Kapitulacja pod Kockiem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Polska
- Data:
- 6 października 1939
- Autor:
- Łukasz
6 października 1939 roku rano na polach i w lasach między Kockiem a Wolą Gułowską na północnej Lubelszczyźnie złożyła broń Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” gen. bryg. Franciszka Kleeberga. Do niemieckiej niewoli poszło blisko 17 tysięcy żołnierzy, w tym ponad 1200 oficerów i czterech generałów. Było to ostatnie zgrupowanie regularnego Wojska Polskiego, które walczyło w kampanii 1939 roku. Nie zostało pokonane w polu: dzień wcześniej odparło dwie niemieckie dywizje zmotoryzowane i zmusiło jedną z nich do odwrotu. Skapitulowało, bo skończyła mu się amunicja, żywność i środki opatrunkowe, a otaczały je wojska, którym nic nie brakowało.
W popularnych chronologiach ten dzień opisuje się jako koniec polskiego oporu w kampanii wrześniowej. To w dużej mierze prawda, choć wymaga dopowiedzenia. Z kapitulacją pod Kockiem skończyły się działania zorganizowanych związków taktycznych. Opór małych oddziałów i pojedynczych grup trwał jeszcze tygodniami, a jeden z nich, oddział majora „Hubala”, aż do wiosny 1940 roku.
Ostatnie zgrupowanie
SGO „Polesie” powstała w pierwszych dniach wojny z niczego. Kleeberg był dowódcą Okręgu Korpusu Nr IX w Brześciu, którego dywizje odeszły w sierpniu na front zachodni. Gdy po napaści Niemiec niemieckie wojska pancerne przełamały front na północy i ruszyły na Brześć, 9 września otrzymał rozkaz zorganizowania obrony Polesia z ośrodków zapasowych, rezerwistów i oddziałów pomocniczych. Jego zgrupowania broniły twierdzy brzeskiej i Kobrynia przed korpusem gen. Heinza Guderiana. Po wkroczeniu Armii Czerwonej 17 września Kleeberg najpierw próbował wykonać rozkaz Naczelnego Wodza o odejściu na południe, do Rumunii i na Węgry, a gdy drogę zamknęli Sowieci, postanowił iść z pomocą oblężonej Warszawie.
Po drodze zbierał rozbitków z rozbitych armii i jednostek. 27 września jego wojska przeszły Bug pod Włodawą, a 28 września połączyły się z kawalerią gen. bryg. Zygmunta Podhorskiego. Od tego czasu zgrupowanie, liczące 17–18 tysięcy żołnierzy, nosiło nazwę SGO „Polesie”. Składało się z dwóch improwizowanych dywizji piechoty, 50 płk. Ottokara Brzozy-Brzeziny i 60 płk. dypl. Adama Eplera, z Dywizji Kawalerii „Zaza” i Podlaskiej Brygady Kawalerii gen. bryg. Ludwika Kmicica-Skrzyńskiego. W ostatnich dniach września SGO odparła radzieckie natarcia pod Jabłoniem i Milanowem.
Tymczasem Warszawa skapitulowała, a 29 września także Modlin. Kleeberg nie zawrócił. Postanowił iść na Dęblin, zdobyć amunicję w wielkich wojskowych składach w Stawach i przejść w Góry Świętokrzyskie, by walczyć dalej w lasach. Na tej drodze stanął niemiecki XIV Korpus Zmotoryzowany gen. piech. Gustava von Wietersheima. Od 2 do 5 października pod Kockiem, Serokomlą, Wolą Gułowską, Adamowem i Krzywdą rozegrała się ostatnia bitwa kampanii. Polacy odpierali natarcia 13 Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej gen. por. Paula Otta, a od 4 października także 29 Dywizji Zmotoryzowanej gen. por. Joachima Lemelsena. 2 października skapitulował też Hel. SGO „Polesie” została ostatnią polską jednostką w polu.
