Styczniowe naloty na Formozę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 4 stycznia 1945
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, William Halsey
3 i 4 stycznia 1945 roku samoloty z lotniskowców 3 Floty admirała Williama Halseya zaatakowały lotniska i porty Formozy – dzisiejszego Tajwanu – oraz Okinawy i sąsiednich wysp archipelagu Riukiu. Był to pierwszy z serii styczniowych nalotów na wyspę, która od pół wieku była japońską kolonią, a w 1945 roku stanowiła główną bazę lotniczą i przeładunkową między Japonią a jej zdobyczami w Azji Południowo-Wschodniej. Uderzenia miały jeden bezpośredni cel: nie dopuścić, by samoloty z Formozy zaatakowały flotę inwazyjną płynącą do zatoki Lingayen na Luzonie. W ciągu niespełna trzech tygodni lotniskowce Halseya wróciły nad Formozę jeszcze trzykrotnie, a w międzyczasie wtargnęły na Morze Południowochińskie.
Formoza w planach amerykańskich
Formoza była już celem wielkiego uderzenia w październiku 1944 roku. Wtedy, w nalotach z 12–16 października, lotniskowce Halseya rozbiły lotnictwo japońskie nad wyspą, a Tokio ogłosiło fikcyjne zwycięstwo nad amerykańską flotą. Jeszcze latem 1944 roku część amerykańskich planistów, z admirałem Ernestem Kingiem na czele, chciała zamiast Luzonu zdobyć samą Formozę i stamtąd uderzać na Chiny i Japonię. Ostatecznie w październiku Połączeni Szefowie Sztabów przyjęli wariant generała Douglasa MacArthura – najpierw Luzon, potem Iwo Jima i Okinawa – a Formozę postanowiono ominąć.
Wyspa pozostała jednak groźna. Według ocen amerykańskiego wywiadu stacjonowało na niej zwykle około 300 samolotów, a lotniska na Formozie leżały w zasięgu zarówno zatoki Lingayen, jak i szlaków, którymi miały płynąć konwoje zaopatrzeniowe na Luzon. Przez Formozę przerzucano też posiłki lotnicze z Japonii na Filipiny. Zadaniem Halseya było więc zablokować to źródło zagrożenia, zanim 9 stycznia 6 Armia wejdzie na plaże Lingayen.
Flota Halseya
W styczniu 1945 roku trzon 3 Floty stanowił szybki zespół lotniskowców – Task Force 38 wiceadmirała Johna S. McCaina. Tworzyły go trzy grupy uderzeniowe, każda z czterema lotniskowcami, pancernikami, krążownikami i kilkunastoma lub ponad dwudziestoma niszczycielami, oraz nocna grupa z dwoma lotniskowcami, których lotnicy szkoleni byli do walki po zmroku. Na pokładach znajdowało się łącznie około 900 samolotów. Za flotą podążał zespół zaopatrzeniowy z tankowcami, amunicyjnymi transportowcami i lotniskowcami eskortowymi wiozącymi samoloty na uzupełnienie.
Flota była po ciężkich przejściach. 18 grudnia 1944 roku wpadła na Morzu Filipińskim w tajfun Cobra, który zatopił trzy niszczyciele, zniszczył ponad sto samolotów i zabrał życie około 790 marynarzy. Po naprawach w atolu Ulithi 3 Flota wyszła w morze 30 grudnia. Halsey i admirał Chester Nimitz uzgodnili wcześniej, że gdy tylko lądowanie na Luzonie nie będzie już wymagało bezpośredniej osłony, flota wejdzie na Morze Południowochińskie, by odszukać i zniszczyć japońskie okręty, które – jak sądzono – stały w zatoce Cam Ranh w Indochinach.
