- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 23 października 1944
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa w zatoce Leyte
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, William Halsey

O świcie 23 października 1944 roku w wąskim przejściu między wyspą Palawan a mieliznami Morza Południowochińskiego dwa amerykańskie okręty podwodne czekały w zanurzeniu na zespół, który śledziły od kilku godzin. Kilkanaście minut później ciężki krążownik „Atago”, okręt flagowy wiceadmirała Takeo Kurity, szedł już na dno, a dowódca najsilniejszego zespołu japońskiej floty musiał ratować się wpław. Tak zaczęła się bitwa w zatoce Leyte – seria starć morskich i powietrznych stoczonych między 23 a 26 października 1944 roku na wodach Filipin.
Hasło, którym ten epizod opisują popularne kalendaria – że 3 Flota i 7 Flota Stanów Zjednoczonych odniosły nad Cesarską Marynarką Wojenną rozstrzygające zwycięstwo na Filipinach – jest trafne. Warto je jedynie uzupełnić: nie była to jedna bitwa, lecz co najmniej cztery odrębne starcia, oddalone od siebie o setki kilometrów, a w składzie 7 Floty walczyły także okręty australijskie. Pod względem liczby zaangażowanych okrętów i ludzi – ponad 200 tysięcy marynarzy i lotników – była to największa bitwa morska drugiej wojny światowej, a według wielu historyków największa w dziejach.
Plan Shō-Gō 1
Po klęsce na Morzu Filipińskim w czerwcu 1944 roku japońska flota zachowała jeszcze pancerniki i ciężkie krążowniki, ale jej lotnictwo pokładowe było w zasadzie zniszczone. Dowódca Połączonej Floty, admirał Soemu Toyoda, przygotował latem cztery warianty planu „decydującej bitwy” o nazwie Shō-Gō („Zwycięstwo”), zależnie od miejsca, w którym Amerykanie uderzą. Wariant pierwszy dotyczył Filipin. Utrata archipelagu odcięłaby Japonię od ropy i surowców z Holenderskich Indii Wschodnich, a flota, stacjonująca z braku paliwa w rejonie Singapuru, nie mogłaby już wrócić na wody macierzyste w pełnej sile.
W połowie października lotnictwo 3 Floty admirała Williama Halseya uderzyło na Formozę; Japończycy stracili tam kilkaset samolotów, a przesadne meldunki własnych lotników o rzekomym zatopieniu wielu amerykańskich lotniskowców wprowadziły w błąd dowództwo w Tokio. Gdy 17 października amerykańskie oddziały zajęły wysepki u wejścia do zatoki Leyte, a 20 października 6 Armia wylądowała na Leyte, Toyoda wydał rozkaz wykonania wariantu Shō-1. Celem były statki desantowe i transportowce w zatoce – flota miała je zniszczyć, zanim Douglas MacArthur zdąży wyładować zaopatrzenie dla wojsk na lądzie.
Plan był śmiały i skrajnie ryzykowny. Japończycy nie mieli dość samolotów, by osłonić okręty z powietrza, więc postanowili wykorzystać słabość przeciwnika, a nie własną siłę: odciągnąć amerykańskie lotniskowce przynętą, a w powstałą lukę wprowadzić pancerniki. Już w trakcie planowania część japońskich oficerów zakładała, że flota może nie wrócić z tej operacji; uważano jednak, że lepiej stracić ją w walce o Filipiny, niż pozwolić, by bezczynnie stała bez paliwa.
Cztery zespoły
Japońskie siły podzielono na cztery zgrupowania, które miały zbiec się nad zatoką Leyte z różnych kierunków.
