Ewakuacja z Krety
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bałkany
- Data:
- 28 maja 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Kretę
- Tagi:
- Grecja, Royal Navy, Luftwaffe, Bernard Freyberg
Wieczorem 28 maja 1941 roku, osiem dni po tym, jak niemieccy spadochroniarze wylądowali na Krecie, do wybrzeży wyspy podeszły z dwóch stron brytyjskie okręty. Pod Heraklionem na północnym wybrzeżu krążowniki i niszczyciele kontradmirała Bernarda Rawlingsa czekały na garnizon, który od tygodnia bronił się w okrążeniu. Do małej przystani Chora Sfakion na południowym brzegu, u stóp gór Lefka Ori, przypłynęły cztery niszczyciele, by zabrać pierwszych żołnierzy z kolumn, które od dwóch dni szły przez góry z okolic Chanii i zatoki Suda. Tak zaczęła się ostatnia faza bitwy o Kretę: przez cztery noce flota śródziemnomorska adm. Andrew Cunninghama, miesiąc po ewakuacji z Grecji, znowu wywoziła pokonaną armię spod niemieckich bomb. Uratowała około 17 tysięcy ludzi, ale zapłaciła za to stratą okrętów, jakiej nie poniosła w żadnej wcześniejszej operacji tej wojny.
Kalendaria wojny łączą z tymi dniami trzy wiadomości: pod 24 maja podają, że grecki rząd opuszcza Kretę i udaje się do Kairu, pod 28 maja – że wojska brytyjskie i dominialne zaczynają ewakuację wyspy, a osobno wspominają o stratach Royal Navy. Pierwsza z nich wymaga uściślenia. Król Jerzy II i premier Emanuil Tsuderos odpłynęli z Krety już w nocy z 22 na 23 maja i jeszcze 23 maja wieczorem byli w Aleksandrii. 24 maja Grecy byli więc już w Egipcie, a z wyspy wyjechali dopiero ostatni członkowie rządu: w nocy z 24 na 25 maja stawiacz min „Abdiel” zabrał z zatoki Suda czterech greckich ministrów.
Król w górach
Jerzy II i Tsuderos przenieśli się na Kretę 23 kwietnia, gdy Niemcy zbliżali się do Aten. Dopóki choć skrawek greckiej ziemi pozostawał wolny, prawowity rząd miał na nim trwać – tak rozumowali i Grecy, i brytyjski gabinet. W maju, gdy było już jasne, że Niemcy uderzą na wyspę, sam król i premier woleli wyjechać przed atakiem, bo wtedy wyjazd mniej przypominałby ucieczkę. Gen. mjr Bernard Freyberg, dowódca obrony wyspy, popierał ich, ale gen. Archibald Wavell i Foreign Office uznali, że obecność króla na Krecie jest ważna dla Greków i dla opinii państw neutralnych. Król został, a na wypadek inwazji przygotowano mu drogę ucieczki przez góry na południowe wybrzeże.
Rano 20 maja spadochroniarze lądowali niespełna kilometr od domu Tsuderosa pod Chanią, w którym zatrzymał się król. Orszak – król, książę Piotr, premier i kilkunastu cywilów – w pośpiechu ruszył w góry pod osłoną plutonu nowozelandzkiego 18 Batalionu. Przez dwa dni wspinał się ścieżkami pasterskimi na stoki Lefka Ori, noc spędził przy szałasie pasterza powyżej linii śniegu, a potem zszedł przez wąwóz Samaria do wioski Ajia Rumeli. Tam czekał już poseł brytyjski Sir Michael Palairet ze swoim personelem. Około pierwszej w nocy z 22 na 23 maja na sygnały z brzegu odpowiedział z morza niszczyciel „Decoy”. Zaokrętowanie skończyło się około czwartej nad ranem i „Decoy” z niszczycielem „Hero” popłynęły do Aleksandrii. Z Egiptu król i rząd Tsuderosa przenieśli się do Kairu, a później także do Londynu, i do 1944 roku działali jako uznawany przez aliantów rząd Grecji na uchodźstwie.
