Fliegerführer Irak w Mosulu
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 13 maja 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Wojna brytyjsko-iracka
- Tagi:
- Irak, Luftwaffe, Francja Vichy, III Rzesza
13 maja 1941 roku na lotnisku w Mosulu, w północnym Iraku, wylądowały pierwsze ciężkie myśliwce Messerschmitt Bf 110 i bombowce Heinkel He 111 z irackimi znakami rozpoznawczymi na skrzydłach. Był to trzon Fliegerführer Irak, czyli „Dowództwa Lotnictwa Irak”, niewielkiej grupy Luftwaffe, którą Hitler zgodził się wysłać na pomoc rządowi Raszida Alego al-Kilaniego, od jedenastu dni walczącemu z Brytyjczykami. Samoloty przyleciały z Grecji przez Rodos i lotniska francuskiej Syrii, które otworzył przed Niemcami rząd Vichy. Tego samego dnia do Mosulu dotarł z syryjskiego Aleppo pierwszy pociąg z bronią z francuskich magazynów. Pomoc państw Osi, na którą Bagdad czekał od kwietnia, wreszcie nadeszła, ale była spóźniona i tak skromna, że po dwóch tygodniach z niemieckiej grupy prawie nic nie zostało.
Spóźniona decyzja Berlina
Rząd Raszida Alego od początku liczył na Niemców. Już w kwietniu, po przewrocie w Bagdadzie, Berlin zapewniał wielkiego muftiego Jerozolimy Muhammada Amina al-Husajniego i iracki rząd, że uzna niepodległość krajów arabskich i dostarczy broń, jeśli tylko znajdzie się sposób jej przewiezienia. Sposobu nie znaleziono: ZSRR nie zgadzał się na tranzyt, Turcji trudno było o to prosić, a niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przez całą drugą połowę kwietnia zastanawiało się, co właściwie robić. Gdy 2 maja walki pod Al-Habbanijją rozpoczęli, ku zaskoczeniu Niemców, sami Brytyjczycy, Berlin był zupełnie nieprzygotowany.
Dopiero wtedy sprawy nabrały tempa. 3 maja minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop uzyskał zgodę Hitlera na potajemne wysłanie do Bagdadu Fritza Grobby, przedwojennego posła Rzeszy w Iraku, który miał kierować całą akcją pomocy na miejscu. Wkrótce zdecydowano, że skoro wojsk lądowych nie da się przerzucić, Irakowi pomoże lotnictwo. 6 maja pułkownik Werner Junck, as myśliwski z pierwszej wojny światowej, a w latach dwudziestych instruktor tajnej niemieckiej szkoły lotniczej w Lipiecku w ZSRR, dostał w Berlinie rozkaz poprowadzenia do Iraku małej grupy samolotów. Po rozmowie z Hermannem Göringiem został mianowany Fliegerführer Irak, a instrukcje otrzymał od szefa sztabu Luftwaffe gen. Hansa Jeschonnka, który sprawował nad akcją ogólny nadzór. Od nazwiska dowódcy grupę nazywano też Sonderkommando Junck. Formalnie miała ona wejść w skład niemieckiej misji wojskowej w Iraku, ale jej ludzie podlegali dowództwu Luftwaffe, a nie Naczelnemu Dowództwu Wehrmachtu.
Siły, jakie przydzielono Junckowi, były symboliczne: eskadra (Staffel) około dwunastu Bf 110 z 4. Staffel pułku ciężkich myśliwców ZG 76 i eskadra około dwunastu He 111 z pułku bombowego KG 4, a do przewozu ludzi i sprzętu kilkanaście transportowych Junkersów Ju 52 i kilka czterosilnikowych Ju 90. Większość transportowców trzeba było zresztą prawie od razu oddać, bo w Grecji szykowano właśnie desant na Kretę. Brytyjska historia oficjalna, korzystająca z dokumentów niemieckich, podaje, że planowano 14 Bf 110 i 7 He 111. Tyle mogła wygospodarować Luftwaffe, która jednocześnie przygotowywała uderzenie na Kretę i przerzucała swoje główne siły na wschód, na front planowanej wojny z ZSRR.