Najsilniejszy był Zespół Centralny Kurity. Z kotwicowiska Lingga koło Sumatry przeszedł do Brunei na Borneo i 22 października wypłynął stamtąd z pięcioma pancernikami – wśród nich bliźniaczymi olbrzymami „Yamato” i „Musashi”, największymi okrętami wojennymi świata – oraz dziesięcioma ciężkimi krążownikami, dwoma lekkimi i piętnastoma niszczycielami. Miał przejść przez archipelag filipiński na wschód, przez Morze Sibuyan i Cieśninę San Bernardino, a potem skręcić na południe, wzdłuż wybrzeża Samar, ku zatoce Leyte.
Od południa, przez Cieśninę Surigao między Leyte a Mindanao, miały nadejść dwa mniejsze zespoły. Wiceadmirał Shōji Nishimura wyszedł z Brunei kilka godzin po Kuricie z dwoma starymi pancernikami, „Yamashiro” i „Fusō”, ciężkim krążownikiem „Mogami” i czterema niszczycielami. Za nim, z wód formozańskich, płynął wiceadmirał Kiyohide Shima z dwoma ciężkimi krążownikami, jednym lekkim i kilkoma niszczycielami. Oba zespoły nie miały wspólnego dowództwa i nie uzgodniły ze sobą działań – Shima podążał śladem Nishimury w odległości kilkudziesięciu mil.
Czwarte zgrupowanie, Zespół Północny wiceadmirała Jisaburō Ozawy, wyszło 20 października z Morza Wewnętrznego. Tworzyły go cztery lotniskowce – ciężki „Zuikaku”, ostatni z sześciu, które zaatakowały Pearl Harbor, oraz lekkie „Zuihō”, „Chitose” i „Chiyoda” – a także dwa przebudowane pancerniki-lotniskowce „Ise” i „Hyūga”, trzy lekkie krążowniki i niszczyciele. Na pokładach było jednak zaledwie nieco ponad sto samolotów, w większości z niedoszkolonymi załogami. Ozawa nie miał wygrać bitwy, tylko dać się zauważyć: jego lotniskowce, groźne z nazwy, miały ściągnąć na północ szybkie lotniskowce Halseya i odsłonić drogę Kuricie.
Po drugiej stronie stały dwie wielkie floty, ale bez wspólnego dowódcy na miejscu. 7 Flota wiceadmirała Thomasa Kinkaida, z desantem, starymi pancernikami wsparcia ogniowego i kilkunastoma lotniskowcami eskortowymi, podlegała MacArthurowi. 3 Flota Halseya, z szybkimi lotniskowcami Task Force 38 wiceadmirała Marca Mitschera i nowoczesnymi pancernikami, podlegała admirałowi Chesterowi Nimitzowi w Pearl Harbor. Halsey miał osłaniać desant, ale jego instrukcje mówiły też, że jeśli nadarzy się okazja zniszczenia głównych sił japońskiej floty, ma to być jego zadaniem podstawowym. To rozdwojenie miało zaważyć na przebiegu bitwy.
Przejście Palawan, 23 października
Pierwszy cios zadały okręty podwodne. W nocy z 22 na 23 października USS „Darter” i USS „Dace”, patrolujące razem tzw. Przejście Palawan, wykryły radarem zespół Kurity płynący w szyku bez osłony przeciwpodwodnej z powietrza. „Darter” nadał meldunek o kontakcie – pierwszą pewną wiadomość, że główne siły japońskie idą ku Filipinom – po czym oba okręty, płynąc całą noc na powierzchni, wyprzedziły zespół i zajęły pozycje do ataku.
O świcie „Darter” wystrzelił salwę torped w „Atago”, flagowy krążownik Kurity, a zaraz potem w bliźniaczy „Takao”. Kilka minut później „Dace” trafił czterema torpedami trzeci okręt tego typu, „Maya”. „Atago” i „Maya” zatonęły w ciągu kilkunastu minut, a wraz z nimi kilkuset marynarzy. Ciężko uszkodzony „Takao” zawrócił do Brunei pod eskortą dwóch niszczycieli. Kurita, który znalazł się w wodzie, został wyłowiony przez niszczyciel „Kishinami”, a później przeniósł flagę na „Yamato”. Część jego sztabu i sprzętu łączności przepadła wraz z „Atago”, co według wielu badaczy utrudniało mu dowodzenie w kolejnych dniach.
