TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kontrofensywa Mansteina

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
5 marca 1943
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Trzecia bitwa o Charków
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, Erich von Manstein, Adolf Hitler

Na początku marca 1943 roku na południowym skrzydle frontu wschodniego sytuacja odwróciła się w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Jeszcze w połowie lutego Armia Czerwona szła naprzód: odzyskała Charków i Rostów, a jej czołówki zbliżały się do Dniepru. 5 marca wojska feldmarszałka Ericha von Mansteina dobijały resztki radzieckiej 3 Armii Pancernej na południe od Charkowa, a niemieckie dywizje pancerne stały kilkanaście kilometrów od miasta. Zaledwie trzy dni później, 8 marca, Niemcy prowadzili już natarcie, które miało oskrzydlić Charków od zachodu i północy. Sukcesy zdobyte przez Armię Czerwoną po Stalingradzie w rejonie Dońca i Charkowa zostały w dużej mierze zaprzepaszczone.

Niemcy nazywali te walki kampanią doniecką, w historiografii radzieckiej składały się one z końcowej, nieudanej fazy operacji ofensywnych w Donbasie i pod Charkowem oraz z charkowskiej operacji obronnej (od 4 marca). Dziś całość określa się zwykle jako trzecią bitwę o Charków.

Armia Czerwona u kresu sił

Radzieckie dowództwo zimą 1943 roku przyjęło, że Niemcy po klęsce nad Wołgą są pobici i wycofują się za Dniepr. Stawka i dowódcy frontów planowali, że ofensywa potoczy się bez przerwy aż do rzeki, a może i dalej. Front Południowo-Zachodni gen. płk. Nikołaja Watutina nacierał przez Zagłębie Donieckie ku Morzu Azowskiemu i przeprawom na Dnieprze. Jego szpicą była grupa ruchoma gen. por. Markiana Popowa z czterema korpusami pancernymi, a obok niej szła 6 Armia. Na północy Front Woroneski gen. płk. Filippa Golikowa, po zajęciu Kursku, Biełgorodu i Charkowa, kierował się dalej na zachód, ku Połtawie i Sumom.

W rzeczywistości oba te fronty były wyczerpane. Od stycznia przeszły po kilkaset kilometrów po zaśnieżonych stepach, z dala od sprawnych linii kolejowych, a zaopatrzenie nie nadążało za oddziałami. Dywizje strzeleckie liczyły często po 3,5–4 tysiące żołnierzy, a niektóre zaledwie 1–1,5 tysiąca. Grupa Popowa, która w lutym przecięła pod Krasnoarmiejskiem (dziś Pokrowsk) linię kolejową zaopatrującą wojska niemieckie nad Miusem, miała już tylko kilkadziesiąt sprawnych czołgów. Brakowało paliwa, amunicji i części zamiennych, a lotnictwo, pozbawione lotnisk blisko frontu, prawie nie wspierało wojsk lądowych.

Po stronie niemieckiej sytuacja była odwrotna. Front skrócił się po wycofaniu z Kaukazu i znad Donu, a Grupa Armii Południe Mansteina dostała posiłki – przede wszystkim świeży II Korpus Pancerny SS gen. Paula Haussera z dywizjami „Leibstandarte SS Adolf Hitler”, „Das Reich” i „Totenkopf”. Do kontruderzenia przeznaczono także 4 Armię Pancerną gen. płk. Hermanna Hotha i 1 Armię Pancerną gen. kaw. Eberharda von Mackensena, które po odwrocie znad Donu przegrupowano na północny zachód.

Cios z zamachu

Plan Mansteina, nazywany później „ciosem z zamachu” (niem. Schlagen aus der Nachhand), polegał na tym, by pozwolić przeciwnikowi wejść głęboko w niemieckie ugrupowanie, a potem uderzyć w jego wydłużone skrzydła. 17–19 lutego Adolf Hitler przebywał w kwaterze Mansteina w Zaporożu i ostatecznie zgodził się, by najpierw rozbić radzieckie zgrupowania między Dońcem a Dnieprem, a Charków odbić dopiero później.

19 lutego korpus SS uderzył z rejonu Krasnogradu (dziś Berestyn) na południe, w skrzydło 6 Armii, a 20 lutego z południa ruszył XLVIII Korpus Pancerny 4 Armii Pancernej. Dywizja „Das Reich” zajęła Pawłohrad, a 22 lutego do natarcia weszła dywizja „Totenkopf”. Jednocześnie XL Korpus Pancerny 1 Armii Pancernej atakował grupę Popowa pod Krasnoarmiejskiem. Radzieckie lotnictwo dostrzegło niemieckie przegrupowania, ale dowództwo frontu uznało je za osłonę dalszego odwrotu. 21 lutego Watutin nie zgodził się na wycofanie grupy Popowa i nakazał jej dalej atakować, choć zostało jej około 25 czołgów. 25 Korpus Pancerny, który parł na Zaporoże, oddalił się od głównych sił o około 100 kilometrów, wyczerpał paliwo i został odcięty.

