TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Początek kampanii dodekaneskiej

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
16 września 1943
Autor:
Natalia
Bitwa:
Kampania dodekaneska
Tagi:
Wielka Brytania, Włochy, Grecja, Winston Churchill

16 września 1943 roku na lotnisko w Antimachii na wyspie Kos lądowały kolejne samoloty transportowe Dakota. Wysiadali z nich żołnierze 1. batalionu Durham Light Infantry, brytyjskiego pułku piechoty, który miał bronić jedynego lotniska, z jakiego alianccy myśliwcy mogli osłaniać wyspy południowo-wschodniej części Morza Egejskiego. Tego samego dnia rano nad Kos pojawił się pierwszy niemiecki Junkers Ju 88, zbombardował włoskie baterie nadbrzeżne i pas startowy, a potem został zestrzelony przez patrolujące Spitfire’y. Na odległym o kilkadziesiąt kilometrów Leros, z najlepszym portem archipelagu, brytyjscy oficerowie łącznikowi przygotowywali przyjęcie pierwszych kompanii piechoty, a na Samos docierały grupy rozpoznawcze.

Ten dzień opisuje się niekiedy jako lądowanie Brytyjczyków na „różnych greckich wyspach zajętych przez Włochów”, które rozpoczęło kampanię dodekaneską. Trzeba to sprostować: kampania zaczęła się tydzień wcześniej, 8–9 września, wraz z ogłoszeniem kapitulacji Włoch. Pierwsze brytyjskie oddziały znalazły się na wyspie Mejisti (Kastelorizo) już 8–10 września, nieudana misja na Rodos odbyła się w nocy z 9 na 10 września, a na Kos pierwsi komandosi przypłynęli 13–14 września. Połowa września była zaś momentem, w którym rozproszone akcje małych grup zmieniły się w regularne obsadzanie wysp przez wojsko. Same wyspy były zamieszkane przez Greków, ale formalnie należały do Włoch od 1912 roku.

Dwanaście wysp

Dodekanez – „dwanaście wysp” – to archipelag w południowo-wschodniej części Morza Egejskiego, rozciągnięty wzdłuż wybrzeża Azji Mniejszej. Do tej grupy zalicza się zwykle także największą wyspę regionu, Rodos, oraz maleńkie Kastelorizo, leżące tuż przy brzegu Turcji. Włosi zajęli wyspy w czasie wojny z Turcją w 1912 roku, a traktat w Lozannie z 1923 roku potwierdził ich panowanie. Ludność była niemal wyłącznie grecka; w latach 30. włoskie władze prowadziły wobec niej politykę italianizacji.

Za Mussoliniego wyspy stały się wysuniętą bazą włoskiej floty i lotnictwa na wschodnim Morzu Śródziemnym. Rodos miał trzy lotniska wojskowe. Leros z głęboką zatoką Portolago (dziś Lakki) zamieniono w ufortyfikowaną bazę morską, którą Mussolini z przesadą nazywał „Corregidorem Morza Śródziemnego”. W praktyce znaczenie wysp okazało się w czasie wojny mniejsze, niż obiecywano: ich zaopatrzenie było kłopotliwe, a po upadku Grecji w 1941 roku i zajęciu Krety przez Niemców leżały na zapleczu frontu. Brytyjczycy próbowali je naruszyć już w lutym 1941 roku, gdy komandosi i Royal Marines wylądowali na Kastelorizo, ale Włosi szybko odbili wyspę.

Churchill i Morze Egejskie

Dla Winstona Churchilla Morze Egejskie było od dawna obszarem wielkich nadziei. Od 1940 roku premier zabiegał o wciągnięcie do wojny Turcji. Przyłączenie się Ankary do aliantów oznaczałoby otwarcie drogi przez cieśniny czarnomorskie do ZSRR, lotniska blisko rumuńskich pól naftowych i nowe zagrożenie dla niemieckich pozycji na Bałkanach. Prezydent İsmet İnönü słuchał jednak zachęt grzecznie i niczego nie obiecywał: przegrana oznaczałaby niemiecką okupację, a zwycięstwo – rosnącą przewagę ZSRR. Opanowanie Dodekanezu miało pokazać Turkom, że alianci są blisko, i dać bazy do przyszłych działań na Bałkanach.

Amerykanie widzieli to inaczej. Na konferencji w Casablance w styczniu 1943 roku i na konferencji w Quebecu w sierpniu szefowie sztabów Stanów Zjednoczonych powtarzali, że Morze Śródziemne jest teatrem drugorzędnym, a wszystkie siły należy oszczędzać na inwazję we Francji. Gen. Dwight Eisenhower, dowodzący na zachodnim i środkowym Morzu Śródziemnym, miał pierwszeństwo w dostępie do statków, samolotów i desantowców – i potrzebował ich do lądowania we Włoszech.