Następnego dnia „Darter”, śledząc uszkodzony „Takao”, wszedł na rafę Bombay Shoal i utknął na niej na stałe; całą załogę przejął „Dace”, a wrak zniszczono. Bilans 23 października był jednak dla Japończyków bolesny: zanim zespół Kurity spotkał pierwszy amerykański samolot, stracił trzy ciężkie krążowniki, a Amerykanie wiedzieli już, skąd nadchodzi zagrożenie.
Morze Sibuyan, 24 października
Rankiem 24 października samoloty rozpoznawcze lotniskowców Halseya odnalazły zespół Kurity na Morzu Sibuyan, a nieco później także zespół Nishimury na Morzu Sulu. Halsey skoncentrował uderzenia na Kuricie. Przez cały dzień kolejne fale bombowców nurkujących i samolotów torpedowych z grup lotniskowców 3 Floty – łącznie około 260 lotów bojowych – atakowały japońskie okręty, które nie miały żadnej osłony myśliwskiej.
Najwięcej trafień przyjął „Musashi”. Według amerykańskich i japońskich ustaleń w ciągu kilku godzin trafiło go co najmniej 17 bomb i 19 torped; okręt, który miał być niezatapialny, stopniowo tracił szybkość, przechylał się i wieczorem, około 19.35, przewrócił się i zatonął. Zginęło ponad tysiąc członków jego załogi. Uszkodzenia odniosły też inne okręty, a ciężki krążownik „Myōkō” musiał zawrócić do bazy. Japońska siła przetrwała jednak w zaskakująco dużej części: „Yamato”, „Nagato”, „Kongō” i „Haruna” płynęły dalej. Lotnicy amerykańscy, mierzący sukces przede wszystkim liczbą zgłoszonych trafień, zameldowali o znacznie większych zniszczeniach, niż rzeczywiście zadali.
Po południu Kurita, nie otrzymując ani osłony z powietrza, ani wieści o przynęcie Ozawy, zawrócił na zachód, by wyjść poza zasięg samolotów. Amerykańscy lotnicy zameldowali, że Japończycy się wycofują. Około godziny 17.15 Kurita ponownie zawrócił na wschód, ku Cieśninie San Bernardino, a wieczorem nadszedł rozkaz Toyody, by wszystkie zespoły atakowały dalej, „licząc na boską pomoc”. Ponownego zwrotu Kurity w sztabie Halseya nie odnotowano jednak z należytą uwagą.
Utrata „Princetona”
Tego samego dnia japońskie lotnictwo lądowe z Luzonu przypuściło kilka dużych nalotów na najbardziej wysuniętą na zachód grupę lotniskowców Halseya. Amerykańskie myśliwce zestrzeliły większość napastników, ale około 9.40 pojedynczy bombowiec nurkujący Yokosuka D4Y trafił lekki lotniskowiec USS „Princeton” bombą 250-kilogramową. Bomba przebiła pokład i wywołała pożar w hangarze, wśród zatankowanych samolotów torpedowych.
Okręty eskorty przez wiele godzin pomagały gasić ogień. Po południu, gdy lekki krążownik USS „Birmingham” stał burta w burtę z lotniskowcem, w rufowej części „Princetona” eksplodowały zapasy bomb. Wybuch zmiótł pokład krążownika: według amerykańskich danych na „Birminghamie” zginęło 241 ludzi, a ponad 400 zostało rannych – więcej niż na samym lotniskowcu, który stracił 108 ludzi. Wieczorem wrak „Princetona” dobito torpedami. Był to największy okręt amerykański stracony w bitwie w zatoce Leyte i jedyny szybki lotniskowiec lekki typu Independence zatopiony w walce.