Do 24 lutego grupa Popowa została otoczona i rozbita, choć znaczna część jej żołnierzy przedarła się na północ. Pod koniec lutego okrążenie groziło także części 6 Armii i 1 Armii Gwardii. Stawka dopiero około 25 lutego zgodziła się na odwrót. Wycofywanie się Frontu Południowo-Zachodniego na linię Dońca trwało do 3 marca i odbywało się w ciężkich walkach. 26 lutego zginął dowódca dywizji „Totenkopf” Theodor Eicke, dawny inspektor obozów koncentracyjnych, którego samolot łącznikowy zestrzelono nad radzieckimi pozycjami.

Bilans tej fazy znamy głównie z danych niemieckich. Manstein podawał w pamiętnikach, że jego wojska naliczyły na polu walki około 23 tysięcy zabitych żołnierzy radzieckich, wzięły 9 tysięcy jeńców i zdobyły lub zniszczyły 615 czołgów i 354 działa. Niewielka liczba jeńców wynikała stąd, że niemieckim dywizjom pancernym brakowało piechoty, by szczelnie zamknąć kotły, i wielu żołnierzy radzieckich wydostało się na północny brzeg Dońca, porzucając sprzęt. Radzieckie dane o stratach frontu w tych tygodniach są ujęte zbiorczo dla całych operacji i trudno je porównać z niemieckimi.

Klęska 3 Armii Pancernej

Gdy Front Południowo-Zachodni zaczął się załamywać, Stawka 22 lutego postanowiła przyjść mu z pomocą siłami Frontu Woroneskiego. Na południe, przeciw korpusowi SS, skierowano 3 Armię Pancerną gen. por. Pawła Rybałki, tę samą, która dwa tygodnie wcześniej wkraczała do Charkowa, oraz część 69 Armii. Jego korpusy pancerne miały już tylko część stanu czołgów, a dywizje strzeleckie były osłabione lutowymi walkami. Przemarsz po rozmiękających drogach pod uderzeniami niemieckich bombowców nurkujących Ju 87 kosztował go kolejne straty, a z braku paliwa i amunicji natarcie przesunięto na 3 marca. Formalnie armię podporządkowano przy tym Frontowi Południowo-Zachodniemu.

3 marca 15 Korpus Pancerny Rybałki zderzył się z nacierającymi dywizjami SS i od razu musiał przejść do obrony. Dywizja „Totenkopf” przebiła się przez jego linie i połączyła z własnymi oddziałami nacierającymi z południa, zamykając korpus w okrążeniu. 12 Korpus Pancerny, któremu „Leibstandarte” i „Das Reich” groziły odcięciem dróg zaopatrzenia, również przeszedł do obrony. Do 5 marca 3 Armia Pancerna jako związek operacyjny przestała właściwie istnieć – z kotłów na południe od Charkowa przedarły się na północ tylko nieliczne grupy żołnierzy, bez czołgów i ciężkiej broni. Zginął m.in. dowódca 15 Korpusu Pancernego gen. mjr Wasilij Kopcow.

W tym samym czasie, 25 lutego, na północ od Kurska rozpoczął natarcie nowo utworzony Front Centralny gen. płk. Konstantego Rokossowskiego, złożony m.in. z armii przerzuconych spod Stalingradu. Miał on uderzyć w kierunku Briańska i Orła i wyjść na tyły Grupy Armii Środek. Front posunął się miejscami o kilkadziesiąt kilometrów, ale klęska na południu sprawiła, że w marcu Stawka musiała zatrzymać i to natarcie, a część jego sił skierować na zagrożony odcinek charkowski.

Natarcie na Charków

Rozbicie grupy Popowa, 6 Armii i 3 Armii Pancernej otworzyło między armiami radzieckimi szeroką lukę. Już 28 lutego dowództwo Grupy Armii Południe wydało rozkaz natarcia w kierunku Charkowa. Według radzieckich opracowań 4 marca II Korpus Pancerny SS i XLVIII Korpus Pancerny uderzyły na resztki 3 Armii Pancernej, broniące podejść do miasta, i początkowo posuwały się powoli. Między 1 a 5 marca 4 Armia Pancerna przebyła około 80 kilometrów i stanęła kilkanaście kilometrów na południowy zachód od Charkowa. 6 marca dywizja „Leibstandarte” uchwyciła przyczółek na rzece Mży, otwierając drogę na miasto.

7 marca Manstein postanowił kontynuować natarcie mimo zbliżającej się wiosennej odwilży. Nie chciał atakować miasta frontalnie ani obchodzić go od wschodu. 4 Armia Pancerna miała minąć Charków od zachodu, a potem zamknąć go od północy, odcinając obrońców od reszty Frontu Woroneskiego. Do walki wróciła zmotoryzowana dywizja „Großdeutschland”, która uderzyła na styku 69 Armii i resztek 3 Armii Pancernej. 8 i 9 marca korpus SS przebił się na północ, rozdzielając radzieckie 69 i 40 Armię, a 9 marca skręcił na wschód, by dokończyć okrążenie. Stawka rzucała na zagrożony odcinek kolejne dywizje strzeleckie i korpusy pancerne Frontu Południowo-Zachodniego, ale wchodziły one do walki pojedynczo i nie zdołały powstrzymać Niemców. Luka między 69 Armią a 3 Armią Pancerną 9 marca miała według radzieckich danych około 45 kilometrów, a dzień później już 60 kilometrów.

