Odprawa w St Paul’s School
W poniedziałek 15 maja 1944 roku w szkole St Paul’s w zachodnim Londynie, w dzielnicy Hammersmith, zebrali się niemal wszyscy ludzie, od których zależał los inwazji na Francję. Na drewnianych ławach szkolnej sali wykładowej usiedli król Jerzy VI, premier Winston Churchill, brytyjscy szefowie sztabów, naczelny dowódca alianckich sił ekspedycyjnych gen. Dwight Eisenhower oraz dowódcy armii, korpusów, flot i lotnictwa, którzy za trzy tygodnie mieli poprowadzić żołnierzy na plaże Normandii. Gospodarzem był gen. Bernard Law Montgomery, dowódca 21 Grupy Armii i wszystkich wojsk lądowych pierwszej fazy inwazji, który w budynku swojej dawnej szkoły urządził kwaterę główną.
Było to ostatnie wielkie zebranie przed D-Day, na którym plan operacji Overlord przedstawiono w całości – od desantu z morza i powietrza, przez wsparcie floty i bombowców, po zaopatrzenie i dalsze działania na lądzie. Dowódcy usłyszeli w jednej sali, co zrobią ich sąsiedzi, a polityczni przywódcy Wielkiej Brytanii mogli po raz ostatni zadać pytania, zanim maszyna inwazji ruszy. Nie podejmowano tu nowych decyzji; termin desantu był już wyznaczony, a rozkazy wydane. Odprawa miała pokazać, że wszystkie części planu do siebie pasują – i dodać pewności ludziom, którzy mieli go wykonać.
Kwatera w dawnej szkole
St Paul’s School, jedna z najstarszych szkół Londynu, założona w 1509 roku przy katedrze Świętego Pawła, od XIX wieku zajmowała okazały ceglany gmach przy Hammersmith Road. Po wybuchu wojny uczniów ewakuowano na prowincję, do Easthampstead Park w hrabstwie Berkshire, a puste budynki przejęło wojsko. Na przełomie 1943 i 1944 roku urządzono w nich kwaterę główną 21 Grupy Armii – brytyjsko-kanadyjskiego związku, który miał wylądować w Normandii obok Amerykanów.
Dla Montgomery’ego miejsce to miało osobiste znaczenie. Uczył się tu na początku XX wieku, zanim trafił do szkoły wojskowej w Sandhurst, i nie był wówczas uczniem wyróżniającym się w nauce. Teraz zajął gabinet dyrektora szkoły (High Mastera) – według jego własnych wspomnień pomieszczenie, do którego jako chłopiec nigdy nie wszedł. Z tego gabinetu od stycznia 1944 roku kierował przygotowaniami lądowej części inwazji.
Montgomery objął dowództwo 21 Grupy Armii na początku 1944 roku, po powrocie z Włoch. Pierwsze, co zrobił, to zakwestionował przygotowany wcześniej przez sztab COSSAC gen. Fredericka Morgana szkic desantu trzema dywizjami na wąskim odcinku wybrzeża. Wspólnie z Eisenhowerem, który w połowie stycznia przybył do Londynu, przeforsował desant pięciu dywizji z morza i trzech z powietrza na szerokim froncie, od nasady półwyspu Cotentin po ujście rzeki Orne. Większy plan wymagał więcej barek desantowych, a to z kolei zmusiło do przesunięcia terminu z maja na początek czerwca. Struktura dowodzenia, w której Montgomery dowodził wszystkimi wojskami lądowymi w pierwszej fazie, a Eisenhower stał na czele całości, ukształtowała się zimą, wraz z utworzeniem kwatery SHAEF i opracowaniem planu „Overlord”.
W kolejnych miesiącach w salach lekcyjnych St Paul’s pracowali oficerowie sztabu Montgomery’ego pod kierunkiem gen. Francisa de Guinganda. Tutaj rozpisywano zadania dla armii i korpusów, tutaj odbywały się konferencje z marynarką i lotnictwem, tutaj powstawały rozkazy, które w maju trafiały już do dywizji.
