1940–1943: Wojna na Morzu Śródziemnym
Inwazja na Sycylię
- Daty:
- 10 lipca – 17 sierpnia 1943
- Front:
- Morze Śródziemne
- Miejsce:
- Sycylia (Królestwo Włoch): plaże południowego i południowo-wschodniego wybrzeża między Licatą a Cassibile, równina Katanii, masyw Etny, zachodnia część wyspy z Palermo, góry Caronie z Troiną oraz północne wybrzeże i Cieśnina MesyńskaNa mapie bitew →
- Strony:
- Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i KanadaDwight Eisenhower, Harold Alexander, Bernard Law Montgomery, George PattonWłochy i III RzeszaAlfredo Guzzoni, Albert Kesselring, Hans-Valentin Hube
- Wynik:
- Zwycięstwo aliantów. Po 38 dniach walk cała Sycylia znalazła się w ich rękach, a szlaki żeglugowe na Morzu Śródziemnym zostały otwarte. Kampania przyczyniła się do obalenia Mussoliniego 25 lipca 1943 roku. Wojska Osi uniknęły jednak okrążenia – według różnych obliczeń przez Cieśninę Mesyńską przeprawiło się łącznie ponad 100 tysięcy żołnierzy niemieckich i włoskich wraz z dużą częścią sprzętu.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Włochy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, III Rzesza

Inwazja na Sycylię, znana pod kryptonimem operacja Husky, była pierwszym wielkim desantem zachodnich aliantów na terytorium europejskiego państwa Osi i zarazem pierwszym krokiem do wyprowadzenia Włoch z wojny. W nocy z 9 na 10 lipca 1943 roku na wyspę spadły amerykańskie i brytyjskie oddziały powietrznodesantowe, a o świcie na kilkudziesięciu plażach południowego i południowo-wschodniego wybrzeża wylądowało siedem dywizji amerykańskiej 7 Armii i brytyjskiej 8 Armii. Pod względem szerokości frontu desantu i liczby dywizji wysadzonych pierwszego dnia była to największa operacja desantowa całej wojny. Przez pięć i pół tygodnia alianci walczyli z włoską 6 Armią i kilkoma niemieckimi dywizjami: Brytyjczycy utknęli na równinie Katanii i pod Etną, Amerykanie przeszli przez zachodnią część wyspy do Palermo, a potem przebijali się wzdłuż północnego wybrzeża ku Mesynie. W trakcie kampanii, 25 lipca, w Rzymie obalono Benita Mussoliniego. 17 sierpnia pierwsi Amerykanie weszli do Mesyny – kilka godzin po tym, jak ostatni Niemcy odpłynęli na kontynent. Sycylia była zwycięstwem, ale zwycięstwem niepełnym: wojska Osi zdołały uniknąć zamknięcia w kotle i przeprawić się do Kalabrii.
Nazwa i daty
Kryptonim „Husky” (od rasy psów pociągowych) nadano całej operacji – od planowania na początku 1943 roku po zajęcie wyspy. Brytyjskie operacje powietrznodesantowe miały własne nazwy: lądowanie szybowców pod Syrakuzami nazwano „Ladbroke”, a zrzut spadochroniarzy nad mostem Primosole – „Fustian”. Niemiecką ewakuację wyspy w sierpniu określano kryptonimem „Lehrgang” (kurs szkoleniowy).
Za początek kampanii przyjmuje się 10 lipca 1943 roku – dzień desantu morskiego, choć pierwsze samoloty z desantem wystartowały z Tunezji już wieczorem 9 lipca, a spadochroniarze i szybowce lądowali przed północą i tuż po niej. Za koniec uznaje się 17 sierpnia, kiedy Amerykanie, a zaraz po nich Brytyjczycy, wkroczyli do Mesyny, a niemiecka i włoska ewakuacja przez Cieśninę Mesyńską dobiegła końca. Kampania trwała zatem 38 dni.
