Błękitna Dywizja
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 20 sierpnia 1941
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Hiszpania, Francisco Franco, Wehrmacht, ZSRR
20 sierpnia 1941 roku z poligonu Grafenwöhr w Bawarii odjechały pierwsze pociągi z żołnierzami hiszpańskiej Błękitnej Dywizji (División Azul). Oficjalnie nazywała się ona w Hiszpanii Hiszpańską Dywizją Ochotników (División Española de Voluntarios), a w niemieckich wojskach lądowych – 250 Dywizją Piechoty. Około 18 tysięcy ochotników, w większości falangistów i zawodowych wojskowych, przeszło w Niemczech pięciotygodniowe szkolenie i jechało teraz na wojnę ze Związkiem Radzieckim. Dowodził nimi gen. dyw. Agustín Muñoz Grandes. Hiszpania Francisco Franco nie wypowiedziała ZSRR wojny i oficjalnie pozostawała państwem „niewojującym”, ale jej żołnierze w niemieckich mundurach mieli walczyć ramię w ramię z Wehrmachtem.
W popularnych kalendariach można przeczytać, że 20 sierpnia dywizję „utworzono” i że „zaczęła przemieszczać się do Polski”. Pierwszą część tej informacji trzeba sprostować. Decyzję o wysłaniu ochotników podjęto w Madrycie w ostatnich dniach czerwca, pierwsze transporty wyjechały z Hiszpanii 13 lipca, a jednostką Wehrmachtu dywizja stała się 31 lipca, gdy jej żołnierze złożyli przysięgę na wierność Hitlerowi. 20 sierpnia zakończyło się szkolenie i zaczął się przewóz na wschód. Druga część jest bliższa prawdy, choć Polska nie była celem podróży. Pociągi dowiozły Hiszpanów do Prus Wschodnich, do Suwałk, które Niemcy w 1939 roku wcielili do Rzeszy, i do Grodna, czyli na ziemie przedwojennej Rzeczypospolitej. Stamtąd dywizja ruszyła pieszo w liczącą prawie tysiąc kilometrów drogę na front.
„Rosja jest winna”
Hiszpania wyszła z wojny domowej w 1939 roku zniszczona i wyczerpana. Po wybuchu wojny światowej Franco ogłosił neutralność, a w czerwcu 1940 roku, po klęsce Francji, zmienił ją na „niewojowanie”, co oznaczało otwartą sympatię dla Osi bez udziału w walce. Jesienią 1940 roku dyktator był gotów przystąpić do wojny za cenę Gibraltaru i francuskich kolonii w Afryce Północnej, ale w Hendaye Hitler nie chciał zapłacić tej ceny, a w grudniu Franco odmówił wyznaczenia daty ataku na Gibraltar. Hiszpania pozostała poza wojną, przede wszystkim dlatego, że nie była w stanie jej prowadzić: brakowało chleba, paliwa i broni, a dostawy zboża i ropy zależały od zgody brytyjskiej blokady.
Niemiecki atak na ZSRR 22 czerwca 1941 roku dał reżimowi okazję, by opowiedzieć się po stronie Rzeszy bez wypowiadania wojny Wielkiej Brytanii. Dla frankistów Związek Radziecki był głównym sprawcą nieszczęść wojny domowej, bo to Moskwa i Komintern wspierały Republikę bronią i doradcami. Jeszcze 22 czerwca minister spraw zagranicznych Ramón Serrano Suñer, szwagier Franco i najbardziej proniemiecki z jego ministrów, zaproponował ambasadorowi Rzeszy w Madrycie wysłanie na front ochotników. Rada ministrów poparła ten pomysł, a 24 czerwca Berlin go przyjął, choć w niemieckim ministerstwie spraw zagranicznych liczono raczej na formalne przystąpienie Hiszpanii do wojny. Tego samego dnia Serrano Suñer przemówił z balkonu siedziby Falangi przy ulicy Alcalá do tłumu studentów i falangistów. Jego okrzyk „Rosja jest winna!” – winna wojny domowej, śmierci założyciela Falangi José Antonia Primo de Rivery i „zbrodni komunizmu” – stał się hasłem całej akcji. Po wiecu część demonstrantów obrzuciła kamieniami ambasadę brytyjską.
