16 czerwca 1940 roku wieczorem w Bordeaux premier Francji Paul Reynaud podał się do dymisji. Prezydent republiki Albert Lebrun jeszcze tego samego wieczoru powierzył misję utworzenia rządu 84-letniemu marszałkowi Philippe’owi Pétainowi, dotychczasowemu wicepremierowi. Pétain miał listę ministrów gotową w kieszeni. Krótko przed północą nowy gabinet zebrał się na kilkuminutowym posiedzeniu i postanowił zapytać Niemców o warunki zawieszenia broni. Około północy minister spraw zagranicznych Paul Baudouin przekazał tę prośbę ambasadorowi Hiszpanii, a 17 czerwca w południe marszałek ogłosił przez radio: „Z ciężkim sercem mówię wam dzisiaj, że trzeba przerwać walkę”. Po pięciu tygodniach kampanii Francja, druga obok Wielkiej Brytanii potęga sprzymierzonych, wychodziła z wojny.
Formalnie Pétain został przewodniczącym Rady Ministrów (président du Conseil), bo tak w III Republice nazywał się urząd premiera. Zmiana szefa rządu 16 czerwca przesądziła jednak o czymś więcej niż o obsadzie urzędu: o tym, czy Francja będzie walczyć dalej z imperium kolonialnego u boku Wielkiej Brytanii, czy zawrze z Niemcami odrębny rozejm.
Rząd w Bordeaux
Rząd francuski opuścił Paryż 10 czerwca i przez kilka dni rozproszony był po zamkach nad Loarą wokół Tours. Tam, na naradach z Winstonem Churchillem w Briare i Tours, naczelny wódz gen. Maxime Weygand i marszałek Pétain przekonywali, że bitwa o Francję jest przegrana. 13 czerwca Reynaud zapytał Churchilla, czy Wielka Brytania zwolni Francję ze zobowiązania z 28 marca, że żaden z sojuszników nie zawrze odrębnego rozejmu ani pokoju. Brytyjski premier odmówił. 14 czerwca, w dniu, w którym Niemcy weszli do Paryża, ministrowie dotarli do Bordeaux. Reynaud zamieszkał w siedzibie dowódcy 18 Okręgu Wojskowego przy rue Vital-Carles, a posiedzenia rządu odbywały się w pobliskiej prefekturze departamentu Żyronda.
W rządzie były już dwa obozy. Reynaud, minister spraw wewnętrznych Georges Mandel, minister marynarki César Campinchi, Yvon Delbos, Louis Marin i kilku innych chcieli przenieść rząd, flotę i co się da z armii do Afryki Północnej i prowadzić wojnę dalej. Reynaud proponował, by na kontynencie armia skapitulowała w polu, jak w maju uczynili Holendrzy. Byłby to akt wojskowy, który nie wiązał rządu. Weygand odrzucał to stanowczo. Uważał, że kapitulacja w polu zhańbi armię i zrzuci na żołnierzy odpowiedzialność, która należy do polityków. Jego zdaniem wojna była przegrana, a o jej zakończeniu mógł zdecydować tylko rząd, prosząc o rozejm. Pétain mówił, że nie opuści Francji i że jej odrodzenie przyjdzie z cierpienia na miejscu, a nie z emigracji. Obaj spodziewali się, że Wielka Brytania w ciągu kilku tygodni także skapituluje.
Reynaud miał formalne prawo odwołać Weyganda, ale tego nie zrobił. Bał się skutków zdymisjonowania naczelnego wodza w środku klęski i nie miał nikogo, kto by go zastąpił. Na wicepremiera sam ściągnął Pétaina w maju, licząc na jego autorytet. Teraz ten autorytet działał przeciwko niemu.
Wniosek Chautempsa
15 czerwca po południu rząd zebrał się w prefekturze w Bordeaux. Reynaud odczytał odpowiedź prezydenta Franklina Delano Roosevelta na swój rozpaczliwy apel o pomoc. Amerykanie obiecywali dostawy materiałów, ale nie mogli obiecać udziału w wojnie, bo o tym decydował Kongres. Mandel zapamiętał, że premier czytał ją „bez ognia, bez przekonania, jak adwokat, który czyta dokument”.
