Początek operacji Nordwind
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 1 stycznia 1945
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Operacja Nordwind
Pierwsze godziny 1945 roku żołnierze amerykańskiej 7 Armii spędzili w okopach i bunkrach północnej Alzacji i wschodniej Lotaryngii, odpierając niemieckie natarcie. Zgodnie z rozkazem Adolfa Hitlera niemiecka 1 Armia ruszyła do ataku 31 grudnia 1944 roku około godziny 23, bez przygotowania artyleryjskiego, a pierwsze fale piechoty dotarły do głównych linii amerykańskich około północy. Ofensywa, której nadano kryptonim „Nordwind” (Wiatr Północny), formalnie rozpoczęła się więc jeszcze w starym roku, a jej pierwszym pełnym dniem walk był Nowy Rok. Była to ostatnia wielka ofensywa niemiecka na froncie zachodnim.
Dla porządku warto dodać, że uderzenie nie było całkowitym zaskoczeniem. Dowódca 6 Grupy Armii gen. Jacob Devers i dowódca 7 Armii gen. Alexander Patch od kilku dni spodziewali się ataku – według amerykańskiej historii oficjalnej i późniejszych opracowań ostrzegały ich meldunki wywiadu, w tym odszyfrowane depesze niemieckie (tzw. Ultra), oraz rozpoznanie lotnicze. Wieczorem 31 grudnia Patch zebrał dowódców korpusów w Fénétrange i uprzedził ich, że atak nastąpi nad ranem w Nowy Rok. Zaskoczeniem okazał się natomiast kierunek: Amerykanie spodziewali się głównego uderzenia w dolinie Saary, a najgroźniejsze natarcie poszło przez zalesione, ośnieżone góry Wogezów Północnych.
Ofensywa w cieniu Ardenów
Operacja Nordwind była dzieckiem ofensywy w Ardenach. Niemieckie uderzenie, które rozpoczęło się 16 grudnia 1944 roku, utknęło po tygodniu przed Mozą, a Bastogne wytrzymało oblężenie. Aby ratować sytuację, gen. Dwight Eisenhower skierował na północ znaczną część amerykańskich sił. 3 Armia gen. George’a Pattona, która jeszcze w listopadzie i grudniu walczyła nad Mozelą i Saarą, zawróciła w stronę Ardenów, a jej dotychczasowy odcinek musiała przejąć 7 Armia Patcha.
W rezultacie Patch – według historii oficjalnej US Army – bronił frontu długości około 126 mil (ponad 200 km): mniej więcej 84 mile od okolic Saarbrücken na wschód do Lauterbourg nad Renem i dalsze 42 mile wzdłuż Renu na południe, aż po Strasburg. Miał do dyspozycji sześć dywizji piechoty i dwie pancerne w odwodzie; na dywizję przypadało około 20 mil frontu. Kilka dywizji było świeżo przybyłych z USA, bez własnej artylerii i służb. Linia 7 Armii tworzyła poza tym niewygodny występ: na zachód od Wogezów stał XV Korpus gen. Wade’a Haislipa, na wschód od nich, w otwartej równinie między górami a Renem, VI Korpus gen. Edwarda Brooksa. Same góry, w których drogi biegły w poprzek niemieckiego kierunku natarcia, uważano za teren mało dogodny do ataku i obsadzono tylko słabą grupą osłonową – Task Force Hudelson, złożoną z dwóch szwadronów kawalerii zmechanizowanej i batalionu piechoty pancernej.
Na południu, w Górnej Alzacji, prawe skrzydło 6 Grupy Armii tworzyła 1 Armia Francuska gen. Jeana de Lattre’a de Tassigny. Naprzeciw niej Niemcy utrzymywali wokół Colmaru rozległy przyczółek na lewym brzegu Renu – tzw. kocioł colmarski, broniony przez 19 Armię.
Plan niemiecki
Pomysł uderzenia w Alzacji nie był nowy: Sztab Dowodzenia Wehrmachtu studiował go już jesienią 1944 roku, ale odłożył na rzecz Ardenów. 21 grudnia, gdy stało się jasne, że ofensywa w Ardenach traci impet, naczelny dowódca na zachodzie, feldmarsz. Gerd von Rundstedt, polecił Grupie Armii G gen. płk. Johannesa Blaskowitza przygotować natarcie na osłabioną 7 Armię. Hitler zaakceptował plan, zażądał jednak, by uderzenie było silniejsze, niż pierwotnie zamierzano. 27 grudnia wyznaczył jego początek na 31 grudnia, godzinę 23.