Decyzja w Hordzieżce
5 października był dla zgrupowania dniem największego sukcesu. Tego samego dnia Adolf Hitler przyjmował w Alejach Ujazdowskich defiladę zwycięstwa, a pod Wolą Gułowską piechota 60 Dywizji odbiła z rąk niemieckich wieś i cmentarz, batalion 183 pułku piechoty uderzył na bagnety w lesie pod Gułowem, a Brygada Kawalerii „Edward” wyszła na tyły 13 Dywizji Zmotoryzowanej i zdobyła wieś Poznań wraz z niemiecką baterią. Dowódca dywizji gen. Otto wydał rozkaz odwrotu.
Sukces przekreślił meldunek kwatermistrza, ppłk. dypl. Kazimierza Stawiarskiego. W całym zgrupowaniu zostało według niego około 20 pocisków artyleryjskich, zabrakło amunicji karabinowej i opatrunków. Składy w Stawach leżały po drugiej stronie niemieckich linii, a zgrupowanie było otoczone przez dwie dywizje zmotoryzowane, którym w każdej chwili mogły przyjść z pomocą następne. Po południu w chłopskiej chałupie we wsi Hordzieżka Kleeberg, w obecności gen. bryg. Czesława Młota-Fijałkowskiego i płk. Eplera, podjął decyzję o kapitulacji. Dowódców walczących jeszcze oddziałów przy tym nie było. Odpowiedzialność, jak napisał kilka godzin później, wziął wyłącznie na siebie.
Sam napisał ostatni rozkaz do żołnierzy SGO „Polesie”, opatrzony datą 5 października 1939 roku i miejscem „Horodzieżka”. Godzina jego wydania jest w źródłach różna: część opracowań podaje 16.30, a zachowana kopia nosi adnotację o godzinie 19.30. Rozkaz miał być odczytany przed frontem wszystkich oddziałów. Kleeberg przypominał w nim drogę zgrupowania „z dalekiego Polesia, znad Narwi”, nieudany marsz na południe i na pomoc Warszawie, walki „najpierw z bolszewikami, następnie w 5-dniowej bitwie pod Serokomlą z Niemcami”. Pisał dalej:
Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie rokuje nadziei, a tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może. Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili – każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać krwi żołnierskiej nadaremnie.
Rozkaz kończył się słowami: „Jeszcze Polska nie zginęła. I nie zginie”. W PRL drukowano go z pominięciem fragmentów o walkach z Armią Czerwoną. Pełny tekst mógł się ukazać w kraju dopiero po zniesieniu cenzury w 1990 roku.
Złożenie broni 6 października
Wieczorem 5 października, około godziny 20.40, ppłk Kazimierz Gorzkowski i ppłk dypl. Tadeusz Śmigielski wyruszyli jako parlamentariusze do dowództwa niemieckiej 13 Dywizji. Kontakt nawiązano koło Adamowa. Uzgodniono zawieszenie broni do godziny 6 rano 6 października, przed którą miał zostać zawarty akt kapitulacji. W niektórych miejscach wymiana ognia trwała jednak do godziny 1 w nocy. Gen. Podhorski początkowo nie chciał się poddać i zamierzał przebijać się z kawalerią na południe, ale rano zmienił zdanie. Przez całą noc żołnierze niszczyli i zakopywali broń i sprzęt, by nie dostały się w ręce wroga.
Około godziny 2 w nocy polscy parlamentariusze przekazali Niemcom uzgodniony tekst kapitulacji. Według części opracowań ich pełnomocnictwa były zbyt wąskie i akt musiał podpisać osobiście Kleeberg w kwaterze gen. Otta. Według innych relacji formalne poddanie odbyło się przed południem w pałacu Jabłonowskich w Kocku, gdzie na dziedzińcu wystawiono niemiecką kompanię honorową, a Kleeberg poddał się gen. von Wietersheimowi. Według polskich relacji Niemcy uznali honorowy charakter kapitulacji, a oficerom pozostawiono broń białą.