Franco zgodził się na wysłanie dywizji z kilku powodów. Był zdeklarowanym antykomunistą i chciał spłacić Niemcom dług wdzięczności za Legion Condor, a zarazem pokazać Hitlerowi, że Hiszpania stoi po jego stronie, choć nie może walczyć z Anglią. Udział w „krucjacie przeciw bolszewizmowi” miał też zapewnić Madrytowi głos w Europie po spodziewanym zwycięstwie Niemiec. Historycy zwracają uwagę i na rachubę wewnętrzną: wyjazd na front tysięcy najbardziej zapalczywych falangistów odciążał dyktatora w sporach między Falangą a armią, które latem 1941 roku były bardzo ostre. Madryt tłumaczył później, że Hiszpania jest neutralna w wojnie między Osią a zachodnimi mocarstwami, ale nie w walce z komunizmem. 17 lipca, w przeddzień rocznicy wybuchu wojny domowej, w przemówieniu do Rady Narodowej Falangi oświadczył, że alianci „przegrali wojnę”, co w Londynie i Waszyngtonie przyjęto z oburzeniem.
Ochotnicy i ich dowódca
O kształt dywizji spierały się Falanga i armia. Falangiści chcieli jednostki partyjnej, z dowódcą z własnych szeregów; minister armii gen. José Enrique Varela, niechętny Serrano Suñerowi, domagał się, by była to formacja wojskowa. Franco przychylił się w większości do zdania armii. Ustalono, że szeregowymi będą ochotnicy, ale oficerowie i podoficerowie, mniej więcej połowa kadry, będą pochodzić z armii zawodowej. Na dowódcę rozważano m.in. gen. Juana Yagüe, bliskiego Falandze, i falangistę José Antonia Girona, ostatecznie jednak wybór padł na Muñoza Grandesa. Był to weteran wojny w Maroku, dowódca korpusu w wojnie domowej i w latach 1939–1940 sekretarz generalny Falangi z rangą ministra, a więc człowiek do przyjęcia dla obu stron. Od 1940 roku dowodził wojskami w rejonie Gibraltaru i uchodził za zdecydowanego zwolennika wejścia Hiszpanii do wojny po stronie Osi.
Zaciąg trwał od 27 czerwca do 2 lipca. Biura werbunkowe otwarto we wszystkich stolicach prowincji, a chętnych było znacznie więcej, niż przewidywano – w akademiach wojskowych przyjęto tylko połowę zgłaszających się oficerów. Według angielskojęzycznych opracowań do 2 lipca zgłosiło się ponad 18 tysięcy ludzi, część polskich publikacji mówi nawet o 70 tysiącach chętnych, z których wybrano 18 tysięcy. Hiszpańskie zestawienia podają, że do Niemiec pojechało 18 104 ludzi. Niemieckie dokumenty wymieniają nieco mniejszą liczbę, około 17,9 tysiąca. Wśród ochotników byli weterani wojny domowej, legioniści i żołnierze oddziałów marokańskich, ale też bardzo wielu studentów z falangistowskiego związku SEU i młodych ludzi, którzy z powodu wieku nie zdążyli walczyć w latach 1936–1939. Zgłosili się znani działacze Falangi, wśród nich poeta i szef propagandy Dionisio Ridruejo. W szeregach znalazło się też kilkudziesięciu rosyjskich emigrantów z hiszpańskim obywatelstwem, zatrudnionych jako tłumacze. Hiszpańscy historycy zwracają jednak uwagę, że nie wszyscy byli ochotnikami z przekonania: zdarzali się tacy, którzy chcieli w ten sposób zmazać republikańską przeszłość własną lub rodziny, a w niektórych jednostkach armii na „ochotników” wskazywano z góry. Żołnierzom obiecano podwójny żołd, hiszpański i niemiecki, oraz zasiłki dla rodzin.
Ponieważ Hiszpania nie była w stanie wojny z ZSRR, żołnierze nie mogli wyjechać w mundurach armii hiszpańskiej. Wymyślono więc strój symboliczny, łączący wszystkie siły obozu zwycięzców wojny domowej: niebieską koszulę Falangi, czerwony beret karlistów i spodnie khaki Legii Cudzoziemskiej. Od koloru koszul jednostka wzięła swoją potoczną nazwę. Na froncie Hiszpanie nosili zwykłe mundury Wehrmachtu z tarczą w barwach narodowych i napisem „España” na prawym rękawie, ale wielu falangistów wykładało na kołnierz bluzy niebieską koszulę. Równolegle z dywizją zebrano ochotników-lotników. Z nich powstała Błękitna Eskadra, która po szkoleniu w Niemczech od jesieni 1941 roku walczyła na froncie wschodnim w składzie Luftwaffe.
