Armia Czerwona wkracza na Łotwę i do Estonii
17 czerwca 1940 roku o świcie kolumny Armii Czerwonej przekroczyły granice Łotwy i Estonii. Do Tallinna weszły od morza i z baz, które ZSRR trzymał w Estonii od jesieni, do Rygi czołgi wjechały wczesnym popołudniem. Nikt nie strzelał: rządy obu państw dzień wcześniej przyjęły radzieckie ultimata i kazały wojsku nie stawiać oporu. Wieczorem prezydent Łotwy Kārlis Ulmanis powiedział przez radio: „Ja pozostanę na swoim miejscu, wy pozostańcie na swoich”. Dwa dni wcześniej to samo spotkało Litwę. 18 czerwca, gdy Francja prosiła już Niemców o rozejm, a świat patrzył na Bordeaux i Londyn, wszystkie trzy państwa bałtyckie znalazły się pod okupacją radziecką. Formalnie istniały jeszcze przez siedem tygodni.
Kalendaria wojny rozkładają te wypadki na kilka dni: 9 czerwca Armia Czerwona miała prowokować konflikty na granicy łotewskiej, 16 czerwca ZSRR dał Łotwie i Estonii ośmiogodzinne ultimatum, 17 czerwca wojska radzieckie wkroczyły do obu krajów, a 18 czerwca Estonia, Łotwa i Litwa były zajęte. Wymaga to dwóch uściśleń. Pod datą 9 czerwca nie odnotowano żadnego incydentu granicznego. Tego dnia w Moskwie podpisano natomiast dyrektywę, która uruchomiła całą operację, a krwawy napad na łotewskie posterunki pod Masļenki nastąpił 15 czerwca. Ultimata z 16 czerwca dawały z kolei około dziewięciu godzin: Łotwie do 23.00, Estonii do północy.
Przygotowania
Łotwa i Estonia miały radzieckie garnizony od jesieni 1939 roku. Estonia podpisała pakt o wzajemnej pomocy 28 września, a Armia Czerwona weszła do jej baz 18 października. Łotwa podpisała swój 5 października i wpuściła 25 tysięcy żołnierzy do Lipawy, Windawy i na wybrzeże Kurlandii. Przez zimę Moskwa przestrzegała zasady nieingerencji i chwaliła stosunki z sąsiadami jako wzorowe. Wiosną radziecka prasa zaczęła atakować rząd Ulmanisa, a w maju i czerwcu, gdy Niemcy przełamywali front we Francji, Kreml uznał, że czas dokończyć sprawę bałtycką, zanim wojna na Zachodzie się rozstrzygnie. 25 maja Wiaczesław Mołotow oskarżył Litwę o porywanie radzieckich żołnierzy, a w czerwcu wszystkim trzem państwom zarzucono tajny sojusz wojskowy przeciw ZSRR. Za dowód miały służyć spotkania w ramach Ententy Bałtyckiej, która nigdy nie była sojuszem wojskowym.
3 czerwca wszystkie wojska radzieckie stacjonujące w państwach bałtyckich podporządkowano jednemu dowódcy, zastępcy ludowego komisarza obrony Aleksandrowi Łoktionowowi. Od 4 czerwca, pod pozorem ćwiczeń, jednostki okręgów leningradzkiego, kalinińskiego i białoruskiego ruszyły ku granicom. 9 czerwca ludowy komisarz obrony Siemion Timoszenko i szef Sztabu Generalnego Boris Szaposznikow podpisali dyrektywę nr 02622: Flota Bałtycka i Leningradzki Okręg Wojskowy miały do 12 czerwca przygotować zajęcie estońskich i łotewskich okrętów i statków, blokadę wybrzeży, desanty w Tallinnie i Paldiski oraz uderzenie lądowe na Estonię. Tego samego dnia zastępca ludowego komisarza spraw wewnętrznych meldował Biuru Politycznemu, że oddziały konwojowe NKWD są gotowe przyjąć rozbrojonych żołnierzy armii bałtyckich w ośmiu obozach. To jest jedyne wydarzenie z 9 czerwca, które da się powiązać z granicą łotewską. Według łotewskich opracowań do operacji przeznaczono około 450 tysięcy żołnierzy, 8 tysięcy dział i moździerzy, ponad 3 tysiące czołgów i 2,6 tysiąca samolotów. Cała armia łotewska liczyła 1 czerwca niespełna 31 tysięcy ludzi, estońska była niewiele większa.