Tło
O uderzeniu na Sycylię zdecydowano w styczniu 1943 roku na konferencji w Casablance. Amerykanie chcieli jak najszybciej przenieść główny wysiłek na lądowanie we Francji, Brytyjczycy – wykorzystać armie zgromadzone w Afryce Północnej do dalszych działań na Morzu Śródziemnym. Kompromisem była Sycylia: jej zdobycie miało otworzyć szlak morski przez Morze Śródziemne (konwoje do Egiptu i Indii nie musiałyby już opływać Afryki), odciągnąć niemieckie siły z frontu wschodniego i wzmóc presję na Włochy, których morale po klęskach w Afryce gwałtownie słabło. W maju na konferencji Trident w Waszyngtonie potwierdzono termin operacji, a Dwight Eisenhower otrzymał polecenie przygotowania dalszych działań, które wyeliminowałyby Włochy z wojny – bez przesądzania, czy i gdzie alianci wylądują na kontynencie.
Naczelnym dowódcą operacji był Eisenhower. Wojskami lądowymi – zgrupowanymi w 15 Grupie Armii – dowodził generał Harold Alexander, siłami morskimi admirał Andrew Cunningham, lotnictwem marszałek lotnictwa Arthur Tedder. Pierwotny plan przewidywał rozproszone lądowania na zachodzie i na południowym wschodzie wyspy, tak by od razu opanować porty w Palermo i Katanii. Generał Bernard Law Montgomery uznał go za niebezpieczny i na początku maja przeforsował wersję skupioną: obie armie miały wylądować obok siebie w południowo-wschodnim narożniku Sycylii. 8 Armia Montgomery’ego miała zająć Syrakuzy, Augustę i Katanię i iść wzdłuż wschodniego wybrzeża na Mesynę, a amerykańska 7 Armia generała George’a Pattona – osłaniać jej lewe skrzydło. Taki podział zadań, który spychał Amerykanów do roli pomocniczej, stał się później źródłem napięć między obu dowódcami.
Do operacji przygotowywano się od wiosny. Po kapitulacji wojsk Osi w Afryce alianckie lotnictwo przez dwa miesiące bombardowało lotniska i porty Sycylii i Sardynii, a w czerwcu zmusiło do kapitulacji garnizon Pantellerii i Lampedusy. Według zestawień alianckich od połowy maja do dnia inwazji lotnicy alianccy wykonali ponad 42 tysiące lotów bojowych i zniszczyli ponad 400 samolotów Osi; 10 lipca na wyspie w pełni działały już tylko dwa lotniska. Brytyjski wywiad przeprowadził zarazem operację „Mincemeat”: spreparowane dokumenty podrzucone Hiszpanom u wybrzeży Huelvy miały przekonać Niemców, że głównym celem aliantów są Grecja i Sardynia, a Sycylia jest tylko pozorem. Adolf Hitler przyjął tę wersję poważnie – w maju i czerwcu wzmocnił Grecję i Sardynię, choć dowództwo włoskie i część niemieckich oficerów nadal spodziewały się ataku na Sycylię.
Siły obu stron
Sycylii bronił generał Alfredo Guzzoni, dowódca włoskiej 6 Armii, złożonej z dwóch korpusów. Według najczęściej przytaczanych danych na początku lipca na wyspie znajdowało się około 200 tysięcy żołnierzy włoskich, około 32 tysięcy niemieckich żołnierzy wojsk lądowych i około 30 tysięcy personelu naziemnego Luftwaffe. Mniej więcej połowa Włochów służyła w czterech dywizjach polowych (m.in. „Livorno” i „Napoli”), reszta – w słabo uzbrojonych dywizjach i brygadach obrony wybrzeża, złożonych w dużej części z rezerwistów miejscowego pochodzenia. Plan Guzzoniego zakładał, że oddziały nadbrzeżne przyjmą pierwsze uderzenie i dadzą czas dywizjom polowym na kontratak. Siłę uderzeniową tworzyły dwie dywizje niemieckie: pancerna dywizja „Hermann Göring” (blisko sto czołgów, ale mało piechoty) i 15 Dywizja Grenadierów Pancernych. Formalnie podlegały one Włochom, w praktyce wykonywały polecenia niemieckiego oficera łącznikowego przy 6 Armii, generała Fridolina von Sengera und Etterlina, podporządkowanego feldmarszałkowi Albertowi Kesselringowi, niemieckiemu dowódcy na południu. W lipcu Niemcy przerzucili na wyspę spadochroniarzy z 1 Dywizji Spadochronowej, część 29 Dywizji Grenadierów Pancernych oraz dowództwo XIV Korpusu Pancernego generała Hansa-Valentina Hubego, który stopniowo przejął faktyczne kierowanie obroną. Pod koniec lipca liczba żołnierzy niemieckich na wyspie wzrosła do około 70 tysięcy.
