Zdobycie Bardii
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 5 stycznia 1941
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Operacja „Compass”
- Tagi:
- Wielka Brytania, Włochy, Australia, Iven Mackay
5 stycznia 1941 roku, po trzech dniach walk, poddały się ostatnie włoskie stanowiska w Bardii, nadmorskiej twierdzy we wschodniej Cyrenajce, około 25 kilometrów za granicą egipską. Zdobyła ją 6 Dywizja Australijska gen. mjr. Ivena Mackaya, wsparta brytyjskimi czołgami piechoty, artylerią, okrętami Floty Śródziemnomorskiej i lotnictwem. Włoski XXIII Korpus gen. Annibale Bergonzolego, który według zapewnień złożonych Mussoliniemu miał bronić Bardii „do końca”, przestał istnieć. Do niewoli trafiło kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, a Australijczycy stracili niespełna pięćset ludzi. Było to pierwsze zwycięstwo armii australijskiej w drugiej wojnie światowej i druga, po bitwie pod Sidi Barrani, wielka klęska włoskiej 10 Armii w operacji „Compass”.
Pod 5 stycznia kalendaria zapisują, że australijskie wojska XIII Korpusu, czyli przemianowanych Sił Pustyni Zachodniej, zdobyły Bardię i wzięły 45 tysięcy jeńców, a Tobruk, następny cel, leży 70 mil dalej. Data i nazwa korpusu się zgadzają: Western Desert Force gen. Richarda O’Connora przemianowano na XIII Korpus 1 stycznia 1941 roku, a ostatnie punkty oporu w twierdzy skapitulowały 5 stycznia. Liczba 45 tysięcy jest jednak liczbą obrońców, nie jeńców. Według włoskiego wojskowego biura historycznego (Ufficio Storico dell’Esercito) do niewoli trafiło około 36 tysięcy ludzi; brytyjska historia oficjalna mówi o ponad 40 tysiącach zabitych i wziętych do niewoli. Kilka tysięcy żołnierzy, wśród nich sam Bergonzoli, przedarło się do Tobruku, odległego drogą o około 120 kilometrów, czyli właśnie o mniej więcej 70–75 mil.
Twierdza i jej obrońcy
Bergonzoli zamknął się w Bardii 16 grudnia 1940 roku, gdy Włosi oddali bez walki Sollum, przełęcz Halfaja i Fort Capuzzo. Zgromadził w twierdzy całość lub część pięciu dywizji. Północny odcinek obwodu, nazywany od wadi Gerfan, trzymała 2 Dywizja Czarnych Koszul „28 Ottobre”, środkowy (Ponticelli) 1 Dywizja Czarnych Koszul „23 Marzo” z częścią 62 Dywizji „Marmarica”, a południowy (Meriega) 63 Dywizja „Cirene” z resztą „Marmariki”. Do tego dochodziło około sześciu tysięcy niedobitków dywizji „Catanzaro”, rozbitej pod Sidi Barrani, mniej więcej tyle samo żołnierzy straży granicznej, kompanie bersalierów i spieszony pułk kawalerii. Razem około 45 tysięcy ludzi.
Obwód twierdzy liczył około 29 kilometrów. Biegł przed nim niemal ciągły rów przeciwpancerny i zasieki, a za nimi dwa rzędy betonowych stanowisk rozstawionych mniej więcej co 700 metrów. Każde miało jedno lub dwa działa przeciwpancerne kalibru 47 mm i kilka karabinów maszynowych, a z podziemnymi schronami łączyły je rowy. W południowym rogu Włosi zbudowali trzecią linię, tak zwaną Switch Line. Załoga miała ponad 400 dział, ale wiele z nich pochodziło z pierwszej wojny światowej, lufy były wyeksploatowane, a według australijskiej historii oficjalnej Gavina Longa około dwóch trzecich zapalników było przeterminowanych, przez co znaczna część pocisków nie wybuchała. Pancernym odwodem było 13 czołgów średnich M13/40, bez radiostacji, i ponad sto tankietek L3, w walce z czołgami bezwartościowych.
