TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa pod Wadi Akarit

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
7 kwietnia 1943
Autor:
Natalia
Bitwa:
Kampania tunezyjska
Tagi:
Tunezja, Bernard Law Montgomery, Wielka Brytania, Indie

Na początku kwietnia 1943 roku wojska Osi w Tunezji broniły się już na coraz mniejszym obszarze. Od zachodu i północy naciskała na nie brytyjska 1 Armia gen. Kennetha Andersona, w środkowej części kraju amerykański II Korpus gen. George’a Pattona, a od południa – 8 Armia gen. Bernarda Montgomery’ego, która po przełamaniu linii Mareth podeszła pod ostatnią dogodną pozycję obronną na wybrzeżu – nad Wadi Akarit, na północ od Kabis. W nocy z 5 na 6 kwietnia i w ciągu 6 kwietnia Brytyjczycy i Hindusi przełamali tę pozycję, a 7 kwietnia, gdy armia włosko-niemiecka cofała się na północ, czołowe oddziały Ósmej Armii spotkały się z Amerykanami nacierającymi od zachodu. Front aliancki w Tunezji stał się ciągły.

Kalendaria odnotowują pod 1 kwietnia, że alianci „nadal spychają Niemców w róg Tunezji”, a pod 7 kwietnia – że Amerykanie od zachodu i Brytyjczycy od wschodu połączyli się „w pobliżu Kafsy”. Oba zdania wymagają uściślenia. W południowej Tunezji większość obrońców stanowili Włosi – broniąca Wadi Akarit 1 Armia włoska gen. Giovanniego Messego składała się w większości z dywizji włoskich, wzmocnionych kilkoma niemieckimi. Spotkanie nastąpiło zaś nie pod samą Kafsą, którą Amerykanie zajęli już w marcu, lecz na drodze z El Guettar do Kabis, kilkadziesiąt kilometrów dalej na wschód.

Sytuacja na początku kwietnia

Po lądowaniu aliantów w Maroku i Algierii w listopadzie 1942 roku (operacja Torch) Niemcy i Włosi zdołali obsadzić Tunezję i przez całą zimę utrzymywali przyczółek wokół Tunisu i Bizerty. W lutym próbowali odzyskać inicjatywę – pod Sidi Bu Zajd i na przełęczy Kasserine zadali Amerykanom dotkliwe straty – ale nie mieli sił, by rozwinąć powodzenie. Od 9 marca, po wyjeździe Rommla do Europy, wszystkimi wojskami Osi w Tunezji dowodził jako dowódca Grupy Armii Afryka gen. Hans Jürgen von Arnim.

Pod koniec marca położenie Osi wyraźnie się pogorszyło. Ósma Armia, po krwawym natarciu czołowym nad Wadi Zigzaou, obeszła linię Mareth przez przełęcz Tebaga i zmusiła armię Messego do odwrotu. Jednocześnie II Korpus Pattona nacierał z rejonu Kafsy na wschód: w dolinie El Guettar amerykańska 1 Dywizja Piechoty odparła 23 marca natarcie 10 Dywizji Pancernej, a dalej na północ 1 Dywizja Pancerna bezskutecznie próbowała przebić się przez wzgórza pod Maknasi. Celem Amerykanów było wyjście na równinę nadmorską i zagrożenie tyłom armii Messego, ale niemieckie i włoskie oddziały na grzbietach górskich zatrzymywały ich przez cały koniec marca i pierwsze dni kwietnia. W północnej Tunezji 1 Armia przygotowywała się do natarcia w kierunku Tunisu, a francuski XIX Korpus trzymał odcinek środkowy.

Tak wyglądało owo „spychanie w róg”, o którym mówią kalendaria pod 1 kwietnia: alianci mieli przewagę liczebną, materiałową i coraz wyraźniej panowali w powietrzu, a ich lotnictwo i marynarka coraz skuteczniej odcinały dostawy przez Cieśninę Sycylijską. Oś nie mogła jednak jeszcze zostać zepchnięta do morza, dopóki trzymała przesmyk pod Kabis.

