TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Hitler opuszcza Wilczy Szaniec

Kategoria:
Polityka
Data:
20 listopada 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Adolf Hitler, III Rzesza, Wehrmacht, Armia Czerwona

W poniedziałek 20 listopada 1944 roku po południu Adolf Hitler wsiadł do swojego specjalnego pociągu, stojącego na bocznicy w lesie pod Gierłożą, kilka kilometrów na wschód od Rastenburga, dzisiejszego Kętrzyna. Opuszczał Wilczy Szaniec – kwaterę, z której przez blisko trzy i pół roku kierował wojną na wschodzie. Według ustaleń jego biografa Iana Kershawa pociąg odjechał kwadrans po piętnastej, a do Berlina dotarł nad ranem 21 listopada. Hitler nigdy już do Prus Wschodnich nie wrócił.

W niektórych kalendariach nazwa miasta pojawia się jako „Rastenberg”; poprawnie było to Rastenburg, a sama kwatera leżała nie w mieście, lecz w lesie pod Gierłożą. Często dodaje się też, że w Berlinie Hitler „wkrótce” urządził się w Führerbunkrze. To uproszczenie: w listopadzie pojechał do stolicy przede wszystkim na operację gardła, w grudniu przeniósł się do kwatery na zachodzie Niemiec, skąd kierował ofensywą w Ardenach, a w schronie pod Kancelarią Rzeszy zamieszkał dopiero od połowy stycznia 1945 roku.

Ponad osiemset dni w lesie

Hitler przyjechał do Wilczego Szańca 24 czerwca 1941 roku, dwa dni po ataku na ZSRR. Kwatera, budowana przez Organizację Todta pod przykrywką zakładów chemicznych „Askania”, miała służyć kilka tygodni – tyle, ile według planów miała potrwać kampania przeciw Związkowi Radzieckiemu. Stała się najdłużej używaną siedzibą Hitlera w czasie wojny: spędził w niej łącznie ponad osiemset dni. Przerwy były nieliczne – latem i jesienią 1942 roku oraz na przełomie zimy i wiosny 1943 roku przebywał w kwaterze Werwolf pod Winnicą, a od lutego do połowy lipca 1944 roku w Berghofie w Alpach, gdy w Gierłoży wznoszono nowe, masywne schrony z żelbetu. Około 20 kilometrów dalej, w Mamerkach, mieściła się kwatera Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych (OKH).

To tutaj Hitler przyjmował sojuszników, w tym kilkakrotnie Benito Mussoliniego, i tutaj 20 lipca 1944 roku płk Claus von Stauffenberg zdetonował bombę podczas narady sztabowej. Zamach 20 lipca nie powiódł się, ale Hitler wyszedł z niego z przebitymi bębenkami w uszach, poparzeniami i drzazgami w nogach. Od tego czasu jego zdrowie i zaufanie do generałów wyraźnie się pogorszyły.

Front u bram Prus Wschodnich

Jesienią 1944 roku wojna doszła do granic Rzeszy. Po klęsce Grupy Armii „Środek” latem Armia Czerwona stanęła nad Niemnem i na granicy Prus Wschodnich, a 16 października 3 Front Białoruski rozpoczął operację gąbińsko-gołdapską – pierwszy atak na Prusy Wschodnie. Wojska radzieckie wdarły się kilkadziesiąt kilometrów w głąb prowincji, zajęły Gołdap i podeszły pod Gąbin (Gumbinnen). W Nemmersdorfie żołnierze radzieccy zamordowali niemieckich cywilów, a propaganda Josepha Goebbelsa wykorzystała tę zbrodnię do mobilizowania ludności. Niemcy zatrzymali natarcie, a 5 listopada odbili Gołdap, lecz od frontu dzieliło Wilczy Szaniec już mniej niż sto kilometrów. W prowincji zaczęto powoływać Volkssturm, kopać rowy przeciwczołgowe i wznosić umocnienia.

Według relacji z otoczenia Hitlera jego doradcy, z feldmarszałkiem Wilhelmem Keitelem na czele, od tygodni namawiali go do wyjazdu. Hitler zwlekał. Wyjazd z Prus Wschodnich mógł zostać odczytany jako sygnał, że prowincja jest skazana, a on sam deklarował, że jego obecność podtrzymuje opór żołnierzy i ludności. Prace budowlane przy nowych schronach trwały jeszcze jesienią, jakby kwatera miała służyć nadal. Ostatecznie decyzję przesądziły dwie sprawy: zdrowie Hitlera i planowana ofensywa na zachodzie, którą chciał prowadzić z bliska.

Spotykana w niektórych opracowaniach informacja, że 20 listopada Rosjanie stali już pod Węgorzewem (Angerburgiem), kilkanaście kilometrów od kwatery, jest nieścisła: front zatrzymał się w listopadzie znacznie dalej na wschód, a Węgorzewo Armia Czerwona zajęła dopiero 24 stycznia 1945 roku.

