TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Konwoje PQ 18 i ON 127

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Atlantyk
Data:
14 września 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
bitwa o Atlantyk, Royal Navy, Luftwaffe, Kanada

14 września 1942 roku dwie bitwy konwojowe, toczone tysiące kilometrów od siebie, osiągnęły punkt kulminacyjny. Na Morzu Barentsa niemieckie samoloty torpedowe po raz drugi w ciągu dwóch dni uderzyły na konwój PQ 18, płynący z zaopatrzeniem do Archangielska. Na środku północnego Atlantyku, w strefie poza zasięgiem lotnictwa, wilcze stado „Vorwärts” kończyło czterodniową bitwę z konwojem ON 127, płynącym z Liverpoolu do Ameryki – przed świtem tego dnia zatonął kanadyjski niszczyciel „Ottawa”. Ogólnikowa formuła „dalsze straty konwojów na Atlantyku”, spotykana pod tą datą w kalendariach wojny, kryje więc dwa różne oblicza bitwy o Atlantyk jesienią 1942 roku: arktyczny szlak do ZSRR, na którym głównym przeciwnikiem było lotnictwo, i szlak transatlantycki, na którym Karl Dönitz rzucał przeciw konwojom coraz liczniejsze okręty podwodne.

Po katastrofie PQ 17

Po rozproszeniu i zniszczeniu konwoju PQ 17 na początku lipca Brytyjczycy na dwa miesiące wstrzymali konwoje do ZSRR. Część Floty Macierzystej odeszła na Morze Śródziemne do operacji „Pedestal”, a Stalin domagał się wznowienia dostaw w czasie, gdy Niemcy szli na Stalingrad i Kaukaz. Dowódca Floty Macierzystej admirał John Tovey wyciągnął z lipcowej klęski wnioski. Uznał, że pancerniki osłony dalekiej nie dają konwojowi ochrony na wschód od Wyspy Niedźwiedziej, i postanowił, że tym razem konwój będzie miał przy sobie tak silną eskortę, by sam mógł odeprzeć wypad niemieckich okrętów nawodnych. Tovey kierował operacją ze Scapa Flow, połączonego z Admiralicją kablem telefonicznym.

Operacja otrzymała kryptonim EV. Konwój PQ 18 liczył 40 statków handlowych, w tym statek z katapultą i myśliwcem Hurricane (CAM) „Empire Morn” i statek ratowniczy „Copeland”. Bezpośrednią eskortę tworzyły niszczyciele, korwety, trałowce, trawlery, dwa okręty przeciwlotnicze i dwa okręty podwodne. Do tego doszła „bojowa eskorta niszczycieli” (Fighting Destroyer Escort): krążownik przeciwlotniczy „Scylla” kontradmirała Roberta Burnetta i szesnaście niszczycieli floty. Po raz pierwszy z konwojem arktycznym płynął lotniskowiec eskortowy – nowy HMS „Avenger”, przebudowany w Stanach Zjednoczonych ze statku handlowego, z dwunastoma myśliwcami Sea Hurricane i trzema samolotami Swordfish. Daleką osłonę z pancernikami „Anson” i „Duke of York” prowadził wiceadmirał Bruce Fraser. Na lotniska pod Murmańskiem przerzucono brytyjskie i australijskie bombowce torpedowe Hampden, łodzie latające Catalina i Spitfire’y rozpoznawcze, które miały pilnować niemieckich okrętów w fiordach Norwegii.

Niemcy także się przygotowali. Luftwaffe wykorzystała przerwę w konwojach, by zebrać w północnej Norwegii około dziewięćdziesięciu samolotów torpedowych He 111 i Ju 88 z eskadr bombowych KG 26 i KG 30 oraz bombowce nurkujące i rozpoznawcze. Na trasie konwoju czekało dwanaście okrętów podwodnych z grupy „Eispalast”, a ciężkie krążowniki „Admiral Scheer” i „Admiral Hipper” z lekkim krążownikiem „Köln” przeszły do Altafjordu. Obie strony czytały część depesz przeciwnika: Brytyjczycy dzięki pracy Bletchley Park nad szyframi Luftwaffe i marynarki, Niemcy dzięki służbie B-Dienst.