Wtedy wicepremier Camille Chautemps, doświadczony polityk partii radykalnej, przedstawił wniosek, który nazwał kompromisowym. Rząd miał zapytać Niemców, na jakich warunkach zgodziliby się na rozejm. Jeśli warunki okażą się nie do przyjęcia, a Chautemps przekonywał, że tak będzie, opinia publiczna zrozumie, że trzeba walczyć dalej, i łatwiej przyjmie wyjazd rządu do Algierii. Wniosek dawał wyjście ministrom niezdecydowanym. Nie musieli opowiadać się za kapitulacją, wystarczyło, że chcieli „tylko zapytać”. Według relacji uczestników większość ministrów go poparła. Formalnego głosowania nie było. Reynaud zagroził dymisją, ale Lebrun go od niej odwiódł. Premier zgodził się w końcu poprosić Londyn, by zwolnił Francję ze zobowiązania z 28 marca na tyle, by mogła zapytać o warunki.
Tego samego dnia gen. Charles de Gaulle, od 5 czerwca podsekretarz stanu w ministerstwie wojny, odpłynął z Brestu do Wielkiej Brytanii, by załatwić tonaż do przewiezienia wojsk do Afryki Północnej. Brytyjczycy zaczynali już ewakuację swoich ostatnich oddziałów z zachodnich portów Francji w operacji Aerial.
Niedziela 16 czerwca
Rano 16 czerwca rząd znów się zebrał. Pétain odczytał list, w którym zapowiadał swoją dymisję, jeśli rząd nie poprosi natychmiast o rozejm. Lebrun przekonał go, by poczekał na odpowiedź z Londynu. Prezydenci obu izb parlamentu, Jules Jeanneney z Senatu i Édouard Herriot z Izby Deputowanych, opowiedzieli się w rozmowie z Lebrunem za przeniesieniem władz do Afryki Północnej.
Odpowiedź brytyjska przyszła w telegramach, które ambasador Ronald Campbell i osobisty przedstawiciel Churchilla przy rządzie francuskim gen. Edward Spears przynieśli Reynaudowi w ciągu dnia. Gabinet wojenny godził się, by Francja zapytała o warunki rozejmu, ale pod jednym warunkiem: flota francuska miała natychmiast odpłynąć do portów brytyjskich i pozostać w nich do końca rokowań. Dla Reynauda był to cios. Liczył, że Brytyjczycy odmówią i że ich odmowa pozwoli mu przekonać niezdecydowanych. Warunek dotyczący floty uznał przy tym za nie do przyjęcia, bo odejście okrętów z Morza Śródziemnego oddałoby je Włochom, które 10 czerwca wypowiedziały Francji wojnę.
Unia francusko-brytyjska
W Londynie tymczasem od kilku dni krążył inny pomysł. Jean Monnet, francuski przewodniczący komitetu koordynującego produkcję wojenną obu państw, razem z René Plevenem, sir Arthurem Salterem i stałym doradcą Foreign Office sir Robertem Vansittartem przygotował projekt unii obu państw. 15 czerwca podobną myśl podsunął gabinetowi minister do spraw Indii Leo Amery. Churchill był sceptyczny. Rano 16 czerwca do Londynu przyjechał de Gaulle i Monnet przedstawił mu projekt. Według wspomnień de Gaulle’a generał miał zapytać z ironią, czy Monnet chce ożenić prezydenta Lebruna z królem Jerzym VI. Uznał jednak, że wielki gest może dać Reynaudowi argument, którego ten potrzebował, i podczas lunchu w Carlton Club przekonał do niego Churchilla.
Po południu gabinet wojenny wstrzymał telegramy w sprawie rozejmu i zatwierdził „Deklarację unii”. Jej najważniejsze zdania brzmiały:
Francja i Wielka Brytania nie będą już dwoma narodami, lecz jedną Unią Francusko-Brytyjską. Konstytucja Unii przewidzi wspólne organy obrony, polityki zagranicznej, finansowej i gospodarczej. Każdy obywatel Francji otrzyma natychmiast obywatelstwo Wielkiej Brytanii, każdy poddany brytyjski stanie się obywatelem Francji.
