TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Rommel i Wał Atlantycki

Kategoria:
Wojsko
Front:
Front zachodni
Data:
12 grudnia 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Erwin Rommel, III Rzesza, Gerd von Rundstedt, Francja

Jesienią 1943 roku niemieckie dowództwo nie miało już wątpliwości, że w 1944 roku zachodni alianci wylądują we Francji. Do obrony wybrzeża Adolf Hitler skierował najsłynniejszego ze swoich generałów, feldmarszałka Erwina Rommla. Chronologie wojny wpisują pod 12 grudnia 1943 roku, że Rommel został „szefem Twierdzy Europa” i głównym planistą obrony przed spodziewaną ofensywą aliantów. To uproszczenie. Rommel nie dostał 12 grudnia żadnego nowego stanowiska: już na początku listopada został wyznaczony na inspektora obrony wybrzeży na Zachodzie, a w grudniu wykonywał to zadanie. Po objeździe umocnień w Danii przyjechał w połowie miesiąca do Francji i zaczął lustrować wybrzeże kanału La Manche. Amerykańska historia oficjalna pisze ogólnie o „połowie grudnia”, dokładnego dnia przyjazdu nie podaje. Dowództwo wojsk na wybrzeżu, jako Grupa Armii B, objął dopiero 15 stycznia 1944 roku, i to nadal pod zwierzchnictwem naczelnego dowódcy na Zachodzie, feldmarszałka Gerda von Rundstedta. Określenie „Twierdza Europa” (Festung Europa) było z kolei hasłem propagandy, a nie nazwą dowództwa.

Dyrektywa nr 51

Punktem wyjścia była dyrektywa Hitlera nr 51 z 3 listopada 1943 roku. Hitler pisał w niej, że przez ostatnie dwa i pół roku ciężar walki spoczywał na wschodzie, ale teraz większe niebezpieczeństwo pojawiło się na zachodzie: inwazja anglosaska. Na wschodzie Niemcy mogły w ostateczności oddać teren, nie tracąc od razu wojny. Na zachodzie udany desant zagroziłby Zagłębiu Ruhry i całej Rzeszy w ciągu kilku tygodni. Dlatego Zachód miał przestać być rezerwuarem ludzi i sprzętu dla frontu wschodniego. Dywizje pancerne i grenadierów pancernych na Zachodzie miały do końca 1943 roku otrzymać po 93 czołgi lub działa szturmowe, a przenosić je na wschód wolno było tylko za zgodą Hitlera. Rozkaz przewidywał też wzmocnienie umocnień, zwłaszcza na wybrzeżu kanału La Manche, i silne odwody do kontrataku.

Dyrektywy nie wykonano w pełni. Już 23 listopada nakazano przyspieszyć przerzut 60 Dywizji Grenadierów Pancernych na wschód, a 3 grudnia z dywizji na Zachodzie wycofano 10 tysięcy żołnierzy z rocznika 1925. Front wschodni, gdzie Armia Czerwona właśnie przekroczyła Dniepr, nadal wysysał siły. Amerykański historyk Gordon Harrison zauważył jednak, że listopad 1943 roku był mimo to nowym początkiem niemieckich przygotowań na Zachodzie.

Feldmarszałek bez frontu

Latem 1943 roku Rommel dowodził w północnych Włoszech Grupą Armii B, która po kapitulacji Włoch rozbroiła wojska dawnego sojusznika w ramach operacji „Achse”. Hitler długo zamierzał oddać mu dowództwo na całym Półwyspie Apenińskim. Rommel był jednak pesymistą: uważał, że Włochy południowe trzeba oddać i bronić się dopiero w Apeninach. Feldmarszałek Albert Kesselring przekonywał, że może długo zatrzymać aliantów na południe od Rzymu. Pod koniec października Hitler wybrał Kesselringa, a Rommel ze swoim sztabem został bez zadania.

Hitler od dawna chciał mieć w odwodzie wyższe dowództwo, które można by rzucić tam, gdzie alianci uderzą najpierw. Na wniosek naczelnego dowództwa Wehrmachtu (OKW) z okrojonego sztabu Grupy Armii B utworzono „grupę armii do zadań specjalnych”, podporządkowaną bezpośrednio OKW i tymczasowo przeniesioną do Monachium. Rozkazy z 6 listopada nakazywały Rommlowi zbadać umocnienia najpierw w Danii, potem w Artois, czyli nad Cieśniną Kaletańską, a następnie na półwyspie Cotentin, w Holandii i w Bretanii. W każdym rejonie miał przygotować studia operacyjne kontrataku przeciw desantowi. W razie inwazji jego sztab miał poprowadzić główną bitwę.

