TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa pod Termopilami (1941)

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bałkany
Data:
25 kwietnia 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Niemiecka inwazja na Grecję
Tagi:
Grecja, Australia, Bernard Freyberg, Wehrmacht

25 kwietnia 1941 roku, kilka godzin po północy, niemieckie oddziały weszły bez walki na opuszczone pozycje w przesmyku Termopil, w miejscu, gdzie w 480 roku p.n.e. król Sparty Leonidas zagrodził drogę armii Kserksesa. Dzień wcześniej, 24 kwietnia, toczyła się tam ostatnia duża bitwa wojsk brytyjskich na kontynentalnej Grecji. Nowozelandzka 6 Brygada pod Molos, na nadmorskiej drodze, i australijska 19 Brygada na górskiej przełęczy Brallos przez całe popołudnie odpierały natarcia niemieckich czołgów, piechoty i strzelców górskich, a po zmroku wycofały się, niszcząc działa, których nie dało się zabrać. Za nimi, przez Ateny, ciągnęły na południe kolumny wojsk, które w nocy z 24 na 25 kwietnia zaczęto zabierać z greckich plaż.

Pod 25 kwietnia popularne kalendaria podają, że wojska Osi pokonały pod Termopilami wojska Wspólnoty Brytyjskiej, „po tym, jak australijski generał George Vasey stanowczo zapowiedział”, że nie zostaną pobite. Trzeba to sprostować w trzech punktach. Walka toczyła się 24 kwietnia, a 25 kwietnia Niemcy zajęli tylko pozycje już opuszczone. Nie była to też klęska w zwykłym sensie: obie brygady miały opóźnić Niemców i osłonić ewakuację, nie utrzymać przesmyk, a zadanie to wykonały i odeszły w porządku. Wreszcie słynne słowa ówczesnego brygadiera Vaseya – „Tu, do cholery, jesteśmy i tu, do cholery, zostaniemy” – padły kilka dni wcześniej, gdy nikt w korpusie nie wiedział jeszcze o planie opuszczenia Grecji, i nie były zapowiedzią zwycięstwa, lecz rozkazem trwania na pozycji.

Odwrót przez Tesalię

Po bitwie pod Vevi wojska gen. por. Henry’ego Maitlanda Wilsona zajęły linię nad Aliakmonem i pod Olimpem, ale utrzymały ją tylko kilka dni. Niemieckie dywizje pancerne i górskie nacierały na przełęcze Olimpu i Serwii, a od zachodu groziło im obejście przez Grewenę i Kalabakę, gdzie po rozpadzie greckiej Armii Macedonii Zachodniej nie było już żadnej zwartej obrony. 16 kwietnia Wilson spotkał się w Lamii z gen. Aleksandrosem Papagosem i oznajmił mu, że cofa się na pozycję termopilską, jedyną, którą jego dwie dywizje mogły bronić bez oparcia o wojska greckie. Papagos sam zasugerował wówczas, by Brytyjczycy rozważyli opuszczenie Grecji, aby oszczędzić krajowi zniszczeń.

Odwrót przez równinę tesalską był najtrudniejszym etapem kampanii. Nowozelandzki 21 Batalion i australijskie bataliony zgrupowania bryg. Arthura Allena do 18 kwietnia bronili wąwozu Tempe nad rzeką Pinios, a 19 kwietnia kilkunastokilometrowa kolumna ciężarówek ciągnęła spod Larisy do Lamii pod ustawicznymi nalotami. Według australijskiej historii oficjalnej Gavina Longa niemieckie lotnictwo atakowało ją grupami po dwadzieścia kilka samolotów, a mimo to więcej pojazdów ugrzęzło lub zjechało z wąskich dróg niż zostało zniszczonych bombami. Rankiem 19 kwietnia od czołówek niemieckich dzieliło korpus ANZAC 60–80 kilometrów zniszczonych dróg i wysadzonych mostów. 18 kwietnia w Atenach zastrzelił się premier Aleksandros Korizis, a 19 kwietnia na naradzie z udziałem króla Jerzego II, Papagosa, Wilsona i przybyłego z Kairu gen. Archibalda Wavella postanowiono, że wojska brytyjskie zostaną ewakuowane.

