- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 14 czerwca 1940
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Kampania francuska
- Tagi:
- Francja, III Rzesza, Wehrmacht, Fedor von Bock
W piątek 14 czerwca 1940 roku, wczesnym rankiem, do Paryża wkroczyły pierwsze oddziały niemieckiej 18 Armii. Stolica Francji, ogłoszona kilka dni wcześniej miastem otwartym, poddała się bez jednego strzału. Rząd wyjechał z niej cztery dni wcześniej, a za nim co najmniej dwie trzecie mieszkańców. Niemcy zastali puste ulice, zamknięte sklepy i opuszczone kamienice. Przed południem nad wieżą Eiffla i Łukiem Triumfalnym zawisły flagi ze swastyką, a po Polach Elizejskich przemaszerowała niemiecka piechota. Miasto, którego w latach 1914–1918 Niemcy nie zdołali zdobyć mimo czterech lat walk, padło po niespełna pięciu tygodniach kampanii. Okupacja Paryża trwała przeszło cztery lata, do sierpnia 1944 roku.
Bitwa o linię Weyganda
Po zakończeniu ewakuacji z Dunkierki 4 czerwca Francja została na kontynencie sama. W bitwie we Flandrii straciła najlepsze armie, prawie cały sprzęt Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego został na plażach, a Belgia i Holandia skapitulowały. Naczelny wódz gen. Maxime Weygand, który zastąpił w maju Gamelina, zbudował nową linię obrony od ujścia Sommy wzdłuż tej rzeki, kanału Crozat, rzeki Ailette i Aisne aż do linii Maginota. Miał do dyspozycji około 60 dywizji, w większości niepełnych lub już raz rozbitych, oraz brytyjską 51 Dywizję Piechoty (Highland) i resztki brytyjskich oddziałów pancernych. Przeciw nim Niemcy wystawili ponad 130 dywizji, w tym wszystkie dziesięć pancernych, a Luftwaffe panowała w powietrzu. 3 czerwca jej bombowce w operacji „Paula” zaatakowały lotniska i zakłady przemysłowe wokół Paryża, a w mieście i na przedmieściach zginęło ponad dwieście osób, w większości cywilów.
Weygand wiedział, że nie ma sił na ciągły front. Polecił więc obsadzać wsie, lasy i skrzyżowania dróg jako samodzielne punkty oporu, tak zwane jeże, które miały się bronić także w okrążeniu, przepuszczać czołgi i odcinać od nich idącą za nimi piechotę. Francuscy żołnierze wyciągnęli wnioski z majowych klęsk i nauczyli się walczyć z czołgami, a artyleria, uznawana także przez Niemców za znakomitą, strzelała celnie. W rozkazie dziennym z 5 czerwca Weygand pisał, że nadszedł „ostatni kwadrans”, i wzywał żołnierzy, by trzymali się ziemi bez myśli o odwrocie.
5 czerwca o świcie Grupa Armii B gen. płk. Fedora von Bocka uderzyła nad Sommą i Ailette. Tak zaczęła się druga faza kampanii, nazwana w niemieckich planach „Fall Rot” (Plan Czerwony). Pierwsze dni przyniosły napastnikom ciężkie straty. Grupa pancerna gen. Ewalda von Kleista, nacierająca z przyczółków pod Amiens i Péronne, przez dwa dni nie mogła się przebić przez francuską obronę, a niemieckie meldunki mówiły o walce „ciężkiej i kosztownej”, o nieprzyjacielu, który bronił się zaciekle w lasach i zadrzewieniach nawet wtedy, gdy niemieckie oddziały go minęły. Na zachodnim skrzydle, między Abbeville a Amiens, francuski front pękł jednak już 7 czerwca. Korpus pancerny gen. Hermanna Hotha z 7 Dywizją Pancerną gen. Erwina Rommla w dwa dni doszedł do Sekwany pod Rouen, a potem skręcił do morza i 12 czerwca przyjął kapitulację Szkotów i Francuzów w Saint-Valery-en-Caux. Francuska 10 Armia, rozcięta na dwie części, cofała się za Sekwanę.
