TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Jugosławia

Dušan Simović

Dowódca lotnictwa jugosłowiańskiego (1936–1938, 1940–1941), szef Sztabu Generalnego (1938–1940, 1941), premier Jugosławii (1941–1942)

Dušan Simović
Urodzony:
28 października 1882, Kragujevac (Królestwo Serbii)
Zmarł:
26 sierpnia 1962, Belgrad
Autor:
Natalia
Tagi:
Dušan Simović, Jugosławia, Wielka Brytania
Fotografia:
autor nieznany, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Dušan Simović był serbskim oficerem, który przeszedł wojny bałkańskie i pierwszą wojnę światową, a potem związał swoją karierę z lotnictwem i w latach trzydziestych doszedł do najwyższych stanowisk w armii Królestwa Jugosławii. Do historii przeszedł jako przywódca przewrotu wojskowego z 27 marca 1941 roku, który dwa dni po przystąpieniu Jugosławii do paktu trzech obalił regencję księcia Pawła i rząd Dragišy Cvetkovicia. Brytyjska prasa uczyniła z niego bohatera, który powiedział Hitlerowi „nie”. W rzeczywistości jako premier próbował uniknąć wojny i nie wypowiedział paktu, ale przewrót wystarczył, by Hitler kazał zniszczyć Jugosławię. Po klęsce kwietniowej Simović przez kilka miesięcy kierował rządem na uchodźstwie w Londynie, skłócony z politykami i z młodym królem, a po wojnie wrócił do komunistycznej Jugosławii.

Oficer armii serbskiej

Urodził się 28 października 1882 roku w Kragujevacu w środkowej Serbii. Ukończył szkołę podstawową i dwie klasy gimnazjum w rodzinnym mieście, po czym, zafascynowany wojskiem, przeniósł się do Akademii Wojskowej w Belgradzie. W 1900 roku został podporucznikiem artylerii, a w 1905 roku ukończył wyższą szkołę akademii. W 1908 roku ożenił się z córką aptekarza z Valjeva. Doczekali się kilkorga dzieci.

W pierwszej wojnie bałkańskiej w 1912 roku i w drugiej w 1913 roku walczył jako oficer sztabowy i w 1913 roku awansował na majora. Z armią serbską przeszedł całą pierwszą wojnę światową, aż po front salonicki. W 1915 roku został podpułkownikiem, a w Macedonii dowodził 7 Pułkiem Piechoty. Już wtedy interesował się lotnictwem i obroną przeciwlotniczą, czytając prace i raporty pioniera serbskiego lotnictwa Mihaila Petrovicia.

Jesienią 1918 roku, gdy rozpadały się Austro-Węgry, rząd serbski i Naczelne Dowództwo wysłały go jako swojego delegata do Rady Narodowej Słoweńców, Chorwatów i Serbów w Zagrzebiu. Rada rządziła wtedy krótkotrwałym Państwem Słoweńców, Chorwatów i Serbów i musiała zdecydować, czy połączyć się z Serbią. Simović w raportach przekonywał zwierzchników, że mieszkańcy Zagrzebia w większości popierają zjednoczenie, i nalegał, by Rada nie zwlekała, zanim Włochy zajmą obiecane im w czasie wojny ziemie nad Adriatykiem. 1 grudnia 1918 roku proklamowano Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców, przemianowane w 1929 roku na Królestwo Jugosławii.

Lotnik i szef sztabu

W nowym państwie Simović szybko awansował. Pułkownikiem został w 1920 roku, generałem brygady w 1925 roku, a generałem dywizji w 1930 roku. Poświęcił się przede wszystkim budowie lotnictwa wojskowego, pisał o lotnictwie i obronie powietrznej. W 1936 roku objął dowództwo jugosłowiańskich sił powietrznych, a pod koniec lat trzydziestych dosłużył się stopnia generała armii.

W maju 1938 roku, po Anschlussie Austrii, który doprowadził Niemcy do granic Jugosławii, został szefem Sztabu Generalnego. Francuski poseł w Belgradzie widział w nim przeciwnika proniemieckiej polityki premiera Milana Stojadinovicia i zwolennika sojuszu z Francją. Simović opracował plan obrony całego terytorium państwa, łącznie z Chorwacją i Słowenią, z zamiarem stawiania oporu do czasu nadejścia sojuszników, a w razie klęski wycofania armii ku Grecji i odtworzenia frontu salonickiego. Krytycy zarzucali mu, że plan rozprasza siły wzdłuż ponad trzech tysięcy kilometrów granicy, a on sam przyznawał, że przyjęto go ze względów politycznych: chodziło o pokazanie, że Belgrad nie zostawi na pastwę losu żadnego z narodów państwa. Według historyków, m.in. Joza Tomasevicha, już w 1938 roku nazwisko Simovicia przewijało się w planach spiskowców niezadowolonych z polityki rządu, a jesienią 1940 roku znów się z nim kontaktowano. Rząd regenta Pawła nie przyjął jednak jego koncepcji, starając się nie drażnić Niemiec, i w kwietniu 1940 roku Simović musiał oddać stanowisko szefa sztabu generałowi Petarowi Kosiciowi. Wrócił na stanowisko dowódcy lotnictwa.