Plan „Accolade”

Na Bliskim Wschodzie, gdzie dowodził gen. Henry Maitland Wilson, sztab planistyczny od lutego 1943 roku przygotowywał operację o kryptonimie „Accolade”. Jej głównym celem był Rodos, następnie Karpatos i kolejne wyspy na północ, aż po drogę morską do Smyrny. Opracowano trzy warianty: spokojne zajęcie Rodosu, jeśli Włosi skapitulują, a Niemcy się wycofają; szybki wypad, jeśli Włosi się poddadzą, a Niemcy zostaną; wreszcie regularną inwazję na wypadek, gdyby bronili się jedni i drudzy.

Każdy z tych wariantów rozbijał się o tę samą przeszkodę – geografię. Najbliższe brytyjskie lotniska leżały na Cyprze i w Cyrenajce, ok. 400–550 km od Rodosu. Jednosilnikowe myśliwce nie miały takiego zasięgu, a dwusilnikowe Beaufightery nie mogły się równać z Messerschmittami. Luftwaffe miała natomiast lotniska na samym Rodosie, na Karpatos, na Krecie i w Grecji kontynentalnej. Plan zakładał więc, że Eisenhower wypożyczy samoloty dalekiego zasięgu, okręty i desantowce. W sierpniu, gdy zbliżał się termin lądowania pod Salerno, Eisenhower uznał, że nie może odstąpić prawie niczego. Pod koniec sierpnia stało się jasne, że na własnych siłach Brytyjczycy mogą liczyć tylko na lądowanie tam, gdzie nikt nie będzie stawiał oporu.

Wyścig o Rodos

Niemcy przygotowywali się do tej chwili od miesięcy. Po upadku Mussoliniego w lipcu 1943 roku plan operacji Achse przewidywał rozbrojenie włoskich garnizonów także na Bałkanach i na wyspach Morza Egejskiego. Na Rodosie od początku 1943 roku formowano dywizję szturmową „Rhodos” gen. Ulricha Kleemanna – ok. 6–7 tys. żołnierzy, zmotoryzowanych i dobrze uzbrojonych. Włoski garnizon pod dowództwem gubernatora wysp, adm. Iniga Campioniego, był kilkakrotnie liczniejszy – źródła podają od ok. 35 do 40 tys. ludzi – ale rozproszony, słabo wyposażony i zaskoczony.

Wieczorem 8 września radio ogłosiło kapitulację Włoch, podpisaną pięć dni wcześniej w Cassibile. Kleemann zareagował natychmiast. 9 września jego oddziały zaczęły zajmować kluczowe punkty wyspy, w tym lotniska, i aresztowały włoskiego dowódcę dywizji, gen. Michele Scaroinę. W nocy z 9 na 10 września na Rodosie wylądowali na spadochronach mjr George Jellicoe, syn admirała spod Jutlandii i dowódca Special Boat Squadron, z towarzyszącym mu oficerem i radiotelegrafistą. Mieli przekonać Campioniego, by walczył z Niemcami do chwili przybycia Brytyjczyków. Adm. Campioni chciał wiedzieć, kiedy to nastąpi. Gdy usłyszał, że brytyjska brygada nie zdoła wylądować przed 15 września, uznał dalszy opór za beznadziejny. 11 września, po dwóch dniach walk i niemieckich nalotach, włoski garnizon Rodosu skapitulował. Jellicoe zdołał wydostać się z wyspy.

Utrata Rodosu przekreśliła plan „Accolade” w jego pierwotnym kształcie. Najważniejsza wyspa archipelagu, z trzema lotniskami, pozostała w rękach niemieckich i odtąd była bazą Luftwaffe w samym sercu obszaru, który Brytyjczycy chcieli opanować.

Kos, Leros i Samos

Mimo to Londyn i Kair zdecydowały się działać dalej. Churchill naciskał: w telegramie do Wilsona pisał, że to czas na grę o wysoką stawkę, na improwizację i śmiałość. Skoro Rodos był stracony, Brytyjczycy postanowili obsadzić wyspy leżące dalej na północny zachód, gdzie Niemców nie było, a Włosi deklarowali chęć współpracy. Najważniejszy był Kos, jedyna wyspa poza Rodosem z lotniskiem zdolnym przyjąć myśliwce. Leros miał port i silną włoską artylerię nadbrzeżną, a Samos – leżący tuż przy wybrzeżu Turcji – ułatwiał zaopatrywanie całego zgrupowania przez neutralne wody tureckie.

12 września z Kastelorizo wypłynął na Kos oddział Special Boat Service mjr. Davida Sutherlanda – 55 ludzi na zbieraninie kutrów i motorówek. Komandosi dotarli na wyspę 13–14 września i zastali włoskiego dowódcę, płk. Felice Leggio, gotowego do współpracy. Na Kos stacjonowało ok. 3,5 tys. żołnierzy 10. pułku włoskiej dywizji piechoty „Regina”. 14 września na lotnisku w Antimachii wylądowały pierwsze Spitfire’y 7. dywizjonu południowoafrykańskiego lotnictwa z Cypru, a w nocy z 14 na 15 września zrzucono na spadochronach ok. 120 żołnierzy 11. batalionu spadochronowego; Włosi rozścielili im na strefie zrzutu słomę i siano. 15 września przybyła obsługa przeciwlotnicza z RAF Regiment, a 16 września piechota z Durham Light Infantry. Kamieniste podłoże uniemożliwiało okopanie dział, a lotnisko było jedno – kolejne lądowisko dopiero wytyczano.