3–4 stycznia: pierwsze uderzenie
Rankiem 3 stycznia lotniskowce znalazły się na wschód od Formozy i wypuściły pierwsze fale samolotów. Pogoda była zła: niskie chmury i deszcz zasłaniały wiele celów, ograniczały liczbę lotów i utrudniały ocenę skutków, ale jednocześnie krępowały japońskie lotnictwo. Myśliwce Grumman F6F Hellcat atakowały lotniska, samoloty torpedowo-bombowe Grumman TBF Avenger i bombowce nurkujące – hangary, magazyny i żeglugę w portach. Część uderzeń skierowano na Okinawę i sąsiednie wyspy Riukiu, przez które prowadziła droga z Japonii na Formozę.
4 stycznia naloty powtórzono. Według zestawień amerykańskich w ciągu dwóch dni zatopiono co najmniej trzy statki handlowe i uszkodzono cztery japońskie fregaty eskortowe. Japońskie lotnictwo nie zdołało zorganizować poważnego kontrataku na lotniskowce.
Tymczasem kilkaset mil na południe zespoły zmierzające do Lingayen płynęły przez wody środkowych Filipin. Właśnie 4 stycznia na Morzu Sulu kamikaze zatopił lotniskowiec eskortowy „Ommaney Bay”, a w następnych dniach samoloty samobójcze startujące z Luzonu zadały flocie inwazyjnej dotkliwe straty. Zagrożenie przyszło więc nie z Formozy, której obawiano się najbardziej, lecz z lotnisk samego Luzonu.
Nad Luzonem i znowu nad Formozą
Na prośbę MacArthura i wiceadmirała Thomasa Kinkaida 3 Flota przerzuciła 6 i 7 stycznia uderzenia na lotniska Luzonu, rozciągając nad nimi „wielki niebieski koc” stałych patroli myśliwskich. Kinkaid chciał, by Halsey operował na zachód od Luzonu i osłaniał zatokę Lingayen w pierwszych dniach po lądowaniu. Halsey uważał takie zadanie za zbyt bierne dla szybkich lotniskowców i postanowił raczej ponownie uderzyć na lotniska południowej Formozy, z których mogły nadejść ataki na zespoły Kinkaida. Naloty te przeprowadzono 9 stycznia, w dniu lądowania w Lingayen.
Według amerykańskich zestawień w operacjach z 3–9 stycznia lotnicy Halseya zniszczyli ponad 150 samolotów japońskich, ale flota straciła 86 własnych maszyn, w tym 46 w wypadkach – wynik złej pogody, startów i lądowań na rozkołysanych pokładach oraz zmęczenia pilotów. Rankiem 9 stycznia Nimitz zwolnił 3 Flotę z obowiązku bezpośredniej osłony Lingayen. W nocy z 9 na 10 stycznia lotniskowce przeszły przez Cieśninę Luzon na Morze Południowochińskie, niewykryte przez Japończyków.
Rajd na Morze Południowochińskie
Okręty, na które polował Halsey – dwa hybrydowe pancerniko-lotniskowce typu Ise – nie stały w Cam Ranh, lecz w rejonie Singapuru, a zatoka służyła Japończykom tylko jako przystań dla eskortowców. Rajd, nazwany przez Amerykanów operacją Gratitude, przyniósł jednak inny, dotkliwy dla Japonii wynik. 12 stycznia samoloty z lotniskowców zaatakowały konwoje i porty u wybrzeży Indochin Francuskich – pod Quy Nhơn, przylądkiem Padaran, przylądkiem Saint-Jacques i w Sajgonie. Według zestawień amerykańskich zatopiono tego dnia 46 jednostek, w tym 33 statki handlowe o łącznej pojemności ponad 140 tysięcy ton – wśród nich 12 tankowców – oraz krążownik lekki „Kashii” i kilkanaście okrętów eskorty. W Sajgonie przez pomyłkę zatopiono rozbrojony francuski krążownik „Lamotte-Picquet”, choć nosił francuską banderę. Francuskie władze kolonialne odmówiły wydania Japończykom zestrzelonych lotników amerykańskich i odprowadziły ich do granicy chińskiej.