Próba generalna w Wielki Piątek
Odprawa 15 maja miała poprzedniczkę. 7 kwietnia 1944 roku, w Wielki Piątek, Montgomery zebrał w St Paul’s dowódców armii, korpusów i dywizji wraz z ich sztabami na ćwiczenie sztabowe o kryptonimie Thunderclap. Przedstawił wtedy po raz pierwszy w całości swój plan bitwy o Normandię, a podlegli mu generałowie omawiali kolejno zadania swoich związków. Montgomery mówił m.in. o tym, że po wylądowaniu Brytyjczycy i Kanadyjczycy na lewym skrzydle mają przyciągać na siebie niemieckie odwody pancerne pod Caen, a Amerykanie na prawym skrzydle – opanować Cotentin z portem Cherbourg, a potem wyjść na Bretanię i skręcić ku Sekwanie. Na ścianie wisiała mapa z przewidywanymi liniami frontu na kolejne dni, aż do dziewięćdziesiątego dnia po desancie.
Kwietniowe ćwiczenie było przeznaczone dla wykonawców. Majowa odprawa miała inny charakter: dowódcy wszystkich trzech rodzajów sił zbrojnych mieli przedstawić gotowy plan najwyższym władzom politycznym i wojskowym Wielkiej Brytanii oraz sobie nawzajem. Między jednym a drugim spotkaniem plan zdążył się ostatecznie skrystalizować, wojska odbyły wielkie ćwiczenia desantowe – w tym tragicznie zakończone ćwiczenie „Tiger” pod Slapton Sands – a bombowce rozpoczęły na dobre naloty przygotowujące inwazję na francuskie i belgijskie węzły kolejowe.
Sala, mapa i goście
Odprawę zorganizowano w szkolnej sali wykładowej, w której rzędy ław wznosiły się amfiteatralnie nad podłogą. Na podłodze rozłożono ogromną, plastyczną mapę wybrzeża Normandii z wyrysowanymi kierunkami natarcia, drogami przelotu samolotów i trasami konwojów. Mówcy mogli po niej chodzić i wskazywać omawiane miejsca, a słuchacze w wyższych rzędach patrzyli na nią z góry jak na stół sztabowy. W pierwszym rzędzie usiedli król, premier i Eisenhower.
Liczba obecnych różni się w relacjach. Współczesne kalendaria wojny mówią o ponad 130 politykach i oficerach, inne opracowania – o mniej więcej 145–150 osobach. Wszyscy zgodnie podkreślają rangę zgromadzenia. Oficjalny historyk amerykański Forrest Pogue nazwał je jednym z wielkich zebrań wojskowych tej wojny i wymienił obecnych: króla, premiera, feldmarszałka Jana Smutsa – premiera Związku Południowej Afryki, przyjaciela i doradcę Churchilla – brytyjskich szefów sztabów, członków gabinetu wojennego oraz głównych dowódców alianckich. Szefami sztabów byli wówczas feldmarszałek Alan Brooke, marszałek Royal Air Force Charles Portal i admirał floty Andrew Cunningham.
Na salę przyszli też niemal wszyscy dowódcy, którzy mieli prowadzić inwazję. Byli wśród nich dowódca morskiej części operacji admirał Bertram Ramsay, dowódca alianckich sił powietrznych ekspedycji marszałek lotnictwa Trafford Leigh-Mallory, dowódca amerykańskiej 1 Armii gen. Omar Bradley oraz dowódca brytyjskiej 2 Armii gen. Miles Dempsey. Bombowce reprezentowali dowódca RAF Bomber Command marszałek lotnictwa Arthur Harris i dowódca amerykańskich strategicznych sił powietrznych w Europie gen. Carl Spaatz. Obecny był gen. George Patton, którego 3 Armia miała wejść do walki dopiero po zdobyciu przyczółka; zaledwie trzy tygodnie wcześniej jego nieostrożne słowa w Knutsford omal nie kosztowały go dowództwa. Przyszedł także gen. John C. H. Lee, szef amerykańskich służb zaopatrzenia na europejskim teatrze działań, odpowiedzialny za to, by za wojskami popłynęła rzeka amunicji, paliwa i żywności.
