Szwecja
Folke Bernadotte
Wiceprezes (1943–1946) i prezes (1946–1948) Szwedzkiego Czerwonego Krzyża, organizator wymian jeńców i akcji „białych autobusów”, mediator ONZ w Palestynie (1948)
- Urodzony:
- 2 stycznia 1895, Sztokholm (Szwecja)
- Zmarł:
- 17 września 1948, Jerozolima
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Folke Bernadotte, Szwecja, obozy koncentracyjne, Palestyna
Folke Bernadotte, hrabia Wisborga, był wnukiem króla Szwecji, oficerem kawalerii i działaczem skautowym, którego wojna uczyniła jednym z najbardziej znanych humanitarystów Europy. Jako wiceprezes Szwedzkiego Czerwonego Krzyża organizował w latach 1943–1944 wymiany ciężko rannych jeńców między Niemcami a zachodnimi aliantami, a wiosną 1945 roku wynegocjował z Heinrichem Himmlerem wywiezienie do Szwecji tysięcy więźniów obozów koncentracyjnych – akcję znaną jako białe autobusy. W ostatnich dniach III Rzeszy to przez niego Himmler próbował zaoferować zachodnim aliantom kapitulację. Trzy lata później, jako pierwszy mediator ONZ w Palestynie, Bernadotte zginął w Jerozolimie od kul zamachowców z żydowskiej organizacji Lechi. Jego wojenne zasługi do dziś bywają przedmiotem sporu, a śmierć stała się pierwszym wielkim ostrzeżeniem, ile może kosztować pośrednictwo w konflikcie bliskowschodnim.
Wnuk króla, oficer gwardii
Urodził się 2 stycznia 1895 roku w Sztokholmie jako syn księcia Oskara Bernadotte’a i Ebby Munck af Fulkila. Jego dziadkiem był król Oskar II, a stryjem przyszły król Gustaw V. Ojciec, poślubiwszy w 1888 roku damę dworu spoza kręgu rodów panujących, zrzekł się praw do tronu i tytułu królewskiego; jego dzieci nosiły nazwisko Bernadotte, a od 1892 roku tytuł hrabiów Wisborga, nadany przez wielkiego księcia Luksemburga. Dom był głęboko religijny – książę Oskar działał w ruchu ewangelikalnym i w organizacjach dobroczynnych – i to wychowanie, łączące poczucie służby z protestancką pobożnością, wielu biografów uważa za klucz do późniejszej drogi syna.
Folke ukończył szkoły w Sztokholmie i Wojskową Akademię Karlberg. W 1915 roku zdał egzamin oficerski, w 1918 roku został porucznikiem i służył w kawalerii gwardii konnej, dochodząc do stopnia majora. Neutralna Szwecja nie prowadziła wojen, więc jego kariera wojskowa była spokojna i w dużej mierze reprezentacyjna. Przełomem w życiu prywatnym okazał się ślub, zawarty 1 grudnia 1928 roku w Pleasantville pod Nowym Jorkiem z Amerykanką Estelle Manville, córką przemysłowca z koncernu Johns-Manville. Małżeństwo zapewniło Bernadotte’owi kontakty i niezależność finansową, a także bliską znajomość Stanów Zjednoczonych. Para miała czterech synów; dwóch z nich zmarło w dzieciństwie, co Bernadotte przeżył bardzo ciężko.
W latach trzydziestych reprezentował Szwecję na wystawach światowych – w 1933 roku w Chicago, a w 1939 roku jako komisarz generalny szwedzkiego pawilonu w Nowym Jorku. Od 1937 roku kierował szwedzkim związkiem skautów (Sveriges Scoutförbund). Gdy w Europie wybuchła wojna, wciągnął skautów do przygotowań obronnych kraju: mieli szkolić się w obronie przeciwlotniczej i służbie sanitarnej.