Słabsze od betonu było morale. Załoga, wstrząśnięta klęską pod Sidi Barrani, od dwóch tygodni żyła pod ostrzałem z morza i bombami. Bergonzoli, nie wiedząc, jak długo przyjdzie mu się bronić, racjonował żywność i wodę, a wszy i czerwonka robiły swoje.
Plan Mackaya
24 grudnia O’Connor polecił Mackayowi przygotować natarcie. Dowódca korpusu spodziewał się łatwego zwycięstwa i proponował, by oprzeć je na 23 sprawnych czołgach piechoty Matilda z 7 Królewskiego Pułku Czołgów, których pancerza nie przebijały włoskie działa. Mackay, weteran Gallipoli i frontu zachodniego, zakładał, że Włosi będą się bronić twardo, i przygotował szturm tak, jak w 1918 roku przełamywano linię Hindenburga. Plan opracował razem z szefem sztabu dywizji, płk. Frankiem Berrymanem.
Uderzenie miało pójść od zachodu, gdzie umocnienia były słabsze, w styk odcinków Gerfan i Ponticelli, tak by rozciąć twierdzę na dwie części i zdezorientować obronę. Na pierwszy ogień szła 16 Brygada Piechoty bryg. Arthura Allena: jej saperzy mieli wysadzić zasieki i zasypać rów, a przez wyłomy miały wjechać Matildy. Za nią 17 Brygada bryg. Stanleya Savige’a miała rozszerzyć wyłom na południe, a 19 Brygada bryg. Horace’a Robertsona stała w odwodzie. Artylerię, uzupełnioną brytyjskimi pułkami, skupiono tak, że na odcinek przełamania szerokości około 700 metrów przypadało 96 dział. Mackay zażądał, by na każde działo dowieziono po 125 pocisków, i z tego powodu termin szturmu przesunięto z 2 na 3 stycznia.
Dywizja nie była kompletna. Brakowało jej trzeciego pułku artylerii, batalionu karabinów maszynowych i większości dział przeciwpancernych, a tylko jeden pułk artylerii miał nowoczesne 25-funtówki. Główną troską było jednak zaopatrzenie. „To jest wojna kwatermistrzów”, mówił szef służb tyłowych dywizji, płk George Vasey. Amunicję, wodę i żywność wożono zdobycznymi włoskimi ciężarówkami, a wodę dostarczała marynarka do Sollum. Żołnierze dostali przed szturmem skórzane kurtki bez rękawów, rękawice do przecinania drutu i 350 zdobycznych włoskich nożyc do drutu. Po stronie atakującej było około 16 tysięcy ludzi, mniej niż połowa liczby obrońców.
Bomby i działa okrętów, 2–4 stycznia
Odnotowuje się zwykle, że od 2 do 4 stycznia Bardię bombardowały brytyjskie samoloty i ostrzeliwały okręty stojące przy brzegu. Tak było, choć przygotowania ogniowe zaczęły się wcześniej: monitor HMS „Terror” i kanonierki ostrzeliwały twierdzę od połowy grudnia. Od 31 grudnia do 2 stycznia lotnictwo wykonało nad Bardią około stu lotów bombowych, a w nocy z 2 na 3 stycznia na twierdzę spadły bomby Wellingtonów z 70 Dywizjonu RAF i Bombayów z 216 Dywizjonu. W czasie szturmu samoloty Lysander kierowały ogniem artylerii, a myśliwce patrolowały niebo między Bardią a Tobrukiem, by odciąć twierdzę od pomocy włoskiego lotnictwa.
