Rumunia ogłasza neutralność
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 6 września 1939
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Rumunia, neutralność, Polska, III Rzesza
6 września 1939 roku w Bukareszcie zebrała się Rada Koronna, najwyższe gremium doradcze króla Karola II, złożone z członków rządu, byłych premierów i doradców królewskich. Rada jednomyślnie uznała, że Rumunia zachowa wobec stron toczącej się wojny ścisłą neutralność, zgodną z regułami prawa międzynarodowego. Państwo, które od 1921 roku było sojusznikiem Polski, nie stanęło więc u jej boku, gdy szósty dzień odpierała ona niemiecki najazd. Decyzja nie była jednak zwykłym umyciem rąk. Rumunia zostawiła otwartą drogę, którą do Polski miał płynąć sprzęt zachodnich sojuszników, a kilka dni później przez jej terytorium przeszło złoto Banku Polskiego, władze państwowe i dziesiątki tysięcy polskich żołnierzy i uchodźców.
Między Niemcami a Związkiem Radzieckim
Rumunia z lat trzydziestych była największym państwem Europy Południowo-Wschodniej, ale też jednym z najbardziej zagrożonych. Po I wojnie światowej powiększyła terytorium dwukrotnie: przyłączyła Siedmiogród, na który ostrzyły sobie zęby Węgry, Besarabię, której nigdy nie uznał Związek Radziecki, i Południową Dobrudżę, o którą upominała się Bułgaria. Trzech sąsiadów żądało od niej ziemi. Bezpieczeństwo kraju opierało się na sojuszu z Francją, na Małej Entencie z Czechosłowacją i Jugosławią, na pakcie bałkańskim z 1934 roku oraz na przymierzu z Polską. Układ monachijski i zajęcie Czech w marcu 1939 roku pokazały, ile warte są francuskie gwarancje, a Mała Ententa przestała istnieć.
Król Karol II, który od lutego 1938 roku rządził jako dyktator, i jego premier od 7 marca 1939 roku Armand Călinescu prowadzili politykę lawirowania. Z jednej strony w marcu Rumunia podpisała z Rzeszą układ gospodarczy, który otwierał Niemcom dostęp do jej ropy i zboża. Z drugiej, 13 kwietnia przyjęła gwarancję niepodległości ogłoszoną przez Neville’a Chamberlaina i Édouarda Daladiera, a w maju zawarła z Wielką Brytanią układ handlowy i kredytowy. Minister spraw zagranicznych Grigore Gafencu zapewniał zarazem Berlin o przyjaźni, a Rumunia, podobnie jak Polska, nie chciała wpuścić na swoje terytorium Armii Czerwonej, co było jedną z przyczyn fiaska rozmów aliantów z Moskwą.
Pakt Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia był dla Bukaresztu wstrząsem. Rumuni nie znali tajnego protokołu, w którym Niemcy uznały „zainteresowanie” ZSRR Besarabią i oświadczyły, że same nie mają w tym rejonie interesów, ale łatwo mogli się domyślić, że porozumienie dwóch największych sąsiadów nie wróży im niczego dobrego. Călinescu przekonywał wtedy króla, że prawdziwym niebezpieczeństwem są Niemcy, a sojusz z nimi oznaczałby protektorat, więc ratunkiem może być tylko ich klęska w wojnie z Francją i Wielką Brytanią. Jednocześnie 27 sierpnia Gafencu zapewnił niemieckiego posła w Bukareszcie Wilhelma Fabriciusa, że w razie napaści na Polskę Rumunia ogłosi neutralność, i zaproponował Niemcom zwiększenie dostaw ropy.
Sojusz z Polską
Przymierze polsko-rumuńskie sięgało czasów wojny polsko-bolszewickiej. Konwencja o przymierzu obronnym, podpisana w Bukareszcie 3 marca 1921 roku, zobowiązywała obie strony do pomocy zbrojnej, gdyby jedna z nich została napadnięta „na swych obecnych granicach wschodnich”. Wymierzona była więc w Rosję Radziecką. Za jej głównego twórcę uważa się generała Tadeusza Rozwadowskiego. W 1926 roku zastąpił ją traktat gwarancyjny, który mówił już o pomocy na wypadek każdej napaści z zewnątrz, i odnowiono go w 1931 roku, ale tajna konwencja wojskowa, która nadawała przymierzu praktyczną treść, nadal dotyczyła tylko wschodu. Bukareszt przez całe dwudziestolecie trzymał się zdania, że sojusz polsko-rumuński obowiązuje wyłącznie wobec ZSRR. Gdy wiosną 1939 roku Gafencu rozmawiał z ministrem Józefem Beckiem, obaj starannie unikali nadania przymierzu ostrza skierowanego przeciw Niemcom.