PQ 18: „złoty grzebień”

Konwój wyszedł 2 września z Loch Ewe w Szkocji, przy Islandii dołączyły do niego kolejne statki i eskorta, i skierował się na północ, daleko za Wyspę Niedźwiedzią – letnie topnienie lodów pozwalało ominąć Norwegię szerokim łukiem. Niemieckie samoloty rozpoznawcze wykryły go 8 września. 12 września niszczyciel „Faulknor” zatopił przed konwojem U-88. Rankiem 13 września U-Booty storpedowały radziecki frachtowiec „Stalingrad” i amerykański „Oliver Ellsworth”.

Po południu 13 września nadeszło główne uderzenie. Najpierw Ju 88 bombardowały z lotu nurkowego przez luki w chmurach. Około 15.40 nadleciało ponad czterdzieści samolotów torpedowych He 111 i Ju 88, które – w szyku nazywanym w literaturze angielskiej „złotym grzebieniem” (Golden Comb) – nadleciały szeroką linią tuż nad wodą i zrzuciły torpedy z bliskiej odległości. Sea Hurricane’y były w tym momencie na pokładzie „Avengera”, a dwie kolumny konwoju nie wykonały na czas zwrotu awaryjnego. W niespełna kwadrans zatonęło osiem statków; „Empire Stevenson” zniknął w eksplozji wraz z całą załogą. Brytyjczycy zestrzelili lub uszkodzili wiele samolotów, ale cena była ogromna. Dowódca „Avengera”, komandor Anthony Colthurst, postanowił odtąd utrzymywać część myśliwców stale w powietrzu, by rozbijały szyki nadlatujących samolotów torpedowych.

14 września

Przed świtem 14 września U-457 storpedował tankowiec „Atheltemplar”, którego płonący wrak trzeba było zatopić. Kilka godzin później eskorta, naprowadzona przez Swordfisha, zniszczyła bombami głębinowymi U-589. W południe nadleciała kolejna fala samolotów torpedowych. Tym razem „Avenger” wysunął się z czoła konwoju, a „Scylla” i okręty przeciwlotnicze wyszły naprzeciw atakującym. Niemieccy lotnicy, którym kazano przede wszystkim zatopić lotniskowiec, rozproszyli atak; manewrujący „Avenger” ominął wszystkie torpedy. Jedenaście Ju 88 zestrzelono, nie trafiając żadnego statku. Po południu, w kolejnym ataku He 111 i Ju 88, torpeda zrzucona z odległości kilkuset metrów trafiła amerykański „Mary Luckenbach”, który zniknął w ogromnym wybuchu. Według zestawień Luftwaffe 14 września Niemcy stracili co najmniej 23 samoloty; Brytyjczycy stracili trzy Sea Hurricane’y – wszystkie zestrzelone przez własną artylerię przeciwlotniczą konwoju, a piloci zostali uratowani.

16 września, gdy niszczyciel „Impulsive” zatopił U-457, okręty „bojowej eskorty” i „Avenger” przeszły do powracającego konwoju QP 14. PQ 18 płynął dalej z eskortą bezpośrednią i okrętami radzieckimi. 18 września u przylądka Kanin samoloty torpedowe zaatakowały ostatni raz i zatopiły frachtowiec „Kentucky”. Pilot Hurricane’a wystrzelonego z katapulty „Empire Morn” zestrzelił jednego Heinkla, a potem – bez możliwości lądowania na statku – doleciał na lotnisko pod Archangielskiem. Po sztormie u ujścia Dwiny, w czasie którego kilka statków osiadło na mieliźnie, konwój wszedł do Archangielska 21 września.

Bilans: z 40 statków handlowych 13 zatonęło – dziesięć od torped i bomb lotniczych, trzy od torped U-Bootów – a pozostałe dotarły do celu. Niemcy stracili trzy okręty podwodne; brytyjska historia oficjalna Stephena Roskilla, licząca także straty przy konwoju QP 14, podaje cztery okręty i 44 samoloty, w tym 38 torpedowych. Powracający QP 14 stracił jeszcze trzy statki, niszczyciel „Somali” i trałowiec „Leda”.

