TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Armia Czerwona i Berling nad Wisłą

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Polska
Data:
24 września 1944
Autor:
Natalia
Bitwa:
Powstanie Warszawskie
Tagi:
Polska, Armia Czerwona, ZSRR, ruch oporu

Pod koniec września 1944 roku Armia Czerwona stała w Polsce od dwóch miesięcy. Ofensywa białoruska i operacja lwowsko-sandomierska wyprowadziły ją latem na linię Wisły i Narwi: radzieckie wojska zajmowały całą Polskę wschodnią z Lublinem, Białymstokiem, Lwowem i Rzeszowem, trzymały przyczółki na lewym brzegu Wisły pod Magnuszewem i Sandomierzem, a od 14 września także prawobrzeżną Warszawę. Stwierdzenie, że Armia Czerwona była już „głęboko w Polsce”, wymaga jednak uściślenia: większa część ziem polskich, z lewobrzeżną Warszawą, Krakowem, Łodzią, Poznaniem i Śląskiem, pozostawała w rękach niemieckich aż do ofensywy styczniowej 1945 roku. Dzień 24 września przypadł tuż po klęsce jedynej próby przyjścia powstańczej Warszawie z pomocą przez Wisłę – desantu żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego gen. Zygmunta Berlinga, których ostatnie grupy wycofano z lewego brzegu w nocy z 22 na 23 września i 23 września.

Front na Wiśle i Narwi

Po kilkusetkilometrowym marszu „Bagrationu” wojska 1 Frontu Białoruskiego marszałka Konstantego Rokossowskiego dotarły na przełomie lipca i sierpnia na przedpole Pragi. Niemieckie przeciwuderzenie dywizji pancernych pod Radzyminem i Wołominem rozbiło na początku sierpnia radziecki 3 Korpus Pancerny, a front pod Warszawą zatrzymał się na sześć tygodni. W tym czasie, gdy w mieście trwało powstanie, radzieckie armie broniły przyczółka warecko-magnuszewskiego, o który w sierpniu walczyła też polska 1 Brygada Pancerna pod Studziankami, a 1 Front Ukraiński marszałka Iwana Koniewa – przyczółka baranowsko-sandomierskiego.

Na początku września prawe skrzydło frontu Rokossowskiego ruszyło znów nad Narew. Od 5 września żołnierze 65 Armii gen. Pawła Batowa przeprawiali się przez rzekę między Pułtuskiem a Serockiem, a na północy wojska radzieckie uchwyciły przyczółek pod Różanem. Na tych przyczółkach, rozszerzanych do drugiej dekady września, a potem przez całą jesień bronionych przed niemieckimi kontratakami, przygotowano później uderzenie na Prusy Wschodnie i Pomorze. Zarazem 1 Front Białoruski przygotował koncentryczne natarcie na niemieckie przedmoście na wschód od Warszawy.

Zdobycie Pragi i zrzuty

10 września wojska 1 Frontu Białoruskiego, w tym radziecka 47 Armia, uderzyły na niemieckie przedmoście na Pradze. Tego samego dnia Józef Stalin, po tygodniach odmów, zgodził się, by samoloty alianckie lecące nad Warszawę lądowały na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. Komenda Główna AK, która po upadku Starówki i Powiśla nawiązała 9 września z Niemcami kontakt w sprawie kapitulacji, 11 września przerwała rozmowy. W walkach o Pragę wzięła udział polska 1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. 13 września Niemcy wysadzili warszawskie mosty na Wiśle, a 14 września prawobrzeżna Warszawa znalazła się w rękach radzieckich i polskich; ostatnie punkty oporu zlikwidowano rano 15 września.