Po 1 września Rumunia mogła więc powiedzieć, że niemiecka napaść na Polskę nie tworzy dla niej zobowiązania do wojny, i tak też to przedstawiała. W ocenie historyków liczyło się jednak co innego. Polski rząd sam nie nalegał na rumuńską pomoc zbrojną. Część rumuńskich historyków pisze wprawdzie, że Beck w pierwszych dniach września pytał o wypełnienie sojuszu, ale w polskiej literaturze przeważa pogląd, że Warszawie bardziej zależało na neutralnej Rumunii niż na słabej armii rumuńskiej na froncie. Neutralny sąsiad był jedyną drogą, którą mogły dotrzeć do Polski dostawy od Wielkiej Brytanii i Francji: statkami przez Morze Śródziemne i cieśniny tureckie do Konstancy, a stamtąd koleją przez Bukowinę do Małopolski Wschodniej. Na tym opierała się koncepcja przedmościa rumuńskiego, gdzie Wojsko Polskie miało w ostateczności bronić się aż do nadejścia pomocy.
Od komunikatu do Rady Koronnej
Bukareszt od pierwszego dnia wojny ważył każde słowo. 1 września władze rumuńskie zgodziły się na przejazd do Polski transportu broni i samolotów, któremu towarzyszyli brytyjscy oficerowie, a 3 września rumuński rząd zwrócił się do Turcji, by przez cieśniny mogły przepływać dostawy dla polskiej armii. 4 września, nazajutrz po tym, jak Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, rząd ogłosił komunikat, że Rumunia chce nadal zachowywać pokojową postawę i dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, ale będzie czuwać nad bezpieczeństwem interesów narodowych i jest zdolna obronić swoje granice. Tego samego dnia neutralność ogłosiło wiele innych państw.
Berlin pilnował, by Rumunia nie zrobiła niczego więcej. 5 września minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim von Ribbentrop dał Bukaresztowi do zrozumienia, że Niemcy nie będą tolerować żadnych wrogich działań przeciwko Rumunii. Według brytyjskiej historyczki Rebekki Haynes, autorki monografii polityki rumuńskiej wobec Niemiec, chodziło przede wszystkim o Węgry, które mogły wykorzystać wojnę do odebrania Siedmiogrodu. Była to obietnica, a zarazem ostrzeżenie: ochrona Rzeszy miała należeć się Rumunii tylko dopóty, dopóki będzie ściśle neutralna i nie będzie wspierać Polski.
Rada Koronna z 6 września miała nadać neutralności najwyższą sankcję. Przy jednym stole zasiedli król, rząd Călinescu i dawni premierzy, wśród nich historyk Nicolae Iorga, który przestrzegał, by Rumunia nie prowadziła „polityki strachu”. Uchwała mówiła o zachowaniu neutralności wobec stron obecnego konfliktu i zabezpieczeniu granic. Rumuńscy historycy podkreślają, że Rada jednocześnie zgodziła się co do zasady na przejazd przez terytorium kraju materiałów wojennych przeznaczonych dla Polski. Rząd liczył też, że wspólną neutralność uda się zbudować z partnerami z Ententy Bałkańskiej, przede wszystkim z Turcją i Jugosławią, i stworzyć na południowym wschodzie Europy blok państw, które wojna ominie.
Neutralność życzliwa Polsce
W praktyce rumuńska neutralność przez pierwsze dwa tygodnie wojny była przychylna Polsce. Polski ambasador w Bukareszcie Roger Raczyński rozmawiał z rządem, w którym premier Călinescu otwarcie wiązał przyszłość kraju ze zwycięstwem aliantów. Konstanca miała stać się portem, do którego przypłyną zamówione przez Polskę we Francji i Wielkiej Brytanii samoloty, czołgi i amunicja. Większość tych dostaw nigdy jednak nie dotarła na czas. Statki potrzebowały tygodni, a front w Polsce załamywał się w ciągu dni. Tego samego 6 września Niemcy zajęli Kraków, a polskie dowództwo wycofywało wojska za Wisłę.
