Polskie władze przekraczają granicę rumuńską
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 18 września 1939
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Polska, Rumunia, kampania wrześniowa, Ignacy Mościcki
W nocy z 17 na 18 września 1939 roku najwyższe władze Rzeczypospolitej opuściły kraj. Most na Czeremoszu między Kutami a rumuńską Wyżnicą przekroczyli prezydent Ignacy Mościcki, premier Felicjan Sławoj Składkowski z ministrami, minister spraw zagranicznych Józef Beck, a krótko po północy także Naczelny Wódz marszałek Edward Rydz-Śmigły. Mieli przejechać przez sojuszniczą Rumunię do Francji i tam kontynuować wojnę. Rumunia, naciskana przez Niemcy, już 18 września postanowiła ich internować. Prezydent, który nie mógł sprawować urzędu, 30 września zrzekł się go na rzecz Władysława Raczkiewicza przebywającego w Paryżu. Tak narodziły się władze Polski na uchodźstwie.
Przedmoście rumuńskie
Po klęskach pierwszego tygodnia wojny władze państwowe kolejno opuszczały Warszawę. Rząd wyjechał ze stolicy 5–7 września, Naczelny Wódz w nocy z 6 na 7 września przeniósł sztab do Brześcia. Prezydent Mościcki, którego wojna zastała w Spale, 8 września znalazł się w Ołyce na Wołyniu, a około 14 września w dworze w Załuczu nad Czeremoszem, w pobliżu Śniatynia. Rząd urzędował w Kosowie, Naczelny Wódz od 15 września w Kołomyi, a korpus dyplomatyczny, który towarzyszył władzom od Warszawy, w Kutach.
Wybór tego zakątka dawnej Galicji Wschodniej nie był przypadkowy. Gdy 15 września Warszawa była już okrążona, Rydz-Śmigły zamierzał oprzeć resztki wojska o tzw. przedmoście rumuńskie, obszar wzdłuż Dniestru i Stryja przy granicy z Rumunią i Węgrami. Przez rumuńskie porty, zwłaszcza Konstancę, i przez rumuńskie koleje miały napływać dostawy broni od Francji i Wielkiej Brytanii. Ten plan zakładał życzliwą neutralność Rumunii, związanej z Polską sojuszem od 1921 roku. Sojusz miał jednak ostrze skierowane wyłącznie na wschód: zobowiązywał do pomocy w razie napaści na wschodnie granice, a nie w wojnie z Niemcami. Bukareszt, który 6 września ogłosił neutralność, od pierwszych dni wojny znajdował się pod silną presją Berlina. 14 września rumuński rząd pod naciskiem Niemiec postanowił, że w razie przejścia polskich władz na swoje terytorium zostaną one internowane.
17 września
O świcie 17 września granicę wschodnią przekroczyła Armia Czerwona. Plan obrony przedmościa stracił sens: radzieckie oddziały pancerne szły na południe, w kierunku Tarnopola i granicy rumuńskiej, i w ciągu doby mogły odciąć władze od jedynej drogi na zachód. Polska wciąż walczyła, ale kampania była przegrana. Rząd nie zażądał od Rumunii wypełnienia zobowiązań sojuszniczych, choć napaść ZSRR formalnie stwarzała casus foederis. Wiedział, że Rumunia nie zaryzykuje wojny ze Związkiem Radzieckim i Niemcami naraz, a liczył na coś innego: na swobodny przejazd do Francji.
Tego dnia w Kutach naradzali się prezydent, Naczelny Wódz, premier i minister Beck. Postanowiono przekroczyć granicę. Mościcki wydał orędzie, w którym oświadczał, że „choć z ciężkim sercem”, postanowił „przenieść siedzibę Prezydenta Rzeczypospolitej i naczelnych władz państwa na terytorium jednego z naszych sojuszników”. Rydz-Śmigły wydał wojsku dyrektywę ogólną nakazującą odwrót na Rumunię i Węgry i walkę z Sowietami tylko w razie ataku lub próby rozbrojenia. Beck uzgadniał przez ambasadora w Bukareszcie Rogera Raczyńskiego warunki przejazdu. Z polskiej perspektywy władze miały tylko przejechać przez terytorium sojusznika, korzystając z prawa przejazdu, które, jak sądzono, Rumunia zagwarantowała.
Most w Kutach
Wieczorem na drewniany most w Kutach, ponad trzystumetrową przeprawę drogowo-kolejową na granicznej rzece, wjechały limuzyny. Prezydent przekroczył granicę około 21.45. Za nim przejechali premier i ministrowie, Beck, marszałek Sejmu Wacław Makowski i marszałek Senatu Bogusław Miedziński, urzędnicy ministerstw, kilku wojewodów i generałowie. W Kutach od kilku dni czekały tysiące uchodźców, a przez ten sam most przeszli wcześniej dyplomaci państw obcych.