Plan w kilku głosach
Odprawę prowadził SHAEF, kwatera główna Eisenhowera. Naczelny dowódca otworzył ją krótkim wystąpieniem: przypomniał, że plan jest wspólnym dziełem, i zachęcił obecnych, by zgłaszali wszelkie wątpliwości, bo teraz jest ostatnia chwila, żeby je wyjaśnić. Według Pogue’a po nim kolejno mówili Montgomery, Ramsay, Leigh-Mallory i Bradley, przedstawiając poprawione zarysy planu i wsparcie, na jakie mogli liczyć poszczególni dowódcy. Według innych relacji głos zabrali też dowódcy lotnictwa bombowego.
Najdłużej i najbarwniej mówił Montgomery. W notatkach do wystąpienia, które ogłosił później w swoich wspomnieniach, zaczął od przeciwnika. Przypomniał, że obroną wybrzeża dowodzi feldmarszałek Erwin Rommel, który od zimy umacniał Wał Atlantycki. Rommel – pisał Montgomery – jest dowódcą energicznym i zdecydowanym, najlepszym w uderzeniach rozbijających; nie będzie chciał toczyć wielkiej bitwy pancernej w głębi lądu, lecz zrobi wszystko, by zgotować aliantom „Dunkierkę” – rozbić ich na plażach, zanim wyładują czołgi, rzucając własne dywizje pancerne jak najbliżej brzegu. Dlatego – mówił – pierwszego dnia trzeba szybko wedrzeć się w głąb lądu i zdobyć przestrzeń, zanim Niemcy zdołają skoncentrować odwody.
Montgomery przedstawił też podział zadań. Na prawym skrzydle amerykańska 1 Armia Bradleya miała wylądować na dwóch odcinkach o kryptonimach Utah i Omaha, wspierana przez dwie amerykańskie dywizje powietrznodesantowe – 82 i 101 – zrzucone na nasadę Cotentin. Na lewym skrzydle brytyjska 2 Armia Dempseya, z brytyjskimi i kanadyjskimi dywizjami, miała uderzyć na odcinkach Gold, Juno i Sword, a brytyjska 6 Dywizja Powietrznodesantowa – osłonić wschodnią flankę nad Orne. Ambitnym celem pierwszego dnia było zdobycie Caen. Montgomery zapowiadał, że Brytyjczycy i Kanadyjczycy przyjmą na siebie główny ciężar niemieckich kontrataków, a Amerykanie w tym czasie zdobędą Cherbourg i porty Bretanii.
Najwięcej uwagi poświęcił jednak ludziom. W notatkach zapisał, że żołnierzy trzeba posłać do tej walki „rozpalonych” (dosłownie: „widzących czerwień”), w pełni przekonanych do planu, pewnych siebie i ożywionych zaraźliwym optymizmem. Sam w następnych tygodniach objeżdżał jednostki, przemawiał do żołnierzy z maski samochodu i powtarzał im, że plan jest dobry. Pewność siebie, którą promieniował w St Paul’s, robiła wrażenie na słuchaczach – choć niektórych Amerykanów irytowała.