Na czas wojny miał powstać jeden gabinet wojenny, któremu podlegałyby wszystkie siły lądowe, morskie i powietrzne obu państw i który „będzie rządził stamtąd, skąd będzie mógł”. Oba parlamenty miały zostać formalnie połączone. De Gaulle podyktował tekst przez telefon Reynaudowi, który według świadków przyjął go z entuzjazmem. Churchill umówił się z nim na spotkanie obu rządów następnego dnia w Concarneau w Bretanii.
Historycy do dziś spierają się, na ile poważna była ta propozycja. De Gaulle pisał później, że ani on, ani Churchill nie mieli złudzeń, i traktował deklarację jako gest, który miał dodać ducha zwolennikom walki. Inni zwracają uwagę, że brytyjski gabinet przyjął ją formalnie i że gdyby wpłynęła kilka dni wcześniej, francuscy ministrowie mogliby ją rozważyć spokojniej. 16 czerwca przyszła na kilka godzin przed decyzją.
„Fuzja z trupem”
O piątej po południu Reynaud przedstawił projekt rządowi. Spotkał się z chłodem, a nawet z wrogością. Wielu ministrów widziało w nim podstęp, którym Brytyjczycy w ostatniej chwili chcą przejąć francuskie imperium kolonialne i flotę. Pétain miał powiedzieć, że byłaby to „fuzja z trupem”. Jeden z ministrów, według większości relacji Jean Ybarnégaray, wolał, by Francja „została nazistowską prowincją, przynajmniej wiadomo, co to znaczy”, niż brytyjskim dominium. Inni nie chcieli w ogóle dyskutować o unii, dopóki nie wrócą do wniosku Chautempsa z poprzedniego dnia.
Dyskusja szybko przeszła z unii na rozejm. Według zestawienia sporządzonego na podstawie wspomnień Reynauda za dalszą walką byli on sam, Mandel, Campinchi, Delbos, Marin, Georges Monnet, Louis Rollin, Alphonse Rio i Albert Sérol, a za wnioskiem Chautempsa m.in. Pétain, Chautemps, Baudouin, Yves Bouthillier, Ludovic-Oscar Frossard, Henri Queuille, Ybarnégaray i kilku innych. Część historyków podważa jednak to wyliczenie. Głosowania nie przeprowadzono, a kilku ministrów zaliczonych do zwolenników rozejmu twierdziło później, że opowiadali się tylko za zapytaniem o warunki. Reynaud uznał, że stracił większość, i około godziny 20 złożył dymisję. Lebrun prosił go, by został, ale bezskutecznie.
Wielu historyków uważa, że Reynaud popełnił błąd, utożsamiając sprzeciw wobec unii, który rzeczywiście był powszechny, z poparciem dla rozejmu, którego większość rządu wcale nie musiała udzielić. Sam Reynaud nazwał fiasko unii największym rozczarowaniem swojego życia politycznego, a po latach obwiniał się, że oddał władzę.
Marszałek obejmuje władzę
Lebrun naradził się z Jeanneneyem i Herriotem, którzy radzili mu powierzyć rząd ponownie Reynaudowi. Według większości relacji sam Reynaud wskazał jednak jako następcę Pétaina. Liczył, że marszałek przekona się na własnej skórze, iż Hitler nie da Francji uczciwych warunków, i że wtedy władza wróci do zwolenników walki. Lebrun wezwał Pétaina. Marszałek wyjął z kieszeni gotową listę ministrów, co nawet jego otoczenie uznało za dowód, że od dawna przygotowywał się na tę chwilę.
W nowym rządzie wicepremierem pozostał Chautemps. Ministrem obrony narodowej został Weygand, ministrem marynarki admirał François Darlan, który jeszcze kilka dni wcześniej zapewniał, że raczej wyprowadzi flotę, niż ją wyda, ministrem spraw zagranicznych Paul Baudouin, a ministrem finansów Yves Bouthillier. Podsekretarzem stanu przy premierze został skrajnie prawicowy prawnik Raphaël Alibert, a podsekretarzem do spraw uchodźców Robert Schuman, późniejszy współtwórca wspólnoty europejskiej. Socjaliści, za zgodą Léona Bluma, zachowali dwa ministerstwa, w przekonaniu, że rząd i tak niedługo wyjedzie do Afryki. Pétain chciał powierzyć sprawy zagraniczne Pierre’owi Lavalowi, ale sprzeciwili się temu Weygand i sekretarz generalny ministerstwa François Charles-Roux. Laval odrzucił ofiarowane mu w zamian ministerstwo sprawiedliwości i wszedł do rządu dopiero 23 czerwca jako minister stanu.