Droga przez Syrię
Z Grecji do Iraku samoloty o ograniczonym zasięgu mogły dolecieć tylko z międzylądowaniami, a jedyne lotniska na tej trasie leżały w Syrii i Libanie, mandatach francuskich podległych rządowi Vichy. Tu Niemcom pomógł admirał François Darlan, od lutego wicepremier i wyznaczony następca Pétaina, który w zbliżeniu z Rzeszą widział szansę na złagodzenie warunków rozejmu: niższe koszty okupacji, zwolnienie części jeńców, swobodniejszy ruch przez linię demarkacyjną. Na początku maja prowadził w Paryżu rozmowy z ambasadorem Rzeszy Ottonem Abetzem i do 6 maja rząd Vichy zgodził się na niemiecki plan pomocy dla Iraku. Francuzi mieli wydać część uzbrojenia, w tym samoloty, z zaplombowanych pod nadzorem komisji rozejmowej magazynów w Syrii, przepuścić przez swoje terytorium transporty broni i udostępnić Luftwaffe lotnisko w północnej Syrii, na które mogły przylatywać samoloty z Rodos. Darlan zażądał w zamian odwołania niemieckiego emisariusza Wernera Otto von Hentiga, którego Francuzi podejrzewali o działania wymierzone w ich pozycję w Lewancie; zastąpił go dyplomata Rudolf Rahn, który miał zorganizować w Syrii bazę zaopatrzeniową dla Iraku. Wysoki komisarz Francji w Lewancie, gen. Henri Dentz, wykonał polecenia z Vichy. 11 maja Darlan rozmawiał o współpracy z Hitlerem w Berchtesgaden, a porozumienia w sprawie Syrii, Bizerty i Dakaru, uzgodnione następnie w Paryżu, podpisano jako tzw. protokoły paryskie 27–28 maja; część dotyczącą Syrii wykonywano jednak już od początku miesiąca.
Najpierw do Iraku dotarli dyplomaci i zwiadowcy. Grobba, podróżujący pod przybranym nazwiskiem, przyleciał przez Aleppo i 11 maja był w Bagdadzie. Na lotnisku w Damaszku wylądowały trzy samoloty grupy rozpoznawczej mjr. Axela von Blomberga, syna byłego ministra wojny feldmarszałka Wernera von Blomberga. Blomberg miał przygotować przybycie Junckowej grupy, uzgodnić jej działania z dowództwem irackim i zorganizować z ochotników z krajów arabskich oddział pod niemieckim dowództwem. 11 maja poleciał do Mosulu, a następnego dnia rano, gdy jego He 111 podchodził nisko do lądowania w Bagdadzie, iraccy żołnierze otworzyli do niego ogień z ziemi. Samolot wylądował, ale Blomberg nie żył, trafiony w głowę. Tak datuje jego śmierć brytyjska historia oficjalna i część literatury niemieckiej; w nowszych publikacjach anglojęzycznych spotyka się datę 15 maja. Śmierć oficera łącznikowego od irackiej kuli, zanim jeszcze grupa zaczęła działać, była złą wróżbą dla całego przedsięwzięcia.
Mosul
Główne siły leciały do Iraku kilkoma rzutami przez Rodos, Aleppo, Damaszek i oazę Palmyrę. Według przytaczanego w literaturze zestawienia przelot zajął około 36 godzin i liczył blisko 2 tysiące kilometrów. 13 maja trzon grupy był w Mosulu, kilkaset kilometrów na północ od Bagdadu, gdzie Niemcy przejęli lotnisko irackiego lotnictwa. Tego samego dnia brytyjski samolot po raz pierwszy natknął się nad Mosulem na niemiecki myśliwiec, a dowództwo w Habbanijji dostało potwierdzenie meldunków, że Niemcy pojawili się na lotniskach syryjskich. Kolejne maszyny docierały przez następne dni. 14 maja dwa przeciążone He 111 z uszkodzonymi podwoziami musiały zostać w Palmyrze, gdzie ostrzelały je brytyjskie myśliwce, a 15 maja Junck sam przyleciał do Mosulu z kolejnymi samolotami. Pod koniec tego dnia miał 12 Bf 110, 5 He 111, 3 Ju 52, kilka lekkich samolotów łącznikowych i pluton działek przeciwlotniczych. Wszystkie maszyny nosiły irackie znaki, co miało zachować pozór, że to iracka wojna, w której Niemcy nie biorą udziału. Raszid Ali potrzebował tej pomocy tym bardziej, że jego jedynym sukcesem tych dni pozostawało uznanie przez Związek Radziecki, z którego nie wynikało żadne wsparcie wojskowe.