Czechosłowacy pod Sokołowem

W tych walkach po raz pierwszy w historii frontu wschodniego obok Armii Czerwonej walczyła jednostka zagraniczna – 1 Czechosłowacki Samodzielny Batalion Polowy, dowodzony przez Ludvíka Svobodę, utworzony w Buzułuku nad Samarą z czechosłowackich emigrantów i więźniów radzieckich łagrów i liczący niespełna tysiąc żołnierzy. Batalion skierowano na linię Mży na południowy zachód od Charkowa. 8 marca pod wsią Sokołowo broniąca jej kompania nadpor. Otakara Jaroša przez cały dzień odpierała natarcie niemieckich czołgów i piechoty. Jaroš zginął w walce, a w kwietniu 1943 roku jako pierwszy cudzoziemiec otrzymał pośmiertnie tytuł Bohatera Związku Radzieckiego. Walki o przeprawy na Mży trwały do 9 marca, a pozycje batalionu opuszczono kilka dni później, gdy Niemcy obeszli Charków. Dla Czechosłowaków Sokołowo stało się symbolem i początkiem armii, która w 1944 i 1945 roku walczyła u boku Armii Czerwonej w Karpatach i na Słowacji.

Odwilż i wyczerpanie

Niemieckiemu natarciu sprzyjał mróz: zamarznięty step i rzeki pozwalały czołgom poruszać się poza drogami. Na początku marca zaczęła się jednak rasputica, wiosenne roztopy, które co roku zamieniały ukraińskie drogi w błoto. Manstein wiedział, że ma przed sobą zaledwie kilka tygodni. Jego pierwotny plan przewidywał trzy etapy: rozbicie radzieckich zgrupowań na południu, odbicie Charkowa, a na koniec wspólne z Grupą Armii Środek uderzenie na wysunięte wojska radzieckie pod Kurskiem. Ostatni etap nie doszedł do skutku – z powodu odwilży i dlatego, że Grupa Armii Środek, sama atakowana przez Rokossowskiego, nie miała sił do współdziałania.

Obie strony były wyczerpane. Niemieckie dywizje pancerne miały zwykle po kilkadziesiąt sprawnych czołgów, a korpus SS, najsilniejszy związek Mansteina, ponosił coraz cięższe straty. Armia Czerwona straciła jednak znacznie więcej: w ciągu dwóch tygodni z ofensywy, która miała dojść do Dniepru, zrobiła się bitwa obronna o Charków.

Miejsce w wojnie

Kontrofensywa Mansteina była dla Józefa Stalina i Stawki bolesną lekcją. Zimą 1941/1942 roku i ponownie wiosną 1942 roku, w drugiej bitwie o Charków, radzieckie dowództwo przeceniło własne siły i nie doceniło zdolności Wehrmachtu do szybkiego kontruderzenia. W lutym 1943 roku ten błąd się powtórzył: Stawka odczytywała niemieckie przegrupowania jako odwrót i do ostatniej chwili nakazywała dalsze natarcie wyczerpanym armiom. Jednocześnie radzieckie fronty, choć poniosły ciężkie straty, nie zostały okrążone w całości tak jak w maju 1942 roku, a większość żołnierzy zdołała się wycofać za Doniec.

Dla Niemców był to największy sukces od miesięcy i zarazem dowód, że po Stalingradzie Wehrmacht wciąż potrafi wygrywać bitwy manewrowe. Kilka dni wcześniej Hitler powierzył Heinzowi Guderianowi odbudowę wojsk pancernych, a zwycięstwo nad Dońcem umocniło w niemieckim dowództwie przekonanie, że latem 1943 roku inicjatywę na wschodzie da się odzyskać. Sukces miał jednak granice: Niemcy nie odzyskali Kurska ani Ługańska (Woroszyłowgradu), a ich straty w ludziach i sprzęcie trudniej było uzupełnić niż straty radzieckie.

Kilka dni po 5 marca dywizje SS dotarły do przedmieść Charkowa. 11 marca weszły do miasta, a 14 marca Niemcy ogłosili jego zdobycie; 18 marca odbili także Biełgorod. Potem odwilż zatrzymała walki na całym południowym odcinku frontu. Między Orłem a Biełgorodem pozostał wysunięty na zachód radziecki występ wokół Kurska. To właśnie tam w lipcu 1943 roku Niemcy podjęli swoją ostatnią wielką ofensywę na wschodzie, operację „Cytadela”, a bitwa na łuku kurskim zakończyła się ich klęską i ostatecznie oddała inicjatywę w ręce Armii Czerwonej. Charków, odbity w marcu przez Niemców, został wyzwolony po raz drugi i ostatni 23 sierpnia 1943 roku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.