Flota pod bombami
Zanim flota zaczęła zabierać wojsko, przez tydzień walczyła o to, by Niemcy nie dowieźli na Kretę posiłków morzem. Cunningham wysłał na wody na północ od wyspy zespoły krążowników i niszczycieli, które nocą przeczesywały morze, a o świcie wycofywały się na południe, oraz zespół pancerników na zachód od Krety. W nocy z 21 na 22 maja zespół kontradmirała Irvine’a Glennie’ego rozbił na północ od przylądka Spatha konwój kaików i małych parowców z żołnierzami 5 Dywizji Górskiej. Według niemieckich raportów zginęło ponad 300 ludzi, a połowa z około 2300 płynących nie dotarła na wyspę. Rano 22 maja zespół kontradmirała Edwarda Kinga zmusił do odwrotu drugi konwój. Do rozstrzygnięcia bitwy Niemcom nie udało się przerzucić na Kretę morzem większych sił.
Cenę zapłaciła flota. Okręty działały w zasięgu lotnisk VIII Korpusu Lotniczego na kontynencie i Dodekanezie, bez osłony myśliwskiej, i przez całe dnie odpierały naloty bombowców nurkujących Ju 87 i Ju 88. 21 maja włoskie bombowce zatopiły niszczyciel „Juno”. 22 maja był najgorszym dniem: w Cieśninie Kithirskiej, na zachód od wyspy, zatonął niszczyciel „Greyhound”, po południu krążownik „Gloucester”, na którym zginęło ponad 700 z 807 ludzi załogi, a wieczorem krążownik „Fiji”, który wystrzelał całą amunicję przeciwlotniczą. Bomby trafiły też pancerniki „Warspite” i „Valiant”. Rano 23 maja na południe od Krety Ju 87 zatopiły w ciągu kilku minut niszczyciele „Kelly” i „Kashmir”, na których zginęła mniej więcej połowa załóg. Dowódca flotylli, kmdr lord Louis Mountbatten, przeżył, a losy jego okrętu posłużyły rok później za kanwę filmu Noëla Cowarda „Nasz okręt”. 26 maja samoloty z lotniskowca „Formidable” zaatakowały lotnisko na Karpathos, a kilka godzin później niemieckie bombowce nurkujące ciężko uszkodziły lotniskowiec, który na wiele miesięcy wyszedł z walki.
Od Maleme do Galatas
Na lądzie bitwa rozstrzygnęła się w pierwszych trzech dniach. Gdy w nocy z 20 na 21 maja Nowozelandczycy opuścili wzgórze 107 nad lotniskiem w Maleme, Niemcy zaczęli lądować tam samolotami transportowymi Ju 52 z batalionami 5 Dywizji Górskiej gen. Juliusa Ringla. Kontratak, który miał odebrać im lotnisko, przygotowano na noc z 21 na 22 maja. Wykonać go miały nowozelandzki 20 Batalion i 28 Batalion Maoryski, ale 20 Batalion musiał czekać, aż zluzuje go batalion australijski, a ten przyjechał z wielkim opóźnieniem. Natarcie ruszyło z kilkugodzinnym opóźnieniem i o brzasku 22 maja utknęło pod ogniem okopanych spadochroniarzy i pod nalotami. Od tej chwili Niemcy co dzień przewozili do Maleme nowe bataliony, a nowozelandzka 5 Brygada cofała się na wschód, ku Chanii.
25 maja Niemcy uderzyli na wieś Galatas, kluczową pozycję na zachód od Chanii, i wieczorem zajęli ją. Płk Howard Kippenberger, dowodzący nowozelandzką 10 Brygadą, zebrał dwie kompanie 23 Batalionu i resztki 18 Batalionu i około 20.10, za dwoma lekkimi czołgami por. Roya Farrana, poprowadził ich do kontrataku na bagnety. Z bojowym okrzykiem wpadli do wsi i wyparli z niej Niemców w walce wręcz. Pozycji nie dało się jednak utrzymać i jeszcze tej nocy linię cofnięto. Za walki na Krecie od 22 do 30 maja por. Charles Upham z 20 Batalionu otrzymał pierwszy ze swoich dwóch Krzyży Wiktorii.
