TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Corpo Aereo Italiano nad Anglią

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
24 października 1940
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa o Anglię
Tagi:
Włochy, Benito Mussolini, RAF, Wielka Brytania

Wieczorem 24 października 1940 roku z lotnisk w Belgii wystartowały włoskie bombowce Fiat BR.20 z Corpo Aereo Italiano (CAI), Włoskiego Korpusu Lotniczego, który Benito Mussolini wysłał na północ, by u boku Luftwaffe walczył z Wielką Brytanią. Celem były port w Harwich w hrabstwie Essex i baza wodnosamolotów w Felixstowe po drugiej stronie ujścia rzek Stour i Orwell. Był to pierwszy bojowy lot włoskiego lotnictwa nad Anglią i zarazem zapowiedź tego, jak będzie wyglądał cały epizod: dużo politycznych oczekiwań, mało wyników i straty spowodowane bardziej pogodą i brakiem wyszkolenia niż przez obronę przeciwnika.

Spóźniony korpus

Korpus utworzono 10 września, a jego przebazowanie do Belgii trwało ponad miesiąc. Bombowce 13. i 43. Pułku (stormo) dotarły do baz w Melsbroek i Chièvres pod koniec września, ale wiele załóg pogubiło się po drodze nad Alpami i Niemcami. Myśliwce Fiat G.50, zatrzymane przez pogodę w Treviso, wylądowały w Maldegem dopiero 19 października. Według włoskich danych korpus był w komplecie 22 października.

Tymczasem bitwa o Anglię zmieniła charakter. Po wielkich starciach z 15 września Hitler odłożył operację „Lew Morski”, a 12 października przesunął inwazję na wiosnę 1941 roku. Luftwaffe przeszła w dużej mierze na nocne naloty na Londyn i miasta przemysłowe, a w dzień wysyłała nad Anglię głównie myśliwce i myśliwce-bombowce. Włosi weszli więc do walki w chwili, gdy niemieckie dowództwo nie liczyło już na szybkie rozstrzygnięcie w powietrzu. 2 Flota Powietrzna feldmarsz. Alberta Kesselringa, której podporządkowano CAI, wyznaczyła Włochom sektor na wschodnim wybrzeżu Anglii, między ujściem Tamizy a Suffolk — z dala od głównych celów niemieckich.

Noc z 24 na 25 października

Źródła różnią się co do liczby maszyn. Włoskie opracowania mówią o szesnastu BR.20, angielskie zwykle o osiemnastu; jedno z nowszych opracowań internetowych datuje ten pierwszy nocny lot nawet na 23 października. Większość autorów przyjmuje noc z 24 na 25 października. Bombowce leciały bez eskorty, bo w nocy i tak nie byłaby potrzebna, a włoskie myśliwce nie miały ani radiostacji, ani przygotowania do lotów nocnych.

Wyprawa od początku szła źle. Według włoskiej i angielskiej literatury jeden BR.20 rozbił się kilka minut po starcie, a cała załoga — według części relacji sześciu lotników — zginęła. Około dziesięciu załóg zameldowało, że zbombardowało cel, ale nie wszystkie maszyny w ogóle odnalazły Harwich i Felixstowe w ciemności i złej pogodzie. W drodze powrotnej dwie załogi zgubiły kurs i wyskoczyły na spadochronach, porzucając samoloty, a kolejny bombowiec lądował awaryjnie na lotnisku pod Lille w okupowanej Francji. Łącznie korpus stracił w tę jedną noc trzy lub cztery maszyny (zależnie od tego, czy liczyć samolot uszkodzony przy lądowaniu) — wszystkie bez udziału obrony brytyjskiej.

Skutki po stronie angielskiej były znikome. Obrona przeciwlotnicza rejonu Harwich, obejmującego porty Harwich, Felixstowe, Ipswich i Parkeston, była wtedy słaba — według brytyjskich danych zostało w niej zaledwie osiem ciężkich dział, bo resztę przeniesiono do obrony lotnisk myśliwskich — ale nie musiała się wykazać. Brytyjskie raporty nie odnotowały poważnych zniszczeń, a niektórzy obrońcy w ogóle nie zorientowali się, że tej nocy nad wybrzeżem pojawił się nowy przeciwnik.

