Kocioł pod Białymstokiem i Mińskiem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 28 czerwca 1941
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- ZSRR, Wehrmacht, Armia Czerwona, Fedor von Bock
W sobotę 28 czerwca 1941 roku, siódmego dnia wojny niemiecko-radzieckiej, około piątej po południu czołgi niemieckiej 20 Dywizji Pancernej wdarły się od północnego zachodu do Mińska, stolicy Białoruskiej SRR. Miasto, od kilku dni bombardowane i płonące, padło niemal bez walki. Tego samego dnia czołowe oddziały drugiego niemieckiego zgrupowania pancernego zbliżały się do Mińska od południa, a niemiecka piechota łączyła się na wschód od Białegostoku. Główne siły radzieckiego Frontu Zachodniego – trzy armie, które jeszcze tydzień wcześniej stały nad granicą przebiegającą przez ziemie przedwojennej Polski – znalazły się w okrążeniu, rozcięte na kilka kotłów między Białymstokiem, Wołkowyskiem, Nowogródkiem a Mińskiem.
Popularne kalendaria mówią pod tą datą o „ogromnym niemieckim okrążeniu 300 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej pod Mińskiem i Białymstokiem”. Liczba ta jest bliska prawdy, ale pochodzi z późniejszych dni: 28 czerwca kocioł dopiero się domykał, a walki z okrążonymi trwały do 8–9 lipca. Dopiero wtedy dowództwo niemieckiej Grupy Armii „Środek” ogłosiło wzięcie niespełna 290 tysięcy jeńców, a komunikat naczelnego dowództwa Wehrmachtu z 11 lipca – prawie 324 tysięcy. Była to pierwsza z wielkich bitew okrążających 1941 roku i pierwsza wielka klęska Armii Czerwonej w wojnie, którą sami Rosjanie nazwali później Wielką Wojną Ojczyźnianą.
Pułapka występu białostockiego
Kształt pola bitwy wyznaczył podział Polski w 1939 roku. Po agresji ZSRR na Polskę granica niemiecko-radziecka biegła wzdłuż Bugu i Narwi, a dalej łukiem na zachód od Grodna ku Prusom Wschodnim. Białystok, Grodno, Łomża i Brześć znalazły się po stronie radzieckiej i jesienią 1939 roku zostały wcielone do Białoruskiej SRR. Powstał w ten sposób tak zwany występ białostocki – klin terytorium radzieckiego wbity między Prusy Wschodnie a Generalne Gubernatorstwo. Dla Armii Czerwonej był on dogodną podstawą do uderzenia na tyły Niemców; dla Niemców – pułapką, którą wystarczyło zamknąć przy podstawie.
W występie i za nim stały wojska Zachodniego Specjalnego Okręgu Wojskowego, który z wybuchem wojny przemianowano na Front Zachodni. Dowodził nim od czerwca 1940 roku gen. armii Dmitrij Pawłow, bohater wojny w Hiszpanii i były szef wojsk pancernych Armii Czerwonej. W pierwszym rzucie miał trzy armie: 3 Armię pod Grodnem, najsilniejszą 10 Armię w samym występie i 4 Armię pod Brześciem; nowa 13 Armia istniała dopiero jako sztab. Front liczył około 670 tysięcy ludzi, blisko 2900 czołgów (z czego tylko część sprawnych i nieliczne nowoczesne) i ponad 1700 samolotów. Liczby te nie oddawały jednak rzeczywistej siły: korpusy zmechanizowane dopiero się formowały, brakowało im ciężarówek, łączności i części zamiennych, wiele dywizji stało daleko od wyznaczonych pozycji, a umocnienia nowej granicy, tak zwana linia Mołotowa, w większości nie miały jeszcze uzbrojenia.
Naprzeciw stała najsilniejsza z trzech niemieckich grup armii – Grupa Armii „Środek” feldmarszałka Fedora von Bocka, wspierana przez 2 Flotę Powietrzną. Jej plan był klasycznym podwójnym okrążeniem. Od północy, z rejonu Suwałk, przez południową Litwę miała uderzyć 3 Grupa Pancerna gen. płk. Hermanna Hotha, od południa, po obu stronach Brześcia, 2 Grupa Pancerna gen. płk. Heinza Guderiana. Obie miały spotkać się w rejonie Mińska, około 300 kilometrów od granicy. Piechota 9 i 4 Armii miała tymczasem zamknąć mniejszy, wewnętrzny pierścień na wschód od Białegostoku.
