TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Rommel zdobywa przełęcz Halfaja

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
25 kwietnia 1941
Autor:
Łukasz
Tagi:
Erwin Rommel, Wehrmacht, Wielka Brytania, Archibald Wavell

25 kwietnia 1941 roku niemiecka grupa bojowa płk. Maximiliana von Herffa, która od dwóch tygodni trzymała pogranicze libijsko-egipskie pod As-Sallum (Sollum), uderzyła na brytyjskie oddziały osłonowe broniące przełęczy Halfaja. Po dwóch dniach walk, 25 i 26 kwietnia, Brytyjczycy wycofali się na wschód, na linię Buq Buq–Sofafi, a przełęcz, jedyne dogodne przejście przez skarpę między pustynnym płaskowyżem a wybrzeżem Egiptu, znalazła się w rękach Afrika Korps. Gen. por. Erwin Rommel zamknął w ten sposób swoją pierwszą ofensywę w Afryce: jego wojska stały na egipskiej ziemi, ponad 120 kilometrów na wschód od Tobruku, który wciąż bronił się na ich tyłach.

Uściślenia

Kalendaria wojny rozkładają te wydarzenia na trzy daty. Pod 10 kwietnia podają, że część sił Rommla ruszyła na wschód, by zająć Fort Capuzzo i Sollum na granicy Egiptu. Ruch ten zaczął się rzeczywiście w dniach, gdy Niemcy okrążali Tobruk, ale same miejscowości padły później: według brytyjskiej historii oficjalnej i wspomnień Rommla 12 kwietnia Niemcy weszli do opuszczonej Bardii, a 13 kwietnia zajęli Fort Capuzzo i koszary w As-Sallum. Pod 25 kwietnia mówią o „ważnym zwycięstwie” Rommla na przełęczy Halfaja. Data zgadza się ze źródłami: według brytyjskiej historii oficjalnej grupa Herffa nacierała 25 i 26 kwietnia i zmusiła Brytyjczyków do odwrotu, a przełęcz była w niemieckich rękach przed końcem miesiąca. Słowo „zwycięstwo” trzeba jednak rozumieć skromnie: była to niewielka akcja słabych, zmotoryzowanych oddziałów przeciw siłom, które miały opóźniać nieprzyjaciela, a nie bronić się do końca.

Najwięcej poprawek wymaga wzmianka pod 26 kwietnia, według której Rommel „atakuje linię Gazala i przekracza granicę Egiptu”. Ajn al-Ghazala leży około 60 kilometrów na zachód od Tobruku, a więc daleko za plecami wojsk Rommla, a w kwietniu 1941 roku nie było tam żadnej linii obronnej. Niemcy zaczęli ją budować dopiero w maju, jako pozycję na wypadek odwrotu, a słynna bitwa pod Gazalą rozegrała się rok później. Granicę Egiptu wojska Osi przekroczyły natomiast już 13 kwietnia, gdy zajęły As-Sallum, egipskie miasteczko leżące kilka kilometrów za granicą. 25–26 kwietnia przesunęły się tylko nieco dalej w głąb Egiptu.

Z Tobruku na granicę (10–13 kwietnia)

Rommel nie zamierzał zatrzymywać się pod Tobrukiem. 10 kwietnia ogłosił, że Brytyjczycy się załamują, a celem jego wojsk jest Kanał Sueski. Gdy twierdza okazała się zbyt mocna, by wziąć ją z marszu, część sił posłał dalej na wschód, ku granicy Egiptu. 3 Batalion Rozpoznawczy ppłk. Irnfrieda von Wechmara, ten sam, który na początku kwietnia pierwszy wjechał do Bengazi, skierowano na Bardię, a z oddziałów, które akurat były pod ręką, sklecono jeszcze jedno zgrupowanie pod ppłk. Knabem, dowódcą 15 Batalionu Motocyklistów z dopiero przybywającej 15 Dywizji Pancernej. Jak ujęła to brytyjska historia oficjalna, dostało ono za cel tymczasowy Sollum, a jako „marchewkę” – Marsa Matruh, ponad 200 kilometrów dalej w głębi Egiptu.

