TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Powstanie czerwcowe na Litwie

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
22 czerwca 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Litwa, ZSRR, III Rzesza, Zagłada Żydów

22 czerwca 1941 roku, w pierwszych godzinach wojny niemiecko-radzieckiej, na Litwie wybuchło antyradzieckie powstanie. Przygotowywał je od jesieni 1940 roku Litewski Front Aktywistów (LAF), konspiracja kierowana z Berlina przez byłego posła litewskiego w Rzeszy Kazysa Škirpę. Rano 23 czerwca z rozgłośni w Kownie odczytano deklarację o odrodzeniu niepodległej Litwy i skład rządu tymczasowego. Powstańcy opanowali Kowno i część prowincji, zanim weszły tam wojska niemieckie, i liczyli, że Niemcy uszanują ich państwo, tak jak dwa lata wcześniej pozwoliły istnieć Słowacji. Przeliczyli się: Berlin nie uznał rządu, a po kilku tygodniach odebrał mu wszelką władzę. W tych samych dniach w Kownie, z niemieckiej inspiracji i rękami litewskich bojówek, doszło do jednego z najkrwawszych pogromów lata 1941 roku. Pierwszy tydzień wojny na Litwie był więc zarazem końcem pierwszej okupacji radzieckiej, krótką chwilą złudnej niepodległości i początkiem Zagłady litewskich Żydów.

Rok pod radziecką władzą

Litwa straciła niepodległość w czerwcu 1940 roku, gdy Józef Stalin wykorzystał klęskę Francji i po radzieckim ultimatum Armia Czerwona zajęła kraj, a w sierpniu została wcielona do ZSRR jako Litewska SRR. Prezydent Antanas Smetona uciekł do Niemiec, a stamtąd do Stanów Zjednoczonych. Przez następny rok nowa władza upaństwowiła ziemię, banki, przedsiębiorstwa i domy, rozwiązała partie i organizacje społeczne, zamknęła niekomunistyczne gazety, a armię litewską przekształciła w 29 Terytorialny Korpus Strzelecki Armii Czerwonej. NKWD aresztowało byłych ministrów, oficerów, działaczy partyjnych i członków Związku Strzelców Litewskich. Poziom życia gwałtownie się obniżył.

Ostatnim ciosem były deportacje czerwcowe. Od nocy z 13 na 14 czerwca 1941 roku NKWD wywoziło całe rodziny w głąb Związku Radzieckiego: mężczyzn do łagrów, kobiety, dzieci i starców do „specjalnych osiedli” na Syberii i w Kazachstanie. Według raportów NKWD i ustaleń litewskich historyków z Litwy wywieziono około 17,5 tysiąca osób; starsze opracowania podawały 30–35 tysięcy. Wywózki, przerwane dopiero przez wybuch wojny, ugruntowały wśród Litwinów przekonanie, że każdy, kto przepędzi Sowietów, będzie wybawicielem. Wielu zagrożonych aresztowaniem ukryło się w lasach i tam doczekało 22 czerwca.

Litewski Front Aktywistów powstał w Berlinie 17 listopada 1940 roku. Škirpa, wcześniej attaché wojskowy, a od 1938 roku poseł w Berlinie, skupił wokół siebie emigrantów politycznych od chadeków po nacjonalistów. Celem Frontu była odbudowa niepodległej Litwy, a za najlepszą chwilę do powstania uznano przewidywaną wojnę niemiecko-radziecką. W kraju działały dwa ośrodki konspiracji, w Kownie i w Wilnie, słabo połączone z Berlinem. Ośrodek wileński został w dużej mierze rozbity przez aresztowania NKWD na początku czerwca 1941 roku. Część członków LAF przeszła szkolenie w niemieckim wywiadzie wojskowym i była przerzucana na Litwę; Front zależał od dobrej woli Rzeszy i nie ukrywał, że na niej buduje. W kwietniu 1941 roku ustalono skład przyszłego rządu tymczasowego z Škirpą jako premierem. 14 czerwca władze niemieckie zażądały od Škirpy, by bez ich zgody nie tworzył żadnego rządu i nie wydawał deklaracji. Zgodził się, ale nad konspiracją w kraju nie miał już wpływu.

