Zabójstwo Armanda Călinescu
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Data:
- 21 września 1939
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Rumunia, faszyzm, neutralność, III Rzesza
21 września 1939 roku wczesnym popołudniem w Bukareszcie grupa legionistów faszystowskiej Żelaznej Gwardii zastrzeliła premiera Rumunii Armanda Călinescu. Zamachowcy zatrzymali jego samochód w drodze do domu, zabili ochroniarza, a premiera dobili wieloma strzałami. Potem wtargnęli do rozgłośni radiowej i zdążyli ogłosić do mikrofonu, że premier został „stracony”. Tego samego wieczoru zostali rozstrzelani bez sądu, a ich ciała wystawiono na widok publiczny w miejscu zamachu. W ciągu następnych dni rumuńskie władze zabiły, także bez sądu, co najmniej kilkaset członków ruchu legionowego. Zamach pozbawił Rumunię polityka, który najkonsekwentniej wiązał jej przyszłość ze zwycięstwem Francji i Wielkiej Brytanii, w chwili, gdy kraj próbował utrzymać neutralność między Niemcami a Związkiem Radzieckim.
„Człowiek ze stali”
Armand Călinescu urodził się 4 czerwca 1893 roku w Pitești, studiował prawo i filozofię w Bukareszcie, a doktorat z ekonomii obronił w Paryżu. Do polityki wszedł w szeregach Partii Chłopskiej, później Narodowo-Chłopskiej, i już jako podsekretarz stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych na początku lat trzydziestych zwalczał zarówno komunistów, jak i rosnący w siłę Legion Michała Archanioła, czyli Żelazną Gwardię, na której czele stał Corneliu Zelea Codreanu. Ruch ten łączył skrajny nacjonalizm, mistycyzm prawosławny i antysemityzm z kultem przemocy. W grudniu 1933 roku legioniści zamordowali premiera Iona Ducę, a Călinescu nazywał Gwardię „stowarzyszeniem morderców i plugawych profanatorów grobów”.
Gdy jesienią 1937 roku Partia Narodowo-Chłopska zawarła porozumienie wyborcze z Gwardią, Călinescu zerwał z nią i przeszedł na stronę króla Karola II. Jako minister spraw wewnętrznych był głównym wykonawcą królewskiej dyktatury, wprowadzonej w lutym 1938 roku, i jej najtwardszym ramieniem. Codreanu został aresztowany i skazany na dziesięć lat ciężkich robót. W nocy z 29 na 30 listopada 1938 roku żandarmi zamordowali go wraz z kilkunastoma innymi więźniami-legionistami podczas transportu, a władze ogłosiły, że zginęli „przy próbie ucieczki”. Legioniści uznali Călinescu za głównego winowajcę i od tej pory polowali na niego. Policja udaremniła kilka zamachów, między innymi planowany atak w gmachu Rumuńskiego Ateneum.
7 marca 1939 roku, po śmierci patriarchy Mirona Cristei, Călinescu został premierem, zachowując resorty spraw wewnętrznych i obrony. Według wielu historyków był wtedy faktycznym szefem rządu już od dłuższego czasu. W polityce zagranicznej stawiał na Francję i Wielką Brytanię, a po pakcie Ribbentrop-Mołotow przekonywał króla, że prawdziwym niebezpieczeństwem są Niemcy i że ratunkiem może być tylko ich klęska. We wrześniu 1939 roku jego rząd utrzymywał neutralność, ale pozwolił przejechać przez Rumunię złotu Banku Polskiego, a 18 września przyjął polskie władze, które przekroczyły granicę uciekając przed Armią Czerwoną, choć pod niemieckim naciskiem zapowiedział ich internowanie.
Spisek
Po śmierci Codreanu kierownictwo ruchu przejął Horia Sima, który wraz z grupą legionistów schronił się w Niemczech. Rumuńscy i zachodni historycy, między innymi niemiecki badacz Armin Heinen, wskazują, że legioniści na emigracji korzystali ze wsparcia Urzędu Polityki Zagranicznej NSDAP Alfreda Rosenberga i prawdopodobnie służby bezpieczeństwa SD. Sima wrócił nielegalnie do Rumunii latem 1939 roku.
Na czele grupy zamachowców stanął adwokat z Ploeszti Dumitru „Miti” Dumitrescu. W lutym 1939 roku, po wykryciu przez policję legionowej komórki terrorystycznej, uciekł przez granicę do Czechosłowacji, a do Bukaresztu wrócił potajemnie przez Węgry dopiero 17 września. Jego ludzie, studenci i młodzi legioniści z okolic Ploeszti, przechowywali granaty i pistolety, a za pieniądze od Dumitrescu kupili samochód, którym mieli staranować auto premiera. Według rumuńskich źródeł władze dostały pewne informacje o przygotowaniach od legionisty, który zerwał z ruchem, ale nie zdołały zapobiec zamachowi. Według rumuńskiej literatury spiskowcy początkowo rozważali jednoczesny zamach na premiera, króla i prefekta policji stolicy generała Gabriela Marinescu.