Czerwony Krzyż i wymiany jeńców
Szwedzki Czerwony Krzyż, któremu przewodniczył stryj Folkego, książę Karol, był w czasie wojny jedną z nielicznych instytucji zdolnych rozmawiać z obiema stronami. Bernadotte został w 1943 roku jego wiceprezesem i szybko stał się najbardziej aktywnym członkiem kierownictwa. Jego pierwszym wielkim przedsięwzięciem była wymiana ciężko rannych i chorych jeńców wojennych między Niemcami a Wielką Brytanią i jej sojusznikami. W październiku 1943 roku do portu w Göteborgu przypłynęły statki z obu stron; jeńców przeprowadzono z jednych na drugie pod opieką szwedzkiego Czerwonego Krzyża. Kolejną wymianę przeprowadzono jesienią 1944 roku. Według Szwedzkiego Czerwonego Krzyża w obu akcjach wróciło do domów około 11 tysięcy ludzi.
Wymiany przyniosły Bernadotte’owi rozgłos, kontakty w niemieckim MSZ i opinię człowieka, który potrafi doprowadzić do końca trudne negocjacje. Po stronie niemieckiej coraz częściej szukano zaś w Szwecji kanału do zachodnich aliantów. Szef wywiadu zagranicznego SS Walter Schellenberg i osobisty masażysta Himmlera Felix Kersten, mieszkający w Sztokholmie, przekonywali Reichsführera, że gesty humanitarne wobec Skandynawów mogą mu otworzyć drogę do rozmów z Zachodem. Szwedzki rząd i norweskie oraz duńskie władze na uchodźstwie od 1944 roku zabiegały z kolei o ratowanie swoich obywateli uwięzionych w Rzeszy. Bernadotte, z pochodzeniem otwierającym drzwi i doświadczeniem z Göteborga, był naturalnym wysłannikiem.
Białe autobusy
W lutym 1945 roku Bernadotte poleciał do Berlina. 19 lutego spotkał się z Himmlerem w sanatorium SS w Hohenlychen; kolejne rozmowy odbyły się 2 i 21 kwietnia. Uzyskał zgodę na zebranie więźniów skandynawskich w obozie Neuengamme pod Hamburgiem, a potem na wywiezienie ich do Szwecji. Od połowy marca kolumny autobusów, ciężarówek i karetek pomalowanych na biało, z czerwonymi krzyżami, obsługiwane przez kilkuset ochotników ze szwedzkiego wojska, jeździły po rozpadającej się Rzeszy, pod ostrzałem i nalotami. Zwoziły Duńczyków i Norwegów z obozów i więzień do Neuengamme, a stamtąd przez Danię do Szwecji.
W kwietniu, gdy aparat Rzeszy się rozsypywał, akcja objęła także więźniów innych narodowości, przede wszystkim kobiety z obozu Ravensbrück: Francuzki, Polki, Holenderki, Belgijki i Żydówki. Według relacji samego Bernadotte’a i szwedzkiej prasy z maja 1945 roku do końca kwietnia wywieziono około 15 tysięcy ludzi – około 8 tysięcy Skandynawów i około 7 tysięcy osób innych narodowości. W maju i czerwcu, już po kapitulacji Niemiec, do Szwecji przewieziono kolejne tysiące byłych więźniów, wśród nich wielu Polek i polskich Żydówek. Szacunki różnią się zależnie od tego, czy liczy się tylko transporty Czerwonego Krzyża, czy także późniejsze ewakuacje statkami i pociągami.
Akcja miała też ciemną stronę. Szwedzka historyczka Ingrid Lomfors i inni badacze pokazali, że aby zrobić w przepełnionym Neuengamme miejsce dla Skandynawów, szwedzkie autobusy przewiozły w marcu ponad dwa tysiące chorych więźniów innych narodowości – Francuzów, Polaków, obywateli ZSRR – do innych obozów, gdzie wielu z nich zmarło. Pierwszeństwo dla obywateli skandynawskich wynikało z mandatu szwedzkiego rządu i z warunków Himmlera, ale po wojnie stało się podstawą zarzutów, że Szwedzi ratowali „swoich” kosztem innych.
Pośrednik Himmlera
Bernadotte rozmawiał z Himmlerem jako przedstawiciel organizacji humanitarnej, ale Reichsführer widział w nim przede wszystkim kanał do zachodnich aliantów. Już w lutym Schellenberg sondował, czy hrabia nie przekaże Eisenhowerowi propozycji rozmów; Bernadotte odpowiadał, że może to zrobić tylko na wyraźne życzenie samego Himmlera i tylko wtedy, gdy będzie ona oznaczać realną kapitulację. Himmler długo się wahał, związany lojalnością wobec Adolfa Hitlera i strachem przed nim. W nocy z 20 na 21 kwietnia, w majątku Kerstena pod Berlinem, spotkał się jeszcze z wysłannikiem Światowego Kongresu Żydów Norbertem Masurem, a kilka godzin później z Bernadotte’em.
