TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Operacja Bowery

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
9 maja 1942
Autor:
Natalia
Bitwa:
Oblężenie Malty
Tagi:
RAF, Luftwaffe, Stany Zjednoczone, Albert Kesselring

Rano 9 maja 1942 roku, na zachodnim Morzu Śródziemnym, na północ od wybrzeży Algierii, z pokładów dwóch lotniskowców, amerykańskiego USS „Wasp” i brytyjskiego HMS „Eagle”, wystartowały 64 myśliwce Supermarine Spitfire Mk V. Była to operacja „Bowery”, druga w ciągu trzech tygodni dostawa myśliwców dla oblężonej Malty z udziałem amerykańskiego okrętu. Kilkanaście dni wcześniej Spitfire’y przywiezione przez „Wasp” w operacji „Calendar” zostały w większości zniszczone na ziemi, zanim zdążyły wpłynąć na przebieg walk. Tym razem przyjęcie przygotowano tak, że samoloty wracały do boju kilkanaście minut po wylądowaniu. Następnego dnia rano do Wielkiego Portu wszedł szybki stawiacz min „Welshman” z ładunkiem zaopatrzenia, a nad wyspą rozegrała się bitwa powietrzna, którą obrońcy nazwali potem „bitwą o Maltę”.

Z operacją „Bowery” wiążą się w kalendariach trzy daty: 9 maja (start Spitfire’ów), 10 maja (meldunek feldmarsz. Kesselringa, że Malta została zneutralizowana) i 31 maja (zestawienie sił, według którego Kesselring miał już tylko 83 sprawne samoloty wobec ponad czterystu w szczycie). Liczba 83 wymaga uściślenia.

Drugi rejs „Wasp”

Po klęsce „Calendar” Brytyjczycy nie mieli czym szybko wzmocnić wyspy. 25 kwietnia prezydent Franklin Delano Roosevelt zgodził się, by „Wasp” jeszcze raz popłynął na Morze Śródziemne. Premier Winston Churchill, który obawiał się, że Malta zostanie „rozbita na kawałki”, prosił go wprost, by „osa” mogła „jeszcze raz porządnie użądlić”. 29 kwietnia lotniskowiec wrócił do Glasgow i zabrał 47 Spitfire’ów Mk Vc w wersji tropikalnej. Załadunek znów przebiegał źle: dodatkowe zbiorniki paliwa przeciekały, a wiele samolotów miało niesprawne radiostacje i zaniedbane uzbrojenie. Dowódca okrętu kmdr John W. Reeves odmówił dalszego załadunku, dopóki zbiorników nie naprawiono, i część prac wykonali amerykańscy marynarze w drodze.

„Wasp”, w składzie brytyjskiego zespołu W z krążownikiem liniowym „Renown”, wyszedł ze Scapa Flow 3 maja. W nocy z 7 na 8 maja dołączył do niego od Gibraltaru „Eagle” z kilkoma niszczycielami. Stary brytyjski lotniskowiec, który w marcu przewiózł pierwsze Spitfire’y dla Malty, miał na pokładzie 17 myśliwców pozostałych z wcześniejszych, nieudanych rejsów.

Start 9 maja

O 6.30 9 maja z „Wasp” wystartowało jedenaście myśliwców Grumman F4F Wildcat, które osłaniały zespół. Najpierw w dwóch falach poderwało się 17 Spitfire’ów z „Eagle”, potem 47 z „Wasp”. Dwudziesty trzeci samolot z amerykańskiego lotniskowca, prawdopodobnie z powodu źle ustawionego skoku śmigła, nie nabrał prędkości, spadł do morza przed dziobem okrętu i zginął jego pilot, kanadyjski sierżant R. D. Sherrington. Inny Kanadyjczyk, ppor. pil. Jerrold Smith, stwierdził po starcie, że paliwo z dodatkowego zbiornika nie dopływa do silnika i nie doleci do Malty. Zamiast wodować, wylądował z powrotem na „Wasp”, choć Spitfire nie miał haka do lądowania na lotniskowcu, i zatrzymał się kilka metrów przed krawędzią pokładu.

Jeden samolot zaginął w drodze. Na Maltę doleciało według większości zestawień 61 Spitfire’ów (niektóre źródła podają 60 lub 62). Między 10.20 a 11.00 lądowały na lotniskach Luqa i Ta’ Qali. Niemieckie radio ogłosiło w tych dniach, że „Wasp” został zatopiony. Lotniskowiec wrócił jednak bez szwanku do Wielkiej Brytanii, a 11 maja Churchill przesłał załodze depeszę: „Wielkie dzięki wam wszystkim za pomoc w porę. Kto powiedział, że osa nie może użądlić dwa razy?”. W innych przekazach słowa te mają nieco inną postać („Who says a Wasp can’t sting twice?”), ale sens jest ten sam.