Rydz-Śmigły długo się wahał. Według relacji rozważał pozostanie w kraju i dołączenie do walczących oddziałów, ostatecznie jednak uległ namowom otoczenia. Przejechał przez most krótko po północy, już 18 września. Według relacji świadków wojewoda wileński płk Ludwik Bociański próbował go zatrzymać, a po nieudanej próbie strzelił do siebie, raniąc się w pierś. Ta scena stała się symbolem nastrojów tamtej nocy. Dla wielu żołnierzy, którzy w tym czasie wciąż walczyli pod Lwowem, Tomaszowem Lubelskim czy w Warszawie, wyjazd wodza był wstrząsem, którego nie zatarły żadne późniejsze wyjaśnienia.
Kuty nie były jedyną przeprawą. Przez mosty na Dniestrze w Zaleszczykach, przez Śniatyn i inne przejścia graniczne w następnych dniach przechodziły do Rumunii oddziały wojska, lotnicy z samolotami, urzędnicy i tysiące uciekinierów. Przez Śniatyn wywieziono z kraju zapasy złota Banku Polskiego, które później z Konstancy trafiły na Zachód. Według polskich szacunków do końca września do Rumunii przedostało się około 50 tysięcy żołnierzy, w tym kilka tysięcy oficerów, a także wielu cywilów.
Internowanie
Rumunia, zgodnie z V konwencją haską z 1907 roku o prawach i obowiązkach państw neutralnych, musiała internować żołnierzy walczących armii, którzy weszli na jej terytorium. Sporne było, czy dotyczy to także głowy państwa i rządu w tranzycie. Bukareszt, w którym rządził król Karol II, a premierem był Armand Călinescu, znalazł się między młotem a kowadłem. Niemcy groziły, a Związek Radziecki, który właśnie zajmował polskie Kresy, nigdy nie uznał przynależności Besarabii do Rumunii. Według polskich relacji Rumuni byli gotowi przepuścić polskie władze jedynie jako osoby prywatne, które zrezygnują z wszelkiej działalności politycznej i z wykonywania swoich funkcji. Prezydent i rząd odmówili, bo oznaczałoby to faktyczną kapitulację państwa.
Około południa 18 września Beck otrzymał decyzję rządu rumuńskiego: polskie władze zostaną internowane i rozdzielone. Prezydenta przewieziono do Bicaz w Karpatach Wschodnich, gdzie zamieszkał w królewskim domu myśliwskim. Członków rządu umieszczono w uzdrowisku Slănic na Wołoszczyźnie, a Naczelnego Wodza w Krajowej. Wszyscy byli pod nadzorem policji, a kontakt między nimi i ze światem był utrudniony. Polskie protesty, powołujące się na sojusz i na obietnicę przejazdu, nie przyniosły skutku. Część historyków zwraca uwagę, że także Francja nie zabiegała usilnie o uwolnienie ekipy, którą obciążano odpowiedzialnością za klęskę, i wolała, by na Zachodzie powstał nowy rząd.
Żołnierzy kierowano do obozów internowania, ale tu władze rumuńskie postępowały znacznie łagodniej. Strażnicy często przymykali oczy na ucieczki, a polskie placówki dyplomatyczne organizowały przerzut ludzi przez Jugosławię, Włochy i porty Morza Czarnego do Francji. W ten sposób z Rumunii i Węgier wydostało się w ciągu następnych miesięcy kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, którzy zasilili odtwarzane we Francji polskie wojsko.
Zmiana prezydenta
Internowany prezydent nie mógł sprawować urzędu. Konstytucja kwietniowa z 1935 roku przewidywała jednak, że w czasie wojny prezydent wyznacza następcę na wypadek opróżnienia urzędu przed zawarciem pokoju (art. 24). 1 września Mościcki wyznaczył na tę funkcję Rydza-Śmigłego, ale internowany marszałek nie wchodził już w grę. Prezydent przesłał więc w zalakowanej kopercie przez ambasadora w Paryżu Juliusza Łukasiewicza nominację dla ambasadora w Rzymie gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Gdy 25 września nominację ujawniono, sprzeciwiły się jej rząd francuski premiera Édouarda Daladiera, a za nim brytyjski, a także skupiona w Paryżu opozycja antysanacyjna. Wieniawa, bliski współpracownik Piłsudskiego, uchodził za symbol ekipy obwinianej o klęskę. Listem z datą 27 września zrzekł się następstwa.