Rankiem 3 stycznia, gdy Australijczycy szli już do natarcia, pod Bardią pojawiły się trzy pancerniki typu Queen Elizabeth, „Warspite”, „Valiant” i „Barham”, z eskortą niszczycieli, wysłane przez dowódcę Floty Śródziemnomorskiej, adm. Andrew Cunninghama. Samoloty z lotniskowca „Illustrious”, który dwa miesiące wcześniej uderzył na Tarent, korygowały ogień i osłaniały zespół z powietrza. Okręty wystrzeliły na północną część twierdzy 244 pociski kalibru 381 mm, 270 kalibru 152 mm i 240 kalibru 114 mm, po czym odeszły. Przez resztę bitwy ostrzał prowadzili „Terror” i kanonierki „Ladybird”, „Aphis” i „Gnat”. Pociski „Terroru” obaliły nawet fragment nadmorskiego urwiska razem ze stojącymi na nim włoskimi działami.
3 stycznia: wyłom
Kompanie szturmowe wyruszyły na linię wyjściową o 4.16, po posiłku i porcji rumu. O 5.30 otworzyła ogień artyleria. 2/1 Batalion ppłk. Kennetha Eathera szedł pod ogniem moździerzy i dział. Przed nim czołgali się saperzy z 2/1 Kompanii Polowej, niosący ładunki wydłużone, prawie czterometrowe rury wypełnione materiałem wybuchowym, które wsuwano pod zasieki co kilkadziesiąt metrów. Jeden z nich odpalił włoski pocisk, zabijając czterech i raniąc dziewięciu ludzi. Pozostałe wybuchły, gdy przyszła pora, a saperzy kilofami i łopatami obalali ściany rowu przeciwpancernego, robiąc przejazdy dla czołgów. Piechota wpadła na stanowiska, które padały jedno po drugim, często po walce na granaty i bagnety.
Za 2/1 Batalionem przez wyłomy przeszły Matildy, a z nimi 2/2 Batalion ppłk. Frederica Chiltona, który zwinął obronę na prawo, wzdłuż podwójnej linii stanowisk. Później ruszył 2/3 Batalion ppłk. Victora Englanda z transporterami Bren 2/6 Pułku Kawalerii. Włosi próbowali kontratakować: pół tuzina czołgów M13/40 odbiło około 500 jeńców i natknęło się na pluton australijskich dział przeciwpancernych na samochodach. Działo kpr. A. A. Picketta zniszczyło kilka czołgów, zanim samo zostało trafione, a ostatni M13 unieszkodliwiło inne działo. Do południa na punkt zbiorczy przy stanowisku 45 odprowadzono około sześciu tysięcy jeńców. Włoska próba zatrzymania natarcia na obwodzie zewnętrznym się nie powiodła.
Gorzej poszło 17 Brygadzie, która miała rozszerzyć wyłom na południe. Jej bataliony szły przez teren, na którym włoska artyleria i karabiny maszynowe były jeszcze nietknięte, a część czołgów stanęła bez paliwa i amunicji albo z zerwanymi gąsienicami. Dowódca 2/5 Batalionu został ranny, batalion stracił wielu oficerów, a jedna z jego kompanii prawie wszystkich podoficerów. Kompanie 2/7 Batalionu zdobywały stanowiska jedno po drugim aż do nocy, nocą podchodząc do nich po cichu od tyłu. Przy stanowisku 22 włoski jeniec zastrzelił australijskiego kapitana; jego żołnierze zabili sprawcę, ale zastępca kapitana nie pozwolił zemścić się na pozostałych jeńcach. 2/6 Batalion, który miał jedynie demonstrować przeciw południowo-zachodniemu narożnikowi twierdzy, z inicjatywy swojego dowódcy zaatakował i utknął pod stanowiskiem 11. Wieczorem sytuacja na tym odcinku była według relacji brygady „wyjątkowo zagmatwana”, a natarcie stanęło.
4 stycznia: twierdza przecięta
Wieczorem 3 stycznia Berryman uznał, że jeśli obrona nie załamie się wkrótce, wyczerpane 16 i 17 Brygada nie będą zdolne do dalszego wysiłku, i doradził Mackayowi wprowadzenie do walki 19 Brygady. O’Connor, który przyjechał w nocy do kwatery dywizji ze swoim szefem sztabu, bryg. Johnem Hardingiem, zgodził się na zmianę planu bez wahania. Na 4 stycznia ustalono, że 16 Brygada, wsparta wszystkimi sprawnymi czołgami i artylerią, pójdzie prosto na wschód, na miasteczko Bardia, i przetnie twierdzę na dwie części.