Przesmyk Kabis

Pozycja nad Wadi Akarit, wskazywana od dawna przez Rommla jako najlepsze miejsce do obrony południowej Tunezji, zamykała przesmyk szeroki na kilkanaście kilometrów między Morzem Śródziemnym a słonymi bagnami, przedłużeniem Wielkiego Szottu. W odróżnieniu od linii Mareth nie dało się jej obejść przez pustynię – trzeba było uderzyć czołowo. Od wybrzeża linia biegła wzdłuż suchego koryta Wadi Akarit, nieprzekraczalnego dla czołgów, dalej przez wzgórze Dżabal ar-Rumana, zasłonięte rowem przeciwpancernym, a na zachodzie opierała się o strome, poszarpane masywy Dżabal Fatnassa i Dżabal al-Mida.

Bronił jej XX i XXI Korpus włoski: dywizje Trieste, Giovani Fascisti, Spezia i Pistoia, wzmocnione niemiecką 90 i 164 Dywizją Lekką; w odwodzie stała 15 Dywizja Pancerna. Większość tych jednostek była już mocno wykrwawiona w poprzednich bitwach.

Nocne natarcie 4 Dywizji Indyjskiej

Montgomery zamierzał uderzyć na wąskim odcinku siłami XXX Korpusu gen. Olivera Leese’a: 51 Dywizja Szkocka (Highland) miała zaatakować Dżabal ar-Rumana, 50 Dywizja (Northumbrian) – środek pozycji, a 4 Dywizja Indyjska gen. Francisa Tukera – lewe skrzydło. Tuker przekonał go jednak, by zamiast uderzać w lukę u podnóża wzgórz, zająć same masywy górskie, które Włosi uważali za niemal nie do przejścia. Jego batalionom, w tym gurkhom z Nepalu, wyszkolonym do walki w górach na pograniczu północno-zachodnim Indii, takie zadanie odpowiadało najlepiej. Hindusi mieli ruszyć w ciemności, kilka godzin przed resztą armii i bez poprzedzającego ostrzału artyleryjskiego, który zdradziłby zamiar.

Późnym wieczorem 5 kwietnia indyjskie i gurkhijskie bataliony zaczęły się bezgłośnie wspinać na Dżabal Fatnassa. Walczono w dużej mierze na bagnety i kukri, o pojedyncze stanowiska na grzbietach i w wąwozach. Za opanowanie jednego z nich, bronionego z karabinów maszynowych, subedar Lalbahadur Thapa z 1 batalionu 2 Pułku Strzelców Gurkhów otrzymał Krzyż Wiktorii. Do świtu dywizja opanowała większość masywu, a rano jej oddziały zeszły na równinę za pozycją, kilka kilometrów na tyłach obrońców, biorąc tysiące jeńców, głównie z dywizji Spezia i Pistoia.

Uderzenie 6 kwietnia

O 4.15 rano 6 kwietnia, po nawale kilkuset dział, ruszyły do natarcia dywizje 51 i 50. Szkoci z 152 Brygady zdobyli grzbiet Dżabal ar-Rumana i przerzucili przejścia przez pole minowe i rów przeciwpancerny, a brygady 153 i 154 uderzyły wzdłuż wybrzeża. W centrum 50 Dywizja natrafiła na zacięty opór dobrze okopanej włoskiej piechoty, uzbrojonej w liczne karabiny maszynowe i granaty; 6 batalion Green Howards stracił w tym natarciu ponad stu dwudziestu zabitych, a szeregowiec Eric Anderson z 5 batalionu East Yorkshire otrzymał pośmiertnie Krzyż Wiktorii za wynoszenie rannych spod ognia. Przez rów przeciwpancerny przed frontem 50 Dywizji pomogli jej przejść żołnierze z 4 Dywizji Indyjskiej.