Grafenwöhr i przysięga
13 lipca po południu z madryckiego Dworca Północnego, żegnany przez tłum i przemówienie Serrano Suñera, odjechał pierwszy pociąg z ochotnikami. W ciągu dziesięciu dni z Madrytu, Sewilli, Walencji, Burgos, Vitorii i innych miast wyruszyło dziewiętnaście transportów. Na granicy w Hendaye żołnierze przesiadali się do niemieckich pociągów i jechali przez okupowaną Francję, gdzie na niektórych stacjach witały ich wyzwiska i kamienie, a potem przez Rzeszę, gdzie przyjmowano ich owacyjnie. Między 17 a 23 lipca wszystkie transporty dotarły do Grafenwöhr, wielkiego poligonu w Górnym Palatynacie.
Tam dywizję przebudowano według wzoru niemieckiego. Zamiast czterech pułków piechoty, jak w dywizji hiszpańskiej, miała trzy: 262, 263 i 269, nazywane od nazwisk pierwszych dowódców pułkami Pimentela, Vierny i Esparzy, do tego 250 Pułk Artylerii, batalion przeciwpancerny, rozpoznawczy, saperów i batalion zapasowy. Hiszpanie dostali niemieckie uzbrojenie i umundurowanie. W Madrycie zakładano, że dywizja będzie zmotoryzowana, jak wyobrażano sobie całą armię niemiecką. W rzeczywistości otrzymała kilka tysięcy koni i wozów, jak większość niemieckich dywizji piechoty, a z obchodzeniem się z nimi miejscy ochotnicy mieli wiele kłopotów. Niemieccy instruktorzy przewidywali szkolenie kilkumiesięczne. Na nalegania Muñoza Grandesa skrócono je do około pięciu tygodni.
31 lipca na placu ćwiczeń w Grafenwöhr cała dywizja złożyła przysięgę. W imieniu Hitlera przyjął ją dowódca Armii Rezerwowej gen. Friedrich Fromm. Tekst przysięgi wojskowej na prośbę strony hiszpańskiej zmieniono: ochotnicy przysięgali „przed Bogiem i na honor Hiszpanów” bezwzględne posłuszeństwo Adolfowi Hitlerowi jako naczelnemu wodzowi armii niemieckiej „w walce z komunizmem”, a nie bez żadnych zastrzeżeń, jak żołnierze niemieccy. Ceremonię transmitowało niemieckie radio. Od tego dnia Błękitna Dywizja była formalnie 250 Dywizją Piechoty (hiszpańską) Wehrmachtu, przeznaczoną dla Grupy Armii „Środek” feldmarsz. Fedora von Bocka, która nacierała na Moskwę.
20 sierpnia: na wschód
19 sierpnia zaczęto ładować sprzęt i zapasy, a 20 sierpnia z Grafenwöhr wyjechały pierwsze pociągi. Jechały na północ dwiema trasami, przez Lipsk i Berlin albo przez Chemnitz i Cottbus, a dalej dawną Pruską Koleją Wschodnią przez ziemie polskiego Pomorza, wcielone w 1939 roku do Rzeszy, i Prusy Wschodnie. Wyładunek odbywał się na stacjach w Prusach Wschodnich, w Suwałkach i w Grodnie, które od 1 sierpnia należało do okręgu białostockiego pod niemieckim zarządem cywilnym. Ostatnie transporty przybyły około 27–28 sierpnia.