14 czerwca, w dniu, w którym Niemcy weszli do Paryża, weszła w życie blokada morska i powietrzna. Tego popołudnia radzieckie bombowce zestrzeliły fiński samolot pasażerski „Kaleva”, który leciał z Tallinna do Helsinek. Przed północą Mołotow wręczył ultimatum Litwie, a 15 czerwca, gdy Armia Czerwona wkraczała na Litwę, oddziały wojsk pogranicznych NKWD napadły o świcie na łotewskie posterunki straży granicznej Masļenki i Šmaiļi w powiecie Abrene, dziś Pytałowo w Rosji. Zginęło trzech łotewskich pograniczników i dwoje cywilów, a 37 osób, w większości cywilów z kobietami i dziećmi, uprowadzono do ZSRR. Rząd w Rydze wszczął śledztwo i postawił wojsko w stan pogotowia, ale z radzieckimi bazami na własnym terytorium nie mógł zrobić nic więcej.
Ultimata
16 czerwca o 14.00 Mołotow wezwał na Kreml posła Łotwy Fricisa Kociņša i odczytał mu notę rządu radzieckiego. Po południu podobny dokument dostał poseł Estonii August Rei. Obie noty zaczynały się od długiego oskarżenia: Łotwa i Estonia zawarły z Litwą sojusz wojskowy wymierzony w ZSRR, wciągnęły Litwę do Ententy Bałtyckiej i w ten sposób rażąco naruszyły pakty o wzajemnej pomocy. Żądania były dwa. W obu krajach miały natychmiast powstać rządy „zdolne i gotowe” uczciwie wykonywać pakty, a wojska radzieckie miały dostać swobodny wstęp na ich terytorium, by stanąć w najważniejszych ośrodkach „w liczbie wystarczającej” do zapobieżenia prowokacjom wobec radzieckich garnizonów. Łotwa miała odpowiedzieć do 23.00, Estonia do północy. Mołotow zapowiedział, że jeśli odpowiedź nie nadejdzie, Armia Czerwona wkroczy i zdławi wszelki opór.
W Rydze i Tallinnie wieczorem zebrały się rządy. Obraz był ten sam co w Kownie dzień wcześniej. Pomoc z zewnątrz nie mogła nadejść: Francja upadała, Wielka Brytania myślała o obronie własnych wysp, a Niemcy, którzy w sierpniu 1939 roku same oddały państwa bałtyckie radzieckiej strefie wpływów, nie zamierzały się wtrącać. Według części łotewskich źródeł Ulmanis prosił jeszcze niemieckiego posła o zgodę na ewakuację rządu i wojska przez Kłajpedę, ale jej nie dostał. Radzieckie wojska stały już w kraju, przy granicach czekały całe armie, a flota blokowała porty. Opór oznaczałby zniszczenie miast i wojnę bez szans. Estoński rząd zauważył przy tym, że nota nie żąda zmiany ustroju, zerwania traktatu pokojowego z Tartu ani przyłączenia do ZSRR, i łudził się, że Moskwa nie zamierza zniszczyć państwa. Oba rządy przyjęły ultimata. W Estonii minister spraw zagranicznych Ants Piip zawiadomił o tym radzieckiego posła, rząd podał się do dymisji, a prezydent Konstantin Päts ją przyjął. Wieczorem radio ogłosiło, że następnego dnia przybędą do kraju dodatkowe oddziały radzieckie. Rząd łotewski także przyjął żądania i złożył dymisję na ręce Ulmanisa.