Po uzupełnieniu paliwa na wzburzonym morzu flota wróciła na północ. 15 stycznia, mimo złej pogody i sugestii McCaina, by odwołać naloty, Halsey ponownie uderzył na Formozę – na porty Kaohsiung (wówczas Takao) i Toshien – oraz na lotniska na wybrzeżu Chin. Chmury i silny ogień przeciwlotniczy zniweczyły większość ataków; zatopiono niszczyciel „Hatakaze” i okręt desantowy, a samoloty skierowane nad Peskadory, gdzie pogoda była lepsza, zatopiły niszczyciel „Tsuga”. Flota straciła 12 samolotów.
16 stycznia kilkaset maszyn zaatakowało Hongkong, od grudnia 1941 roku – po bitwie o Hongkong – okupowany przez Japończyków, a także Kanton i Hajnan. W Hongkongu zatopiono kilka tankowców i zniszczono samoloty na lotnisku Kai Tak, ale bomby spadły też na dzielnicę Hung Hom przy dokach Koulunu, gdzie według źródeł zginęły lub zostały ranne setki cywilów, oraz na obóz internowania Stanley, w którym zginęło 14 alianckich cywilów. Zaatakowano też neutralne portugalskie Makau, gdzie celem były zapasy paliwa lotniczego; rząd amerykański przeprosił za to Portugalię 20 stycznia. Japońska obrona przeciwlotnicza Hongkongu okazała się wyjątkowo skuteczna: 16 stycznia flota straciła 22 samoloty zestrzelone w walce i 27 w wypadkach.
21 stycznia: kamikaze nad Formozą
Japońska propaganda radiowa zapowiadała, że flota amerykańska została „zamknięta w butelce” i zostanie zniszczona, gdy spróbuje opuścić Morze Południowochińskie. Halsey, za radą Nimitza, wyprowadził ją 20 stycznia na wschód przez cieśninę Balintang, na północ od Luzonu; po drodze myśliwce zestrzeliły 15 samolotów ewakuujących personel lotnictwa armii japońskiej z Luzonu. Nazajutrz, 21 stycznia, lotniskowce po raz czwarty w tym miesiącu uderzyły na Formozę, tym razem przy dobrej pogodzie. W porcie Takao zatopiono dziesięć statków handlowych.
Dobra pogoda sprzyjała jednak także Japończykom. Samolot japoński trafił dwiema małymi bombami lekki lotniskowiec „Langley”, a krótko potem na lotniskowiec „Ticonderoga” runął z chmur kamikaze, wzniecając pożar wśród zatankowanych samolotów na pokładzie hangarowym. Drugi samolot samobójczy uderzył w nadbudówkę; wśród rannych był dowódca okrętu, komandor Dixie Kiefer. Według amerykańskich danych na „Ticonderodze” zginęło ponad 140 ludzi. Kamikaze trafił też niszczyciel „Maddox”, a na flagowym lotniskowcu McCaina „Hancock” eksplodowała bomba, która oderwała się od właśnie lądującego Avengera, zabijając kilkudziesięciu marynarzy. „Ticonderoga” i „Hancock” odeszły do naprawy.
22 stycznia pozostałe lotniskowce uderzyły na wyspy Riukiu, przede wszystkim po to, by sfotografować Okinawę na potrzeby planowanej inwazji. 25 stycznia 3 Flota wróciła do Ulithi, a następnego dnia Halsey przekazał dowództwo admirałowi Raymondowi Spruance’owi; szybki zespół lotniskowców przemianowano na Task Force 58.
Bilans
Styczniowe uderzenia na Formozę nie zniszczyły japońskiego lotnictwa na wyspie tak jak październikowe, ale spełniły swoje główne zadanie: z Formozy nie wyszedł żaden zorganizowany atak, który zagroziłby lądowaniu w Lingayen. Groźniejsze okazały się samoloty z samego Luzonu. Cały rajd – od wyjścia z Ulithi 30 grudnia do powrotu 25 stycznia – kosztował flotę Halseya – według niepełnych zestawień – co najmniej 170 samolotów w samych dniach 3–16 stycznia, w dużej części w wypadkach i przy złej pogodzie, a w ostatnich dniach także uszkodzenie dwóch ciężkich lotniskowców.