Na Leros od 12 września przyjeżdżali brytyjscy oficerowie łącznikowi, w tym Jellicoe. Włoskim garnizonem – ok. 8 tys. ludzi, głównie marynarzy – dowodził kmdr Luigi Mascherpa, wkrótce awansowany na kontradmirała. 13 września odrzucił niemieckie wezwanie do kapitulacji „na honorowych warunkach”. 17 września niszczyciele przywiozły na wyspę pierwsze kompanie 2. batalionu Royal Irish Fusiliers, a 20 września przybył dowódca 234. Brygady Piechoty, gen. Francis Brittorous, który ogłosił, że przejmuje komendę nad całą wyspą. Od początku zaogniło to stosunki z Włochami. Na Samos, gdzie stała włoska dywizja „Cuneo” gen. Mario Soldarellego, dotarli łącznicy, a później niewielkie oddziały brytyjskie. Grupy SBS i Long Range Desert Group obsadziły też lub rozpoznały mniejsze wyspy: Simi, Kalimnos, Astipaleę i Ikarię. Wszędzie zabiegano o to, by włoskie garnizony przeszły na stronę aliantów.

Siły były skromne. Na Kos wysłano ok. 1,5 tys. Brytyjczyków, z czego mniej niż połowę stanowiła piechota. Okręty Royal Navy mogły pływać po Morzu Egejskim głównie nocą, bo za dnia groziły im niemieckie bombowce. Do Aleksandrii skierowano 8. Flotyllę Niszczycieli, w której służył też grecki niszczyciel „Vasilissa Olga”. W nocy z 17 na 18 września okręty te zatopiły koło Astipalei niemiecki konwój płynący na Rodos.

Odpowiedź Niemców

Hitler nie zamierzał oddać wysp bez walki. Uważał, że utrata Morza Egejskiego zachwiałaby pozycją Niemiec na Bałkanach i mogła skłonić Turcję do zmiany frontu, a także zagrozić dostawom rumuńskiej ropy. Dowódca Grupy Armii E w Grecji, gen. Alexander Löhr, dostał rozkaz odbicia wysp. Do 19 września Niemcy zajęli Karpatos, Kasos oraz włoskie garnizony na Cykladach i Sporadach. Luftwaffe ściągała na Morze Egejskie samoloty z innych frontów – na początku października miała tu ponad 350 maszyn zdolnych do walki. 18 września zaczęły się regularne naloty na Kos, a 23 września dowódca 22. Dywizji Piechoty na Krecie, gen. Friedrich-Wilhelm Müller, otrzymał rozkaz zdobycia Kos i Leros.

Bez Rodosu i bez wsparcia Amerykanów brytyjskie przedsięwzięcie od początku stało na słabych nogach. W tych samych dniach pod Salerno toczyła się ciężka bitwa o przyczółek – lądowanie z 9 września zachwiało się, a dopiero przełom w połowie miesiąca oddalił groźbę klęski. Eisenhower nie mógł i nie chciał przesuwać na wschód samolotów ani okrętów.

Miejsce w wojnie

Początek kampanii dodekaneskiej był ostatnią wielką improwizacją Churchilla na Morzu Śródziemnym. Opierał się na założeniu, że Włosi będą walczyć u boku Brytyjczyków, a Niemcy nie zdołają szybko odpowiedzieć. Oba założenia okazały się błędne. 26 września Luftwaffe zaczęła systematyczne naloty na Leros. 3 października Niemcy wylądowali na Kos i następnego dnia zdobyli wyspę; wzięli do niewoli ok. 1,4 tys. Brytyjczyków i ponad 3 tys. Włochów, a płk Leggio i, według różnych źródeł, od kilkudziesięciu do ok. 100 włoskich oficerów zostało rozstrzelanych. 12 listopada zaczęła się niemiecka inwazja na Leros, zakończona 16 listopada kapitulacją garnizonu. Samos Brytyjczycy ewakuowali, a 22 listopada poddali się tamtejsi Włosi. W rękach aliantów zostało jedynie Kastelorizo.

Adm. Campioni i kontradm. Mascherpa trafili w ręce Republiki Socjalnej Mussoliniego, zostali skazani na śmierć za opór wobec Niemców i rozstrzelani w Parmie 24 maja 1944 roku. Churchill do końca życia uważał, że Amerykanie odmówili mu niewielkiej pomocy, która mogła przesądzić o sukcesie; jego krytycy porównywali kampanię do Gallipoli z 1915 roku. Brytyjczycy stracili kilka niszczycieli i kilka tysięcy żołnierzy zabitych i wziętych do niewoli, a Turcja – obserwująca klęskę z bliska – pozostała neutralna. Wyspy pozostały w rękach niemieckich do maja 1945 roku. W 1947 roku traktat pokojowy z Włochami przekazał Dodekanez Grecji.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.