Front był od początku ruchem niepodległościowym, ale jego propaganda przejęła stereotyp „żydokomuny”, utożsamiający Żydów z władzą radziecką. Ulotka LAF z marca 1941 roku wzywała do przygotowań na „godzinę wyzwolenia” i ostrzegała Żydów, że ich los jest przesądzony. W odezwie z czerwca zapowiadano, że Litwa musi wyzwolić się nie tylko spod bolszewickiej niewoli, lecz także spod „jarzma żydowskiego”. Te hasła trafiały na podatny grunt: część Litwinów obarczała całą społeczność żydowską odpowiedzialnością za radziecki terror, choć Żydzi także padali jego ofiarą i byli wśród deportowanych w czerwcu 1941 roku.

22 i 23 czerwca w Kownie

O świcie 22 czerwca granicę Litwy przekroczyły wojska dwóch niemieckich grup armii: Grupy Armii Północ, która zajmowała zachodnią i północną Litwę, oraz Grupy Armii Środek, której lewe skrzydło szło na Wilno. Luftwaffe zbombardowała lotniska i miasta, w tym lotnisko kowieńskie. Armia Czerwona nie próbowała bronić Kowna. Władze radzieckie i rodziny wojskowych uciekały na wschód, w mieście zapanował chaos.

Konspiratorzy LAF zebrali się w Kownie o dziesiątej rano 22 czerwca w dzielnicy Zielona Góra (Žaliakalnis). Postanowili nie szukać walki z cofającymi się oddziałami, lecz zabezpieczyć urzędy, łączność i zakłady przemysłowe i jak najszybciej ogłosić niepodległość. Do wieczora powstańcy zajęli według relacji litewskich pałac prezydencki, pocztę, centralę telefoniczną i radiostację, którą Sowieci przed odejściem uszkodzili. Naprawiano ją przez całą noc. 23 czerwca o 9.28 w radiu kowieńskim zabrzmiał hymn Litwy, po czym działacz LAF Leonas Prapuolenis odczytał deklarację o odbudowie wolnej Litwy i listę członków rządu tymczasowego. Wezwał ludność do strzeżenia mienia publicznego i prywatnego, a robotników i policjantów do ochrony zakładów i porządku. Komunikat powtarzano kilka razy po litewsku, niemiecku i francusku.

Tego samego dnia powstańcy rozbili radzieckie magazyny broni na przedmieściach i rozeszli się po mieście. Strzelali do maruderów i kolumn Armii Czerwonej, które przez Kowno uciekały na wschód; dowódca radzieckiej 188 Dywizji Strzeleckiej meldował o ostrzale z ukrycia, w którym jego oddziały miały ponieść ciężkie straty. Most na Wilii w Wiliampolu powstańcy uratowali przed wysadzeniem, przecinając przewody ładunków. Na Szańcach, w dzielnicy fabrycznej nad Niemnem, walczyli z oddziałami próbującymi przeprawić się przez rzekę. Otwarto więzienie kowieńskie, z którego wyszli więźniowie polityczni, ale także pospolici przestępcy. Polska historiografia, zwłaszcza Tomasz Szarota, zwraca uwagę, że w Kownie działało równocześnie kilka niezależnych grup, do których przyłączali się dezerterzy z Armii Czerwonej, ludzie szukający porachunków z władzą radziecką i margines społeczny. LAF nie kontrolował ich wszystkich.

W Wilnie powstanie było znacznie słabsze. Litwini stanowili tam niewielką mniejszość mieszkańców, a miejscowa konspiracja LAF była rozbita. Dopiero 23 czerwca grupy powstańców zajęły pocztę i rozgłośnię i wywiesiły flagę litewską na Baszcie Giedymina. Rano 24 czerwca do miasta weszły niemieckie czołgi.

Rząd bez władzy

Pierwsze posiedzenie rządu tymczasowego odbyło się 24 czerwca. Škirpa, wyznaczony na premiera, nie mógł w nim uczestniczyć: Niemcy zatrzymali go w Berlinie w areszcie domowym i nie pozwolili wyjechać do Kowna. Z Berlina nie wypuszczono również wyznaczonego na ministra spraw zagranicznych Rapolasa Skipitisa. Czterech innych kandydatów na ministrów NKWD zdążyło aresztować tuż przed wojną, a wyznaczony na ministra obrony mjr Vytautas Bulvičius, przywódca wileńskiego LAF, trafił do więzienia już na początku czerwca. Obowiązki premiera objął minister oświaty, literaturoznawca Juozas Ambrazevičius. Resort obrony przejął przedwojenny dowódca armii litewskiej gen. Stasys Raštikis.