Znacznie poważniejsze były straty japońskiej żeglugi. Nimitz uznał wypad na Morze Południowochińskie za „dobrze pomyślany i znakomicie przeprowadzony”, choć żałował, że nie udało się odnaleźć japońskich okrętów liniowych. Amerykański historyk Mark Parillo ocenił, że zniszczenie w czasie rajdu 25 tankowców przesądziło o losie długotrwałego japońskiego oporu: ropa z Indii Holenderskich coraz rzadziej docierała do Japonii.
Miejsce w wojnie
Japońskie dowództwo uznało rajd za zapowiedź amerykańskiego desantu w południowych Chinach lub w Indochinach i skierowało do obrony południowych Chin pięć dodatkowych dywizji. W Indochinach generał Yūitsu Tsuchihashi uznał go za wstęp do inwazji, co przyczyniło się do decyzji o rozbrojeniu Francuzów – 9 marca 1945 roku Japończycy obalili francuską administrację kolonialną, kończąc trwające od 1940 roku współrządy z administracją admirała Jeana Decoux. W rzeczywistości Amerykanie nie planowali lądowania ani na Formozie, ani w Indochinach. Formoza, ominięta przez inwazję, pozostała do końca wojny bazą japońskiego lotnictwa, z której wiosną 1945 roku startowały samoloty samobójcze przeciw flocie pod Okinawą; Japonia utraciła ją dopiero po kapitulacji we wrześniu 1945 roku.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 stycznia 1945 · Front zachodniMasakra w Chenogne1 stycznia 1945 w belgijskiej wsi Chenogne pod Bastogne żołnierze amerykańskiej 11 Dywizji Pancernej zabili około 60–80 jeńców niemieckich.
- 1 stycznia 1945 · Front zachodniOperacja Bodenplatte1 I 1945 Luftwaffe zaatakowała lotniska alianckie w Belgii, Holandii i Francji. Zniszczyła setki samolotów, ale straciła ok. 300 maszyn i ponad 200 pilotów.
- 1 stycznia 1945 · Front zachodniPoczątek operacji NordwindW nocy sylwestrowej Niemcy uderzyli w północnej Alzacji na rozciągniętą 7 Armię USA. Operacja Nordwind była ich ostatnią wielką ofensywą na zachodzie.
- 7 stycznia 1945 · Front zachodniOperacja Sonnenwende w Alzacji7 stycznia 1945 Niemcy uderzyli z kotła colmarskiego na północ, ku Strasburgowi. Francuzi stracili batalion w Obenheim, ale zatrzymali natarcie nad Ill.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 15 grudnia 1944 · PacyfikLądowanie na Mindoro15 grudnia 1944 Amerykanie wylądowali bez oporu pod San Jose na Mindoro. Lotniska na wyspie miały osłaniać zbliżającą się inwazję na Luzon.
- 16 lutego 1945 · PacyfikLotniskowce nad Tokio16–17 II 1945 samoloty z lotniskowców Mitschera uderzyły na lotniska i fabryki lotnicze wokół Tokio – pierwszy atak lotnictwa pokładowego na stolicę Japonii.
- 17 grudnia 1944 · PacyfikTajfun CobraTajfun „Cobra” uderzył 18 grudnia 1944 w 3 Flotę Halseya na Morzu Filipińskim. Wywróciły się trzy niszczyciele, zginęło 790 marynarzy.
- 23 października 1944 · PacyfikPoczątek bitwy w zatoce Leyte23–24 października 1944 roku zaczęła się bitwa w zatoce Leyte. Okręty podwodne zatopiły dwa krążowniki Kurity, a lotnictwo Halseya – pancernik Musashi.