Naloty Baedekera
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 23 kwietnia 1942
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Luftwaffe, Wielka Brytania, III Rzesza, Adolf Hitler
W nocy z 23 na 24 kwietnia 1942 roku, w dzień świętego Jerzego, patrona Anglii, niemieckie bombowce zaatakowały Exeter, stare miasto katedralne i stolicę hrabstwa Devon. Był to pierwszy z serii nalotów, które Luftwaffe prowadziła na rozkaz Adolfa Hitlera w odwecie za brytyjskie bombardowanie Lubeki. W ciągu tygodnia, do 30 kwietnia, niemieckie samoloty dwukrotnie zaatakowały Exeter, dwukrotnie Bath, dwukrotnie Norwich i raz York. Celem nie były porty ani fabryki, lecz małe, słabo bronione miasta o zabytkowej zabudowie. Brytyjczycy nazwali te ataki nalotami Baedekera (Baedeker Blitz), od niemieckich przewodników turystycznych, z których – jak chwalił się w Berlinie urzędnik niemieckiego MSZ – Luftwaffe miała wybierać cele.
W popularnych kalendariach pod 4 kwietnia pojawia się wiadomość, że Niemcy „planują naloty Baedekera” na turystyczne i zabytkowe miejsca w Wielkiej Brytanii, pod 23 kwietnia ich początek, a pod 29 kwietnia ataki na Norwich i York. Źródła nie wskazują jednak żadnej decyzji podjętej 4 kwietnia. Udokumentowany jest rozkaz Hitlera z 14 kwietnia 1942 roku, a nazwa „naloty Baedekera” powstała dopiero 24 kwietnia, po pierwszym ataku na Exeter. Nazwę tę wymyślili zresztą nie planiści Luftwaffe, lecz propaganda, i to wbrew woli ministra propagandy.
Odwet za Lubekę
Wiosną 1942 roku niemiecka ofensywa powietrzna przeciw Wielkiej Brytanii od blisko roku praktycznie nie istniała. Blitz, dziewięciomiesięczna kampania nocnych nalotów na Londyn i miasta przemysłowe, zakończył się w maju 1941 roku, gdy większość bombowców przeniesiono na wschód przed atakiem na ZSRR. Na zachodzie została tylko 3 Flota Powietrzna feldmarsz. Hugona Sperrlego, z bazami we Francji, zajęta głównie wojną z żeglugą, stawianiem min i pojedynczymi atakami na miasta portowe. Tymczasem brytyjskie lotnictwo bombowe pod nowym dowództwem marsz. lotnictwa Arthura Harrisa przeszło do nalotów na całe obszary miast. W nocy z 28 na 29 marca 1942 roku spaliło średniowieczne centrum Lubeki, a na początku kwietnia atakowało Kolonię i Hamburg.
Zniszczenie Lubeki wstrząsnęło niemieckim kierownictwem. Joseph Goebbels pisał w dzienniku, że szkody są „naprawdę ogromne” i że jeśli Anglicy będą przez kilka tygodni prowadzić takie naloty, mogą one zdemoralizować ludność. Hitler zażądał odpowiedzi. 14 kwietnia 1942 roku Naczelne Dowództwo Wehrmachtu przekazało Luftwaffe jego rozkaz, by wojnie powietrznej przeciw Anglii nadać „bardziej agresywny charakter”. Przy wyborze celów pierwszeństwo miały mieć te, których zniszczenie najsilniej uderzy w życie ludności cywilnej. Obok ataków na porty i przemysł należało prowadzić „terrorystyczne naloty o charakterze odwetowym” (Vergeltungsangriffe) na miasta inne niż Londyn. Ograniczono zarazem stawianie min z powietrza, by zwolnić samoloty do bombardowań. Rozkaz nie wspominał o zabytkach ani o przewodnikach. Mówił o terrorze wymierzonym w ludność.