Samoloty Ozawy także zaatakowały tego dnia amerykańskie lotniskowce, bez większych rezultatów; większość ocalałych maszyn poleciała potem na lotniska Luzonu, zamiast wrócić na swoje pokłady. Przynęta była już niemal bez samolotów.
Decyzja Halseya
Po południu 24 października Halsey wydał zarządzenie wstępne: z czterech pancerników, pięciu krążowników i czternastu niszczycieli 3 Floty „zostanie utworzony” Task Force 34 pod dowództwem wiceadmirała Willisa Lee, który w razie potrzeby stoczy bitwę z Kuritą. Halsey rozumiał to jako plan na przyszłość. Kinkaid, który przechwycił depeszę, a także sztab Nimitza w Pearl Harbor, uznali jednak, że zespół już utworzono i że to on strzeże Cieśniny San Bernardino. Późniejszego uściślenia, nadanego krótkofalowo, w 7 Flocie nie odebrano.
Około 16.40 lotnicy Mitschera odnaleźli wreszcie lotniskowce Ozawy, kilkaset kilometrów na północny wschód od Luzonu. Halsey, przekonany na podstawie meldunków swoich pilotów, że zespół Kurity jest poważnie osłabiony i nie zagrozi 7 Flocie, a lotniskowce – zgodnie z doświadczeniem całej wojny na Pacyfiku – są głównym celem, wieczorem poprowadził na północ wszystkie trzy dostępne grupy lotniskowców wraz z pancernikami. Czwarta, najsilniejsza grupa wiceadmirała Johna McCaina, odesłana wcześniej na uzupełnienie do Ulithi, została zawrócona dopiero teraz. Meldunki nocnego rozpoznania, że Kurita znowu płynie ku cieśninie, a także sygnał od Lee, że zespół Ozawy może być przynętą, nie zmieniły decyzji. Cieśnina San Bernardino została pozbawiona jakiejkolwiek straży, o czym ani Kinkaid, ani Nimitz nie wiedzieli. Plan Toyody, choć nikt w Tokio jeszcze o tym nie wiedział, zadziałał.
Rozstrzygnięcie 25 października
Następnego dnia doszło do trzech odrębnych starć. W nocy z 24 na 25 października zespół Nishimury wszedł w Cieśninę Surigao, gdzie czekały na niego kutry torpedowe, niszczyciele, krążowniki i sześć starych pancerników kontradmirała Jessego Oldendorfa; zespół został niemal doszczętnie zniszczony, a Nishimura zginął wraz z „Yamashiro”. Rankiem Kurita, przeszedłszy niezauważony przez Cieśninę San Bernardino, natknął się koło Samar na lotniskowce eskortowe 7 Floty i po ponad dwóch godzinach walki zawrócił, nie wchodząc do zatoki Leyte. Daleko na północy, koło przylądka Engaño, lotnictwo Halseya zatopiło wszystkie cztery lotniskowce Ozawy. Tego samego dnia japońscy lotnicy po raz pierwszy przeprowadzili zorganizowane ataki samobójcze, a 26 października amerykańskie samoloty ścigały wycofujące się japońskie zespoły.
Ostateczny bilans był miażdżący. Według najczęściej przytaczanych zestawień Japonia straciła cztery lotniskowce, trzy pancerniki, około dziesięciu krążowników i kilkanaście niszczycieli, a zginęło około 10 tysięcy japońskich marynarzy i lotników (niektóre szacunki mówią o 12 tysiącach). Amerykanie stracili lekki lotniskowiec „Princeton”, dwa lotniskowce eskortowe oraz dwa niszczyciele i jeden niszczyciel eskortowy, a według amerykańskich danych zginęło lub zaginęło około 3 tysięcy ludzi.
