TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Lądowanie pod Lae i desant na Nadzab

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
4 września 1943
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Zdobycie Lae
Tagi:
Australia, Stany Zjednoczone, Japonia, Douglas MacArthur

O świcie 4 września 1943 roku, dwadzieścia minut po wschodzie słońca, pierwsze łodzie desantowe dobiły do dwóch plaż na brzegu zatoki Huon, kilkanaście do trzydziestu kilometrów na wschód od Lae. Zeszli z nich żołnierze australijskiej 9 Dywizji gen. mjr. George’a Woottena – weterani oblężenia Tobruku i bitew pod El Alamein. Następnego dnia, 5 września, nad doliną rzeki Markham zakwitły setki spadochronów: amerykański 503 Pułk Piechoty Spadochronowej opanował bez walki dawne lądowisko w Nadzab, na które w kolejnych dniach samoloty transportowe przerzuciły australijską 7 Dywizję. Obie operacje, objęte wspólnym kryptonimem „Postern”, miały jeden cel: zamknąć w kleszczach główną japońską bazę na północno-wschodnim wybrzeżu Nowej Gwinei.

Popularne kalendaria wojny streszczają cały ten miesiąc w jednym zdaniu: 503 pułk „pod dowództwem generała Douglasa MacArthura” ląduje w Nadzab, Lae przechodzi w ręce Australijczyków, a ci zajmują Salamauę. Trzeba to rozdzielić. 4 września wylądowała na wybrzeżu australijska 9 Dywizja; spadochroniarze skoczyli na Nadzab dzień później, 5 września; Salamaua padła 11 września, a Lae dopiero 16 września. Pułk nie podlegał też bezpośrednio MacArthurowi jako dowódcy – naczelny wódz alianckich sił na południowo-zachodnim Pacyfiku obserwował skok z pokładu bombowca, a 503 pułkiem dowodził płk Kenneth Kinsler.

Tło: Lae, Salamaua i plan „Postern”

Japończycy zajęli Lae i Salamauę w marcu 1942 roku. Lae, dawny port obsługujący pola złota w głębi lądu, stało się wysuniętą bazą lotniczą, a po klęsce pod Port Moresby i Buną – głównym oparciem japońskiej obrony na wybrzeżu zatoki Huon. W styczniu 1943 roku Japończycy przerzucili tam posiłki i spróbowali stąd zdobyć australijską bazę w Wau, ale bitwa pod Wau zakończyła się ich odwrotem. Kolejny konwój z 51 Dywizją został w marcu zniszczony przez lotnictwo w bitwie na Morzu Bismarcka. Od tej pory japońskie dowództwo nie ryzykowało już konwojów do Lae; posiłki wysadzano dalej na zachód, w Wewak i nad zatoką Hansa, i przesuwano je barkami lub okrętami podwodnymi.

Strategiczne ramy wyznaczała operacja Cartwheel – podwójna ofensywa MacArthura na Nowej Gwinei i admirała Halseya na Wyspach Salomona przeciw wielkiej japońskiej bazie w Rabaulu. Dyrektywa kwatery głównej MacArthura z 6 maja 1943 roku zakładała trzy kroki: zajęcie wysp Woodlark i Kiriwina (to nastąpiło pod koniec czerwca), opanowanie rejonu Lae–Salamaua–Finschhafen–Madang oraz zajęcie zachodniej części Nowej Brytanii. Drugie zadanie otrzymały siły Nowej Gwinei gen. Thomasa Blameya – w przeważającej mierze australijskie. Ofensywa lądowa na Nowej Gwinei w 1943 roku spoczywała więc znów na barkach armii australijskiej.

Plan Blameya był śmiały. Zamiast przebijać się przez dżunglę od strony Salamaui, chciał uderzyć na Lae z dwóch stron jednocześnie: 9 Dywizja miała przypłynąć morzem i wylądować na wschód od miasta, a 7 Dywizja gen. mjr. George’a Vaseya – dotrzeć drogą powietrzną do doliny Markham na zachód od niego. Pierwotnie myślano o przewiezieniu jednej brygady wzdłuż wybrzeża małymi łodziami; Blamey uznał to za zbyt ryzykowne pod bokiem japońskich lotnisk i w maju uzyskał zgodę na użycie całej dywizji oraz dużych okrętów desantowych VII Floty Desantowej kontradm. Daniela Barbeya. Nad całością na miejscu czuwał dowódca I Korpusu, gen. por. Edmund Herring.

