Nalot na Lubekę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 28 marca 1942
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- RAF, III Rzesza, Arthur Harris, Wielka Brytania
W nocy z soboty 28 na Niedzielę Palmową 29 marca 1942 roku brytyjskie lotnictwo bombowe zaatakowało Lubekę, dawną stolicę Hanzy nad Bałtykiem. Wystartowały 234 samoloty RAF Bomber Command, a większość ich ładunku stanowiły bomby zapalające. Ogień strawił pas zabudowy na zachodnim skraju średniowiecznej wyspy staromiejskiej, od katedry po kościół Mariacki, i dużą część przedmieścia St. Lorenz. Według niemieckiej policji zginęło od 301 do 320 osób (różne zestawienia podają różne liczby), a ponad 15 tysięcy straciło dach nad głową. Był to pierwszy wielki sukces Bomber Command pod dowództwem marsz. lotnictwa Arthura Harrisa i pierwszy nalot, który w pełni pokazał, czym ma być nowa brytyjska strategia: niszczenie całych dzielnic miast ogniem.
Często podaje się, że nalot zniszczył „ponad 30 procent miasta i 80 procent średniowiecznego centrum”. Pierwsza liczba pochodzi z brytyjskiej oceny zdjęć lotniczych, według której zniszczeniu uległo około 200 akrów (około 80 hektarów), czyli mniej więcej 30 procent zabudowanego obszaru miasta. Niemieckie dane policyjne mówią o 1468 budynkach zniszczonych całkowicie (około 7 procent wszystkich budynków w mieście), 2180 ciężko i ponad 9 tysiącach lekko uszkodzonych. Na starówce całkowicie zniszczona została według niemieckich opracowań mniej więcej piąta część budynków, a północno-wschodnia część wyspy ocalała. Liczba „80 procent średniowiecznego centrum” jest więc mocno zawyżona, choć zniszczenia w najcenniejszych kwartałach były ogromne.
Nowy dowódca i nowa dyrektywa
Brytyjskie lotnictwo bombowe wychodziło wiosną 1942 roku z głębokiego kryzysu. Raport Butta z sierpnia 1941 roku pokazał, że tylko co trzecia załoga zrzucała bomby w promieniu ośmiu kilometrów od celu, a nad zadymionym Zagłębiem Ruhry jeszcze mniej. Jesienią przyszły dotkliwe straty, zwłaszcza w nocy z 7 na 8 listopada 1941 roku, i rozkaz oszczędzania sił. W lutym 1942 roku sytuacja zmieniła się zasadniczo. 14 lutego Ministerstwo Lotnictwa wydało Bomber Command nową dyrektywę: głównym celem nalotów miało być morale ludności cywilnej nieprzyjaciela, a w szczególności robotników przemysłowych. Bombardowania miały obejmować całe obszary zabudowane, a nie tylko pojedyncze fabryki. 22 lutego dowództwo objął Harris, który od początku uważał, że skoro w nocy można trafić najwyżej w miasto, celem musi stać się miasto.
Harris miał do dyspozycji nowe narzędzie, system radionawigacyjny Gee, pozwalający załogom ustalać pozycję na podstawie sygnałów z nadajników w Anglii. Pierwsze naloty z jego użyciem, na Essen i inne miasta Zagłębia Ruhry, przyniosły rozczarowanie: zakłady Kruppa wciąż pozostawały nietknięte, a bomby rozpraszały się w przemysłowej mgle. Harris potrzebował sukcesu, który przekona rząd i opinię publiczną, że rozbudowa lotnictwa bombowego ma sens. W tym samym czasie Brytyjczycy szukali także tanich, pomocniczych sposobów szkodzenia niemieckiej gospodarce, jak operacja Outward z balonami puszczanymi nad Niemcy.
Dlaczego Lubeka
Lubeka była portem i miastem przemysłowym średniej wielkości, liczącym przed wojną około 150 tysięcy mieszkańców. Działały w niej stocznia Flender-Werke, która budowała okręty podwodne, oraz zakłady pracujące dla wojska, a port obsługiwał ważny handel ze Szwecją. Nie był to jednak cel pierwszorzędny i nie z powodu przemysłu go wybrano. Zdecydowały trzy okoliczności. Miasto leżało stosunkowo blisko, nad morzem, więc łatwo było je znaleźć, zwłaszcza w jasną noc. Było słabo bronione: według niemieckich danych osłaniało je tylko pięć baterii ciężkiej i cztery lekkiej artylerii przeciwlotniczej. Wreszcie jego stare centrum, ciasno zabudowane gotyckimi kamienicami z ceglanymi szczytami, drewnianymi stropami i więźbami dachowymi, było wyjątkowo podatne na ogień.