17 czerwca
Wojska nie czekały na formalności. W Estonii dowódca Leningradzkiego Okręgu Wojskowego Kiriłł Mierieckow jeszcze 16 czerwca zawiadomił naczelnego wodza armii estońskiej gen. Johana Laidonera, że jego 10 Armia dostała rozkaz wkroczenia, i wezwał go na rozmowy w Narwie o 8.00 rano. Laidoner wyjechał pociągiem o północy. Już w Jõhvi zobaczył radzieckie samochody pancerne, a za Jõhvi tyralierę piechoty idącą przez pola w szyku bojowym. Wojska radzieckie przekroczyły granicę o 5.00, trzy godziny przed rozmowami. O 6.00 zajęły baterię nadbrzeżną Suurupi, o 6.30 wylądowały na wyspie Aegna, gdzie estońska bateria oddała jeden strzał ostrzegawczy, zanim nadszedł rozkaz zaprzestania oporu, o 7.00 zaczęły zajmować Naissaar. Na redzie Tallinna stały radzieckie okręty, a oddziały z baz w Paldiski i Klooga zajmowały estońskie koszary. W Narwie Mierieckow położył przed Laidonerem tekst przywieziony z Moskwy i przez sześć godzin nie pozwolił zmienić w nim ani słowa. O 15.00 obaj podpisali protokół, który dawał Armii Czerwonej prawo zajmowania obiektów wojskowych, zakładania komendantur i lotnisk, a Estonię zobowiązywał do odebrania broni Związkowi Obrony w ciągu 48 godzin. Podpisany po fakcie dokument miał nadać pozór legalności temu, co już się stało.
Na Łotwie wyglądało to podobnie. O 9.00 dowódca Białoruskiego Specjalnego Okręgu Wojskowego gen. Dmitrij Pawłow spotkał się z łotewskim pułkownikiem Otto Ūdentiņšem, który o 13.00 podpisał tajne porozumienie o „tymczasowym” rozmieszczeniu oddziałów radzieckich w dziewięciu miejscowościach, z Rygą włącznie. Jednostki 8 i 2 Armii nie czekały na podpisy i przekroczyły granicę rano. Około 13.00 pierwsze czołgi wjechały do Rygi i stanęły na najważniejszych skrzyżowaniach. Żołnierze zajęli lotnisko Spilve, dworce, mosty, pocztę główną, telegraf i radio, a w całym kraju budynki administracji, centrale telefoniczne, banki i drukarnie. Według łotewskich opracowań granicę przekroczyło dziewięć dywizji, około 90 tysięcy żołnierzy, a w bazach czekało już 25 tysięcy. Od tej chwili wszystkie komunikaty łotewskiej prasy i radia przechodziły przez radziecką cenzurę. W Rydze i innych miastach przybyszów witały grupki miejscowych komunistów i sympatyków, a radziecka kronika filmowa starannie te powitania utrwaliła. Większość mieszkańców patrzyła na czołgi w milczeniu.
Wieczorem Ulmanis wygłosił przemówienie z rozgłośni, którą kontrolowali już Rosjanie. Powiedział, że wojska wchodzą za wiedzą i zgodą rządu, wezwał do spokoju i zakończył zdaniem, które przeszło do historii Łotwy: „Es palikšu savā vietā, jūs palieciet savās vietās” – „Ja pozostanę na swoim miejscu, wy pozostańcie na swoich”. Historycy do dziś spierają się, czy kierowała nim troska o uniknięcie rozlewu krwi, wiara, że zachowa resztki suwerenności, czy złudzenie, że Moskwa potrzebuje go jako gwaranta porządku. W kraju o tradycji wojny o niepodległość z lat 1918–1920 zdanie to zapamiętano jako symbol kapitulacji bez walki. Tego samego dnia Timoszenko przesłał Józefowi Stalinowi raport, w którym proponował niezwłoczne obsadzenie granicy z Prusami Wschodnimi przez radzieckie wojska pograniczne, rozbrojenie i rozformowanie armii zajętych republik, rozbrojenie ludności i policji, przejęcie ochrony wszystkich obiektów przez Armię Czerwoną i „rozpoczęcie sowietyzacji”. Nazywał w nim państwa, które formalnie wciąż były niepodległe, „zajętymi republikami”.