Kilkanaście minut na lotnisku

Najważniejsza zmiana nastąpiła na samej Malcie. Dowódca lotnictwa na wyspie wicemarszałek Hugh Lloyd i jego sztab przygotowali przyjęcie, jakiego zabrakło w kwietniu. Spitfire’y krążyły nisko pod osłoną artylerii przeciwlotniczej, czekając na swoją kolej do lądowania. Każdy samolot miał przydzielony numer i własne stanowisko obłożone workami z piaskiem i blokami kamienia. Po wylądowaniu czekał na niego goniec, który prowadził pilota na to stanowisko. Tam mechanicy i pomagający im żołnierze zdejmowali dodatkowy zbiornik, tankowali i ładowali amunicję, a miejsce pilota przewozowego zajmował doświadczony pilot bojowy. Samolot miał być gotowy do startu w ciągu dziesięciu minut. Na ten czas zniesiono ograniczenia zużycia amunicji przez artylerię przeciwlotniczą, a do napraw pasów startowych przygotowano dodatkowych ludzi i materiały.

Niemcy, tak jak 20 kwietnia, szybko wykryli przylot i jeszcze przed południem nad lotniskami pojawiły się bombowce Junkers Ju 88 i Ju 87 z osłoną Messerschmittów Bf 109. Około połowy przybyłych Spitfire’ów była już wtedy w powietrzu. Po przybyciu posiłków Malta miała pięć dywizjonów Spitfire’ów – 126, 185, 249, 601 i 603 – i po raz pierwszy od początku wiosennej ofensywy Luftwaffe obrońcy mogli wysyłać do walki kilkadziesiąt myśliwców naraz. Starsze Hurricane’y mogły teraz atakować bombowce na niższych pułapach, a szybciej wznoszące się Spitfire’y walczyły z myśliwcami wyżej.

„Welshman” i bitwa 10 maja

Równolegle do operacji „Bowery” Admiralicja wysłała na Maltę samotnie szybki stawiacz min HMS „Welshman” kmdr. Williama Friedbergera. Churchill pisał, że okręt można stracić, ale wobec położenia wyspy nie ma innego wyjścia. W Gibraltarze „Welshman” zabrał, według różnych zestawień, od 240 do 340 ton ładunku: żywność, środki medyczne, części zamienne i silniki do Spitfire’ów, amunicję, kanistry do stawiania zasłon dymnych, a także ponad stu pasażerów, głównie mechaników RAF znających Spitfire’y. Na morzu załoga zamontowała atrapy nadbudówek i nakładki na kominy, upodabniając okręt do francuskiego niszczyciela „Léopard”. Podstęp się udał: 9 maja okręt obejrzały z bliska dwa niemieckie Ju 88 i francuski wodnosamolot, ale żaden nie podniósł alarmu. W nocy „Welshman” z prędkością blisko 30 węzłów przeszedł na południe od przylądka Bon i obok Pantellerii, a o świcie 10 maja wszedł do Wielkiego Portu.

Rozładunek trwał pod zasłoną dymną, w ogniu ciężkich nalotów. Bomby wybuchające obok okrętu uszkodziły mu kadłub i pokład, ale ładunek zdjęto w ciągu kilku godzin, a wieczorem „Welshman” wyszedł w morze i 12 maja był z powrotem w Gibraltarze. Nad portem i lotniskami trwała tymczasem całodzienna bitwa. Spitfire’y i Hurricane’y raz po raz startowały do bombowców nadlatujących falami, a ogień artylerii przeciwlotniczej, która po raz pierwszy od tygodni nie musiała oszczędzać pocisków, był bardzo gęsty. Brytyjskie meldunki z 10 maja mówiły o kilkudziesięciu samolotach Osi zestrzelonych lub uszkodzonych – w zależności od zestawienia od 37 do 65 – przy stracie zaledwie kilku Spitfire’ów. Porównania z dokumentami niemieckimi i włoskimi pokazały później, że rzeczywiste straty Osi były wyraźnie mniejsze niż te liczby, ale i tak dotkliwe, zwłaszcza w jednostkach bombowych. Oczekiwany wieczorem wielki nalot nie nastąpił.

Meldunek Kesselringa

Tego samego 10 maja feldmarsz. Albert Kesselring, głównodowodzący na południu, zameldował kwaterze głównej Hitlera w Prusach Wschodnich, że bazy morskie i lotnicze nieprzyjaciela na Malcie zostały wyeliminowane. Także we wspomnieniach uznawał, że do 10 maja zadanie wyznaczone jego lotnictwu zostało wykonane. Miał ku temu powody: od 20 marca do 28 kwietnia Niemcy wykonali nad Maltą blisko 12 tysięcy lotów i zrzucili około 6,5 tysiąca ton bomb, 10 Flotylla Okrętów Podwodnych opuściła wyspę pod koniec kwietnia, a statki płynące z Włoch do Libii docierały do celu prawie bez strat. Na tej ocenie opierały się też plany desantu na wyspę, uzgodnione przez Hitlera i Mussoliniego w Salzburgu pod koniec kwietnia.