Harris pisał po wojnie w swoich wspomnieniach, że Lubeka była „zbudowana raczej jak podpałka niż jak siedziba ludzi”. Wyjaśniał, że nie był to cel o żywotnym znaczeniu, ale wydawało mu się lepiej zniszczyć przemysłowe miasto średniej wagi, niż ponieść porażkę, próbując zniszczyć wielkie. Dodawał, że głównym celem ataku było sprawdzenie, w jakim stopniu pierwsza fala samolotów, wzniecając pożar, może naprowadzić na cel kolejne. Lubeka miała więc być doświadczeniem. Brytyjski filozof A. C. Grayling i inni krytycy kampanii bombowej podkreślają, że sztab lotnictwa chciał w niej wypróbować technikę bombardowania z dużym udziałem bomb zapalających, której skuteczność Brytyjczycy poznali na własnej skórze w Coventry i w innych miastach w czasie Blitzu. Brano pod uwagę także Kilonię, ale wybór padł na Lubekę.
Noc palmowa
Pogoda sprzyjała atakującym. Była pełnia księżyca, mroźna i bezchmurna noc, a wody Trave, Kanału Łaba–Lubeka i Wakenitz, okalające wyspę staromiejską, odbijały światło i wskazywały drogę. Według zestawień Bomber Command wystartowały 234 samoloty: 146 Wellingtonów, 41 Hampdenów, 26 czterosilnikowych Stirlingów i 21 Manchesterów. Lubeka leżała poza zasięgiem Gee, ale system pomagał na dużej części trasy. W pierwszej fali lecieli doświadczeni lotnicy w samolotach wyposażonych w nowe urządzenie. Mieli wzniecić pożary, na które naprowadzą się następni.
Alarm w mieście ogłoszono o 23.18. Samoloty nadleciały od strony Neustadt i atakowały w trzech falach. Obrona była tak słaba, że część załóg schodziła do wysokości około 600 metrów, choć przeciętnie bombardowano z mniej więcej trzech kilometrów. Spadło około 400 ton bomb, w tym około 25 tysięcy małych bomb zapalających i kilka ciężkich bomb burzących, tzw. min lotniczych. Te ostatnie zrywały dachy i wybijały okna, a bomby zapalające wpadały do odsłoniętych wnętrz. Nalot zakończył się około 2.58. 191 załóg zameldowało, że trafiło w cel. RAF stracił dwanaście samolotów (siedem Wellingtonów, trzy Stirlingi, jednego Hampdena i jednego Manchestera).
Pojedyncze pożary szybko połączyły się w wielkie pożogi, które przeskakiwały z ulicy na ulicę. Niemieckie opracowania mówią o burzy ogniowej. Bomba trafiła w główną magistralę wodną i hydranty przestały działać, a z częściowo zamarzniętych rzek i kanału trudno było czerpać wodę. Węże zamarzały lub były przecinane przez gruz. Ogień ogarnął pas o szerokości około 300 metrów wzdłuż zachodniego brzegu wyspy, od katedry aż po Fischergrube, w tym bogatą dzielnicę kupiecką między kościołem Mariackim a Trave. Spłonęły kościół Mariacki, wzór dla dziesiątków gotyckich kościołów ceglanych nad Bałtykiem, kościół św. Piotra i katedra, do której ogień przeszedł od płonącego muzeum. Uszkodzony został ratusz. Z płonącej wieży kościoła Mariackiego runęły dzwony. Spłonął też dom rodzinny Mannów przy Mengstraße, opisany w „Buddenbrookach”. Ocalała jego fasada. Kościoły św. Jakuba i św. Idziego oraz północno-wschodnia część starówki przetrwały.
