Niemcy
Helmuth Weidling
Dowódca 86 Dywizji Piechoty (1942–1943), XLI Korpusu Pancernego (1943–1945) i LVI Korpusu Pancernego (1945), komendant Berlińskiego Okręgu Obrony (23 IV – 2 V 1945)

- Urodzony:
- 2 listopada 1891, Halberstadt (Prowincja Saksonia, Cesarstwo Niemieckie)
- Zmarł:
- 17 listopada 1955, Włodzimierz (ZSRR)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Helmuth Weidling, Wehrmacht, III Rzesza, Armia Czerwona
- Fotografia:
- autor nieznany, CC BY-SA 3.0 DE, Wikimedia Commons
Helmuth Weidling był zawodowym artylerzystą, który przez większą część wojny dowodził na froncie wschodnim – najpierw dywizją piechoty, potem korpusem pancernym – i do historii przeszedł dopiero w ostatnich dziesięciu dniach istnienia III Rzeszy. 22 kwietnia 1945 roku Adolf Hitler kazał go rozstrzelać za rzekomy samowolny odwrót; następnego dnia mianował go komendantem obrony Berlina. Weidling bronił miasta, którego obronić się nie dało, a rankiem 2 maja 1945 roku, po śmierci Hitlera i Goebbelsa, poddał je Armii Czerwonej i rozkazał garnizonowi złożyć broń. Z radzieckiej niewoli już nie wrócił: skazany w 1952 roku na 25 lat więzienia, zmarł w 1955 roku w więzieniu we Włodzimierzu.
Halberstadt, sterowce i artyleria
Helmuth Otto Ludwig Weidling urodził się 2 listopada 1891 roku w Halberstadt w pruskiej prowincji Saksonia. W 1911 roku wstąpił jako kandydat na oficera do 6 Pułku Artylerii Polowej we Wrocławiu, skąd skierowano go do 1 Batalionu Lotnictwa Balonowego (Luftschiffer-Bataillon) w berlińskim Tegel; tam w sierpniu 1912 roku otrzymał stopień porucznika.
W pierwszej wojnie światowej służył na froncie zachodnim, przez pierwsze lata w niecodziennej roli: po przeszkoleniu był oficerem wachtowym na sterowcach armii, a następnie dowódcą dwóch z nich (LZ 97 i LZ 113). Gdy wiosną 1917 roku armia zrezygnowała z własnych sterowców, Weidling wrócił do macierzystego pułku jako obserwator artyleryjski i dowódca baterii. Wojnę zakończył z oboma klasami Krzyża Żelaznego i Krzyżem Rycerskim Orderu Domu Hohenzollernów z mieczami.
Reichswehra i Wehrmacht
Weidling należał do nielicznych oficerów, których przyjęto do stutysięcznej Reichswehry. W 1922 roku był kapitanem w 4 Pułku Artylerii, w 1931 roku dowodził baterią, a następnie służył w sztabie dowódcy piechoty 1 Dywizji w Królewcu, gdzie w 1932 roku awansował na majora. Jego kariera w latach trzydziestych była typowa dla oficera sztabowo-liniowego w rozbudowującym się Wehrmachcie: podpułkownik w 1935, pułkownik w marcu 1938 roku, a w listopadzie tego roku dowódca 56 Pułku Artylerii.
Z tym pułkiem wziął udział w kampanii wrześniowej 1939 roku. W kwietniu 1940 roku został dowódcą artylerii (Arko 128) przy XL Korpusie i z nim przeszedł kampanię francuską, a w czerwcu 1941 roku pierwszą fazę operacji „Barbarossa”.