Rząd zachowywał się tak, jakby kierował suwerennym państwem. W ciągu sześciu tygodni wydał ponad sto aktów prawnych: przywracał przedwojenne powiaty i gminy, zwracał właścicielom znacjonalizowaną ziemię, domy i przedsiębiorstwa, tworzył policję i zalążki wojska. Jednocześnie, licząc na niemieckie uznanie, starał się okazywać lojalność wobec Rzeszy. Swojej władzy nie rozciągnął na Wilno i Wileńszczyznę, które znalazły się na tyłach innej niemieckiej grupy armii. Tam ukonstytuował się osobny litewski komitet miejski.

Niemcy nie uznali rządu, ale też go nie rozpędzili, inaczej niż kilka dni później ukraińskich nacjonalistów, którzy 30 czerwca ogłosili we Lwowie odnowienie państwa ukraińskiego, a wkrótce trafili do niemieckich aresztów. Dowództwo wojskowe tolerowało litewskich ministrów, dopóki zajmowali się sprawami, którymi samo nie chciało się zajmować. Na wojskowe ambicje powstańców odpowiedziało natomiast szybko. 26 czerwca naczelny dowódca wojsk lądowych Walther von Brauchitsch polecił rozbroić litewskie oddziały zbrojne. W Kownie rozbrajano powstańców od 26 do 28 czerwca, ostatnie grupy na północy kraju do 29 czerwca. Część z nich Niemcy wcielili do nowo tworzonych batalionów litewskiej policji pomocniczej.

Powstańcy, Armia Czerwona i NKWD

Front przeszedł przez Litwę w niespełna tydzień. Jedyną większą próbą radzieckiego przeciwnatarcia była bitwa pancerna pod Rosieniami w dniach 23–27 czerwca, przegrana przez Armię Czerwoną. Pierwsi niemieccy zwiadowcy wjechali do Kowna wieczorem 24 czerwca i zastali miasto w rękach powstańców. Główne siły wkroczyły 25 czerwca. Gdy radzieckie czołgi spod Janowa próbowały wrócić do Kowna, powstańcy wezwali przez radio na pomoc Luftwaffe, która zbombardowała kolumnę.

Żołnierze 29 Korpusu, Litwini w radzieckich mundurach, w większości nie zamierzali bić się za ZSRR. Według litewskich badań dezerterowało ich 7–8 tysięcy. Z 184 Dywizji Strzeleckiej spod Orańów na wschód dotarło podobno zaledwie kilkuset żołnierzy, a w 179 Dywizji, wycofywanej spod Podbrodzia, Litwini zbuntowali się 27 czerwca już za granicą Litwy; co najmniej stu dwudziestu zginęło przy próbach ucieczki.

Uciekające władze radzieckie wywiozły na wschód kilka tysięcy więźniów, a części nie zdążyły ewakuować i wymordowały. W nocy z 24 na 25 czerwca funkcjonariusze NKWD z pomocą żołnierzy zamordowali w lesie Rainiai pod Telszami 70–80 więźniów politycznych, wielu po torturach. 26 czerwca w obozie pracy w Prawieniszkach pod Kownem zastrzelono więźniów i część strażników, w Poniewieżu zabito lekarzy miejscowego szpitala. Kolejni więźniowie z Litwy zginęli w czasie ewakuacji w głąb Białorusi. Odkrywane w tych dniach ciała ofiar NKWD potęgowały nastroje odwetu.

Liczba uczestników powstania od dawna budzi spory. Wspomnienia i opracowania emigracyjne mówiły o 90–113 tysiącach powstańców i kilku tysiącach poległych. Po 1990 roku historycy litewscy, opierając się na archiwach, oszacowali ją na 16–20 tysięcy aktywnych uczestników i około 600 zabitych. W samym Kownie według lipcowej rejestracji działało około 6 tysięcy powstańców w 26 grupach. Straty radzieckie w walkach z powstańcami szacowane są na kilka tysięcy ludzi, ale trudno je oddzielić od strat zadanych przez Wehrmacht.

Pogrom w Kownie

W Kownie mieszkało w czerwcu 1941 roku od 30 do 45 tysięcy Żydów, około jednej czwartej ludności miasta. Kilka tysięcy z nich zdołało uciec na wschód w pierwszych dniach wojny. Już przed wkroczeniem Niemców uzbrojeni „partyzanci” aresztowali Żydów na ulicach i w domach, a pierwsze zabójstwa nastąpiły prawdopodobnie 24 czerwca. Prasa i radio kontrolowane przez LAF oskarżały Żydów o strzelanie do powstańców i o współpracę z NKWD. Komendant miasta z ramienia powstańców, płk Jurgis Bobelis, zagroził, że za każdego Niemca zabitego przy wkraczaniu do miasta rozstrzela stu Żydów.

