godzin później, rano 9 listopada, przez okręt podwodny „Upholder”, i zatonął jeszcze przed południem tego dnia; część opracowań, licząc od wyjścia konwoju, pisze o „następnym dniu”.

Zespół K wraca na Maltę

Jesienią 1941 roku los wojny w Afryce Północnej zależał w dużej mierze od tego, ile paliwa, amunicji i pojazdów zdoła przepłynąć z Włoch do Libii. Wojska Erwina Rommla i włoskie dywizje w Cyrenajce szykowały szturm Tobruku, a Brytyjczycy w Egipcie przygotowywali ofensywę, która miała przerwać oblężenie twierdzy. Każdy statek zatopiony na szlaku do Trypolisu i Bengazi był dla Rommla stratą, której nie mógł nadrobić na miejscu.

Malta była jedyną brytyjską bazą, z której można było stale atakować ten szlak. Latem 1941 roku, gdy niemieckie lotnictwo opuściło Sycylię, okręty podwodne 10 Flotylli oraz samoloty z wyspy zatapiały coraz więcej statków Osi. Według brytyjskiej historii oficjalnej od czerwca do października 1941 roku siły z Malty i z Egiptu zatopiły na szlakach afrykańskich około 220 tysięcy ton żeglugi Osi. Brakowało tylko zespołu okrętów nawodnych, który mógłby niszczyć całe konwoje w nocy, tak jak w kwietniu zrobiły to niszczyciele komandora Philipa Macka w bitwie o konwój Tarigo. Po kwietniowym sukcesie maltańskie niszczyciele trzeba było jednak odesłać do Grecji i na Kretę, a od maja wyspa nie miała własnego zespołu nawodnego.

Jesienią Admiralicja, ponaglana przez Winstona Churchilla, postanowiła go odtworzyć. 21 października, w rocznicę bitwy pod Trafalgarem, do Wielkiego Portu w Valletcie przypłynęły z Gibraltaru lekkie krążowniki „Aurora” i „Penelope” oraz niszczyciele „Lance” i „Lively” z Zespołu H. Nazwano je Zespołem K (Force K). Dowodził nim komandor (Captain) William Gladstone Agnew z „Aurory”. Oba krążowniki typu Arethusa miały po sześć dział kalibru 152 mm, a niszczyciele typu L po osiem dział kalibru 102 mm i po osiem wyrzutni torped. Najważniejsze było jednak wyposażenie i wyszkolenie: wszystkie cztery okręty miały radar, krążowniki dostały nowe, silniejsze reflektory, a załogi ćwiczyły przede wszystkim walkę w nocy. Formalnie zespół podlegał dowódcy Floty Śródziemnomorskiej adm. Andrew Cunninghamowi w Aleksandrii.

Włoskie rozpoznanie lotnicze wypatrzyło brytyjskie krążowniki na Malcie niemal od razu. Supermarina, naczelne dowództwo włoskiej marynarki, na pewien czas wstrzymała rejsy do Trypolisu i kierowała statki do Bengazi, gorzej wyposażonego i dalszego od Malty. Zapasy w Libii topniały jednak szybko, a Rommel naciskał na dostawy przed planowanym szturmem Tobruku. Na początku listopada Włosi postanowili przeprowadzić do Trypolisu duży konwój pod osłoną, która miała odstraszyć Zespół K.

Konwój „Beta”

Statki wyszły w morze 7 listopada: pięć z Neapolu i dwa z Mesyny. Były to niemieckie parowce „Duisburg” i „San Marco”, włoskie motorowce „Maria” i „Rina Corrado”, parowiec „Sagitta” oraz zbiornikowce „Conte di Misurata” i „Minatitlan”. Według włoskich danych wiozły 389 pojazdów, około 34,5 tysiąca ton ładunku, w tym amunicję i paliwo w beczkach, oraz kilkuset żołnierzy i pasażerów; zbiornikowce miały na pokładach ponad 17 tysięcy ton paliwa, także lotniczego. Rano 8 listopada na południe od Cieśniny Mesyńskiej dołączyła do nich eskorta bliska – sześć niszczycieli pod dowództwem komandora (capitano di vascello) Ugo Biscianiego na „Maestrale”: „Grecale”, „Libeccio”, „Alfredo Oriani”, „Euro” i „Fulmine”. Za konwojem płynęła eskorta daleka kontradmirała Bruna Brivonesiego: ciężkie krążowniki „Trieste” i „Trento” typu Trento z działami kalibru 203 mm i cztery niszczyciele XIII Eskadry.

Konwój płynął z prędkością zaledwie dziewięciu węzłów, nie wzdłuż wybrzeża Tunezji, lecz szerokim łukiem na wschód od Malty. Włosi spodziewali się przede wszystkim nocnych ataków samolotów torpedowych. Według powojennych analiz włoskich i brytyjskich Supermarina i Brivonesi nie doceniali tego, że brytyjskie okręty mają radar i mogą walczyć nocą równie skutecznie jak za dnia. Włoskie okręty radaru nie miały, a ich załogi były wyszkolone głównie do walki dziennej. Krążowniki eskorty dalekiej płynęły zygzakiem kilka mil za konwojem, z tej strony bowiem spodziewano się ataku.