9 czerwca do natarcia ruszyła nad Aisne Grupa Armii A gen. płk. Gerda von Rundstedta. I tu pierwsze próby przejścia rzeki pod Rethel się nie powiodły, ale po dwóch dniach dywizje pancerne gen. Heinza Guderiana wyszły na otwarte równiny Szampanii i ruszyły na południe, ku Marnie i dalej w stronę granicy szwajcarskiej, na tyły linii Maginota. W tych dniach do walki weszły także polskie oddziały we Francji: od 13 czerwca w Szampanii walczyła 10 Brygada Kawalerii Pancernej gen. bryg. Stanisława Maczka, a w Lotaryngii szykowała się do boju 1 Dywizja Grenadierów gen. bryg. Bolesława Bronisława Ducha.
Decyzja: Paryż nie będzie broniony
Na odcinku paryskim przed Bockiem stała francuska 7 Armia, a w samej stolicy i wokół niej gen. Pierre Héring, gubernator wojskowy Paryża, od 8 czerwca dowodzący także tworzoną naprędce Armią Paryża. Pod naciskiem od północy i wobec przełamania na obu skrzydłach 10 czerwca rząd opuścił Paryż i przeniósł się nad Loarę, w okolice Tours. Tego samego dnia Włochy wypowiedziały wojnę Francji i Wielkiej Brytanii. Z Paryża wyjechała większość ministerstw, ambasad i redakcji gazet. W mieście pozostał prefekt policji Roger Langeron, prefekt departamentu Sekwany i ambasador Stanów Zjednoczonych William Bullitt, który odmówił wyjazdu z rządem, uznając, że jego obecność może się przydać ludności.
Pytanie, czy bronić stolicy, rozstrzygnęło się w ciągu kilku dni. Brytyjczycy namawiali Francuzów, by walczyli o każdą ulicę, bo obrona wielkiego miasta mogła na długo związać niemieckie siły. Premier Paul Reynaud i część ministrów mieli podobne zdanie. Marszałek Philippe Pétain odpowiadał, że obrócenie Paryża w ruinę niczego nie zmieni, a Weygand nie widział sensu walki, która miała zniszczyć miasto, nie dając żadnej nadziei na odwrócenie losów bitwy. Wszyscy mieli przed oczami zniszczenia Warszawy we wrześniu 1939 roku i Rotterdamu w maju 1940 roku. 11 czerwca Weygand postanowił, że Paryż nie będzie broniony, a 12 czerwca, gdy wydał rozkaz ogólnego odwrotu, ogłoszono to oficjalnie. Héring wycofał swoje wojska na południe, za Loarę, a 13 czerwca jego miejsce gubernatora wojskowego Paryża zajął jego zastępca, gen. Henri Dentz – z jednym tylko zadaniem: przekazać miasto nieprzyjacielowi tak, by uniknąć walk i ofiar.
Data wejścia Niemców nie budzi wątpliwości. Datę ogłoszenia Paryża miastem otwartym różne źródła podają różnie: 10, 11, 12 lub 13 czerwca, zależnie od tego, czy mają na myśli pierwsze narady, decyzję Weyganda, oficjalny komunikat czy plakaty rozlepione w mieście. Według francuskich opracowań decyzję podjął Weygand 11 czerwca, a ogłoszono ją następnego dnia.
Rozmowy w Écouen
13 czerwca niemieckie oddziały stały już na północnych przedmieściach. Według relacji z tych dni niemieccy parlamentariusze, którzy próbowali przedostać się do miasta, zostali ostrzelani przez francuskich żołnierzy z oddziałów kolonialnych, którzy nie wiedzieli o decyzji dowództwa, i musieli zawrócić. Niemcy zagrozili wówczas, że jeśli miasto nie przyśle delegacji, zostanie potraktowane jak broniona twierdza. Nad ranem 14 czerwca dwaj oficerowie ze sztabu Dentza, mjr Devouges i towarzyszący mu jako tłumacz por. Holtzer, pojechali przez Sarcelles do zamku w Écouen, gdzie mieściło się niemieckie dowództwo. Przyjął ich ppłk Hans Speidel, późniejszy szef sztabu niemieckiego dowódcy wojskowego we Francji.