13 maja przyjechał też do Mosulu pierwszy pociąg z bronią. Rahn sam towarzyszył mu z Aleppo; kolej biegła przez północno-wschodni skrawek Syrii i część trasy wiodła po terytorium tureckim. Według jednego z zestawień Irakijczycy dostali w tej i w kolejnych dostawach kilkanaście tysięcy karabinów z milionami nabojów, ponad dwieście karabinów maszynowych, kilkanaście dział i amunicję artyleryjską, granaty i ciężarówki. Rahn wrócił jednak do Damaszku z ponurymi wrażeniami: w Iraku nie było bomb, części zamiennych, paliwa ani skutecznego, zdecydowanego dowództwa. Zdążył wysłać jeszcze kilka transportów; ostatni przejechał w ostatniej chwili, zanim most kolejowy w północno-wschodnim rogu Syrii wyleciał w powietrze i ruch ustał. Rahn obwiniał „brytyjskich agentów”, ale według brytyjskiej historii oficjalnej most wysadziła grupka przedsiębiorczych Francuzów.
Dwa tygodnie walk
Gdy Niemcy przybyli, najważniejsza chwila wojny już minęła. Irakijczycy, którzy od 30 kwietnia oblegali Habbanijję, w nocy z 5 na 6 maja zeszli z płaskowyżu nad bazą, a irackie lotnictwo zostało w pierwszych dniach walk prawie zniszczone na ziemi. Z Palestyny szła przez pustynię brytyjska kolumna odsieczy, Habforce, z wysuniętym naprzód zgrupowaniem Kingcol, które 13 maja przekroczyło granicę iracką i wieczorem było w Ar-Rutbie. Junck wiedział o tym już 15 maja i tego dnia wysłał pojedynczy He 111, by odszukał i zbombardował kolumnę. 16 maja sam pojechał do Bagdadu, gdzie z Grobbą, Raszidem Alim i szefem sztabu armii irackiej gen. Aminem Zakim ustalił, co lotnictwo ma robić: zatrzymać Kingcol, zanim dotrze do Habbanijji, a potem wesprzeć z powietrza nowy iracki atak na bazę. Niemcy chcieli też, jak to ujęto, „wyprostować kręgosłup” armii irackiej, której żołnierze panicznie bali się brytyjskich nalotów.
Jeszcze 16 maja sześć Bf 110 i trzy He 111 uderzyły na Habbanijję. Atak zaskoczył Brytyjczyków: zginęło kilku lotników, na ziemi spłonęły dwa samoloty, a Niemcy stracili jednego Heinkla. 17 maja trzy Bf 110 ostrzelały rozciągniętą na pustyni kolumnę Kingcol, wyrządzając jednak niewielkie szkody; dzień wcześniej, gdy ciężarówki brytyjskie po osie ugrzęzły w piasku, mogły wyrządzić znacznie większe. Brytyjczycy odpowiedzieli natychmiast. 14 maja szefowie sztabów zgodzili się, by RAF atakował niemieckie samoloty także na lotniskach syryjskich, nawet za cenę zniszczenia francuskich, i Blenheimy zaczęły bombardować Palmyrę, Rajak i Damaszek. 17 maja dwa dalekosiężne Hurricane’y, przysłane bez zapowiedzi z Egiptu, i sześć Blenheimów zaatakowały lotnisko w Mosulu, niszcząc dwa niemieckie samoloty i uszkadzając cztery; tego samego dnia dwa Gladiatory z Habbanijji zestrzeliły dwa Bf 110 startujące z lotniska Raszid pod Bagdadem. Do 18 maja Junck stracił mniej więcej jedną trzecią swoich sił: zostało mu 8 Bf 110, 4 He 111 i 2 Ju 52.