Decyzja
Rano 26 maja Freyberg uznał, że Kreta jest stracona. O 9.30 wysłał do Wavella depeszę: żołnierze doszli do granic wytrzymałości, a położenie jest beznadziejne, cokolwiek postanowią dowódcy w Kairze. Jeśli wycofanie i ewakuacja zostaną postanowione od razu, da się uratować część wojska, choć nie całe. Jeśli jednak sytuacja na Bliskim Wschodzie wymaga, by liczyła się każda godzina, będzie się bronił dalej.
W Londynie Winston Churchill nie chciał się pogodzić z porażką. O 1.35 w nocy 27 maja depeszował do Wavella, że zwycięstwo na Krecie jest konieczne i trzeba rzucać tam wciąż nowe posiłki. Tej samej nocy stawiacz min „Abdiel” z dwoma niszczycielami wysadził w zatoce Suda około 750 komandosów z Layforce płk. Roberta Laycocka. Rano 27 maja Wavell zameldował jednak premierowi, że bitwa jest przegrana. Szefowie sztabów nakazali natychmiastową ewakuację, z pierwszeństwem ratowania ludzi przed sprzętem, a o 15.50 Wavell zameldował szefowi Imperialnego Sztabu Generalnego, że ją zarządził. Freyberg, który wobec rozpadu frontu już wcześniej musiał kierować oddziały na południe, choć formalnej zgody na ewakuację jeszcze nie miał, przeniósł kwaterę do Sfakii.
27 maja nad drogą z Suda do Chanii, w miejscu, które żołnierze nazywali „42 Ulicą”, Maorysi i australijskie 2/7 i 2/8 Batalion uderzyli na bagnety na nadchodzący pułk strzelców górskich i odrzucili go z ciężkimi stratami. To zatrzymanie dało czas na rozpoczęcie odwrotu. Kolumny, w których szły obok siebie zwarte brygady i tysiące rozbitków z jednostek tyłowych, często bez broni i dowódców, ruszyły drogą przez Stilos, Askifu i Imwros na południe, przez przełęcz w Lefka Ori, do Sfakii. Odwrót osłaniały na zmianę straż tylna nowozelandzkiej 5 Brygady, 2/7 Batalion i Layforce. 28 maja pod Stilos dwie kompanie Maorysów kpt. Rangiego Royala rozbiły atakujący batalion niemiecki. Layforce, który miał być posiłkami, stał się strażą tylną i zapłacił za to najwięcej: z około 800 komandosów wysłanych na Kretę na statki wróciło niespełna dwustu, a sam Laycock wraz ze swoim oficerem wywiadu, pisarzem Evelynem Waughem, wyrwał się z okrążenia w czołgu. 28 maja, gdy sprawa była rozstrzygnięta, na wschodnim krańcu wyspy pod Sitią wylądowało bez oporu około 3000 Włochów z Rodos.
Noc pod Heraklionem
Najdroższa okazała się pierwsza noc. Garnizon Heraklionu, brytyjska 14 Brygada bryg. B. H. Chappela z australijskim 2/4 Batalionem i greckimi oddziałami, odpierał spadochroniarzy od 20 maja, ale był odcięty od reszty wyspy i nie miał nadziei na odsiecz. Zespół Rawlingsa – krążowniki „Orion”, „Ajax” i „Dido” oraz sześć niszczycieli – od piątej po południu 28 maja był atakowany z powietrza. Uszkodzony „Ajax” zawrócił do Aleksandrii, pozostałe okręty stanęły pod Heraklionem o 23.30. Do trzeciej nad ranem okręty zabrały około 4000 ludzi, praktycznie cały brytyjski i australijski garnizon.