Wykonanie zadania przypadło 3 Flocie Powietrznej, a w niej IX Korpusowi Lotniczemu. Siły były skromne. Trzon stanowił pułk bombowy KG 2, latający na nowych Dornierach Do 217, oraz jednostki przekształcone z lotnictwa morskiego (Küstenfliegergruppe 106) z Junkersami Ju 88. Cel oznaczali lotnicy doświadczonej grupy I./KG 100 na Heinklach He 111, która w 1940 roku prowadziła bombowce nad Coventry. Do jednego nalotu Luftwaffe mogła wysłać zwykle od trzydziestu do czterdziestu kilku samolotów. By zwiększyć efekt, załogi miały w miarę możliwości lecieć dwa razy w ciągu jednej nocy: po pierwszym ataku wracały do Francji, tankowały, brały bomby i startowały ponownie. Nalot składał się więc często z dwóch fal, rozdzielonych kilkoma godzinami. Wybierano miasta bliskie wybrzeża, łatwe do odnalezienia i niemal pozbawione artylerii przeciwlotniczej, której nie uważano tam za potrzebną.
Exeter
Pierwszy atak na Exeter nie powiódł się. W nocy z 23 na 24 kwietnia nad miasto wysłano według brytyjskich opracowań 49 bombowców, ale niebo pokrywały gęste chmury i większość bomb spadła poza miastem. Na przedmieścia St Thomas i Marsh Barton spadło tylko kilka bomb. Uszkodzonych zostało około 200 domów, zginęło pięć osób. Jeden z bombowców zestrzelił brytyjski nocny myśliwiec Beaufighter z 604 Dywizjonu. Część opracowań przypisuje temu pierwszemu nalotowi około 70 ofiar, ale wynika to z pomylenia go z atakiem następnej nocy.
Następnej nocy, z 24 na 25 kwietnia, przy bezchmurnym niebie dwie fale po około dwadzieścia bombowców zaatakowały znowu. Wobec braku obrony przeciwlotniczej samoloty schodziły nisko. Bomby spadły głównie na dzielnice mieszkaniowe, zwłaszcza w okolicy Pennsylvania. Zginęły 73 osoby, 54 zostały ranne. Brytyjczycy zestrzelili cztery bombowce, trzy z nich nocne myśliwce.
Skąd nazwa
Rano 24 kwietnia, po pierwszym nalocie, na konferencji prasowej w niemieckim Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Berlinie wypowiadał się radca legacyjny baron Gustaf Braun von Stumm, jeden z rzeczników ministerstwa. Według relacji korespondentów prasy neutralnej powiedział, że Luftwaffe zbombarduje teraz w Wielkiej Brytanii każdy budynek oznaczony trzema gwiazdkami w przewodniku Baedekera. Bedekery, czerwone przewodniki turystyczne wydawane od XIX wieku przez wydawnictwo założone przez Karla Baedekera, znał każdy podróżujący Niemiec i Anglik. Prasa brytyjska szybko podchwyciła tę wypowiedź: „The Times” przytoczył ją 29 kwietnia, a kolejne ataki opisywano już jako „Baedeker raids”.
Wypowiedź von Stumma była w dodatku nieścisła. Niemieccy badacze zauważyli, że w przewodnikach Baedekera nie było trzech gwiazdek. Jedną gwiazdkę dostawały ważne zabytki, dwie tylko nieliczne wyjątkowe miejsca, a Exeter, Bath czy Norwich do nich nie należały. Nie ma też dowodów, że sztab Luftwaffe wybierał cele z przewodnika. Słowa rzecznika przyznawały jednak otwarcie to, czego niemieckie kierownictwo przyznawać nie chciało: że celem są zabytki i ludność, a nie obiekty wojskowe. Goebbels, który brytyjskie bombardowania przedstawiał jako „naloty terrorystyczne”, a niemieckie jako „odwet”, był wściekły. W dzienniku zanotował na początku maja, że ostro zganił winnych tej wypowiedzi. Niemiecka propaganda mówiła odtąd konsekwentnie o „atakach odwetowych”.
Bath
W nocy z 25 na 26 kwietnia celem stało się Bath w hrabstwie Somerset, uzdrowisko słynące z rzymskich łaźni i georgiańskiej architektury z XVIII wieku. Mieszkańcy, przyzwyczajeni do syren wyjących, gdy bombowce leciały nad miastem na pobliski Bristol, w większości nie zeszli do schronów. Pierwsza fala zaatakowała krótko przed jedenastą wieczorem i bombardowała do pierwszej w nocy. Samoloty wróciły do Francji, uzupełniły paliwo i bomby, a około wpół do piątej nad ranem uderzyły znowu na wciąż płonące miasto. Kolejnej nocy, z 26 na 27 kwietnia, przyszedł trzeci atak. Bombowce schodziły nisko, zrzucały bomby burzące i zapalające, a lotnicy ostrzeliwali ulice z karabinów maszynowych. W tych dwóch nocach Luftwaffe wykonała nad Bath według różnych zestawień od około 80 do ponad 150 lotów bojowych.