ON 127: luka powietrzna

Konwój ON 127 – 32 statki płynące z Wysp Brytyjskich do Ameryki Północnej – wyszedł z Liverpoolu 4 września. Osłaniała go kanadyjska grupa eskortowa C4 z Mid-Ocean Escort Force: niszczyciele HMCS „St. Croix” i „Ottawa” oraz cztery korwety typu Flower. Była to typowa eskorta kanadyjskiej marynarki tego okresu: niedoświadczona, nieuzbrojona w radionamierniki krótkofalowe, a jej radary metrowe w krytycznych dniach w większości nie działały. Tylko brytyjska korweta „Celandine” miała nowoczesny radar centymetrowy.

Na konwój czekało na zachód od Irlandii, tuż poza zasięgiem samolotów lądowych, wilcze stado „Vorwärts” – dwanaście okrętów. U-584 wykrył konwój 9 września, a 10 września U-96 w jednym dziennym ataku spod wody storpedował trzy statki, w tym belgijski „Elisabeth van België” i norweski tankowiec „Svene”. Nocą 10/11 i 11/12 września nastąpiły kolejne skoordynowane ataki: zatonęły brytyjski tankowiec „Empire Oil”, norweski „Hindanger”, statek-przetwórnia wielorybów „Hektoria” i frachtowiec „Empire Moonbeam”, a kilka tankowców zostało uszkodzonych, choć utrzymało się w szyku. Eskorta, zajęta ratowaniem rozbitków, nie była w stanie jednocześnie ścigać napastników; zdołała jedynie uszkodzić dwa okręty podwodne, które musiały wrócić do Francji. ON 127 był jedynym konwojem północnoatlantyckim lat 1942–1943, przeciw któremu wszystkie skierowane okręty wilczego stada wystrzeliły torpedy.

13 września konwój wszedł w zasięg kanadyjskich łodzi latających z Nowej Fundlandii, a U-594 dobił maruder „Stone Street”. Wieczorem przybyły posiłki z lokalnej eskorty. W ciemnościach przed świtem 14 września U-91 storpedował niszczyciel HMCS „Ottawa”, który zatonął; według zestawień zginęło 114 członków załogi. Konwój stracił łącznie siedem statków handlowych i niszczyciel; reszta dotarła do Nowego Jorku 20 września. Niemcy nie stracili żadnego okrętu.

Miejsce w wojnie

Obie bitwy pokazały, gdzie we wrześniu 1942 roku leżały słabe punkty aliantów i jak można je usunąć. PQ 18 dowiódł, że nawet niewielki lotniskowiec eskortowy i liczna eskorta mogą przeprowadzić konwój przez strefę panowania Luftwaffe. Brytyjski historyk oficjalny uznał operację za sukces, inni – jak Richard Woodman – za pyrrusowe zwycięstwo; niemiecki sztab marynarki ocenił wynik jako „drogo okupiony i niezadowalający”. Luftwaffe straciła doświadczonych lotników torpedowych, a w listopadzie przerzuciła swoje samoloty torpedowe z Norwegii na Morze Śródziemne przeciw lądowaniu w Afryce Północnej. Zapowiadany już PQ 19 nie wypłynął, bo okręty eskorty były potrzebne do operacji „Torch”; konwoje arktyczne wznowiono w grudniu 1942 roku pod nowymi oznaczeniami JW i RA, osłonięte nocą polarną.

ON 127 był z kolei zapowiedzią jesieni i zimy 1942/1943 roku, najcięższego okresu walki na północnym Atlantyku. Słabo wyposażone kanadyjskie grupy eskortowe, na które przypadała wówczas znaczna część ochrony konwojów transatlantyckich, ponosiły coraz większe straty, a na przełomie 1942 i 1943 roku Brytyjczycy doprowadzili do czasowego wycofania ich na spokojniejsze szlaki dla przezbrojenia i szkolenia. Wycofanie U-Bootów spod wybrzeży USA w lipcu przeniosło ciężar walki właśnie tutaj. Rozstrzygnięcie przyniosło dopiero zamknięcie luki powietrznej samolotami bardzo dalekiego zasięgu B-24 Liberator, lotniskowce eskortowe takie jak „Avenger”, radar centymetrowy, radionamierniki i odzyskanie dostępu do szyfrów U-Bootów – w maju 1943 roku. W tych samych dniach, 12 września, na południowym Atlantyku zatopiono „Laconię”, a rozkaz Dönitza wydany w jej następstwie 17 września odebrał rozbitkom z kolejnych zatopionych statków nadzieję na pomoc ze strony napastnika.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.