Na froncie wschodnim: od dywizji do korpusu
1 stycznia 1942 roku, w czasie radzieckiej kontrofensywy zimowej, Weidling objął dowództwo 86 Dywizji Piechoty w składzie 9 Armii, broniącej łuku rżewskiego – wysuniętego ku Moskwie występu frontu, o który przez cały 1942 rok toczyły się krwawe walki, poczynając od operacji rżewsko-wiaziemskiej. Na początku 1942 roku awansował na generała majora, z początkiem 1943 roku na generała porucznika, a w styczniu 1943 roku otrzymał Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego za obronę przed radzieckimi natarciami pod Rżewem pod koniec 1942 roku.
Jesienią 1943 roku (według różnych zestawień 15 lub 20 października) został dowódcą XLI Korpusu Pancernego, który wchodził w skład 9 Armii i po bitwie na łuku kurskim cofał się za Dniepr i dalej, na południową Białoruś. 1 stycznia 1944 roku Weidling otrzymał stopień generała artylerii, a w lutym – Liście Dębu do Krzyża Rycerskiego za walki obronne na skraju Polesia.
Azaryczy
Z okresem dowodzenia XLI Korpusem wiąże się najcięższy zarzut wobec Weidlinga. W marcu 1944 roku, przygotowując odwrót, dowództwo 9 Armii gen. Josefa Harpego kazało wyłapać w strefie przyfrontowej niezdolnych do pracy cywilów – starców, chorych, matki z dziećmi, w tym licznych chorych na tyfus plamisty – i zamknąć ich w trzech prowizorycznych obozach na bagnach pod wsią Azaryczy, bez dachu nad głową, wody i niemal bez żywności. Ludzi spędzano tam od 12 marca, m.in. z rejonów XLI i LVI Korpusu, a po odejściu wojsk niemieckich obozy pozostawiono na pasie ziemi niczyjej. Gdy 19 marca dotarły do nich oddziały radzieckiej 65 Armii gen. Pawła Batowa, według ustaleń niemieckich historyków zginęło tam co najmniej 9 tysięcy z ponad 40 tysięcy uwięzionych; źródła białoruskie podają liczby nawet do 20 tysięcy. Radziecka komisja ds. zbrodni oskarżyła Wehrmacht o celowe szerzenie tyfusu wśród nacierających żołnierzy Armii Czerwonej – zarzut, którego późniejsze sądy nie potwierdziły. Zbrodnia w Azaryczach znalazła się wśród zarzutów, za które radziecki trybunał skazał w 1952 roku Weidlinga; w tej samej sprawie stracono już w 1946 roku w Mińsku gen. Johanna-Georga Richerta, którego 35 Dywizja Piechoty spędzała ludzi do obozów.
Bagration i Prusy Wschodnie
Latem 1944 roku Weidling na krótko przekazał korpus gen. Edmundowi Hoffmeisterowi (19 czerwca – 1 lipca) – i właśnie wtedy, w pierwszych dniach operacji „Bagration”, XLI Korpus Pancerny został okrążony i zniszczony pod Bobrujskiem, a Hoffmeister trafił do niewoli. Weidling odtworzył korpus z resztek i nowych jednostek; jesienią 1944 roku, już w składzie 4 Armii, bronił on przedpola Prus Wschodnich, a pod koniec tego roku lub w styczniu 1945 roku (daty w zestawieniach się różnią) Weidling otrzymał Miecze do Krzyża Rycerskiego z Liśćmi Dębu. Od stycznia 1945 roku, w czasie operacji wschodniopruskiej, korpus walczył w odwrocie w Prusach Wschodnich. 10 kwietnia 1945 roku Weidlinga odwołano z dowództwa i przeniesiono do rezerwy kadrowej OKH.
LVI Korpus Pancerny na wzgórzach Seelow
Odpoczynek trwał dwa dni. 12 kwietnia 1945 roku Weidling został dowódcą LVI Korpusu Pancernego w 9 Armii gen. Theodora Bussego, należącej do Grupy Armii „Wisła” gen. Gottharda Heinriciego. Korpus stał w centrum niemieckiej obrony naprzeciw przyczółka kostrzyńskiego, za doliną Odry, a jego szefem sztabu był płk Theodor von Dufving. Miał kilka osłabionych dywizji i niewiele czołgów, którym brakowało paliwa.