Rano 2/1 Batalion natknął się pod stanowiskiem 54 na silny ogień i zdobył je dopiero po południu, po nawale artylerii i moździerzy, która przy okazji wysadziła pobliski skład amunicji. Upadek tego stanowiska pociągnął za sobą cały północny odcinek: kolejne posterunki poddawały się bez walki, nad następnymi wywieszano białe flagi. W wadi Gerfan 2/3 Batalion natrafił na tysiące żołnierzy oddziałów technicznych i tyłowych, którzy nie mieli ani wyszkolenia, ani ochoty do walki. Ośmioosobowa drużyna wysłana na rozpoznanie wróciła z pięciuset jeńcami, a jedna kompania wzięła ich ponad dwa tysiące, w tym sześćdziesięciu oficerów.
Transportery opancerzone 2/6 Pułku Kawalerii mjr. Denzila MacArthur-Onslowa, jadące na wzgórza nad drogą do miasteczka, trafiły na włoski szpital z pięciuset pacjentami, wśród nich kilkoma rannymi Australijczykami, i trzema tysiącami zdrowych żołnierzy. Około godziny szesnastej czołgi, transportery i kompania 2/3 Batalionu wjechały do Bardii. W tym samym czasie 2/2 Batalion zszedł wąwozem wadi Scemmas ku morzu i zajął fort na południowym cyplu nad portem. Gdy czołg skierował się na bramę, obrońcy sami ją otworzyli. Pojedyncze transportery i wysunięci obserwatorzy artylerii zbierali po tysiąc i więcej jeńców naraz.
Pod wieczór obrońcy odcinków Gerfan i Ponticelli byli odcięci od siebie, a tyły twierdzy rozbite. Po południu 4 stycznia Bergonzoli uznał położenie za beznadziejne i ze sztabem, około 120 ludźmi, wyszedł z Bardii pieszo w stronę Tobruku. Część żołnierzy uciekła też łodziami wzdłuż wybrzeża. Dowódca 10 Armii, gen. Giuseppe Tellera, rozważał wyprawę na odsiecz, ale uznał, że nie ma ona żadnych szans.
5 stycznia: kapitulacja
Ostatni akt rozegrał się na południu, na odcinku Meriega. Rano 5 stycznia 19 Brygada uderzyła z rejonu drogi do Bardii na południe, za wałem ogniowym artylerii. Wsparcia udzielało jej sześć Matild, wszystkie, jakie zostały jeszcze na chodzie; pozostałe trafiły na miny, zostały uszkodzone pociskami albo się zepsuły. 2/11 Batalion dostał rozkazy tak późno, że zamiast dwóch kompanii do natarcia zdążyła tylko jedna, kpt. Ralpha Honnera, z wszystkimi sześcioma czołgami. Jego żołnierze musieli dosłownie gonić przesuwający się ogień artylerii. Większość stanowisk poddawała się na widok piechoty i czołgów. Do 11.15 kompania doszła do Switch Line, a idąca za nią druga kompania wzięła do niewoli dowódców dywizji „Marmarica” i „Cirene”, gen. Ruggera Tracchię i gen. Alessandra De Guidiego. Przez jej pozycje przeszedł potem 2/4 Batalion ppłk. Ivana Dougherty’ego.