Dalej dywizja musiała iść pieszo. Linie kolejowe na zachodzie ZSRR były zniszczone albo zajęte przez transporty dla walczących armii, a obiecanych ciężarówek nie było. Hiszpanie ruszyli w marsz na Smoleńsk szlakiem przez Grodno, Lidę, Wilno, do którego dotarli około 8 września, Mołodeczno, Mińsk, Borysów i Orszę. Marsz trwał ponad miesiąc, w deszczu i po bezdrożach, a żołnierze, którzy w Hiszpanii wyobrażali sobie wojnę błyskawiczną, przeklinali niewygodne niemieckie buty i przeciążone plecaki. Niemieckie raporty z tych tygodni pełne są skarg: na źle utrzymaną broń, zagubione rowery i pojazdy, padające z braku opieki konie, na niedbale noszone mundury i swobodne obyczaje. Hiszpanie handlowali z miejscową ludnością, zalecali się do dziewcząt i nie przestrzegali niemieckich zakazów. W Grodnie, gdzie stali na przełomie sierpnia i września, dochodziło do starć z niemiecką żandarmerią, bo żołnierze dzielili się jedzeniem i papierosami z głodującymi Żydami. Polskie wspomnienia z Suwalszczyzny i Grodzieńszczyzny przedstawiają ich jako życzliwych miejscowej ludności katolickiej i odmiennych od Niemców; historycy przestrzegają jednak przed idealizowaniem dywizji, której żołnierze w następnych latach w okupowanej Rosji także rabowali i niszczyli.
Hiszpanie spodziewali się, że wezmą udział w natarciu na Moskwę, które Hitler po sierpniowych sporach z generałami odłożył do jesieni. Tak się nie stało. 26 września, gdy dywizja zbliżała się do Witebska, przyszedł rozkaz zmiany kierunku. Feldmarsz. Wilhelm von Leeb, którego Grupa Armii „Północ” utknęła pod Leningradem, potrzebował posiłków, a według amerykańskiego historyka Raymonda Proctora dowództwo Grupy Armii „Środek”, zaniepokojone raportami z marszu, nie chciało Hiszpanów w pierwszej linii ofensywy moskiewskiej. Dywizję podporządkowano 16 Armii i przewieziono koleją z Witebska przez Dno pod Nowogród Wielki. Na początku października zajęła około 50-kilometrowy odcinek frontu nad rzeką Wołchow, od Nowogrodu na północ, z kwaterą główną w podmiejskim Grigorowie, a 12 października stoczyła pierwsze walki.
Nad Wołchowem i pod Leningradem
Pierwsza zima była dla Hiszpanów najcięższa. W październiku 1941 roku część dywizji sforsowała Wołchow i zajęła przyczółek na jego wschodnim brzegu, ale w grudniu, pod naciskiem radzieckich kontrataków i przy mrozach sięgających -30°C i więcej, musiała się wycofać na zachodni brzeg. W styczniu 1942 roku kompania narciarzy przeszła przez zamarznięte jezioro Ilmen, by odblokować okrążony niemiecki garnizon; według hiszpańskich relacji z ponad dwustu żołnierzy bez ran i odmrożeń wyszło z tej wyprawy zaledwie kilkunastu. Wiosną i latem dywizja brała udział w likwidacji radzieckiego zgrupowania nad Wołchowem, w którym w lipcu 1942 roku dostał się do niewoli gen. Andriej Własow. Żołnierze, którym hitlerowska propaganda wyznaczyła rolę krzyżowców, zostawili po sobie również ślady mniej chwalebne: w Nowogrodzie używali zabytkowych cerkwi jako stanowisk ogniowych i kwater, a ikonostasy niektórych świątyń poszły na opał.
Latem 1942 roku dywizję przeniesiono do 18 Armii, na południowy odcinek pierścienia blokady Leningradu koło Puszkina i Kołpina. W grudniu 1942 roku Muñoza Grandesa, w którym Hitler – jak sądzą historycy – widział możliwego następcę Franco, odwołano do kraju, a dowództwo objął gen. Emilio Esteban Infantes. 10 lutego 1943 roku, w czasie radzieckiej operacji „Gwiazda Polarna”, pozycje hiszpańskie pod Krasnym Borem zaatakowały siły wielokrotnie liczniejsze, wsparte czołgami. Dywizja straciła tego dnia według hiszpańskich danych ponad 1100 zabitych, ponad tysiąc rannych i około 90 zaginionych, musiała oddać Krasny Bor, ale Armia Czerwona nie zdołała tu przełamać niemieckiego frontu.