Miejsce w wojnie
Bitwa w zatoce Leyte zakończyła istnienie Cesarskiej Marynarki Wojennej jako siły zdolnej do prowadzenia dużych operacji. Ocalałe pancerniki, w tym „Yamato”, wróciły do baz, z których – z braku paliwa i samolotów – już tylko sporadycznie wychodziły na morze. Japonia nie mogła odtąd przeszkodzić amerykańskim desantom ani bronić linii komunikacyjnych łączących ją z południem; dostawy ropy z Indii Wschodnich wkrótce niemal ustały. Na lądzie walki o Leyte trwały jednak jeszcze przez wiele tygodni, bo Japończycy dosyłali na wyspę posiłki z innych części archipelagu.
Pierwsze dni bitwy pokazały zarazem, jak blisko Amerykanie byli porażki. Plan Toyody, oparty na przynęcie i na rozproszeniu przeciwnika, powiódł się w tym, co było w nim najtrudniejsze: Halsey odszedł na północ, a droga do zatoki Leyte stanęła przed Kuritą otworem. Dlaczego Japończycy nie wykorzystali tej szansy – a Halsey dał się odciągnąć – pozostaje jednym z najczęściej dyskutowanych pytań historii wojen morskich. Spory te dotyczyły zarówno podzielonego dowództwa amerykańskich flot, jak i decyzji obu admirałów, Halseya i Kurity, którzy do końca życia bronili swoich wyborów lub milczeli na ich temat.
Ataki samobójcze zapoczątkowane 25 października, a niebawem prowadzone na wielką skalę, stały się w kolejnych miesiącach – na Filipinach, pod Iwo Jimą i Okinawą – najgroźniejszą bronią japońskiego lotnictwa przeciwko flocie amerykańskiej. Utrata floty przesądziła zaś o losie Filipin: w styczniu 1945 roku Amerykanie wylądowali w zatoce Lingayen na Luzonie, a w lutym i marcu toczyli walki o Manilę.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 23 października 1944 · BałkanyWyzwolenie Nowego Sadu23 października 1944 jugosłowiańscy partyzanci, a za nimi żołnierze Armii Czerwonej weszli do Nowego Sadu, stolicy Baczki zajętej w 1941 roku przez Węgry.
- 25 października 1944 · Front wschodniWyzwolenie Rumunii25 października 1944 Rumuni i Armia Czerwona zajęli Carei i Satu Mare. Północny Siedmiogród, oddany Węgrom w 1940 roku, wrócił w ręce Rumunii.
- 20 października 1944 · BałkanyWyzwolenie Belgradu20 października 1944 Armia Czerwona i partyzanci Tity po tygodniu walk ulicznych wyparli Niemców z Belgradu. Stolica Jugosławii była wolna po 3,5 roku okupacji.
- 27 października 1944 · Front zachodniWalki w lesie HürtgenPod koniec października 1944 trwały walki w lesie Hürtgen, rozpoczęte 19 września. W listopadzie i grudniu stały się jedną z najkrwawszych bitew armii USA.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 25 października 1944 · PacyfikBitwa koło Samar25 października 1944 roku w bitwie w zatoce Leyte stoczono trzy starcia: w Cieśninie Surigao, koło Samar i koło przylądka Engaño. Zaczęły się ataki kamikaze.
- 12 października 1944 · PacyfikNaloty na Formozę12–16 października 1944 lotniskowce Halseya rozbiły lotnictwo japońskie nad Formozą. Tokio ogłosiło zatopienie 11 lotniskowców – w rzeczywistości żadnego.
- 20 października 1944 · PacyfikLądowanie na Leyte20 października 1944 6 Armia USA wylądowała na Leyte. Generał MacArthur zszedł na brzeg i ogłosił przez radio Filipińczykom: „Powróciłem”.
- 15 grudnia 1944 · PacyfikLądowanie na Mindoro15 grudnia 1944 Amerykanie wylądowali bez oporu pod San Jose na Mindoro. Lotniska na wyspie miały osłaniać zbliżającą się inwazję na Luzon.