Zamach
21 września około wpół do drugiej po południu samochód premiera jechał zwykłą trasą do jego domu w dzielnicy Cotroceni. W pobliżu mostu Elefterie nad Dâmbovițą na drogę wjechał wóz konny, a w tej samej chwili auto zamachowców uderzyło w samochód premiera od tyłu. Kierowca nie zdołał ominąć wozu i zatrzymał się. Z samochodu wyskoczyło sześciu zamachowców. Najpierw zastrzelili agenta ochrony Radu Androne, który sięgnął po broń, potem otworzyli ogień do premiera przez szyby i przez otwarte drzwi. Călinescu zginął na miejscu, trafiony kilkunastoma, według sekcji ponad dwudziestoma kulami. Kierowca uciekł i zaalarmował straż przy rezydencji premiera.
Zamachowcy nie uciekali. Zatrzymali przejeżdżający samochód, pod groźbą broni kazali kierowcy zawieźć się do siedziby rumuńskiego radia przy ulicy Generała Berthelota, postrzelili portiera, rozbroili wartownika i wdarli się do studia, w którym nadawano koncert. Jeden z nich zdążył krzyknąć do mikrofonu, że premier Armand Călinescu został „stracony przez ekipę legionistów”. Według relacji pracowników rozgłośni jej kierownik zdążył przerwać emisję, a reszta oświadczenia nie poszła w eter. Według jednej z relacji słuchacze usłyszeli po kilku minutach ciszy jedynie, że „godna pożałowania okoliczność przerwała zwykłą audycję”. Zamachowcy poddali się strażnikom i zostali przewiezieni do prefektury policji.
Karol II zanotował w dzienniku, że Călinescu został „nikczemnie zamordowany przez bandę gwardzistów”, i dodał, że zaczyna się walka „na śmierć i życie”, w której trzeba rozstrzygnąć, „kto kogo”. Król od razu wskazał też na obcą inspirację. Premierem jeszcze tego samego dnia został generał Gheorghe Argeșanu, a ministrem spraw wewnętrznych generał Gabriel Marinescu.
Odwet
Odwet był natychmiastowy i bezprawny. Około 23.00 dziewięciu zatrzymanych, sześciu bezpośrednich zabójców i trzech pomocników, rozstrzelano bez sądu, a ich ciała przywieziono na miejsce zamachu i porzucono na bruku pod transparentem z napisem: „Odtąd taki będzie los zdrajców kraju”. Przez kilka dni prowadzono przed nimi urzędników i uczniów bukareszteńskich liceów, by zniechęcić młodzież do wstępowania do Gwardii.
W nocy z 21 na 22 września i w następnych dniach, z rozkazu króla (według rumuńskich źródeł przekazanego przez ministra dworu Ernesta Urdăreanu), żandarmi i policja rozstrzeliwali legionistów w całym kraju: po kilku, zwykle dwóch lub trzech, w każdym okręgu, często przypadkowo wybranych. Niektórych powieszono na słupach telegraficznych, grupę zabito w Ploeszti przed pomnikiem zamordowanego w 1933 roku premiera Duki. W obozach w Vaslui i Miercurea Ciuc oraz w więzieniu w Râmnicu Sărat zabito kilkudziesięciu przywódców ruchu, internowanych tam od miesięcy. Liczba ofiar jest różnie podawana. Źródła legionowe wymieniają z nazwiska 252 zabitych, w literaturze pojawiają się liczby od ponad 240 do ponad 300. Represje praktycznie wymordowały ówczesne kierownictwo Żelaznej Gwardii w kraju, ale nie złamały ruchu. Sima, który ocalał, umocnił swoje przywództwo.
Călinescu pochowano z honorami państwowymi. Jego trumnę wystawiono w Ateneum, a 24 września przewieziono ją koleją do Curtea de Argeș, gdzie zgodnie z jego testamentem spoczął obok rodziców. Kondolencje przysłali między innymi Neville Chamberlain, Édouard Daladier i amerykański sekretarz stanu Cordell Hull.
Czyja ręka?
Dla większości współczesnych za zamachem stał Berlin. Zabójcy przyszli spośród legionistów, których kierownictwo działało w Niemczech, a moment, kilka dni po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski, gdy Niemcy domagały się od Rumunii coraz większych ustępstw, wydawał się nieprzypadkowy. Niemiecka propaganda twierdziła z kolei, że zamach zainspirowały brytyjski i polski wywiad, by wciągnąć Rumunię do wojny. Taką wersję głosił między innymi komentator radiowy Hans Fritzsche.
Historycy oceniają sprawę ostrożniej. Wsparcie, jakie emigracyjne kierownictwo Gwardii otrzymywało od instytucji partyjnych i policyjnych Rzeszy, jest dobrze udokumentowane, a część badaczy uważa, że zamach przygotowano za niemiecką wiedzą i aprobatą. Nie znaleziono jednak dowodu, że zlecił go rząd Rzeszy, a część historyków zwraca uwagę, że destabilizacja Rumunii w pierwszych tygodniach wojny nie leżała w interesie Hitlera, któremu zależało przede wszystkim na spokojnych dostawach rumuńskiej ropy. Dla samych legionistów motywem była przede wszystkim zemsta za Codreanu, co podkreślali zarówno zamachowcy w radiu, jak i późniejsza legenda ruchu, który nazwał ich „mścicielami”.