Kluczowy był podstęp. Od wiosny Australijczycy z 3 Dywizji i Amerykanie, którzy 30 czerwca wylądowali w zatoce Nassau, wywierali stały nacisk na japońskie pozycje wokół Salamaui. Dowódca japońskiej 18 Armii, gen. por. Hatazō Adachi, i dowódca 51 Dywizji, gen. por. Hidemitsu Nakano, uznali Salamauę za bezpośrednio zagrożoną i przesuwali tam kolejne bataliony – kosztem garnizonu Lae. Alianckie rozpoznanie szacowało, że w samym Lae zostało około 7250 żołnierzy, z których nieco ponad 5000 w jednostkach bojowych.

Lądowanie 4 września

Dla armii australijskiej był to pierwszy duży desant od czasu Gallipoli w 1915 roku i przygotowywano go przez pół roku. Dywizja przeszła szkolenie w walce w dżungli na płaskowyżu Atherton w Queensland, a ćwiczenia desantowe – pod Cairns, razem z amerykańską 2 Specjalną Brygadą Inżynieryjną, która obsadzała małe łodzie desantowe. W lipcu i sierpniu oddziały przesunięto do zatoki Milne. Wootten celowo wybrał plaże poza zasięgiem japońskiej artylerii w Lae: plażę Czerwoną na wschód od ujścia rzeki Buso, około 15 kilometrów od miasta, i plażę Żółtą dwa kilometry dalej. Chciał lądować nocą, ale noc z 3 na 4 września była bezksiężycowa i Barbey obawiał się, że nie trafi na właściwe plaże. Godzinę „H” wyznaczono więc na 6.30 rano.

20 Brygada bryg. Victora Windeyera wypłynęła z zatoki Milne 2 września. Pierwsze fale płynęły na szybkich transportowcach przerobionych ze starych niszczycieli, pozostałe na okrętach desantowych piechoty i czołgów (LCI i LST). Lądowanie poprzedził krótki ostrzał z pięciu amerykańskich niszczycieli. Na brzegu nikt nie stawiał oporu – nieliczne japońskie posterunki porzuciły stanowiska. Groźne okazało się natomiast lotnictwo. Gdy do plaży Czerwonej podchodziła piąta fala, kilka myśliwców i bombowców zaatakowało okręty desantowe; bomba trafiła LCI-339, który spłonął na plaży, a bliski wybuch rozdarł burtę LCI-341. Zginęło ośmiu Australijczyków, w tym dowódca 2/23 Batalionu ppłk R.E. Wall, a 45 zostało rannych.

Mimo to w ciągu czterech godzin na brzeg zeszło około 8000 ludzi. 2/13 Batalion zabezpieczył plażę Żółtą i wschodnie skrzydło, 2/15 i 2/17 – plażę Czerwoną i przeprawę przez Buso, a za 20 Brygadą wylądowała 26 Brygada, która od razu ruszyła na zachód. Saperzy kładli na piasku siatkę stalową, ścinali drzewa i budowali drogi. Po południu nad zatokę nadleciało około siedemdziesięciu japońskich samolotów, by zaatakować kolejne LST zmierzające do plaży Czerwonej. Choć na przechwycenie skierowano kilkadziesiąt myśliwców P-38, dwa okręty zostały ciężko uszkodzone; na LST-471, trafionym torpedą lotniczą, zginęło 43 Amerykanów i Australijczyków, w tym 34 komandosów z 2/4 Samodzielnej Kompanii. Po południu Japończycy zbombardowali też samą plażę, wysadzając skład amunicji. Wieczorem i nocą z 5 na 6 września na ląd zeszła rezerwa dywizji – 24 Brygada.

Skok na Nadzab 5 września

Drugie ramię kleszczy było jeszcze bardziej nowatorskie. 7 Dywizja, skoncentrowana w Port Moresby, nie mogła przejść przez góry ani przypłynąć do doliny Markham – trzeba ją było przewieźć samolotami. Do tego potrzebne było lotnisko. Wybrano Nadzab, nieużywane przedwojenne lądowisko w szerokiej, porośniętej wysoką trawą kunai dolinie, kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Lae. Zdobyć je mieli amerykańscy spadochroniarze – cały 503 pułk, na który MacArthur zgodził się na prośbę Blameya w sierpniu. Termin wyznaczył dowódca 5 Armii Lotniczej, gen. George Kenney, według prognoz dwóch zespołów meteorologów: pogoda miała być dobra nad Nową Gwineą, a zła nad japońskimi lotniskami na Nowej Brytanii.

