TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Grecy zdobywają przełęcz Klisura

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bałkany
Data:
10 stycznia 1941
Autor:
Natalia
Bitwa:
Wojna grecko-włoska
Tagi:
Grecja, Włochy, Albania, Aleksandros Papagos

10 stycznia 1941 roku oddziały greckiego II Korpusu opanowały przełęcz Klisura, wąwóz, którym rzeka Wjosa przebija się przez góry południowej Albanii koło miasteczka Këlcyrë. Kto trzymał ten przesmyk, panował nad drogą łączącą dolinę Wjosy z doliną rzeki Osum i miastem Berat, a dalej z całym zapleczem włoskiego frontu w Albanii. Natarcie zaczęło się w mroźne, śnieżne dni na początku stycznia, a po czterech dniach walk w górach nad wąwozem włoska obrona załamała się. Rzucona na ratunek dywizja, odtworzona w pośpiechu po jesiennej demobilizacji i wysłana na front bez artylerii, w ciągu tygodnia przestała istnieć jako jednostka bojowa. Zdobycie Klisury było ostatnim wielkim sukcesem greckiej armii w wojnie z Włochami i miało w sobie coś symbolicznego: zimą 1941 roku, gdy w okupowanej Europie nikt nie wygrywał z państwami osi, mała Grecja wciąż posuwała się naprzód.

Miejsce to występuje w źródłach pod kilkoma nazwami. Grecy mówią o Klisurze (Κλεισούρα, dosłownie „wąwóz”, „przesmyk”), Włosi pisali Clisura lub Klisura, a dla Albańczyków to Këlcyrë, wąwóz zaś nazywa się Gryka e Këlcyrës. Spotyka się także formę „Klissoura”.

Front na początku stycznia

Po zdobyciu Korczy w listopadzie i Gjirokastër 8 grudnia 1940 roku armia grecka trzymała mniej więcej jedną czwartą Albanii. Front biegł od wybrzeża na północ od Himarë przez przedpola Tepeleny i Klisury, masyw Tomorr i góry na zachód od płaskowyżu korczańskiego po Jezioro Ochrydzkie. W centrum tej linii, w górach między Wjosą a Osum, nacierał II Korpus generała Dimitriosa Papadopulosa. Pod koniec grudnia dotarł w pobliże przełęczy, ale jej nie zdobył, a w dniu Bożego Narodzenia jego natarcie zatrzymało się na brzegu wezbranej rzeki.

Już na naradzie wojennej 5 grudnia naczelny wódz, generał Aleksandros Papagos, naciskał na przyspieszenie natarcia, bo obawiał się, że Niemcy wcześniej czy później przyjdą Włochom z pomocą. Dowódcy armii, generałowie Joanis Pitsikas i Jeorjos Tsolakoglu, proponowali bezpośrednie uderzenie na Klisurę, ale Papagos wolał najpierw wyrównać linię frontu. Gdy nadeszła zima, a zaopatrzenie z każdym kilometrem w głąb Albanii docierało na front coraz wolniej, 28 grudnia greckie naczelne dowództwo postanowiło wstrzymać działania na dużą skalę. Od 6 stycznia 1941 roku armia miała prowadzić już tylko natarcia o ograniczonym celu, dla poprawy pozycji. Klisura była najważniejszym z tych celów: przełęcz osłaniała prawe skrzydło wojsk greckich, które posuwały się doliną Drino na Tepelenę, a jej zdobycie otwierało drogę na Berat.

Po drugiej stronie frontu od 30 grudnia dowodził osobiście generał Ugo Cavallero, szef sztabu generalnego, który zastąpił w Albanii generała Ubalda Soddu. Rzym od grudnia prosił Niemców o pomoc, a tymczasem Włosi gromadzili w Albanii coraz większe siły. Według włoskich dokumentów 1 stycznia 1941 roku mieli tam 10 616 oficerów i 261 850 żołnierzy, 7563 pojazdy i ponad 32 tysiące zwierząt jucznych, w sumie około dwudziestu dywizji. Wiele z nich było jednak zdziesiątkowanych w jesiennych walkach albo, jak przybywające z Włoch posiłki, wchodziło do walki częściami, bez taborów i ciężkiej broni. Cavallero planował własne przeciwnatarcie, ale Grecy go uprzedzili.

Natarcie (6–10 stycznia)

W kronikach i w greckiej historiografii operację datuje się na 6–11 stycznia 1941 roku i stąd spotykana pod 6 stycznia wzmianka, że Grecy „posuwają się w stronę przełęczy Klisura”. 6 stycznia rozpoczął się nowy okres działań, a II Korpus przegrupowywał się i podciągał oddziały na pozycje wyjściowe. Właściwe natarcie, według zgodnych relacji greckich i włoskich, ruszyło rano 8 stycznia. Na lewym skrzydle uderzyła 1 Dywizja, na prawym 15 Dywizja pułkownika Agamemnona Metaksasa, a za nią szła 11 Dywizja. Walczono w głębokim śniegu, przy silnym mrozie, na grzbietach i szczytach wznoszących się nad wąwozem, takich jak Mali i Taronit (Taronine) i Mali Topojanit. Greckie bataliony, pozbawione czołgów i z nieliczną artylerią, tak jak przez całą kampanię trzymały się grzbietów i obchodziły włoskie pozycje górami, zamiast schodzić do doliny.