Tymczasem na północy załogi ostatnich stanowisk odcinka Gerfan skapitulowały przed 16 Brygadą i 7 Grupą Wsparcia z 7 Dywizji Pancernej. Najdłużej bronił się na południowym zachodzie posterunek 11, pod którym dzień wcześniej utknął 2/6 Batalion. Teraz batalion zaatakował go od czoła, transportery od tyłu, a z boku nadjechały Matildy. Ranny włoski dowódca opuścił flagę i wywiesił białą. Poddało się około 350 ludzi z dwoma działami polowymi, sześcioma przeciwpancernymi i kilkudziesięcioma karabinami maszynowymi. Dowódca posterunku nosił na mundurze brytyjski Krzyż Wojskowy z pierwszej wojny światowej, gdy Włosi i Brytyjczycy walczyli po tej samej stronie; ppłk Arthur Godfrey uścisnął mu dłoń. Australijski historyk oficjalny Gavin Long napisał później, że na polu bitwy, na którym włoscy żołnierze zdobyli niewiele chwały, ostatni złożyli broń ludzie, których zdecydowana walka przyniosłaby zaszczyt każdej armii.
Bilans
Dokładnych strat włoskich nie da się ustalić, a źródła się różnią. Według danych włoskiego Ufficio Storico w Bardii poległo 1703 żołnierzy, w tym 44 oficerów, rannych zostało 3740, a do niewoli dostało się około 36 tysięcy. Brytyjska historia oficjalna podaje, że Włosi stracili ponad 40 tysięcy ludzi w zabitych i wziętych do niewoli, ponad 400 dział, 13 czołgów średnich, 117 lekkich i ponad 700 pojazdów. Liczby jeńców podawane w literaturze wahają się więc od około 36 do ponad 40 tysięcy. Z twierdzy wymknęło się najwyżej kilka tysięcy ludzi.
6 Dywizja Australijska straciła 130 zabitych i 326 rannych. Był to wynik zaskakująco niski jak na szturm umocnionej twierdzy bronionej przez prawie trzykrotnie liczniejszą załogę. Long tłumaczył go połączeniem śmiałego rozpoznania, starannego planu, ognia artylerii, który w decydującej chwili obezwładnił włoskie działa, i szybkiego, nieustającego natarcia piechoty. Przypisywanie zwycięstwa samym czołgom albo samej artylerii porównywał do wystawiania „Hamleta” bez księcia. Matildy, których pancerz był dla włoskich dział nie do przebicia, odegrały jednak ogromną rolę, a ich zużycie pokazało, że zapasy brytyjskiego sprzętu w Afryce Północnej szybko się kończą.
Bitwa była pierwszą w tej wojnie, w której australijski generał dowodził wielką jednostką australijską, a plan przygotował australijski sztab. W Australii wiadomość o zwycięstwie przyjęto z entuzjazmem, a do Drugich Australijskich Sił Imperialnych zgłaszało się więcej ochotników. Prasa amerykańska pisała o australijskich żołnierzach z zachwytem. Ten oddźwięk miał znaczenie polityczne: szef imperialnego sztabu generalnego gen. John Dill depeszował do gen. Archibalda Wavella, że zwycięstwa w Libii pomagają w Stanach Zjednoczonych, gdzie prezydent Franklin Delano Roosevelt przygotowywał wtedy ustawę o pomocy dla Wielkiej Brytanii.
Miejsce w wojnie
Upadek Bardii otworzył drogę na Tobruk. Jeszcze 5 stycznia, zanim w twierdzy ustał opór, 7 Brygada Pancerna ruszyła na zachód, a 7 stycznia Brytyjczycy zajęli lotnisko El Adem pod Tobrukiem. Kilka dni później twierdza była otoczona. Szturm, przeprowadzony przez tę samą 6 Dywizję Australijską i według tego samego wzoru, zaczął się 21 stycznia, a 22 stycznia Tobruk skapitulował. Bergonzoli, który dotarł tam po kilku dniach marszu przez pustynię, nie dostał w Tobruku zadania. Pod koniec stycznia dowodził w rejonie Derny i Mechili, a 7 lutego, w bitwie pod Beda Fomm, gdzie resztki 10 Armii zostały odcięte na drodze do Trypolitanii, trafił do niewoli.