Pozycja termopilska

Przesmyk, w którym bronił się Leonidas, wyglądał w 1941 roku zupełnie inaczej niż w starożytności. Namuły rzeki Sperchios odsunęły brzeg morza o kilka kilometrów, a Long pisał, że zamiast „Termopile” należałoby mówić „Molos”, od nazwy wsi u wylotu przesmyku. Linia obrony przecinała nasadę długiego półwyspu obejmującego Lokrydę, Fokidę, Beocję i Attykę. Nowozelandzka dywizja gen. mjr. Bernarda Freyberga objęła drogę nadmorską z Lamii przez Molos ku Atalandi i dalej na Ateny, a 6 Dywizja Australijska gen. Ivena Mackaya – główną drogę, która z równiny pod Lamią wspinała się serpentynami na przełęcz Brallos, ponad tysiąc metrów wyżej. Na zachodzie, między Brallos a Zatoką Koryncką, piętrzyły się góry, przez które prowadziły drogi z Grawii i Amfisy. Blamey ostrzegał Wilsona 20 kwietnia, że dwie dywizje nie obronią tak długiego frontu, który dało się obejść od wschodu przez wyspę Eubeę, a od zachodu przez góry.

Na odcinku australijskim pierwsze stanęły bataliony 19 Brygady bryg. George’a Vaseya, osłabione pod Vevi, wzmocnione dwoma batalionami z innych brygad. Mackay i Freyberg powtarzali swoim podwładnym, że dalszych odwrotów nie będzie. „Nawet mi się nie śniło o ewakuacji – mówił później Mackay. – Sądziłem, że wytrwamy jakieś dwa tygodnie i ulegniemy przewadze liczebnej”. Vasey, który dowodził obroną przełęczy Brallos, wydał wtedy swój rozkaz: „Here we bloody well are and here we bloody well stay”. Jego szef sztabu, mjr A.T.J. Bell, przełożył to na język regulaminu: „19 Brygada będzie utrzymywać obecne pozycje obronne bez względu na okoliczności”.

Straże tylne

Wavell przyjechał do kwatery Blameya o drugiej w nocy 21 kwietnia i oznajmił mu, że armia grecka w Epirze skapitulowała, a korpus będzie ewakuowany. Kapitulację wbrew Papagosowi zaproponował 20 kwietnia gen. Jeorjos Tsolakoglu, a 21 kwietnia podpisał ją w Larisie w obecności szefa sztabu feldmarszałka Wilhelma Lista. Lewe skrzydło pozycji termopilskiej zostało przez to odsłonięte, bo droga z Janiny nad Zatokę Koryncką stała przed Niemcami otworem. Wilson przyspieszył więc plan: pierwsze oddziały miały być na plażach o świcie 24 kwietnia, a zaokrętować się nocą z 24 na 25 kwietnia.

Rano 23 kwietnia korpus dostał rozkaz odwrotu. Postanowiono, że oba przejścia utrzyma do ostatniej chwili po jednej brygadzie: przesmyk pod Molos nowozelandzka 6 Brygada bryg. Harolda Barrowclougha, a przełęcz Brallos australijska 19 Brygada Vaseya. Reszta dywizji, oddział po oddziale, odchodziła na południe, na plaże Attyki i na Peloponez. Freyberg, wbrew pierwotnemu poleceniu korpusu, nakazał swoim jednostkom zachować całe uzbrojenie aż do zaokrętowania. Za plecami straży tylnych wysadzano drogi i mosty, a wywiad meldował o Niemcach na Eubei i o kolumnach nadciągających od Janiny ku Delfom. Australijski 2/5 Batalion zajął pozycję pod Liwadią, by zamknąć ewentualne obejście od zachodu.

Naprzeciw stanęły dwie niemieckie dywizje, które Niemcy uznali za najszybsze w pościgu: 5 Dywizja Pancerna, przerzucona z Jugosławii przez Kalabakę i Karditsę, oraz 6 Dywizja Górska gen. mjr. Ferdinanda Schörnera, wsparte częścią 72 Dywizji Piechoty. Ich plan zakładał, że pułk strzelców górskich przejdzie przez góry na zachód od Brallos ku Grawii, a główne siły uderzą wzdłuż drogi nadmorskiej na Molos. Już od 21 kwietnia trwał pojedynek artyleryjski nad doliną Sperchiosu. Dwa australijskie działa 25-funtowe, ustawione na półce skalnej w połowie zbocza, przez osiem godzin 22 kwietnia ostrzeliwały kolumny niemieckie na drodze z Lamii, aż niemieckie działa średnie zabiły pięciu i raniły trzech kanonierów.