Rano Tuker uważał, że droga na północ stoi otworem, i domagał się natychmiastowego wprowadzenia do walki X Korpusu gen. Briana Horrocksa z 1 Dywizją Pancerną i 2 Dywizją Nowozelandzką. Wprowadzanie odwodów szło jednak powoli, a Messe tymczasem skierował do kontrataku wszystko, co miał: z zachodnich wzgórz przesunął do centrum 164 Dywizję Lekką, a po południu rzucił do natarcia 15 Dywizję Pancerną razem z 90 Dywizją Lekką. Ich uderzenia spadły głównie na Szkotów na Dżabal ar-Rumana. 7 batalion Argyll and Sutherland Highlanders odparł kilka ataków; jego dowódca, ppłk Lorne Campbell, ranny, kierował obroną przez cały dzień i również otrzymał Krzyż Wiktorii. Część wzgórza przechodziła z rąk do rąk, ale do wieczora przełamanie było utrzymane.

O zmroku 6 kwietnia Messe uznał, że pozycji nie da się bronić. Jego dywizje straciły większość ludzi i sprzętu, a od zachodu nadal naciskali Amerykanie, wiążąc niemieckie dywizje pancerne, które dotąd stały naprzeciw El Guettar. Feldmarszałek Albert Kesselring i Comando Supremo w Rzymie nalegali na dalszą obronę, ale Arnim zgodził się na odwrót. W nocy z 6 na 7 kwietnia armia włoska po cichu wycofała się na północ, w kierunku pozycji pod An-Nafidą (Enfidaville), oddalonej o mniej więcej 240 kilometrów. O świcie 7 kwietnia Brytyjczycy zastali przed sobą puste okopy.

Spotkanie na drodze do Kabis

Odwrót znad Wadi Akarit odsłonił także front amerykański. Oddziały Osi, które przez dwa tygodnie zatrzymywały II Korpus na wzgórzach na wschód od El Guettar, musiały się wycofać, by nie zostać odcięte. 7 kwietnia Amerykanie ruszyli drogą z El Guettar w stronę Kabis i około godziny 17 ich czołowe oddziały spotkały się z rozpoznaniem Ósmej Armii – według większości relacji z samochodami pancernymi 12 Pułku Lansjerów. Miejsce spotkania leżało na drodze z Kafsy do Kabis, kilkadziesiąt kilometrów na wschód od samej Kafsy i El Guettar.

Spotkanie miało przede wszystkim znaczenie symboliczne: żołnierze armii, która przeszła od El Alamein ponad dwa tysiące kilometrów przez Egipt i Libię, podali rękę żołnierzom, którzy pięć miesięcy wcześniej wylądowali w Maroku i Algierii. Od tej chwili alianci mieli w Tunezji jeden ciągły front, od Morza Śródziemnego na północy po wybrzeże na wschodzie, a wojska Osi broniły się już tylko w północno-wschodniej części kraju. Wojskowo bardziej liczyło się to, że Amerykanom nie udało się wcześniej przeciąć drogi odwrotu armii Messego. Gen. Harold Alexander, dowódca 18 Grupy Armii, uznał, że to Ósma Armia, a nie II Korpus, poprowadzi dalszy pościg wzdłuż wybrzeża, i wkrótce przesunął Amerykanów na północny odcinek frontu.