Rankiem 5 września mgła i deszcz spowijały lotniska pod Port Moresby, ale około 7.30, zgodnie z prognozą, zaczęły się przejaśniać. Formacja 302 samolotów z ośmiu lotnisk zebrała się nad Tsili Tsili i poleciała doliną rzeki Watut, a potem Markham. Na czele szły bombowce B-25, które bombami odłamkowymi i ogniem karabinów maszynowych „oczyściły” strefy zrzutu, za nimi siedem samolotów A-20 postawiło zasłony dymne. O 10.22 z 79 maszyn C-47 zaczęli wyskakiwać spadochroniarze; każdy samolot opróżniał się w dziesięć sekund, a cały pułk znalazł się w powietrzu w ciągu czterech i pół minuty. W tym samym czasie bombowce B-24 i B-17 bombardowały japońskie pozycje na plantacji Heath, w połowie drogi do Lae.

MacArthur, Kenney i Vasey obserwowali skok z trzech osobnych B-17. Kenney opisał we wspomnieniach, że gdy oznajmił, iż poleci popatrzeć na „swoje dzieciaki”, MacArthur odpowiedział, że poleci także, bo to i jego dzieciaki. Naczelny wódz otrzymał potem Medal Lotniczy za „osobiste prowadzenie” spadochroniarzy. Na ziemi nie było Japończyków. Trzech spadochroniarzy zginęło podczas skoku (dwóm nie otworzyły się spadochrony, trzeci spadł z drzewa), 33 doznało lekkich obrażeń. Tego samego dnia skoczyła też grupa australijskich artylerzystów z 2/4 Pułku Artylerii Polowej z dwoma rozłożonymi na części działami 25-funtowymi; jedno złożono i przygotowano do strzału w dwie i pół godziny, drugie – dopiero po trzech dniach poszukiwań brakujących części w wysokiej trawie. Od strony Tsili Tsili nadeszli australijscy pionierzy i saperzy, którzy przeprawili się przez Markham i razem z Amerykanami oraz miejscowymi tragarzami wykarczowali trawę pod pas startowy.

Wyścig do Lae

6 września na nowym pasie w Nadzab wylądował pierwszy samolot, ale zła pogoda nad Górami Owena Stanleya opóźniała przerzut piechoty. Nad ranem 7 września na lotnisku Jackson pod Port Moresby doszło do najkrwawszego wypadku całej operacji: startujący z pełnym ładunkiem paliwa i bomb B-24 zahaczył o drzewo na końcu pasa, rozbił się i eksplodował, oblewając płonącym paliwem ciężarówki z żołnierzami australijskiego 2/33 Batalionu. Zginęła cała, jedenastoosobowa amerykańska załoga i 59 Australijczyków, a 92 zostało rannych – mniej więcej połowa wszystkich alianckich zabitych w operacji nadzabskiej. Batalion mimo to poleciał zgodnie z planem. Kolejne brygady 7 Dywizji lądowały w Nadzab w miarę poprawy pogody i ruszyły doliną Markham na wschód, ku Lae.

9 Dywizja posuwała się tymczasem wzdłuż wybrzeża dwiema brygadami – 24 nad morzem, 26 nieco w głębi lądu – podczas gdy 20 Brygada osłaniała przyczółek. Opór Japończyków był na ogół słaby, ale przeszkodą okazała się przyroda: dżungla, bagna i kilka rwących rzek, które po rozpoczęciu ulewnych deszczy zamieniły się w potoki. 6 września japońska kompania zaatakowała 2/23 Batalion nad rzeką Buiem i na kilka dni wstrzymała natarcie. Najgorsza była rzeka Busu, szeroka miejscami na kilkaset metrów i wezbrana po trzech dniach deszczu. 9 września 2/28 Batalion ppłk. Colina Normana sforsował ją przy ujściu, w szyku rozwiniętym i pod ogniem z drugiego brzegu, bez łodzi i sprzętu przeprawowego. Trzynastu żołnierzy utonęło, dziesiątki porwał nurt. 26 Brygada w głębi lądu przeszła Busu dopiero 14 września, po zbudowaniu mostu pod ostrzałem.

Japończycy szybko zrozumieli, że grozi im okrążenie. 11 września Australijczycy z 5 Dywizji gen. mjr. Edwarda Milforda zajęli opuszczoną Salamauę – Adachi już wcześniej nakazał Nakano ewakuować ją i przerzucić żołnierzy barkami oraz pieszo do Lae. Ale samo Lae też miało zostać porzucone: jeszcze przed sforsowaniem Busu Nakano wydał rozkaz odwrotu na północ, przez góry półwyspu Huon. Australijczycy przechwycili jego kopię 13 września i próbowali odciąć wycofujące się kolumny, ale zdołali je tylko nękać na drodze w dolinie Markham.