Mościcki wskazał wtedy Władysława Raczkiewicza, byłego marszałka Senatu i wojewodę pomorskiego, który także przeszedł granicę w Kutach i 27 września dotarł do Paryża. 29 września wieczorem prezydent w Bicaz pisemnie zrzekł się urzędu, a 30 września Raczkiewicz złożył w Paryżu przysięgę jako prezydent Rzeczypospolitej. Tego samego dnia dymisję złożył rząd Składkowskiego, a nowy prezydent powierzył misję utworzenia rządu gen. Władysławowi Sikorskiemu, przeciwnikowi sanacji, który również przedostał się przez Rumunię do Francji. Dzięki tej procedurze zachowano ciągłość konstytucyjną państwa polskiego, mimo że jego terytorium zajęli dwaj okupanci.
Miejsce w dziejach wojny
Przejście władz do Rumunii zakończyło istnienie II Rzeczypospolitej jako państwa sprawującego władzę na własnym terytorium, ale nie zakończyło istnienia państwa. Niemcy i Związek Radziecki ogłaszały, że Polska przestała istnieć, i 28 września podzieliły jej ziemie. Tymczasem uznawany przez aliantów rząd w Paryżu, a od czerwca 1940 roku w Londynie, wraz z wojskiem odtwarzanym na Zachodzie i państwem podziemnym w kraju, sprawił, że Polska do końca wojny pozostała jej stroną. 7 listopada 1939 roku Sikorski zastąpił Rydza-Śmigłego na stanowisku Naczelnego Wodza.
Dla internowanych przywódców sanacji wrzesień oznaczał koniec kariery. Nowe władze obarczały ich winą za klęskę i nie chciały ich widzieć na Zachodzie. Mościcki w grudniu 1939 roku wyjechał do Szwajcarii, gdzie zmarł w 1946 roku. Beck, chory na gruźlicę, zmarł w rumuńskim internowaniu w 1944 roku. Rydz-Śmigły w grudniu 1940 roku uciekł na Węgry, jesienią 1941 roku przedostał się do okupowanej Warszawy i zmarł tam kilka tygodni później. Obraz kolumny limuzyn przejeżdżających nocą przez most w Kutach, gdy wojsko wciąż walczyło, na długo został w polskiej pamięci symbolem odpowiedzialności przedwojennego obozu rządzącego za katastrofę 1939 roku. Historycy wskazują jednak, że pozostanie w kraju oznaczałoby niewolę niemiecką lub radziecką i mogło pozbawić Polskę legalnych władz uznawanych przez sojuszników.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 17 września 1939 · PolskaAgresja ZSRR na Polskę17 września 1939 o świcie Armia Czerwona bez wypowiedzenia wojny wkroczyła do Polski, wykonując tajny protokół paktu z Niemcami. Polska miała dwóch najeźdźców.
- 19 września 1939 · PolskaSpotkanie wojsk niemieckich i radzieckichArmia Czerwona zajęła Wilno, a pod Lwowem i Brześciem zetknęła się z Wehrmachtem. 22 września Guderian przekazał Brześć brygadzie pancernej Kriwoszeina.
- 16 września 1939 · AtlantykPierwszy konwój HX16 września 1939 z Halifaksu wypłynął do Liverpoolu konwój HX 1, osłaniany przez kanadyjskie niszczyciele. Tak zaczęła się najdłuższa seria konwojów tej wojny.
- 15 września 1939 · PolskaOkrążenie Warszawy15 września 1939 niemiecka 3 Armia stanęła pod Pragą i odcięła Warszawę od wschodu. Dzień później obrońcy odrzucili żądanie kapitulacji.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 6 września 1939 · DyplomacjaRumunia ogłasza neutralność6 września 1939 Rada Koronna opowiedziała się za neutralnością Rumunii. Sojusznik Polski nie przystąpił do wojny, ale zgodził się na tranzyt pomocy dla niej.
- 20 października 1939 · DyplomacjaNiemieckie naciski na RumunięW październiku 1939 Berlin nie zgodził się na wyjazd Mościckiego z Rumunii do Szwajcarii, a poseł Fabricius naciskał w sprawie gwarancji brytyjskiej.
- 24 grudnia 1939 · PolitykaMościcki opuszcza Rumunię24 grudnia 1939 Rumunia wbrew Niemcom zgodziła się na wyjazd byłego prezydenta Mościckiego do Szwajcarii. Wyjechał z rodziną w Boże Narodzenie.
- 14 września 1939 · DyplomacjaNiemiecka presja na Rumunię14 września 1939 rząd rumuński pod naciskiem Berlina postanowił internować polskie władze, gdyby weszły do Rumunii, i ograniczył tranzyt broni do Polski.