Przewrót 27 marca

Zimą 1940/1941 roku Jugosławia znalazła się w okrążeniu. Niemcy przygotowywały w Rumunii i Bułgarii uderzenie na Grecję, a Hitler naciskał na regenta, by przystąpił do paktu trzech. Simović nie ukrywał swoich poglądów przed obcymi dyplomatami. W styczniu 1941 roku rozmawiał z wysłannikiem prezydenta Roosevelta, płk. Williamem Donovanem, któremu mówił, że Niemcy wkrótce uderzą na Związek Radziecki. Utrzymywał też kontakty z brytyjskimi attaché i z ludźmi Special Operations Executive.

Gdy 25 marca 1941 roku rząd Cvetkovicia przystąpił w Wiedniu do paktu, grupa oficerów lotnictwa, którą organizował jego zastępca, gen. bryg. Borivoje Mirković, postanowiła działać. W nocy z 26 na 27 marca jej oddziały zajęły kluczowe punkty Belgradu. Zamach stanu przebiegł prawie bez rozlewu krwi. Regenci zrzekli się władzy, siedemnastoletniego Piotra II ogłoszono pełnoletnim, a Simović został premierem i ponownie szefem Sztabu Generalnego. Wieczorem to on przyjął w ministerstwie wojny księcia Pawła, który wrócił z Zagrzebia, by zrzec się władzy. Spór o to, kto naprawdę kierował przewrotem, ciągnął się potem latami. Mirković twierdził, że sam podjął decyzję i wszystko zorganizował, a Simovicia zaprosił do udziału. Simović w pośmiertnie wydanych wspomnieniach pisał, że to on stał w centrum całego przedsięwzięcia i sam wyznaczył Mirkovicia do akcji. Tomasevich uważał relację Mirkovicia za lepiej potwierdzoną.

Premier na krótko przed burzą

Rząd Simovicia był rządem jedności narodowej. Zasiedli w nim przedstawiciele niemal wszystkich partii, od serbskich radykałów i demokratów po Chorwacką Partię Chłopską, Słoweńców i muzułmanów bośniackich. Simović uznał porozumienie serbsko-chorwackie z 1939 roku i namówił przywódcę Chorwatów Vladka Mačka do objęcia stanowiska wicepremiera. Myślał po jugosłowiańsku, nie tylko po serbsku. Serbski historyk Stevan K. Pavlowitch ocenił go jednak jako patriotycznego generała, ale politycznie nieudolnego premiera, który chciał odegrać wielką rolę i w gruncie rzeczy nie ufał politykom.

Tłumy, które w Belgradzie wiwatowały na cześć przewrotu, i przemówienie Winstona Churchilla, który ogłosił, że Jugosławia „odnalazła swoją duszę”, stworzyły wrażenie, że nowy rząd zerwał z Osią. Simović tymczasem robił wszystko, by uniknąć wojny. Nie wypowiedział paktu trzech, zapewnił niemieckiego posła, że Jugosławia dotrzyma zobowiązań, a ministrem spraw zagranicznych mianował Momčila Ninčicia, uchodzącego za przyjaciela Niemiec. Amerykańskiemu posłowi mówił, że jest przeciwnikiem Osi, ale Jugosławia jest za słaba na wojnę, a otwarcie antyniemiecka polityka rozbiłaby jedność kraju. Nie ogłosił od razu powszechnej mobilizacji, bo nie chciał dać Hitlerowi pretekstu. 31 marca przyjął przywódcę tamtejszych Niemców i zapewnił go, że mniejszość niemiecka nie będzie dyskryminowana.

Na nic się to nie zdało. Hitler już 27 marca postanowił zniszczyć Jugosławię. 1 i 2 kwietnia Simović rozmawiał w Belgradzie z szefem brytyjskiego Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Johnem Dillem, który przyjechał w cywilnym ubraniu. Dill nie mógł obiecać ani wojska, ani sprzętu. Brytyjski korpus gen. Henry’ego Maitlanda Wilsona w Grecji był za słaby, by pójść na północ. Simović skarżył się na brak dział przeciwpancernych i przeciwlotniczych i na niedokończone umocnienia granicy z Bułgarią. Dill pisał potem, że jugosłowiańscy przywódcy są pełni ducha walki, ale armia nie jest gotowa, a Simović chce zyskać na czasie.

