TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Operacja Achse

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
8 września 1943
Autor:
Natalia
Tagi:
Włochy, Wehrmacht, Albert Kesselring, jeńcy wojenni

Wieczorem 8 września 1943 roku, zaledwie kilka minut po tym, jak marszałek Pietro Badoglio odczytał przez radio komunikat o zawieszeniu broni z aliantami, do niemieckich dowództw na całym obszarze Morza Śródziemnego popłynął jeden kryptonim: „Achse” („Oś”). Był to sygnał do wykonania planu przygotowywanego od wiosny. Wehrmacht miał rozbroić armię niedawnego sojusznika, przejąć jej uzbrojenie, zająć Włochy, włoską strefę okupacyjną we Francji oraz włoskie garnizony na Bałkanach i wyspach Morza Egejskiego. W ciągu kilku dni plan w przeważającej części się powiódł. Około miliona włoskich żołnierzy złożyło broń, a ponad pół miliona z nich trafiło do obozów w Rzeszy i na ziemiach okupowanej Polski.

Plan przygotowany zawczasu

Niemcy liczyli się z wyjściem Włoch z wojny od klęski w Tunezji. 21 maja 1943 roku feldmarsz. Wilhelm Keitel zatwierdził wytyczne kilku powiązanych operacji: „Alarich” dotyczyła samych Włoch, „Konstantin” włoskich stref okupacyjnych na Bałkanach, „Siegfried” południowej Francji, a „Kopenhagen” przełęczy alpejskich. Po obaleniu Benita Mussoliniego 25 lipca (zob. upadek Mussoliniego) plany odświeżono i połączono pod wspólnym kryptonimem „Achse”.

Od końca lipca, pod pozorem sojuszniczej pomocy w obronie półwyspu, przez Alpy weszło do Włoch kilka kolejnych dywizji (zob. Niemcy wkraczają do Włoch). Na północy powstała Grupa Armii B feldmarsz. Erwina Rommla, z kwaterą nad jeziorem Garda. Na południu feldmarsz. Albert Kesselring dowodził siłami, które właśnie wycofały się z Sycylii, i formował 10 Armię. Pod Rzymem stał XI Korpus Powietrznodesantowy gen. Kurta Studenta z 2 Dywizją Spadochronową i 3 Dywizją Grenadierów Pancernych. Na Bałkanach włoskie dywizje przemieszane były z niemieckimi jednostkami Grupy Armii F feldmarsz. Maximiliana von Weichsa i Grupy Armii E gen. Alexandra Löhra.

Niemieckie dowództwa miały na tę chwilę szczegółowe rozkazy. Wiedziały, które koszary, lotniska, porty i składy zająć najpierw, i spodziewały się jedynie słabego oporu. Przedstawiciele uzbrojenia Wehrmachtu we Włoszech przygotowywali już spisy zakładów do wywiezienia lub zniszczenia. Rząd Badoglia do ostatniej chwili zapewniał Berlin o wierności. Jeszcze rano 8 września król Wiktor Emanuel III uspokajał nowego pełnomocnika Rzeszy w Rzymie Rudolfa Rahna, a po południu szef sztabu armii gen. Mario Roatta zapewniał Niemców przez telefon, że doniesienia zagraniczne o kapitulacji to propaganda.

Wieczór 8 września

Rozejm podpisany w Cassibile 3 września miał pozostać tajny do chwili głównego desantu aliantów. Włosi liczyli, że ogłoszenie nastąpi najwcześniej około 12 września, i nie zdążyli przygotować armii. O 18:30 gen. Dwight Eisenhower ogłosił zawieszenie broni przez Radio Algier, a o 19:42 Badoglio odczytał swoją proklamację w radiu EIAR. Wzywała ona wojska, by zaprzestały działań przeciwko aliantom, ale „reagowały na ewentualne ataki z jakiejkolwiek innej strony”. Słowo „Niemcy” w niej nie padło.

Adolf Hitler, który po południu wrócił do Wilczego Szańca z kwatery feldmarsz. Ericha von Mansteina na Ukrainie, dowiedział się o kapitulacji z audycji BBC. Około 19:50 sztab gen. Alfreda Jodla w OKW nadał hasło „Achse”. Kesselring odebrał je z trudem, bo w południe amerykańskie bombowce zniszczyły znaczną część jego kwatery we Frascati. Niemieckie oddziały pod Rzymem ruszyły już o 20:30, zajmując skład paliwa w Mezzocammino.

Po stronie włoskiej panował chaos. Wytyczne na wypadek niemieckiej agresji, zwłaszcza memoriał „OP 44” Roatty, zatwierdzony w nocy z 1 na 2 września i rozesłany 2 września w zaledwie dwunastu egzemplarzach, były ogólnikowe. Dowódcy, którzy je otrzymali, nie wiedzieli, kiedy i na jaki sygnał mają ich użyć. Szef Naczelnego Dowództwa gen. Vittorio Ambrosio pozwalał wieczorem tylko na obronę przed atakiem, a w nocy Roatta wzywał przede wszystkim do unikania zamieszek w oddziałach. Nad ranem 9 września król, Badoglio, Ambrosio i Roatta opuścili Rzym i przez Pescarę i Ortonę odpłynęli do Brindisi. Armię liczącą około dwóch milionów ludzi zostawiono bez rozkazów.