Gdy 16 kwietnia ruszyła operacja berlińska, dywizje Weidlinga należały do głównych sił, które przez trzy dni zatrzymywały natarcie marszałka Gieorgija Żukowa na wzgórzach Seelow. Po przełamaniu obrony 19 kwietnia korpus, odcięty od reszty 9 Armii, cofał się na wschodnie przedmieścia Berlina, tracąc łączność z przełożonymi. Heinrici chciał, by korpus osłaniał stolicę z zewnątrz i nie dał się w niej zamknąć; Hitler chciał bronić Berlina do końca.
Wyrok śmierci i nominacja
22 kwietnia, w dniu, w którym Hitler załamał się na naradzie w bunkrze, do Kancelarii Rzeszy dotarła pogłoska, że Weidling samowolnie przeniósł stanowisko dowodzenia na zachód od miasta, w rejon poligonu Döberitz. Hitler – według części relacji także Busse – kazał go odwołać i rozstrzelać. Weidling, dowiedziawszy się o tym, sam pojechał do bunkra, przekonał generałów Hansa Krebsa i Wilhelma Burgdorfa, że jego sztab wciąż stoi na dawnym miejscu, i zreferował Hitlerowi sytuację. Następnego dnia, 23 kwietnia, Krebs zawiadomił go, że Führer mianował go komendantem Berlińskiego Okręgu Obrony, w miejsce odwołanego gen. Hellmutha Reymanna. Według przytaczanej w literaturze relacji Weidling miał odpowiedzieć, że wolałby, aby kazano go rozstrzelać – wtedy ten kielich by go ominął.
Obrona Berlina
Weidling objął obronę w chwili, gdy wojska radzieckie zamykały pierścień okrążenia wokół miasta. Miał do dyspozycji resztki własnego korpusu, oddziały Waffen-SS, policję, bataliony Volkssturmu i Hitlerjugend – według różnych szacunków od kilkudziesięciu do ponad stu tysięcy ludzi o skrajnie nierównej wartości bojowej. Podzielił miasto na odcinki, a najważniejszym z nich, dzielnicą rządową („Z”), dowodził bezpośrednio podporządkowany Hitlerowi SS-Brigadeführer Wilhelm Mohnke. Własne stanowisko dowodzenia Weidling miał w Bendlerblocku, dawnej siedzibie dowództwa armii.
Dowodził w warunkach, które znał z frontu wschodniego, ale tym razem bez żadnej nadziei: odsiecz armii Wencka i Bussego nie nadeszła, amunicja i paliwo się kończyły, a cywile ginęli w piwnicach pod ostrzałem artylerii. Przed południem 30 kwietnia zameldował Hitlerowi, że obrońcom zabraknie amunicji najpóźniej tej nocy, i poprosił o zgodę na przebicie się z miasta. Około 13.00 otrzymał ją – pod warunkiem, że nie będzie mowy o kapitulacji. Po południu Hitler popełnił samobójstwo; Weidling dowiedział się o tym wieczorem w bunkrze, zobowiązany do zachowania tajemnicy.
Kapitulacja 2 maja 1945
1 maja Krebs przez blisko dziesięć godzin rozmawiał z gen. Wasilijem Czujkowem, próbując uzyskać zawieszenie broni i uznanie nowego rządu Rzeszy; strona radziecka żądała jednak bezwarunkowej kapitulacji, a Goebbels się na nią nie zgodził. Dopiero śmierć Goebbelsów wieczorem tego dnia rozwiązała Weidlingowi ręce. Kapitulację odłożył do rana, by pozwolić chętnym oddziałom na nocną próbę wyrwania się z okrążenia – w tym grupom z bunkra, z którymi uciekał Martin Bormann. Większość tych prób skończyła się krwawo.