Brytyjczycy wiedzieli o konwoju wcześniej. Kryptolodzy w Bletchley Park odczytywali depesze włoskiej marynarki o ruchach statków do Afryki, a także meldunki niemieckiego lotnictwa szyfrowane Enigmą. Ta wiedza, nazwana później „Ultra”, była pilnie strzeżona. Aby Włosi nie domyślili się, skąd Brytyjczycy znają ich trasy, po południu 8 listopada nad konwój wysłano samolot rozpoznawczy Martin Maryland 69 Dywizjonu RAF z Malty; według części relacji pilotował go słynny Adrian Warburton. Samolot „przypadkiem” odnalazł statki i podał ich pozycję. Około 17:30 Zespół K wyszedł z Malty i z prędkością 28 węzłów popłynął na północny wschód.

Noc 9 listopada

Około 0:40 radar „Aurory” wykrył statki. Agnew miał rozkaz zaatakować najpierw najbliższe okręty eskorty, potem statki, a resztą eskorty zająć się, gdy się pojawi. Słaby księżyc wisiał na wschodzie, więc Brytyjczycy obeszli konwój tak, by sylwetki włoskich statków odcinały się na tle nieba, a ich własne okręty pozostawały w ciemności. Zwolnili do 20 węzłów, a obsługi dział dostały polecenie strzelania spokojnie i celnie, a nie szybko. Według brytyjskich opracowań „Lively” zagłuszał przy tym włoską łączność radiową, tak że ostrzeżenie odebrane przez „Trieste” nie dotarło do eskorty bliskiej.

Około 0:57 „Aurora” otworzyła ogień z odległości około pięciu kilometrów. Pierwsze salwy unieruchomiły i podpaliły niszczyciel „Grecale”, „Penelope” wstrzeliła się w „Maestrale”, a niszczyciele i działa pomocnicze krążowników ostrzeliwały statki. Włosi przez pierwsze minuty sądzili, że atakują ich samoloty, i nie wiedzieli, skąd pada ogień. Pocisk zerwał antenę radiową „Maestrale”, więc Bisciani stracił łączność z resztą eskorty. Wcześniej zdążył jeszcze rozkazać niszczycielom zebrać się przy sobie po drugiej stronie konwoju i postawić zasłonę dymną, bo sądził, że atak przyszedł z lewej burty. Odciągnął w ten sposób okręty od miejsca walki. Niszczyciel „Euro” podszedł do brytyjskich okrętów na około dwa kilometry, ale jego dowódca wziął je za własne krążowniki, a po rozkazie Biscianiego odwołał atak torpedowy. Chwilę później Brytyjczycy otworzyli do niego ogień: sześć pocisków przebiło okręt na wylot, nie wybuchając, ale zabiło około dwudziestu marynarzy.

Najdzielniej walczył „Fulmine”, który ruszył na Brytyjczyków i dostał się pod skoncentrowany ogień. Po kilkunastu minutach, około 1:06, przewrócił się i zatonął. Jego dowódca, komandor podporucznik (capitano di corvetta) Mario Milano, ciężko ranny, pozostał na stanowisku do końca i zginął. Według włoskich źródeł z załogi „Fulmine” zginęło około 140 ludzi.

Tymczasem statki, które nie podjęły żadnych manewrów, płonęły jeden po drugim, trafiane pociskami i torpedami. Zbiornikowce zamieniły się w pochodnie, a „Duisburg” i inne statki z amunicją wybuchały. Krążowniki Brivonesiego, znajdujące się na końcu zygzaku kilka mil od konwoju, ruszyły w stronę, z której wcześniej zameldowano o nieprzyjacielu. Wystrzeliły według włoskich danych 207 pocisków kalibru 203 mm i kilkadziesiąt kalibru 100 mm, ale bez radaru i nocnych dalmierzy nie trafiły ani razu; Brytyjczycy, zasłonięci dymem i blaskiem płonących statków, nawet nie od razu je zauważyli. Odłamki uszkodziły jedynie komin „Lively”. Około 2:05 Zespół K, nie widząc już celów, odszedł ku Malcie. Na pokładach nie było ani jednego zabitego.

Rano: „Upholder” i „Libeccio”

W drodze powrotnej Brytyjczycy natknęli się na okręt podwodny „Upholder” komandora podporucznika Malcolma Davida Wanklyna, który patrolował ten rejon. Wanklyn podszedł do miejsca bitwy. Według włoskich danych około 6:40 jego torpeda trafiła w rufę niszczyciel „Libeccio”, który stał nieruchomo, wyławiając rozbitków – w większości marynarzy z „Fulmine”. Wybuch zabił wielu uratowanych i ratowników, którzy przebywali na rufie. „Euro” próbował holować uszkodzony okręt, ale przegrody nie wytrzymały i około 11:00 „Libeccio” zatonął. Jego dowódca, komandor porucznik Corrado Tagliamonte, został na mostku i poszedł na dno razem z okrętem. Według włoskich zestawień zginęło na nim 27 członków załogi, nie licząc rozbitków. Torpedy wystrzelone przez „Upholdera” do krążownika „Trento” chybiły.