12 kwietnia rano Wechmar wjechał do opuszczonej Bardii, nadmorskiej twierdzy, którą Australijczycy zdobyli w styczniu na Włochach. 13 kwietnia, w Niedzielę Wielkanocną, Niemcy zajęli po południu Fort Capuzzo, stary włoski fort na granicy, a dwie godziny później koszary na krawędzi płaskowyżu nad As-Sallum. Teren wokół nich znały już obie armie. We wrześniu 1940 roku tędy właśnie szły do Egiptu dywizje marszałka Rodolfa Grazianiego, a w grudniu Brytyjczycy, ścigając je, weszli przez Sollum i Capuzzo do Libii. Teraz zdobycz przeszła z rąk do rąk po raz trzeci w ciągu siedmiu miesięcy, i znowu niemal bez walki.

O tym, jak ważna była przełęcz Halfaja, decydowało ukształtowanie terenu. Wzdłuż wybrzeża, kilka kilometrów od morza, ciągnie się tu stroma skarpa, wysoka na około 200 metrów, która oddziela wąski nadmorski pas od kamienistego płaskowyżu. Na odcinku od As-Sallum na południowy wschód pojazdy mogły ją pokonać w niewielu miejscach: drogą serpentyn w samym As-Sallum i przez przełęcz Halfaja, około 11 kilometrów od granicy. Kto trzymał oba przejścia, mógł ruszyć w głąb Egiptu drogą nadmorską albo zamknąć ją przed przeciwnikiem. Żołnierze brytyjscy przekręcili później nazwę przełęczy na „Hellfire Pass”, „przełęcz piekielnego ognia”.

Brytyjska osłona: Mobile Force Gotta

Po klęsce w Cyrenajce Brytyjczycy musieli zbudować obronę Egiptu od nowa. Naczelny dowódca na Bliskim Wschodzie gen. Archibald Wavell postanowił nie tylko bronić Tobruku, ale też zebrać na pograniczu pod Bardią i As-Sallum możliwie ruchliwe siły, które miały szarpać skrzydła i tyły wojsk oblegających twierdzę. Wokół Marsa Matruh zaczęto przygotowywać obronę podobną do tej z 1940 roku. 14 kwietnia rozwiązano dowództwo w Cyrenajce, którego szef, gen. Philip Neame, dostał się do niewoli, a jego miejsce zajęło odtworzone dowództwo Western Desert Force pod gen. por. Noelem Beresfordem-Peirse’em, dotychczasowym dowódcą 4 Dywizji Indyjskiej.

Na samej granicy stała tzw. Mobile Force bryg. Williama Gotta, zbudowana na bazie przeorganizowanej grupy wsparcia 7 Dywizji Pancernej. Według brytyjskiej historii oficjalnej tworzyły ją zmotoryzowana 22 Brygada Gwardii w rejonie przełęczy Halfaja i cztery niewielkie kolumny ruchome, rozstawione pod Halfają, Sofafi, Buq Buq i Sidi Barrani. Każda z nich miała po kilka dział 25-funtowych, kompanię piechoty i trochę samochodów pancernych lub lekkich czołgów. Kompania francuskiego batalionu zmotoryzowanego trzymała dalsze przejście przez skarpę. Gott dostał od Beresforda-Peirse’a rozkaz, by zyskiwać na czasie, naciskać na nieprzyjaciela, gdzie się da, i ustępować tylko przed przeważającymi siłami. Żołnierze 11 Pułku Huzarów, który od czerwca 1940 roku przemierzał tę pustynię swoimi samochodami pancernymi, trzymali kontakt z Niemcami wzdłuż granicznych zasieków.