Ramsgate, 29 października

Fiasko nocnego nalotu skłoniło włoskie dowództwo do zmiany taktyki: bombowce miały odtąd latać w dzień, pod silną osłoną myśliwców. 29 października po południu piętnaście BR.20 wystartowało, by zaatakować port w Ramsgate w hrabstwie Kent (włoskie źródła wymieniają też Margate). Eskortowało je według włoskich danych 39 dwupłatowców Fiat CR.42 i 34 jednopłatowce G.50, a według części autorów także kilka niemieckich Messerschmittów Bf 109. Część opracowań przedstawia ten nalot jako włoski odwet za brytyjskie bombardowania miast północnych Włoch.

Dwa bombowce zawróciły z powodu awarii, a trzeci lądował awaryjnie w Ostendzie; dwanaście dotarło nad cel i zrzuciło, według brytyjskich obliczeń, około 75 bomb. Brytyjczycy, którzy obserwowali nalot, zapamiętali przede wszystkim jego wygląd: bombowce szły nisko, w ciasnym szyku skrzydło przy skrzydle, a otwarte dwupłatowce z nieruchomym podwoziem trzymały się obok w równie nienagannym porządku. Maszyny miały piaskowożółty kamuflaż w zielone i brązowe plamy, bardziej odpowiedni dla Libii niż dla jesiennego nieba nad Kanałem. Dywizjony Fighter Command nie przechwyciły wyprawy, ale artyleria przeciwlotnicza uszkodziła pięć bombowców; wszystkie wróciły do Belgii. Według brytyjskich relacji lokalnych bomby spadły również na Deal, gdzie w koszarach Royal Marines zginęło sześciu żołnierzy, ale przypisanie tego ataku Włochom nie jest pewne.

W ostatnich dniach października włoskie bombowce wykonały jeszcze kilka drobnych nocnych nalotów na porty wschodniej Anglii. Bitwa o Anglię dobiegała już końca — brytyjskie oficjalne opracowania przyjmują jako jej ostatni dzień 31 października 1940 roku — a włoski wkład w nią ograniczył się do dwóch większych wypraw bez żadnego wpływu na jej przebieg.

Co było dalej

Prawdziwa próba nastąpiła 11 listopada 1940 roku. Dziesięć BR.20 z eskortą ponad czterdziestu CR.42 poleciało w dzień nad Harwich i zostało przechwycone przez Hurricane’y 46 i 257 Dywizjonu RAF. Według zgodnych w tym wypadku danych brytyjskich i włoskich Włosi stracili w walce trzy bombowce i dwa myśliwce; jeden CR.42 lądował na plaży w Suffolk i trafił w ręce Brytyjczyków. RAF nie stracił żadnego samolotu. Następnej nocy brytyjskie samoloty torpedowe zaatakowały flotę włoską w Tarencie. Po kolejnej przegranej potyczce myśliwców 23 listopada korpus ograniczył się do nocnych nalotów i patroli, a od stycznia 1941 roku wracał do Włoch, gdzie jego samoloty były pilnie potrzebne.

Według włoskiego bilansu bombowce CAI wykonały około 140 lotów bojowych i straciły jedenaście maszyn, w tym tylko trzy zestrzelone; cały korpus stracił 38 samolotów, w większości w wypadkach i przez awarie. Myśliwce nie odniosły ani jednego potwierdzonego zwycięstwa.

Miejsce w wojnie

Pierwsza akcja Corpo Aereo Italiano była przede wszystkim gestem politycznym. Mussolini chciał, by włoskie skrzydła pojawiły się nad Anglią obok niemieckich, i to osiągnął. Ceną było odciągnięcie kilkuset doświadczonych lotników i nowoczesnych jak na włoskie warunki maszyn z frontów, które dla Włoch miały znaczenie rozstrzygające. Kilka dni później Mussolini postanowił zaatakować Grecję, a w Afryce Północnej armia marsz. Rodolfa Grazianiego stała pod Sidi Barrani bez wystarczającego wsparcia lotnictwa. Nalot na Harwich i Felixstowe dobrze pokazuje więc charakter włoskiej wojny jesienią 1940 roku: rozproszenie sił w pogoni za prestiżem, przy niedostatecznym wyszkoleniu i sprzęcie, które wkrótce miało zmusić Niemców do ratowania sojusznika na Bałkanach i w Afryce.

Źródła

  1. warhistory.org · italian air force attacks britain 1940
  2. mikesresearch.com · corpo aereo italiano 1940 41

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.