Rozbrojenie we Włoszech

Na północy półwyspu oddziały Rommla miały zadanie stosunkowo łatwe. Garnizony w Mediolanie, Turynie, Genui czy Weronie, otoczone przez niemieckie kolumny i postawione przed ultimatum, w większości złożyły broń w ciągu jednego, dwóch dni. Niemcy zapowiadali często, że rozbrojeni żołnierze wrócą do domów, po czym ładowali ich do pociągów jadących przez Brenner na północ. Tysiące żołnierzy po prostu porzucały mundury i rozchodziły się do domów, chronione przez ludność cywilną. Część z nich, zwłaszcza w Piemoncie, uszła w góry z bronią. Stamtąd wyrosły pierwsze oddziały włoskiego ruchu oporu.

Na południu Kesselring znalazł się w trudniejszym położeniu. Rankiem 9 września alianci wylądowali w Zatoce Salerno, a on musiał jednocześnie stawić im czoło i rozbroić Włochów. OKW liczyło się z utratą ośmiu dywizji z południa, a Rommel radził wycofać się od razu na linię La Spezia – Rimini. Kesselring postawił jednak na szybkość. Pod Rzymem spadochroniarze Studenta i 3 Dywizja Grenadierów Pancernych w ciągu dwóch dni złamały chaotyczny opór kilku włoskich dywizji, a stolica skapitulowała 10 września. Jedynie na Sardynii, Korsyce, w Kalabrii i w południowej Apulii Włosi zdołali utrzymać się do nadejścia aliantów lub wymusić odejście Niemców.

Główna część floty wojennej wypłynęła w nocy z 8 na 9 września z La Spezii, by zgodnie z warunkami rozejmu oddać się w ręce aliantów, i straciła po drodze pancernik „Roma”, zatopiony przez niemieckie lotnictwo. Okręty, które nie zdążyły wyjść lub były w remoncie, załogi zatapiały same albo zagarniali je Niemcy. Lotnictwo podzieliło się podobnie: część maszyn odleciała na lotniska aliantów, większość zajęła Luftwaffe.

Francja i Bałkany

We Francji 4 Armia gen. Mario Vercellina była w trakcie przerzutu z Prowansji do Włoch. Na wieść o rozejmie zaczęła się rozpadać, zanim jeszcze zaatakowali ją Niemcy, nacierający od strony Francji pod dowództwem feldmarsz. Gerda von Rundstedta i od strony Piemontu przez oddziały Rommla. Niemieckie dywizje weszły do Tulonu, nad rzekę Var i do Mentony, przejmując całą włoską strefę okupacyjną. Włoski garnizon na przełęczy Mont-Cenis bronił się przez pewien czas, a przed kapitulacją wysadził część tunelu kolejowego Fréjus. 12 września Vercellino formalnie rozwiązał swoją armię.

Na Bałkanach stało ponad 30 włoskich dywizji, łącznie około pół miliona żołnierzy, od dwóch lat zaangażowanych w walki z jugosłowiańskimi, albańskimi i greckimi partyzantami. Byli wyczerpani, odcięci od kraju i rozproszeni wśród wrogiej ludności, a obok nich stały niemieckie dywizje, mniej liczne, ale ruchliwsze i panujące w powietrzu. Chorwackie władze Ante Pavelicia od razu zerwały z Włochami i przyłączyły się do rozbrajania ich garnizonów.

Przebieg wydarzeń zależał w dużej mierze od dowódców. W Grecji gen. Carlo Vecchiarelli, dowódca 11 Armii w Atenach, uwierzył niemieckim obietnicom bezpiecznego powrotu do kraju i 9 września nakazał oddać broń bez walki. Jego dywizje zostały rozbrojone i wywiezione do Rzeszy. W Albanii Niemcy już 11 września otoczyli i pojmali dowództwo Grupy Armii „Wschód” gen. Ezia Rosiego w Tiranie. Dywizja „Perugia”, która próbowała przebić się do morza, skapitulowała 22 września, po czym Niemcy rozstrzelali jej dowódcę gen. Ernesta Chiminella i ponad stu oficerów. W Dalmacji dywizja „Bergamo” w porozumieniu z partyzantami Josipa Broza Tity broniła Splitu do 27 września. Gen. Gastone Gambara, dowódca XI Korpusu, porzucił natomiast swoich żołnierzy w Rijece. W Zatoce Kotorskiej dywizja „Emilia” broniła się do 16 września. Żołnierze dywizji „Venezia” i „Taurinense” z Czarnogóry przeszli na stronę partyzantów i jako dywizja „Garibaldi” walczyli u boku Jugosłowian do 1945 roku.