Warunki były proste. Wojska francuskie miały zaprzestać oporu na całym obszarze wokół stolicy, według relacji w pierścieniu miejscowości od Saint-Germain-en-Laye i Wersalu po Juvisy, Saint-Maur i Meaux, a francuskie władze miały zapewnić porządek, działanie wodociągów, elektrowni i służb miejskich do chwili przejęcia ich przez Niemców. Mieszkańcy mieli pozostać w domach. Francuscy oficerowie przyjęli warunki, nie mając zresztą żadnego pola manewru. Spór dotyczył głównie przebiegu granic strefy, w której Francuzi mieli złożyć broń.
Wejście Niemców
Około 5.30 rano 14 czerwca pierwsze niemieckie oddziały weszły do miasta przez Porte de la Villette na północnym wschodzie i ulicą Flandryjską skierowały się do centrum. Za nimi przez inne bramy wkroczyły kolejne kolumny, które według ustalonego planu obsadziły główne skrzyżowania, mosty i gmachy publiczne. Według większości opracowań pierwsza do Paryża weszła 87 Dywizja Piechoty gen. Bogislava von Studnitza. Jej dowódca został pierwszym niemieckim komendantem miasta i urządził kwaterę w hotelu Crillon przy placu Zgody. Po ulicach jeździły samochody z głośnikami, które po francusku wzywały mieszkańców, by nie wychodzili z domów, i zapowiadały, że każdy akt wrogości zostanie surowo ukarany. Jeszcze tego samego dnia niemieccy oficerowie zgłosili się w Les Invalides, siedzibie gubernatora wojskowego, i w prefekturze policji. Uprzejmie, ale stanowczo poinformowali Dentza i Langerona, że od tej chwili mają wykonywać polecenia władz okupacyjnych.
Okupanci od pierwszych godzin pokazywali, kto jest panem miasta. Trójkolorowe flagi na ministerstwach, w Zgromadzeniu Narodowym i w Senacie zastąpiono flagami ze swastyką. Na Łuku Triumfalnym, nad Grobem Nieznanego Żołnierza, zawisła ogromna flaga Rzeszy. Na wieżę Eiffla niemieccy żołnierze musieli wejść po schodach, bo Francuzi unieruchomili windy, przecinając liny. Trójkolorową flagę zdjął z niej już 13 czerwca Francuz Lucien Sarniguet, który cztery lata później, w sierpniu 1944 roku, starał się ją tam zawiesić z powrotem. Według popularnej relacji pierwsza niemiecka wojenna bandera ze swastyką była tak wielka, że po kilku godzinach zerwał ją wiatr i trzeba ją było zastąpić mniejszą. Windy uruchomiono ponownie dopiero w 1946 roku.
Po południu pod Łukiem Triumfalnym i na Polach Elizejskich odbyła się pierwsza defilada niemieckiej piechoty z orkiestrą, urządzona przede wszystkim dla operatorów kroniki filmowej i fotografów kompanii propagandowych. Przyjmował ją Bock, który przyjechał tego dnia do zdobytego miasta, a potem objechał je samochodem. Niemieckie defilady na Polach Elizejskich i alei Focha powtarzały się później przez wiele tygodni, niemal codziennie. Zdjęcia żołnierzy maszerujących pod Łukiem Triumfalnym obiegły świat i do dziś są jednym z najbardziej znanych symboli klęski Francji.