W drodze powrotnej, o świcie 29 maja, zespół musiał przepłynąć przez Cieśninę Kasos, w zasięgu lotnisk na Dodekanezie. Pół godziny po wypłynięciu niszczyciel „Imperial”, uszkodzony poprzedniego dnia bliskim wybuchem bomby, stracił sterowność. Załogę i żołnierzy przejął „Hotspur”, a okręt zatopiono. Ponieważ Rawlings zwolnił, by na niego zaczekać, o wschodzie słońca zespół był wciąż blisko Krety. Niszczyciel „Hereward”, trafiony bombą, został w tyle i zatonął u wybrzeży wyspy; rozbitków wyłowiły włoskie okręty i zabrały do niewoli. Przez kilka godzin bombowce nurkujące atakowały krążowniki. „Dido” i „Orion” zostały trafione, na zatłoczonym żołnierzami „Orionie” bomby wybuchły w pomieszczeniach pod pokładem, a jego dowódca, kmdr G. R. B. Back, został śmiertelnie ranny. „Orion” dopłynął do Aleksandrii z dziesięcioma tonami paliwa i dwoma pociskami do dział głównych. Według nowozelandzkiej historii oficjalnej z około 4000 zabranych żołnierzy około 600 zginęło lub trafiło do niewoli, a 280 zostało rannych. Na ląd w Aleksandrii zeszło 3486 ludzi.
Garnizon Retimna w ogóle nie dostał rozkazu ewakuacji. Szyfrowane depesze nie przechodziły przez góry, a rozkaz zrzucony z samolotu nie dotarł. Australijczycy ppłk. Iana Campbella, którzy przez dziesięć dni bronili lotniska i wzięli setki jeńców, 30 maja zostali otoczeni przez niemieckie kolumny idące od Chanii i musieli się poddać.
Sfakia
Na południowym wybrzeżu zaokrętowanie wyglądało inaczej. Plaża pod Chora Sfakion była mała, a żołnierze musieli w dzień kryć się w jaskiniach i wąwozach nad wsią przed samolotami, by nocą schodzić stromą ścieżką na brzeg. Okręty mogły stać tam tylko kilka godzin po zmroku i musiały odpłynąć przed świtem. W nocy z 28 na 29 maja cztery niszczyciele kmdr. S. H. T. Arlissa zabrały według różnych zestawień od około 700 do 1100 ludzi. Następnej nocy przypłynął zespół kontradm. Kinga z krążownikami „Phoebe” i „Perth”, dwoma krążownikami przeciwlotniczymi, okrętem desantowym „Glengyle” i trzema niszczycielami. Zabrał około 6000 żołnierzy, choć w drodze powrotnej bomba trafiła „Perth”. W nocy z 30 na 31 maja z dwóch niszczycieli, które dotarły pod Sfakię, zaokrętowano około 1500 ludzi.
Po stratach pod Heraklionem dowódcy w Kairze i Aleksandrii zastanawiali się, czy dalsze narażanie floty ma sens. Cunningham miał wtedy powiedzieć, że zbudowanie okrętu zajmuje marynarce trzy lata, a zbudowanie nowej tradycji zajęłoby trzysta, więc ewakuacja będzie kontynuowana. W nocy z 30 na 31 maja Freyberg na rozkaz z Kairu odleciał do Egiptu łodzią latającą Sunderland, przekazując dowództwo gen. mjr. Ericowi Westonowi z piechoty morskiej.