Do decydującej rozmowy doszło późnym wieczorem 23 kwietnia w szwedzkim konsulacie w Lubece i trwała do wczesnych godzin 24 kwietnia. Himmler oświadczył, że Hitler jest skończony, i poprosił, by Szwecja przekazała Brytyjczykom i Amerykanom jego propozycję kapitulacji na froncie zachodnim; na wschodzie Niemcy mieli walczyć dalej. Bernadotte zastrzegł, że alianci najpewniej odrzucą kapitulację niepełną, ale przyjął list i poleciał z nim do Sztokholmu. Szwedzki rząd przekazał ofertę posłom Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, a 25 kwietnia Harry Truman i Winston Churchill odpowiedzieli, że możliwa jest jedynie bezwarunkowa kapitulacja przed wszystkimi trzema mocarstwami jednocześnie. 28 kwietnia agencja Reuters ujawniła sprawę światu. Hitler, który dowiedział się o niej w bunkrze, uznał to za zdradę, kazał rozstrzelać łącznika Himmlera w swojej kwaterze, Hermanna Fegeleina, samego Himmlera polecił aresztować, a w testamencie wykluczył go z partii. Himmler nie został jednak aresztowany – tak zakończył się epizod znany jako oferta Himmlera.
Bernadotte nie był więc „przywódcą aliantów”, jak bywa to niekiedy przedstawiane, ani ich wysłannikiem, lecz neutralnym pośrednikiem bez żadnego mandatu do negocjacji politycznych. Przedłużające się rozmowy pozwoliły mu jednak wymusić na Himmlerze kolejne ustępstwa w sprawie więźniów: w ostatnich dniach kwietnia z Ravensbrück wyjeżdżały do Szwecji tysiące kobiet, także Żydówek, choć jednocześnie z tego samego obozu SS wyprowadzało inne kolumny więźniarek w marszach śmierci.
Spór o zasługi
W czerwcu 1945 roku Bernadotte wydał książkę „Slutet” (polski tytuł brzmiałby „Koniec”), w której opisał swoje rozmowy z Himmlerem i akcję ratunkową. Ukazała się szybko w wielu przekładach i ugruntowała jego sławę. Wkrótce jednak zaczął się spór o to, komu należy się zasługa. Kersten twierdził, że to on przygotował Himmlera do ustępstw, a Bernadotte jedynie zebrał owoce. W 1953 roku brytyjski historyk Hugh Trevor-Roper, opierając się na papierach masażysty, oskarżył hrabiego o niechęć do ratowania Żydów i przedstawił go jako człowieka, który wykonywał tylko polecenia. Zarzut ten na długo zaciążył na pamięci o Bernadotcie, zwłaszcza w Izraelu.
Późniejsze badania, przede wszystkim szwedzkiego historyka Sune Perssona, podważyły tę wersję. Według Perssona część dokumentów, na których opierał się Trevor-Roper, została sporządzona lub przerobiona po wojnie, a zachowane akta pokazują, że w kwietniu 1945 roku Bernadotte rzeczywiście zabiegał także o więźniarki żydowskie z Ravensbrück. Pozostaje jednak faktem, że zgodnie z poleceniami rządu w Sztokholmie hrabia przez większość akcji stawiał na pierwszym miejscu Skandynawów, a przemieszczenie chorych więźniów z Neuengamme jest najciemniejszą kartą całego przedsięwzięcia.
Prezes Czerwonego Krzyża i mediator ONZ
W 1946 roku Bernadotte zastąpił stryja na stanowisku prezesa Szwedzkiego Czerwonego Krzyża, a w sierpniu 1948 roku przewodniczył w Sztokholmie międzynarodowej konferencji Czerwonego Krzyża. Organizował pomoc dla głodującej powojennej Europy i dla uchodźców. Jego doświadczenie w rozmowach z walczącymi stronami sprawiło, że wiosną 1948 roku, gdy po wygaśnięciu brytyjskiego mandatu i proklamowaniu Izraela wybuchła I wojna izraelsko-arabska, wielkie mocarstwa zasiadające w Radzie Bezpieczeństwa wskazały go 20 maja 1948 roku jako mediatora ONZ w Palestynie. Towarzyszył mu amerykański dyplomata Ralph Bunche.