Kolumny spod Halfai i Sofafi od razu zaczęły nękać Niemców pod Capuzzo i As-Sallum. 13 kwietnia działania Gotta pod As-Sallum wspierały z morza niszczyciele HMAS „Stuart” i HMS „Griffin” oraz kanonierka „Gnat”, którą trafił ogień niemieckiej artylerii. Okręty Floty Śródziemnomorskiej jeszcze kilka razy ostrzeliwały w kwietniu kolumny Osi pod Bardią i Capuzzo, a w nocy z 19 na 20 kwietnia batalion brytyjskich komandosów wylądował z transportowca „Glengyle” pod Bardią. Rajd, jak przyznaje historia oficjalna, nie znalazł wartych zniszczenia celów i wyrządził tylko drobne szkody, ale dokładał się do wrażenia, że granica jest niespokojna.

Natarcie grupy Herffa (25–26 kwietnia)

Siły Osi na granicy były słabe. Rommel ściągał wszystko, co mógł, pod Tobruk, gdzie 14 kwietnia załamał się jego pierwszy szturm, a 16 i 17 kwietnia natarcia od zachodu. Na pograniczu zostały lekkie, zmotoryzowane oddziały, w większości z 15 Dywizji Pancernej, której kolejne pododdziały docierały dopiero z Włoch. Dowództwo nad nimi przejął od Knabego płk Maximilian von Herff, dowódca 115 Pułku Strzelców tej dywizji. Herff, zawodowy oficer piechoty i weteran I wojny światowej, został później generałem SS i szefem Głównego Urzędu Personalnego SS, ale wiosną 1941 roku był zwykłym dowódcą pułku Wehrmachtu, któremu przypadło pilnowanie tyłów oblężenia.

Nękające wypady kolumn Gotta zrobiły na nim duże wrażenie. Po jednym z nich, gdy brytyjska artyleria ostrzelała niemieckie kolumny transportowe między Capuzzo a Sidi Azeiz, Herff wysłał, według brytyjskiej historii oficjalnej, mocno przesadzony meldunek o brytyjskiej aktywności. Rommel uznał, że jego oddziałom pod Bardią i Capuzzo grozi odcięcie, a gdyby do tego doszło, trzeba byłoby zrezygnować z oblężenia Tobruku: twierdza leżała na jedynej drodze, którą można było zaopatrywać wojska na wschodzie, a garnizon pograniczny, zamknięty między Tobrukiem a Egiptem, znalazłby się w potrzasku. Postanowił więc odepchnąć Brytyjczyków od granicy, zanim zdążą się wzmocnić.

Grupa Herffa ruszyła 25 kwietnia i nacierała przez dwa dni, wzdłuż wybrzeża i po płaskowyżu. Gott, zgodnie z rozkazem, nie przyjął rozstrzygającej walki. Jego kolumny i gwardziści wycofali się z rejonu As-Sallum i przełęczy Halfaja na ogólną linię Buq Buq–Sofafi, kilkadziesiąt kilometrów dalej na wschód, i stamtąd dalej obserwowały i nękały przeciwnika. Straty obu stron były niewielkie i dostępne źródła ich nie podają. Rommel w swoich zapiskach poświęcił tym wydarzeniom jedno zdanie: „Niespodziewany atak grupy Herffa przyniósł nam przełęcz Halfaja”. Dodał zaraz, że do połowy maja ani tej przełęczy, ani przejścia w As-Sallum właściwie nie zaczęto umacniać, a cały front pod Sollum był w istocie linią placówek obsadzoną przez kilka lekkich grup bojowych.

Pod względem wojskowym była to więc drobna akcja, ale jej skutki sięgały dalej. Wojska Osi trzymały teraz oba przejścia przez skarpę, a więc i drogę nadmorską z Egiptu do Libii, a ich placówki na przełęczy osłaniały teraz od wschodu całe oblężenie Tobruku. Brytyjczycy, by w ogóle myśleć o odsieczy dla twierdzy, musieli najpierw odebrać przełęcz.