31 maja Cunningham postanowił, że ta noc będzie ostatnia. Flota była u kresu: po powrocie zespołu Kinga zostałyby mu, jak meldował Admiralicji, dwa pancerniki, jeden krążownik, dwa krążowniki przeciwlotnicze, stawiacz min i dziewięć niszczycieli zdolnych do walki. Pod naciskiem premiera Nowej Zelandii Petera Frasera, który przebywał w Egipcie i walczył o swoich żołnierzy, polecił jednak Kingowi zabrać ponad dotychczasowy limit tylu ludzi, ilu zmieszczą okręty. W nocy z 31 maja na 1 czerwca okręty Kinga zabrały spod Sfakii około 4000 żołnierzy, w tym większość nowozelandzkiej 5 Brygady i część Australijczyków, którzy do końca trzymali straż tylną. Weston odleciał Sunderlandem. W Londynie decyzja Cunninghama wywołała konsternację, ale admirał odpowiedział, że więcej statków nie ma, a pozostawieni żołnierze i tak musieliby się poddać. Wojna na morzu zebrała jeszcze jedną ofiarę: rano 1 czerwca, niedaleko Aleksandrii, niemieckie bombowce zatopiły krążownik przeciwlotniczy „Calcutta”, wysłany na spotkanie konwoju.
Weston zostawił na brzegu pisemny rozkaz kapitulacji. 1 czerwca rano ppłk Theo Walker z australijskiego 2/7 Batalionu, najstarszy stopniem oficer, który został pod Sfakią, polecił żołnierzom zniszczyć broń i ratować się, jeśli mogą, a potem poddał się austriackiemu oficerowi z niemieckiej dywizji górskiej. Ilu ich zostało, trudno ustalić: obecni na miejscu oceniali, że około 5000, Niemcy podali 2 czerwca 6500 jeńców. Część poszła w góry. Ukrywani przez Kreteńczyków, którzy płacili za to spalonymi domami i życiem, przez następne miesiące przedostawali się do Egiptu łodziami, kaikami i okrętami podwodnymi.
Bilans
Według nowozelandzkiej historii oficjalnej, po odliczeniu zabitych w drodze i pomyłek w liczeniu, z Krety ewakuowano około 17 tysięcy żołnierzy, a inne zestawienia podają od 16,5 do 18,6 tysiąca. Z około 32 tysięcy żołnierzy brytyjskich i dominialnych, którzy bronili wyspy, według zestawień brytyjskich zginęło około 1750, a do niewoli trafiło blisko 12 tysięcy. Z ponad 10 tysięcy Greków do niewoli dostało się ponad 5 tysięcy. Royal Navy straciła trzy krążowniki i sześć niszczycieli, a pancerniki „Warspite” i „Barham”, lotniskowiec „Formidable”, kilka krążowników i niszczycieli na długie miesiące trafiło do stoczni. Zginęło około 1800–2000 marynarzy, mniej więcej tylu, ilu żołnierzy poległo na lądzie. Po stronie niemieckiej raport 4 Floty Powietrznej z listopada 1941 roku wymieniał 3986 zabitych i zaginionych. Brytyjscy historycy oficjalni podali łącznie z rannymi około 6100 ludzi; wojenne szacunki alianckie, mówiące o kilkunastu tysiącach, były przesadzone. Luftwaffe straciła lub musiała spisać na straty około 280 samolotów, w tym wiele transportowych Ju 52.
Miejsce w wojnie
1 czerwca Kreta znalazła się w rękach niemieckich. Zwycięstwo kosztowało jednak elitarną 7 Dywizję Lotniczą tak wiele, że Adolf Hitler wyciągnął z niego daleko idące wnioski. W lipcu 1941 roku, jak relacjonował po wojnie gen. Kurt Student, powiedział mu, że Kreta dowiodła, iż czasy spadochroniarzy minęły, bo desant stracił element zaskoczenia. Niemcy nie przeprowadzili już żadnej wielkiej operacji powietrznodesantowej, a spadochroniarzy używano odtąd głównie jako doborowej piechoty. Brytyjczycy wyciągnęli też wniosek, że lotnisk trzeba bronić jak twierdz, co doprowadziło w 1942 roku do utworzenia RAF Regiment.