Bath poniosło największe straty ze wszystkich miast zaatakowanych w kwietniu. Zginęło według najczęściej podawanych danych 417 osób (część opracowań mówi o 400–432 zabitych), około tysiąca zostało rannych. Uszkodzonych zostało ponad 19 tysięcy budynków, z czego około 1100 poważnie lub całkowicie, w tym ponad 200 o wartości historycznej. Bomby trafiły w domy w słynnym Royal Crescent, w Circus i przy Paragon. Spłonęły Assembly Rooms, XVIII-wieczne sale balowe znane z powieści Jane Austen. Ciężko ucierpiały liczne kościoły, z których dwa, św. Jakuba i św. Andrzeja, trzeba było potem rozebrać. Wśród strażaków gaszących pożary w Bath był Harry Patch, weteran I wojny światowej, który w XXI wieku był ostatnim żyjącym brytyjskim uczestnikiem walk w okopach (zmarł w 2009 roku).
Goebbels zapisał po ataku na Bath, że Hitler zamierza powtarzać takie naloty noc po nocy, „dopóki Anglikom nie zbrzydną ataki terrorystyczne”, i że zgadza się z nim, iż trzeba bić w ośrodki kultury, uzdrowiska i skupiska ludności cywilnej. Anglicy, dodawał Hitler w jego relacji, należą do ludzi, z którymi można rozmawiać dopiero po wybiciu im zębów.
Norwich i York
W nocy z 27 na 28 kwietnia bombowce nadleciały nad Norwich, średniowieczne miasto we wschodniej Anglii, z katedrą, zamkiem i kilkudziesięcioma kościołami. Był to najcięższy nalot w dziejach miasta. Spadło ponad 90 ton bomb. Spłonęły domy mieszkalne i warsztaty, a dwa średniowieczne kościoły, św. Bartłomieja i św. Benedykta, zostały zniszczone tak, że przetrwały tylko ich wieże. Dwie noce później, z 29 na 30 kwietnia, Niemcy wrócili i zniszczyli kolejną część śródmieścia. W obu nalotach zniszczony został dworzec City, trafione zostały fabryka czekolady Mackintosha, browar i domy towarowe. Według miejskich zestawień w obu nalotach zginęło 229 osób, a około tysiąca odniosło rany. Większość ofiar przyniósł pierwszy atak, choć liczby dla poszczególnych nocy różnią się w opracowaniach. Z 35 tysięcy domów w Norwich dwa tysiące zostały zniszczone, a większość pozostałych w jakimś stopniu uszkodzona. Katedra, zamek i nowy ratusz ocalały.
Między dwoma atakami na Norwich, w nocy z 28 na 29 kwietnia, przyszła kolej na York, dawną stolicę rzymskiej Brytanii i północnej Anglii. Bomby zaczęły spadać około wpół do trzeciej nad ranem 29 kwietnia, zanim jeszcze rozległy się syreny. Nalot trwał ponad dwie godziny. Według brytyjskich danych brało w nim udział około 70 samolotów, według miejscowych badaczy w samym ataku na miasto mniej, od 25 do 35. Bombowce schodziły nad celem do kilkuset metrów. Spłonął piętnastowieczny Guildhall, siedziba władz miejskich, i średniowieczny kościół św. Marcina (St Martin le Grand) przy Coney Street. Ciężko ucierpiał dworzec kolejowy, na którym akurat stał pociąg do Edynburga. W klasztorze Bar Convent bomba zabiła pięć zakonnic. Zginęło według różnych zestawień od 79 do ponad 90 osób, a około 9500 domów, mniej więcej jedna trzecia zabudowy mieszkaniowej Yorku, zostało uszkodzonych lub zniszczonych. Katedra York Minster przetrwała. Tym razem obrona była lepiej przygotowana: według RAF zestrzelono cztery bombowce.