Miejsce w wojnie
Błękitna Dywizja była najbardziej widocznym znakiem tego, że frankistowska Hiszpania, choć formalnie poza wojną, stała w latach 1941–1943 po stronie Osi. Obok niej Niemcy dostawali z Hiszpanii wolfram potrzebny do produkcji stali pancernej i pocisków, a Abwehra Wilhelma Canarisa obserwowała z hiszpańskiego wybrzeża Cieśninę Gibraltarską. Dywizja nie zmieniła losów frontu wschodniego – była jedną z ponad stu pięćdziesięciu dywizji Wehrmachtu walczących z ZSRR – ale dla Hitlera miała znaczenie polityczne. Hiszpanów chwalił w rozmowach przy stole jako żołnierzy, którzy „nie oddają ani piędzi ziemi”, a w styczniu 1944 roku ustanowiono dla nich osobny medal pamiątkowy, jedyny taki w Wehrmachcie.
Gdy losy wojny się odwróciły, dywizja stała się dla Franco kłopotem. Po lądowaniu aliantów w Afryce Północnej w listopadzie 1942 roku i po klęsce pod Stalingradem Brytyjczycy i Amerykanie coraz mocniej naciskali na Madryt, a Serrano Suñera zastąpił we wrześniu 1942 roku ostrożniejszy minister spraw zagranicznych. 1 października 1943 roku Franco ogłosił powrót do ścisłej neutralności, a w październiku zarządził wycofanie dywizji. Część ochotników, według różnych źródeł od dwóch do trzech tysięcy, w większości falangistów, nie chciała wracać. Utworzono z nich Błękitny Legion, który Hiszpania także odwołała wiosną 1944 roku, a ostatni nieprzejednani walczyli do końca wojny w oddziałach Waffen-SS, niektórzy w obronie Berlina.
Przez dywizję i jej następców przeszło na zasadzie rotacji około 45 tysięcy Hiszpanów. Według najczęściej cytowanych danych zginęło około 5 tysięcy z nich (podawana jest liczba 4954), a ponad 8 tysięcy zostało rannych; niemieckie opracowania podają liczbę zabitych w granicach 3,5–4,5 tysiąca. Kilkuset trafiło do radzieckiej niewoli. Ponieważ Hiszpania Franco i ZSRR nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych, 286 ocalałych jeńców wróciło do kraju dopiero w kwietniu 1954 roku, po śmierci Stalina, na statku „Semiramis”. Ich powrót był w Hiszpanii wielkim wydarzeniem, a pamięć o dywizji, celebrowana przez frankistów przez całe dziesięciolecia, do dziś budzi w hiszpańskim życiu publicznym spory.
Źródła
W tym samym czasie
(02)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 25 sierpnia 1941 · Bliski WschódInwazja na Iran25 sierpnia 1941 wojska brytyjskie i radzieckie wkroczyły bez wypowiedzenia wojny do neutralnego Iranu. Armia szacha przestała walczyć po czterech dniach.
- 27 sierpnia 1941 · AtlantykZdobycie U-57027 sierpnia 1941 brytyjski Hudson zaatakował na południe od Islandii U-570. Załoga wywiesiła białą flagę, a okręt odholowano i włączono do Royal Navy.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 czerwca 1941 · Front wschodniAtak Niemiec na ZSRR22 czerwca 1941 Niemcy i ich sojusznicy uderzyli o świcie na ZSRR. Operacja „Barbarossa” zerwała pakt z 1939 roku i otworzyła front wschodni.
- 12 sierpnia 1941 · Front wschodniHitler zmienia kierunek natarcia12 sierpnia 1941 Hitler uzupełnił dyrektywę nr 34, a 21 sierpnia kazał zwrócić czołgi Guderiana na Ukrainę. Marsz na Moskwę odłożono o ponad miesiąc.
- 7 sierpnia 1941 · Front wschodniNiemcy nad Zatoką Fińską7 sierpnia 1941 Niemcy doszli pod Kundą do Zatoki Fińskiej i rozcięli radziecką 8 Armię. Tallinn został odcięty, a 17 sierpnia padła Narwa.
- 28 czerwca 1941 · Front wschodniKocioł pod Białymstokiem i Mińskiem28 czerwca 1941 Niemcy zajęli Mińsk, zamykając pierścień wokół Frontu Zachodniego. W kotłach pod Białymstokiem i Mińskiem wzięli około 300 tys. jeńców.