Emisariusze Kremla
Rządy nie miały już nic do powiedzenia. W każdej stolicy pojawił się wysłannik Moskwy, który odtąd wyznaczał ministrów i reżyserował wydarzenia. Na Litwie od 15 czerwca działał zastępca Mołotowa Władimir Diekanozow. Do Rygi przybył 18 czerwca (według części źródeł już 17 czerwca) Andriej Wyszynski, zastępca przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych, znany całemu światu jako prokurator moskiewskich procesów pokazowych. Przedstawił się Ulmanisowi jako specjalny wysłannik rządu radzieckiego. Do Tallinna 19 czerwca przyjechał sekretarz KC i szef organizacji partyjnej Leningradu Andriej Żdanow, który odwiedził Pätsa, spotkał się z dowódcami radzieckich oddziałów i zaczął szukać ludzi do nowego rządu. Wybór emisariuszy był wymowny: do Estonii, sąsiada Leningradu, przysłano gospodarza tego miasta, który w czasie wojny zimowej zasiadał w radzie wojennej Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, a na Łotwę człowieka, którego nazwisko kojarzyło się z wielkim terrorem.
18 czerwca na Łotwie, pod naciskiem okupantów, ogłoszono stan wyjątkowy, który ograniczał między innymi swobodę poruszania się. W Estonii Rosjanie żądali od władz oddania do 19 czerwca dziesiątek budynków, w tym hoteli i mieszkań przy ulicy Raua w Tallinnie, na sztab Floty Bałtyckiej. Tego samego dnia Mołotow wezwał ambasadora Niemiec Friedricha-Wernera von der Schulenburga, by złożyć mu „najserdeczniejsze gratulacje” z powodu sukcesów Wehrmachtu we Francji, i wyjaśnił, że trzeba było położyć kres intrygom Wielkiej Brytanii i Francji w państwach bałtyckich. Berlin przyjął to do wiadomości. W ten sposób 18 czerwca Estonia, Łotwa i Litwa były zajęte przez Związek Radziecki. Przez ich terytorium przemieszczało się kilkaset tysięcy żołnierzy radzieckich, ich armie siedziały zamknięte w koszarach, a rządy, które jeszcze formalnie istniały, wykonywały polecenia radzieckich poselstw.
Pozory ciągłości
Tym, co odróżniało okupację państw bałtyckich od napaści na Polskę we wrześniu 1939 roku czy od wojny z Finlandią, była staranność, z jaką Moskwa dbała o pozory. Nikt nie wypowiadał wojny i nie strzelał do armii. Wojska weszły „na zaproszenie” rządów, które przyjęły ultimata. Prezydenci Ulmanis i Päts, inaczej niż Smetona na Litwie, zostali w kraju, a ich podpisy pod kolejnymi dekretami miały świadczyć, że wszystko odbywa się zgodnie z konstytucją. Ulmanis do 21 lipca podpisał ponad 50 ustaw, które pomogły zlikwidować łotewską państwowość. Zarówno on, jak i Päts liczyli zapewne, że ustępując we wszystkim, ocalą choć cień niepodległości. W rzeczywistości dali Moskwie dokładnie to, czego potrzebowała.
W czasie tych dni jeszcze się łudzono. W Estonii część polityków wierzyła, że chodzi tylko o zmianę rządu na bardziej przychylny Moskwie. Na Łotwie dowódca brygady straży granicznej gen. Ludvigs Bolšteins nie miał złudzeń: 21 czerwca, nie chcąc współpracować z okupantem, zastrzelił się w swoim gabinecie.
