TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Przewroty w państwach bałtyckich

Kategoria:
Polityka
Data:
21 czerwca 1940
Autor:
Łukasz
Tagi:
Estonia, Łotwa, ZSRR, Andriej Żdanow

21 czerwca 1940 roku, cztery dni po tym, jak Armia Czerwona zajęła Łotwę i Estonię, ulicami Tallinna przeszły tłumy z czerwonymi flagami. Demonstranci, otoczeni radzieckimi samochodami pancernymi, żądali „rządu, który uczciwie wykona pakt ze Związkiem Radzieckim”, wiwatowali na cześć Stalina i Mołotowa, uwolnili więźniów politycznych, zajęli posterunki policji i wciągnęli czerwoną flagę na wieżę zamku na Toompea. Późnym wieczorem prezydent Konstantin Päts mianował premierem poetę i lekarza Johannesa Varesa, którego wskazał przysłany z Moskwy Andriej Żdanow. Tego samego dnia łotewska prasa ogłosiła skład rządu mikrobiologa Augustsa Kirhenšteinsa, ułożonego w radzieckim poselstwie w Rydze. Na Litwie podobny „rząd ludowy” urzędował już od 17 czerwca.

Wydarzenia te nazywa się zwykle przewrotami w państwach bałtyckich przeprowadzonymi pod kierownictwem ZSRR. Podaje się też, że w jedynym zbrojnym oporze, w Tallinnie, zginęło dwóch ludzi po stronie estońskiej i około dziesięciu po radzieckiej. Ten opis jest trafny, wymaga tylko dwóch uzupełnień. Po pierwsze, „przewroty” nie były dziełem miejscowych komunistów, którzy w Estonii i na Łotwie liczyli po kilkaset osób, lecz scenariuszem napisanym w Moskwie i odegranym w obecności wojsk okupacyjnych. W radzieckiej historiografii nazywano je „rewolucją socjalistyczną 1940 roku”, w Estonii mówi się o „przewrocie czerwcowym” (juunipööre). Po drugie, liczba ofiar po stronie radzieckiej jest niepewna, o czym niżej.

Wysłannicy Kremla

Rządy Estonii i Łotwy przyjęły 16 czerwca radzieckie ultimata i podały się do dymisji. Noty Mołotowa żądały „rządów zdolnych i gotowych” uczciwie wykonywać pakty o wzajemnej pomocy, ale nie wspominały o zmianie ustroju. W Tallinnie część polityków wierzyła więc, że Moskwie chodzi tylko o gabinet bardziej jej przychylny. Złudzenia rozwiały się szybko. Do każdej stolicy przyjechał emisariusz z pełnomocnictwami Kremla: do Kowna zastępca Mołotowa Władimir Diekanozow, do Rygi zastępca przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych Andriej Wyszynski, oskarżyciel z moskiewskich procesów pokazowych, a do Tallinna 19 czerwca, specjalnym pociągiem, sekretarz KC i szef partii w Leningradzie Andriej Żdanow.

Żdanow jeszcze tego dnia odwiedził Pätsa w pałacu w Kadriorgu. W raporcie dla Moskwy pisał, że prezydent na wszelkie sposoby usprawiedliwiał stary rząd i zapewniał, że wykonywał on pakt uczciwie i starannie, a ogólne wrażenie jest takie, że Päts, gen. Johan Laidoner i cała dawna ekipa chcą zachować władzę i przedstawić Estonię jako ofiarę wielkiej polityki, „gorzki los małych państw”. Żdanow nie zamierzał ich oszczędzać. 19 i 20 czerwca rozmawiał z działaczem komunistycznym Maksimem Untem, któremu zaproponował stanowisko ministra spraw wewnętrznych i polecił zorganizować w całym kraju wiece z żądaniem zmiany rządu. W przygotowaniach brali udział także pracownicy radzieckiego poselstwa.