24 kwietnia pod Molos

Prawdziwa walka zaczęła się 24 kwietnia około 14. Na odcinku nowozelandzkim dwa niemieckie czołgi, które próbowały przejść przez wyschnięte bagna przed 25 Batalionem, zostały trafione z dużej odległości przez działa polowe i więcej czołgów na bagna nie wjechało. Wzdłuż drogi ruszyli motocykliści, kolarze i cztery czołgi, a piechota niemiecka weszła na wzgórza na południe od drogi i zaczęła spychać lewe skrzydło 25 Batalionu. Około 15 ruszyło główne natarcie: kolumna czołgów, za nią ciężarówki z piechotą i kolejne czołgi.

Nowozelandczycy mieli przed sobą przewagę w ludziach, ale za sobą – w artylerii. Przesmyk osłaniały pułk artylerii średniej, cztery pułki artylerii polowej (trzy nowozelandzkie i jeden brytyjski, Królewskiej Artylerii Konnej) i dwa pułki przeciwpancerne. Gdy czołgi wjechały między stanowiska piechoty, działa nowozelandzkiego 5 Pułku Artylerii Polowej, których część stała przed liniami piechoty, strzelały do nich na wprost z 400–600 metrów. Jedno działo, którego celowniczym był bombardier E.W. Santi, podpaliło dziewięć czołgów. Wraki zablokowały wąską drogę, więc kolejne wozy nie mogły ani przejechać, ani zawrócić. Ocalałe czołgi, osłonięte płonącymi wrakami i dymem, ostrzeliwały jednak 25 Batalion, który poniósł ciężkie straty. Około 17.15 Nowozelandczycy naliczyli na sześciokilometrowym odcinku drogi co najmniej piętnaście zniszczonych czołgów. Dowódca artylerii dywizji bryg. Reginald Miles skierował na drogę pod Termopilami ogień trzech pułków i ten ogień zatrzymał dalsze próby. Według dokumentów niemieckich, przytoczonych przez Longa, do natarcia ruszyła kompania 18 czołgów, w tym cztery Panzer IV, z których dwanaście było stratami bezpowrotnymi. Z około 70 czołgistów zginęło siedmiu, a 22 zostało rannych. Pozostałe oddziały niemieckie straciły około 70 ludzi.

Po południu do Freyberga dotarł rozkaz z kwatery Wilsona, by wraz ze sztabem zaokrętował się jeszcze tej nocy. Freyberg go zignorował. „Odpowiedziałem depeszą, że atakują mnie czołgi, że prowadzę bitwę na froncie dwóch brygad, i zapytałem, kto ma dowodzić Nowozelandczykami, jeśli wyjadę – pisał później. – Usłyszałem w odpowiedzi: »Kontrola ruchu«. Rzecz jasna, prowadziłem bitwę dalej”. Mackay, który dostał ten sam rozkaz, odleciał nad ranem 25 kwietnia na Kretę.

Na przełęczy Brallos

W górach na zachodzie Australijczycy mieli przed sobą trzy kompanie 141 Pułku Strzelców Górskich i dwie kompanie batalionu motocyklowego 5 Dywizji Pancernej. Rano 65 bombowców nurkujących przez dwie godziny bombardowało opuszczone stanowiska australijskiej artylerii, na których celowo zostawiono siatki maskujące. Od 11.30 karabiny maszynowe 2/11 Batalionu mjr. R.L. Sandovera ostrzeliwały niemiecką piechotę podchodzącą przez zarośla. Niemcy pisali w meldunkach, że każdy ruch, nawet pojedynczego żołnierza, ściągał natychmiast ogień, i że przez kilka godzin nie mogli się wydostać ze strefy ostrzału. Po 16.50 ich ciężkie moździerze zaczęły jednak uciszać kolejne australijskie stanowiska. Zginął lub został ranny dowódca lewej kompanii, wszyscy dowódcy drużyn i kilku żołnierzy jednego plutonu, a o 17.40, po wymianie ognia na odległość trzydziestu metrów, wysunięte kompanie cofnęły się na nową linię.

