TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Traktat brytyjsko-radziecki

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
26 maja 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Wielka Brytania, ZSRR, Anthony Eden, Wiaczesław Mołotow

26 maja 1942 roku po południu w Londynie brytyjski minister spraw zagranicznych Anthony Eden i ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow podpisali traktat, który w rosyjskiej wersji nosił tytuł „o sojuszu w wojnie przeciwko hitlerowskim Niemcom i ich wspólnikom w Europie oraz o współpracy i wzajemnej pomocy po wojnie”. Wielka Brytania i Związek Radziecki zobowiązały się w nim do wspólnej walki aż do zwycięstwa, do nieprowadzenia rokowań z rządem Hitlera i do niezawierania bez wzajemnej zgody rozejmu ani pokoju z Niemcami i ich europejskimi sojusznikami. Druga część traktatu wiązała oba państwa na dwadzieścia lat: przyrzekały sobie pomoc, gdyby Niemcy znów zaatakowały któreś z nich, oraz współpracę w powojennej Europie. Najważniejsze było jednak to, czego w dokumencie nie było. Traktat nie mówił nic o granicach, choć jeszcze kilka dni wcześniej Moskwa uzależniała od tego jakiekolwiek porozumienie.

Od impasu do podpisu

Mołotow przyjechał do Londynu z żądaniem, by Wielka Brytania uznała zachodnie granice ZSRR z czerwca 1941 roku, a więc przyłączenie państw bałtyckich, granicę z Finlandią po wojnie zimowej, Besarabię i nabytki kosztem Polski. Rozmowy w Londynie utknęły, bo Brytyjczycy nie chcieli zgodzić się na nic, co dotyczyłoby Polski, a Amerykanie sprzeciwiali się wszelkim postanowieniom granicznym. 23 maja Eden zaproponował zamiast tego traktat sojuszniczy bez klauzul terytorialnych. 24 maja Józef Stalin odpisał Mołotowowi, że nie uważa projektu za pustą deklarację, lecz za ważny dokument, który zostawia Moskwie wolne ręce, a 25 maja Mołotow omawiał z Edenem tekst artykuł po artykule.

Rankiem 26 maja strony uzgodniły ostatnie poprawki. Zaproponowała je strona radziecka, a Brytyjczycy je przyjęli. Miały podkreślić, że traktat jest sojuszem także po wojnie. Do tytułu wpisano słowo o sojuszu wojskowym, w artykule I nazwano oba państwa sojusznikami, w artykule III słowa o „przyłączeniu się” do innych państw zastąpiono „zjednoczeniem”, a zobowiązanie do wzajemnej pomocy przeciw Niemcom wyraźnie odniesiono do okresu powojennego. Do artykułu V dodano wzmiankę o interesach bezpieczeństwa każdej ze stron, a na jego końcu słowo „narody” zastąpiono słowem „państwa”, co dotyczyło zasady nieingerencji w ich sprawy wewnętrzne. Eden uznał, że poprawki nie zmieniają istoty dokumentu. Stalin zatwierdził zastąpienie traktatu granicznego zmienionym projektem brytyjskim.

Tego dnia ambasador radziecki Iwan Majski wydał na cześć Mołotowa obiad, w którym uczestniczyli Winston Churchill, członkowie gabinetu i najwyżsi rangą wojskowi brytyjscy. Jedynymi gośćmi spoza obu delegacji byli ambasador Stanów Zjednoczonych John Winant i wysłannik prezydenta Averell Harriman. Mówcy zgodnie podkreślali, że zwycięstwo i pokój mają przyjść we współpracy Wielkiej Brytanii, ZSRR i Stanów Zjednoczonych. Po południu Eden i Mołotow złożyli podpisy. Obie strony uzgodniły, że przez kilka tygodni nie ogłoszą ani traktatu, ani samej wizyty, bo Mołotow wybierał się jeszcze do Waszyngtonu i musiał bezpiecznie wrócić do Moskwy.