Celem operacji było przebicie się do przełęczy Saverne (Zaberner Steige) w Wogezach, odcięcie amerykańskich sił stojących w północnej Alzacji i zniszczenie VI Korpusu, a następnie nawiązanie łączności z 19 Armią w kotle colmarskim. W ten sposób Niemcy chcieli odzyskać północną Alzację z Saverne i Strasburgiem, zmusić aliantów do przerzucenia wojsk z Ardenów i odciążyć własne siły na północy. Po sukcesie miała nastąpić kolejna operacja, „Zahnarzt” (Dentysta) – uderzenie w skrzydło i tyły 3 Armii Pattona.
Natarcie powierzono 1 Armii gen. piechoty Hansa von Obstfeldera. Utworzono dwie grupy uderzeniowe. Pierwsza, XIII Korpus SS (17 Dywizja Grenadierów Pancernych SS „Götz von Berlichingen” i dwie dywizje grenadierów ludowych), miała atakować w dolinie Saary w okolicy Sarreguemines i Rohrbach. Druga, złożona z XC i LXXXIX Korpusu Armijnego (łącznie cztery–pięć słabych dywizji grenadierów ludowych), miała ruszyć z rejonu na wschód od Bitche przez Wogezy Północne na południe. W odwodzie pozostawały 21 Dywizja Pancerna i 25 Dywizja Grenadierów Pancernych. Wiele niemieckich dywizji miało na papierze imponujące numery, w rzeczywistości jednak często liczyły niewiele więcej niż pułk, a ich żołnierze byli słabo wyszkoleni.
Himmler nad Renem
Osobną rolę w operacji odgrywał Heinrich Himmler. Pod koniec listopada 1944 roku z wojsk nad górnym Renem wydzielono nową Grupę Armii „Oberrhein” (Górny Ren), której dowództwo objął sam Reichsführer SS, nie mając żadnego doświadczenia w dowodzeniu wielkimi związkami. Grupa podlegała bezpośrednio kwaterze głównej Hitlera, a nie naczelnemu dowódcy na zachodzie, co komplikowało koordynację z Blaskowitzem. Pod rozkazami Himmlera znalazła się m.in. 19 Armia w kotle colmarskim oraz jednostki broniące prawego brzegu Renu, w tym oddziały Volkssturmu.
23 grudnia włączono Grupę Armii „Oberrhein” do planów operacji. Miała ona wiązać siły alianckie wypadami i tworzeniem przyczółków na Renie na północ i południe od Strasburga, a po wyjściu 1 Armii z Wogezów uderzyć na północ od Strasburga i połączyć się z nią w rejonie Haguenau i Brumath. W kilku relacjach pojawia się informacja, że Himmler obiecał Hitlerowi zdobycie Strasburga do 30 stycznia, rocznicy przejęcia władzy przez nazistów – trzeba ją jednak traktować ostrożnie, bo nie jest dobrze udokumentowana.
Narada w Adlerhorst
28 grudnia Hitler przyjął dowódców dywizji i korpusów przeznaczonych do operacji w swojej zachodniej kwaterze Adlerhorst w Ziegenbergu pod Bad Nauheim, dokąd przeniósł się z Berlina przed ofensywą w Ardenach (wcześniej, w listopadzie, opuścił Wilczy Szaniec). Zachowany zapis tej narady pokazuje, jak Hitler widział sytuację. Przyznawał, że w Ardenach nie osiągnięto celów, ale twierdził, że ofensywa przyniosła „ogromne odprężenie”, bo zmusiła aliantów do porzucenia własnych planów. Nowe uderzenie miało – jak mówił według protokołu – „bardzo jasny cel, mianowicie zniszczenie sił nieprzyjaciela. Nie chodzi tu o sprawę prestiżu”. Liczył, że rozbicie kilku amerykańskich dywizji w Alzacji pozwoli następnie wznowić natarcie w Ardenach.
Generałowie słuchali w milczeniu. Wielu z nich wiedziało, że ich dywizje są niekompletne, brakuje im artylerii, paliwa i amunicji, a nad polem walki, gdy tylko poprawi się pogoda, panować będzie lotnictwo alianckie. Hitler wiązał też z Nordwind nadzieje polityczne: wierzył, że kolejne ciosy podkopią jedność aliantów zachodnich.
Noc sylwestrowa i pierwsze dni
Natarcie ruszyło bez przygotowania artyleryjskiego, aby nie zdradzić jego początku. Piechota wychodziła z bunkrów Linii Maginota, które na tym odcinku wciąż były w rękach niemieckich, a niskie chmury i gęste lasy osłaniały ją przed lotnictwem przez cały pierwszy dzień walk.