Rano Zespół K atakowały jeszcze włoskie samoloty torpedowe, które zgłosiły trafienia w krążowniki, ale żadna torpeda nie trafiła. Po godzinie 13:00 okręty Agnewa weszły do portu na Malcie. Włoskie okręty i wodnosamoloty wyłowiły z morza ponad 700 rozbitków. Łącznej liczby zabitych na statkach i okrętach źródła nie podają zgodnie; szły w setki.

Bilans i wstrząs w Rzymie

Według brytyjskiej historii oficjalnej Zespół K zatopił w ciągu jednej nocy blisko 40 tysięcy ton żeglugi. Na dno poszły wszystkie pojazdy, cała amunicja i całe paliwo konwoju. Włoski historyk marynarki Marc’Antonio Bragadin nazwał tę noc ciężką klęską, w której pojedynczy marynarze wykazali wielkie męstwo, ale eskorta działała bez koordynacji. Amerykański historyk Vincent O’Hara uznał ją za jedno z najświetniejszych zwycięstw brytyjskich okrętów nawodnych w tej wojnie, osiągnięte dzięki lepszemu sprzętowi, wyszkoleniu i dowodzeniu, ale także dzięki zaskoczeniu, szczęściu i błędom przeciwnika.

Niemcy byli oburzeni. Niemiecki admirał przy włoskiej marynarce, wiceadm. Eberhard Weichold, zarzucił Brivonesiemu niekompetencję, a Włochom brak wyszkolenia w walce nocnej. Wielki admirał Erich Raeder meldował Hitlerowi, że nieprzyjaciel ma na szlakach do Afryki zupełną przewagę na morzu i w powietrzu, a Włosi nie są w stanie tego zmienić. Berlin zażądał wprowadzenia niemieckich oficerów łącznikowych do Supermariny, a nawet na włoskie okręty. Brivonesi został odwołany i postawiony przed sądem; przywrócono go do służby w czerwcu 1942 roku.

Supermarina zmieniła taktykę: zamiast dużych konwojów wysyłała statki pojedynczo, parami lub małymi grupami z kilku portów naraz, część ładunków przewoziły okręty wojenne i okręty podwodne. Brytyjczycy, czytający włoskie depesze, przejrzeli i ten wybieg. Według meldunku Rommla do Berlina z listopada z 60 tysięcy żołnierzy, którzy mieli dotrzeć do Bengazi, przybyło nieco ponad 8 tysięcy. Według włoskich danych powojennych, przytaczanych w brytyjskiej historii oficjalnej, w listopadzie 1941 roku zatonęło ponad 60 procent ładunków wysłanych do Libii.

Miejsce w wojnie

Zniszczenie konwoju „Duisburg” przyszło w najgorszym dla Osi momencie, dziewięć dni przed rozpoczęciem brytyjskiej ofensywy w Libii. 18 listopada 8 Armia ruszyła w operacji „Crusader”, a Rommel musiał walczyć, mając coraz mniej paliwa. Kolejne próby przeprowadzenia konwojów kończyły się źle: 21 listopada brytyjskie okręty podwodne i samoloty z Malty uszkodziły ciężki krążownik „Trieste” i lekki „Duca degli Abruzzi”, a konwój zawrócił, a 24 listopada Zespół K zatopił na zachód od Krety dwa niemieckie statki wiozące paliwo dla lotnictwa. Na początku grudnia Rommel odstąpił od Tobruku i zaczął odwrót z Cyrenajki.

Odpowiedzią Niemców był powrót na Morze Śródziemne. Hitler skierował tam pierwsze okręty podwodne jeszcze we wrześniu, a w listopadzie kolejne. W grudniu na Sycylię wróciła Luftwaffe z II Korpusem Lotniczym, a feldmarszałek Albert Kesselring postawił sobie za cel zneutralizowanie Malty. Sam Zespół K nie przetrwał długo: 19 grudnia 1941 roku wpadł na włoskie pole minowe pod Trypolisem, stracił krążownik „Neptune” i niszczyciel „Kandahar”, a „Aurora” i „Penelope” zostały uszkodzone. W 1942 roku Malta, bombardowana dzień i noc, na długie miesiące przestała być bazą okrętów nawodnych. Noc 9 listopada 1941 roku pozostała jednak dowodem, że radar i wywiad mogą dać kilku okrętom przewagę nad przeciwnikiem kilkakrotnie liczniejszym, i najpełniejszym przykładem tego, co znaczyła Malta dla wojny w Afryce.

Źródła

  1. uboat.net
  2. defensemedianetwork.com · force k annihilates the duisburg convoy
  3. lavocedelmarinaio.com · ricordando il 75 anniversario del disastro del convoglio duisburg

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.