Głównym przeciwnikiem 15 Dywizji była włoska 3 Dywizja Alpejska „Julia”, ta sama, która w listopadzie została okrążona w górach Pindos i straciła wtedy znaczną część stanu. Od 23 do 31 grudnia alpini odpierali kolejne greckie ataki i cofnęli się już raz na nowe pozycje. 8 stycznia natarcie spadło na nich ponownie i po ciężkich walkach, kosztownych także dla Greków, „Julia” musiała ustąpić. 9 stycznia wycofała się dalej na północ, a według greckich relacji tego dnia rano Grecy zajęli wieś Suka i wzięli kilkuset jeńców. Do 21 stycznia z całej dywizji pozostał jeden pułk z trzema niepełnymi batalionami. Według części opracowań Włosi wprowadzili do walki także czołgi średnie M13/40 z dywizji pancernej „Centauro”, znacznie groźniejsze od lekkich tankietek, którymi wojowali jesienią. W górskim terenie i na wąskiej drodze w dolinie stały się one jednak łatwym celem dla greckiej artylerii.

Według większości opracowań 10 stycznia, po czterech dniach walk, licząc od 6 stycznia, Grecy opanowali przełęcz i wąwóz, a 11 Dywizja, idąca za 15 Dywizją, weszła do Klisury. Część relacji podaje dzień 9 stycznia, bo już tego dnia los przełęczy był przesądzony, ale za dzień jej zdobycia przyjmuje się powszechnie 10 stycznia. Włosi stracili w tych walkach według przytaczanych zwykle danych około 300 zabitych i około 350 jeńców, w tym 25 oficerów. Strat greckich nie podano w zbiorczej postaci, ale były znaczne, a do zabitych i rannych dochodzili żołnierze z odmrożeniami, których z każdym dniem przybywało.

Klęska „Wilków Toskanii”

Cavallero nakazał natychmiast odzyskać przełęcz. Do przeciwnatarcia wyznaczył resztki „Julii” i świeżo przybyłą 7 Dywizję Piechoty „Lupi di Toscana” (Wilki Toskanii). Dywizja ta jesienią 1940 roku wróciła do Włoch i została w dużej części zdemobilizowana, a teraz, odtworzona w pośpiechu, z powołanymi na nowo rezerwistami, przerzucona do Albanii. Przybyła na front tylko z dwoma pułkami piechoty, bez artylerii i służb tyłowych, a według włoskich relacji także bez map i wiedzy o terenie, i weszła do boju prosto z marszu. Według dziejów jej 78 pułku już 10 stycznia przeszła przez linie „Julii” w rejonie Mali i Taronit i zaatakowała, osiągając nawet część celów.

Na dłuższą metę nie miała jednak szans. Grecy, którzy według części opracowań mieli na tym odcinku zaledwie cztery bataliony, odparli ataki, a w kolejnych dniach sami przeszli do natarcia. Według greckich relacji 90 Pułk Piechoty z 15 Dywizji, tracąc 42 zabitych, w tym dowódcę batalionu, i 161 rannych, zdobył szczyt Mali i Taronit i wziął do niewoli większość włoskiego 77 pułku piechoty wraz z jego dowódcą i sztabem. Od 12 stycznia dywizja „Lupi di Toscana” zaczęła się rozpadać, 15 stycznia jeden z jej pułków został okrążony i rozbity, a 16 stycznia, według włoskich opracowań, cała dywizja poszła w rozsypkę, straciwszy około 2200 ludzi. Dotychczasowego dowódcę, generała Ottavia Bolleę, zastąpił 18 stycznia generał brygady Lauro Riviera. Niedobitki cofały się w dniach 18–21 stycznia w stronę przełęczy Bubës, a 26 stycznia dywizję wycofano z frontu do odtworzenia. Włoskie kroniki pułkowe piszą, że w strefie Klisury dywizja „za cenę niewypowiedzianych ofiar” straciła prawie połowę stanu, ale powstrzymała grecki impet. Grecy zapamiętali to inaczej: dla nich los „Wilków Toskanii” stał się symbolem bezradności armii, która rzucała do walki ludzi bez broni, map i zimowego wyposażenia.