Władze okupacyjne od razu wprowadziły godzinę policyjną od 21 do 5 rano i przestawiły zegary o godzinę do przodu, na czas berliński. Mieszkańcy mieli oddać broń, a wkrótce także odbiorniki krótkofalowe. Niemieccy żołnierze dostali surowy rozkaz poprawnego zachowania wobec ludności, a na murach pojawiły się plakaty zachęcające Francuzów, by „zaufali niemieckiemu żołnierzowi”. Paryżanie, którzy zostali w mieście, ze zdumieniem odnotowywali, że okupanci, w większości młodzi, płacą za zakupy, fotografują zabytki i pytają o drogę. Za tą uprzejmością stała jednak przemyślana polityka. Niemcy chcieli spokoju na tyłach, szybkiego uruchomienia gospodarki na swoje potrzeby i pokazania światu, że cywilizowana Francja nie ma czego się bać.
Puste miasto
Paryż, który zastali Niemcy, był miastem wyludnionym. Już od połowy maja przez stolicę przechodziły tłumy uciekinierów z Belgii i północnej Francji, a po 10 czerwca, gdy wyjechał rząd, do ucieczki ruszyli sami paryżanie. Według szacunków francuskich historyków miasto opuściły około dwóch trzecich mieszkańców — z blisko trzech milionów zostało około miliona, a według niektórych relacji mniej, w większości ludzie starsi, ubodzy i ci, którym obowiązki nie pozwalały wyjechać. Na dworcach dochodziło do bójek o miejsca w pociągach, do których w końcu podstawiano wagony towarowe. Drogi na południe zapchały samochody, wozy konne, rowery i piesi pchający wózki z dobytkiem. To francuskie „exode”, wielka ucieczka ludności z maja i czerwca 1940 roku, objęła według różnych szacunków od sześciu do dziesięciu milionów ludzi. Kolumny uciekinierów, ostrzeliwane i bombardowane z powietrza, mieszały się z cofającymi się wojskami i paraliżowały ruch na tyłach frontu.
Dla wielu, którzy zostali, 14 czerwca był dniem żałoby. Tego dnia w swoim mieszkaniu przy rue Weber odebrał sobie życie Thierry de Martel, wybitny chirurg, jeden z twórców francuskiej neurochirurgii i weteran poprzedniej wojny. Wiadomość o jego śmierci stała się dla wielu Francuzów symbolem rozpaczy tych dni. Na rogatkach miasta i w opustoszałych dzielnicach panowała cisza, którą świadkowie zapamiętali bardziej niż odgłosy niemieckich butów.
Upadek Paryża nie oznaczał jeszcze końca kampanii. Rząd francuski przenosił się tego samego dnia z Tours do Bordeaux, a w nim wciąż trwał spór, czy walczyć dalej z imperium kolonialnego, czy prosić o rozejm. Weygand i Pétain uważali już wojnę za przegraną. Grupa Armii C uderzyła 14 czerwca na linię Maginota w Saarze, a dywizje Guderiana zbliżały się do granicy szwajcarskiej, zamykając w okrążeniu wojska francuskie w Lotaryngii i Alzacji.
Znaczenie
Zajęcie Paryża przesądziło o rozstrzygnięciu kampanii francuskiej, choć militarnie było raczej skutkiem klęski niż jej przyczyną. Utrata stolicy, siedziby rządu, władz i najważniejszego węzła komunikacyjnego kraju, w połączeniu z przełamaniem linii Weyganda, odebrała Francuzom resztkę nadziei. W ciągu kilku następnych dni Reynaud ustąpił, a nowy rząd Pétaina 17 czerwca poprosił Niemców o warunki rozejmu, podpisanego 22 czerwca w lesie pod Compiègne. Paryż znalazł się w strefie okupowanej, a rząd zamiast do stolicy przeniósł się latem do uzdrowiska Vichy. Dla świata obraz niemieckich żołnierzy pod Łukiem Triumfalnym oznaczał, że jedna z dwóch wielkich demokracji Europy, mocarstwo uważane do niedawna za pierwszą potęgę militarną kontynentu, przestała się liczyć w wojnie. Wielka Brytania Winstona Churchilla została sama.