Wyścig do miasta, w którym 9 Dywizja jeszcze 15 września wydawała się faworytem, wygrała 7 Dywizja. Jej 25 Brygada bryg. Kennetha Eathera stoczyła ostre walki pod plantacjami Jensena i Heatha, a 16 września rano jej bataliony weszły do Lae, nie napotykając już oporu – po południu 2/31 Batalion zajął miejskie lotnisko. Większym zagrożeniem byli wtedy sojusznicy: amerykańskie samoloty ostrzelały wkraczających Australijczyków, a Vasey wysłał otwartym tekstem meldunek, że „tylko bombowce 5 Armii Lotniczej nie pozwalają mu wejść do Lae”; ostrzeliwała ich też artyleria 9 Dywizji, dopóki wiadomość nie dotarła do Woottena. Czołówki 9 Dywizji, które dzień wcześniej zajęły lotnisko w Malahang, dotarły do niego niewiele później; część opracowań datuje ich wejście na 17 września. Miasto było zrujnowane i niemal puste.

Ucieczka przez Saruwaged i straty

Większość japońskiego garnizonu – według australijskich szacunków około 9000 ludzi – wymknęła się z kleszczy. Kolumny 51 Dywizji ruszyły przez pasmo Saruwaged, wznoszące się na ponad 4000 metrów, ku północnemu wybrzeżu półwyspu. Marsz bez dróg, w zimnie i deszczu, przy kończącej się żywności trwał około miesiąca; żołnierze porzucali artylerię, broń maszynową i ekwipunek, a według australijskiej historii oficjalnej w drodze zginęło od 600 do 1000 z nich. Ci, którzy przeżyli, dotarli nad morzem w połowie października jako wyczerpane, w dużej części chore resztki dywizji.

Straty aliantów były, jak na skalę operacji, umiarkowane. Według australijskiej historii oficjalnej 9 Dywizja straciła 77 zabitych, 397 rannych i 73 zaginionych (inne zestawienia podają łącznie ponad 500 ofiar i do 115 zabitych), a 7 Dywizja między 5 a 19 września 38 zabitych i 104 rannych, nie licząc ofiar katastrofy na lotnisku Jackson. Straty japońskie w walkach o Lae szacowano na około 2200 ludzi, a w walkach o Salamauę i Lae od kwietnia do września – na ponad 8000 zabitych i rannych. Liczby te pochodzą z dokumentów alianckich i należy je traktować jako przybliżone.

Znaczenie

Operacja „Postern” była jedną z najbardziej udanych operacji połączonych na Pacyfiku w 1943 roku. W ciągu dwunastu dni Australijczycy i Amerykanie, łącząc desant morski, skok spadochronowy i przerzut całej dywizji samolotami, odebrali Japończykom dwie bazy, o które od półtora roku toczyły się walki. Skok na Nadzab – po chaotycznych zrzutach podczas inwazji na Sycylię – uchodził za podręcznikowy przykład użycia wojsk powietrznodesantowych i wpłynął na amerykańskie myślenie o tej broni. Dla armii australijskiej lądowanie pod Lae było dowodem, że po latach walk w pustyni i w dżungli potrafi przeprowadzić także wielki desant. Zarazem przy całym sukcesie nie udało się osiągnąć celu najważniejszego: zniszczenia 51 Dywizji. Japończycy uciekli przez góry, choć za cenę utraty sprzętu i zdolności bojowej.

Zdobycie Lae otworzyło aliantom drogę dalej. Już 22 września 20 Brygada 9 Dywizji wylądowała pod Finschhafen, na wschodnim krańcu półwyspu Huon, nad cieśniną Witiaz oddzielającą Nową Gwineę od Nowej Brytanii. 7 Dywizja ruszyła doliną Markham i doliną rzeki Ramu w głąb lądu – 19 września jej komandosi zdobyli Kaiapit – a potem w góry Finisterre, ku Madangowi. Lae i Nadzab zamieniły się w wielkie bazy: Nadzab stał się jednym z głównych alianckich lotnisk na Nowej Gwinei, z którego 5 Armia Lotnicza mogła sięgać Wewak i Rabaulu.

Jeszcze ważniejsze były skutki po stronie japońskiej. Utrata Lae i Salamaui przekonała cesarską kwaterę główną, że front na południowym Pacyfiku jest nadmiernie rozciągnięty. Pod koniec września 1943 roku w Tokio wyznaczono nową, „absolutną” strefę obrony, biegnącą przez zachodnią Nową Gwineę, Karoliny i Mariany; wszystko, co leżało przed nią – w tym Rabaul i wschodnia Nowa Gwinea – miało odtąd jedynie jak najdłużej opóźniać aliantów. Japońskie siły na Nowej Gwinei przeszły do obrony, z której nie miały się już wydostać. Dla MacArthura Lae było pierwszym wielkim krokiem na drodze, która przez wybrzeże Nowej Gwinei prowadziła ku Filipinom.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.