Po stronie aliantów do pierwszego rzutu przeznaczono siedem dywizji. Na zachodnim odcinku, między Licatą a Scoglitti, lądowały amerykańska 3 Dywizja Piechoty generała Luciana Truscotta, 1 Dywizja Piechoty i 45 Dywizja Piechoty – dwie ostatnie podlegały II Korpusowi generała Omara Bradleya. Na wschodnim, od Pachino po Cassibile, lądowały brytyjskie 5, 50 i 51 (Szkocka) Dywizja Piechoty oraz 1 Kanadyjska Dywizja Piechoty – dla Kanadyjczyków była to, po obronie Hongkongu i rajdzie na Dieppe, pierwsza długotrwała kampania lądowa tej wojny. Z powietrza miały je wspierać 82 Dywizja Powietrznodesantowa i brytyjska 1 Dywizja Powietrznodesantowa. Szacunki liczebności różnią się w zależności od sposobu liczenia: w pierwszych dniach wysadzono na ląd około 150–160 tysięcy żołnierzy, a w ciągu całej kampanii przez wyspę przeszło ich – według części zestawień – blisko pół miliona. Flota inwazyjna liczyła, wraz z barkami i kutrami desantowymi, około 2500–3000 jednostek. Po raz pierwszy na tak dużą skalę użyto nowych okrętów i barek desantowych typu LST, LCT i LCI oraz pływających ciężarówek DUKW, które pozwalały wyładować zaopatrzenie wprost na plaże.
Przebieg: desant powietrzny i lądowanie (9–10 lipca)
Wieczorem 9 lipca nad Morzem Śródziemnym rozpętał się silny wiatr, dochodzący do 70 km/h. Pogoda omal nie zmusiła dowództwa do odwołania operacji i najbardziej dotknęła wojska powietrznodesantowe, które po raz pierwszy w tej wojnie użyto w takiej skali. Brytyjska 1 Brygada Desantu Szybowcowego miała w ramach operacji „Ladbroke” wylądować pod Syrakuzami i opanować most Ponte Grande. Spośród blisko 150 szybowców, głównie amerykańskich Waco CG-4, holowanych przez niedoświadczone załogi, ponad 60 odczepiono zbyt wcześnie i wpadły do morza; utonęło, według różnych obliczeń, od ponad 200 do około 250 żołnierzy. Na lądowiska trafiło zaledwie kilkanaście szybowców. Most zdobyło niespełna stu ludzi, którzy utrzymali go do popołudnia 10 lipca; gdy skończyła się amunicja, ocaleli poddali się Włochom, ale nadchodząca brytyjska 5 Dywizja odbiła przeprawę, zanim obrońcy zdążyli ją wysadzić. Amerykański 505 Pułk Spadochronowy pułkownika Jamesa Gavina z 82 Dywizji, wykonujący swój pierwszy zrzut bojowy, został rozrzucony na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów między Gelą a Syrakuzami. Rozproszeni spadochroniarze walczyli jednak małymi grupami, przecinali łączność i wiązali siły obrońców, a 11 lipca grupa zebrana przez Gavina zatrzymała na wzgórzu Biazza nacierające oddziały dywizji „Hermann Göring”.