Admirał Ramsay omówił operację „Neptun”, morską część inwazji: przeprawę kilku tysięcy okrętów, statków i barek desantowych – według późniejszych zestawień blisko siedmiu tysięcy jednostek – trałowanie korytarzy przez pola minowe, ostrzał wybrzeża przez pancerniki, krążowniki i niszczyciele oraz zaopatrywanie przyczółka przez plaże i budowane w Anglii sztuczne porty. Leigh-Mallory przedstawił zadania lotnictwa: zdobycie panowania w powietrzu nad rejonem desantu, przerzut trzech dywizji powietrznodesantowych w nocy przed desantem, osłonę konwojów i plaż oraz izolowanie pola bitwy przez niszczenie mostów i linii kolejowych. Bradley omówił zadania amerykańskich korpusów na obu plażach. O bombardowaniach węzłów komunikacyjnych mówiono jako o sprawie już rozpoczętej: od wiosny ciężkie bombowce brytyjskie i amerykańskie podlegały w tej sprawie Eisenhowerowi.
Król i premier
Pod koniec zebrania głos zabrali dwaj najważniejsi goście. Jerzy VI, znany z trudności w mówieniu publicznie i zwykle bardzo powściągliwy, wstał i wygłosił krótkie, nieprzewidziane w programie przemówienie, w którym życzył dowódcom powodzenia. Zaskoczyło to nawet jego sekretarza, a Montgomery zapisał w dzienniku, że wystąpienie było „absolutnie pierwszorzędne, całkiem krótkie i dokładnie takie, jak trzeba”.
Przemawiał też Churchill. Jego stosunek do desantu przez kanał La Manche był przez lata przedmiotem sporów z Amerykanami: premier pamiętał rzeź na froncie zachodnim w poprzedniej wojnie i klęskę pod Gallipoli, a w 1942 i 1943 roku wolał uderzenia na Morzu Śródziemnym. Eisenhower zapamiętał z tamtych tygodni jego słowa: „Panowie, coraz mocniej przekonuję się do tego przedsięwzięcia” (ang. I am hardening toward this enterprise). Odczytał je jako dowód, że premier długo wątpił w powodzenie inwazji i dopiero teraz w pełni ją poparł. Sam Churchill w swoich wspomnieniach przedstawiał się jako zwolennik desantu, który chciał jedynie dobrze go przygotować, a historycy różnie interpretują tę wypowiedź. Pewne jest, że 15 maja premier nie podważał już samego planu.
Eisenhower podsumował później, że zebranie „nie tylko oznaczało praktyczne zakończenie wszystkich wstępnych prac planistycznych i przygotowań, ale też zdawało się dodawać pewności”, bo każdy z dziesiątków obecnych dowódców i oficerów sztabowych dowiedział się szczegółowo, jakie wsparcie otrzyma w swojej części przedsięwzięcia. Tak cytuje jego słowa Pogue.
Po odprawie
Odprawa w St Paul’s zamknęła etap planowania. Datę desantu Eisenhower ustalił już na naradzie 8 maja – był nią 5 czerwca, z możliwością przesunięcia na 6 lub 7 czerwca – a 17 maja formalnie powiadomił o niej Połączonych Szefów Sztabów w Waszyngtonie. W następnych dniach rozkazy schodziły coraz niżej, do pułków i batalionów. Pod koniec maja wojska zamknięto w obozach przejściowych na południu Anglii, odcięte od świata, i dopiero tam oficerowie zapoznali żołnierzy ze szczegółami zadań, wciąż bez nazw prawdziwych miejscowości. Montgomery przeniósł stanowisko dowodzenia w pobliże Portsmouth, skąd miał bliżej do portów zaokrętowania i kwatery Eisenhowera.
Miejsce w wojnie
Odprawa z 15 maja 1944 roku nie zmieniła planu ani terminu inwazji, ale była ostatnim momentem, w którym cały zamysł operacji przedstawiono w jednym miejscu wszystkim, którzy mieli go wykonać, i ludziom, którzy ponosili za niego odpowiedzialność polityczną. Dla brytyjskiego rządu, a zwłaszcza dla Churchilla, była okazją, by przekonać się, że planowanie zakończono i że dowódcy wierzą w powodzenie. Dla samych dowódców – szansą, by zobaczyć, jak ich zadania łączą się z zadaniami sąsiadów na morzu, w powietrzu i na lądzie.