Rano Kleeberg odebrał ostatnią defiladę swoich żołnierzy. Około godziny 10, we wsi Czarna i w innych miejscach zbiórek, odczytano jego rozkaz i zaczęło się składanie broni. Po południu rozbrojone kolumny ruszyły do niemieckich punktów zbornych. Według danych przytaczanych w polskiej literaturze do niewoli poszło 16 860 żołnierzy, w tym 1255 oficerów, a także czterech generałów: Kleeberg, Podhorski, Kmicic-Skrzyński i Młot-Fijałkowski. Niemcy zebrali około 10 tysięcy karabinów, ponad 200 ciężkich karabinów maszynowych, 20 dział i około 5 tysięcy koni. W walkach od 2 do 5 października zginęło według polskich ustaleń około 300 żołnierzy SGO „Polesie”, a kilkuset zostało rannych. Straty niemieckie polscy autorzy szacują na kilkaset ludzi.
Niewola i ucieczki
Nie wszyscy poszli do niewoli. Część żołnierzy przebrała się w ubrania cywilne i rozeszła do domów albo do lasów. Tych, którzy odmówili złożenia broni, Niemcy wyłapywali przez kolejne dni. Jeńców prowadzono do obozów przejściowych w Dęblinie i w Radomiu, z których wielu zbiegło przy pomocy miejscowej ludności. Uciekł z Radomia m.in. płk Epler, który przez Słowację i Węgry przedostał się na Bliski Wschód i w 1942 roku wydał w Tel Awiwie wspomnienia „Ostatni żołnierz polski kampanii 1939 roku”. Płk Brzoza-Brzezina, z pochodzenia Czech, został wkrótce zwolniony i od listopada działał w konspiracji. Oficerowie trafili do oflagów. Szeregowych i podoficerów Niemcy w następnych miesiącach częściowo zwalniali, a wielu z nich zamienili w robotników przymusowych w Rzeszy.
Sam Kleeberg został osadzony w oflagu IV B w twierdzy Königstein w Saksonii. Już nie odzyskał wolności. Ciężko chory na serce, zmarł 5 kwietnia 1941 roku w szpitalu wojskowym w Dreźnie.
Co skończyło się 10 października?
W anglojęzycznych chronologiach pod datą 10 października 1939 roku pojawia się zdanie, że tego dnia ostatnie oddziały polskiego wojska poddały się Niemcom. Polskie i niemieckie źródła nie znają jednak żadnej kapitulacji z tego dnia. Ostatnią zorganizowaną jednostką, która złożyła broń, była SGO „Polesie” 6 października. Po tej dacie Niemcy przeczesywali jeszcze lasy Lubelszczyzny i Podlasia, rozbrajali rozproszone grupy i wyłapywali żołnierzy, którzy nie poddali się pod Kockiem, ale żadnej z tych akcji nie da się wskazać jako „ostatniej kapitulacji”. Data 10 października nie oznacza więc konkretnego wydarzenia. Jest raczej umownym zamknięciem okresu, w którym kończyły się ostatnie starcia z resztkami wojsk polskich. Również na wschodzie nie było już wtedy regularnych walk: ostatnie większe starcie z Armią Czerwoną rozegrało się 1 października pod Wytycznem, a w pierwszej połowie października wojska radzieckie wycofywały się z Lubelszczyzny za Bug, na linię ustaloną w traktacie o granicach i przyjaźni.
Opór trwał jednak dalej. Mjr Henryk Dobrzański „Hubal”, który z kilkudziesięcioma kawalerzystami przeszedł Wisłę pod Dęblinem 1 października, nie złożył broni. Jego Oddział Wydzielony Wojska Polskiego działał w Kieleckiem i na pograniczu Łódzkiego, w polskim mundurze, do 30 kwietnia 1940 roku, kiedy Hubal zginął w walce pod Anielinem. Już 27 września, w ostatnich godzinach obrony Warszawy, powstała Służba Zwycięstwu Polski, pierwsza organizacja zbrojnego podziemia.
