TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Francuska flota przeciw Włochom

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
14 czerwca 1940
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Włochy, Marine nationale

Przed świtem 14 czerwca 1940 roku, tego samego dnia, w którym Niemcy wkroczyli do Paryża, francuskie krążowniki ciężkie otworzyły ogień do wybrzeża Ligurii. Zespół z Tulonu ostrzelał zbiorniki paliwa w Vado Ligure, zakłady w Savonie i zachodnie przedmieścia Genui. Była to operacja „Vado”, pierwsze uderzenie z morza na włoskie miasto w tej wojnie, przeprowadzone zaledwie cztery dni po tym, jak Włochy wypowiedziały wojnę Francji i Wielkiej Brytanii. W następnych dniach francuska marynarka wojenna zatopiła włoski okręt podwodny pod Oranem, a 21 czerwca francuski pancernik wspólnie z okrętami brytyjskimi ostrzelał libijski port Bardia. Te kilka akcji było całym morskim udziałem Francji w wojnie z Włochami, zanim rozejm zakończył walkę.

Flota bez wojny

Francuska marynarka wojenna, Marine nationale, była w 1940 roku po brytyjskiej najsilniejszą flotą w Europie. Jej dowódca, admirał floty François Darlan, od lat przygotowywał ją właśnie do wojny z Włochami. Uważał, że panowanie na zachodniej części Morza Śródziemnego jest dla Francji warunkiem przetrwania, bo przez nie płynęli żołnierze z Algierii, Maroka i Tunezji. Przedwojenne plany zakładały, że po przystąpieniu Włoch do wojny flota francuska zaatakuje cele na wybrzeżu Zatoki Genueńskiej, Morza Tyrreńskiego i południowych Włoch, a Brytyjczycy wyślą swoją Flotę Śródziemnomorską w stronę Malty, by sprowokować włoską marynarkę do bitwy. Na papierze przewaga aliantów była ogromna, zwłaszcza w okrętach liniowych.

Gdy jednak 10 czerwca Benito Mussolini wypowiedział wojnę, armia francuska była już rozbita na północy, a rząd szykował się do opuszczenia Paryża. Wielkiej ofensywy morskiej nie podjęto. Cztery francuskie krążowniki z niszczycielami patrolowały Morze Egejskie, na morze wyszły okręty podwodne, a Brytyjczycy z Aleksandrii ograniczyli się do wypadów wzdłuż wybrzeża Afryki. 12 czerwca włoski okręt podwodny „Dandolo” bez skutku wystrzelił torpedy do francuskich lekkich krążowników, które wyszły w morze po fałszywym meldunku o niemieckich okrętach na Morzu Śródziemnym. W nocy z 11 na 12 czerwca brytyjskie bombowce przyleciały nad Turyn i Genuę, a następnej nocy włoskie lotnictwo zaatakowało Tulon, Bizertę i lotniska na Korsyce. Francuzi postanowili odpowiedzieć z morza.

Operacja „Vado”

Wieczorem 13 czerwca z Tulonu wyszła 3 Eskadra wiceadmirała Émile’a Duplata: cztery krążowniki ciężkie i jedenaście kontrtorpedowców. Pierwsza grupa, z flagowym „Algérie” i „Fochem”, miała ostrzelać Vado i Savonę. Druga, z „Colbertem” i „Dupleix”, czyli okrętami typu Suffren, oraz kontrtorpedowcami „Albatros” i „Vautour”, kierowała się na odcinek wybrzeża między Arenzano a Sestri Ponente pod Genuą. Trzy kontrtorpedowce i okręty podwodne osłaniały całość od strony morza. Tej samej nocy francuskie bombowce zaatakowały włoskie lotniska i zbiorniki w Vado, a brytyjskie samoloty torpedowe Swordfish z lotniska Hyères zaatakowały Genuę.

Około 4:30 14 czerwca „Algérie” otworzył ogień z odległości około 15 kilometrów. Zbiorniki paliwa w Vado stanęły w płomieniach, a dym tak zasłonił cel, że dalsze strzelanie okazało się trudne. „Foch” ostrzeliwał hutę w Savonie, a „Colbert” i „Dupleix” gazownię i zakłady w Sestri Ponente. Odpowiedziały włoskie baterie nadbrzeżne, dwa uzbrojone pontony w porcie genueńskim i pociąg pancerny spod Albisoli. Jedyny skuteczny strzał oddała bateria „Mameli” w Pegli: pocisk kalibru 152 mm przebił kotłownię kontrtorpedowca „Albatros”, zabijając dwunastu marynarzy. Kontrtorpedowiec „Aigle” uciszył baterię na przylądku Vado.