Wojna kwietniowa

6 kwietnia 1941 roku, w dniu ślubu jego córki, Niemcy zaatakowały Jugosławię, a Luftwaffe zbombardowała Belgrad. Naloty sparaliżowały rząd i łączność z armią. Wojsko, rozciągnięte zgodnie z planem Simovicia wzdłuż granic i wciąż maszerujące na pozycje, nie miało odwodów ani osłony z powietrza. Brytyjski historyk John Keegan przypominał w tym kontekście maksymę Fryderyka Wielkiego, że kto broni wszystkiego, nie broni niczego. Inni, jak Robert Citino, zauważali, że porzucenie bez walki ziem chorwackich i słoweńskich było politycznie niemożliwe. 11 kwietnia Simović wysłał armiom rozkaz, by walczyły z nieprzyjacielem na własną rękę, nie czekając na polecenia wyższych dowództw. Rząd zebrał się po raz ostatni w kraju w Bośni i Czarnogórze, a 15 kwietnia Simović odleciał z rodziną do Grecji. Kapitulację armii podpisano 17 kwietnia.

Rząd na uchodźstwie

Przez Jerozolimę, gdzie 4 maja potwierdził, że porozumienie z Chorwatami pozostaje jedną z podstaw polityki państwa, Simović dotarł w czerwcu 1941 roku wraz z królem do Londynu. Prasa brytyjska witała ich jak bohaterów: młodego króla i patriotycznego generała, który poświęcił kraj, by nie poddać się Hitlerowi. W przemówieniu radiowym 28 czerwca Simović przekonywał, że wydarzenia z 27 marca opóźniły niemieckie plany wobec Turcji, Bliskiego Wschodu i Związku Radzieckiego. Domagał się też dla Jugosławii po wojnie Istrii, Triestu i Zadaru, co wprawiało w zakłopotanie rząd brytyjski.

Rząd na uchodźstwie był słaby i skłócony. Maček i ministrowie muzułmańscy zostali w kraju, a wieści o ludobójstwie ustaszy na Serbach w Niepodległym Państwie Chorwackim skłóciły ministrów serbskich z chorwackimi. Jugosłowiańscy oficerowie w Kairze, młodsi i starsi, oskarżali się nawzajem o klęskę. Simović nie ufał zawodowym politykom i chciał rządzić z ludźmi przez siebie wybranymi, a ministrowie, z wicepremierem Slobodanem Jovanoviciem na czele, zarzucali mu autorytaryzm. Król Piotr źle znosił jego pouczenia. Jesienią 1941 roku do Londynu dotarły wieści o oddziałach płk. Dragoljuba Mihailovicia, które w górach Serbii podjęły walkę z okupantem. Simović przedstawiał je jako jugosłowiański wkład w wojnę aliantów i 13 października wraz z królem prosił Churchilla i Anthony’ego Edena o pomoc dla nich. Mihailović, przedstawiany przez prasę jako nowy bohater, okazał się jednak zarazem wygodnym dla polityków zastępcą Simovicia w roli symbolu oporu. Pod koniec 1941 roku ministrowie zbiorowo zażądali jego odejścia i w styczniu 1942 roku król go zdymisjonował. Następcą został Jovanović. Rząd brytyjski przyjął dymisję z niezadowoleniem. W styczniu 1943 roku Simović przeszedł w stan spoczynku.

Po wojnie

W kolejnych latach Simović coraz wyraźniej opowiadał się za partyzantami Josipa Broz Tity. Wzywał w audycjach BBC Serbów do przyłączania się do nich, za co Mihailović nazywał go zdrajcą. W czerwcu 1945 roku wrócił z Londynu do Belgradu. W 1946 roku zeznawał jako świadek oskarżenia w procesie Mihailovicia, którego skazano na śmierć i rozstrzelano. Napisał wiele prac o tematyce wojskowej. Zmarł w Belgradzie 26 sierpnia 1962 roku.

Znaczenie

Simović był symbolem chwili, w której mały kraj, otoczony przez państwa Osi, odmówił podporządkowania się Hitlerowi. Ten gest kosztował Jugosławię najazd, rozbiór i lata okupacji, wojny domowej i ludobójstwa. Historycy do dziś spierają się, czy przewrót, któremu przewodził, opóźnił niemiecką napaść na Związek Radziecki. Sam Simović utrzymywał, że tak. Jako polityk okazał się mniej udany niż jako żołnierz: jako premier kontynuował politykę obalonego regenta, a na emigracji nie potrafił utrzymać jedności rządu. Jego nazwisko pozostało jednak na zawsze związane z 27 marca 1941 roku i z hasłem „lepsza wojna niż pakt”, które w Belgradzie wykrzykiwały wtedy tłumy.

Źródła

  1. Dušan Simović · Wikipedia (pl)
  2. Dušan Simović · Wikipedia (en)

Dowodził w bitwach

(01)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(10)

1941

marzec

kwiecień

maj

lipiec

wrzesień

listopad

1942