TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Przemówienie kwarantannowe

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
5 października 1937
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Franklin Delano Roosevelt, Japonia, wojna chińsko-japońska

5 października 1937 roku prezydent Franklin Delano Roosevelt przemawiał w Chicago na otwarciu nowego mostu na nadbrzeżnej arterii miasta, zbudowanego za pieniądze federalnego programu robót publicznych. Zamiast o moście i walce z bezrobociem mówił o świecie. Ostrzegł, że „epidemia światowego bezprawia” się szerzy, i przypomniał, że gdy wybucha epidemia choroby, społeczność godzi się na kwarantannę chorych, by chronić zdrowie wszystkich. Nie wymienił żadnego państwa, ale wszyscy rozumieli, że chodzi o Japonię, która od trzech miesięcy prowadziła wojnę w Chinach, o Włochy i o Niemcy. Przemówienie, nazwane od tej metafory kwarantannowym, było pierwszym publicznym wystąpieniem Roosevelta przeciw polityce izolacji, zapisanej w ustawach o neutralności. Wywołało burzę, ale nie zmieniło amerykańskiej polityki.

Niekiedy pisze się, że Roosevelt zarysował w Chicago „odejście od neutralności”. To ocena zbyt mocna. Prezydent mówił o zasadach, nie o programie, nie zapowiedział żadnych sankcji i już następnego dnia zastrzegał, że ich nie planuje.

Świat w 1937 roku

Jesienią 1937 roku wojna toczyła się na dwóch kontynentach. W Hiszpanii trwała wojna domowa, w której po stronie generała Franco walczyli włoscy żołnierze i niemieccy lotnicy, a w kwietniu niemieckie i włoskie samoloty zbombardowały Guernikę. Rok wcześniej Włochy podbiły Etiopię. Przede wszystkim jednak od incydentu na moście Marco Polo 7 lipca 1937 roku Japonia prowadziła niewypowiedzianą wojnę z Chinami. W sierpniu zajęła Pekin, od połowy sierpnia toczyła ciężkie walki o Szanghaj, a jej lotnictwo bombardowało Nankin, Kanton i inne miasta, zabijając tysiące cywilów. Pod koniec września Liga Narodów potępiła bombardowania otwartych miast.

Stany Zjednoczone obserwowały to z dystansu. Kongres w 1935, 1936 i 1937 roku uchwalał kolejne ustawy o neutralności, a ostatnia z nich, z 1 maja 1937 roku, stała się prawem stałym. Amerykanie, rozczarowani pierwszą wojną światową i zajęci kryzysem, nie chcieli słyszeć o angażowaniu się w cudze konflikty. Roosevelt nie zastosował ustawy wobec Chin i Japonii, korzystając z tego, że żadna strona nie wypowiedziała wojny, bo embargo uderzyłoby przede wszystkim w Chiny. Sympatia opinii publicznej była po stronie Chin, ale gotowości do działania nie było.

Co powiedział Roosevelt

Prezydent wracał z podróży po zachodnich stanach. Przemówienie przygotowywano w Departamencie Stanu, ale najostrzejsze fragmenty, w tym obraz kwarantanny, Roosevelt dopisał sam, bez uzgodnienia z sekretarzem stanu Cordellem Hullem, który wolał ogólniejsze sformułowania. Prezydent mówił o świecie, w którym „bez wypowiedzenia wojny, bez ostrzeżenia i bez jakiegokolwiek usprawiedliwienia” bomby z samolotów zabijają cywilów, także kobiety i dzieci, w którym statki są zatapiane przez okręty podwodne, a narody wtrącają się w wewnętrzne sprawy innych. „Niewinne ludy, niewinne narody są okrutnie składane w ofierze żądzy władzy i panowania” – mówił. Pokój, wolność i bezpieczeństwo dziewięćdziesięciu procent ludzkości są zagrożone przez pozostałe dziesięć procent.

Przytoczył fragment powieści Jamesa Hiltona „Zaginiony horyzont”, przepowiadającej czas, gdy ludzie upojeni techniką zabijania rozszaleją się po świecie i każda cenna rzecz będzie w niebezpieczeństwie. I ostrzegł Amerykanów, że jeśli to stanie się w innych częściach świata, „niech nikt sobie nie wyobraża, że Ameryka ujdzie cało”, że może liczyć na litość i że półkula zachodnia nie zostanie zaatakowana. Ucieczka w izolację lub neutralność, mówił, nie da schronienia przed międzynarodową anarchią. Państwa miłujące pokój muszą wspólnie przeciwstawić się łamaniu traktatów. „Wojna jest zaraźliwa, wypowiedziana czy nie” – podkreślił, a zakończył słowami: „Ameryka nienawidzi wojny. Ameryka ma nadzieję na pokój. Dlatego Ameryka aktywnie angażuje się w poszukiwanie pokoju”.