Vasey, obawiając się przełamania i obejścia przez Grawię, gdzie około 18 pojawiła się niemiecka piechota, przyspieszył odwrót o pół godziny. Działa 2/2 Pułku Artylerii Polowej, którym zostało mniej niż trzydzieści pocisków na lufę, strzelały do końca co pięć minut, by przypominać Niemcom o swojej obecności, a o 20.30 zjechały specjalnie wytyczoną przez saperów drogą, którą potem wysadzono. O 21 2/11 Batalion zaczął schodzić z pozycji, osłaniając się skokami kompanii. O 22.15 ostatnie ciężarówki odjechały spod Brallos, a żołnierze klęczeli na skrzyniach z bronią wycelowaną na boki. Pół kilometra na południe od wsi wzlatywały już niemieckie rakiety świetlne. Niemcy meldowali, że „szturmem” zajęli pozycje australijskie około 19–20, ale według Longa wysunięte kompanie australijskie stały na miejscu jeszcze o 21.

Noc i ranek

Pod Molos Nowozelandczycy zaczęli schodzić z pozycji po 21.15, gdy nadjechały zagubione wcześniej ciężarówki kolumny amunicyjnej. Działa średnie i polowe, których nie dało się zabrać, zniszczono, ostatnie o 23.50. Przed północą ostatnie pojazdy minęły Molos, a kolumna przez straż tylną na przylądku Knimis i pod Erytrami jechała na południe z zapalonymi światłami. W południe 25 kwietnia, po przejechaniu około 160 kilometrów, mijała Ateny. Long przytacza wspomnienie oficera brygady Barrowclougha: mimo że byli niemal ostatnimi brytyjskimi żołnierzami, jakich Ateńczycy mieli zobaczyć, a Niemcy mogli deptać im po piętach, wiwatujące tłumy obstąpiły ciężarówki, dziewczęta i mężczyźni wskakiwali na stopnie, rzucano kwiaty i wołano: „Wracajcie, musicie wrócić”. „Wyglądali na zrozpaczonych – pisał Freyberg – że nasze starania, by im pomóc, sprowadziły na nasze wojska klęskę”.

Long zestawił Termopile z niemal równoczesną obroną Tobruku: w obu miejscach w ciągu dwóch tygodni niemieckie czołgi, dotąd pozornie niezwyciężone, zostały zatrzymane z ciężkimi stratami przez zdecydowaną piechotę i artylerię.

Miejsce w wojnie

Bitwa pod Termopilami zakończyła walki brytyjskiego korpusu w Grecji kontynentalnej. Osłonięte przez obie brygady oddziały zaokrętowano w kolejnych nocach z portów i plaż Attyki i Peloponezu: przez Rafinę, Porto Rafti, Megarę, Nauplion i Kalamatę. Obie brygady spod Termopil odpłynęły w kolejnych nocach: australijska z Megary, nowozelandzka z Peloponezu. Według większości zestawień z Grecji zabrano około 50 tysięcy z ponad 60 tysięcy żołnierzy przewiezionych tam od marca, ale cały ciężki sprzęt przepadł, a w Kalamacie do niewoli trafiło kilka tysięcy ludzi, którym nie zdążono podstawić okrętów. 27 kwietnia Niemcy weszli do Aten. Wielu żołnierzy spod Molos i Brallos walczyło kilka tygodni później w bitwie o Kretę, gdzie Freyberg dowodził obroną całej wyspy, a Vasey jedną z jej brygad.

W samej Grecji bitwa zostawiła gorzki osad. W miejscu najbardziej symbolicznym dla greckiej pamięci narodowej bili się Nowozelandczycy, Australijczycy i Brytyjczycy, a nie armia grecka, która kilka dni wcześniej skapitulowała w Epirze. Później przywódca komunistycznej partyzantki ELAS Aris Weluchiotis, sam weteran kampanii 1941 roku, nazywał to wieczną hańbą rządu, który do tego dopuścił. Dla Australijczyków i Nowozelandczyków Termopile stały się natomiast jednym z nielicznych jasnych punktów nieudanej wyprawy: bitwą, w której pokazali, że potrafią zatrzymać Wehrmacht, choć tylko na jeden dzień i tylko po to, by móc odejść.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.