Straty bojowe były tylko częścią problemu. Grupa przyleciała bez zaplecza: miała niewielu mechaników, mało części zamiennych, żadnych filtrów piaskowych ani opon na miękki grunt, a silniki przegrzewały się w upale. Bomb i amunicji brakowało, a iracka benzyna nie nadawała się do silników lotniczych bez przeróbki, którą wykonywano w prowizoryczny sposób. Nie było rozpoznania lotniczego ani porządnych map. Zaopatrzenie i posiłki, na które Junck liczył, nie przychodziły, bo w tych samych dniach Luftwaffe rzuciła wszystko, co miała na południu, do desantu na Kretę. Gdy 19 maja Brytyjczycy zdobyli przeprawę przez Eufrat w Al-Falludży, Niemcy zdołali tylko zbombardować i ostrzelać Habbanijję, niszcząc kilka samolotów; podczas irackiego kontrataku pod Al-Falludżą 22 maja niemieckiego lotnictwa nad polem bitwy nie było, a gdy nazajutrz trzykrotnie ostrzelało brytyjskie pozycje w mieście, było już za późno. Do Berlina płynęły coraz bardziej rozpaczliwe prośby o posiłki wszelkiego rodzaju. 23 maja Hitler podpisał dyrektywę nr 30, w której nazwał arabski ruch narodowy „naturalnym sojusznikiem Niemiec przeciwko Anglii” i obiecał mu wsparcie, ale w chwili podpisania część jej postanowień była już nieaktualna.
Włosi i koniec
Także Włochy chciały wysłać do Iraku samoloty, ale na początku maja Francuzi, zawsze nieufni wobec Włochów, robili trudności, a Niemcy, zabiegający u Vichy o ważniejsze ustępstwa, poparli Francuzów. Dopiero w drugiej połowie miesiąca sami Niemcy poprosili o włoskie myśliwce, które miały działać pod ich dowództwem. Tak powstała Squadriglia speciale Irak kpt. Francesca Sforzy, sformowana na bazie 155. eskadry Regia Aeronautica: kilkanaście dwupłatowych myśliwców Fiat CR.42 w wersji z dodatkowymi zbiornikami paliwa, a do tego samoloty transportowe i pomocnicze typów SM.79, SM.81 i SM.82. Brytyjska historia oficjalna i większość opracowań podają, że dwanaście CR.42 przyleciało do Mosulu 27 maja; według części źródeł włoskich było ich jedenaście, a eskadra była gotowa do działań dzień później. Jedyne znane starcie z brytyjskimi myśliwcami stoczyli 29 maja w rejonie Chan Nukty, na drodze do Bagdadu: zaatakowali brytyjskie Audaxy osłaniane przez Gladiatory i zestrzelili dwa Gladiatory, tracąc jeden własny samolot. Było to ostatnie starcie powietrzne wojny brytyjsko-irackiej. Churchill pisał później, że włoskie samoloty niczego nie dokonały, i w gruncie rzeczy miał rację: przybyły, gdy wojna była rozstrzygnięta.
28 maja przedstawiciel niemieckiego MSZ w Bagdadzie, występujący pod nazwiskiem Gehrke, którym posługiwał się Grobba, wysłał do Berlina alarmującą depeszę: Brytyjczycy atakują ponad stoma czołgami (w rzeczywistości nie mieli żadnego), a Junck ma dwa sprawne Heinkle, cztery bomby i ani jednego sprawnego myśliwca. Brytyjskie kolumny zbliżały się do stolicy. Część samolotów, które miały jeszcze dolecieć do Mosulu, odwołano, bo w Iraku nie było dla nich paliwa. W nocy z 29 na 30 maja niemiecka misja wojskowa wycofała się z Bagdadu, porzucając niesprawne maszyny, a resztki grupy odleciały przez Syrię i Rodos. Według brytyjskiej historii oficjalnej Fliegerführer Irak stracił w ciągu dwóch tygodni czternaście Bf 110 i pięć He 111, czyli praktycznie wszystkie samoloty bojowe, a Włosi trzy CR.42; kilka ocalałych włoskich maszyn ewakuowano na początku czerwca do Aleppo i na Rodos.