W nocy z 1 na 2 maja LVI Korpus nadał po rosyjsku prośbę o wstrzymanie ognia, a płk von Dufving jako parlamentariusz potwierdził gotowość generała do kapitulacji. Około 6.00 rano 2 maja Weidling ze sztabem przeszedł linię frontu i oddał się do niewoli. W kwaterze Czujkowa, w obecności gen. Wasilija Sokołowskiego, zgodził się na bezwarunkową kapitulację garnizonu i podyktował rozkaz do żołnierzy: Führer odebrał sobie życie i opuścił tych, którzy złożyli mu przysięgę, każda godzina walki przedłuża cierpienia ludności cywilnej i rannych, należy więc natychmiast zaprzestać oporu. Rozkaz rozwożono po mieście i nadawano przez głośniki. W ciągu dnia Berlin skapitulował; ostatnie grupy, m.in. w gmachu Reichstagu, złożyły broń po południu. Według danych radzieckich do niewoli trafiło około 134 tysięcy ludzi. Tak skończyła się operacja berlińska.
Kapitulacja Weidlinga dotyczyła tylko garnizonu stolicy. Wojna trwała jeszcze sześć dni, do podpisania bezwarunkowej kapitulacji Niemiec w Reims i Karlshorst.
Niewola i śmierć
Weidlinga wywieziono samolotem do Moskwy. Przez lata przetrzymywano go w więzieniach Butyrki i Lefortowo i przesłuchiwano m.in. w sprawie ostatnich dni Hitlera. W niewoli spisał relację z walk o Berlin, opublikowaną w RFN w 1962 roku. 27 lutego 1952 roku Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRR skazało go za zbrodnie wojenne popełnione na okupowanych terenach radzieckich na 25 lat więzienia. Nie doczekał zwolnienia, które w latach 1955–1956, po wizycie kanclerza Konrada Adenauera w Moskwie, objęło ostatnich niemieckich jeńców. Zmarł 17 listopada 1955 roku w Więzieniu Centralnym we Włodzimierzu, według dokumentów radzieckich na niewydolność serca, i został pochowany w nieoznaczonym grobie na więziennym cmentarzu. W 1996 roku rosyjska Główna Prokuratura Wojskowa uznała, że nie podlega on rehabilitacji.
Znaczenie
Weidling nie był ani wybitnym strategiem, ani politycznym generałem; był sprawnym dowódcą liniowym, jakich Wehrmacht miał wielu, a o jego miejscu w historii przesądził przypadek – pogłoska, która w ciągu doby zamieniła wyrok śmierci w nominację. W ostatnich dniach wojny symbolizował dylemat niemieckich dowódców, którzy wiedzieli, że walka jest przegrana, a jednak prowadzili ją dalej, dopóki żył Hitler. Jego rozkaz z 2 maja zakończył bitwę o Berlin i zapewne ocalił życie wielu żołnierzy i cywilów, ale wcześniejsza służba na froncie wschodnim, z Azaryczami, sprawiła, że w ZSRR i Rosji pozostał przede wszystkim skazanym zbrodniarzem wojennym. Szerszej publiczności znany jest z filmu „Upadek” (2004), w którym zagrał go Michael Mendl.
Źródła
Dowodził w bitwach
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.
Na osi czasu
(08)1945
kwiecień
maj
- 02
- Flaga nad Reichstagiem2 maja 1945 skapitulował niemiecki garnizon Reichstagu. Czerwony sztandar zawisł na dachu już 30 kwietnia; słynne zdjęcie Chałdieja było inscenizacją.
- Kluczowe wydarzenieKapitulacja Berlina2 maja 1945 gen. Helmuth Weidling poddał Berlin gen. Czujkowowi i rozkazał garnizonowi złożyć broń. Dzień wcześniej rokowania Krebsa nie dały wyniku.
- Ucieczka z bunkraW nocy z 1 na 2 maja 1945 ludzie z bunkra Hitlera próbowali przebić się z Berlina. Krebs i Burgdorf zastrzelili się, Bormann zginął w czasie ucieczki.