Desant morski zaczął się 10 lipca około 2.45 na kilkudziesięciu plażach rozciągniętych na mniej więcej 170 kilometrach wybrzeża, od Licaty na zachodzie po Cassibile na wschodzie. Ten sam wiatr, który rozproszył spadochroniarzy, sprzyjał zaskoczeniu – wielu obrońców uznało, że w taką pogodę nikt nie zaryzykuje lądowania. Część oddziałów wylądowała w niewłaściwych miejscach i z kilkugodzinnym opóźnieniem, barki osiadały na niewidocznych mieliznach, ale włoskie dywizje nadbrzeżne w większości nie stawiły poważnego oporu, a niektóre ich oddziały rozpadły się bez walki. Były jednak wyjątki: pod Gelą włoski batalion nadbrzeżny stracił prawie połowę stanu, broniąc plaży przed amerykańskimi rangersami. Brytyjczycy jeszcze 10 lipca zajęli Syrakuzy z nieuszkodzonym portem, Amerykanie – Licatę, Kanadyjczycy – lotnisko pod Pachino. Do wieczora na lądzie znajdowało się kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy alianckich, a przyczółki szybko się rozszerzały.
Przebieg: Gela i walki o przyczółki (11–17 lipca)
Najgroźniejszy kontratak Osi spadł 11 lipca na amerykański przyczółek pod Gelą. Czołgi dywizji „Hermann Göring” i piechota włoskiej dywizji „Livorno” podeszły miejscami na kilkaset metrów od plaży. Atak załamał się pod ogniem artylerii okrętowej – krążowników i niszczycieli stojących u brzegu – oraz dział polowych i czołgów, które Amerykanie zdążyli wyładować. Patton, który zszedł tego dnia na ląd, pojawił się na pierwszej linii w Geli i osobiście zachęcał żołnierzy do wytrwania. Włoska piechota poniosła w tych natarciach ciężkie straty.
W nocy z 11 na 12 lipca doszło do najtragiczniejszego epizodu kampanii. Patton wezwał posiłki z 504 Pułku Spadochronowego 82 Dywizji, a 144 samoloty transportowe C-47 nadleciały nad Gelę tuż po niemieckim nalocie na flotę. Choć okręty i oddziały na lądzie uprzedzono o przelocie, jeden z okrętów otworzył ogień, a za nim strzelali wszyscy. Według danych amerykańskich zestrzelono 23 maszyny, a kilkadziesiąt uszkodzono; spadochroniarze stracili 229 ludzi, w tym 81 zabitych, a załogi samolotów – kilkudziesięciu dalszych. Wśród zestrzelonych maszyn był samolot zastępcy dowódcy 82 Dywizji, generała brygady Charlesa Keeransa, który przeżył wodowanie przy brzegu, lecz następnego dnia zaginął w głębi wyspy; później uznano go za zmarłego. Dwie noce później, w trakcie operacji „Fustian”, także brytyjskie samoloty z 1 Brygadą Spadochronową zostały ostrzelane przez własne okręty, a następnie przez obronę przeciwlotniczą Osi; część zawróciła, część zestrzelono, a reszta zrzuciła ludzi daleko od celu.
Brytyjczycy posuwali się tymczasem wzdłuż wschodniego wybrzeża. 13 lipca zajęli Augustę. Celem „Fustian” był most Primosole na rzece Simeto, brama na równinę Katanii. W nocy z 13 na 14 lipca na właściwych miejscach wylądowała tylko niewielka część brygady – równowartość mniej więcej dwóch kompanii. Spadochroniarze zdobyli most, ale wieczorem 14 lipca musieli się wycofać przed niemieckimi spadochroniarzami, zrzuconymi pod Katanią dzień wcześniej. Most odbiła dopiero 16 lipca brytyjska 50 Dywizja w ciężkich walkach batalionów Durham Light Infantry. Dalej, na równinie i pod Katanią, natarcie 8 Armii utknęło na kilka tygodni.
14 lipca, w trakcie walk o lotnisko pod Biscari, żołnierze amerykańskiego 180 Pułku Piechoty z 45 Dywizji popełnili zbrodnię wojenną: w dwóch odrębnych incydentach zamordowali 73 jeńców – 71 Włochów i dwóch Niemców. W pierwszym sierżant Horace West rozstrzelał z pistoletu maszynowego 37 jeńców, których miał odprowadzić na tyły; w drugim kapitan John Compton kazał rozstrzelać 36 Włochów, którzy poddali się jego kompanii. Sprawę zgłosił kapelan pułku. West został skazany przez sąd wojenny na dożywocie, ale już w 1944 roku zwolniono go i przywrócono do służby; Compton został uniewinniony, gdy powołał się na przemowę Pattona, który przed inwazją miał nawoływać do bezwzględności wobec stawiającego opór przeciwnika. Patton zaprzeczał, by jego słowa można było tak rozumieć. Według badań historyków włoskich i amerykańskich w pierwszych dniach inwazji amerykańscy żołnierze zabili również cywilów, m.in. w Vittorii i pod Canicattì.
