TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Szturm Berlina

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
21 kwietnia 1945
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Operacja berlińska
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, Gieorgij Żukow, Iwan Koniew

W sobotę 21 kwietnia 1945 roku wojna dotarła do ulic Berlina. Od rana na dzielnice północne i wschodnie spadały pociski radzieckiej artylerii dalekiego zasięgu, a pod wieczór czołówki 3 i 5 Armii Uderzeniowej oraz 2 Gwardyjskiej Armii Pancernej z 1 Frontu Białoruskiego marszałka Gieorgija Żukowa stały na granicy miasta – w Weißensee, Marzahn i Hohenschönhausen. Od południa nadciągały armie pancerne 1 Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa, które tego dnia zajęły Zossen, siedzibę naczelnego dowództwa wojsk lądowych. Pięć dni po rozpoczęciu operacji berlińskiej zaczynała się bitwa o samo miasto – ostatnia wielka bitwa wojny w Europie.

Kalendaria wojny ujmują ten moment w dwóch zdaniach. Pod 19 kwietnia można przeczytać, że radziecki marsz na Berlin trwa i „wkrótce dociera do przedmieść”; pod 21 kwietnia – że wojska Żukowa (1 Front Białoruski), Konstantego Rokossowskiego (2 Front Białoruski) i Koniewa (1 Front Ukraiński) rozpoczynają szturm na siły niemieckie „w mieście i wokół niego”. Obraz trzeba nieco uściślić. 19 kwietnia Żukow dopiero przełamał trzecią linię obrony na wschód od wzgórz Seelow i jego wojska wyszły na otwarty teren; do przedmieść dotarły w nocy z 20 na 21 i 21–22 kwietnia. Rokossowski natomiast nie walczył w Berlinie ani pod nim: jego front 20 kwietnia sforsował dolną Odrę między Szczecinem a Schwedt, ponad sto kilometrów na północ, i wiązał tam niemiecką 3 Armię Pancerną, by nie mogła przyjść stolicy z pomocą. Do samego miasta weszły tylko wojska Żukowa i Koniewa.

Od Odry do przedmieść

Operacja berlińska ruszyła 16 kwietnia. Natarcie Żukowa z przyczółka kostrzyńskiego – tego samego, który powstał po przejściu Odry pod Kienitz w styczniu – utknęło na wzgórzach Seelow, gdzie 9 Armia gen. Theodora Bussego broniła się przez trzy dni. Żukow, ponaglany przez Stalina i świadomy, że Koniew może go wyprzedzić, rzucił do walki obie armie pancerne, zanim piechota otworzyła im drogę, i płacił za to wielkimi stratami. Dopiero 19 kwietnia niemiecki front pękł. Resztki LVI Korpusu Pancernego gen. Helmutha Weidlinga cofały się na Berlin, a północne skrzydło 9 Armii oderwało się od jej głównych sił.

Koniew miał łatwiejszy start. 16 kwietnia jego wojska sforsowały Nysę Łużycką pod osłoną zasłony dymnej, w ciągu dwóch dni przełamały obronę 4 Armii Pancernej i wyszły nad Sprewę. W nocy z 17 na 18 kwietnia Stalin zgodził się, by Koniew skręcił swoje dwie armie pancerne – 3 Gwardyjską gen. Pawła Rybałki i 4 Gwardyjską gen. Dmitrija Leluszenki – na północ, ku Berlinowi. Pancerne kolumny, omijając węzły oporu, przeszły w ciągu trzech dni ponad sto kilometrów. 20 kwietnia, w dniu ostatnich urodzin Hitlera, Rybałko był pod Zossen, a Leluszenko szedł na zachód od niego w stronę Poczdamu.

Między obu frontami Stalin wyznaczył linię rozgraniczenia, która kończyła się w Lübben, kilkadziesiąt kilometrów przed Berlinem. Nie powiedział, kto ma zdobyć miasto. Ten wyścig dwóch marszałków przesądził o tempie i stylu bitwy: obaj pchali wojska naprzód bez względu na koszty, a po wejściu do miasta ich armie niemal się zderzyły.

Pierwsze pociski i pierwsze ulice

Nie da się wskazać jednej chwili, w której zaczął się szturm. Według relacji radzieckich artyleria dalekiego zasięgu 79 Korpusu Strzeleckiego 3 Armii Uderzeniowej oddała pierwsze salwy na Berlin już po południu 20 kwietnia. Od rana 21 kwietnia ostrzał objął śródmieście: pociski spadały wokół Bramy Brandenburskiej, Reichstagu i Kancelarii Rzeszy. Świadkowie z Führerbunkra zapamiętali, że Hitler, obudzony hukiem, z niedowierzaniem dopytywał, skąd strzelają rosyjskie działa i jak blisko są już wojska nieprzyjaciela. Odtąd ogień artylerii i lotnictwa nie ustawał do końca walk.