Część pierwsza: sojusz w wojnie

Traktat miał osiem artykułów w dwóch częściach. Wstęp przypominał, że potwierdza i zastępuje układ z 12 lipca 1941 roku, oraz odwoływał się do Karty atlantyckiej, do której ZSRR przystąpił. Artykuł I stanowił, że na mocy sojuszu oba państwa udzielą sobie wzajemnie „wojskowej i innej pomocy i poparcia wszelkiego rodzaju” w wojnie z Niemcami i wszystkimi państwami, które były z nimi związane w aktach agresji w Europie. Artykuł II zabraniał rokowań z rządem hitlerowskim i z każdym innym rządem niemieckim, który wyraźnie nie wyrzekłby się zamiarów agresji, a także prowadzenia rokowań i zawierania bez wzajemnej zgody rozejmu lub traktatu pokojowego z Niemcami i ich europejskimi sojusznikami. Ta część miała obowiązywać do przywrócenia pokoju.

Zakaz odrębnego pokoju nie był nowy. Zawierał go już układ lipcowy, a w szerszej formie Deklaracja Narodów Zjednoczonych z 1 stycznia 1942 roku. Teraz jednak przybrał postać uroczystego traktatu, ratyfikowanego przez obie strony. Dla Londynu było to zabezpieczenie przed powtórzeniem roku 1939, gdy Stalin porozumiał się z Hitlerem, dla Moskwy przed obawą, że zachodni sojusznicy mogliby kiedyś dogadać się z Niemcami jej kosztem.

Część druga: dwadzieścia lat

Druga część dotyczyła okresu po wojnie. W artykule III oba państwa zadeklarowały chęć zjednoczenia się z innymi podobnie myślącymi państwami w celu zachowania pokoju i przeciwdziałania agresji, a do czasu utworzenia takiego systemu zobowiązały się czynić wszystko, by uniemożliwić ponowną agresję Niemiec i ich sojuszników. Artykuł IV był sercem sojuszu: jeśli po wojnie któraś ze stron zostanie zaatakowana przez Niemcy lub ich sojusznika, druga udzieli jej natychmiast wszelkiej pomocy wojskowej i innej. Zobowiązanie to miało trwać, dopóki obie strony nie uznają, że zastąpił je powszechny system bezpieczeństwa, a w braku takiego systemu przez dwadzieścia lat i dłużej, do wypowiedzenia.

Artykuł V zobowiązywał oba państwa do bliskiej i przyjaznej współpracy na rzecz bezpieczeństwa i pomyślności gospodarczej Europy po wojnie, z uwzględnieniem interesów Narodów Zjednoczonych i zgodnie z dwiema zasadami: niedążenia do powiększenia własnego terytorium i nieingerencji w wewnętrzne sprawy innych państw. Artykuł VI przewidywał wzajemną pomoc gospodarczą po wojnie, artykuł VII zakazywał zawierania sojuszy i udziału w koalicjach skierowanych przeciw drugiej stronie. Artykuł VIII mówił o ratyfikacji i wymianie dokumentów w Moskwie, po której traktat miał zastąpić układ lipcowy. Część druga obowiązywała dwadzieścia lat, a potem do wypowiedzenia z rocznym wyprzedzeniem.

Czego w traktacie nie było

Dla Polaków najważniejsze było milczenie traktatu o granicach. Wielka Brytania nie uznała przyłączenia Litwy, Łotwy i Estonii do ZSRR ani radzieckich nabytków kosztem Polski i Rumunii, a artykuł V, z zasadą niedążenia do zdobyczy terytorialnych, można było czytać jako potwierdzenie stanowiska, którego bronił premier gen. Władysław Sikorski: o granicach mają decydować konferencja pokojowa i umowy z zainteresowanymi państwami, a nie wojenne porozumienia mocarstw. W rozmowach z Mołotowem Eden odrzucił radziecki zapis o Polsce, powołując się na brytyjsko-polski układ sojuszniczy. Rząd polski w Londynie, który od grudnia 1941 roku obawiał się, że sprawa jego wschodnich ziem zostanie przehandlowana za plecami Polaków, przyjął wynik rozmów z ulgą.

Zadowolony był także Waszyngton. 11 czerwca, gdy Eden ogłaszał traktat w Izbie Gmin, poseł Partii Pracy Arthur Greenwood zapytał, czy w rokowaniach zawarto jakieś tajne porozumienia. Eden odpowiedział, że wszystkie postanowienia są zawarte w opublikowanej białej księdze i że „nie ma żadnych tajnych zobowiązań ani ustaleń jakiegokolwiek rodzaju”. Były premier David Lloyd George, od lat zwolennik porozumienia z Rosją, stwierdził, że gdyby taki traktat istniał kilka lat wcześniej, można by było uniknąć wielu błędów, a ta wojna w ogóle by nie wybuchła.