Włoska marynarka nie miała w pobliżu żadnych większych okrętów, bo na początku wojny przeniosła flotę do portów południowych Włoch. Na Francuzów rzuciły się więc jednostki, które akurat były na miejscu. Stary torpedowiec „Calatafimi” porucznika Giuseppe Brignolego, eskortujący stawiacz min, podszedł w porannej mgle do zespołu krążowników i wystrzelił torpedy do „Colberta” i „Dupleix”, ale chybił. Cztery kutry torpedowe 13 Flotylli MAS zaatakowały „Algérie” i „Focha” w pobliżu Bergeggi; MAS 539 podszedł na około 1800 metrów, lecz wszystkie torpedy minęły cele, a dwa kutry odniosły uszkodzenia od odłamków. Załoga „Calatafimi” była przekonana, że błysk trafienia w „Albatrosa” był wybuchem jej torpedy, i włoska propaganda przedstawiła wycofanie się Francuzów jako skutek kontrataku. W rzeczywistości zespół francuski kończył ostrzał zgodnie z planem i przed południem wrócił do Tulonu. Brignole dostał Złoty Medal za Męstwo Wojskowe.

Skutki materialne były niewielkie. Francuzi wystrzelili około 1500 pocisków, Włosi około 300, a sami Francuzi przyznali później, że wyniki ostrzału lądu były „prawie żadne”. W Savonie zginęło według włoskich danych sześć osób, a 22 zostały ranne. Większe znaczenie miała lekcja: francuska eskadra podeszła do włoskich wybrzeży i odeszła niezauważona przez lotnictwo, a włoskie samoloty wystartowały dopiero kilka godzin po ataku. Ostrzał w dniu zajęcia Paryża upokorzył dyktatora, który zażądał od armii szybkich „małych operacji ofensywnych” na granicy alpejskiej, co przyspieszyło przygotowania do włoskiego natarcia na Francję.

„La Curieuse” i „Provana”

Włochy weszły do wojny z dużą flotą podwodną, a część okrętów od 10 czerwca czatowała na szlakach między Francją a Afryką Północną. Po południu 16 czerwca, około 80 mil morskich od Oranu, okręt podwodny „Andrea Provana” typu Marcello zaatakował płynący do Marsylii konwój pięciu statków, eskortowany przez awiza „Commandant Bory” i „La Curieuse”. Dwie torpedy minęły cele, jedna z nich o niespełna 200 metrów od „La Curieuse”. Awizo poszło po śladzie torped i obrzuciło miejsce, z którego je wystrzelono, bombami głębinowymi. Uszkodzony okręt podwodny wynurzył się zaledwie kilkaset metrów od Francuzów. Dowódca „La Curieuse” uznał, że jest za blisko na ogień z dział, i staranował go w chwili, gdy załoga zaczynała wychodzić na pokład. „Provana” przełamała się i zatonęła z całą załogą, liczącą według włoskich źródeł 62 ludzi. Ciężko uszkodzone awizo wróciło do Oranu. W niektórych zestawieniach pojawia się nazwa „Provano”; okręt nazywał się „Andrea Provana”, a część opracowań, w tym anglojęzycznych, datuje jego zatopienie na 17 czerwca. Szczegółowe relacje francuskie i włoskie wskazują na popołudnie 16 czerwca. Był to jedyny włoski okręt podwodny zatopiony przez marynarkę francuską.

Bardia i ostatnie naloty

Na wschodzie Morza Śródziemnego od maja stał w Aleksandrii francuski zespół wiceadmirała René-Émile’a Godfroya z pancernikiem „Lorraine”, działający razem z Flotą Śródziemnomorską admirała Andrew Cunninghama. W nocy z 20 na 21 czerwca „Lorraine”, brytyjskie krążowniki lekkie „Orion” i „Neptune”, australijski krążownik „Sydney” i kilka niszczycieli podeszły pod Bardię w Libii Włoskiej, niedaleko granicy egipskiej. Rano 21 czerwca okręty przez około dwadzieścia minut ostrzeliwały port i obóz wojskowy. Szkody były niewielkie, a wodnosamolot z „Sydney”, korygujący ogień, ostrzelały omyłkowo brytyjskie myśliwce. Była to ostatnia wspólna operacja flot brytyjskiej i francuskiej przed kapitulacją Francji.