Rano 25 czerwca przybył do Kowna dowódca Einsatzgruppe A SS-Brigadeführer Franz Walter Stahlecker. Jego grupa operacyjna miała mordować Żydów i komunistów, a zarazem, zgodnie z poleceniami Reinharda Heydricha, potajemnie podsycać „akcje samooczyszczające” miejscowej ludności, tak by nie było widać niemieckiego udziału. W tajnym raporcie z 15 października 1941 roku Stahlecker przyznał, że w Kownie „nadspodziewanie trudno było wywołać pogrom na większą skalę” i że udało się to dzięki grupie dziennikarza Algirdasa Klimaitisa, działającej według wskazówek jego placówki. Według ustaleń historyków oddział Klimaitisa Niemcy zorganizowali od podstaw, z kilkuset radykałów, byłych więźniów politycznych i kryminalistów, i dali mu niemieckie przepustki i transport. Do mordów przyłączyli się członkowie innych grup „partyzanckich”.

W nocy z 25 na 26 czerwca bojówkarze wtargnęli do Wiliampola, czyli Słobódki, tradycyjnej żydowskiej dzielnicy na prawym brzegu Wilii, i mordowali mieszkańców dom po domu, siekierami, nożami i z broni palnej. Zabito rabina Słobódki Zalmana Osowskiego i jego rodzinę, uczniów słynnej jesziwy, podpalano synagogi i domy. Liczbę ofiar tej nocy szacuje się na 800–1000 w samej Słobódce; Stahlecker podawał 1500 dla całego miasta. Tysiące aresztowanych Żydów zamknięto w VII forcie twierdzy kowieńskiej, gdzie przetrzymywano ich bez wody i jedzenia, a strażnicy rozstrzeliwali ich i gwałcili kobiety.

27 czerwca na dziedzińcu garaży spółdzielni Lietūkis przy prospekcie Witolda doszło do masakry, która stała się symbolem całego pogromu. Litewscy cywile z białymi opaskami przyprowadzali tam schwytanych na ulicach Żydów, a kilku oprawców zatłukło ich łomami na oczach tłumu, w którym stały kobiety z dziećmi i który oklaskiwał kolejne zabójstwa. Zginęło kilkadziesiąt osób, według polskich opracowań około sześćdziesięciu. Patrzyli na to niemieccy żołnierze i oficerowie; jeden z nich wykonał zdjęcia, a kilku po wojnie złożyło relacje. W relacjach powtarza się opis tego, jak najbardziej okrutny z zabójców, młody mężczyzna, którego rodziców miało zamordować NKWD, stanął po wszystkim na stosie ciał i zagrał na akordeonie litewski hymn. Niemieckie relacje przedstawiały masakrę jako dzieło wyłącznie Litwinów, ale zeznania świadków wskazują, że zaczęła się od znęcania się niemieckich żołnierzy nad Żydami zapędzonymi do sprzątania dziedzińca. Niektórzy autorzy utożsamiają „kata z Kowna” z Juozasem Surmasem, późniejszym członkiem litewskiego batalionu pomocniczego, ale nie jest to pewne.

Pogrom trwał do 29 czerwca. Wehrmacht nie interweniował; Stahlecker chwalił w raporcie współpracę z 4 Grupą Pancerną gen. Ericha Hoepnera. Gdy Niemcy uznali, że pogrom spełnił swoje zadanie, zaczęli rozbrajać bojówki. Według raportu Stahleckera do 28 czerwca w Kownie zabito 3800 osób, a w okolicznych miejscowościach dalszych 1200. Część historyków uważa te liczby za zawyżone. Raport Karla Jägera, dowódcy Einsatzkommando 3, przypisuje litewskim „partyzantom” zabicie w pogromach w Kownie około 4 tysięcy Żydów. Na całej Litwie doszło w tych dniach do co najmniej czterdziestu pogromów i samowolnych egzekucji.