Ofiary i straty
Niemiecka policja odnotowała, według różnych opracowań, 301, 312 lub 320 zabitych, trzech zaginionych i 783 rannych. Ponad 15 tysięcy ludzi straciło mieszkania, a część źródeł mówi nawet o 25 tysiącach osób pozbawionych dachu nad głową. Firmy w spalonej dzielnicy kupieckiej straciły biura, magazyny, towary i dokumenty. Tramwaje na przedmieścia ruszyły po kilku dniach, w obrębie starówki dopiero w maju.
Narodowosocjalistyczna organizacja opiekuńcza NSV szybko zorganizowała pomoc dla poszkodowanych, rozdając żywność, w tym rarytasy niedostępne w czasie wojny. Część jej działaczy rozkradła jednak przeznaczone dla pogorzelców towary. Kilkunastu z nich postawiono przed sądem, a w sierpniu 1942 roku trzech skazano na śmierć. Zakłady przemysłowe Lubeki ucierpiały niewiele i szybko wróciły do pracy. Nalot, wymierzony w zabudowę miasta, nie zatrzymał niemieckiej produkcji wojennej.
Ofiarami nalotu stali się też, w inny sposób, czterej duchowni. Luterański pastor Karl Friedrich Stellbrink powiedział w kazaniu w Niedzielę Palmową, że Bóg przemówił potężnym głosem i ludzie znów nauczą się modlić. Gestapo uznało to za przedstawianie nalotu jako sądu Bożego nad narodowym socjalizmem. Stellbrinka i trzech katolickich księży, z którymi współpracował i wymieniał materiały krytyczne wobec reżimu, aresztowano. W czerwcu 1943 roku Trybunał Ludowy skazał ich na śmierć, a 10 listopada 1943 roku zostali straceni w Hamburgu. Kościół katolicki i ewangelicki czczą ich dziś jako męczenników z Lubeki.
Gniew Hitlera
Skala zniszczeń zaskoczyła władze Rzeszy. Joseph Goebbels zapisał w dzienniku, że zniszczenia są „naprawdę ogromne”, a obejrzana kronika filmowa „straszna”. Pocieszał się, że ludność północnoniemiecka jest twardsza od mieszkańców południa, ale przyznawał, że jeśli Brytyjczycy będą kontynuować takie naloty, mogą one zdemoralizować społeczeństwo. Morale mieszkańców Lubeki, wbrew tym obawom, nie załamało się.
Adolf Hitler zareagował wściekłością. Domagał się odpowiedzi, która odpłaci Brytyjczykom tym samym. 14 kwietnia 1942 roku dowództwo Wehrmachtu przekazało Luftwaffe jego rozkaz prowadzenia nalotów „o charakterze odwetowym”, wymierzonych w miasta, których zniszczenie dotknie ludność cywilną. W nocy z 23 na 24 kwietnia, gdy Bomber Command rozpoczynał serię czterech podobnych nalotów na Rostock, niemieckie bombowce zaatakowały Exeter, a w kolejnych tygodniach Bath, Norwich i York. Niemiecka propaganda zapowiadała, że Luftwaffe zbombarduje każdy obiekt oznaczony trzema gwiazdkami w przewodniku Baedekera, i od tego wzięła się brytyjska nazwa tych ataków: Baedeker Blitz. Luftwaffe, której główne siły walczyły na wschodzie i w basenie Morza Śródziemnego, mogła jednak wysłać nad Anglię najwyżej kilkadziesiąt bombowców naraz. Naloty odwetowe zabiły ponad 1600 Brytyjczyków i zniszczyły zabytki, ale nie zmieniły przebiegu wojny powietrznej.
W kwietniu 1942 roku do Niemców przemówił przez radio BBC Thomas Mann, urodzony w Lubece pisarz na emigracji. W jednym ze swoich comiesięcznych przemówień „Deutsche Hörer!” powiedział, że los rodzinnego miasta go dotyka, ale przypomniał Coventry i to, że Niemcy płacą za wojnę powietrzną, którą sami rozpoczęli.