W Rydze Wyszynski działał tak samo. Według łotewskich historyków 19 czerwca wieczorem przedłożył prezydentowi Kārlisowi Ulmanisowi gotową listę ministrów, ułożoną w radzieckim poselstwie. Część zaproszonych odmówiła i skład trzeba było uzupełniać. 20 czerwca rząd Ulmanisa zebrał się ostatni raz, a wieczorem tego dnia Ulmanis podpisał akt powołania gabinetu Kirhenšteinsa, profesora mikrobiologii i działacza towarzystwa przyjaźni z ZSRR. Ministrem spraw wewnętrznych został pisarz Vilis Lācis. Żaden z ministrów pierwszego składu nie był formalnie członkiem nielegalnej partii komunistycznej, ale kilku od dawna współpracowało z radzieckim wywiadem. Taki dobór był przemyślany: rząd miał wyglądać na lewicowo-demokratyczną koalicję, a nie na komunistyczną ekipę narzuconą z zewnątrz.

Dzień 21 czerwca w Tallinnie

20 czerwca w kilku tallińskich zakładach odbyły się wiece, a na ulicach pojawiły się afisze wzywające do demonstracji. Rano 21 czerwca agitatorzy chodzili po fabrykach i groźbami zmuszali robotników do przerwania pracy. Według estońskich opracowań istotną część tłumu stanowili robotnicy przywiezieni ciężarówkami z radzieckich baz i budów lotnisk oraz czerwonoarmiści w cywilnych ubraniach. Rząd Jüriego Uluotsa, urzędujący już tylko tymczasowo, zebrał się na zamku na Toompea o 8.30. Päts proponował zwołanie parlamentu, ale ministrowie uznali to za bezcelowe. Minister spraw wewnętrznych relacjonował, że w nocy Unt i jego ludzie zajęli dom związków zawodowych i grożą, że wyprowadzą robotników na plac Wolności bez zezwolenia. Laidoner przypominał, że wojska radzieckie weszły do Tallinna bez najmniejszego incydentu, więc Żdanow nie ma powodu żądać zmian. Rząd nie postanowił niczego i policja nie przeszkadzała demonstrantom.

O 10 zaczęło się zgromadzenie na placu Wolności. Według estońskich szacunków przyszło na nie nieco ponad dwa tysiące osób, w tym wielu gapiów. Plac otaczały radzieckie samochody pancerne, w sąsiednich ulicach stały czołgi, nad miastem krążyły samoloty. Z ciężarówki przemawiali działacze związkowi i przedstawiciel Armii Czerwonej, który przekazał pozdrowienia „narodowi estońskiemu”. Potem pochód przeszedł przez Toompea, obok radzieckiego poselstwa, do pałacu Kadriorg, siedziby prezydenta. Na fotografiach z tego dnia widać obok kolumny radzieckie wozy pancerne. W publikacjach z czasów radzieckich zostały one z tych zdjęć wyretuszowane.

Pod pałacem zebrało się według relacji z epoki sześć–siedem tysięcy ludzi. Päts wyszedł na balkon z Laidonerem, ale okrzyki zagłuszyły jego słowa i prezydent wycofał się do środka, by przyjąć delegację. Demonstranci żądali nowego rządu i natychmiastowego uwolnienia więźniów politycznych. Päts odpowiedział, że więźniowie mogą zostać zwolnieni w zwykłym trybie prawnym. Tłum nie chciał czekać i ruszył pod Więzienie Centralne. Około 15, w obecności radzieckich oficerów i samochodu pancernego, delegacja zażądała od dyrektora wydania więźniów. Uwolniono 43 osoby, głównie komunistów. Na ich miejsce trafiło do celi kilkunastu nowo aresztowanych, przede wszystkim policjantów. Mniejsze grupy uzbrojonych robotników, pod nazwą „samoobrony robotniczej”, zajmowały posterunki policji, urzędy, a także koszary i magazyny broni.

Około 17 pochód po raz drugi wszedł na Toompea, tym razem z uwolnionymi więźniami na czele. Warta usunęła się z drogi. Z balkonu zamku przemawiano na cześć przywódców ZSRR, a o 18.45 na szczycie wieży Długi Herman, gdzie od 1918 roku powiewała estońska flaga narodowa, zawisła flaga czerwona. Tłum czekał na ogłoszenie „rządu ludowego”. Jego skład podało radio o 22.15, a o 22.20 Päts zdymisjonował Uluotsa i przyjął przysięgę Varesa. Pozostali ministrowie złożyli ją następnego ranka. Wicepremierem został historyk Hans Kruus, ministrem spraw wewnętrznych Maksim Unt, ministrem wojny gen. Tõnis Rotberg. Następnego dnia na wieży znów wisiała flaga niebiesko-czarno-biała, bo pozory niepodległości miały jeszcze potrwać kilka tygodni.