Miejsce w wojnie
6 października, w dniu kapitulacji pod Kockiem, Hitler wygłosił w Reichstagu przemówienie, w którym oświadczył, że Polska w kształcie stworzonym w Wersalu nigdy się nie odrodzi, i zaproponował Wielkiej Brytanii i Francji konferencję pokojową na warunkach uznania faktów dokonanych. Kampania trwała ponad pięć tygodni, a ostatnia regularna jednostka polska złożyła broń trzy tygodnie po tym, jak Naczelny Wódz i rząd przekroczyli granicę rumuńską. Państwo polskie nie skapitulowało. Od 30 września działał w Paryżu rząd gen. Władysława Sikorskiego, który odtwarzał armię we Francji. Kleeberg, przyjaciel Sikorskiego z lat międzywojennych, został przez władze na emigracji pośmiertnie awansowany na generała dywizji ze starszeństwem z 1 stycznia 1943 roku.
Kock stał się w polskiej pamięci symbolem: ostatnią bitwą Września, wygraną w polu i przegraną tylko z braku amunicji. Napis „KOCK 2–5 X 1939” znalazł się na tablicach Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. W 1969 roku, w 30. rocznicę kapitulacji, prochy Kleeberga przeniesiono z Drezna na cmentarz wojenny w Kocku, gdzie 6 października spoczęły wśród poległych żołnierzy SGO „Polesie”. Dla Wehrmachtu kampania polska była natomiast przygotowaniem do następnej. Już 9 października Hitler podpisał dyrektywę o przygotowaniu ofensywy na zachodzie, a dywizje, które biły się pod Kockiem, wiosną 1940 roku wzięły udział w kampanii francuskiej.
Miejsca·Polesie
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 5 października 1939 · DyplomacjaRadziecko-łotewski pakt o wzajemnej pomocy5 października 1939 Łotwa pod groźbą siły podpisała w Moskwie pakt o wzajemnej pomocy. ZSRR dostał bazy w Lipawie i Windawie i prawo do 25 tys. żołnierzy.
- 4 października 1939 · Front zachodniFrancuzi wycofują się z SaaryNa początku października 1939 główne siły francuskie opuściły zajęty we wrześniu skrawek Saary i wróciły na linię Maginota. Za granicą zostały tylko placówki.
- 8 października 1939 · Daleki WschódChińskie zwycięstwo pod Changsha8 października 1939 japońska 11 Armia wróciła za rzekę Xinqiang, skąd ruszyła na Changsha. Chiny ogłosiły wielkie zwycięstwo, Japonia planowy powrót.
- 9 października 1939 · Front zachodniDyrektywa Fall Gelb9 października 1939 Hitler podpisał dyrektywę nr 6. Wehrmacht miał jak najszybciej uderzyć przez Luksemburg, Belgię i Holandię. Generałowie byli przeciw.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 4 września 1939 · PolskaNiemcy przecinają korytarz pomorskiPo walkach w Borach Tucholskich niemiecka 4 Armia doszła do Wisły i połączyła się z 3 Armią z Prus Wschodnich. Armia „Pomorze” straciła dwie dywizje.
- 19 września 1939 · PolskaSpotkanie wojsk niemieckich i radzieckichArmia Czerwona zajęła Wilno, a pod Lwowem i Brześciem zetknęła się z Wehrmachtem. 22 września Guderian przekazał Brześć brygadzie pancernej Kriwoszeina.
- 2 października 1939 · PolskaKapitulacja Helu2 października 1939 Niemcy weszli na Półwysep Helski. Dzień wcześniej w Sopocie podpisano kapitulację ostatniego punktu oporu na polskim Wybrzeżu.
- 28 września 1939 · PolskaKapitulacja Warszawy28 września 1939 gen. Kutrzeba i gen. Blaskowitz podpisali na Rakowcu kapitulację Warszawy. Wcześniej miasto przetrwało najcięższy nalot i generalny szturm.