Pierwsze dni: front bez łączności
Atak Niemiec na ZSRR o świcie 22 czerwca zastał Front Zachodni w chwili, gdy dyrektywa o postawieniu wojsk w stan gotowości dopiero docierała do sztabów; do wielu jednostek nie doszła przed pierwszymi strzałami. Pawłow jeszcze wieczorem 21 czerwca, według relacji jego zastępcy gen. por. Iwana Bołdina, oglądał w mińskim Domu Oficerów operetkę i nie przerwał przedstawienia mimo meldunków o ruchach wojsk niemieckich nad Bugiem. Luftwaffe w pierwszych godzinach zbombardowała lotniska okręgu, na których samoloty stały w równych rzędach; według danych radzieckich lotnictwo frontu straciło pierwszego dnia ponad 700 maszyn, w większości na ziemi. Dowódca lotnictwa okręgu gen. mjr Iwan Kopiec zastrzelił się w swoim gabinecie 22 czerwca (według części źródeł nazajutrz). Niemieckie bombardowania i dywersanci przecięli linie telefoniczne, a radiostacji było mało i nie umiano z nich korzystać. Sztab w Mińsku przez pierwsze dni niemal nie wiedział, gdzie są jego armie.
Wieczorem 22 czerwca Moskwa, nie znając położenia, wydała podpisaną przez ludowego komisarza obrony marsz. Siemiona Timoszenkę i szefa Sztabu Generalnego gen. armii Gieorgija Żukowa dyrektywę nr 3, która nakazywała przejść do natarcia i przenieść walkę na terytorium wroga – w przypadku Frontu Zachodniego w kierunku Suwałk. Pawłow posłał więc Bołdina, by poprowadził 6 i 11 Korpus Zmechanizowany oraz 6 Korpus Kawalerii w kontrnatarciu pod Grodnem. Uderzenie w dniach 23–25 czerwca było źle zorganizowane, czołgom zabrakło paliwa i amunicji, a niemieckie lotnictwo panowało w powietrzu; 6 Korpus Zmechanizowany, jeden z najlepiej wyposażonych w Armii Czerwonej, stracił niemal cały sprzęt. Kontratak opóźnił wprawdzie Niemców, ale związał najlepsze siły frontu w zachodniej części występu, podczas gdy pancerne kleszcze sięgały daleko na wschód.
Na południowym skrzydle 4 Armia gen. mjr. Aleksandra Korobkowa rozpadła się już pierwszego dnia. Guderian przeprawił się przez Bug po obu stronach Brześcia; miasto padło 22 czerwca, choć załoga twierdzy broniła się jeszcze przez tydzień, a pojedyncze grupy dłużej (obrona twierdzy brzeskiej). Korpusy Guderiana szły szosą przez Kobryń i Słonim na Baranowicze, które zajęły 26 czerwca. Na północy Hoth przekroczył Niemen pod Olitą, 24 czerwca jego dywizje weszły do Wilna, po czym skręciły na południowy wschód, przez Mołodeczno ku Mińskowi. Już 25 czerwca pierwsze niemieckie czołgi stanęły na jego przedpolach.
Odwrót i domknięcie kotła
Wieczorem 25 czerwca, gdy niemiecki XLVII Korpus wdarł się między Słonim a Wołkowysk, Pawłow wydał rozkaz wycofania wojsk z występu za rzekę Szczarę. Było już za późno. Większość jednostek nie mogła oderwać się od nieprzyjaciela, a te, które się wycofywały, szły pieszo, bez paliwa i transportu, pod ciągłymi atakami z powietrza; drogi zapchały kolumny wojsk, porzucony sprzęt i uciekinierzy. 27 czerwca wojska radzieckie opuściły Białystok, do którego weszli Niemcy. 28 czerwca zajęli oni Wołkowysk, a piechota niemieckiej 9 i 4 Armii zamknęła wewnętrzny pierścień na wschód od Białegostoku. Okrążone wojska zostały rozcięte na mniejszy kocioł białostocki, w którym znalazła się głównie 10 Armia, i większy kocioł w lasach między Wołkowyskiem, Słonimem i Nowogródkiem, sięgający po Puszczę Nalibocką, z resztkami 3, 10 i części 4 i 13 Armii.