Wybór Rommla miał też wymiar propagandowy. Joseph Goebbels zanotował w dzienniku, że Rommel jest „bez wątpienia odpowiednim człowiekiem”. Nazwisko zwycięzcy spod Tobruku miało dodać ducha słabym dywizjom okupacyjnym na Zachodzie i zarazem zaniepokoić aliantów. Rundstedta OKW zapewniało, że nowe dowództwo nie ogranicza jego władzy. W praktyce powstała struktura, w której na jednym wybrzeżu działało dwóch feldmarszałków o różnych poglądach. Lotnictwo i marynarka podlegały przy tym własnym dowódcom.

Rommel opuścił Włochy 21 listopada. Na początku grudnia objeżdżał wybrzeże Danii, gdzie Niemcy zbudowali m.in. potężną baterię ciężkiej artylerii w Hanstholm na północnym cyplu Jutlandii. Około połowy grudnia, po zakończeniu inspekcji duńskiej, przybył do Francji i zaczął lustrować odcinek 15 Armii, broniącej wybrzeża od ujścia Skaldy po Normandię, a więc tam, gdzie Niemcy najbardziej spodziewali się desantu.

Mur z betonu i propagandy

Wał Atlantycki był wtedy budowany od dwóch lat. 14 grudnia 1941 roku, tydzień po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny, Hitler zażądał „pasa twierdz” wzdłuż wybrzeży Atlantyku. W marcu 1942 roku jego dyrektywa nr 40 uregulowała obronę wybrzeży, a po rajdzie na Dieppe w sierpniu 1942 roku Hitler zażądał budowy tysięcy stałych schronów betonowych, od Norwegii po granicę hiszpańską. Budowy prowadziła Organizacja Todta, państwowa organizacja budowlana, która po śmierci Fritza Todta w lutym 1942 roku przeszła pod kierownictwo ministra uzbrojenia Alberta Speera. Pracowali dla niej niemieccy fachowcy, ale przede wszystkim robotnicy z krajów okupowanych, w tym wielu przymusowych. Według zestawień podawanych w literaturze niemieckiej na budowach we Francji pracowało w tym czasie łącznie około 290 tysięcy ludzi, z czego tylko kilkanaście tysięcy stanowili Niemcy.

Propaganda przedstawiała Wał jako nieprzebytą ścianę stali i betonu. Rzeczywistość była skromniejsza. Najsilniej umocniono porty i wybrzeże nad Cieśniną Kaletańską, gdzie stały baterie ciężkich dział zdolne ostrzeliwać Dover. Nieproporcjonalnie dużo betonu pochłonęły Wyspy Normandzkie, które Hitler kazał umacniać jako jedyny skrawek brytyjskiej ziemi pod niemiecką okupacją. Na długich odcinkach Normandii i Bretanii stały natomiast tylko rozproszone stanowiska, często nieukończone, obsadzone przez dywizje statyczne bez własnego transportu, złożone ze starszych roczników, rekonwalescentów i batalionów wschodnich, rekrutowanych spośród jeńców radzieckich. Rundstedt, który sam za budowę odpowiadał, mówił później, że Wał był przede wszystkim przedsięwzięciem propagandowym. Rommel po pierwszych objazdach doszedł do podobnego wniosku: zamiast ciągłego muru zastał łańcuch umocnionych punktów z wielkimi lukami między nimi.

Zatrzymać ich na plaży

Rommel przyjechał do Francji z doświadczeniem, którego nie mieli dowódcy znający tylko front wschodni. W Afryce Północnej przekonał się, co znaczy panowanie przeciwnika w powietrzu: kolumny pancerne, które w dzień ruszały drogami, były rozbijane przez lotnictwo, zanim doszły do pola bitwy. Wnioskował stąd, że inwazję trzeba odeprzeć na samym brzegu albo tuż za nim, w pierwszych godzinach, gdy desant jest najsłabszy. Dywizje pancerne powinny stać blisko wybrzeża, by mogły uderzyć od razu. Odwody trzymane w głębi kraju, pod Paryżem, nie zdążyłyby dojechać pod bombami. Według relacji jego adiutanta, kpt. Hellmutha Langa, którą spopularyzował Cornelius Ryan, wiosną 1944 roku Rommel powiedział, że pierwsze 24 godziny inwazji będą decydujące, a dla aliantów i dla Niemców będzie to „najdłuższy dzień”.