Miejsce w wojnie
Nalot na Lubekę był punktem zwrotnym brytyjskiej ofensywy bombowej. Po raz pierwszy Bomber Command zadał niemieckiemu miastu zniszczenia porównywalne z tymi, jakie Luftwaffe zadała miastom angielskim. W Londynie uznano to za dowód, że nowa metoda działa: pierwsza fala z doświadczonymi załogami wznieca pożar, a następne bombardują łunę. Winston Churchill zapowiedział Rooseveltowi kolejne ataki tej skali. 30 marca, dwa dni po nalocie, doradca premiera Frederick Lindemann przedstawił memorandum o bombardowaniu dzielnic robotniczych, by pozbawić mieszkań jak największą część ludności niemieckich miast. Stało się ono jednym z uzasadnień rozbudowy lotnictwa bombowego, choć jego wyliczenia budziły sprzeciw części naukowców.
Kolejne etapy przyszły szybko. Po Rostocku w kwietniu Harris w nocy z 30 na 31 maja 1942 roku wysłał nad Kolonię ponad tysiąc bombowców. W następnych latach Bomber Command, coraz liczniejszy, wyposażony w czterosilnikowe Lancastery i Halifaxy oraz nowe pomoce nawigacyjne, zamienił w ruiny większość wielkich miast Niemiec. Latem 1943 roku w Hamburgu burza ogniowa zabiła około 34 tysięcy ludzi, w lutym 1945 roku zniszczone zostało Drezno. Te naloty pozostają jednym z najbardziej spornych rozdziałów wojny: ich zwolennicy wskazują, że wiązały ogromne niemieckie siły obrony przeciwlotniczej i niszczyły zaplecze wojenne, krytycy, że uczyniły ludność cywilną głównym celem.
Lubeka nie była już potem celem wielkich nalotów brytyjskich. Od 1944 roku, dzięki staraniom Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, jej port służył dostawom paczek dla alianckich jeńców wojennych w Niemczech. Odbudowa trwała dziesięciolecia: kościół Mariacki odbudowano jako pierwszy, katedrę ukończono dopiero w 1982 roku, a kościół św. Piotra w 1986 roku. Strzaskane dzwony pozostawiono na posadzce południowej wieży kościoła Mariackiego jako pomnik. Od 1987 roku stare miasto Lubeki znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 kwietnia 1942 · AtlantykBucket BrigadeOd 1 kwietnia 1942 statki u wschodniego wybrzeża USA płynęły tylko za dnia, od kotwicowiska do kotwicowiska. Dönitz przeniósł wtedy U-Booty dalej na południe.
- 1 kwietnia 1942 · DyplomacjaRada Wojny na Pacyfiku1 kwietnia 1942 w Białym Domu obradowała Rada Wojny na Pacyfiku. Roosevelt słuchał w niej sojuszników walczących z Japonią, lecz decyzje zapadały gdzie indziej.
- 2 kwietnia 1942 · PacyfikJapończycy na północnym wybrzeżu Nowej GwineiOd 1 kwietnia 1942 Japończycy zajmowali bez walki porty Nowej Gwinei Holenderskiej, od Fak-fak i Babo po Hollandię. 8 kwietnia wylądowali na Manus.
- 22 marca 1942 · Morze ŚródziemneDruga bitwa pod Syrtą22 marca 1942 krążowniki i niszczyciele Viana zasłonami dymnymi odparły pancernik „Littorio” od konwoju na Maltę. Statki zniszczyło potem lotnictwo Osi.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 23 kwietnia 1942 · Front zachodniNaloty BaedekeraW nocy z 23 na 24 kwietnia 1942 Luftwaffe zbombardowała Exeter. Zaczęła się seria odwetowych nalotów na historyczne miasta Anglii, w tym Bath, Norwich i York.
- 24 kwietnia 1942 · Front zachodniNaloty RAF na RostockOd 23/24 do 26/27 kwietnia 1942 Bomber Command w czterech nocach spalił większą część starego Rostocku i uderzył w zakłady Heinkla. Zginęło ponad 200 osób.
- 5 kwietnia 1942 · Front zachodniNaloty RAF na Kolonię i HamburgW nocach 5/6 i 8/9 kwietnia 1942 Bomber Command wysłał nad Kolonię i Hamburg największe dotąd wyprawy. Bomby się rozproszyły, szkody były niewielkie.
- 30 maja 1942 · Front zachodniNalot tysiąca bombowców na KolonięW nocy z 30 na 31 maja 1942 RAF wysłał nad Kolonię 1047 bombowców. W 90 minut wznieciły tysiące pożarów, zginęło około 470 osób, 45 tysięcy straciło dom.