Gdy wieczorem de Gaulle wylądował w Bordeaux z tekstem deklaracji unii, Reynaud nie był już premierem. W Londynie Churchill, Clement Attlee, lider liberałów Archibald Sinclair i szefowie sztabów siedzieli już w pociągu specjalnym na dworcu Waterloo, gotowi jechać do Southampton i stamtąd krążownikiem do Concarneau, gdy przyszła wiadomość, że podróż nie ma sensu. Churchill wrócił na Downing Street, jak pisał, „z ciężkim sercem”.
Prośba o rozejm
Krótko przed północą Lebrun zwołał posiedzenie nowego rządu. Trwało około dziesięciu minut i miało charakter formalny: gabinet postanowił zapytać Niemców o warunki zakończenia działań wojennych. Około północy Baudouin wezwał ambasadora Hiszpanii José Félixa de Lequericę i wręczył mu notę z prośbą, by rząd generała Francisco Franco przekazał Berlinowi francuską prośbę o przerwanie walk i podanie warunków pokoju. Słowo „pokój” w nocie zwróciło uwagę historyków: dla Pétaina rozejm był wstępem do zakończenia wojny, a nie przerwą w niej. Równolegle nuncjusz apostolski Valerio Valeri dostał prośbę o przekazanie podobnego zapytania Benito Mussoliniemu przez Watykan.
17 czerwca o 12.30 Pétain przemówił przez radio z Bordeaux:
Francuzi! Na wezwanie Pana Prezydenta Republiki obejmuję od dziś kierownictwo rządu Francji. […] Czynię Francji dar z mojej osoby, by złagodzić jej nieszczęście. […] Z ciężkim sercem mówię wam dzisiaj, że trzeba przerwać walkę. Zwróciłem się tej nocy do przeciwnika z zapytaniem, czy jest gotów szukać ze mną, jak żołnierz z żołnierzem, po walce i w honorze, sposobów położenia kresu działaniom wojennym.
Słowa o przerwaniu walki padły, zanim Niemcy w ogóle odpowiedzieli. Wiele oddziałów zrozumiało je jako rozkaz złożenia broni, a niemieckie ulotki i komunikaty natychmiast je powielały. Wieczorem Baudouin próbował ratować sytuację, zapewniając przez radio, że rząd „nie porzucił walki ani nie złożył broni” i nie przyjmie warunków hańbiących. W drukowanej wersji przemówienia zdanie zmieniono na „trzeba spróbować przerwać walkę”. Szkody nie dało się już cofnąć. Historycy wskazują, że duża część z ponad półtora miliona francuskich jeńców tej kampanii dostała się do niewoli właśnie w dniach między przemówieniem a wejściem rozejmu w życie.
Tego samego dnia w Brûly-de-Pesche w belgijskich Ardenach, gdzie mieściła się kwatera główna, Adolf Hitler dowiedział się o francuskiej prośbie. Nakręcony przez operatora krótki film, na którym tupie nogą z radości, alianckie kroniki filmowe przemontowały później tak, by wyglądał na taniec. Rano 17 czerwca de Gaulle odleciał z Bordeaux do Londynu samolotem gen. Spearsa, z pieniędzmi z tajnego funduszu, które przekazał mu jeszcze Reynaud. W Bordeaux tego dnia na rozkaz Aliberta aresztowano Mandela. Po interwencji Lebruna zwolniono go po kilku godzinach, a Pétain musiał go przeprosić na piśmie. Wieczorem 17 czerwca Churchill powiedział w radiu BBC, że „wiadomości z Francji są bardzo złe”, ale Wielka Brytania będzie walczyć dalej, dopóki nie zdejmie się z ludzkości przekleństwa Hitlera.
Dla Polaków decyzja Pétaina oznaczała koniec nadziei na kontynuowanie walki we Francji. Polski rząd przebywał od kilku dni w okolicach Bordeaux, a we Francji walczyły jednostki Polskich Sił Zbrojnych, których odtwarzaniem kierował gen. Władysław Sikorski. Ich ewakuacja do Wielkiej Brytanii stała się w następnych dniach sprawą najpilniejszą.