Zima pod Klisurą

Po zdobyciu przełęczy II Korpus parł dalej na północ i północny zachód, w stronę gór nad doliną Osum i masywu Trebeshinë, który panował nad drogą z Klisury do Tepeleny. W drugiej połowie stycznia Grecy zdobyli kolejne wzgórza na północ od Klisury, m.in. według greckich relacji 22–24 stycznia tak zwany Monastyr oraz wzgórza 717 i 731, które w marcu miały się stać najkrwawszymi punktami całej wojny. Około 25 stycznia natarcie zatrzymała pogoda. Od 26 stycznia Włosi kontratakowali, z dużym udziałem lotnictwa, ale do 29–30 stycznia Grecy odparli te ataki. II Korpus, wzmocniony kreteńską 5 Dywizją, w lutym zaatakował masyw Trebeshinë i zdobył go w ciężkich walkach do połowy miesiąca, ale samej Tepeleny nie zajął. Natarcie na nią i dalej na Wlorę, wspierane przez bombowce RAF, utknęło w połowie lutego w śnieżycach i wobec rosnącego oporu włoskich posiłków.

Tej zimy obie armie walczyły w warunkach, które żołnierze pamiętali potem lepiej niż same bitwy. Na wysokościach 1500–2000 metrów leżał głęboki śnieg, a nocami panował silny mróz. Grecy nie mieli zimowych mundurów ani dość butów, a amunicję i żywność wnoszono na grzbietach mułów i na plecach tragarzy, także kobiet z epirskich wsi. Liczba odmrożeń szła w tysiące, a wielu żołnierzom trzeba było amputować stopy. Włosi, choć bliżej własnych portów, cierpieli nie mniej. Ciężarówki i armaty nie miały w tych górach większego znaczenia, a liczyły się pułki, które potrafiły wytrwać na grzbiecie.

Zwycięstwo pod Klisurą odbiło się szerokim echem po stronie aliantów. Głównodowodzący wojskami brytyjskimi na Bliskim Wschodzie generał Archibald Wavell przesłał Papagosowi telegram z gratulacjami. Kilka dni później przyjechał do Aten, by rozmawiać o brytyjskiej pomocy. Brytyjskie lotnictwo i niewielkie służby pomocnicze działały w Grecji od listopada (brytyjska pomoc dla Grecji), ale Joanis Metaksas w połowie stycznia odrzucił propozycję wysłania niewielkiego brytyjskiego kontyngentu lądowego do Macedonii. Uważał, że za mały, by powstrzymać Niemców, a wystarczający, by dać im pretekst do ataku. Grecy chcieli walczyć z Włochami, nie z Niemcami, i liczyli, że Hitler zostawi ich w spokoju, dopóki na ich ziemi nie pojawią się brytyjskie dywizje.

Miejsce w wojnie

Klisura była szczytem greckich sukcesów w Albanii. Po niej front przesunął się już tylko o kilka kilometrów w walkach o Trebeshinë, a ani Tepelena, ani Berat, ani Wlora nie zostały zdobyte. Do wiosny Włosi zgromadzili w Albanii dwadzieścia kilka dywizji, a Grecy, którzy mieli tam czternaście dywizji, nie mieli ich czym zluzować. W lutym, po śmierci Metaksasa 29 stycznia, nowy rząd w Atenach zgodził się na przyjęcie brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego, bo koncentracja wojsk niemieckich w Rumunii nie pozostawiała złudzeń.

Mussolini chciał pomścić porażkę. Jego wiosenna ofensywa, rozpoczęta 9 marca 1941 roku w obecności samego Duce, który przyjechał do Albanii, miała przede wszystkim odzyskać Klisurę. Wzgórze 731 na północ od przełęczy atakowano kilkanaście razy, ale Grecy się utrzymali, a po dwóch tygodniach ofensywa załamała się przy wielkich stratach. Włosi wrócili do Klisury dopiero 17 kwietnia, gdy po niemieckiej inwazji z 6 kwietnia armia grecka cofała się z Albanii, a kilka dni później skapitulowała.

W greckiej pamięci Klisura, obok Korczy i Gjirokastër, należy do najważniejszych miejsc „Epopei 1940 roku”. W wąwozie znajduje się grecki cmentarz wojskowy, na który od 2018 roku, w ramach grecko-albańskiego porozumienia, przenoszone są ekshumowane i identyfikowane szczątki greckich żołnierzy, pochowanych w pośpiechu w górach zimą 1940–1941 roku.

Źródła

  1. Battle of Klisura Pass · Wikipedia (en)
  2. 7ª Divisione fanteria "Lupi di Toscana" · Wikipedia (it)
  3. Battle of Trebeshina · Wikipedia (en)
  4. 15th Infantry Division (Greece) · Wikipedia (en)
  5. 7th Infantry Division "Lupi di Toscana" · Wikipedia (en)
  6. Campagna italiana di Grecia · Wikipedia (it)
  7. greekcitytimes.com · triumph at klisura pass greek forces prevail against italian opposition january 6 11 1941
  8. pemptousia.gr · h katalipsi tis stenopou tis klisouras 6 11 1 1941
  9. emo.gr
  10. archive.org · advancedsearch

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.