Na przychylność Bukaresztu Polacy mieli wkrótce liczyć w znacznie poważniejszej sprawie. W pierwszych dniach września z Warszawy wywieziono na wschód złoty zapas Banku Polskiego, kilkadziesiąt ton kruszcu, i to właśnie przez Rumunię miał on dotrzeć na Zachód.
Znaczenie
Decyzja z 6 września wyznaczyła politykę Rumunii na następne dziewięć miesięcy. Neutralność nie uchroniła jej jednak przed naciskiem Berlina, który już 12 i 14 września zmusił Bukareszt do ograniczenia tranzytu i zapowiedzi internowania polskich władz. Gdy 17 września Armia Czerwona wkroczyła do Polski, rząd polski nie wezwał Rumunii do wypełnienia sojuszu, choć tym razem był to dokładnie ten przypadek, który przewidywała konwencja z 1921 roku. Prezydent Ignacy Mościcki, rząd i Naczelny Wódz Edward Rydz-Śmigły przekroczyli w nocy z 17 na 18 września granicę i zostali internowani. Mimo to przez Rumunię przeszło kilkadziesiąt tysięcy polskich żołnierzy, z których wielu przedostało się z rumuńskich obozów do Francji i walczyło dalej w Polskich Siłach Zbrojnych. 21 września legioniści faszystowskiej Żelaznej Gwardii zamordowali premiera Călinescu, najbardziej proalianckiego polityka w otoczeniu króla.
Rumunia trzymała się neutralności do lata 1940 roku. Klęska Francji zburzyła podstawy, na których ją oparto. W czerwcu 1940 roku ZSRR ultimatum odebrał Rumunii Besarabię i północną Bukowinę, w sierpniu drugi arbitraż wiedeński przyznał północny Siedmiogród Węgrom, a we wrześniu Bułgaria odzyskała Południową Dobrudżę. Karol II abdykował, władzę przejął generał Ion Antonescu, a 23 listopada 1940 roku Rumunia przystąpiła do paktu trzech. W czerwcu 1941 roku jej wojska ruszyły razem z Wehrmachtem na Związek Radziecki. Kraj, który we wrześniu 1939 roku chciał przeczekać wojnę między mocarstwami, stał się jednym z najważniejszych sojuszników Hitlera i głównym dostawcą ropy dla niemieckiej machiny wojennej.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 6 września 1939 · PolskaNiemcy zajmują Kraków6 września 1939 do niebronionego Krakowa weszły wojska niemieckiej 14 Armii. Armia „Kraków” cofała się już nad Nidę i Dunajec, a skarby Wawelu były w drodze.
- 4 września 1939 · Front zachodniBrytyjski Korpus Ekspedycyjny we Francji4 września 1939 z Portsmouth wypłynęły do Francji czołowe oddziały BEF. Na początku października cztery dywizje lorda Gorta zajęły odcinek frontu pod Lille.
- 4 września 1939 · Daleki WschódJaponia pozostaje poza wojną w Europie4 września 1939 rząd Nobuyukiego Abe ogłosił, że Japonia nie będzie się mieszać do wojny w Europie i skupi się na zakończeniu „incydentu chińskiego”.
- 4 września 1939 · AtlantykPierwsze naloty RAF4 września 1939 brytyjskie bombowce zaatakowały okręty pod Wilhelmshaven i Brunsbüttel. Bomby w „Scheera” nie wybuchły, a RAF stracił 7 samolotów.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 20 października 1939 · DyplomacjaNiemieckie naciski na RumunięW październiku 1939 Berlin nie zgodził się na wyjazd Mościckiego z Rumunii do Szwajcarii, a poseł Fabricius naciskał w sprawie gwarancji brytyjskiej.
- 18 września 1939 · PolitykaPolskie władze przekraczają granicę rumuńskąW nocy z 17 na 18 września 1939 prezydent, rząd i Naczelny Wódz przeszli do Rumunii, licząc na przejazd do Francji. Rumuni ich internowali.
- 21 września 1939 · Zbrodnie i represjeZabójstwo Armanda Călinescu21 września 1939 legioniści Żelaznej Gwardii zastrzelili w Bukareszcie premiera Rumunii Armanda Călinescu. Odwetem były egzekucje setek legionistów bez sądu.
- 24 grudnia 1939 · PolitykaMościcki opuszcza Rumunię24 grudnia 1939 Rumunia wbrew Niemcom zgodziła się na wyjazd byłego prezydenta Mościckiego do Szwajcarii. Wyjechał z rodziną w Boże Narodzenie.