Najtragiczniej skończył się opór na Wyspach Jońskich. Na Kefalinii dywizja „Acqui” odrzuciła żądanie oddania broni i podjęła walkę, a po jej kapitulacji Niemcy dokonali masowych egzekucji jeńców. Opór stawił też włoski garnizon na Korfu. Na Dodekanezie włoskie załogi Rodos poddały się Niemcom po kilku dniach, a na Leros i Kos przybyli Brytyjczycy, co otworzyło trwającą do listopada kampanię na Morzu Egejskim.

Bilans i internowani

Już 10 września OKW ogłosiło w komunikacie, że włoskie siły zbrojne przestały istnieć. Według niemieckich zestawień rozbrojono łącznie 1 006 370 włoskich żołnierzy, z czego około 415 tysięcy w północnych Włoszech, 102 tysiące na południu półwyspu, blisko 9 tysięcy we Francji, około 165 tysięcy w Jugosławii i 265 tysięcy w Grecji i na wyspach Morza Egejskiego. Zdobyto ponad 1,2 miliona karabinów, blisko 40 tysięcy karabinów maszynowych, kilka tysięcy dział i kilkanaście tysięcy pojazdów. Według szacunków przyjmowanych w literaturze we wrześniowych walkach zginęło od 20 do 30 tysięcy włoskich żołnierzy, a ponad 13 tysięcy utonęło później na zatopionych lub zatoniętych statkach, którymi Niemcy przewozili jeńców z wysp egejskich na kontynent.

Około 94 tysięcy ludzi, głównie z faszystowskiej milicji, od razu zgodziło się walczyć dalej u boku Niemców. Około 196 tysięcy zbiegło z transportów. Pozostałych wywieziono do obozów w Rzeszy, w Generalnym Gubernatorstwie i na ziemiach polskich wcielonych do Rzeszy. 20 września Hitler nadał im status „włoskich internowanych wojskowych” (niem. Italienische Militärinternierte, IMI). Pozbawiało ich to ochrony konwencji genewskiej i opieki Czerwonego Krzyża, a przysługującą jeńcom wojennym ochronę zastępowało pracą przymusową w kopalniach, przemyśle zbrojeniowym i rolnictwie. Kolejni internowani, pod presją głodu, zgłaszali się później do służby u Niemców albo w armii Mussoliniego. Według szacunków historyków od 600 do 650 tysięcy włoskich żołnierzy odmówiło jednak do końca. W niewoli zmarło ich według różnych obliczeń od 37 do 50 tysięcy.

Wielu z nich trafiło na ziemie polskie. W Schokken, czyli w wielkopolskich Skokach, Niemcy urządzili oflag 64/Z dla wziętych do niewoli włoskich generałów, a w listopadzie 1943 roku przebywało w nim ponad 160 generałów i admirałów. Byli wśród nich Italo Gariboldi, Ezio Rosi, Carlo Vecchiarelli i Sebastiano Visconti Prasca. W styczniu 1945 roku, podczas ewakuacji obozu, esesmani zastrzelili sześciu generałów, którzy nie nadążali za kolumną (zob. mord w Kuźnicy Żelichowskiej). Włoskich jeńców przetrzymywano także w obozach w Toruniu, Częstochowie i wielu innych miejscach.

Znaczenie

Operacja Achse była dla Niemców dużym sukcesem. Wehrmacht w kilka dni opanował najważniejsze pozycje na Morzu Śródziemnym, przejął ogromne ilości uzbrojenia i wyposażenia, zdobył setki tysięcy robotników przymusowych i utrzymał front daleko na południe od Rzymu. 12 września niemieccy spadochroniarze uwolnili Mussoliniego z Gran Sasso, a 23 września Mussolini ogłosił utworzenie nowego rządu, od 1 grudnia nazywanego Włoską Republiką Socjalną, formalnie sojusznika Rzeszy, w praktyce państwo pod niemiecką okupacją. Wejście w miejsce Włochów na Bałkanach i we Włoszech wymagało jednak kilkunastu niemieckich dywizji, których odtąd brakowało na froncie wschodnim, a później we Francji.

Dla Włochów 8 września stał się datą narodowej katastrofy: państwo i jego armia rozpadły się w ciągu kilku dni, a ludzie, którzy prowadzili ich do wojny, uciekli, zostawiając żołnierzy samych sobie. Zarazem w tych samych dniach zaczął się włoski ruch oporu. 13 października rząd Badoglia w Brindisi wypowiedział wojnę Niemcom, a Włochy stały się „współwalczącym” państwem po stronie aliantów. Opór żołnierzy na Kefalinii, w Rzymie czy w Dalmacji i postawa internowanych, którzy odmówili służby Hitlerowi i Mussoliniemu, zajęły trwałe miejsce we włoskiej pamięci o wojnie.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.