Obrona i propaganda
Brytyjczycy szybko odpowiedzieli. Do zagrożonych miast przerzucono baterie artylerii przeciwlotniczej i balony zaporowe, a RAF Fighter Command wzmocnił obronę nocną. Nowe nocne myśliwce z radarem pokładowym, przede wszystkim Beaufightery, były już znacznie groźniejsze niż w czasie Blitzu. Straty niemieckich załóg rosły z każdym tygodniem. Według brytyjskich opracowań do jesieni 1942 roku KG 2 stracił 65 z 88 załóg.
Winston Churchill uznał, że naloty mają przede wszystkim znaczenie propagandowe. 27 kwietnia powiedział na posiedzeniu gabinetu wojennego, że rząd powinien zrobić wszystko, by nie nadawać tym atakom „nieproporcjonalnego rozgłosu” i nie stwarzać wrażenia, że Niemcy w pełni odpłacają za brytyjskie bombardowania. W tych samych dniach Bomber Command w czterech kolejnych nocach, od 23/24 do 26/27 kwietnia, niszczył Rostock i zakłady Heinkla. Na wymianę ciosów, której chciał Hitler, Luftwaffe nie miała sił. W czasie gdy nad Anglię latało kilkadziesiąt niemieckich bombowców, Harris przygotowywał nalot tysiąca samolotów.
Maj i czerwiec
Seria nie skończyła się w kwietniu. W nocy z 3 na 4 maja Luftwaffe wróciła nad Exeter i tym razem zniszczyła centrum miasta. W ciągu około 70 minut spadły bomby burzące i tysiące zapalających. Spłonęło około 12 hektarów śródmieścia, w tym High Street i Sidwell Street, biblioteka miejska z ponad milionem książek i dokumentów oraz setki sklepów. Jedna bomba zburzyła kaplicę św. Jakuba w katedrze. Zginęło od 156 do 164 osób (zależnie od źródła), ponad 550 zostało rannych. Następnej nocy Niemcy zbombardowali Cowes na wyspie Wight, gdzie mieściła się stocznia, a w maju także Hull, Poole i Grimsby. Kolejny nalot na Norwich, 8/9 maja, mimo udziału ponad 70 samolotów okazał się nieskuteczny.
Drugi etap przyszedł po brytyjskim nalocie tysiąca bombowców na Kolonię w nocy z 30 na 31 maja. Następnej nocy, z 31 maja na 1 czerwca, Luftwaffe zaatakowała Canterbury, siedzibę prymasa Kościoła anglikańskiego, i zniszczyła dużą część średniowiecznego centrum. Liczby ofiar podawane w opracowaniach różnią się bardzo, od około 40 do ponad 100 zabitych. Katedra ocalała, choć bomby spadły tuż obok. Mniejsze ataki na Canterbury powtórzono w nocach z 2 na 3 i z 6 na 7 czerwca. Te ostatnie zamyka się zwykle główną serię nalotów Baedekera, i do tej daty odnosi się stwierdzenie, że ataki trwały „do 6 czerwca”. Nie była to jednak data końcowa w ścisłym sensie: w czerwcu i w kolejnych miesiącach Luftwaffe atakowała mniejszymi siłami Ipswich, Poole, Norwich, Birmingham, Middlesbrough, Hull i inne miasta.
W naloty na pięć miast, Exeter, Bath, Norwich, York i Canterbury, zginęło według brytyjskich danych 1637 osób cywilnych, a 1760 zostało rannych. Ponad 50 tysięcy domów zostało zniszczonych lub uszkodzonych. Spłonęły Guildhall w Yorku i Assembly Rooms w Bath, ale katedry w Exeterze, Norwich, Canterbury i Yorku przetrwały, choć ta pierwsza została uszkodzona.