Mińska broniły dwa korpusy strzeleckie, od 27 czerwca pod rozkazami sztabu 13 Armii gen. por. Piotra Fiłatowa. Timoszenko nakazał nie oddawać miasta nawet w okrążeniu. 28 czerwca po południu oddziały 20 Dywizji Pancernej Hotha wdarły się do Mińska od północnego zachodu; dywizje Guderiana, które dzień wcześniej zajęły Stołpce, a 28 czerwca Dzierżyńsk, dochodziły do miasta od południa. Daty upadku Mińska i zamknięcia zewnętrznego pierścienia różnią się w opracowaniach – od 26 czerwca do 1 lipca – bo czołowe oddziały obu grup pancernych zetknęły się wcześniej, niż powstał ciągły front okrążenia. Za datę upadku miasta niemieckie dzienniki wojenne i rosyjskie opracowania przyjmują 28 czerwca. W ciągu tygodnia niemieckie czołgi przeszły z górą 300 kilometrów. Radzieckie Biuro Informacyjne nie podało wiadomości o utracie Mińska.
Próby rozerwania pierścienia z zewnątrz, podjęte w ostatnich dniach czerwca przez 20 Korpus Zmechanizowany i 4 Korpus Powietrznodesantowy, nie powiodły się. Okrążone dywizje próbowały przebijać się na wschód; części się to udało, zwłaszcza tam, gdzie niemieckiej piechocie, idącej pieszo za czołgami, nie starczyło sił na szczelne zamknięcie kotłów. Bołdin z niewielką grupą przez półtora miesiąca szedł za liniami niemieckimi i w sierpniu wyprowadził pod Smoleńskiem ponad 1600 żołnierzy. Zorganizowany opór w kotłach ustał 8–9 lipca.
Moskwa wobec klęski
Wiadomość o upadku Mińska dotarła na Kreml z opóźnieniem i wstrząsnęła Józefem Stalinem. 29 czerwca przyjechał z członkami Biura Politycznego do Ludowego Komisariatu Obrony i, nie dowiedziawszy się niczego pewnego o położeniu Frontu Zachodniego, doprowadził do gwałtownej kłótni z Timoszenką i Żukowem. Według wspomnień Anastasa Mikojana po wyjściu rzucił, że Lenin zostawił im wielkie dziedzictwo, a oni, jego następcy, wszystko „roztrwonili” (użył słowa znacznie dosadniejszego). Potem zamknął się w daczy w Kuncewie. 30 czerwca członkowie kierownictwa z Wiaczesławem Mołotowem i Ławrientijem Berią przyjechali do niego z projektem Państwowego Komitetu Obrony, któremu Stalin przewodniczył; do narodu przemówił dopiero 3 lipca.
Pawłow został 30 czerwca odwołany ze stanowiska i wezwany do Moskwy. Front objął na krótko gen. por. Andriej Jeriomienko, a 2 lipca sam Timoszenko. Szukając winnych, Stalin skierował gniew na dowództwo frontu: Pawłowa aresztowano 4 lipca, a wraz z nim jego szefa sztabu gen. mjr. Władimira Klimowskicha, szefa łączności, szefa artylerii, Korobkowa i kilku innych generałów. Śledczy NKWD próbowali najpierw wydobyć z nich przyznanie się do „spisku wojskowego”; ostatecznie sąd skazał ich za tchórzostwo, zaniedbanie obowiązków i rozkład dowodzenia. Pawłowa, Klimowskicha, gen. mjr. Andrieja Grigorjewa i Korobkowa rozstrzelano 22 lipca 1941 roku, a rozkaz Stalina ogłaszający wyrok odczytano kadrze dowódczej całej armii jako ostrzeżenie.
Rachunek strat
Według rosyjskich zestawień statystycznych Front Zachodni stracił od 22 czerwca do 9 lipca 417 790 ludzi, w tym 341 073 zabitych, zaginionych i wziętych do niewoli; dane te nie obejmują wojsk pogranicznych NKWD ani rezerwistów, którzy nie zdążyli trafić do jednostek. Strona niemiecka podawała liczby jeńców i zdobyczy zależnie od dnia i zakresu zestawienia: rozkaz Bocka z 8 lipca mówił o 287 704 jeńcach, 2585 czołgach i 1449 działach, komunikat naczelnego dowództwa Wehrmachtu z 11 lipca – o 323 898 jeńcach, 3332 czołgach i 1809 działach. Historycy szacują zwykle liczbę wziętych do niewoli na 290–330 tysięcy. Straty niemieckie były wielokrotnie mniejsze, choć nie znikome: walki z okrążonymi, którzy często bili się do końca, kosztowały zwłaszcza piechotę. Lotnictwo frontu, według różnych zestawień, straciło od około 1200 do ponad 1600 samolotów.