Ulga Polaków była jednak tylko częściowa. Stalin w depeszy do Mołotowa napisał wprost, że traktat bez granic zostawia ZSRR wolne ręce i że sprawę granic rozstrzygnie siła. Moskwa niczego się nie zrzekła, a tylko odłożyła spór do chwili, gdy jej armie będą mogły przesądzić o nim w terenie.

Mołotow w Waszyngtonie i obietnica drugiego frontu

27 maja Mołotow poleciał tym samym bombowcem przez Islandię i Kanadę do Stanów Zjednoczonych. Od 29 maja do 1 czerwca rozmawiał w Białym Domu z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem, sekretarzem stanu Cordellem Hullem, Harrym Hopkinsem i ambasadorem Maksimem Litwinowem. Roosevelt powiedział mu, że traktat londyński uważa za korzystny i cieszy się, że nie poruszono w nim sprawy granic, bo na nią przyjdzie jeszcze czas. 30 maja, po krótkiej wymianie zdań z szefem sztabu armii gen. George’em Marshallem, upoważnił Mołotowa do przekazania Stalinowi, że Stany Zjednoczone „spodziewają się utworzenia drugiego frontu w tym roku”.

W drodze powrotnej Mołotow znów zatrzymał się w Londynie. Churchill, który nie wierzył w możliwość dużego desantu we Francji w 1942 roku, wręczył mu 10 czerwca memorandum, w którym pisał o przygotowaniach do lądowania na kontynencie, ale zastrzegał, że nie może niczego obiecać. Następnego dnia, 11 czerwca, Londyn, Moskwa i Waszyngton ogłosiły podróż Mołotowa i treść traktatu. Komunikaty stwierdzały, że osiągnięto „pełne porozumienie co do pilnych zadań utworzenia drugiego frontu w Europie w 1942 roku”. Rada Najwyższa ZSRR zatwierdziła go w drugiej połowie czerwca, po sprawozdaniu Mołotowa. Dokumenty ratyfikacyjne wymieniono w Moskwie 4 lipca 1942 roku i tego dnia traktat wszedł w życie.

Miejsce w wojnie

Obietnica drugiego frontu w 1942 roku okazała się bez pokrycia. W lipcu Brytyjczycy i Amerykanie zdecydowali się na lądowanie w Afryce Północnej, a w sierpniu Churchill pojechał do Moskwy, by osobiście przekazać Stalinowi, że desantu we Francji w tym roku nie będzie. Spór o drugi front, w którym Moskwa powoływała się na komunikat z 11 czerwca, ciążył na stosunkach sojuszników aż do lądowania w Normandii w czerwcu 1944 roku.

Zakaz odrębnego pokoju przetrwał natomiast całą wojnę. Gdy w kwietniu 1945 roku Heinrich Himmler za pośrednictwem szwedzkiego hrabiego Folke Bernadotte’a zaproponował kapitulację wyłącznie przed mocarstwami zachodnimi, Churchill i prezydent Harry Truman odrzucili ofertę i poinformowali o niej Stalina. Ta lojalność wynikała z całego systemu zobowiązań, od Deklaracji Narodów Zjednoczonych po żądanie bezwarunkowej kapitulacji ogłoszone na konferencji w Casablance w styczniu 1943 roku, ale traktat z 26 maja był w nim najmocniejszym, dwustronnym węzłem między Londynem a Moskwą, i bywa przywoływany właśnie jako przeszkoda dla takich prób rozbicia koalicji.

Dwudziestoletni sojusz nie dotrwał do końca swojego okresu. Po wojnie stosunki brytyjsko-radzieckie szybko przerodziły się we wrogość zimnej wojny. 7 maja 1955 roku ZSRR wypowiedział traktat, uznając, że Wielka Brytania naruszyła artykuł VII, gdy w układach paryskich zgodziła się na przyjęcie Niemiec Zachodnich do NATO. Sprawa granic, którą w maju 1942 roku odłożono, została rozstrzygnięta zgodnie z przewidywaniem Stalina: na konferencjach w Teheranie i w Jałcie mocarstwa zachodnie przyjęły linię Curzona jako wschodnią granicę Polski, a o losie Europy Środkowo-Wschodniej przesądziła obecność Armii Czerwonej.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.