Miejsce w wojnie
Kolejne kroki odbyły się według jednego scenariusza w trzech krajach. 20 i 21 czerwca w Rydze i Tallinnie zorganizowano pod osłoną radzieckich czołgów „ludowe” demonstracje, po których powstały rządy mikrobiologa Augustsa Kirhenšteinsa na Łotwie i poety Johannesa Varesa w Estonii, a w Tallinnie batalion łączności jako jedyny stawił zbrojny opór. 14 i 15 lipca odbyły się wybory z jedną listą kandydatów. Według relacji z epoki radzieckie wyniki ogłoszono tak pospiesznie, że w Londynie wydrukowano je, zanim zamknięto lokale wyborcze. 21 lipca nowe parlamenty poprosiły o przyjęcie do ZSRR, a 5 i 6 sierpnia Rada Najwyższa przyjęła Łotwę i Estonię jako Łotewską i Estońską SRR. Ulmanis został aresztowany 22 lipca i wywieziony do Woroszyłowska, Päts – kilka dni później do Baszkirii. Obaj zmarli w niewoli, podobnie jak Laidoner. 14 czerwca 1941 roku, w rocznicę zestrzelenia „Kalevy”, NKWD wywiozło z trzech krajów kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
Stany Zjednoczone i większość państw zachodnich nigdy nie uznały aneksji, a łotewscy i estońscy dyplomaci za granicą przez pół wieku reprezentowali państwa, które formalnie przestały istnieć. ZSRR przesunął granicę na zachód i zyskał porty, z których Flota Bałtycka mogła wychodzić bez przeszkód. Na niewiele się to zdało: rok później, w czerwcu i lipcu 1941 roku, Wehrmacht przeszedł przez kraje bałtyckie w kilka tygodni, a wielu Łotyszy i Estończyków, po roku aresztowań i deportacji, przywitało Niemców jak wyzwolicieli. Dla Polski okupacja państw bałtyckich oznaczała, że Wilno i Wileńszczyzna, przekazane Litwie jesienią 1939 roku, znalazły się w granicach ZSRR, a przebywający na Litwie i Łotwie polscy uchodźcy i internowani żołnierze trafili w ręce NKWD. Niepodległość Łotwa i Estonia odzyskały dopiero w 1991 roku. Od tamtej pory 17 czerwca jest na Łotwie dniem pamięci okupacji radzieckiej.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 16 czerwca 1940 · PolskaGetto w Kutnie16 czerwca 1940 Niemcy przesiedlili Żydów z Kutna do getta w nieczynnej cukrowni „Konstancja”. Na kilku hektarach stłoczono około 7 tysięcy ludzi.
- 15 czerwca 1940 · Front zachodniOperacja Aerial15 czerwca 1940 Brytyjczycy zaczęli ewakuować wojska z portów zachodniej Francji. Do 25 czerwca zabrali stamtąd także Polaków, Czechosłowaków i część Francuzów.
- 14 czerwca 1940 · Front zachodniNiemcy zajmują Paryż14 czerwca 1940 wojska niemieckie bez walki weszły do Paryża, ogłoszonego miastem otwartym. Nad wieżą Eiffla zawisła flaga ze swastyką.
- 14 czerwca 1940 · Morze ŚródziemneFrancuska flota przeciw Włochom14 czerwca 1940 francuskie krążowniki z Tulonu ostrzelały Vado, Savonę i okolice Genui. Do 21 czerwca flota francuska walczyła z Włochami na morzu.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 14 lipca 1940 · PolitykaSfałszowane wybory w państwach bałtyckich14–15 lipca 1940 Litwa, Łotwa i Estonia głosowały na jedną listę pod okiem Armii Czerwonej. 21 lipca nowe parlamenty ogłosiły republiki radzieckie.
- 21 czerwca 1940 · PolitykaPrzewroty w państwach bałtyckich21 czerwca 1940 pod osłoną radzieckich czołgów w Tallinnie i Rydze wyreżyserowano „ludowe” przewroty. Päts musiał mianować rząd Varesa, który wskazał Żdanow.
- 14 czerwca 1940 · Działania zbrojneZestrzelenie samolotu „Kaleva”14 czerwca 1940 radzieckie bombowce zestrzeliły nad Zatoką Fińską fiński samolot pasażerski „Kaleva” z Tallinna. Zginęło 9 osób, w tym amerykański kurier.
- 3 sierpnia 1940 · PolitykaZSRR anektuje państwa bałtyckie1–7 sierpnia 1940 Rada Najwyższa ZSRR wcieliła Litwę, Łotwę i Estonię jako republiki związkowe i utworzyła Mołdawską SRR z ziem zabranych Rumunii.