Fondouk

Alexander próbował jeszcze odciąć cofającą się armię Messego uderzeniem od zachodu. IX Korpus gen. Johna Crockera – brytyjska 6 Dywizja Pancerna, brygada z 46 Dywizji Piechoty i amerykańska 34 Dywizja Piechoty gen. Charlesa Rydera – miał przejść przez przełęcz Fondouk i wyjść na równinę pod Kairuanem, na drodze odwrotu Osi. 8 kwietnia Amerykanie, zmuszeni przez Crockera do natarcia czołowego przez otwarty teren, utknęli pod ogniem z wzgórza Dżabal Hauarib i ponieśli ciężkie straty. 9 kwietnia brytyjska 26 Brygada Pancerna przebiła się przez zaminowaną przełęcz, tracąc kilkadziesiąt czołgów. Przełęcz zdobyto, ale za późno: armia Messego zdążyła już przejść na północ. Crocker publicznie obwinił Amerykanów za niepowodzenie, co na długo zatruło stosunki brytyjsko-amerykańskie w Tunezji, a 34 Dywizja została wycofana na szkolenie – choć wielu historyków uważa, że winę ponosił przede wszystkim plan narzucony przez dowódcę korpusu.

Straty

Bitwa nad Wadi Akarit kosztowała Ósmą Armię według brytyjskiej historii oficjalnej około 1300 zabitych, rannych i zaginionych oraz 32 czołgi; inne opracowania podają wyższe liczby, do około 2000 ludzi. Straty Osi były znacznie większe. Do niewoli trafiło około 7000 żołnierzy, w ogromnej większości Włochów. 15 Dywizja Pancerna była poważnie osłabiona, 164 Dywizja Lekka straciła większość broni i pojazdów, dywizja Spezia stopniała do sił półtorej kompanii, a z resztek kilku dywizji włoskich trzeba było tworzyć zbiorcze oddziały. Mimo to Messe zdołał wyprowadzić z przesmyku zasadniczy trzon swojej armii – brytyjski pościg, jak po El Alamein i po Mareth, okazał się zbyt powolny, by ją okrążyć.

Miejsce w wojnie

Wadi Akarit była ostatnią wielką bitwą Ósmej Armii na pustyni i ostatnią pozycją, na której Oś mogła oddzielać od siebie dwie nacierające na nią armie alianckie. Po jej utracie wybrzeże Tunezji aż po An-Nafidę stało otworem: 10 kwietnia Brytyjczycy weszli do Safakisu, 12 kwietnia do Susy, a w następnych dniach podeszli pod góry osłaniające od południa przylądek Bon. Bitwa przyniosła też uznanie 4 Dywizji Indyjskiej, której nocne natarcie na Dżabal Fatnassa uchodzi za jeden z najlepszych przykładów walki piechoty w górach w całej kampanii afrykańskiej, oraz trzy Krzyże Wiktorii.

Połączenie armii alianckich 7 kwietnia zamknęło też okres, w którym Amerykanie i Brytyjczycy prowadzili w Afryce dwie osobne wojny. Odtąd wszystkie siły lądowe w Tunezji działały w ramach jednej grupy armii pod dowództwem Alexandra, podlegającego gen. Dwightowi Eisenhowerowi. Spory o to, kto zawiódł pod Fondouk i dlaczego II Korpus nie zdołał przeciąć drogi odwrotu Messego, pokazały jednak, jak kruche było jeszcze zaufanie między sojusznikami. Amerykanie domagali się samodzielnego zadania w końcowej fazie kampanii; w drugiej połowie kwietnia II Korpus, przejęty przez gen. Omara Bradleya, gdy Patton wrócił do przygotowań do inwazji na Sycylię, przesunięto na północny skraj frontu, naprzeciw Bizerty.

Na początku maja 1943 roku alianci przełamali obronę Osi pod Tunisem i Bizertą, a 13 maja ostatnie oddziały niemieckie i włoskie w Afryce skapitulowały. Messe, mianowany w przeddzień marszałkiem Włoch, poddał się jako jeden z ostatnich. Do niewoli trafiło około 250 tysięcy żołnierzy Osi, więcej niż pod Stalingradem. Wadi Akarit była jednym z ostatnich kroków na tej drodze – bitwą, po której los wojsk Osi w Afryce był już przesądzony.

W tym samym czasie

(03)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.