Chory przywódca

Stan zdrowia Hitlera był jesienią 1944 roku zły. Po zamachu skarżył się na bóle głowy i uszu, nasiliło się drżenie lewej ręki. Pod koniec września zachorował na żółtaczkę i przez kilka dni nie wstawał z łóżka. Jego osobisty lekarz Theo Morell podawał mu codziennie zastrzyki i dziesiątki preparatów, w tym tabletki przeciw wzdęciom zawierające strychninę i atropinę. Gdy na początku października inni lekarze z otoczenia Hitlera – Karl Brandt, Hanns von Hasselbach i laryngolog Erwin Giesing – zakwestionowali tę kurację, Hitler stanął po stronie Morella, a krytyków odsunął. Historycy do dziś spierają się, na ile leki Morella szkodziły pacjentowi; pewne jest, że Hitler był od nich coraz bardziej zależny.

Od kilku tygodni Hitler miał też chrypkę. Okazało się, że na strunie głosowej wyrósł polip – podobny do tego, który usunięto mu w 1935 roku. Operację mógł przeprowadzić tylko w Berlinie. To był bezpośredni powód podróży.

Berlin, Ziegenberg i bunkier

W Berlinie Hitler zamieszkał w swoich pomieszczeniach w Kancelarii Rzeszy, częściowo już uszkodzonej przez naloty. 22 listopada berliński laryngolog prof. Carl Otto von Eicken – ten sam, który operował go w 1935 roku – usunął mu polip ze struny głosowej. Badanie wykazało, że zmiana była łagodna, co uspokoiło Hitlera, który obawiał się raka krtani, choroby, na którą zmarł cesarz Fryderyk III. Przez kilka dni po zabiegu nie wolno mu było mówić; porozumiewał się szeptem i na kartkach. Już wcześniej przestał występować publicznie: w listopadowej rocznicy puczu monachijskiego jego odezwę odczytał Heinrich Himmler, a za granicą krążyły pogłoski o jego ciężkiej chorobie, a nawet śmierci.

Pobyt w Berlinie służył także przygotowaniu ofensywy, którą Hitler ogłosił generałom jeszcze 16 września w Wilczym Szańcu: uderzenia w Ardenach, mającego rozdzielić wojska brytyjskie i amerykańskie i odzyskać Antwerpię. Wieczorem 10 grudnia wyjechał pociągiem na zachód, a nazajutrz dotarł do kwatery Adlerhorst (Orle Gniazdo) w Ziegenbergu pod Bad Nauheim w Hesji. Stamtąd kierował ofensywą w Ardenach, rozpoczętą 16 grudnia. Gdy się załamała, a 12 stycznia 1945 roku Armia Czerwona ruszyła znad Wisły, Hitler 15 stycznia wsiadł do pociągu do Berlina i dotarł tam następnego dnia.

Od 16 stycznia 1945 roku jego siedzibą stał się Führerbunker – schron pod ogrodem Kancelarii Rzeszy, rozbudowany w latach 1943–1944. Początkowo Hitler korzystał jeszcze z pomieszczeń w samym gmachu, ale po ciężkim nalocie na Berlin 3 lutego coraz więcej czasu spędzał pod ziemią. Stolicy już nie opuścił. Tam 30 kwietnia 1945 roku popełnił samobójstwo.

Koniec kwatery

Po wyjeździe Hitlera wywieziono z Gierłoży dokumenty i ważniejsze urządzenia, a w kwaterze pozostała jedynie załoga. Według części opracowań już kilka dni później wydano rozkaz przygotowania obiektu do zniszczenia. Pod koniec stycznia 1945 roku, w czasie operacji wschodniopruskiej, przez krótki czas korzystał z niej sztab 4 Armii gen. Friedricha Hoßbacha, który 22 stycznia bez zgody Hitlera nakazał odwrót znad Wielkich Jezior Mazurskich i został za to odwołany. W nocy z 24 na 25 stycznia niemieccy saperzy wysadzili schrony; na jeden ciężki bunkier zużywano kilka ton materiału wybuchowego. Wiele żelbetowych konstrukcji tylko pękło i przesunęło się. 27 stycznia ruiny zajęły oddziały radzieckiej 31 Armii. Teren, zaminowany dziesiątkami tysięcy min, rozminowywano do 1955 roku.

Miejsce w wojnie

Wyjazd z Wilczego Szańca nie był sam w sobie wydarzeniem wojskowym, ale wyznaczył koniec pewnej epoki. Kwatera w mazurskim lesie była symbolem wojny prowadzonej daleko od Niemiec – wojny, w której Hitler przesuwał na mapach armie stojące pod Moskwą, nad Wołgą i na Kaukazie. W listopadzie 1944 roku front dotarł niemal pod jej ogrodzenie, a przywódca Rzeszy, schorowany i coraz bardziej odcięty od rzeczywistości, wycofał się do stolicy, by stamtąd i z Ziegenbergu postawić wszystko na jedną kartę w Ardenach. Od tej chwili kolejne decyzje zapadały w coraz ciaśniejszym kręgu i coraz bliżej ruin Berlina, aż po ostatnie tygodnie w bunkrze.

Dla mieszkańców Prus Wschodnich wyjazd Hitlera nie zmienił niczego od razu – nie ogłoszono go, a ewakuacji ludności władze partyjne z gauleiterem Erichem Kochem na czele zakazywały aż do ostatniej chwili. Gdy w styczniu 1945 roku Armia Czerwona ruszyła do decydującego natarcia, setki tysięcy cywilów uciekały w mrozie, często za późno. Ruiny kwatery w Gierłoży, dziś w granicach Polski, są jednym z najbardziej znanych śladów tamtej wojny w regionie.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.