Inaczej myślał Rundstedt i jego doradca do spraw broni pancernej, gen. Leo Geyr von Schweppenburg, który stanął na czele nowego dowództwa Grupy Pancernej „Zachód”. Obaj chcieli trzymać dywizje pancerne w odwodzie centralnym w głębi kraju, poczekać, aż alianci ujawnią główny kierunek natarcia, i wtedy rozbić ich jednym silnym kontruderzeniem, tak jak w 1940 roku i jak w operacjach na wschodzie. Spór między tymi koncepcjami ciągnął się do wiosny 1944 roku. Hitler rozstrzygnął go kompromisem, który nie zadowolił nikogo: trzy dywizje pancerne oddano Rommlowi, cztery zostały w odwodzie podległym OKW, a jeszcze inne przypadły grupie armii na południu Francji.

W grudniu 1943 roku spór dopiero się zaczynał. Rommel i Rundstedt szybko uznali natomiast, że inspektor działający obok struktury dowodzenia będzie tylko źródłem tarć. 30 grudnia Rundstedt zaproponował, by sztab Rommla podporządkować naczelnemu dowódcy na Zachodzie jako Grupę Armii B, z 7 Armią w Normandii i Bretanii, 15 Armią nad Cieśniną Kaletańską oraz wojskami w Holandii. Hitler się zgodził, zastrzegając, że sztab Rommla nadal może zostać użyty gdzie indziej. Zmiana weszła w życie 15 stycznia 1944 roku. Rommel urzędował najpierw w Fontainebleau, a od marca w zamku La Roche-Guyon nad Sekwaną.

Po drugiej stronie kanału

Gdy Rommel objeżdżał wybrzeże, po drugiej stronie kanału trwały przygotowania do operacji, przed którą miał bronić Francji. Na konferencji teherańskiej pod koniec listopada Roosevelt i Churchill obiecali Stalinowi inwazję na Francję w maju 1944 roku. W listopadzie powstały Alianckie Ekspedycyjne Siły Powietrzne, które miały zapewnić inwazji panowanie w powietrzu, a więc to, czego Rommel obawiał się najbardziej. Do Wielkiej Brytanii przypływały kolejne amerykańskie dywizje i dowództwa korpusów. Alianci mieli za sobą doświadczenie desantów w Afryce Północnej, na Sycylii i pod Salerno, gdzie niemieckie kontrataki o mało nie zepchnęły ich do morza, ale ostatecznie załamały się pod ogniem okrętów i lotnictwa. Dla Rommla była to kolejna przestroga, że bitwę trzeba wygrać od razu.

Znaczenie

Przyjazd Rommla do Francji w grudniu 1943 roku nie był objęciem władzy nad „Twierdzą Europa”, ale początkiem półrocza gorączkowej pracy nad umocnieniami. Rommel kazał wznosić na plażach zapory przeciw barkom desantowym, z belek, stalowych „jeży” i min, a na łąkach, na których mogłyby lądować szybowce, wbijać pale, nazwane przez żołnierzy szparagami Rommla. Planował miliony min. Do czerwca 1944 roku na wybrzeżu Francji położono ich, według różnych szacunków, od czterech do sześciu milionów, wielokrotnie więcej niż przed jego przybyciem. Wiele prac pozostało jednak nieukończonych z braku betonu, ludzi i czasu.

Alianckie oszustwo, operacja „Fortitude”, utwierdzało Niemców w przekonaniu, że główny desant nastąpi nad Cieśniną Kaletańską. 6 czerwca 1944 roku alianci wylądowali w Normandii. Rommel był wtedy w domu w Herrlingen, na urodzinach żony. Obrona na plażach zatrzymała desant tylko na odcinku Omaha i tylko na kilka godzin. Dywizje pancerne z odwodu długo czekały na zgodę Hitlera, a w marszu niszczyło je alianckie lotnictwo, dokładnie tak, jak Rommel przewidywał. Spór o użycie broni pancernej, który rozpoczął się zimą 1943 roku, skończył się najgorszym z możliwych rozwiązań: siły pancerne nie stały ani dość blisko plaż, ani w jednej silnej pięści. 17 lipca 1944 roku Rommel został ciężko ranny w ataku samolotów na jego samochód, a 14 października 1944 roku, podejrzewany o związki ze spiskiem na życie Hitlera, został zmuszony do samobójstwa.

W tym samym czasie

(01)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.