Na lądzie najdalej doszedł Żukow. 20 kwietnia jego wojska zajęły Bernau, a w nocy i 21 kwietnia 3 Armia Uderzeniowa gen. Wasilija Kuzniecowa i 2 Gwardyjska Armia Pancerna gen. Siemiona Bogdanowa przekroczyły granicę miasta od północnego wschodu. Na wschodzie 5 Armia Uderzeniowa gen. Nikołaja Bierzarina weszła 21–22 kwietnia do Marzahn i sięgnęła ku Karlshorst – Bierzarin został wkrótce pierwszym radzieckim komendantem Berlina. Z południowego wschodu 8 Gwardyjska Armia gen. Wasilija Czujkowa i 1 Gwardyjska Armia Pancerna gen. Michaiła Katukowa podchodziły pod Köpenick, by 22–23 kwietnia przekroczyć Sprewę i Dahme. Walki w pierwszym pasie przedmieść toczyły się o pojedyncze osiedla, stacje kolei i mosty.

Równie ważny był rajd Koniewa. 21 kwietnia czołgi Rybałki wjechały do Zossen, gdzie w podziemnych bunkrach mieściła się kwatera Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH). Sztab gen. Hansa Krebsa zdążył dzień wcześniej odjechać, ale porzucone centrale łączności i mapy świadczyły o tym, jak szybko waliło się dowodzenie Wehrmachtu. Kolejnego dnia 3 Gwardyjska Armia Pancerna stanęła nad Kanałem Teltow, na południowej granicy miasta.

Twierdza bez garnizonu

Plan obrony stolicy powstał późno. Komendantem berlińskiego okręgu obrony był od 6 marca gen. Hellmuth Reymann, a zasadniczy rozkaz o przygotowaniu miasta do obrony nosił datę 9 marca. Przewidywał trzy pierścienie: zewnętrzny pas przeszkód kilkadziesiąt kilometrów od centrum, zewnętrzną linię obrony opartą o jeziora, rzeki i kanały oraz wewnętrzny pierścień wzdłuż obwodnicy S-Bahn. Miasto podzielono na osiem odcinków oznaczonych literami od A do H; w środku leżał odcinek „Z” – „Cytadela” z dzielnicą rządową. Oparciem obrony miały być trzy żelbetowe wieże przeciwlotnicze – Flaktürme w Tiergarten, Friedrichshain i Humboldthain – których artyleria strzelała także do celów naziemnych.

Na papierze system wyglądał groźnie, w rzeczywistości brakowało ludzi, broni i amunicji. Reymann ocenił, że do obrony takiego obszaru potrzebuje co najmniej 200 tysięcy wyszkolonych żołnierzy. Miał ułamek tej liczby. Szacunki obrońców Berlina w chwili okrążenia wahają się od około 60 do ponad 100 tysięcy ludzi, z czego regularne wojsko stanowiło mniejszość. Resztę tworzyli policjanci, żołnierze jednostek tyłowych i obsługi artylerii przeciwlotniczej, a przede wszystkim Volkssturm – pospolite ruszenie mężczyzn od 16 do 60 lat, powołane dekretem Hitlera jesienią 1944 roku. Bataliony Volkssturmu często miały jeden karabin na kilku ludzi, broń wielu systemów i niemal żadnego wyszkolenia; ich główną bronią przeciwpancerną był Panzerfaust. Obok nich stanęli chłopcy z Hitlerjugend, mobilizowani przez przywódcę organizacji Artura Axmanna. Kilkunastoletni ochotnicy z panzerfaustami bronili potem mostów na Haweli i ulic śródmieścia; wielu z nich zginęło w pierwszym starciu.

Polityczną odpowiedzialność za obronę miasta ponosił Joseph Goebbels, gauleiter Berlina i komisarz obrony Rzeszy dla stolicy. Jego spory z Reymannem – m.in. o to, czy wysadzać mosty, od których zależało zaopatrzenie mieszkańców – osłabiały i tak chaotyczne przygotowania. 22 kwietnia Reymann został odwołany i wysłany do Poczdamu.