Klęska w Bardii, druga w ciągu miesiąca, przyspieszyła decyzje w Berlinie. 6 stycznia Mackay zapisał w dzienniku, że Niemcy nie mogą już trzymać się z dala od Afryki. Miał rację. Adolf Hitler, mniej zaniepokojony militarnym znaczeniem Libii niż groźbą politycznego upadku Mussoliniego, 9 stycznia przedstawił dowódcom Wehrmachtu zamiar wysłania do Afryki Północnej niemieckiego oddziału zaporowego. W lutym do Trypolisu przybył gen. Erwin Rommel, a w kwietniu 1941 roku Bardia znów znalazła się w rękach Osi. W czasie wojny zmieniała właściciela jeszcze trzy razy: na przełomie 1941 i 1942 roku odbiła ją 2 Dywizja Południowoafrykańska, w czerwcu 1942 roku ponownie zajęły ją wojska Osi, a w listopadzie 1942 roku, po drugiej bitwie pod El Alamein, Brytyjczycy weszli do niej po raz ostatni, bez walki.
Dla Australijczyków Bardia stała się tym, czym dla ich ojców było Gallipoli: pierwszą wielką próbą nowej armii. Mackay, nazywany przez żołnierzy „Mr Chips” od bohatera powieści o starym nauczycielu, dowiódł, że ostrożny, metodyczny styl dowodzenia, wyniesiony z 1918 roku, może przynieść szybkie i tanie zwycięstwo. Kilka miesięcy później jego dywizja, wysłana do Grecji, miała się zmierzyć z zupełnie innym przeciwnikiem.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 2 stycznia 1941 · Front zachodniNiemieckie bomby na IrlandięW nocach z 1 na 2 i z 2 na 3 stycznia 1941 niemieckie bomby spadły na neutralną Irlandię. W Knockroe zginęły trzy kobiety, w Dublinie ranni byli liczni cywile.
- 10 stycznia 1941 · PolitykaProjekt ustawy Lend-Lease w Kongresie10 stycznia 1941 do Kongresu trafił projekt H.R. 1776, pozwalający Rooseveltowi pożyczać broń Brytyjczykom. 23 stycznia Lindbergh wzywał do jego odrzucenia.
- 10 stycznia 1941 · DyplomacjaNiemiecko-radziecki układ graniczny i handlowy10 stycznia 1941 Niemcy i ZSRR podpisały w Moskwie układ graniczny, nową umowę handlową i tajny protokół: Rzesza sprzedała Moskwie pas Litwy za 7,5 mln dolarów.
- 10 stycznia 1941 · BałkanyGrecy zdobywają przełęcz Klisura10 stycznia 1941 grecki II Korpus zdobył w Albanii przełęcz Klisura nad Wjosą, otwierającą drogę na Berat. Rzucona na ratunek włoska dywizja rozsypała się.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 21 stycznia 1941 · Morze ŚródziemneZdobycie Tobruku21 stycznia 1941 6 Dywizja Australijska uderzyła na Tobruk. Nazajutrz twierdza skapitulowała, a do niewoli trafiło około 25 tysięcy Włochów.
- 7 lutego 1941 · Morze ŚródziemneBitwa pod Beda Fomm5–7 lutego 1941 brytyjska 7 Dywizja Pancerna odcięła pod Beda Fomm uciekającą z Cyrenajki 10 Armię. 7 lutego jej resztki skapitulowały, Tellera zginął.
- 16 grudnia 1940 · Morze ŚródziemneBrytyjczycy wkraczają do Libii16 grudnia 1940 Włosi oddali Sollum, Fort Capuzzo i Sidi Omar i zamknęli się w Bardii. Brytyjczycy weszli do Libii i zaczęli okrążać twierdzę Bergonzolego.
- 30 stycznia 1941 · Morze ŚródziemneBrytyjczycy zajmują Dernę30 stycznia 1941 Australijczycy weszli bez walki do Derny. Włosi po tygodniu twardej obrony nad Wadi Derna wycofali się, by uniknąć okrążenia od południa.