Miejsce w wojnie
Fliegerführer Irak był jedyną próbą bezpośredniego wsparcia przez Niemcy arabskiego powstania przeciw Brytyjczykom i skończył się klęską. Raszid Ali, który pod koniec maja uciekł z Bagdadu do Iranu, wyliczał potem z goryczą, że broń z Syrii była bezużyteczna, a dziesięć czołgów zdecydowałoby o losie Habbanijji, i obarczał winą za upadek swoich sojuszników. Niemcy z kolei tłumaczyli Włochom, że zamierzali pomóc skutecznie, lecz przeszkodziły im trudności transportowe i szybkie załamanie się woli oporu Irakijczyków. Prawda była taka, że w maju 1941 roku Hitler myślał przede wszystkim o napaści na ZSRR, a Bliski Wschód odkładał na później; kilkadziesiąt samolotów wysłanych do Iraku było gestem, nie planem wojny. Brytyjska historia oficjalna podsumowała, że pomoc państw Osi udało się sparaliżować, bo Brytyjczycy działali szybko, a Niemcy i Włosi byli nieprzygotowani.
Znacznie poważniejsze okazały się skutki polityczne. Przelot niemieckich samolotów przez Syrię dowiódł, że rząd Vichy jest gotów otworzyć państwom Osi swoje terytoria zamorskie, a Syria, dotąd „niepewny i nieco złowrogi sąsiad”, stała się dla Brytyjczyków bezpośrednim zagrożeniem na tyłach Egiptu i Palestyny. Gen. Charles de Gaulle już 18 maja wezwał w audycji z Brazzaville do buntu przeciwko tym, którzy wydają imperium Niemcom, i nalegał na uderzenie. Kilka dni po kapitulacji Bagdadu, 8 czerwca 1941 roku, wojska brytyjskie, australijskie, indyjskie i Wolnych Francuzów wkroczyły do Syrii i Libanu, a po pięciu tygodniach ciężkich walk z armią Vichy zajęły oba kraje. Protokołów paryskich Vichy nigdy nie ratyfikowało, ale część dotycząca Syrii była już wykonana i kosztowała Francję utratę Lewantu. Dla samego Iraku interwencja Luftwaffe oznaczała, że Brytyjczycy, by zabezpieczyć się przed jej powtórzeniem, utrzymali w kraju swoje wojska na długie lata, a Irak stał się zapleczem dla ich operacji w Syrii i w Iranie.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 12 maja 1941 · DyplomacjaZSRR uznaje rząd Raszida Alego12 maja 1941 Związek Radziecki uznał rząd Raszida Alego al-Kilaniego, który od dziesięciu dni walczył z Brytyjczykami. Był to ukłon Stalina wobec Berlina.
- 12 maja 1941 · Front zachodniNaloty RAF na Hamburg i BerlinW nocy z 8 na 9 maja 1941 RAF wysłał nad Niemcy ponad 350 bombowców, najwięcej dotąd. W kolejnych nocach wracał nad Hamburg, Bremę i Berlin.
- 15 maja 1941 · SpołeczeństwoPierwszy obóz Civilian Public Service15 maja 1941 pod Baltimore otwarto pierwszy obóz Civilian Public Service. Amerykańscy obdżektorzy mieli w nim bez zapłaty pracować zamiast służyć w wojsku.
- 10 maja 1941 · Front zachodniOstatnia noc BlitzuW nocy z 10 na 11 maja 1941 bomby zabiły w Londynie 1436 osób i zniszczyły salę Izby Gmin. Był to ostatni wielki nalot Blitzu przed odlotem Luftwaffe na wschód.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 23 maja 1941 · Bliski WschódDyrektywa nr 3023 maja 1941 Hitler nazwał w dyrektywie nr 30 arabski ruch wolnościowy naturalnym sojusznikiem przeciw Anglii i przyznał Irakowi skromną pomoc. Było za późno.
- 1 kwietnia 1941 · Bliski WschódZamach stanu w Iraku1 kwietnia 1941 pułkownicy „złotego czworoboku” obalili w Bagdadzie probrytyjski rząd i regenta Abd al-Ilaha. Władzę objął Raszid Ali al-Kilani.
- 2 maja 1941 · Bliski WschódPoczątek wojny brytyjsko-irackiej2 maja 1941 o świcie samoloty szkoły lotniczej z Al-Habbanijji i Wellingtony z Szuajby uderzyły na Irakijczyków nad bazą. Po pięciu dniach oblężenie upadło.
- 31 maja 1941 · Bliski WschódKapitulacja Bagdadu31 maja 1941 pod Bagdadem podpisano rozejm kończący wojnę brytyjsko-iracką. Raszid Ali i mufti uciekli wcześniej do Iranu, a 1 czerwca wrócił regent.