Dlaczego Rommel stanął

Rommel wciąż mówił o Kanale Sueskim, ale pod koniec kwietnia nie miał czym iść dalej. Jego zaopatrzenie wędrowało ciężarówkami z Trypolisu i Bengazi, oddalonych o setki kilometrów, a odkąd Tobruk się trzymał, kolumny musiały go objeżdżać szerokim łukiem przez pustynię. Większość niemieckich i włoskich sił w Cyrenajce wiązało oblężenie. W Berlinie samowola dowódcy Afrika Korps budziła coraz większą irytację. Szef sztabu generalnego wojsk lądowych gen. Franz Halder zapisał 23 kwietnia w dzienniku, że Rommel nie przysłał ani jednego jasnego meldunku, całymi dniami jeździ między rozproszonymi oddziałami i trwoni siły. Do Afryki wysłano jego zastępcę, gen. por. Friedricha Paulusa, który przyjechał do kwatery Rommla 27 kwietnia. Miał między innymi ocenić, czy Afrika Korps utrzyma się, gdyby stracił As-Sallum, i uświadomić Rommlowi, że na większe posiłki nie ma co liczyć. W instrukcjach, które Paulus zostawił na początku maja, głównym zadaniem Afrika Korps było utrzymanie Cyrenajki bez względu na to, kto trzyma As-Sallum, Bardię, a nawet Tobruk.

Brytyjczycy oceniali sytuację równie trzeźwo. Wavell miał w Egipcie bardzo mało czołgów, zwłaszcza szybkich czołgów pościgowych, a większość jego wojsk była zajęta w Grecji, skąd właśnie je ewakuowano, w Afryce Wschodniej i wkrótce w Iraku. 18 kwietnia rozpoznanie ustaliło, że druga niemiecka dywizja w Libii jest dywizją pancerną. Na tej podstawie 21 kwietnia Komitet Obrony w Londynie, pod naciskiem Winstona Churchilla, zdecydował się wysłać przez Morze Śródziemne, zamiast dookoła Afryki, konwój „Tiger” z czołgami i myśliwcami Hurricane dla armii w Egipcie. Utrata przełęczy Halfaja niczego w tych planach nie zmieniła, ale wyznaczyła miejsce, w którym miały się zacząć brytyjskie kontrnatarcia.

Miejsce w wojnie

Przełęcz Halfaja stała się na kolejne miesiące najbardziej zaciekle spornym punktem pogranicza. W operacji „Brevity” 15 maja 1941 roku oddziały Gotta odbiły ją wraz z Fort Capuzzo, ale niemiecki kontratak zmusił je do odwrotu z Capuzzo, a 26–27 maja grupa Herffa w natarciu nazwanym „Skorpion” ponownie wyparła z przełęczy brytyjskich gwardzistów. Tym razem Niemcy umocnili ją solidnie: wkopali w ziemię działa przeciwlotnicze kal. 88 mm i działa przeciwpancerne, a dno przełęczy zaminowali. Gdy 15 czerwca Brytyjczycy rozpoczęli większą operację „Battleaxe”, jej pierwsze natarcie na Halfaję załamało się w ogniu tych dział – z dwunastu czołgów nacierających na górze przełęczy Niemcy według brytyjskiej historii oficjalnej zniszczyli jedenaście – i właśnie wtedy przylgnęła do niej nazwa „Hellfire Pass”. Po klęsce „Battleaxe” Churchill zastąpił Wavella gen. Claude’em Auchinleckiem.

Niemiecko-włoski garnizon przełęczy przetrwał nawet odwrót Rommla po operacji „Crusader”. Odcięty, bombardowany z powietrza i z morza, skapitulował dopiero 17 stycznia 1942 roku przed 2 Dywizją Południowoafrykańską. Kwietniowe zajęcie przełęczy było więc ostatnim krokiem pierwszej ofensywy Rommla i zarazem początkiem frontu, który na pograniczu Libii i Egiptu, z Tobrukiem na tyłach, przetrwał do końca 1941 roku. Hitlerowi, który przygotowywał już uderzenie na Związek Radziecki, front ten wystarczał: Afrika Korps miał wiązać Brytyjczyków i chronić Libię, a nie zdobywać Egipt. Rommel, który kwietniowe sukcesy zawdzięczał nieposłuszeństwu wobec przełożonych, musiał na następną wielką ofensywę czekać do stycznia 1942 roku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.