Miejsce w wojnie
Nominacja Pétaina zakończyła francuski udział w wojnie jako mocarstwa sprzymierzonego. 18 czerwca Hitler i Mussolini uzgodnili w Monachium, że warunki rozejmu nie mogą być na tyle ciężkie, by flota i imperium przeszły do Brytyjczyków, a 19 czerwca Niemcy odpowiedzieli na francuską prośbę. 21 czerwca francuska delegacja gen. Charles’a Huntzigera stanęła w lesie Compiègne, w tym samym wagonie, w którym w 1918 roku Niemcy podpisali rozejm, a 22 czerwca podpisała zawieszenie broni. Weszło w życie w nocy z 24 na 25 czerwca, po zawarciu rozejmu z Włochami. Z Londynu de Gaulle już 18 czerwca wezwał przez BBC do dalszej walki. Rząd Pétaina przeniósł się do Vichy, a 10 lipca 1940 roku parlament powierzył marszałkowi pełnię władzy, co oznaczało koniec III Republiki i początek Państwa Francuskiego, które poszło drogą kolaboracji z Niemcami.
Dla Wielkiej Brytanii 16 czerwca był dniem, w którym została sama. Obawa, że francuska flota, czwarta co do wielkości na świecie, dostanie się w ręce Niemców, doprowadziła 3 lipca do brytyjskiego ataku na okręty francuskie w Mers-el-Kébir. Spór o to, czy Reynaud mógł pociągnąć rząd do Afryki Północnej i czy wojna prowadzona z imperium skróciłaby ją, czy przeciwnie, wystawiła Afrykę na niemiecki atak, trwa we Francji do dziś. Wiadomo natomiast, że wybór dokonany wieczorem 16 czerwca w Bordeaux zdecydował o czterech latach okupacji, o współudziale państwa francuskiego w deportacjach Żydów i o tym, że to nie rząd republiki, lecz garstka ludzi wokół de Gaulle’a reprezentowała Francję w obozie zwycięzców.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 17 czerwca 1940 · Front zachodniZatonięcie „Lancastrii”17 czerwca 1940 Luftwaffe zatopiła pod Saint-Nazaire przepełniony liniowiec „Lancastria”. Zginęło kilka tysięcy ludzi, a Churchill zakazał o tym pisać.
- 14 czerwca 1940 · Front zachodniNiemcy zajmują Paryż14 czerwca 1940 wojska niemieckie bez walki weszły do Paryża, ogłoszonego miastem otwartym. Nad wieżą Eiffla zawisła flaga ze swastyką.
- 14 czerwca 1940 · Morze ŚródziemneFrancuska flota przeciw Włochom14 czerwca 1940 francuskie krążowniki z Tulonu ostrzelały Vado, Savonę i okolice Genui. Do 21 czerwca flota francuska walczyła z Włochami na morzu.
- 12 czerwca 1940 · Front zachodniKapitulacja pod Saint-Valery-en-Caux12 czerwca 1940 w Saint-Valery-en-Caux skapitulowały otoczone przez dywizję Rommla brytyjska 51 Dywizja Górska i francuski IX Korpus. Mgła udaremniła ewakuację.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 18 czerwca 1940 · PolitykaApel generała de Gaulle’a18 czerwca 1940 gen. de Gaulle wezwał w radiu BBC Francuzów do dalszej walki. 28 czerwca Londyn uznał go za przywódcę Wolnych Francuzów.
- 10 czerwca 1940 · PolitykaRząd francuski opuszcza Paryż10 czerwca 1940 rząd Francji opuścił Paryż i rozjechał się po zamkach nad Loarą. Po naradach z Churchillem w Briare i Tours 14 czerwca dotarł do Bordeaux.
- 1 lipca 1940 · PolitykaRząd francuski w Vichy1 lipca 1940 rząd Pétaina osiadł w Vichy. 10 lipca parlament 569 głosami przeciw 80 oddał marszałkowi pełnię władzy, co zakończyło III Republikę.
- 22 czerwca 1940 · Front zachodniRozejm w Compiègne22 czerwca 1940 w wagonie Focha w lesie Compiègne gen. Huntziger i gen. Keitel podpisali rozejm. Niemcy zajęli trzy piąte Francji, broń zamilkła 25 czerwca.