Rząd Argetoianu
Gabinet Argeșanu, powołany do przeprowadzenia represji, przetrwał tydzień. 28 września król powierzył urząd premiera Constantinowi Argetoianu, doświadczonemu politykowi i byłemu ministrowi finansów, znanemu z ciętego języka i z pamiętników, w których bezlitośnie opisywał współczesnych. Gafencu pozostał ministrem spraw zagranicznych, a Rumunia zachowała neutralność. Argetoianu rządził niespełna dwa miesiące. Pod koniec listopada 1939 roku zastąpił go Gheorghe Tătărescu. Częste zmiany gabinetów pokazywały, że po śmierci Călinescu polityka rumuńska straciła oś i coraz bardziej zależała od improwizacji króla.
Znaczenie
Zamach z 21 września osłabił w Bukareszcie stronnictwo proalianckie właśnie wtedy, gdy Rumunia musiała zdecydować, jak przetrwać w świecie, w którym Niemcy i ZSRR podzieliły między siebie Polskę. Przez całą „dziwną wojnę” Karol II balansował między mocarstwami, ale po klęsce Francji latem 1940 roku zwrócił się ku Niemcom i zaprosił Żelazną Gwardię do rządu. Nie uratowało to ani granic kraju, ani tronu. Po utracie Besarabii, północnej Bukowiny, północnego Siedmiogrodu i Południowej Dobrudży król abdykował we wrześniu 1940 roku, a generał Ion Antonescu ogłosił 14 września Narodowe Państwo Legionowe, w którym Horia Sima został wicepremierem.
Legioniści wzięli wówczas krwawy odwet za wrzesień 1939 roku. W nocy z 26 na 27 listopada 1940 roku w więzieniu Jilava zamordowali 64 więźniów politycznych, wśród nich generałów Argeșanu i Marinescu oraz szefa wywiadu Mihaila Moruzova, a następnego dnia zabili historyka Nicolae Iorgę, byłego premiera i doradcę króla. Wysadzili też w powietrze grobowiec rodziny Călinescu w Curtea de Argeș. W styczniu 1941 roku rebelia Żelaznej Gwardii przeciw Antonescu, której towarzyszył pogrom Żydów w Bukareszcie, zakończyła się rozbiciem ruchu przez armię przy cichej zgodzie Hitlera, który wolał stabilnego sojusznika od fanatycznych ideowców. Pół roku później Rumunia Antonescu ruszyła razem z Niemcami na Związek Radziecki.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 17 września 1939 · PolskaAgresja ZSRR na Polskę17 września 1939 o świcie Armia Czerwona bez wypowiedzenia wojny wkroczyła do Polski, wykonując tajny protokół paktu z Niemcami. Polska miała dwóch najeźdźców.
- 17 września 1939 · AtlantykZatopienie HMS Courageous17 września 1939 U-29 zatopił na zachód od Irlandii lotniskowiec HMS Courageous. Zginęło 518 lub 519 ludzi. To pierwszy okręt Royal Navy zatopiony przez wroga.
- 16 września 1939 · AtlantykPierwszy konwój HX16 września 1939 z Halifaksu wypłynął do Liverpoolu konwój HX 1, osłaniany przez kanadyjskie niszczyciele. Tak zaczęła się najdłuższa seria konwojów tej wojny.
- 26 września 1939 · AtlantykPierwszy niemiecki samolot zestrzelony przez Brytyjczyków26 września 1939 Skua z „Ark Royal” zestrzelił nad Morzem Północnym łódź latającą Do 18. Niemcy ogłosili potem fałszywie, że lotniskowiec zatonął.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 6 września 1939 · DyplomacjaRumunia ogłasza neutralność6 września 1939 Rada Koronna opowiedziała się za neutralnością Rumunii. Sojusznik Polski nie przystąpił do wojny, ale zgodził się na tranzyt pomocy dla niej.
- 23 marca 1939 · GospodarkaNiemiecko-rumuński układ gospodarczy23 marca 1939 w Bukareszcie Niemcy i Rumunia podpisały traktat o rozwoju stosunków gospodarczych. Otwierał Rzeszy drogę do rumuńskiej ropy, zboża i drewna.
- 20 października 1939 · DyplomacjaNiemieckie naciski na RumunięW październiku 1939 Berlin nie zgodził się na wyjazd Mościckiego z Rumunii do Szwajcarii, a poseł Fabricius naciskał w sprawie gwarancji brytyjskiej.
- 29 marca 1940 · DyplomacjaMołotow o Besarabii29 marca 1940 Mołotow przedstawił Radzie Najwyższej ZSRR bilans wojny zimowej i przypomniał Rumunii o „nierozstrzygniętej kwestii spornej”, czyli Besarabii.