Bój przy ulicy Raua

Jedynym zbrojnym oporem tego dnia była walka samodzielnego batalionu łączności armii estońskiej. Po 17 czerwca Rosjanie zajęli koszary estońskiego wojska, a batalion przeniesiono do budynku szkoły przy ulicy Raua w Tallinnie. Około 19.30 przyszli tam uzbrojeni ludzie z czerwonymi opaskami i zażądali oddania broni. Żołnierze, którzy mieli rozkaz unikać starć z Armią Czerwoną, ustąpili, gdy pod szkołę podjechał radziecki samochód pancerny. Część broni jednak ukryli, a na dziedzińcu znaleźli zapas zgromadzony na wypadek mobilizacji. Tuż przed północą, gdy przyszła nowa zmiana „samoobrony”, żołnierze nie wpuścili jej do budynku. Padły strzały i zginął szeregowiec Johannes Mandre. Żołnierze zabarykadowali się w szkole i odpowiedzieli ogniem z okien. Większość oficerów była tego wieczoru na pogrzebie jednego z majorów, więc walka wybuchła spontanicznie. Strzelanina trwała z przerwami kilka godzin, aż przyjechał nowy minister wojny Rotberg z sześcioma radzieckimi samochodami pancernymi. Batalion złożył broń, a szkołę splądrowano.

Po stronie estońskiej zginęło dwóch żołnierzy: Mandre i podoficer Aleksei Männikus, śmiertelnie ranny, gdy odwoził rannych do szpitala. Straty drugiej strony są niepewne. Część opracowań podaje około dziesięciu zabitych bojówkarzy i czerwonoarmistów, estońskie studia monograficzne mówią ostrożniej o co najmniej jednym zabitym i o relacjach o ponad dziesięciu. Według estońskich źródeł w nocy z 21 na 22 czerwca w innych częściach Tallinna przy aresztowaniach zginęło jeszcze trzech uzbrojonych robotników, a dziesięciu zostało rannych. Bój przy ulicy Raua był jedynym zorganizowanym zbrojnym oporem w czasie zajmowania Estonii. Mandre i Männikus należą do nielicznych żołnierzy, którzy w czasie II wojny światowej zginęli w estońskim mundurze i pod estońską flagą, a niepodległa Estonia odznaczyła po latach kilku uczestników walki.

Ryga, Kowno i prowincja

Wiece odbyły się 21 czerwca we wszystkich większych miastach Estonii, w Tartu i Parnawie z tymi samymi rezolucjami: nowy rząd, rozwiązanie Związku Obrony, czystka w aparacie państwa. Na Łotwie scenariusz rozłożono na kilka dni. Już 19 i 20 czerwca w Lipawie demonstracjom torowali drogę czerwonoarmiści z bagnetami na karabinach, a tłum zajął pocztę i dom organizacji paramilitarnej aizsargów. 21 czerwca rząd Kirhenšteinsa zebrał się na pierwszym posiedzeniu i ogłosił deklarację, w której obiecywał „zapewnić niepodległość państwa łotewskiego” i pełne wykonywanie konstytucji. W Rydze i innych miastach organizowano manifestacje poparcia. Tego dnia dowódca Dywizji Zemgalskiej gen. Žanis Bahs meldował dowódcy armii, że jego jednostki są zablokowane w koszarach, bez amunicji i niezdolne do walki, a dowódca brygady straży granicznej gen. Ludvigs Bolšteins zastrzelił się w swoim gabinecie, by nie służyć okupantowi. Brytyjski poseł w Rydze telegrafował do Londynu, że nowy rząd nie powstał na podstawie konstytucji, lecz pod naciskiem z zewnątrz.

Na Litwie wszystko to stało się wcześniej. Po ucieczce prezydenta Smetony Diekanozow już 17 czerwca doprowadził do powołania rządu dziennikarza Justasa Paleckisa, który przejął też obowiązki prezydenta. Kowno nie potrzebowało więc 21 czerwca przewrotu, a jedynie dalszej „demokratyzacji”: wypuszczania komunistów z więzień, rozwiązywania organizacji i wymiany urzędników.