Przebieg: Palermo i linia Etny (18 lipca – początek sierpnia)
Zatrzymany pod Katanią Montgomery postanowił obejść masyw Etny od zachodu i przekonał Alexandra, by przydzielił 8 Armii drogę nr 124 przez Vizzini i Caltagirone, dotąd przeznaczoną dla Amerykanów. Patton, któremu wyznaczono jedynie osłonę brytyjskiej flanki, uznał to za upokorzenie. Uzyskał zgodę na „rozpoznanie walką” w kierunku Agrigento, a gdy 17 lipca zajęto ten port, utworzył Korpus Tymczasowy generała Geoffreya Keyesa (3 Dywizja Piechoty, 2 Dywizja Pancerna i część 82 Dywizji Powietrznodesantowej) i rzucił go przez zachodnią część wyspy na Palermo. Niemcy wycofali już stamtąd swoje oddziały na wschód, a demoralizowane włoskie dywizje poddawały się masowo. Kolumny amerykańskie pokonały około 160 kilometrów w trzy dni i wieczorem 22 lipca weszły do Palermo, którego włoski komendant poddał miasto. W następnych dniach Amerykanie zajęli Trapani i Marsalę; według amerykańskich danych w zachodniej Sycylii wzięli do niewoli kilkadziesiąt tysięcy Włochów. Wojskowe znaczenie rajdu było ograniczone – główne siły Osi stały na wschodzie – ale Palermo dało 7 Armii wielki port, a Pattonowi prestiż, którego pragnął.
Na wschodzie walki nabrały innego charakteru. Hube, którego XIV Korpus Pancerny przejmował stopniowo dowodzenie nad wszystkimi oddziałami niemieckimi, wycofał je na skróconą linię obronną od Katanii przez podnóża Etny ku północnemu wybrzeżu, nazywaną przez aliantów linią Etny. Górzysty teren, kręte drogi i wysadzane mosty sprzyjały obrońcom. Kanadyjczycy w ciężkich walkach zdobyli 22 lipca Leonforte i 28 lipca Agirę, a amerykański II Korpus Bradleya, skierowany na północ, 23 lipca dotarł do północnego wybrzeża. Wyspa została przecięta, a dalsze natarcie miało się odbywać dwiema drogami nad morzem i przez góry ku Mesynie.
Inwazja miała też natychmiastowe skutki daleko od Sycylii. Już 13 lipca Hitler, wskazując na zagrożenie Włoch, przerwał ofensywę pod Kurskiem, prowadzoną w ramach bitwy na łuku kurskim, i zaczął przerzucać oddziały na zachód. W samych Włoszech klęska na Sycylii i 19 lipca pierwszy nalot na Rzym przesądziły o losie reżimu. W nocy z 24 na 25 lipca Wielka Rada Faszystowska wyraziła Mussoliniemu nieufność, a następnego dnia król Wiktor Emanuel III odwołał go i kazał aresztować. Nowym premierem został marszałek Pietro Badoglio. Rząd ogłosił, że Włochy kontynuują wojnę u boku Niemiec, ale w tajemnicy szukał kontaktu z aliantami. Niemcy nie dali się zwieść: zaczęli wprowadzać do Włoch nowe dywizje i przygotowywać się do przejęcia kontroli nad krajem. Na Sycylii włoskie oddziały walczyły odtąd coraz słabiej, a ciężar obrony spoczął niemal całkowicie na Niemcach.