Miejsce w wojnie
Naloty Baedekera były strategiczną porażką Luftwaffe. Zniszczenia, choć bolesne dla zaatakowanych miast, były nieporównywalnie mniejsze niż w czasie Blitzu i nikłe wobec tego, co Bomber Command zadawał wtedy miastom niemieckim. Nie złamały morale Brytyjczyków ani nie zmusiły Londynu do zaprzestania bombardowań Niemiec. Dla brytyjskiego dowództwa były raczej dowodem, że Luftwaffe na zachodzie nie jest już zdolna do wielkich ataków na Londyn czy ośrodki przemysłowe. Hermann Göring, który obiecywał Hitlerowi odwet, mógł wysłać nad Anglię najwyżej kilkadziesiąt bombowców, bo główne siły jego lotnictwa walczyły na froncie wschodnim i nad Morzem Śródziemnym. Każda noc kosztowała zaś doświadczone załogi, których nie dało się szybko zastąpić.
Ataki na miasta wybierane ze względu na ich znaczenie historyczne i kulturalne, a nie wojskowe, trwały mniejszymi siłami jeszcze przez prawie dwa lata. Według brytyjskich zestawień do końca 1942 roku w takich nalotach zginęło w Wielkiej Brytanii ponad 3200 osób. Coraz częściej prowadziły je pojedyncze szybkie samoloty Focke-Wulf Fw 190, atakujące nisko miasta nadbrzeżne. W styczniu 1944 roku Luftwaffe zebrała wszystkie bombowce na zachodzie do nowej ofensywy przeciw Londynowi, nazwanej przez Brytyjczyków „Baby Blitz”, która również przyniosła ciężkie straty bez większych efektów. Odwet Hitlera przejęły potem pociski V-1 i rakiety V-2.
Nazwa przetrwała wojnę. W 1943 roku brytyjskie Ministerstwo Wojny Ekonomicznej wydało dla dowództwa bombowego opracowanie celów w Niemczech, zatytułowane z przekąsem „Bomber’s Baedeker”. Zniszczone w 1942 roku miasta odbudowywano przez dziesięciolecia. W Exeterze prace trwały około dwudziestu lat. W 2008 roku na obchody rocznicy nalotu w Bath przyjechał jeden z niemieckich lotników, który w nim uczestniczył.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 26 kwietnia 1942 · PolitykaOstatnie posiedzenie Reichstagu26 kwietnia 1942 Reichstag zebrał się po raz ostatni. Uchwałą przez aklamację uznał, że Hitler nie jest związany prawem i może usunąć każdego, także sędziego.
- 27 kwietnia 1942 · PolitykaPlebiscyt w Kanadzie w sprawie poboru27 kwietnia 1942 Kanadyjczycy zwolnili rząd Kinga z obietnicy, że nie wyśle poborowych za ocean. Za było ok. 64–66% głosujących, w Quebecu przeciw ok. 72%.
- 27 kwietnia 1942 · WojskoProjekt Amerikabomber27 kwietnia 1942 ukończono 33-stronicowy plan bombardowania USA z Europy przez Azory. Z „Amerikabombera” powstało tylko kilka prototypów.
- 18 kwietnia 1942 · PacyfikRajd Doolittle’a18 kwietnia 1942 szesnaście bombowców B-25 z lotniskowca „Hornet” zbombardowało Tokio i inne miasta Japonii. Szkody były niewielkie, skutki ogromne.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 28 marca 1942 · Front zachodniNalot na LubekęW nocy z 28 na 29 marca 1942 234 bombowce RAF spaliły zachodnią część starówki Lubeki. Zginęło ponad 300 osób. Hitler zażądał odwetu na angielskich miastach.
- 30 maja 1942 · Front zachodniNalot tysiąca bombowców na KolonięW nocy z 30 na 31 maja 1942 RAF wysłał nad Kolonię 1047 bombowców. W 90 minut wznieciły tysiące pożarów, zginęło około 470 osób, 45 tysięcy straciło dom.
- 19 sierpnia 1942 · Front zachodniRajd na Dieppe19 sierpnia 1942 ponad 6 tys. żołnierzy, głównie Kanadyjczyków, wylądowało pod Dieppe. Po klęsce 3367 Kanadyjczyków było zabitych, rannych lub w niewoli.
- 11 lutego 1942 · Front zachodniOperacja CerberusW nocy 11/12 lutego 1942 „Scharnhorst”, „Gneisenau” i „Prinz Eugen” wyszły z Brestu i za dnia przedarły się przez kanał La Manche do portów niemieckich.