W nocy z 13 na 14 września nad lewobrzeżną Warszawą pojawiły się radzieckie samoloty, które zaczęły zrzucać powstańcom broń, amunicję, żywność i leki. Loty, w których od połowy września brał udział także polski 2 Pułk Nocnych Bombowców „Kraków”, trwały do końca miesiąca. Lekkie maszyny zrzucały zasobniki z niskiego pułapu, początkowo bez spadochronów, przez co wiele z nich rozbijało się przy upadku. Od 10 września radzieckie lotnictwo, któremu od sierpnia wolno było latać nad miastem tylko na rozpoznanie, prowadziło nad nim znów loty bojowe. 18 września nad Warszawę przyleciało 107 amerykańskich bombowców B-17, które w ramach operacji „Frantic” wystartowały z Wielkiej Brytanii i lądowały na lotniskach radzieckich; zrzuciły 1284 zasobniki, z których według polskich obliczeń do powstańców trafiła mniej więcej czwarta część. Była to jedyna tak duża wyprawa; kolejne planowane loty nie doszły do skutku, m.in. wobec braku zgody strony radzieckiej. Zestawienie Jerzego Kirchmayera podaje, że ze wszystkich zrzutów zachodnich i radzieckich powstańcy odebrali łącznie około 104 ton zaopatrzenia.

Desant przez Wisłę

Po zajęciu Pragi naprzeciw lewobrzeżnej Warszawy stanęła 1 Armia Wojska Polskiego, formowana w ZSRR i podporządkowana komunistycznemu Polskiemu Komitetowi Wyzwolenia Narodowego. 15–16 września jej dywizje zluzowały nad rzeką oddziały radzieckie: 2 Dywizja Piechoty stanęła naprzeciw Żoliborza, 1 Brygada Kawalerii naprzeciw Śródmieścia, a 3 Dywizja Piechoty naprzeciw Czerniakowa. Rozkaz przygotowania przeprawy Berling otrzymał 15 września od szefa sztabu 1 Frontu Białoruskiego gen. Michaiła Malinina. Na lewym brzegu powstańcy trzymali jeszcze Żoliborz, Mokotów, Śródmieście i wąski pas nad Wisłą na Czerniakowie, którego od 11 września broniło m.in. Zgrupowanie „Radosław”. Rano 15 września, gdy na brzeg przedostali się pierwsi zwiadowcy z Pragi, zginął tam dowódca kompanii „Rudy” batalionu „Zośka” Andrzej Romocki „Morro”.

W nocy z 15 na 16 września z Saskiej Kępy na Czerniaków przeprawiła się kompania rozpoznawcza i 1 batalion 9 pułku piechoty – około 420 ludzi – a następnej nocy 3 batalion z kilkoma działami. Przeprawy organizowano pośpiesznie, po pobieżnym rozpoznaniu, w łodziach i na pontonach pod ogniem z niemieckich pozycji na brzegu; brakowało środków przeprawowych, łączności i oficerów sztabowych, którzy mogliby dowodzić na przyczółku. Berlingowcy, walcząc razem z żołnierzami „Radosława”, rozszerzyli przyczółek, ale nie zdołali połączyć się ze Śródmieściem. Według zestawień dotyczących 3 Dywizji w dniach 16–23 września na Czerniaków przeprawiono 1254 jej żołnierzy, z których 961 poległo, utonęło lub dostało się do niewoli; na prawy brzeg wróciło 293, w tym 52 rannych.

W nocy z 17 na 18 września pododdziały 6 pułku piechoty 2 Dywizji przeprawiły się na Żoliborz w rejonie Potoku. Mimo kilku prób nie połączyły się z powstańcami ppłk. Mieczysława Niedzielskiego „Żywiciela” i poniosły ciężkie straty od czołgów niemieckich. 19 września dwa bataliony 8 pułku piechoty, pod zasłoną dymną i przy wsparciu artylerii, uchwyciły przyczółek między mostami Poniatowskiego i Kierbedzia na Powiślu. Nie utrzymały go: z ponad 800 przeprawionych żołnierzy ewakuowano następnej nocy tylko 164. Do 20 września Niemcy zlikwidowali przyczółki na Żoliborzu i Powiślu.

Upadek Czerniakowa i wycofanie

Od 21 września Niemcy – grupy bojowe Reinefartha i Rohra z korpusu von dem Bacha, wzmocnione oddziałami dywizji spadochronowo-pancernej „Hermann Göring” – uderzyli na przyczółek czerniakowski z kilku stron. Już wieczorem 19 września około 260 żołnierzy „Radosława” przeszło kanałami na Mokotów. Pozostali – resztki batalionu „Zośka”, zgrupowania „Kryska” i około 200 berlingowców mjr. Stanisława Łatyszonka – zostali zepchnięci do kilku domów nad Wisłą i 22 września bronili już tylko posesji przy ul. Wilanowskiej 1 i Solcu 53. Na rozkaz dowódcy 1 Frontu Białoruskiego Berling przystąpił do ewakuacji żołnierzy z lewego brzegu; przez rzekę pod ogniem przedostała się tylko niewielka część obrońców, nieliczni przebili się do Śródmieścia. Rankiem 23 września Niemcy opanowali ostatnie pozycje na Czerniakowie, a wziętych do niewoli żołnierzy AK w większości zamordowali.