Dla Hitlera zdobycie Paryża było osobistym triumfem i odwetem za 1918 rok. W niedzielę 23 czerwca rano (część wcześniejszych relacji podaje datę 28 czerwca) Adolf Hitler przyleciał na lotnisko Le Bourget i w towarzystwie architektów Alberta Speera i Hermanna Gieslera oraz rzeźbiarza Arno Brekera w ciągu około trzech godzin objechał pustą jeszcze o świcie stolicę. Zwiedził operę Garnier, sfotografował się na tarasie Trocadéro na tle wieży Eiffla, długo stał nad grobem Napoleona w Kościele Inwalidów i zakończył na Montmartre. Była to jego jedyna wizyta w Paryżu.
Okupacja stolicy trwała ponad cztery lata. Paryż stał się siedzibą niemieckiego dowództwa wojskowego we Francji, ośrodkiem kolaboracji i grabieży dzieł sztuki, miejscem obław na Żydów, z obławą Vel’ d’Hiv w lipcu 1942 roku na czele, i egzekucji zakładników, ale także konspiracji ruchu oporu. Zakończyły ją powstanie paryskie i wkroczenie wojsk francuskich i amerykańskich 25 sierpnia 1944 roku. Niemiecki komendant miasta gen. Dietrich von Choltitz nie wykonał wtedy rozkazu Hitlera, by zostawić z niego zgliszcza. Decyzja z czerwca 1940 roku, by nie bronić Paryża, ocaliła miasto przed losem Warszawy, ale na cztery lata uczyniła je największą zdobyczą III Rzeszy na Zachodzie.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 14 czerwca 1940 · Działania zbrojneZestrzelenie samolotu „Kaleva”14 czerwca 1940 radzieckie bombowce zestrzeliły nad Zatoką Fińską fiński samolot pasażerski „Kaleva” z Tallinna. Zginęło 9 osób, w tym amerykański kurier.
- 15 czerwca 1940 · PolitykaRadziecka okupacja Litwy15 czerwca 1940 Litwa przyjęła radzieckie ultimatum, prezydent Smetona uciekł do Niemiec, a Armia Czerwona zajęła kraj bez jednego strzału litewskiej armii.
- 16 czerwca 1940 · PolitykaPétain premierem Francji16 czerwca 1940 w Bordeaux Reynaud podał się do dymisji, a prezydent Lebrun powierzył rząd marszałkowi Pétainowi. Tej nocy Francja poprosiła o rozejm.
- 16 czerwca 1940 · PolskaGetto w Kutnie16 czerwca 1940 Niemcy przesiedlili Żydów z Kutna do getta w nieczynnej cukrowni „Konstancja”. Na kilku hektarach stłoczono około 7 tysięcy ludzi.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 10 maja 1940 · Front zachodniNiemcy atakują na Zachodzie10 maja 1940 Wehrmacht uderzył na Holandię, Belgię i Luksemburg. Sprzymierzeni ruszyli w głąb Belgii, a czołgi Kleista weszły w Ardeny, ku Mozie i Francji.
- 24 maja 1940 · Front zachodniRozkaz zatrzymania pod Dunkierką24 maja 1940 Hitler zatwierdził wstrzymanie czołgów przed Dunkierką. Do 26 maja alianci umocnili obronę, a Niemcy zdobyli Boulogne i Calais.
- 20 maja 1940 · Front zachodniNiemcy docierają do kanału La Manche20 maja 1940 czołgi Guderiana zajęły Abbeville, a wieczorem stanęły nad morzem pod Noyelles. Armie sprzymierzonych w Belgii i we Flandrii zostały odcięte.
- 13 maja 1940 · Front zachodniPrzełamanie pod Sedanem13 maja 1940 po ośmiogodzinnym nalocie piechota Guderiana sforsowała Mozę pod Sedanem, a Rommel pod Dinant. 15 maja Niemcy wyszli w otwarte pole.