Fasada i rzeczywistość

We wszystkich trzech krajach pierwsze „rządy ludowe” miały uspokajać. Nie było w nich lub prawie nie było komunistów, ich deklaracje mówiły o przyjaźni z ZSRR, ale też o niepodległości i konstytucji. Prezydenci Päts i Ulmanis zostali na stanowiskach i podpisywali kolejne dekrety, co miało świadczyć o ciągłości władzy. Rzeczywista władza należała do Żdanowa, Wyszynskiego i Diekanozowa, do radzieckich poselstw i dowództwa wojsk. Już w pierwszych dniach nowe władze rozwiązywały organizacje paramilitarne, przejmowały policję, zamykały gazety i zaczynały aresztowania. Legalizowane partie komunistyczne wychodziły z podziemia, a ich ludzie obejmowali kolejne urzędy. Moskwa obserwowała przy tym, czy Niemcy zareagują. Nie zareagowały: Berlin, który w pakcie Ribbentrop-Mołotow sam oddał kraje bałtyckie radzieckiej strefie wpływów, zajmował się tego dnia Francją. 21 czerwca w lesie pod Compiègne francuska delegacja wysłana przez rząd Pétaina otrzymała niemieckie warunki rozejmu.

Miejsce w wojnie

Przewroty z 21 czerwca otworzyły drugi akt aneksji. 5 lipca Päts pod naciskiem podpisał dekret o przedterminowych wyborach do izby niższej parlamentu, sprzecznych z konstytucją, bo izby wyższej nie zwołano. 14 i 15 lipca we wszystkich trzech krajach odbyły się wybory, w których mogła startować tylko lista komunistycznych „związków ludu pracującego”. W Estonii z 80 kandydatów spoza tej listy 17 wycofało się „dobrowolnie”, jednego aresztowano, a 58 skreślono. Według oficjalnych danych na listę rządową głosowało tam prawie 93 procent wyborców. 21 lipca nowe parlamenty ogłosiły powstanie republik radzieckich i poprosiły o przyjęcie do ZSRR, a między 3 a 6 sierpnia Rada Najwyższa przyjęła Litwę, Łotwę i Estonię jako Estońską, Łotewską i Litewską SRR. Rządy Varesa i Kirhenšteinsa ustąpiły 25 sierpnia radzieckim radom komisarzy ludowych.

Ludzie, którzy w czerwcu próbowali ratować państwa przez ustępstwa, zapłacili za to najwyższą cenę. Laidonera wywieziono w lipcu w głąb ZSRR, Pätsa 30 lipca, Ulmanisa wcześniej, 22 lipca. Wszyscy trzej zmarli w radzieckich więzieniach i szpitalach. Z jedenastu ministrów rządu Uluotsa wojnę przeżył tylko jeden, minister oświaty, a sam Uluots zmarł na emigracji w Szwecji. Przewroty nie oszczędziły też części ich wykonawców: kilku ministrów „rządów ludowych” zginęło później w łagrach albo zostało rozstrzelanych. 14 czerwca 1941 roku NKWD przeprowadziło w trzech republikach masową deportację, która według większości szacunków objęła ponad 40 tysięcy osób, w tym rodziny z dziećmi. Tydzień później Niemcy uderzyły na ZSRR i w ciągu kilku tygodni zajęły kraje bałtyckie, gdzie część ludności powitała ich jak wyzwolicieli. W 1944 roku Armia Czerwona wróciła i ZSRR rządził tymi krajami do 1991 roku.

Wyreżyserowany „ludowy” przewrót, z zachowaniem fasady ciągłości, był wzorem, który Moskwa stosowała później w Europie Środkowej. Dla historii prawnej państw bałtyckich miał jednak skutek odwrotny od zamierzonego. Ponieważ rządy z 21 czerwca powołano pod przymusem, a dekrety Pätsa i Ulmanisa nie miały konstytucyjnej podstawy, Stany Zjednoczone i większość państw zachodnich nigdy nie uznały aneksji, a Estonia, Łotwa i Litwa w latach 1990–1991 przywróciły ciągłość swoich przedwojennych państw, a nie ogłosiły się nowymi.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.