Na zachodzie, w dolinie Saary, XIII Korpus SS natrafił na dobrze okopane i ugrupowane w głąb 44 i 100 Dywizje Piechoty USA. Właśnie tu Patch i Haislip spodziewali się głównego uderzenia i tu zgromadzili najwięcej sił. Atak zakończył się niepowodzeniem: Niemcom udało się wbić klin głęboki na około trzy kilometry pod Rimling, ale 100 Dywizja utrzymała pozycje, a późniejsze amerykańskie kontrataki odbierały napastnikom kolejne skrawki zdobytego terenu. Historia oficjalna US Army odnotowuje, że nawet amerykańskich dowódców zaskoczyło, jak źle przygotowano to natarcie; szczególnie słabo spisała się 17 Dywizja SS, która nie zdołała na czas wprowadzić do walki swoich czołgów. Do 5 stycznia natarcie w dolinie Saary całkowicie utknęło.
Inaczej było w górach. Dywizje grenadierów ludowych XC i LXXXIX Korpusu uderzyły na rozciągnięte placówki Task Force Hudelson na południowy wschód od Bitche i szybko je rozbiły. Najlepiej radziła sobie 361 Dywizja Grenadierów Ludowych, która jesienią wycofywała się przez te same góry i znała teren. W ciągu kilku dni Niemcy posunęli się kilkanaście kilometrów na południe, przez Philippsbourg i Baerenthal, w stronę Wingen i Wimmenau. Walki toczyły się w mrozie i śniegu, o pojedyncze wioski i skrzyżowania wąskich górskich dróg. Amerykanie przerzucali w zagrożony rejon wszystko, co mieli pod ręką – pułki 45 Dywizji Piechoty, jednostki świeżo przybyłych 70 i 63 Dywizji oraz 14 Dywizję Pancerną.
Blaskowitz i Obstfelder postanowili wykorzystać to powodzenie i od 2 stycznia wprowadzili do walki 6 Dywizję Górską SS „Nord”, przerzuconą właśnie z Norwegii po wycofaniu się Niemców z Finlandii. Była to najsilniejsza niemiecka dywizja na tym odcinku, przeszkolona do walki zimą. 4 stycznia dwa jej bataliony zajęły Wingen-sur-Moder i wzięły jeńców, ale zostały tam odcięte od własnych sił. Po zaciętych walkach z oddziałami 45 i 70 Dywizji w nocy z 6 na 7 stycznia wycofały się z miasteczka. Natarcie w Wogezach zatrzymało się, zanim dotarło do przełęczy Saverne.
Strasburg na szali
Nordwind od pierwszego dnia miała też wymiar polityczny. Już 26 grudnia Eisenhower, zaniepokojony meldunkami o niemieckich przygotowaniach, polecił Deversowi przygotować skrócenie frontu: wycofanie VI Korpusu z występu nad Lauter i odejście z równiny alzackiej na linię Wogezów. Oznaczało to oddanie Niemcom Strasburga, wyzwolonego 23 listopada przez francuską 2 Dywizję Pancerną gen. Philippe’a Leclerca. Devers zwlekał, a 1 stycznia, po telefonicznych upomnieniach ze sztabu Eisenhowera, nakazał Patchowi wycofanie się do 5 stycznia. Francuski rząd, uprzedzony przez oficerów łącznikowych, zareagował natychmiast: gen. Charles de Gaulle zapowiedział, że Strasburga będą bronić Francuzi, nawet gdyby Amerykanie odeszli, i obawiał się represji wobec mieszkańców, którzy po wyzwoleniu otwarcie opowiedzieli się za Francją. Spór rozstrzygnięto 3 stycznia na naradzie z udziałem Eisenhowera, de Gaulle’a i Winstona Churchilla.
Dalszy przebieg i koniec
Gdy natarcie w Wogezach utknęło, Niemcy przenieśli ciężar walk na równinę alzacką. W nocy z 4 na 5 stycznia 553 Dywizja Grenadierów Ludowych z Grupy Armii Himmlera przeprawiła się przez Ren pod Gambsheim na północ od Strasburga i utworzyła przyczółek, którego Amerykanie przez wiele dni nie zdołali zlikwidować. Od 7 stycznia 19 Armia uderzyła z kotła colmarskiego na północ, w stronę Strasburga, na pozycje francuskie (operacja „Sonnenwende”) i zatrzymała się kilkanaście kilometrów od miasta. Od 8–9 stycznia do walki weszły 21 Dywizja Pancerna i 25 Dywizja Grenadierów Pancernych, które przez dwa tygodnie toczyły ciężkie boje o wioski Hatten i Rittershoffen na Linii Maginota; mieszkańcy, nieewakuowani, przeczekiwali je w piwnicach i ponieśli dotkliwe straty. Pod Herrlisheim nad Renem amerykańska 12 Dywizja Pancerna dwukrotnie bezskutecznie atakowała przyczółek, wzmocniony 10 Dywizją Pancerną SS.