Niekiedy wspomina się także o nalotach francuskiego lotnictwa morskiego na Tarent i Livorno. Nalotu na Tarent w tych dniach nie potwierdzają wiarygodne źródła. Livorno rzeczywiście było celem: w nocy z 15 na 16 czerwca nad miastem pojawił się czterosilnikowy Farman „Jules Verne” lotnictwa morskiego, ten sam, który tydzień wcześniej jako pierwszy samolot aliancki zbombardował Berlin, ale jego bomby wywołały tylko niewielkie pożary pod miastem. W nocy z 16 na 17 czerwca inny Farman marynarki z Oranu zbombardował fabrykę Solvay w Rosignano. 22 czerwca, na dwa dni przed rozejmem z Włochami, francuskie bombowce znów zaatakowały Livorno, trafiając dworzec portowy, hotel i kąpielisko; według części opracowań były to samoloty marynarki, według włoskiego historyka lotnictwa Giorgia Bonaciny bombowce LeO 451 Armée de l’Air z Istres. W tych samych dniach francuskie lotnictwo z Afryki Północnej zbombardowało Cagliari, Trapani i Palermo.

Flota w chwili rozejmu

Te akcje toczyły się w cieniu klęski na lądzie. 16 czerwca wieczorem rząd Paula Reynauda ustąpił, a nowy premier, marszałek Philippe Pétain, poprosił Niemców o warunki zawieszenia broni. Darlan, który jeszcze na początku czerwca groził, że w razie kapitulacji poprowadzi flotę do walki pod brytyjską banderą, wszedł do rządu Pétaina jako minister marynarki i poparł prośbę o rozejm, pod warunkiem że flota nie dostanie się w ręce Niemców. Brytyjczykom, Winstonowi Churchillowi w Briare 12 czerwca i pierwszemu lordowi morskiemu Dudleyowi Poundowi 18 czerwca w Bordeaux, dawał słowo, że żaden okręt francuski nie zostanie im wydany. Gdy Niemcy zbliżali się do portów atlantyckich, nakazał okrętom z portów atlantyckich odpłynąć do Afryki; mniejsze jednostki z Bretanii i znad kanału La Manche schroniły się w portach brytyjskich, a niedokończone pancerniki „Richelieu” i „Jean Bart” uciekły do Dakaru i Casablanki.

Flota francuska zakończyła kampanię właściwie nietknięta, rozproszona między Tulonem, Mers-el-Kébir, Aleksandrią, Dakarem, Casablanką i portami brytyjskimi. Rozejm z Niemcami z 22 czerwca przewidywał jej rozbrojenie pod kontrolą niemiecką i włoską, a Niemcy oświadczyli w nim, że nie zamierzają jej wykorzystać do własnych celów. Londyn nie uwierzył tym zapewnieniom. 3 lipca 1940 roku Royal Navy zażądała od francuskiej eskadry w Mers-el-Kébir przyłączenia się do Brytyjczyków, odpłynięcia lub samozatopienia, a po odmowie otworzyła ogień; zginęło blisko 1300 francuskich marynarzy. W Aleksandrii Cunningham i Godfroy porozumieli się pokojowo i francuskie okręty zostały tam unieruchomione. Od tego dnia flota, która w czerwcu ostrzeliwała włoskie wybrzeże, stała się dla Wielkiej Brytanii podejrzanym neutralnym, a dla Darlana i rządu Vichy narzędziem w rozgrywce z obiema stronami. Główne siły Marine nationale zatopiły się same w Tulonie 27 listopada 1942 roku, gdy Niemcy próbowali je przejąć.

Znaczenie

Operacja „Vado” i starcia z drugiej połowy czerwca nie wpłynęły na wynik kampanii, rozstrzygniętej na północy Francji. Pokazały jednak, jak słabo Włochy były przygotowane do wojny na własnym wybrzeżu: brak rozpoznania, opóźniona reakcja lotnictwa i brak współdziałania marynarki z lotnictwem miały się powtórzyć w kolejnych latach, gdy włoskie porty ostrzeliwała i bombardowała już Royal Navy. Zarazem francuska flota, wycofana z wojny w pełni sił po rozejmie, stała się jednym z najważniejszych problemów wojny na Morzu Śródziemnym, a od jej losu zależała w dużej mierze równowaga sił na tym morzu w drugiej połowie 1940 roku, w czasie gdy Malta była już bombardowana przez włoskie lotnictwo.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.