Przebieg: Troina, Katania i wyścig do Mesyny (31 lipca – 17 sierpnia)
Na przełomie lipca i sierpnia alianci zaatakowali linię obronną Osi na całej długości. Najcięższe walki toczyła amerykańska 1 Dywizja Piechoty o Troinę, górskie miasteczko w paśmie Caronie, bronione przez 15 Dywizję Grenadierów Pancernych i włoskie oddziały. Od 31 lipca do 6 sierpnia obrońcy przeprowadzili, według danych amerykańskich, około dwudziestu kilku kontrataków; dopiero gdy Amerykanie zdobyli wzgórza panujące nad miastem, a sąsiednie odcinki zaczęły się sypać, Niemcy wycofali się nocą na kolejną linię. Brytyjczycy zdobyli 3 sierpnia Centuripe, 5 sierpnia wkroczyli do opuszczonej przez Niemców Katanii, a w nocy z 6 na 7 sierpnia zajęli Adrano. 13 sierpnia do Randazzo na północnych stokach Etny weszły oddziały obu armii. Patton, chcąc wyprzedzić Montgomery’ego w drodze do Mesyny, trzykrotnie przeprowadzał niewielkie desanty na tyły przeciwnika wzdłuż północnego wybrzeża – 8 sierpnia pod Sant’Agata, 11 sierpnia pod Brolo i 16 sierpnia pod Spadafora. Opóźniały one odwrót Niemców, ale nie zdołały odciąć im drogi, a pod Brolo wysadzony batalion przez cały dzień walczył w okrążeniu i poniósł ciężkie straty.
W tym czasie Patton dopuścił się czynów, które omal nie zakończyły jego kariery. 3 sierpnia w szpitalu polowym koło Nicosii spoliczkował i zwyzywał od tchórzy szeregowca Charlesa Kuhla, leczonego z powodu „wyczerpania bojowego”; 10 sierpnia w innym szpitalu uderzył i groził pistoletem szeregowcowi Paulowi Bennettowi, cierpiącemu na ciężką nerwicę frontową. Eisenhower udzielił Pattonowi surowej nagany i nakazał mu przeprosić poszkodowanych, personel szpitali i żołnierzy 7 Armii, ale utrzymał go na stanowisku. Gdy sprawa wyszła na jaw w amerykańskiej prasie, wywołała burzę; Patton na wiele miesięcy stracił dowództwo bojowe, a dowództwo amerykańskich wojsk lądowych w przyszłej inwazji na Francję przypadło jego dotychczasowemu podwładnemu, Bradleyowi.
Tymczasem Niemcy i Włosi przygotowywali ewakuację. Kesselring i Hube uznali pod koniec lipca, że wyspy nie da się utrzymać. Obszar Cieśniny Mesyńskiej, szerokiej w najwęższym miejscu na około trzy kilometry, osłaniało po obu brzegach ponad dwieście dział przeciwlotniczych i ciężka artyleria nadbrzeżna; alianccy lotnicy porównywali ten ogień do obrony Zagłębia Ruhry. Włosi rozpoczęli wywożenie swoich oddziałów na początku sierpnia, a operacja „Lehrgang”, czyli zasadnicza ewakuacja wojsk niemieckich, trwała od 11 do 17 sierpnia. Każdej nocy oddziały niemieckie cofały się o kilkanaście kilometrów, osłaniając się minami i zniszczeniami, a promy, barki i motorówki kursowały przez cieśninę bez przerwy. Alianckie lotnictwo i marynarka nie zdołały ich powstrzymać: naloty dzienne były zbyt kosztowne, a okręty nie odważyły się wejść w zasięg baterii w wąskiej cieśninie. Według niemieckich i włoskich zestawień przeprawiło się łącznie ponad 100 tysięcy żołnierzy – według różnych obliczeń około 40–52 tysięcy Niemców (wraz z rannymi) i około 62 tysięcy Włochów – a Niemcy wywieźli także – zależnie od źródła – od około 10 do ponad 14 tysięcy pojazdów, kilkadziesiąt czołgów i blisko sto dział.
W nocy z 16 na 17 sierpnia patrole amerykańskiej 3 Dywizji Piechoty weszły do Mesyny. Ostatnie niemieckie łodzie odpłynęły do Kalabrii o świcie 17 sierpnia. Rano do miasta wjechał Patton, a krótko po nim nadeszła czołówka brytyjska. Patton wygrał „wyścig do Mesyny”, ale nikt nie miał już w niej kogo okrążyć.