20–21 stycznia VI Korpus, wyczerpany i pozbawiony zapasów, wycofał się na nową linię nad rzeką Moder, na północ od Haguenau. Ostatnie niemieckie natarcia, w nocy z 24 na 25 stycznia, załamały się na tej linii, a 25 stycznia Hitler polecił przerwać ofensywę. Tego samego dnia zaczęły nadchodzić amerykańskie posiłki z Ardenów. Kilka dni później najlepsze niemieckie dywizje z Alzacji odjechały na front wschodni, gdzie od połowy stycznia trwała wielka ofensywa radziecka.
Bilans był dla Niemców niekorzystny. Według historii oficjalnej US Army 7 Armia straciła w styczniu około 14 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych, a atakujące wojska niemieckie prawie 23 tysiące. Niemcy odzyskali część północnej Alzacji i przyczółek nad Renem, ale nie rozbili VI Korpusu, nie doszli do przełęczy Saverne i nie zdobyli Strasburga. Straty alianckie dało się uzupełnić, niemieckich – nie.
Miejsce w dziejach wojny
Operacja Nordwind pozostaje w cieniu Ardenów, choć była od nich dłuższa w fazie ofensywnej i toczyła się w równie ciężkich warunkach zimowych. Pokazała, że po klęsce w Ardenach Wehrmacht wciąż był zdolny do lokalnych uderzeń, i podtrzymała u aliantów przekonanie, że Niemcy nie są jeszcze u kresu sił. Strategicznie przyniosła im jednak więcej szkody niż pożytku: wiązała na zachodzie dywizje pancerne i rezerwy w chwili, gdy na wschodzie, nad Wisłą i w Prusach Wschodnich, rozpoczynała się ofensywa, której nie miał kto zatrzymać.
Wycofanie VI Korpusu nad Moder skróciło front i w lutym pozwoliło Francuzom i Amerykanom zlikwidować kocioł colmarski (do 9 lutego 1945 roku). Teren między Moder a granicą Rzeszy Niemcy opuścili dopiero w marcu, podczas alianckiej ofensywy w Palatynacie. Spór o Strasburg zaś na długo zapadł w pamięć de Gaulle’a jako przykład tego, że wojskowe decyzje sojuszników mogą nie uwzględniać francuskich interesów narodowych – co niektórzy historycy łączą z jego późniejszą polityką wobec NATO.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 2 stycznia 1945 · PacyfikNalot B-29 na BangkokNa przełomie 2 i 3 stycznia 1945 B-29 z Indii zaatakowały most Ramy VI w Bangkoku – jedyną kolejową przeprawę przez Menam – i na pewien czas ją unieruchomiły.
- 2 stycznia 1945 · PacyfikKamikaze na drodze do LuzonuOd początku stycznia 1945 kamikaze atakowali flotę płynącą do zatoki Lingayen. Zatonął „Ommaney Bay”, trafiono „New Mexico”, „California” i „Australię”.
- 29 grudnia 1944 · Front wschodniPoczątek oblężenia Budapesztu29 grudnia 1944 Armia Czerwona wysłała do okrążonego Budapesztu parlamentariuszy z ultimatum. Obaj zginęli, a Sowieci przystąpili do szturmu na Peszt.
- 4 stycznia 1945 · PacyfikStyczniowe naloty na Formozę3–4 stycznia 1945 lotniskowce Halseya uderzyły na Formozę i Riukiu, osłaniając inwazję na Luzon. Wróciły nad wyspę 9, 15 i 21 stycznia.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 8 stycznia 1945 · Front zachodniSpór o StrasburgNa początku stycznia 1945 Eisenhower chciał wycofać wojska z rejonu Strasburga. De Gaulle odmówił i 3 stycznia wymógł zmianę decyzji. Miasta bronili Francuzi.
- 5 stycznia 1945 · Front zachodniPrzyczółek pod Gambsheim5 stycznia 1945 niemiecka 553 Dywizja Grenadierów Ludowych sforsowała Ren pod Gambsheim, na północ od Strasburga, i utworzyła przyczółek na lewym brzegu rzeki.
- 23 listopada 1944 · Front zachodniWyzwolenie Strasburga23 listopada 1944 francuska 2 Dywizja Pancerna gen. Leclerca wdarła się do Strasburga. Nad katedrą zawisła flaga – spełniła się przysięga z Kufry.
- 7 stycznia 1945 · Front zachodniOperacja Sonnenwende w Alzacji7 stycznia 1945 Niemcy uderzyli z kotła colmarskiego na północ, ku Strasburgowi. Francuzi stracili batalion w Obenheim, ale zatrzymali natarcie nad Ill.