Dla Brytyjczyków Kreta była kolejną po Norwegii, Dunkierce i Grecji ewakuacją w ciągu niewiele ponad roku i dotkliwą porażką, którą w oczach opinii publicznej częściowo przesłoniło zatopienie „Bismarcka” 27 maja. Flota śródziemnomorska wyszła z niej tak osłabiona, że przez następne miesiące z trudem zaopatrywała Tobruk i Maltę. Obawy, że Niemcy użyją wyspy jako trampoliny do skoku na Cypr, Syrię lub Egipt, okazały się nieuzasadnione: kilka tygodni później Wehrmacht uderzył na Związek Radziecki, zgodnie z dyrektywą nr 21, a Kreta stała się dla Niemców przede wszystkim osłoną południowej flanki. Historycy na ogół odrzucają pogląd, że walki na Krecie opóźniły atak na ZSRR, ale straty w ludziach i samolotach transportowych dały się Luftwaffe odczuć na początku tej kampanii.
Dla Kreteńczyków koniec ewakuacji był początkiem okupacji. Cywile, którzy chwycili za broń przeciw spadochroniarzom, w niemieckich oczach byli partyzantami poza prawem. 31 maja Student nakazał „ekspedycje karne”. 2 czerwca spadochroniarze rozstrzelali w Kondomari, według niemieckich dokumentów 23, a według innych źródeł około 60 mężczyzn, a 3 czerwca niemieccy żołnierze zrównali z ziemią Kandanos, zabijając około 180 mieszkańców (masakry w Kandanos i Kondomari). Były to pierwsze z długiej serii represji, które przez cztery lata okupacji towarzyszyły walce kreteńskiego ruchu oporu. Wielu żołnierzy brytyjskich, australijskich i nowozelandzkich, którym nie udało się odpłynąć, zawdzięczało Kreteńczykom życie i ucieczkę. Pamięć o tej pomocy, tak jak o pomocy Greków z kontynentu, stała się trwałą częścią historii tej wojny w Australii i Nowej Zelandii.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 27 maja 1941 · AtlantykZatopienie Bismarcka27 maja 1941 brytyjskie pancerniki rozbiły na Atlantyku „Bismarcka”, unieruchomionego dzień wcześniej torpedą Swordfisha. Zginęło ponad 2000 Niemców.
- 31 maja 1941 · Bliski WschódKapitulacja Bagdadu31 maja 1941 pod Bagdadem podpisano rozejm kończący wojnę brytyjsko-iracką. Raszid Ali i mufti uciekli wcześniej do Iranu, a 1 czerwca wrócił regent.
- 24 maja 1941 · AtlantykZatopienie HMS Hood24 maja 1941 w Cieśninie Duńskiej pocisk z pancernika „Bismarck” rozerwał brytyjski krążownik liniowy „Hood”. Z 1418 ludzi załogi przeżyło trzech.
- 1 czerwca 1941 · SpołeczeństwoRacjonowanie odzieży w Wielkiej Brytanii1 czerwca 1941 Brytyjczycy dowiedzieli się, że odzież i obuwie są na kartki. Każdy dostał 66 kuponów na rok, na początek wycinanych z kart na margarynę.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 20 maja 1941 · BałkanyDesant na Kretę20 maja 1941 Niemcy uderzyli na Kretę z powietrza. Spadochroniarze ponieśli ogromne straty, ale nocą Nowozelandczycy oddali wzgórze nad lotniskiem Maleme.
- 24 kwietnia 1941 · BałkanyEwakuacja z GrecjiW nocy z 24 na 25 kwietnia 1941 Royal Navy zaczęła zabierać z greckich plaż brytyjski korpus. Do 1 maja wywieziono około 50 tys. ludzi, bez ciężkiego sprzętu.
- 7 marca 1941 · BałkanyBrytyjczycy lądują w Grecji7 marca 1941 w Pireusie zeszli na ląd pierwsi żołnierze korpusu gen. Wilsona. Na wyprawę do Grecji Wavell oddał najlepsze oddziały z Cyrenajki.
- 2 czerwca 1941 · Zbrodnie i represjeMasakry w Kondomari i KandanosDzień po kapitulacji Krety Niemcy zaczęli mścić się na jej mieszkańcach. 2 czerwca 1941 rozstrzelali mężczyzn z Kondomari, 3 czerwca zrównali z ziemią Kandanos.