Trzy tygodnie później plan poddano próbie. Pogoda zmusiła Eisenhowera do odłożenia desantu o jeden dzień i 6 czerwca 1944 roku alianci wylądowali w Normandii. Wiele z tego, co przedstawiono w St Paul’s, się sprawdziło: zaskoczenie się udało, przyczółki zdobyto, a Niemcy nie zdołali zepchnąć aliantów do morza. Ale nie wszystko poszło zgodnie z zapowiedziami. Na Omaha Amerykanie ponieśli ciężkie straty, a Caen, które miało paść pierwszego dnia, zdobyto dopiero po kilku tygodniach krwawych walk, w lipcu. Przełamanie nastąpiło pod koniec lipca na odcinku amerykańskim, w sierpniu Niemcy ponieśli klęskę pod Falaise, a alianci dotarli nad Sekwanę w czasie zbliżonym do przewidywanego dziewięćdziesiątego dnia.
Po wojnie Montgomery twierdził, że bitwa o Normandię przebiegała w zasadzie tak, jak zaplanował ją w St Paul’s – z Brytyjczykami wiążącymi niemieckie dywizje pancerne pod Caen i Amerykanami dokonującymi przełamania na zachodnim skrzydle. Wielu historyków i część jego ówczesnych przełożonych uważała, że była to interpretacja dopasowana do wyników, a nie wierny opis pierwotnego zamiaru. Ten spór trwa do dziś. Sama odprawa w dawnej szkole Montgomery’ego przeszła do historii jako symbol chwili, w której przygotowania do największej operacji desantowej w dziejach zostały zamknięte, a pozostało już tylko czekanie na pogodę.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 12 maja 1944 · Front wschodniKoniec walk na Krymie12 maja 1944 skapitulowały ostatnie oddziały 17 Armii na Chersonezie. Cały Krym był w rękach radzieckich; wielu Niemców i Rumunów ewakuowano, tysiące utonęły.
- 12 maja 1944 · PacyfikChińczycy przekraczają SaluinW nocy z 10 na 11 maja 1944 chińskie Siły Ekspedycyjne gen. Wei Lihuanga zaczęły przeprawę przez Saluin w Junnanie, by otworzyć Drogę Birmańską.
- 18 maja 1944 · PacyfikLotnisko w Myitkyinie17 maja 1944 Maruderzy Merrilla i chiński 150 Pułk zajęli z zaskoczenia lotnisko pod Myitkyiną. Miasto miało się bronić jeszcze przez prawie trzy miesiące.
- 18 maja 1944 · PacyfikKoniec walk na Wyspach Admiralicji18 maja 1944 gen. Krueger ogłosił koniec operacji na Wyspach Admiralicji. Rozbici Japończycy kryli się jeszcze w dżungli, a port Seeadler stał się bazą floty.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 30 kwietnia 1944 · Front zachodniPrzygotowania do D-DayPod koniec kwietnia 1944 południowa Anglia była jednym wielkim obozem. Alianci gromadzili wojska, barki i sztuczne porty, a Niemców zwodzili fikcyjną armią.
- 6 czerwca 1944 · Front zachodniD-Day: lądowanie w Normandii6 czerwca 1944 około 156 tysięcy żołnierzy alianckich wylądowało z morza i powietrza w Normandii. Pięć przyczółków zdobyto, ale Caen pozostało w rękach Niemców.
- 14 lutego 1944 · Front zachodniKwatera SHAEF i plan „Overlord”12 lutego 1944 alianccy szefowie sztabów dali Eisenhowerowi dyrektywę inwazji Europy; 13–14 lutego formalnie powstała jego kwatera SHAEF.
- 8 maja 1944 · Front zachodniWyznaczenie daty D-Day8 maja 1944 Eisenhower wyznaczył dzień inwazji na 5 czerwca. Termin dyktowały księżyc, pływy i świt, a ostatnie słowo miała należeć do pogody.