Korpus Weidlinga

Jedyną zwartą siłą bojową, jaka mogła jeszcze stanąć w Berlinie, był LVI Korpus Pancerny Weidlinga, rozbity na wzgórzach Seelow, ale wciąż zdolny do walki. Tworzyły go m.in. 9 Dywizja Spadochronowa, 20 Dywizja Grenadierów Pancernych, dywizja pancerna „Müncheberg”, 11 Dywizja Grenadierów Pancernych SS „Nordland” z ochotnikami z krajów skandynawskich oraz 18 Dywizja Grenadierów Pancernych – razem, według różnych ocen, kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy ludzi i kilkadziesiąt czołgów. Korpus cofał się 20–21 kwietnia przez Strausberg i Erkner na wschodnie przedmieścia Berlina, tracąc łączność zarówno z dowództwem 9 Armii, jak i z dowódcą Grupy Armii „Wisła” gen. Gotthardem Heinricim. Heinrici chciał, by korpus osłaniał miasto od zewnątrz i nie dał się w nim zamknąć. Hitler myślał odwrotnie: Berlin miał być broniony do końca, a w ciągu kilku dni Weidling i jego dywizje stały się trzonem garnizonu stolicy.

Miasto w piwnicach

W Berlinie przebywało wtedy, według różnych szacunków, od 2,5 do około 3 milionów ludzi – w większości kobiety, dzieci i starsi, a także setki tysięcy robotników przymusowych i uchodźców ze wschodu. Władze nie zarządziły ewakuacji; opuszczenie miasta bez zezwolenia było zakazane. Od 21 kwietnia życie przeniosło się do piwnic, schronów i stacji metra. Wodociągi i elektrownie przestawały działać, ludzie ustawiali się w kolejkach do pomp ulicznych i sklepów, w których wydawano ostatnie racje, a pociski trafiały i w te kolejki. Ulicami jeździły trybunały doraźne i patrole SS, które wieszały na latarniach żołnierzy i cywilów oskarżonych o dezercję lub defetyzm. Mieszkańcy znali już z propagandy i od uchodźców relacje o przemocy żołnierzy radzieckich we wschodnich prowincjach Rzeszy; strach przed tym, co nastąpi po zajęciu dzielnic, towarzyszył im przez cały czas walk i – jak pokazały następne tygodnie – nie był bezpodstawny.

Na skrzydłach: Rokossowski i Wojsko Polskie

2 Front Białoruski Rokossowskiego zaczął swoją część operacji 20 kwietnia, sforsowawszy dwa ramiona Odry między Szczecinem a Schwedt. Walczył z 3 Armią Pancerną gen. Hasso von Manteuffla, która nie mogła przez to przesunąć sił na południe. Rokossowski przełamał obronę dopiero 25 kwietnia, a potem parł na zachód, ku Meklemburgii i Bałtykowi – nie w stronę Berlina. Zdanie, że trzy fronty szturmowały Berlin, jest więc uproszczeniem: front Rokossowskiego zapewniał szturmowi osłonę od północy.

W operacji walczyli też Polacy. 1 Armia Wojska Polskiego gen. Stanisława Popławskiego, wchodząca w skład frontu Żukowa, nacierała na jego prawym skrzydle, na północ od miasta, w kierunku Oranienburga i Łaby; jej 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki weszła później do walk w samym Berlinie. 2 Armia Wojska Polskiego gen. Karola Świerczewskiego walczyła w ramach frontu Koniewa w kierunku Budziszyna i Drezna, gdzie od 21 kwietnia odpierała ciężkie niemieckie przeciwnatarcie.

Co z tego wynikło

21 kwietnia Hitler wciąż wierzył, że miasto da się odciąć od nacierających od wschodu wojsk; tego dnia nakazał kontrnatarcie z północy grupie gen. Felixa Steinera, która nie miała ku temu sił. Dzień później, gdy okazało się, że natarcie nie ruszyło, w bunkrze doszło do słynnego wybuchu Hitlera i jego decyzji o pozostaniu w Berlinie do końca. Tymczasem 24 kwietnia wojska Żukowa i Koniewa spotkały się na południowy wschód od miasta, odcinając 9 Armię, a 25 kwietnia zamknęły pierścień wokół Berlina od zachodu. Tego samego dnia Amerykanie i Rosjanie spotkali się nad Łabą.

Walki o miasto trwały jeszcze dziesięć dni. Toczyły się dzielnica po dzielnicy, z użyciem ciężkiej artylerii strzelającej na wprost, miotaczy ognia i grup szturmowych przebijających się przez ściany kamienic. 30 kwietnia Hitler popełnił samobójstwo, a żołnierze 3 Armii Uderzeniowej zdobywali Reichstag. 2 maja Weidling skapitulował przed Czujkowem. Według rosyjskich zestawień statystycznych cała operacja berlińska kosztowała trzy fronty radzieckie ponad 78 tysięcy zabitych i zaginionych oraz ponad 270 tysięcy rannych i chorych; straty polskie nie są w tych zestawieniach ujęte. Straty niemieckie i liczba cywilnych ofiar walk w Berlinie pozostają przedmiotem rozbieżnych szacunków. Szturm, który zaczął się 21 kwietnia, zakończył wojnę w Europie – w tydzień po upadku Berlina Niemcy podpisały bezwarunkową kapitulację.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.