Straty były wysokie. Według danych polskich 1 Armia WP straciła w walkach o przyczółki warszawskie 2297 poległych i 1467 rannych; inne zestawienia podają nieco odmienne liczby. Obok berlingowców zginęło kilkuset powstańców. Ocena desantu do dziś dzieli historyków. Część, m.in. Alexandra Richie i Mikołaj Iwanow, uważa, że miał on charakter głównie propagandowy, a skromne siły, jakimi go przeprowadzono, nie mogły zmienić położenia powstania. Inni podkreślają ograniczone możliwości słabo wyszkolonej, świeżo sformowanej armii, która walczyła bez dostatecznego wsparcia radzieckiej artylerii, saperów i środków przeprawowych, oraz błędy samego Berlinga w rozdzielaniu sił. Po wojnie Berling przedstawiał desant jako swoją samodzielną decyzję, za którą zapłacił stanowiskiem; marszałek Rokossowski pisał natomiast we wspomnieniach, że osobiście zatwierdził plan przeprawy na Czerniaków.

Stanowisko ZSRR

Ocena postawy Związku Radzieckiego wobec powstania jest jednym z głównych sporów w historiografii. Historiografia radziecka i część historyków zachodnich, m.in. David Glantz, wskazują na wyczerpanie wojsk po „Bagrationie”, rozciągnięte linie zaopatrzenia i siłę niemieckiej obrony pod Warszawą. Inni, m.in. Mikołaj Iwanow, zwracają uwagę na decyzje polityczne: wycofanie w sierpniu spod miasta części sił, zakaz lotów bojowych nad Warszawą do 10 września, długą odmowę lądowania samolotów alianckich i wrogie wypowiedzi Stalina o przywódcach powstania, którego klęska usuwała siły podporządkowane rządowi w Londynie. Wrześniowe natarcie na Pragę, zrzuty i desant przyszły w schyłkowej fazie walk, gdy powstańcy utracili już większość nadwiślańskich dzielnic. Po wycofaniu żołnierzy z lewego brzegu 1 Front Białoruski nie podjął kolejnej próby przeprawy, a front pod Warszawą zastygł.

Miejsce w wojnie

Wrzesień 1944 roku ustalił linię frontu w Polsce na następne miesiące. Na Wiśle i Narwi, z przyczółkami pod Magnuszewem, Sandomierzem, Serockiem i Różanem, wojska radzieckie stały aż do stycznia 1945 roku, a Armia Czerwona przeniosła główny wysiłek jesieni na kraje bałtyckie, Węgry i Bałkany. Powstanie, pozbawione nadziei na połączenie z wojskami za Wisłą, trwało jeszcze tydzień: 27 września padł Mokotów, 30 września Żoliborz, a 2 października w Ożarowie delegaci gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego podpisali układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie. Berlinga Stalin odwołał 30 września z dowództwa 1 Armii WP i skierował na studia do Moskwy; powody tej decyzji nie są do końca wyjaśnione.

Lewobrzeżną Warszawę, wysiedloną i burzoną przez Niemców, żołnierze 1 Armii WP i Armii Czerwonej zajęli dopiero 17 stycznia 1945 roku, w czasie ofensywy styczniowej, która w kilka tygodni przeniosła front znad Wisły nad Odrę. Pamięć o desancie przez lata dzieliła Polaków tak jak pamięć o samym powstaniu: w PRL podkreślano ofiarę berlingowców, przemilczając lub pomniejszając postawę Stalina, na emigracji – bierność Armii Czerwonej. Dziś na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie widnieje tablica z napisem „Czerniaków – Żoliborz – Jabłonna 23 IX 1944”, a nad Wisłą stoi pomnik Powstańców Czerniakowa i Żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego.

Szukasz przodka?Poradnik: Żołnierze Wojska Polskiego 1939 i 1943–1945 →

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.