Odpowiedzialność za te zbrodnie jest od dziesięcioleci przedmiotem sporów. Inicjatywa i organizacja wyszły od Niemców, ale mordowali przede wszystkim Litwini, często ludzie związani z powstaniem. Rząd tymczasowy nie potępił mordów publicznie. Według zachowanego protokołu z 27 czerwca ministrowie uznali jedynie, że należy unikać publicznych egzekucji, niezależnie od środków, jakie trzeba podjąć wobec Żydów. Litewskie władze miejskie współuczestniczyły w zamknięciu Żydów w getcie w Wiliampolu, a 1 sierpnia rząd przyjął przepisy o statusie Żydów, wzorowane na ustawodawstwie niemieckim. Batalion TDA (Tautinio darbo apsauga, „ochrona pracy narodowej”), sformowany pod koniec czerwca z powstańców, został podporządkowany Niemcom i od początku lipca rozstrzeliwał Żydów w VII forcie.

27 czerwca: „oficjalny” początek okupacji

W niektórych zestawieniach można przeczytać, że 27 czerwca „oficjalnie rozpoczęła się okupacja Litwy”. Żadnego aktu, który by to ogłaszał, tego dnia nie było. Okupacja zaczęła się 22 czerwca wraz z przekroczeniem granicy, a jej kolejne etapy rozciągnęły się na całe lato. Pod koniec czerwca Litwa znalazła się pod niemiecką administracją wojskową. Rozbrojenie powstańców w dniach 26–28 czerwca pokazało, kto naprawdę rządzi. 17 lipca dekret Adolfa Hitlera przewidział utworzenie na wschodzie komisariatów Rzeszy podległych ministerstwu Alfreda Rosenberga, a 25 lipca w południe władzę na Litwie objęła niemiecka administracja cywilna Komisariatu Rzeszy Wschód z Hinrichem Lohsem na czele. Litwa stała się okręgiem generalnym z siedzibą w Kownie pod zarządem komisarza generalnego Theodora Adriana von Rentelna. Wileńszczyznę włączono do niego 1 sierpnia.

Administracja cywilna nie rozwiązała rządu Ambrazevičiusa siłą. Zabroniła mu drukować dekrety, przejmowała jego urzędy i proponowała przekształcenie go w radę doradczą. Ministrowie nie chcieli zostać marionetkami: 5 sierpnia 1941 roku podpisali protest przeciw przejęciu władzy przez Niemców i zakończyli działalność. Litewscy urzędnicy pozostali w lokalnej administracji, już jako niemieccy „radcy generalni” i urzędnicy niższego szczebla.

Miejsce w wojnie

Powstanie czerwcowe dowiodło, że Litwini nie przyjęli władzy radzieckiej dobrowolnie, jak twierdziła propaganda w 1940 roku, i przyspieszyło niemiecki marsz przez kraje bałtyckie. Nie przyniosło jednak niepodległości. We wrześniu 1941 roku Niemcy zakazali działalności LAF, a jego przywódcę w kraju Prapuolenisa wysłali do Dachau. Škirpa spędził resztę wojny w Niemczech pod nadzorem. Wielu działaczy Frontu przeszło do konspiracji antyniemieckiej, inni wstąpili do formacji kolaboracyjnych. Litewskie bataliony policyjne, wywodzące się w części z powstańców, uczestniczyły w Zagładzie na Litwie i na Białorusi.

Pogromy z czerwca były wstępem do zorganizowanej eksterminacji. Od lipca Einsatzkommando 3 Jägera z litewskimi pomocnikami rozstrzeliwało Żydów w kowieńskich fortach i na prowincji, a od połowy sierpnia także kobiety i dzieci. W raporcie z 1 grudnia 1941 roku Jäger wykazał ponad 137 tysięcy zamordowanych, głównie Żydów, i stwierdził, że na Litwie nie ma już Żydów poza tymi, których zatrzymano do pracy w gettach. Z około 210–250 tysięcy litewskich Żydów wojnę przeżyło kilka procent. Była to jedna z najwyższych proporcji ofiar w okupowanej Europie.

W 1944 roku Armia Czerwona wróciła na Litwę, a powstańców z 1941 roku władze radzieckie ścigały jako „burżuazyjnych nacjonalistów” i kolaborantów. Ambrazevičius zmarł na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Ocena powstania pozostaje drażliwa: dla wielu Litwinów jest ono symbolem woli niepodległości, dla historyków Zagłady i dla społeczności żydowskiej nieodłącznie łączy się z pogromami. Próba uznania w 2000 roku rządu tymczasowego za prawowity rząd Litwy i uroczysty ponowny pochówek Ambrazevičiusa na Litwie w 2012 roku wywołały protesty organizacji żydowskich i części historyków, także na Litwie.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.