Straty
Dane o stratach różnią się w zależności od źródła i sposobu liczenia. Według zestawień alianckich amerykańska 7 Armia straciła 8781 ludzi (około 2,2 tysiąca zabitych i zaginionych, około 5,9 tysiąca rannych i blisko 600 wziętych do niewoli), a brytyjska 8 Armia – 11 843 ludzi (około 2,1 tysiąca zabitych i zaginionych, około 7,1 tysiąca rannych i około 2,6 tysiąca jeńców). Kanadyjczycy, walczący w składzie 8 Armii, stracili 2310 ludzi, w tym 562 zabitych. Marynarki wojenne obu państw straciły łącznie kilkaset zabitych i zaginionych, m.in. w wyniku ataków lotniczych na flotę inwazyjną. Łączne straty aliantów szacuje się zwykle na 20–25 tysięcy ludzi.
Straty Osi były znacznie wyższe, głównie z powodu masowego poddawania się Włochów. Według niemieckiej historii oficjalnej wojska niemieckie straciły około 28 tysięcy ludzi (4325 zabitych, 4583 zaginionych, 5532 wziętych do niewoli i około 13,5 tysiąca rannych); inni autorzy podają około 20 tysięcy. Według włoskiego Biura Historycznego Sztabu Armii Włosi stracili 4678 zabitych, ponad 36 tysięcy zaginionych, około 32,5 tysiąca rannych i blisko 117 tysięcy wziętych do niewoli – przy czym wielu „zaginionych” to zapewne polegli pochowani na polu bitwy, a część to miejscowi żołnierze, którzy po prostu wrócili do domów. Wcześniejsze opracowania alianckie podawały, że do niewoli trafiło łącznie około 100 tysięcy żołnierzy Osi. Ucierpiała też ludność cywilna: zginęli mieszkańcy bombardowanych miast, zwłaszcza Mesyny, Palermo i Katanii, a także ofiary walk i zbrodni popełnionych przez żołnierzy obu stron.
Znaczenie
Zdobycie Sycylii otworzyło aliantom szlak przez Morze Śródziemne – po raz pierwszy od 1941 roku statki handlowe mogły bezpiecznie płynąć z Gibraltaru do Kanału Sueskiego, co skracało drogę do Indii i Australii o tysiące mil. Wyspa stała się bazą lotniczą i wypadową do dalszych operacji. Najważniejsze były jednak skutki polityczne: inwazja przyspieszyła upadek Mussoliniego, a nowy rząd Badoglio już w sierpniu nawiązał tajne rokowania z aliantami. 3 września 1943 roku 8 Armia przeprawiła się przez Cieśninę Mesyńską do Kalabrii, tego samego dnia w Cassibile na Sycylii podpisano zawieszenie broni z Włochami, ogłoszone 8 września, a 9 września alianci wylądowali pod Salerno. Niemcy w odpowiedzi rozbroili armię włoską i zajęli większą część kraju, a kampania na Półwyspie Apenińskim przeciągnęła się do wiosny 1945 roku.
Sycylia była dla aliantów szkołą przed lądowaniem w Normandii. Pokazała siłę wspólnego dowództwa, użyteczność nowych barek desantowych i amfibii, ale także słabości: tragiczne skutki ognia do własnych samolotów, złą koordynację lotnictwa z wojskami lądowymi i marynarką oraz brak planu odcięcia odwrotu przeciwnika przez Cieśninę Mesyńską. To ostatnie zaniedbanie miało poważne konsekwencje – dywizje uratowane z Sycylii, w tym „Hermann Göring”, 15 i 29 Dywizja Grenadierów Pancernych oraz 1 Dywizja Spadochronowa, kilka tygodni później walczyły pod Salerno, a potem na linii Gustawa i pod Monte Cassino. Kampania na Sycylii odciągnęła też uwagę Hitlera od frontu wschodniego w kluczowym momencie lata 1943 roku – wraz z klęską pod Kurskiem oznaczała, że Niemcy na stałe utraciły inicjatywę strategiczną.