Bernadotte wynegocjował pierwszy rozejm, obowiązujący od 11 czerwca do 9 lipca 1948 roku, i stworzył zalążek misji obserwatorów wojskowych, z której wyrosło UNTSO. Pod koniec czerwca przedstawił pierwsze propozycje: unię państwa żydowskiego i arabskiego z Transjordanią, przyznanie Negewu Arabom, a Galilei Żydom oraz włączenie Jerozolimy do części arabskiej z autonomią dla ludności żydowskiej. Odrzuciły je obie strony, a w Izraelu propozycja oddania Jerozolimy wywołała oburzenie. Po drugim rozejmie, od 18 lipca, Bernadotte przygotował nowy raport, ukończony 16 września: Negew dla państwa arabskiego, Galilea dla Izraela, Jerozolima pod kontrolą międzynarodową i prawo arabskich uchodźców do powrotu do domów lub do odszkodowania.
Zamach w Jerozolimie
17 września 1948 roku, dzień po ukończeniu raportu, kolumna samochodów ONZ została zatrzymana w jerozolimskiej dzielnicy Katamon przez dżipa z ludźmi w izraelskich mundurach. Jeden z nich podbiegł do auta Bernadotte’a i z bliska oddał serię z pistoletu maszynowego, zabijając hrabiego i siedzącego obok francuskiego pułkownika André Sérota. Zamachu dokonali członkowie Lechi – radykalnej żydowskiej organizacji zbrojnej, która uważała mediatora za narzędzie Brytyjczyków, a jego plan za zagrożenie dla żydowskiej Jerozolimy. Strzelał Jehoszua Kohen, a zabójstwo zatwierdziło trzyosobowe kierownictwo organizacji: Natan Jelin-Mor, Jisra’el Eldad i przyszły premier Izraela Icchak Szamir. Zamachowcy przyznali się pod przybraną nazwą „Front Ojczyzny”.
Rząd Dawida Ben Guriona potępił zbrodnię, rozwiązał Lechi i aresztował setki jej członków, ale bezpośrednich sprawców nigdy nie osądzono; skazani za przynależność do organizacji terrorystycznej zostali wkrótce objęci amnestią. Bernadotte’a pochowano w Sztokholmie. Jego ostatni raport stał się podstawą rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 194 z grudnia 1948 roku, która mówiła o prawie uchodźców do powrotu, a misję mediatora przejął Bunche, nagrodzony w 1950 roku Pokojową Nagrodą Nobla za rozejmy z 1949 roku. Dopiero w 1995 roku, podczas uroczystości z udziałem szwedzkiego wicepremiera, minister spraw zagranicznych Izraela Szimon Peres publicznie potępił zabójstwo.
Miejsce w wojnie
Bernadotte nie był ani politykiem, ani dowódcą, a jego rola w drugiej wojnie światowej ograniczyła się do ostatnich dwóch lat. Mimo to należał do niewielkiej grupy ludzi z krajów neutralnych, którzy wykorzystali szczególne położenie swojego państwa, by wyrwać z Rzeszy tysiące więźniów – Skandynawów, ale także Polek, Francuzek i Żydówek z Ravensbrück, z których wiele nie przeżyłoby ostatnich tygodni wojny. Jego rozmowy z Himmlerem pokazały zarazem, jak w kwietniu 1945 roku rozpadało się kierownictwo III Rzeszy: drugi człowiek w państwie próbował za plecami Hitlera kupić sobie przyszłość, a alianci, wierni zasadzie bezwarunkowej kapitulacji, nie dali się rozdzielić. Spór o priorytety „białych autobusów” i los więźniów przemieszczonych z Neuengamme przypomina, że nawet akcje ratunkowe toczyły się według logiki narodowych interesów. Śmierć w Jerozolimie sprawiła, że Bernadotte stał się jednocześnie postacią wojny, która się kończyła, i pierwszą ofiarą konfliktu, który z niej wyrósł.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.