Wziętych do niewoli czekał los, który odróżniał tę wojnę od kampanii na zachodzie. Jeńców pędzono pieszo do prowizorycznych obozów, w których panował głód i brakowało wody, schronienia i opieki lekarskiej. W obozie Drozdy pod Mińskiem Niemcy w lipcu stłoczyli na otwartym polu dziesiątki tysięcy jeńców i mężczyzn z miasta; wybrańców, przede wszystkim Żydów, komisarzy i część inteligencji, rozstrzeliwano. Według szacunków historyków większość jeńców radzieckich wziętych w 1941 roku zmarła w niemieckiej niewoli – z głodu, chorób, wycieńczenia i z rąk strażników – w dużej części jeszcze przed końcem pierwszej zimy wojny.
Zbrodnie na tyłach frontu
Za cofającym się frontem radzieckim działo się to samo, co w całym pasie ziem zajętych w latach 1939–1940. Więzienia na dawnych polskich Kresach Północno-Wschodnich były przepełnione – aresztowania i deportacje czerwcowe trwały do ostatnich dni przed wojną. 24 czerwca Beria nakazał rozstrzelać więźniów politycznych, których nie da się ewakuować. Na terenie, przez który przechodziła bitwa, wykonanie tego rozkazu zależało od tempa niemieckiego natarcia: w Brześciu, Grodnie, Białymstoku, Wołkowysku czy Słonimiu strażnicy uciekli i więźniowie wyszli na wolność, choć w Grodnie zdążono jeszcze zabić kilkudziesięciu osadzonych. Dalej na wschód NKWD gnało więźniów pieszo w tak zwanych marszach śmierci. Kolumnę z więzienia w Berezweczu pod Głębokiem, pędzoną w stronę Witebska, wymordowano 28 czerwca – w dniu upadku Mińska – w pobliżu kołchozu Taklinowo; źródła radzieckie mówią o 714 ofiarach, polskie szacunki o około 1–2 tysiącach. Więźniów z Mińska, wśród nich wielu Polaków aresztowanych na Kresach, pędzono w dniach 24–27 czerwca w stronę Mohylewa; w lasach pod Czerwieniem rozstrzelano ich jeszcze ponad tysiąc (droga śmierci Mińsk–Czerwień). Największa z tych zbrodni rozegrała się poza obszarem bitwy, we Lwowie, gdzie do 28 czerwca zginęło od 3,5 do 7 tysięcy więźniów. Łączną liczbę ofiar masakr więziennych NKWD na dawnych ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej historycy szacują najczęściej na 20–30 tysięcy; dokumenty NKWD podają liczbę niższą, około 10 tysięcy, ale ich wiarygodność bywa kwestionowana.
Wraz z Wehrmachtem weszły na te ziemie oddziały, których zadaniem była walka z „wrogami” nowego porządku: Einsatzgruppe B policji bezpieczeństwa i SD oraz bataliony policji porządkowej. W Białymstoku pierwszą wielką zbrodnię popełniły jednak nie Einsatzgruppen, lecz policjanci 309 Batalionu Policji, wkraczający 27 czerwca razem z 221 Dywizją Bezpieczeństwa; brali w niej udział także żołnierze Wehrmachtu. Przeczesywanie miasta przerodziło się w pogrom w dzielnicy żydowskiej. Według szacunków przyjmowanych w literaturze tego dnia zamordowano od 2 do 3 tysięcy Żydów; kilkaset osób – najczęściej podaje się 700–800, według niektórych relacji nawet do 2 tysięcy – spędzono do Wielkiej Synagogi i spalono żywcem. Polski stróż synagogi Józef Bartoszko otworzył tylne drzwi i uratował kilkanaście lub kilkadziesiąt osób. Niemieckie raporty przedstawiały te wydarzenia jako walki z partyzantami i „snajperami”. W lipcu egzekucje w Białymstoku i okolicach przejęły już Einsatzgruppe B i bataliony Pułku Policji „Środek”, a w miasteczkach regionu łomżyńskiego i białostockiego doszło do mordów i pogromów z udziałem miejscowej ludności, działającej z niemiecką inspiracją lub za niemieckim przyzwoleniem (masakry Żydów w Białymstoku). Zbrodnie sowieckie i niemieckie dotknęły w tych samych tygodniach tych samych miast i wsi.