Najważniejsze było to, czego Roosevelt nie powiedział. Nie wyjaśnił, czym miałaby być kwarantanna: zerwaniem stosunków, bojkotem handlowym, embargiem, blokadą morską. Nie wskazał, kto miałby ją stosować ani przeciw komu.

„Postawa, a nie program”

Następnego dnia, 6 października, zgromadzenie Ligi Narodów w Genewie przyjęło raport, który uznał, że Japonia narusza traktat dziewięciu państw z 1922 roku, gwarantujący integralność Chin, oraz pakt Brianda–Kellogga, i zaproponowało zwołanie konferencji sygnatariuszy traktatu. Tego samego dnia Departament Stanu oświadczył, że postępowanie Japonii jest niezgodne z tymi traktatami. Po raz pierwszy od doktryny Stimsona z 1932 roku Waszyngton otwarcie nazwał Japonię łamiącą prawo.

Jednocześnie na konferencji prasowej 6 października Roosevelt wyraźnie studził nastroje. Gdy dziennikarze pytali o sankcje, odpowiadał, jak relacjonują historycy, że „sankcje” to okropne słowo i nie wchodzą w grę. Przemówienie było według niego wyrazem postawy, a nie programem, choć Stany Zjednoczone takiego programu szukają.

Reakcja w kraju była mieszana. Wiele gazet chwaliło prezydenta, ale izolacjonistyczne dzienniki, z koncernem prasowym Williama Randolpha Hearsta i chicagowskim „Chicago Tribune” na czele, oskarżyły go o pchanie kraju do wojny. Protestowały organizacje pacyfistyczne, a część członków Kongresu ostrzegała przed powtórzeniem drogi, która w 1917 roku wciągnęła Amerykę do wojny. Hull wspominał później, że reakcja na ideę kwarantanny była „szybka i gwałtowna” i cofnęła o co najmniej pół roku jego wysiłki, by przekonać Amerykanów do współpracy międzynarodowej. Sam Roosevelt miał powiedzieć swojemu doradcy, że to straszna rzecz obejrzeć się, gdy próbuje się prowadzić, i zobaczyć, że za nim nikogo nie ma. Wobec Japonii ambasador w Tokio Joseph Grew uważał przemówienie za błąd, który tylko utrudni mu pracę. Prasa niemiecka i włoska odpowiedziała ostrymi atakami na prezydenta.

Brukseli nic nie wyszło

Sprawdzianem słów z Chicago była konferencja państw traktatu dziewięciu państw, zwołana przez Belgię, zgodnie z zaleceniem Ligi Narodów, do Brukseli. Obradowała od 3 do 24 listopada 1937 roku. Japonia odmówiła udziału, uznając wojnę w Chinach za sprawę dwustronną, podobnie postąpiły Niemcy, a Włochy, które w listopadzie przystąpiły do paktu z Niemcami i Japonią, broniły w Brukseli stanowiska Tokio. Delegacja amerykańska otrzymała polecenie, by nie przejmować inicjatywy i nie dopuścić do rozmów o sankcjach. Wielka Brytania premiera Neville’a Chamberlaina nie chciała działać bez Stanów Zjednoczonych, a Stany Zjednoczone nie chciały działać wcale. Konferencja zakończyła się deklaracją wzywającą do pokojowego rozwiązania, bez żadnych środków nacisku. Chiny zostały same.

Na drodze do wojny

Z „kwarantanny” niewiele wynikło w 1937 roku. Gdy 12 grudnia japońskie samoloty zatopiły na Jangcy amerykańską kanonierkę „Panay”, Waszyngton zadowolił się przeprosinami i odszkodowaniem. W styczniu 1938 roku Izba Reprezentantów niewielką większością odrzuciła projekt poprawki do konstytucji, która uzależniałaby wypowiedzenie wojny od referendum. Agresorzy wyciągnęli wniosek, że Ameryka grozi tylko słowami.

Przemówienie wyznaczyło jednak kierunek, w którym Roosevelt prowadził kraj przez następne cztery lata, ostrożnie i krok po kroku, oglądając się na opinię publiczną. W 1938 roku administracja ogłosiła „moralne embargo” na sprzedaż samolotów państwom bombardującym ludność cywilną, w 1939 roku wypowiedziała Japonii traktat handlowy i przeforsowała zmianę ustawy o neutralności, a w latach 1940–1941 wprowadzała kolejne embarga na złom, stal i wreszcie ropę naftową dla Japonii. Ta ekonomiczna kwarantanna, której Roosevelt nie odważył się zapowiedzieć w Chicago, w lipcu 1941 roku postawiła Japonię przed wyborem między wycofaniem się z Chin a wojną. Japonia wybrała wojnę i 7 grudnia 1941 roku zaatakowała Pearl Harbor. Historycy do dziś spierają się, czy przemówienie z 5 października 1937 roku było zapowiedzią przełomu w polityce Stanów Zjednoczonych, czy tylko balonem próbnym, który pokazał prezydentowi, jak daleko jeszcze jest do przełomu.

Źródła

  1. presidency.ucsb.edu · address chicago

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.