Kesselring meldował o sukcesie w chwili, gdy sytuacja się odwracała. W dniach 10–12 maja Luftwaffe poniosła nad Maltą ciężkie straty w bombowcach, a od 13 maja natężenie niemieckich nalotów wyraźnie spadło. Według brytyjskich opracowań Niemcy ograniczyli dzienne wyprawy bombowców, częściej wysyłali nad wyspę same myśliwce albo myśliwce z bombami i przenosili ataki na noc. Włoskie lotnictwo nadal bombardowało Maltę także w dzień, ale małymi grupami i w silnej osłonie myśliwców. Twierdzenie, że Oś „musiała zrezygnować z nalotów dziennych”, jest więc uproszczeniem: naloty trwały, lecz przestały paraliżować wyspę.

Bilans końca maja

Spadek siły Luftwaffe na Sycylii nie był jednak tylko skutkiem walki ze Spitfire’ami. Już przed „Bowery” niemieckie dowództwo zaczęło przenosić jednostki II Korpusu Lotniczego gen. Bruna Loerzera na inne fronty: część dywizjonów bombowych i myśliwskich odeszła na front wschodni przed letnią ofensywą na południu Rosji, część do Afryki Północnej, gdzie Erwin Rommel szykował uderzenie na linię Gazala. Według planów uzgodnionych w Salzburgu lotnictwo miało wrócić na Sycylię przed desantem na Maltę.

Według zestawień przytaczanych w opracowaniach pod koniec maja Kesselring miał na Sycylii 83 sprawne samoloty niemieckie: 13 rozpoznawczych, 6 Messerschmittów Bf 110, 30 Bf 109 i 34 bombowce, głównie Ju 88. W marcu sam II Korpus Lotniczy liczył około czterystu samolotów. Liczba 83 jest więc prawdziwa, ale dotyczy tylko sprawnych maszyn niemieckich. Nie obejmuje włoskiego lotnictwa na Sycylii, które nadal miało tam liczne jednostki, w tym nowe myśliwce Macchi MC.202, a porównanie dotyczy siły „sprawnej” z jednej strony i całkowitej z drugiej. Nie ulega jednak wątpliwości, że w maju 1942 roku przewaga w powietrzu nad Maltą przeszła na stronę obrońców, a dostawy myśliwców trwały dalej: 18 maja „Eagle” wysłał na wyspę kolejne 17 Spitfire’ów, a w czerwcu wysłał ich jeszcze kilkadziesiąt.

Miejsce w wojnie

Operacja „Bowery” uchodzi za punkt zwrotny w oblężeniu Malty. 7 maja, dwa dni przed przylotem Spitfire’ów, władzę na wyspie objął nowy gubernator, gen. John Vereker, lord Gort, przywożąc ze sobą Krzyż Jerzego nadany wyspie w kwietniu. Odzyskanie przewagi w powietrzu nie rozwiązało jednak najważniejszego problemu. Brytyjski historyk oficjalny Stephen Roskill zwracał uwagę, że dostawy myśliwców nie dowiozły ani mąki, ani paliwa, a racje żywnościowe na wyspie zmniejszono w maju do poziomu bliskiego głodu. Spitfire’y stworzyły jedynie warunki, w których mógł przejść konwój. Czerwcowe konwoje „Harpoon” i „Vigorous” dowiozły tylko dwa statki, a ratunek przyniósł dopiero sierpniowy konwój „Pedestal”. 14 lipca dowództwo lotnicze na Malcie objął wicemarszałek Keith Park, który kazał przechwytywać wyprawy Osi nad morzem.

Słabnięcie nalotów w maju miało też drugą stronę. Lotnictwo przeniesione z Sycylii wsparło ofensywę Rommla pod Gazalą i natarcie na wschodzie, a Malta, choć broniła się skuteczniej, przez kilka miesięcy nie mogła skutecznie atakować konwojów płynących do Libii. Kesselring, przekonany o zneutralizowaniu wyspy, nalegał na jej zdobycie, ale plany desantu Hitler wkrótce odsunął. Sam „Wasp” po powrocie z Morza Śródziemnego przeszedł na Pacyfik, gdzie w maju amerykańska flota straciła na Morzu Koralowym lotniskowiec „Lexington”. W sierpniu osłaniał lądowanie na Guadalcanalu, a 15 września 1942 roku zatopił go japoński okręt podwodny I-19. „Eagle” poszedł na dno 11 sierpnia 1942 roku, storpedowany przez U-73 podczas operacji „Pedestal”.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.