Miejsce w wojnie
Kocioł pod Białymstokiem i Mińskiem był pierwszym wielkim sukcesem operacji „Barbarossa” i potwierdzał, jak się wydawało, wszystkie założenia niemieckich planistów: Armia Czerwona miała zostać rozbita w pobliżu granicy, zanim zdąży wycofać się w głąb kraju. W ciągu niespełna tygodnia niemieckie czołgi przeszły jedną trzecią drogi do Moskwy. Szef sztabu wojsk lądowych gen. Franz Halder zanotował 3 lipca w dzienniku, że nie będzie przesadą stwierdzenie, iż kampania przeciw Rosji została wygrana w ciągu czternastu dni. Bitwa ujawniła jednak także napięcia w niemieckim dowództwie. Adolf Hitler obawiał się, że dywizje pancerne oddalą się zbytnio od piechoty i pozostawią w pierścieniu luki; Guderian i Hoth chcieli iść dalej na wschód, zanim Rosjanie zorganizują nową obronę. Dywizje pancerne przez blisko tydzień musiały pilnować kotła, a ich dalszy marsz ruszył dopiero na początku lipca – w stronę Dniepru i Smoleńska, gdzie w lipcu rozegrała się kolejna wielka bitwa okrążająca.
Dla strony radzieckiej była to katastrofa porównywalna tylko z późniejszymi klęskami pod Kijowem i Wiaźmą. Front Zachodni, osłaniający najkrótszą drogę na Moskwę, przestał istnieć i musiał zostać zbudowany od nowa z armii ściąganych z głębi kraju. Zarazem nie spełniła się nadzieja Niemców, że po rozbiciu wojsk nadgranicznych opór się załamie: Armia Czerwona wystawiała kolejne armie, a żołnierze, którzy wymknęli się z kotłów, dołączali do nich albo do pierwszych oddziałów partyzanckich w białoruskich lasach. Egzekucja Pawłowa i jego generałów miała pokazać, że za klęskę odpowiadają dowódcy, a nie decyzje Stalina sprzed wojny; dopiero w 1957 roku sąd uchylił wyrok, a późniejsza historiografia uznała, że rozkazy, które Pawłow otrzymywał w czerwcu 1941 roku, były niewykonalne.
Ziemie, przez które przeszła bitwa, zmieniły okupanta po raz drugi w ciągu dwóch lat. Białystok i okolice Niemcy wydzielili latem jako okręg białostocki, podporządkowany administracji Prus Wschodnich, a Mińsk stał się ośrodkiem Komisariatu Generalnego Białoruś. W obu miastach już w lipcu i sierpniu powstały getta, a seria egzekucji z pierwszych dni wojny przerodziła się w systematyczną zagładę Żydów na okupowanych terenach ZSRR.
Miejsca·Białystok
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 25 czerwca 1941 · PolitykaTranzyt dywizji Engelbrechta przez Szwecję25 czerwca 1941 Szwecja zgodziła się przepuścić koleją z Norwegii do Finlandii uzbrojoną niemiecką 163 Dywizję Piechoty. Był to wyłom w jej neutralności.
- 25 czerwca 1941 · SkandynawiaFinlandia przystępuje do wojny z ZSRR25 czerwca 1941 radzieckie lotnictwo zbombardowało fińskie lotniska i miasta. Wieczorem premier Rangell oznajmił parlamentowi, że Finlandia jest w stanie wojny.
- 1 lipca 1941 · Bliski WschódBrytyjczycy zdobywają Palmyrę1 lipca 1941 Legion Arabski rozbił pod As-Suchną kompanię Vichy. Oblężona od 21 czerwca Palmyra skapitulowała 3 lipca, a Hindusi Slima zajęli Dajr az-Zaur.
- 1 lipca 1941 · SpołeczeństwoDruga rejestracja poborowych w USA1 lipca 1941 w USA zarejestrowało się do poboru ok. 750 tys. mężczyzn, którzy skończyli 21 lat od jesieni 1940. 31 lipca poborem pokierował Lewis B. Hershey.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 czerwca 1941 · Front wschodniAtak Niemiec na ZSRR22 czerwca 1941 Niemcy i ich sojusznicy uderzyli o świcie na ZSRR. Operacja „Barbarossa” zerwała pakt z 1939 roku i otworzyła front wschodni.
- 2 października 1941 · Front wschodniOperacja Tajfun2 października 1941 Grupa Armii „Środek” ruszyła na Moskwę. W kilka dni czołgi Bocka przełamały front i okrążały armie radzieckie pod Wiaźmą i Briańskiem.
- 9 lipca 1941 · Front wschodniNiemcy zdobywają Witebsk9 lipca 1941 czołgi Hotha wdarły się do Witebska. Niemcy przekroczyli Dźwinę i Dniepr, otwierając bitwę o Smoleńsk i drogę na Moskwę.
- 16 lipca 1941 · Front wschodniNiemcy w Smoleńsku16 lipca 1941 dywizja Guderiana zajęła większą część Smoleńska. Pod miastem utknęły trzy armie radzieckie, a o kocioł walczono do końca lipca.